5 Pułk Piechoty Legionów

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy 5 Pułku Piechoty Legionów. Zobacz też: 5 Pułk Piechoty – inne pułki piechoty z numerem 5.
5 Pułk Piechoty Legionów
Ag virtuti.jpg
Odznaka 5 pp.jpg
Historia
Państwo  Polska
Sformowanie 1918
Rozformowanie 1939
Nazwa wyróżniająca Legionów
Patron Józef Piłsudski[1]
Tradycje
Święto 18 grudnia[2]
Nadanie sztandaru 3 grudnia 1920
Rodowód 5 Pułk Piechoty (LP)
Tradycje jednostki kontynuuje lub kontynuowały 5 Pułk Zmechanizowany
12 Brygada Zmechanizowana
Dowódcy
Pierwszy kpt. Michał Tokarzewski-Karaszewicz
Ostatni ppłk Kazimierz Bąbiński
Działania zbrojne
wojna polsko-bolszewicka, kampania wrześniowa
Organizacja
Dyslokacja Wilno
Podporządkowanie 1 Dywizja Piechoty Legionów
Rodzaj wojsk piechota

5 Pułk Piechoty Legionów Józefa Piłsudskiego (5 pp Leg.) – oddział piechoty Wojska Polskiego w latach 1918-1939.

Spis treści

[edytuj] Odtworzenie pułku i udział w wojnie polsko-ukraińskiej (1918-1919)

Żeby przedstawić dzieje pułku, trzeba przypomnieć co działo się na ziemiach polskich w ostatnich miesiącach 1918 roku. Niemiecka i austriacka armia opuszczała swoje garnizony[3]. Dzika demobilizacja powodowała przemarsze i przejazdy przez ziemie polskie żołnierzy i jeńców różnych armii i narodowości. Tak wytworzony chaos mógł sprzyjać nagłym i krwawym przewrotom, które mogły zachwiać powstającym z gruzów i niewoli młodym Państwem Polskim[3]. Rosyjska czerwona gwardia zajmowała wschodnie i północne nasze rubieże. Niemcy trzymali na granicach zachodnich w swoich rękach ziemie zaboru pruskiego[3]. Czesi zajęli Śląsk Cieszyński, Ukraińcy Małopolskę wschodnią z Lwowem aż po Przemyśl włącznie[3]. Rozpoczęło się w kraju rozbrajanie okupantów, a przeprowadziła je przygotowywana i organizowana przez szereg lat przez Józefa Piłsudskiego[4] Polska Organizacja Wojskowa.

Siła oręża miała dyktować w tym czasie prawa Europie, więc organizacja oddziałów Wojska Polskiego stała się jedynym ratunkiem[3]. Lwów wołał o pomoc, gdzie na ulicach miasta walczyły bohaterskie dzieci polskie. Trzeba było Orlętom Lwowskim śpieszyć z odsieczą. W ostatnich dniach października, znajdująca się w Krakowie garstka piątaków z kpt. Karaszewiczem-Tokarzewskim postanowiła zorganizować swój dawny 5 pp[3]. Tradycja pułku oraz wysoka ambicja i poczucie swojej wartości jako żołnierzy polskich kazała powziąć myśl, żeby pierwszymi oddziałami powstającymi w odradzającej się Ojczyźnie nie były nowe jednostki, ale wskrzeszone dawne legionowe[3] zapisane bohatersko w historii walk o niepodległość.

Na początku listopada 1918 w Krakowie kpt. Michał Karaszewicz-Tokarzewski przystąpił do organizacji 5 Pułku Piechoty Legionów[5]. 10 listopada pierwszy oddział pułku pod dowództwem mjr Juliana Stachiewicza wyjechał pod Przemyśl i w ciągu kolejnych dwóch dni wziął udział w walkach z Ukraińcami o miasto. W składzie grupy znalazł się zalążek I batalionu kpt. Henryka Krok-Paszkowskiego , a w nim 1 kompania kpt. Władysława Bortnowskiego, która torując sobie drogę granatami ręcznymi osiągnęła przeciwległy brzeg rzeki [6]. Pluton ppor. Krasickiego wziął do niewoli oficera i 20 Ukraińców oraz karabin maszynowy. W mieście toczyła się gwałtowna walka uliczna przeciwko znajdującym się w oknach karabinom maszynowym. Na ul. Dworskiego padł zabity pchor. Smoleński [6]. Dowodzenie oddziałem przejął st. żołn. Jan Czylak. Na wysuniętej ku nieprzyjacielowi placówce utrzymał się ppor. Zajchowski, z której nie ustąpił pomimo ataków nieprzyjaciela przez całą noc z 11 na 12 listopada [6]. Wprowadzone zostało działo dla skuteczniejszego zwalczania gniazd karabinów maszynowych. 12 listopada po gwałtownym ataku zostały zdobyte mosty na Sanie, a następnie opanowane całe miasto [5]. 17 listopada do Przemyśla przybyły z Rzeszowa dwie kompanie POW z oddziałem karabinów maszynowych pod dowództwem ppor. Tadeusza Münnicha. Pozwoliło to rozwinąć I batalion do stanu czterech kompanii strzeleckich, kompanii karabinów maszynowych i plutonu saperów.

19 listopada I batalion pod dowództwem kpt. Krok-Paszkowskiego [7] wraz z dowódcą pułku, ppłk. Karaszewicz-Tokarzewskim wyjechał na odsiecz Lwowa. Do Lwowa przybył następnego dnia. Pułkownik Karaszewicz-Tokarzewski objął dowództwo nad wszystkimi oddziałami w mieście. Uderzenie miało pójść od zachodniej strony miasta. I batalion pułku, znajdujący się w składzie grupy południowej, miał wykonać manewr oskrzydlający [7]. Batalion uderzył i zajął Snopków, Pohulankę i cmentarz Łyczakowski. 3 kompania dowodzona przez por. Krasickiego wyróżniła się w walce o dworzec na Łyczakowie [7]. Podczas walki, ogień nieprzyjacielski utrudniał opanowanie dworca. Ppor. Holinkowski podszedł z trzema legionistami do stacji i zdobył stojące tam ukraińskie karabiny maszynowe. Otworzył z nich ogień na czterodziałową baterię, która stała w pobliżu. Zmusił ukraińską obsługę do odwrotu, umożliwiając równocześnie batalionowi przesunięcie się w głąb przedmieść Łyczakowa [7]. Podobne walki toczyła 4 kompania por. Münnicha o koszary na Łyczakowie. W walce z kompanią strzelców siczowych zdobyła dwa działa, trzy karabiny maszynowe oraz około 120 koni [7]. Ze względu na zmęczenie żołnierzy, z nastaniem zmroku walki ustały.Po dwudniowych zaciętych walkach ulicznych, 22 listopada Lwów znalazł się w polskich rękach. Dowódca sił lwowskich ppłk. Karaszewicz-Tokarzewski tak napisał w swoim raporcie z dnia 8 grudnia 1918 roku:

Quote-alpha.png
”O wzięciu Lwowa i wycofaniu się Rusinów zdecydowało otoczenie Lwowa od strony południowej i wschodniej przez siły ekspedycji i opanowanie górujących w tej stronie nad miastem wzgórz...Na pochwałę zasługuje baon I-szy 5 pułku piechoty Leg. za zdobycie przedmieścia, koszar i dworca Łyczakowa”[7].

Jeszcze przez cztery miesiące walczył pułk z Ukraińcami, którzy starali się zdobyć miasto. 29 i 30 listopada , I batalion wraz z dwoma pociągami pancernymi ruszył drogą na Sichów i dalej na południe. 3 kompania w walce pod Dawidowem zdobyła dwa karabiny maszynowe i paru jeńców [8]. II batalion pod dowództwem kpt. Kordiana Zamorskiego ruszył na Basiówkę, a następnie Obroszyn i Staczany, a 30 listopada przeprowadził natarcie przy pomocy pociągu pancernego na wieś Nawarię [8], którą zdobył po parogodzinnej walce. Po wykonaniu zadań, bataliony powróciły do Lwowa. 2 i 3 grudnia obydwa bataliony zasilone artylerią przeprowadziły wypad na wsie Sroki Lwowskie, Kamienopol i Podborce [8]. Pomimo dwugodzinnego przygotowania artyleryjskiego, natarcie batalionów od północy i zachodu nie udało się. Zdobyto wprawdzie Sroki Lwowskie i las Kamieniopolski, ale dalsze natarcie zostało przez nieprzyjaciela zatrzymane. Zziębnięci i wyczerpani żołnierze, ostrzeliwani z flanki przez karabiny maszynowe dotarli pod Podborce, ale nie zdołali się wedrzeć do wsi. 3 stycznia od strony Miklaszewa nadeszły ukraińskie odwody i bataliony zmuszone zostały do wycofania się [8]. Dzięki wypadom pułku, nieprzyjaciel został zatrzymany w należytej odległości od Lwowa, umożliwiając ludności cywilnej normalne życie. 7 grudnia II batalion przeprowadził wypad na Winniki [8], a I batalion walczył od 8 stycznia na północ od Lwowa w okolicy wsi Zboiska-Malechów-Laszki Murowane.

13 grudnia kpt. Czesław Zajączkowski ze swoją 10 kompanią, plutonem saperów oraz Legią oficerską przeprowadził wypad na miasteczko Janów [9]. Nieprzyjaciel został wyparty z miasteczka, a kompania zdobyła 102 jeńców z trzema oficerami oraz 8 karabinów maszynowych. Podczas powrotu do Lwowa, pod wsią Maleszczyce idący z ubezpieczeniem dowódca kompanii został otoczony i wzięty do niewoli [9]. Nadbiegająca kompania w walce na bagnety uwolniła pobitego do nieprzytomności kpt. Zajączkowskiego, zabijając lub śmiertelnie raniąc 23 Ukraińców. 19 grudnia I batalion kpt. Stanisława Kozickiego przeprowadził natarcie na Małą Sołonkę, biorąc do niewoli 8 jeńców i zdobywając karabin maszynowy [9]. 27 grudnia nieprzyjaciel przeszedł do natarcia po silnym przygotowaniu artyleryjskim. Na pozycje zajmowane przez 5 pułk w Krzywczycach oraz Pasiekach Miejskich natarcie nieprzyjaciela było bardzo mocne. W południe nieprzyjacielowi udało się zepchnąć linię placówek pułku w Krzywczycach, dlatego też II batalion musiał się wycofać na zachodni skraj wsi. Odwodowa 3 kompania I batalionu oraz 10 i 12 kompania III batalionu kontratakując wyparły Ukraińców z zajętych stanowisk [10]. Karabiny maszynowe 3 kompanii poczyniły w szeregach wroga spore straty. Na całym odcinku trwała zacięta bitwa. Nieprzyjaciel atakował pozycje pułku, ale każdy atak był odpierany z dużymi stratami wśród oddziałów wroga. Nieprzyjacielowi do wieczora 27 grudnia nie udało się zdobyć naszych pozycji. Podczas walk wielką usługę oddał patrol telefoniczny kpr. Batowskiego, który wezwał na pomoc artylerię i wskazywał jej cele [10].

Przez noc z 27 na 28 grudnia nieprzyjaciel ponawiał ataki, które, jednak nie przyniosły żadnych efektów. Walki obronne trwały aż do końca grudnia. Zamiarem nieprzyjaciela było ponowne opanowanie Lwowa. Dnie od 28 do 31 grudnia to okres wielkiej bitwy jaka rozegrała się w okolicach miasta. Żołnierze 5 pułku potrafili przezwyciężyć wszelkie trudy i niebezpieczeństwa, a zadając Ukraińcom straty zyskiwał na pewności siebie [10]. Cały styczeń i luty 1919 roku pułk walczył na odcinkach Zboisk-Krzywczyc-Majerówki-Pasiek Miejskich i Sichowa. Próby podejścia nieprzyjaciela na pozycje pułku zostały krwawo odparte przez I batalion. 5 pułk w składzie trzech batalionów został wycofany z frontu ukraińskiego w pierwszych dniach marca 1919 roku [11].

Boje detaszowanego IV batalionu w Małopolsce Wschodniej
IV batalion kpt. Jerzego Błeszyńskiego złożony z pięciu kompanii strzeleckich i kompanii karabinów maszynowych pozostał we Lwowie i do maja prowadził ciężkie walki obronne. W marcu prowadził walki na linii placówek przed Lwowem, a 4 kwietnia 16 kompania przeprowadziła wypad na cegielnię w kierunku Sichowa [11]. W walce zdobyto karabin maszynowy i wzięto do niewoli 25 jeńców. W walce wyróżnił się legionista Jan Żbicki, który rzucając granatami w okna zniszczył ukraińskie gniazdo oporu. Został ranny, ale uratował tym swojego dowódcę kompanii. Niestety, kompania musiała się wycofać, ponieważ nieprzyjaciel przeszedł do natarcia przy wsparcu swego pociągu pancernego. W związku z działaniem zaczepnym grup polskich w Małopolsce, zostało zarządzone uderzenie IV batalionu pułku na kluczową pozycję ukraińską Czartowską Skałę [11]. Była, to silnie rozbudowana pozycja, która na północy łączyła się z pozycjami we wsi Lesienice, a na południu w rejonie Młynowców. 16 kompania wymaszerowała z Lwowa w nocy z 14 na 15 kwietnia, której zadaniem było natarcie i zdobycie Czartowskiej Skały. Pod Młynowcami na nieprzyjaciela natarła 14 kompania, żeby związać walką i odciągnąć odwody z Winnik tak, aby nie mogły być użyte przeciw atakującej 16 kompanii [12]. Brawurowe natarcie 16 kompanii pod dowództwem ppor. Muzyki zakończyło się zdobyciem trzech rzędów okopów w lesie pod Lesienicami. Gwałtowny atak przeraził nieprzyjaciela i Czartowska Skała została zdobyta [12], a 14 kompania atakująca Lesienice wyparła z niej nieprzyjaciela i odrzuciła go za tor kolejowy Lwów-Krasne zajmując wieś. Kompanie przeszły do ataku za wycofującym się nieprzyjacielem i około 7 rano zdobyły Winniki. Przed południem przybyły oddziały strzelców lwowskich, które obsadziły Winniki, natomiast kompanie obsadziły Lesienice i Czartowską Skałę. Nocą z 15 na 16 kwietnia Ukraińcy natarli na Winniki i wyparli z niej strzelców lwowskich, następnie opanowali Młynowce i ruszyli na skrzydło półbatalionu 5 pułku [12]. 14 i 16 kompania w ciężkich warunkach wycofały się do 13 kompanii stojącej w Krzywczycach. Ppor. Kopański z 16 kompanii osłaniał odwrót półbatalionu. Zmianie sytuacji nie pomogły nawet przysłane posiłki 36 pułku Legii Akademickiej, które zmuszone zostały do odwrotu. Dowódca IV batalionu kpt. Błeszyński ocenił sytuację i nakazał swoim kompaniom przejść do przeciwnatarcia. Od strony Majerówki ruszyła 17 kompania wzmocniona kompanią 36 pułku, kompanie 14 i 16 uderzyły na Lesienice i Czartowską Skałę, a od szosy do Winnik nacierała kompania 36 pułku i szwadron kawalerii [12].

Na poprzednie stanowiska doszła jako pierwsza 14 i 16 kompania, która odrzuciła w natarciu batalion ukraiński i w 10 minut później doszła do Czartowskiej Skały [13] biorąc jeńców, armaty i inny sprzęt wojenny. 20 kwietnia kompanie 14 i 16 uczestniczyły wspólnie z brygadą lwowską w ataku podczas, którego zdobyły górę Kopań biorąc jeńców oraz kasę kompanijną. IV batalion podczas walk w dniach 15, 16 i 20 kwietnia wziął do niewoli 3 oficerów, 200 szeregowych, 2 armaty, 12 karabinów maszynowych, kuchnie polowe i inny sprzęt wojenny [13]. Batalion w końcu kwietnia przeprowadził w sile czterech kompanii uderzenie na Prusy, Kamienopol i Podborce. Opanował wyznaczone wsie pomimo silnego ognia ukraińskich karabinów maszynowych. Uczestniczył w polskiej ofensywie na Zbrucz [13], która ostatecznie odrzuciła Ukraińców aż na starą granicę galicyjską [5]. W walkach pod Lwowem i w ofensywie na Zbrucz detaszowany IV batalion 5 pułku piechoty legionów wykonał wielką pracę, a za boje otrzymał szereg pochwał. Wielu oficerów i szeregowych w rozkazach wyższych przełożonych zostało wyróżnionych, jako godnych naśladowania [13]. Po wcieleniu rekrutów i krótkim szkoleniu w rejonie Komorowa niedaleko Ostrowi Mazowieckiej, bataliony pułku wyruszyły na front litewsko-białoruski. Pułk wszedł w tym czasie w skład utworzonej 2 Dywizji Piechoty Legionów[5][14].

[edytuj] W wojnie polsko-bolszewickiej (1919-1920)

29 lipca - 3 sierpnia 1920

5 pp zdobył Lidę 17 kwietnia, a następnie został przewieziony do Wilna. Wspomagał tam walczącą kawalerię płk. Beliny[15]. Pułk walczył na Litwie przez całą wiosnę i lato. Zdobył Nową Wilejkę, Podbrodzie, walczył pod Mejszagołą, Rukojniami i doszedł do Dźwiny. We wrześniu 1919 roku walczył na północnym odcinku frontu wzdłuż rzeki Dźwiny. Pod Dryssą i Krasławkami zlikwidował rosyjskie przyczółki[15]. W rejonie Święcan nastąpił krótki odpoczynek, a pod koniec grudnia 5 pp ponownie wyruszył na Dźwinę, aby wspólnie z oddziałami wojsk łotewskich zdobyć twierdzę w Dynaburgu. 3 stycznia 1920 r. pułk sforsował po lodzie zamarzniętą Dźwinę i otoczył Dynaburg od wschodu. Zamknął tym samym drogę odwrotu wojskom radzieckim[15]. Prowadził tam działania zaczepne i doszedł pod koniec stycznia do jeziora Osweja. Opuścił Dynaburg w kwietniu i został przeniesiony w rejon koncentracji 3 Armii dowodzonej przez gen. Śmigłego-Rydza. 26 maja w wyniku wiosennej ofensywy wojska polskiego na Ukrainie, pułk po starciu pod Kropiwną zajął Żytomierz[15]. 8 maja wkroczył pułk do Kijowa i toczył przez najbliższy miesiąc ciężkie walki obronne na lewym brzegu Dniepru[16]. . Walczył pod Browarami, Horochowatką i Olszanicą. 10 czerwca zagrożony okrążeniem opuścił Kijów[16].

Pułk maszerował w czasie odwrotu w straży przedniej 3 Armii. Na linii rzeki Zdwiż napotkał jednostki grupy Golikowa, które zagradzały dalszą drogę marszu. W nocy z 11 na 12 czerwca stoczył z nią zażartą walkę koło Borodjanki, otwierając drogę armii na zachód. W czasie walki ranny został dowódca pułku mjr. Dobrodzicki, po, którym dowodzenie objął kpt. Skwarczyński[16]. W czerwcu i lipcu prowadził pułk walki odwrotowe z oddziałami Armii Konnej Siemiona Budionnego. Walcząc z piechotą i kawalerią rosyjską, pułk wycofał się nad Styr, a następnie nad Bug w rejon Włodawy. W okolicach Lubartowa po oderwaniu się od nieprzyjaciela nastąpiła koncentracja oddziałów. Pułk wraz z innymi oddziałami 1 DP Legionów wziął udział w polskiej kontrofensywie znad Wieprza na skrzydło i tyły wojsk rosyjskich[16].

16 sierpnia rano pułk zajął Parczew, a następnie opanował Białą Podlaską i Międzyrzecz. Część pododdziałów pułku uczestniczyła 22 sierpnia w walkach o Białystok[17]. Na początku września pułk znalazł się na przedpolu Grodna i obsadził odcinek na rzece Sidrze[17]. Pułk jako straż przednia północnej grupy manewrowej walczył na Suwalszczyźnie z Litwinami, a po rozbiciu ich wojsk i zdobyciu Sejn został skierowany na Lidę. Miał tam wyjść na tyły 3 Armii rosyjskiej walczącej pod Grodnem[17]. 28 września toczył walki o zdobycie i utrzymanie Lidy. Znajdowały się tam osaczone dywizje przeciwnika, które usiłowały wydostać się z okrążenia. Pułk po zwycięskich bojach pod Lidą prowadził działania pościgowe. Walczył pod Nowym Siodłem i pod Piasecznem, gdzie zdobył m.in. pociąg pancerny[17]. Zawieszenie broni zastało pułk w dniu 14 października pod Mińskiem Lit. w rejonie Radoszkowic. W wojnie polsko-radzieckiej 5 pułk piechoty Legionów poniósł znaczne straty. Zginęło 29 oficerów i 308 szeregowych, a rannych zostało 1039 oficerów i szeregowych[17].

Za udział w wojnie z bolszewikami sztandar 5 Pułku został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari

[edytuj] Pułk w okresie pokoju

Po zakończeniu działań wojennych i zawarciu pokoju w marcu 1921 roku, 5 pułk został skierowany na linię demarkacyjną polsko-litewską do Lebiediewa. Przez 4 miesiące pełnił tam służbę patrolową. W lipcu 1921 roku przeszedł do Lidy, gdzie został zakwaterowany w dawnych koszarach rosyjskich. Pułk organizacyjnie w dalszym ciągu pozostał w składzie 1 DPLeg. Jesienią 1922 roku został z Lidy przeniesiony do Wilna[18]. Wspólnie z 1 ppLeg. zajął koszary za Wilią na Śnipiszkach. W 1927 roku koszary otrzymały imię „1 Brygady legionów Komendanta Józefa Piłsudskiego”[18]. Przejście pułku do Wilna było bardzo korzystne, ponieważ obok koszar znajdował się obszerny plac na zbiórki i ćwiczenia. Można było na, nim prowadzić szkolenie w zakresie pojedynczego strzelca i drużyny. Była tam również strzelnica zbudowana przez pułk i place sportowe[18].

Plutony pułku na szkolenie plutonu maszerowały do odległego od Wilna obozu w Kojranach, natomiast zajęcia zgrywające kompanię i batalion odbywały się w Bezdanach, a później na poligonie „Pohulanka”[19]. W pułku panowała specyficzna atmosfera, przesiąknięta tradycją legionową. Zachowana została nazwa „legionista” dla określenia szeregowych i nieformalna nazwa pułku „Zuchowaci”[19]. W pułku kultem otaczano osobę Józefa Piłsudskiego. Imieniny Marszałka w dniu 19 marca były rokrocznie uroczyście obchodzone, a byli legioniści w czasie pogadanek i odczytów popularyzowali walki pułku pod dowództwem Komendanta. Zewnętrznym przejawem przywiązania do Marszałka było wprowadzenie w 1937 roku monogramu Józefa Piłsudskiego, zamiast dotychczas noszonego na naramiennikach kurtek i płaszczy garnizonowych numeru pułku. Na podstawie rozkazu[20][19] pułk otrzymał honorowe szefostwo Marszałka i od tej pory jego pełna nazwa brzmiała: 5 Pułk Piechoty Legionów Józefa Piłsudskiego. Święto pułku było obchodzone 4 i 5 lipca w rocznicę krwawej bitwy pod Kostiuchnówką.

Na podstawie rozkazu wykonawczego MSWojsk. o wprowadzeniu organizacji na stopie pokojowej PS 10-50 z 1930, pułk zaliczony został do typu II pułków piechoty (tzw. wzmocnionych)[21] i jego stan w czasie pokoju wynosił ok. 68 oficerów i 1900 szeregowych[19]. Na czas wojny przewidywany był do pierwszego rzutu mobilizacyjnego. W okresie zimowym posiadał dwa bataliony starszego rocznika i batalion szkolny. W okresie letnim zaś trzy bataliony strzeleckie. Jego stany były wyższe od pułku "normalnego" (typ I) o ok. 400-700 żołnierzy. Oficerowie sztabu i dowódcy batalionów w większości posiadali doświadczenie bojowe uzyskane w czasie I wojny światowej i wojny polsko-radzieckiej. Grupa najstarszych podoficerów miała za sobą udział w obu wojnach i wieloletnią praktykę w dowodzeniu.

Szkoła Podoficerska 5 Pułku Piechoty Legionów w Wilnie

Pułk w czasie pokoju szkolił rekrutów głównie z Polski centralnej i zachodniej. MSWojsk. przyjęło zasadę, że pułki kresowe otrzymywały rekrutów z innych części kraju, żeby żołnierze mniejszości narodowych, uzupełniający jednostki w razie mobilizacji, nie stanowili w nich większości[22]. Żołnierzy poddawano dokładnej selekcji, a najlepszych kierowano do szkoły podoficerskiej lub na stanowiska w plutonach specjalnych oraz do kompanii ciężkich karabinów maszynowych. Jeden z batalionów pułku był bazą dywizyjnej Szkoły Podchorążych Rezerwy[22], a jej słuchacze przygotowywani byli do dowodzenia plutonem piechoty na polu walki. 5 pułk podczas przewrotu majowego w 1926 roku wziął aktywny udział w walkach w stolicy. 220-osobowy oddział z pułku przybył do Warszawy nocą z 13 na 14 maja[22]. W następnym dniu uczestniczył w decydującym natarciu, prowadząc działania na Powiślu. Podczas wydarzeń zginęło 10 żołnierzy pułku, którzy zostali pochowani 17 maja 1926 r. na cmentarzu wojskowym w Warszawie[22]. Pododdziały pułku powróciły do garnizonu 24 maja[22].

Delegacja kadry i żołnierzy pułku brała udział w pogrzebie Józefa Piłsudskiego w Warszawie i Krakowie[23]. W uroczystościach przeniesienia serca Marszałka z dworca wileńskiego do kościoła św. Teresy przy Ostrej Bramie w dniu 30 maja uczestniczył cały pułk[23], a urnę z sercem niosło czterech dowódców pułków 1 DP Leg. Dowódca pułku płk Tadeusz Pełczyński pisał:

Quote-alpha.png
”Nieśliśmy ją wysoko na specjalnie w tym celu zrobionych noszach, które trzymaliśmy oparte na naszych ramionach”[23].

Pułk współpracował z licznymi organizacjami i stowarzyszeniami społecznymi. Pułk współpracował z licznymi organizacjami i stowarzyszeniami społecznymi. Kadrę i żołnierzy pułku łączyły więzy z Kołem Byłych Żołnierzy 5 pułku piechoty 1 Brygady J. Piłsudskiego[24]. Koło, to działało przy Związku Legionów Polskich. W zarządzie koła zawsze zasiadał dowódca pułku[24]. Pułk sprawował również opiekę nad 9 drużyną harcerską „Zuchowatych” i 14 żeńską drużyną harcerską w Wilnie. Drużynowym „Zuchowatych” został dr Michał Kowalik, a później funkcję tę do wybuchu wojny sprawował podharcmistrz por. Jerzy Wojciechowski, oficer 5 pp Leg.[24].

Pułk kontynuował tradycje pułku brygady Michała Gedeona Radziwiłła w kampanii napoleońskiej 1812 roku wchodzącego w skład I Korpusu marsz. Ludwika Davouta, a następnie X Korpusu marsz. Stefana Macdonalda.

[edytuj] Przygotowania pułku do wojny

Wiosną 1939 roku coraz wyraźniej zaczęły pojawiać się symptomy zbliżającej się wojny. 5 pp Leg. przebywał w tym czasie na manewrach zimowych w okolicach Wilna[25]. Dowódca dywizji gen. bryg. Wincenty Kowalski 22 marca wieczorem polecił odwołać do garnizonu oficerów, którzy uczestniczyli w manewrach. Ponieważ nastąpiła częściowa zmiana planu mobilizacji przystąpiono do poprawiania i uaktualniania „Dzienników mobilizacyjnych”[25]. Plan mobilizacji przewidywał rozwinięcie całego pułku w koszarach, natomiast wg nowego planu w koszarach miały mobilizować się: l batalion i kompania gospodarcza, natomiast reszta pododdziałów - na terenie miasta[25]. Czasy osiągnięcia pełnych stanów wojennych przez pododdziały pułku również zostały poprawione. I batalion miał zakończyć przyjmowanie rezerwistów w czasie „A -+ 12” (czyli 12 godzin po ogłoszeniu mobilizacji), II batalion – „A -+ 24”, III batalion – „A -+ 36”. Pozostałe pododdziały miały zakończyć mobilizację w ter¬minach od „A -+ 18” do „A -+ 24”[25]. Kadrze wstrzymano urlopy i wprowadzono dodatkowe dyżury oficerskie. Szkolenie młodego rocznika zakończono l czerwca, by mógł być użyty do walki w razie wybuchu wojny. Na początku sierpnia odbyły się, przy zachowaniu szczególnej tajemnicy, próbne strzelania z karabinów przeciwpancernych, w których uczestniczyło 18 strzelców pułku[25]. Wcielono rezerwistów (średnio po 30 na kompanię)[26] do pododdziałów. Odwołano wyjazd pułku na manewry letnie.

W Dniu Święta Żołnierza 15 sierpnia 1939 roku, po uroczystej mszy polowej na Placu Marszałka Piłsudskiego w Wilnie odbył się uroczysty przegląd i defilada, którą przyjął prezydent RP Ignacy Mościcki[26]. 24 sierpnia około godz. 05.00 w pułku został ogłoszony alarm, a następnie dowódca pułku, ppłk dypl. Kazimierz Bąbiński, poinformował zebranych oficerów, o której godzinie rozpocznie się mobilizacja. Zarządził wydanie dzienników mobilizacyjnych oraz podał wskazówki wykonawcze. O godz. 07.00 rozpoczęto alarmową mobilizację pułku[26]. Okazało się, że kalkulacja czasu przybycia rezerwistów była zbyt optymistyczna, ponieważ pomimo pochodzenia większości z nich z okolic Wilna, to dopiero po upływie 16 godzin od chwili rozpoczęcia mobilizacji zaczęli przybywać w większej ilości. Do tego doszedł jeszcze jeden problem, ponieważ powołani rezerwiści (większość roczniki 1906-1909) wymagali dodatkowego przeszkolenia (obsługa granatników i nowych wzorów karabinów maszynowych)[26]. 26 sierpnia pomimo opóźnienia w dostawie koni i taboru konnego pułk zakończył mobilizację. Pododdziały osiągnęły gotowość marszową i wyszły do wyznaczonych miejsc postoju poza miasto. 27 sierpnia wieczorem pułk oraz pozostałe jednostki dywizji przedefilował w milczeniu przed grobem z sercem Józefa Piłsudskiego na wileńskim cmentarzu na Rossie. W ten sposób pożegnał się ze swoim Komendantem[26]. W tym samym dniu na wileńskim dworcu towarowym rozpoczął się załadunek pododdziałów pułku do wagonów kolejowych. Nocą z 27 na 28 sierpnia wyruszyły one w kierunku Grodna. Nowym miejscem koncentracji dywizji był rejon między Bugiem, a Narwią, w lasach Puszczy Białej[26].

[edytuj] Pułk w kampanii wrześniowej

Obrona linii Narwi pod Pułtuskiem
1 DP Legionów ze znajdującym się w jej składzie 5 pp, weszła w skład utworzonej 1 września odwodowej Grupy Operacyjnej „Wyszków”[27]. Funkcję dowódcy grupy w dniu 3 września, powierzono gen. Kowalskiemu przy jednoczesnym zachowaniu jego dowództwa nad 1 DP Leg.[27]. Zadanie tej grupy zostało określone dwojako. W przypadku skierowania się Niemców na Modlin i linię Wisły miała uderzyć w kierunku zachodnim na skrzydło nacierającego nieprzyjaciela, a, gdyby Niemcy skierowali główny wysiłek ataku na pozycje zajęte przez jednostki grupy, miała bronić linii dolnej Narwi[27]. 1 września o świcie w rejonie koncentracji 1 DP Leg. znajdowało się tylko 8 batalionów i 36 dział[27]. W składzie 5 pułku brakowało kompanii przeciwpancernej i plutonu artylerii pułkowej. Dołączyły one do pułku dopiero następnego dnia. Pułk przesunął się bliżej Narwi, gdzie II batalion stanął w lesie koło wsi Jaszczołdy Dalekie, a III batalion stanął w rejonie lasów Białe Błoto. Dywizja po zakończeniu koncentracji 2 września w lasach w rejonie Długosiodła, osiągnęła gotowość do działania[27]. Dowódca Armii „Modlin” (GO „Wyszków” była jej podporządkowana), przekazał dowódcy GO wytyczne przygotowania uderzenia z rejonu na południe od Różana w kierunku na Maków. Miało, to na celu odciążenie wycofującej się z „pozycji mławskiej” 8 i 20 DP[27].

Pułk maszerował przez Przetycz, Olszanki i zatrzymał się w Nowej Wsi. 5 września pułk rozpoczął marsz po bezdrożach i piaszczystych drogach, a patrole I batalionu nawiązały na północnym brzegu Narwi styczność bojową z Niemcami[28]. Nad rzeką pluton artylerii ostrzelał kompanię niemiecką. Pluton 7 kompanii III batalionu odniosła sukces strącając niemiecki samolot atakujący maszerującą kolumnę[28]. 6 września rano po ciężkim i wyczerpującym marszu pułk znalazł się we wskazanym rejonie. Przystąpił tam do organizowania obrony. Pułkowi wspólnie z III dywizjonem l pal Leg.[28] powierzony został południowo-zachodni odcinek górnej Narwi. Dowódca pułku ppłk Kazimierz Bąbiński postanowił zrezygnować z obrony stałej, ponieważ w rzece był zbyt niski poziom wody i duża szerokość bronionego odcinka, a postanowił prowadzić działania w formie obrony manewrowej przy wykorzystaniu przeciwuderzenia odwodu pułkowego i dozorowania[28]. I batalion został wysunięty nad rzekę, a II i III batalion znalazły się w odwodzie. Miały one na dogodnych dla nieprzyjaciela kierunkach przepraw wykonać przeciwnatarcia[28]. Odcinek, który miał dozorować I batalion został przez jego dowódcę mjr. Leona Czerwienia podzielony na dwa pododcinki kompanijne. 1 kompania por. Bolesława Wasilewskiego obsadziła zachodni, a wschodni 3 kompania ppor. Otto Motla[28]. Każda kompania została wzmocniona plutonem ckm-ów, a 2 kompania por. Jana Urbanowicza została rozmieszczona w odwodzie, w lesie na południe od zakola rzeki[29].

W godzinach popołudniowych pojawiły się oddziały rozpoznawcze niemieckiej 11 DP i pułku zmotoryzowanego SS „Deutschland”[29]. Przy silnym wsparciu artylerii Niemcy rozpoczęli forsowanie rzeki w rejonie Gnojna i Zambsk Kościelnych. Forsowanie Narwi przez Niemców na odcinku Zambski Kościelne - Ponikiew zostało zatrzymane, ale 7 września przed świtem w rejonie Gnojna pododdziały niemieckie w sile około kompanii przeszły płytką w tym miejscu rzekę[29]. Pododdziały niemieckie przełamały ubezpieczenia 1 kompanii i wdarły się do lasu na północ od Szygówka. Dowódca pułku rozkazał odwodowej 2 kompanii I batalionu i II batalionowi wykonać uderzenie w kierunku Gnojna[29]. Mjr Józef Kusztra wspominał w swojej relacji:

Quote-alpha.png
”Jeszcze było szaro, gdy poderwała nas strzełanina pod Gnojnem, równocześnie rozkaz dowódcy pułku "Niemcy przeszłi rzekę, wyrzucić na Narew!". Natychmiast skrzyknąłem dowódców kompanii i rozkazałem - "Kompania 5 uderza okrakiem wzdłuż drogi, na łewo na jej wysokości kompania 6 z płutonem km współdziała z 5 ogniem bocznym km, wspiera ją i zabezpiecza łewe skrzydło. Za kompanią 5 kompania 4, następnie kompania ckm.”[30].

Po zaciętej walce Niemcy zostali wyparci z Gnojna w wyniku kontruderzenia II batalionu i odwodowej 2 kompanii I batalionu. Dzięki temu kontratakowi został uwolniony z niewoli pluton z I batalionu oraz zostało wziętych do niewoli 40 jeńców[30]. Obie strony poniosły dotkliwe straty podczas walki w zalesionym terenie. Zginęło około 200 żołnierzy 5 pp Leg., a największe straty wynoszące 30% stanu poniosła 5 kompania II batalionu[30]. Poległ dowódca kompanii por. Norbert Puzyrkiewicz, a dowódcy plutonów: ppor. rez. Leon Kiec i chor. Stanisław Sokulski zostali ranni[30]. Gustaw Łowczowski po latach, oceniając walki w zakolu Narwi napisał:

Quote-alpha.png
”Straty poniesione przez 1 i 2 batałion, choć bołesne i procentowo duże w ofiarach, wynagradzały poniesione przez Niemców. Las na południe od Gnojna pełen był zabitych i rannych żołnierzy nieprzyjaciełskich. Przeciwnatarcie batalionu mjr Kusztry zahamowało aktywność Niemców (. . .) a później ułatwiło oderwanie się l dywizji od nieprzyjacieła”[30].

W południe dowódca dywizji otrzymał rozkaz odwrotu za Bug. 7 września pod ogniem artylerii niemieckiej i ciągłym naporem ze strony przeciwnika pułk rozpoczął wycofywanie się. Po wykonaniu 30-kilometrowego marszu, bataliony 5 pp Leg. nad ranem 8 września przekroczyły most na Bugu i przedefilowały przed dowódcą dywizji w znakomitej formie[30].

Obrona Bugu pod Wyszkowem
Gen. Kowalski zarządził odprawę w południe 8 września, na której przedstawił zarządzenie do organizacji obrony linii Bugu. Na lewym skrzydle l5-kilometrowego odcinka obrony dywizji pod Kamieńczykiem stanowiska miał zająć 5 pp z dywizjonem l pal Leg.[30]. Pododdziały pułku po przejściu przez rzekę i odpoczynku na biwaku w rej. Latoszka po południu przystąpiły do zajmowania stanowisk obronnych nad rzeką[31]. Przydzielony pułkowi odcinek ppłk Bąbiński podzielił między I i III batalion. Pozycje nad Bugiem pod Latoszkiem obsadził III batalion dwiema kompaniami w pierwszym rzucie i jedną w drugim[31]. I batalion został wysunięty jedną kompanią w pierwszej linii i dwiema w drugiej na lewo pod Rybienkiem, a II batalion został rozmieszczony za stanowiskiem III batalionu, przy drodze Wyszków – Urle jako odwód w dyspozycji dowódcy pułku[31]. Przydzielony dla pułku odcinek miał wyjątkowo niekorzystne warunki terenowe do obrony, ponieważ jego część była porośnięta wikliną i utrudniała tym samym obserwację i organizację ognia. Dodatkowo północny brzeg Bugu był wyższy i dawał możliwość skrytego podejścia nad samą rzekę i wgląd w polskie pozycje.

9 września o świcie artyleria przeciwnika rozpoczęła ostrzeliwanie pozycji bronionych przez pułk[31]. Żołnierze na niektórych odcinkach zaczęli samorzutnie opuszczać swoje stanowiska, ponieważ intensywny ogień artyleryjski wywarł silne wrażenie na nie obytych w boju piechurach. Zatrzymać ich musieli dowódcy kompanii. Na odcinku, który bronił III batalion pododdziały niemieckiej 61 DP próbowały sforsować Bug[31]. Dwa plutony strzeleckie 3 kompanii zaskoczyły ogniem broni maszynowej schodzący z urwis¬tego brzegu pod Wyszkowem do rzeki oddział rozpoznawczy przeciwnika w sile około kompanii i zmusił szukających brodu Niemców do ucieczki[31]. Nieprzyjaciel do końca dnia zaniechał dalszych prób forsowania rzeki. Wieczorem Naczelny Wódz rozkazał, żeby dywizja przerwała bitwę i niezwłocznie opuściła zajmowane stanowiska. Gen. Kowalski zarządził na odprawie ściągnięcie przed świtem oddziałów znad Bugu, a miały tylko pozostać silne straże tylne do osłony wycofujących się oddziałów[31].

Odwrót miał się odbywać w kierunku na Białą Podlaską, a zarządzone przez marszałka Śmigłego-Rydza odejście walczących jednostek przewidywało zwinięcie północnego skrzydła frontu i obronę południowo-wschodniej części kraju[32]. Po odprawie ppłk Bąbiński wydał rozkazy przygotowania oddziałów do skrytego opuszczenia linii Bugu. II batalion mjr Kusztry został wyznaczony do osłony wycofujących się pododdziałów, a miał się rozwinąć wzdłuż drogi Wyszków-Urle i prowadzić działania opóźniające do południa 10 września[32]. Dowódca III batalionu mjr Marian Pacholski po otrzymaniu rozkazu do odwrotu zarządził odprawę dowódców kompanii na godz. 4.00 przy szosie Wyszków-Warszawa. Podczas odprawy niemiecka artyleria rozpoczęła regularne przygotowanie artyleryjskie ataku. W pobliżu zebranych oficerów eksplodował. jeden z pocisków raniąc mjr. Pacholskiego, a dowódca 7 kompanii kpt. Stanisław Pisowicz został kontuzjowany[32].

Po ogniu artyleryjskim Niemcy rozpoczęli kolejne natarcie i przekroczyli rzekę na szerszym odcinku. Pierwszy i trzeci pluton 9 kompanii celnym ogniem broni strzeleckiej i maszynowej zatrzymał przeciwnika, ale Niemcom udało się uchwycić południowy brzeg rzeki na odcinku bronionym przez I batalion[32]. Bardzo trudnym zadaniem było wycofywanie walczących kompanii pułku z zajmowanych stanowisk pod ogniem artylerii i jednoczesne powstrzymanie nacierającego przeciwnika. Odwrót kompanii w miarę przesuwania się w kierunku szosy Wyszków-Urle komplikował się, ponieważ szosa była ciągle ostrzeliwana przez artylerię niemiecką. Musiano również zatrzymać tabory pułkowe oraz przydzielone do ewakuacji środki sanitarne z dywizji i 6 pp.[32]. Pomimo wyłączenia z walki dowódcy III batalionu, rozrzucone kompanie batalionu zostały wycofane przez oficerów sztabu pułku. Do dowódcy 9 kompanii ppor. Leopolda Świkli nie dotarł rozkaz o odwrocie, ponieważ przebywał w tym czasie przy walczącym 1 plutonie. W okopach było ślisko od krwi, 7 żołnierzy ze składu plutonu było zabitych, a 12 rannych. Dowódca kompanii zauważył dopiero rano 10 września, że walczy samotnie[32], a sąsiednie pododdziały opuściły swoje pozycje. Nakazał odwrót i przebił się do reszty batalionu po półtoragodzinnym marszu.

Pułk poniósł dotkliwe straty w walkach nad Bugiem, a szacowane były na ok. 35% stanu osobowego[33]. Najbardziej ucierpiał III batalion, a dowódca batalionu mjr Pacholski zmarł z upływu krwi w wyniku odniesionych ran[33]. Poległ również dowódca 8 kompanii, por. Władysław Żuk. Pododdziały pułku mocno wykruszone, lecz bez śladów paniki i zamieszania maszerowały w kierunku na Białą Podlaską i po południu 10 września zatrzymały się na postój ubezpieczony w rejonie Kąty-Kupcy[33].

Bitwa pod Wodyniami, Oleśnicą i Seroczynem
W trakcie trwającego 10 września odwrotu jednostek dywizji dotarł do gen. Kowalskiego rozkaz ze sztabu Armii „Modlin” nakazujący powrót na stanowiska nad Bugiem. W rozkazodawstwie wytworzył się chaos i zamęt[33]. Dopiero kompromisowy rozkaz marsz. Śmigłego-Rydza wyjaśnił sytuację, w którym napisano, że wycofanie się z linii Bugu miało nastąpić tylko przy niemożności jej utrzymania, a w razie odwrotu dywizja winna kierować się na Kałuszyn-Łuków. 10 września po południu, dowódca dywizji zmienił drogę odwrotu i postanowił maszerować bliżej Warszawy i ominąć Siedlce od południa[33]. Pododdziały dywizji miały przegrupować się do rejonu Jakubów-Rządza i zatrzymać się na postój ubezpieczony. Rankiem 11 września pułki 1 dywizji osiągnęły nakazany rejon. 5 pułk wraz z III dywizjonem 1 pal Leg. maszerował początkowo w kolumnie sił głównych dywizji szosą Łaziska-Ignaców do Leonowa, a następnie pomaszerował samodzielnie drogą Kuflew-Jeruzal. 12 września rano pułk osiągnął rejon Cegłów-Kuflew i zatrzymał się na postój dzienny. Sztab 1 DP Leg. otrzymał od strąconego w południe 12 września niemieckiego pilota informację, że Siedlce zostały zajęte przez DPanc. „Kempf” maszerującą w kierunku na Stoczek [33].

Mimo zmęczenia ciągłymi marszami i przegrupowaniami, dywizja rozpoczęła marsz w dwóch kolumnach [34]. Na czele głównej kolumny po drodze Kuflew-Jeruzal-Wodynie szedł 5 pułk, który miał za zadanie zamknięcie od zachodu szosy Siedlce-Stoczek. Ugrupowanie pułku było następujące: pluton zwiadu konnego, II batalion piechoty z plutonem artylerii jako straż przednia, następnie I i III batalion, kompania przeciwpancerna i III dywizjon l pal. [34]. Maszerująca kolumna rozciągnęła się i porozrywała, ponieważ żołnierze byli wyczerpani i niewyspani. Pod Wodyniem, znajdujący się przy szpicy czołowej dowódca pułku otrzymał od zwiadu konnego meldunek o obecności Niemców we wsi. Ppłk Bąbiński postanowił natarciem z marszu siłami II batalionu opanować Wodynie [34]. Dowódca batalionu, mjr Kusztra, niezwłocznie wydał rozkazy do natarcia. 6 kompania por. Władysława Niepokoyczyckiego z plutonem ckm i plutonem artylerii, nacierała wzdłuż drogi biegnącej przez wieś, a 4 kompania por. Bronisława Piątkowskiego szła od niej na lewo. W odwodzie znajdowała się 5 kompania por. rez. Lucjana Dobczewskiego [34]. Po zaciętej walce batalion opanował Wodynie i rozbił doszczętnie znajdujący się tu drugi rzut sztabu DPanc. „Kampf”. wzięto jeńców oraz zdobyto kilka samochodów i motocykli, a w jednym z samochodów znajdował się mundur dowódcy niemieckiej dywizji gen. mjr. Wernera Kempfa [34]. Na wschodnim skraju wsi, od strony Oleśnicy została niespodziewanie ostrzelana prawoskrzydłowa 6 kompania. Żołnierze samorzutnie zaatakowali pozycje wroga. Razem z 6 kompanią na Oleśnicę nacierała 5 kompania, a następnie dołączył do nich III batalion 6 pp por. Michała Schmala i około 100 ochotników z III batalionu 116 pułku 41 DP rezerwowej [34].

Doszło do gwałtownej walki podczas, której stacjonujące tam zgrupowanie taborów niemieckich zostało rozbite. W związku z tym, że Oleśnica leżała w pasie działania 6 pp Leg., więc dowódca pułku wycofał walczące kompanie ze wsi. Pododdziały zostały rozmieszczone następująco: od strony południowo-wschodniej, obsadziła wzgórze wokół Wodynia 4 kompania wzmocniona bronią maszynową, 6 kompania stanęła w lesie za wzgórzami, a w dyspozycji dowódcy pułku pozostała 5 kompania wraz ze zwiadowcami i plutonem artylerii piechoty [35]. Dowódca dywizji po otrzymaniu wiadomości o rozerwaniu kolumny marszowej 5 pułku nakazał odszukać siły główne pułku prowadzone przez mjr. Czerwienia. I i III batalion były planowane do zabezpieczenia prawego skrzydła dywizji na południe od Wodynia. Ok. godz. 04.00 mjr Czerwień nakazał sformować kolumnę marszową, która wyruszyła w kierunku na Seroczyn [35]. Obydwa bataliony rozwinęły się do natarcia przed miejscowością, a droga Borki-Seroczyn była osią tego natarcia. Po północnej stronie drogi rozwinął się III batalion ppor. L. Świkli, a po południowej I batalion. We wsi zatrzymały się na nocleg pododdziały niemieckiej DPanc. „Kampf”, a na drodze Seroczyn-Łomnica stała w kolumnie grupa bojowa „K” [35].

Ruszyło natarcie, a zaskoczony uderzeniem I batalionu niemiecki batalion pionierów wycofał się do centrum Seroczyna. III batalion zajął cmentarz żydowski, który znajdował się na północnym skraju wsi. Natarcie zatrzymało się, a Niemcy przegrupowali swoje siły. Doszło do walki ogniowej. Na odcinku III batalionu wytworzyła się ciężka sytuacja, ponieważ podczas ataku wysunął się znacznie naprzód, przez co znalazł się w ogniu flankowym nieprzyjaciela. Na dodatek od strony Stoczka Łukowskiego pojawiła się kompania czołgów, która skierowała ogień na czołowe kompanie III batalionu [35]. Ginie w tym czasie trafiony w tętnicę szyjną wydając komendy dowódca 9 kompanii podchorąży Brzeziński [36].

Około godz. 11.00 Niemcy przy udziale czołgów przeszli do przeciwnatarcia [37]. Ich pierwsze uderzenie poszło na pozycje I batalionu, który cofał się z idącą za, nim 8 kompanią III batalionu. To mjr Czerwień wydał rozkaz odwrotu, ponieważ nie miał wsparcia artylerii i posiadał zbyt małą ilość środków przeciwpancernych [37]. Oddziały poniosły dalsze straty, a dowodzący I batalionem por. Wasilewski został dwukrotnie ranny. Polskie oddziały wycofały się w rejon wsi Borki, gdzie znajdowały się jego pozycje wyjściowe. Zebrane pododdziały liczyły, zaledwie tylu żołnierzy, co dwie słabe kompanie [37]. Kompania przeciwpancerna pułku również weszła do walki na kierunku Łomnica-Seroczyn, ale posuwając się za III batalionem została zatrzymana w Jeruzalu do czasu przejścia kolumny l pp Leg. Po godzinie ruszyła dalej w kierunku na Wodyń. W czasie marszu dowódca kompanii por. Władysław Korzon usłyszał odgłosy toczącej się walki, a spodziewając się, że walczą tam pododdziały pułku wysłał 3 pluton jako wsparcie walczących [37]. Pluton dołączył do III batalionu i razem wycofali się pod ogniem artylerii do wsi Borki. 1 pluton znalazł się w znacznie trudniejszej sytuacji, ponieważ wyszło na niego natarcie czołgów niemieckich, których natarcie zostało powstrzymane. Ranny został w czasie walki dowódca plutonu ppor. Stanisław Motl, a w 3 działonie zostało zniszczone działo oraz wybita obsługa 1 działonu [37]. Walki ustały 13 września wieczorem. Szczegółowy opis walk o Seroczyn zachował się w źródłach niemieckich, które nazwały bitwę jako jedną z najzaciętszych w kampanii wrześniowej. Wynikało, to z chęci podniesienia autorytetu jednostki niemieckiej SS, która poprzedniego dnia poniosła dotkliwą klęskę w bitwie o Kałuszyn [37].

Walki w okrążeniu
Gen. Kowalski podjął w dniu 13 września ostatni wysiłek, którego celem było dotarcie do lasów Jagodne i wydostanie się z okrążenia [38]. Zadaniem 5 pułku było wykonanie l5-kilometrowego marszu po drodze Oleśnica-Wola Wodyńska-Helenów-las na zachód od Łagodnego oraz zamknięcie drogi na Różę Podgórną. Mjr. Czerwień wysłał do dowódcy dywizji meldunek o przebiegu walk o Seroczyn [38], który zaskoczył generała, ponieważ sądził, że w rejonie Wodyń znajduje się cały pułk. Dowódca dywizji zapoznał się ze stanami obu batalionów i wskazał mjr. Czerwieniowi inną drogę marszu niż pozostałej części pułku, ponieważ miał maszerować na końcu kolumny dywizji za taborami, kolumną l pp Leg., artylerią i oddziałami dywizyjnymi w kierunku na Rudę-Olszyc [38]. Przez taką decyzję nastąpiło dalsze rozczłonkowanie i tak już rozproszonych sił pułku, a położenie pododdziałów pułku przedstawiało się następująco: na północ od Oleśnicy znajdował się dowódca pułku wraz z kompanią zwiadu, 5 kompanią piechoty i plutonem artylerii pułkowej; na wschód od Wodyń zajmował pozycje mjr Kusztra ze swoim batalionem bez 5 kompanii; I i III batalion pod dowództwem mjr. Czerwienia opuścił stanowiska w Borkach i maszerował na punkt zbiorczy dywizji [38].

Dowódca pułku około godz. 19.00 wydał zarządzenie do wymarszu. Ruszył z 5 kompanią do Woli Wodyńskiej, a reszta jego batalionu z mjr. Kusztrą miała dołączyć do niego w Hellenowie. Kolumna dowódcy pułku podchodząc ok. godz. 20.00 pod Wolę Wodyńską natknęła się na niemiecki III batalion z 22 pułku piechoty [38]. Wieś z marszu zaatakowały czołowe plutony 5 kompanii, ale atak załamał się w ogniu broni maszynowej. Dowódca pułku przerwał dalsze natarcie widząc, że szpica czołowa jego kolumny trafiła na zbyt silny opór nieprzyjaciela. Ruszył prosto na Różę Podgórną obchodząc Wolę Wodyńską. II batalion podchodząc do Woli Wodyńskiej został uprzedzony widokiem pożarów i odgłosami walki. Wiedząc,że we wsi są Niemcy ominął ją i pomaszerował na przełaj do Helenowa, gdzie dotarł o świcie z niepełną 6 kompanią i częścią 2 kompanii karabinów maszynowych (około 50 ludzi) [38]. Dowódca batalionu pomimo podjętych poszukiwań nie nawiązał kontaktu z dowódcą pułku, ale odnalazł 4 kompanię por. Bronisława Piątkowskiego i tabory pułkowe, które wcześniej zagubiły się [39]. Mjr Kusztra zatrzymał się z batalionem w Helenowie na dwugodzinny postój. Podczas postoju zabezpieczał wymarsz kolumny dywizyjnej, którą dowodził płk Władysław Filipkowski [39].

Maszerując w kierunku południowo-wschodnim jako straż tylna zebranych jednostek z l DP Leg., odparł silne niemieckie natarcie w rejonie Róży Podgórnej. Niemcy wycofali się w głąb lasu po szybko zorganizowanym kontrnatarciu. Wyróżniła się tutaj 4 kompania por. Piątkowskiego, która zdobyła w walce 2 karabiny maszynowe wroga. Mjr Kusztra o zmierzchu 14 września opuścił Różę Podgórną i spędzając dnie w lasach, a maszerując nocami dotarł 16 września na punkt zbiorczy dywizji w rejonie Parczewa [39]. W tym czasie do lasu na zachód od wsi Jagodne przedostał się prowadzony przez ppłk. Bąbińskiego pododdział w sile około 200 żołnierzy. Kolumna wyruszyła po kilkugodzinnym odpoczynku w kierunku południowo-wschodnim, a 14 września o świcie koło Woli Zastawskiej wpadła w zorganizowaną przez Niemców zasadzkę [39]. Do niewoli dostał się ppłk Bąbiński, ale zbiegł z niej z oficerem łączności pułku por. Kazimierzem Cegłowskim [39], a następnie z 77 pp, do którego dołączył, dotarł do stacji kolejowej Mościska. Tam ponownie trafił do niewoli, a po trzydniowym pobycie w niej uciekł ze stacji zbiorczej w Jarosławcu [39].

I i III batalion pułku dowodzone przez mjr. Czerwienia, a przebywające w Borkach wyruszyły 13 września po południu na punkt zbiorczy dywizji. Pobłądziły w nocy gubiąc część żołnierzy. 14 września na wschód od miejscowości Żebrak zebrało się około 200 żołnierzy. Nie posiadali, jednak amunicji i kuchni polowych. Pozostałość obu batalionów skierowała się na północ (między Boszkowem, a Mrozami był zator pociągów, gdzie spodziewano się znaleźć zaopatrzenie) w poszukiwaniu amunicji i żywności, ale nic tam nie znaleziono [39]. 14 września wieczorem wyruszono w kierunku Warszawy. W czasie nocnego marszu odłączyła się od kolumny część żołnierzy III batalionu z ppor. Masztakiem oraz dowódcą 3 kompanii ckm i ppor. Świklą. Grupa ta dołączyła 15 września do plutonu artylerii piechoty 1 pp Leg. Oddział zmniejszał się stopniowo. Po nieudanych próbach przedarcia się do wojsk gen. Kleeberga rozpadł się [40].

17 września w lasach otwockich mjr Czerwień z grupą żołnierzy natknął się na dowódcę 12 pułku ułanów ppłk. Andrzeja Kuczkę, z którym było około 80 żołnierzy. Ponieważ Niemcy zamknęli dostęp do Warszawy postanowiono wspólnie maszerować w kierunku południowym, a 24 września oddziały rozdzieliły się [40]. Oddział mjr. Czerwienia liczący ok. 50 żołnierzy poszukując „armii polskiej” dotarł w okolice Piasków Luterskich niedaleko Lublina. Pojawiła się tam kolumna czołgów radzieckich. Z braku możliwości dalszej walki zapadła decyzja rozwiązania oddziału. Następnego dnia mjr Czerwień i kpt. Piesowicz dostali się do niewoli niemieckiej [40].

Walki na Lubelszczyźnie

Spośród jednostek l DP Leg. z okrążenia wydostały się tylko resztki II i III batalionu 6 pp Leg., I batalion l pp mjr. Włodzimierza Grabowskiego, kilka baterii i pojedynczych dział z l pal Leg. oraz z 5 pułku II batalion mjr. Kusztry bez 5 kompanii. Wspominał o tym gen. Kowalski:

Quote-alpha.png
” Ogółem straty dywizji, jakie poniosła ona w ostatnich trzech dniach podczas przebijania się przez niemiecką dywizję pancerną, wyniosły połowę jej stanu, reszta zaś jest w stanie zupełnego wyczerpania. W pułkach pozostało po jednym dowódcy batalionu i jeden dowódca dywizjonu, kompaniami dowodzą młodzi podporucznicy lub podoficerowie, resztkami batalionów - kapitanowie ( .. .). Oddziały znajdują się w stanie takiego wycieńczenia, że odmawiają jedzenia, wszystko śpi w lasach” [40] .

Resztki dywizji osiągnęły 15 września Radzyń, 16 września Parczew, 17 września lasy na wschód od Włodawy. 18 września zatrzymały się w rejonie na zachód od Chełma, a następnie w Moryniu znajdującym się 20 km od Chełma nastąpiła reorganizacja pododdziałów dywizji.

Z pozostałości l DP Leg. i 3 DP Leg. została utworzona jedna dwupułkowa dywizja pod nazwą l DP Leg., a z byłych żołnierzy l DP Leg. został utworzony pułk w składzie trzech batalionów [40]. Bataliony te zachowały numerację i ciągłość tradycji pułków l, 5 i 6. Batalion 5 pp Leg. objął mjr Kusztra, w którym por. Niepokoyczycki został dowódcą 4 kompanii, por. Fijałkowski 5 kompanii, por. Aleksander Tomaszewski kompanii ckm, a 6 kompania została utworzona z żołnierzy 7 pp Leg. [41]. Zreorganizowana dywizja w sile około 6000 żołnierzy podjęła nocą z 18 na 19 września marsz na południe. Zamiarem jej było przedostanie się na Węgry. Na czele kolumny dywizji maszerował batalion 5 pp Leg. [41], który dotarł do Wożuczyna około północy z 21 na 22 września. Został tam ostrzelany przez ciężką artylerię niemiecką nie ponosząc strat.

Ponieważ na ziemie polskie wkroczyły wojska radzieckie i maszerowały na zachód, a Niemcy zagrodzili przejście przez Wieprz, gen. Dąb-Biernacki postanowił pobić oddziały niemieckiego VII i VIII Korpusu i rozerwać pierścień okrążenia od zachodu. l DP Leg. 22 września rozpoczęła walki mające na celu osiągnięcie rubieży wyjściowych do uderzenia. Batalion mjr. Kusztry oraz I batalion 7 pp Leg. po zaciętych walkach opanowały o zmierzchu las i folwark Falków [41]. Parlamentariusze, którzy zgłosili się do gen. Kowalskiego z wezwaniem do złożenia broni odeszli nie otrzymawszy na nie zgody. Dywizja dalej kontynuowała marsz, a na czele północnej kolumny szedł batalion mjr. Kusztry, który przekroczył szosę zamojską i przed świtem w walce na bagnety zdobył Antonówkę [41]. Do niewoli wzięto sporą grupkę jeńców oraz zdobyto działa na stanowiskach ogniowych[a], konie i wozy. O świcie rozpoczęła ostrzał Antoniówki niemiecka artyleria, a przy wsparciu broni pancernej niemiecka 8 DP [41] rozpoczęła natarcie w kierunku na Wożuczyn.

Polskie oddziały poszły w rozsypkę i przestały istnieć. Mjr Kusztra oraz adiutant batalionu, kpt. Czesław Ołoszyński zostali ranni w czasie walki [42]. W rejonie Tarnawatki został otoczony gen. Kowalski wraz z resztą sztabu l DP Leg. W czasie kontrnatarcia został ciężko kontuzjowany i dostał się do niewoli. 23 września wieczorem ostatni bój o honor l Dywizji Piechoty Józefa Piłsudskiego dobiegł końca [42].

[edytuj] Symbole pułku

Sztandar

Uroczystość wręczenia pułkowi chorągwi, odbyła się 3 grudnia 1920 roku w Mołodecznie. Została ona ufundowana przez Związek Polek z Wilna, a wręczenia dokonał Naczelnik Państwa. Matką chrzestną chorągwi była pani Dawidowska[b]. W dniu tym chorągiew pułkowa została udekorowana Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari V klasy[15].

Zasadniczym elementem sztandaru jest czerwony krzyż kawalerski umieszczony z obu stron na białym tle. Pośrodku prawej strony znajduje się srebrny orzeł w złotym wieńcu. W rogach płatu, w wieńcu, umieszczony jest numer pułku. Na lewej stronie wyhaftowany jest w otoku wieńca złoty napis HONOR I OJCZYZNA. Na ramionach krzyża znajdują się daty i nazwy miejscowości: KRZYWOPŁOTY 15. 18.XI.1914, ŁOWCZÓWEK 22. 25.XII.1914, KONARY V.1915, KOSTIUCHNÓWKA 4.5.VII.1916, LWÓW 23.XI.1918 1.III.1919, WILNO 19.IV.1919, DŹWIŃSK 28.IX.1919, BORODZIANKA ll.12.VI.1920, LIDA 28.29.IX.1920.

W latach międzywojennych została wykonana kopia sztandaru pułkowego. Umieszczono ją w Sanktuarium Józefa Piłsudskiego w Kielcach. W 1971 roku kopia ta została przekazana do Muzeum Wojska Polskiego[43].

Odznaka

Pierwszy wzór odznaki zatwierdzony Dz. Rozk. MSWojsk. nr 49, poz. 872 z 13 grudnia 1921 roku. Odznakę stanowi krzyż kawalerski, w centrum którego umieszczono pięciokątną tarczę. Na tarczy wizerunek orła typu zygmuntowskiego z wplecionym numerem 5. Na obrzeżu tarczy emaliowanej w kolorze białym wpisano: ZA DWULETNIĄ SŁUŻBĘ W POLU. Na ramionach krzyża daty 1914 1915 1916 1917. Dwuczęściowa - oficerska, wykonana w srebrze lub w tombaku srebrzonym, częściowo emaliowana, na rewersie numerowana. Wymiary: 41x41 mm; Wykonanie: Jan Knedler - Warszawa[44]

Oznaka żałobna

26 czerwca 1935 Minister Spraw Wojskowych "w celu uczczenia i utrwalenia pamięci Marszałka Jóżefa Piłsudskiego [...] ustanowił stałą oznakę żałobną." Oznakę stanowiła czarna obwódka, średnicy 3 mm, złożona z podwójnego czarnego sznura – jedwabnego u oficerów i podoficerów zawodowych, a bawełnianego u szeregowców i kadetów – przyszyta do krawędzi lewego naramiennika kurtki i płaszcza, i noszona stale w służbie i poza służbą do wszystkich rodzajów ubioru wojskowego[45]. Od 1938 roku oznakę żałobną nosili też żołnierze 5 ppLeg[46].

[edytuj] "Zuchowaci"

Dowódcy:

Oficerowie:

Wacław Aleksandrowicz
Tadeusz Alf-Tarczyński
Władysław Bończa-Uzdowski
Władysław Bortnowski
Stanisław Burhardt-Bukacki
Jan Edward Dojan-Surówka
Eugeniusz Dreszer
Władysław Dziadosz
Leopold Endel-Ragis
Jerzy Ferek-Błeszyński
Teodor Furgalski
Henryk Gorgoń
Stefan Grot-Rowecki
Czesław Jarnuszkiewicz
Rajmund Jaworowski
Adam Koc
Leon Koc
Wincenty Kowalski
Henryk Krok-Paszkowski
Bolesław Krzyżanowski
Mikołaj Kwaśniewski
Władysław Langner
Leopold Lis-Kula
Włodzimierz Maxymowicz-Raczyński
Czesław Młot-Fijałkowski
Tadeusz Münnich
Aleksander Myszkowski
Aleksander Narbutt-Łuczyński
Stanisław Nilski-Łapiński
Alojzy Nowak
Antoni Olechnowicz
Józef Olszyna-Wilczyński
Franciszek Pfeiffer
Franciszek Polniaszek
Adam Próchnik
Zdzisław Przyjałkowski
Mieczysław Rawicz-Mysłowski
Kazimierz Sawicki
Stanisław Skwarczyński
Wacław Stachiewicz
Stefan Starzyński
Mieczysław Starzyński
Roman Starzyński
Mieczysław Ryś-Trojanowski
Józef Tunguz-Zawiślak
Józef Wiatr
Wiktor Wielkopolanin-Nowakowski
Alojzy Wir-Konas
Kordian Józef Zamorski

Podoficerowie:

Legioniści:

Obsada personalna we wrześniu 1939

Dowództwo

  • dowódca – ppłk Kazimierz Bąbiński
  • I adiutant – kpt. Kazimierz Bujalski
  • II adiutant – kpt. Stanisław Kazuba
  • oficer informacyjny – por. dr Kazimierz Michałowski
  • kwatermistrz – kpt. Wacław Stasiewicz
  • dowódca kompanii gospodarczej – kpt. Mieczysław Kościesza

I batalion

  • dowódca – mjr Leon Czerwień

II batalion

  • dowódca – kpt. Józef Kusztra (ranny 25 IX)

III batalion

  • dowódca – mjr Marian Pacholski (ranny 10 IX)

Pododdziały specjalne

  • dowódca kompanii zwiadu – kpt. Jan Szatowski (ranny 10 IX)
  • dowódca kompanii przeciwpancernej – por. Władysław Korzon
  • dowódca plutonu łączności – por. Kazimierz Cegłowski
  • dowódca plutonu pionierów – por. Stanisław Dobrzycki
  • dowódca plutonu artylerii piechoty – por. Michał Lewiński (ranny 10 IX)

Odznaczeni Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari za wojnę 1914-1920

Order Virtuti Militari
Chorągiew pułkowa
st. sierż. Antoni Adamczyk
sierż. Wincenty Adamski
ś.p. kpt. Konstanty Aleksandrowicz
ś.p. plut. Wincenty Bachula
por. Tadeusz Bandrowski
st. sierż. Jan Baran
ś.p. ppor. Ignacy Baran
kpr. Michał Baran
szer. Władysław Bartoszczyk
ppor. Kazimierz Bąbiński
kpt. Tadeusz Beres
ppor. Michał Białkowski
kpt. Leon Bianchi
kpr. Jan Biela
Jan Bronisław Biesiadecki
ppor. Józef Bil
ś.p. kpt. Bolesław Binder
ś.p. ppor. Jan Błaszkiewicz
ś.p. ppor. Andrzej Bodzenta
mjr Juliusz Borek-Borecki
ppłk Władysław Bortnowski
por. Stefan Boryczko
por. Józef Boruch
ppor. Bolesław Brymora
ś.p. szer. Aleksander Brzosko
por. Franciszek Buliński
ś.p. st. sierż. Arkadiusz Burski-Goldenberg
ppor. Zygmunt Chabowski
ś.p. st. sierż. Aleksander Charzewski
śp.p. ppor. Stanisław Charzewski
por. Jan Jadrowski
kpt. Marian Jadwiński-Nekrasz
kpt. Jerzy Jakubiak
por. Franciszek Jamka
ś.p. ppor. Józef Janicki-Moch
kpt. Lucjan Janiszewski
ppor. Kajetan Jankiewicz
ppor. Stanisław Jaszczuk
por. Antoni Jaworski
ś.p. por. Marian Jaźwiecki
ppor. Franciszek Joniak
ś.p. sierż. Kazimierz Jurczyński-Kruk
kpt. Alojzy Kaczmarczyk
sierż. Jan Kaczor-Sowa
ppłk dr Mieczysław Kappelner-Kaplicki
kpr. Karol Karolewski
kpr. Stefan Karwacki
ś.p. ppor. Zygmunt Karwacki-Bończa
ś.p. ppor. Stanisław Kaszubski-Król
ś.p. st. szer. Tadeusz Kaszubski
ś.p. kpr. Adam Libański
kpt. Wacław Lipiński
ppor. Stanisław Liszka
ś.p. ppor. Kazimierz Liwacz
st. szer. Andrzej Łoś
st. szer. Henryk Mac
por. Feliks Machnowski
st. sierż. Stanisław Majewski
ś.p. ppor. Roman Maksymowicz-Nawrot
ś.p. kpr. Leon Mańkowski
por. Mieczysław Markiewicz
kpt. Artur Tomasz Maruszewski
ś.p. szer. Antoni Masijewicz
ś.p. szer. Franciszek Matusiak
chor. Artur Mazurek
sierż. Dobiesław Meduski
por. Jan Michalski
kpr. Franciszek Michałkiewicz
kpt. Jan Mikicki
ś.p. kpt. Józef Mikulski-Rapid
por. Feliks Pstrokoński
kpt. Henryk Rajchman-Flojar
por. Alfred Rapacki
ppor. Adam Rec
st. sierż. Józef Roczniak
mjr Stefan Rowecki
ppor. Franciszek Różycki-Cycoń
kpt. Władysław Rusin
por. Franciszek Ruszar
kpt. Leopold Ruszczyc
ś.p. por. Leon Rybarski
kpt. Władysław Ryszanek
sierż. Józef Rzeszotko-Julski
kpt. Kazimierz Sablik
kpt. Jan Sadowski
sierż. Stanisław Salabura
ś.p. sierż. Józef Sałamaszyński
kpr. Jan Sapek
por. Władysław Sarmacki
kpt. Kazimierz Sarnowicz
sierż. Władysław Waligóra
mjr Marian Chilewski
ś.p. ppor. Stefan Chmura
ppor. Karol Chrobaczyński
kpt. Jan Chromy
ppor. Bronisław Chruściel.
por. Jan Cygankiewicz
ś.p. kpr. Józef Czapliński
ś.p. ppor. Feliks Czech
kpt. Stanisław Czuryłło-Poręba
ś.p. plut. Jan Kazimierz Dadak
kpr. Jan Dąbrowski
ś.p. ppor. Tadeusz Dąbrowski-Marynarz
st. sierż. Stefan Dębski
kpt. Stefan Długocki-Budryn
ś.p. ppor. Stanisław Długosz-Tetera
ś.p. ppor. Kazimierz Dmochowski
mjr Adam Dobrodzicki
ppłk Jerzy Dobrodzicki
ś.p. plut. Józef Doliński
ppor. Józef Drotlew
plut. Stanisław Durlej-Zagłoba
por. Stefan Dyrba
mjr Władysław Dziadosz-Kapr.
ppor. Bolesław Fichna-Semen
sierż. Stefan Fijałkowski
kpt. Czesław Fijałkowski-Młot
ś.p. st. sierż. Rudolf Fordey-Rybak
kpt. Karol Foremny
ś.p. ppor. Maurycy Frączek
ś.p. mjr Tadeusz Furgalski-Wyrwa
ś.p. kpr. Wacław Kaucz
ś.p. ppor. Władysław Kędzierski
ś.p. sierż. Kazimierz Adam Klimpel
sierż. Jan Kobiałka
mjr Leon Wacław Koc
ś.p. ppor. Eugeniusz Kociszewski
ppor. Marian Koczwara
ś.p. sierż. Edward Konas-Mur
ś.p. por. Włodzimierz Konieczny
ś.p. ppor. Kazimierz Koniński
kpt. Czesław Kopański
szer. Teofil Kordalski
ppor. Korneliusz Kosiński
ś.p. kpt. Adam Kossakowski
sierż. Stanisław Kossuth
ś.p. por. Feliks Kotarba-Ewka
sierż. Stefan Kotarba
kpt. Stefan Kowalski-Lenkos
ś.p. ppor. Włodzimierz Kowalski-Włodek
ś.p. sierż. Mieczysław Kozik-Alan
kpt. Tadeusz Młodkowski
ś.p. kpr. Adam Młodnicki-Sawczyński
ś.p. szer. Jakób Mogielski
kpr. Józef Młyński-Gawron
kpt. Zygmunt Modelski-Żubr
kpt. Tadeusz Münnich-Żegota
ś.p. st. szer. Józef Muś
st. sierż. Stefan Musiałek-Łowicki
por. Władysław Muzyka
mjr Aleksander Myszkowski-Gonzaga
ś.p. ppor. Aleksy Nehring-Dunin
ś.p. st. sierż. Jan Nemeczek
ś.p. ppor. Józef Nowak
mjr Alojzy Nowowiejski-Gluth
por. Jan Oberfeld
st. sierż. Józef Obtułowicz
chor. Bolesław Ogłaza
kpr. Józef Orlicki-Małysa
kpt. Antoni Orzegowski-Ożóg
ś.p. sierż. Stanisław Ożóg
st. sierż. Bronisław Schlichtinger
st. sierż. Kazimierz Sipika (IV I V klasy)
plut. Feliks Sitny
ś.p. kpr. Józef Siupka
ppłk dr Składkowski-Sławoj
płk Stanisław Skwarczyński
kpt. Stefan Śledziński-Lidzki
st. sierż. Jan Słoma
ppłk dr Mieczysław Sokołowski
por. Wacław Stachiewicz
ś.p. ppor. Gabriel Stankiewicz
kpt. Roman Starzyński
ś.p. ppor. Mścisław Stanisław Steczyński
szer. Władysław Stelmaszek
kpr. Zygmunt Stopczyk
ppor. Walerian Strzelecki
sierż. Franciszek Styliński
ś.p. sierż. Aleksander Sulkiewicz Emirza Beg
kpt. Jan Świątecki-Taczewski
ppor. Rudolf Świerk
ś.p. ppor. Mieczysław Galas
ś.p. ppor. Władysław Gębski
st. szer. Roman Gertner
chor. Władysław Gołębiowski
kpr. Jan Gornand
st. szer. Stanisław Gorzkowski
sierż. Wincenty Gorzkowski-Narski
ppor. Ignacy Greczyło
ś.p. szer. Tomasz Gródecki
kpt. Julian Grudziński
ś.p. ppor. Bolesław Grügel-Sokół
ś.p. st. szer. Antoni Gruszczyński
ppor. Józef Joachim Grzyb
szer. Franciszek Gutt
kpr. Paweł Gutt
ś.p. ppor. Stanisław Guzowski-Busse
ś.p. por. Jan Hajec
mjr Andrzej Halaciński
st. sierż. Jan Handzlik
ś.p. kpr. Jan Hebda
ś.p. sierż. Bolesław Heilpern
ś.p. kpr. Tadeusz Heinz
kpt. Zygmunt Hempel
ś.p. ppor. Bronisław Herman-Wicher
kpt. Jerzy Hojarczyk-Biały
ś.p. kpt. Stanisław Hojnor
mjr Kazimierz Hozer
kpr. Wincenty Hyla
szer. Stanisław Iwanicki
kpr. Antoni Iwaniuk
ś.p. ppor. Stefan Kozłowski
ppor. Włodzimierz Kozłowski
por. Stanisław Kramar
sierż. Paweł Krawczyk
ś.p. ppor. Józef Kretowicz-Blauer
kpr. Jan Królikowski
por. Jan Krysa
mjr Bolesław Krzyżanowski
ppor. Ludwik Kubasiewicz
sierż. Władysław Kucharski
ś.p. st. szer. Bolesław Kurek
por. Rudolf Kurnik-Lech
ppor. Józef Kusztra
ppor. Wacław Kuczaj
ppłk dr Mikołaj Kwaśniewski
kpr. Jan Lemiesz
kpt. Ludwik Lepiarz
por. Władysław Leśniak
mjr Stanisław Leśniewski-Jołka
kpt. Maksymilian Lewin
ppor. Marian Pacholski
kpt. Jakób Pajerski
kpt. Adolf Panczakiewicz
sierż. Tadeusz Pannenko
sierż. Marian Parzucha-Manek
st. sierż. Wiktor Pawlikowski
ś.p. kpr. Feliks Październik-Mściwoj
por. Walenty Peszek
ppor. Franciszek Edward Pfeiffer
st. sierż. Stanisław Piotrowski
st. sierż. Karol Piskorz
ppor. Wacław Plackowski
kpr. Stanisław Podoba
kpt. Marian Podolski
mjr Kazimierz Polkowski
st. szer. Juliusz Poniatowski
ś.p. sierż. Teofil Porębski
szer. Józef Powalski
st. szer. Władysław Preis
ś.p. ppor. Władysław Prus-Grzybowski
sierż. Bogumił Świętoniowski
ppor. Bolesław Szajda
kpt. Józef Szczepanowski
ppor. Andrzej Szczepkowski
ś.p. kpr. Włodzimierz Szczerba
plut. Stanisław Szczerbiec-Jaworski
kpr. Ignacy Szkaradek
ś.p. st. sierż. Józef Szletyński
ś.p. por. Bolesław Szpunar
sierż. Jan Szybowicz
ś.p. pchor. Antoni Szylar
ś.p. por. Mikołaj Szyszłowski-Sarmat
por. Henryk Tabean
por. Władysław Tarnowski
por. Czesław Trojanowski
kpr. Tadeusz Tryszczyła
sierż. Józef Uhler
ś.p. kpr. Paweł Uhlman
ś.p. kpr. Stanisław Uszakiewicz
kpt. Józef Walczyk
ś.p. kpt. Jan Wańczyk
por. Wacław Wardaszko
ś.p. ppor. Ryszard Warski-Herbut
ś.p. sierż. Karol Wądołowski
ś.p. ppor. Stanisław Wąsaty
mjr Władysław Wąsik
st. szer. Bolesław Werner
kpt. Franciszek Węgrzyn
ś.p. ppor. Leon Węgrzynowski
sierż. Jan Więckowicz
ś.p. sierż. Ludwik Wielgoń-Niedźwiedź
ppor. Wilhelm Wilczyński
sierż. Stanisław Winiarski
kpt. Władysław Winiarski
ppor. Włodzimierz Witlin
kpt. Władysław Woskowicz
kpt. Tadeusz Wójcik
ś.p. pchor. Stanisław Wolski
por. Roman Wróbel
plut. Szczepan Wyszyński
kpt. Jan Zachodny
kpt. Paweł Zagórowski-Strzemię
ś.p. ppor. Eugeniusz Zagórski-Użuppis
ppor. Zdzisław Zajączkowski
ś.p. ppor. Tadeusz Zaliwski-Sowa
ppor. Jan Konstanty Zaręba
ppor. Stanisław Zarębski
mjr Józef Tunguz-Zawiślak
st. szer. Mieczysław Zieliński
kpt. Stefan Zieliński-Zielan
ś.p. kpt. Stanisław Sław-Zwierzyński
por. Franciszek Żak
chor. Ignacy Żyła
kpr. Jan Żywek

Uwagi

  1. Należały do pododdziału artylerii niemieckiej 8 dywizji
  2. Za zasługi i opiekę nad żołnierzem 5 pułku nazywana była „Mateczką”

Przypisy

  1. Dodatek Tajny nr 4 do Dziennika Rozkazów MSWojsk. z 18 marca 1938, nr 4 poz. 32
  2. Dziennik rozkazów MSWojsk. nr.16 z 19 maja 1927 roku
  3. 3,0 3,1 3,2 3,3 3,4 3,5 3,6 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 17
  4. Przebywał zamknięty w tym czasie w Magdeburgu
  5. 5,0 5,1 5,2 5,3 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.13
  6. 6,0 6,1 6,2 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 20
  7. 7,0 7,1 7,2 7,3 7,4 7,5 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 21
  8. 8,0 8,1 8,2 8,3 8,4 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 22
  9. 9,0 9,1 9,2 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 23
  10. 10,0 10,1 10,2 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 24
  11. 11,0 11,1 11,2 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 25
  12. 12,0 12,1 12,2 12,3 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 26
  13. 13,0 13,1 13,2 13,3 Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów s. 27
  14. 23 maja 1919 roku została przemianowana na 1 Dywizję Piechoty Legionów gen. Edwarda Śmigłego-Rydza
  15. 15,0 15,1 15,2 15,3 15,4 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.14
  16. 16,0 16,1 16,2 16,3 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.15
  17. 17,0 17,1 17,2 17,3 17,4 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.16
  18. 18,0 18,1 18,2 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.18
  19. 19,0 19,1 19,2 19,3 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.19
  20. Rozkaz umieszczono w Dodatku Tajnym nr 4 Dziennika Rozkazów MSWojsk. z 18 marca 1938 roku nr 4 poz. 32
  21. Zdzisław. Jagiełło: Piechota Wojska Polskiego 1918-1939. Warszawa: Bellona, 2007, s. 64. ISBN 978-83-11-10206-4. 
  22. 22,0 22,1 22,2 22,3 22,4 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.22
  23. 23,0 23,1 23,2 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.23
  24. 24,0 24,1 24,2 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.24
  25. 25,0 25,1 25,2 25,3 25,4 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.25
  26. 26,0 26,1 26,2 26,3 26,4 26,5 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.26
  27. 27,0 27,1 27,2 27,3 27,4 27,5 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.28
  28. 28,0 28,1 28,2 28,3 28,4 28,5 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.29
  29. 29,0 29,1 29,2 29,3 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.30
  30. 30,0 30,1 30,2 30,3 30,4 30,5 30,6 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.31
  31. 31,0 31,1 31,2 31,3 31,4 31,5 31,6 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.32
  32. 32,0 32,1 32,2 32,3 32,4 32,5 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.33
  33. 33,0 33,1 33,2 33,3 33,4 33,5 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.34
  34. 34,0 34,1 34,2 34,3 34,4 34,5 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.35
  35. 35,0 35,1 35,2 35,3 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.36
  36. Pośmiertnie został mianowany na stopień podporucznika
  37. 37,0 37,1 37,2 37,3 37,4 37,5 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.37
  38. 38,0 38,1 38,2 38,3 38,4 38,5 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.38
  39. 39,0 39,1 39,2 39,3 39,4 39,5 39,6 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.39
  40. 40,0 40,1 40,2 40,3 40,4 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.41
  41. 41,0 41,1 41,2 41,3 41,4 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.42
  42. 42,0 42,1 Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów s.44
  43. Dariusz Faszcza: 5 pułk piechoty Legionów. s. 48 - 49. 
  44. Zdzisław Sawicki: Odznaki Wojska Polskiego 1918-1945. s. 32. 
  45. Dziennik Rozkazów M.S.Wojsk. Nr 1 z 26.06.1935 r. poz. 5.
  46. Żygulski: Polski mundur wojskowy. s. 123. 

[edytuj] Bibliografia

  • Kazimierz Bąbiński, Zarys historii wojennej 5-go Pułku Piechoty Legionów, Warszawa 1929.
  • Tadeusz Jurga, Władysław Karbowski, Armia "Modlin" 1939, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1987, wyd. I, ISBN 83-11-07274-4, s. 450.
  • Księga chwały piechoty, praca zbiorowa, Warszawa 1992, reprint wydania z 1939 r.
  • Zdzisław Sawicki: Odznaki Wojska Polskiego 1918-1945: Katalog Zbioru Falerystycznego: Wojsko Polskie 1918-1939: Polskie Siy Zbrojne Na Zachodzie. Pantera Books. ISBN 83-204-3299-5. 
  • Dariusz Faszcza: Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 5 pułk piechoty Legionów. Pruszków: Oficyna Wydawnicza Ajaks, 1994. ISBN 8385621431. 
  • Zdzisław Żygulski jun, Henryk Wielecki: Polski mundur wojskowy. Kraków: Krajowa Agencja Wydawnicza, 1988. ISBN 83-03-01483-8. 
Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Dla czytelników
Dla wikipedystów
Narzędzia
Drukuj lub eksportuj