Akcja Kutschera

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Akcja Kutschera
II wojna światowa
Aleje Ujazdowskie w Warszawie 09.jpg
Miejsce akcji – Aleje Ujazdowskie przed skrzyżowaniem z ul. Chopina, widok w kierunku placu Na Rozdrożu. Po prawej za drzewami widoczny pałacyk Rzyszczewskich i kamienica Maurycego Spokornego
Czas 1 lutego 1944
Miejsce Warszawa
Terytorium Generalne Gubernatorstwo
Przyczyna Wykonanie wyroku na Franzu Kutscherze
Strony konfliktu
Flaga PPP.svg Polskie Państwo Podziemne  III Rzesza
Dowódcy
Flaga PPP.svg Bronisław Pietraszewicz Flag of German Reich (1935–1945).svg Franz Kutschera
Straty
2 zabitych
2 śmiertelnie rannych
5 zabitych
9 rannych
Historia Polski
Kotwica

Ten artykuł jest częścią cyklu:
Polskie Państwo Podziemne

Aleje Ujazdowskie przy ul. Chopina, widok w kierunku północno-zachodnim. Na pierwszym planie pałacyk Rzyszczewskich (nr 21), w głębi willa Gawrońskich (nr 23) − w okresie okupacji siedziba Dowództwa SS i Policji na dystrykt warszawski
Gmach Żydowskiego Domu Akademickiego przy ul. Sierakowskiego 7, do którego w czasie okupacji przeniesiono Szpital Przemienienia Pańskiego. Tutaj 1 lutego 1944 operowano „Lota” i „Cichego”
Wjazd na Most Kierbedzia od strony Starego Miasta. Niemiecka blokada w tym miejscu odcięła żołnierzom „Pegaza” drogę powrotną do Śródmieścia, zmuszając „Juna” i „Sokoła” do zawrócenia na Pragę
Most Kierbedzia od strony Pragi. Stąd skoczyli do Wisły „Juno” i „Sokół” (fotografia z sierpnia 1944)
Kondukt pogrzebowy z trumną Franza Kutschery przechodzący placem Piłsudskiego (ówczesnym Adolf-Hitler-Platz)
Nieistniejący Pałac Brühla, oficjalna siedziba gubernatora dystryktu warszawskiego, w którym odbyła się ceremonia pogrzebowa Kutschery
Obwieszczenie z 2 lutego 1944 informujące o straceniu 100 polskich zakładników. Drugim wspomnianym w treści obwieszczenia Niemcem był najprawdopodobniej kierownik wydziału ds. przemysłu metalowego warszawskiego Arbeitsamtu (Urzędu Pracy) Willi Lübbert, na którym wyrok również wykonano 1 lutego
Obwieszczenie z 2 lutego 1944 m.in. o nałożeniu kontrybucji na mieszkańców aglomeracji warszawskiej w wysokości 100 mln złotych. Dokument podpisano fikcyjnie nazwą stanowiska nieżyjącego Kutschery
Blankiet zaświadczenia o wywiązaniu się z obowiązku kontrybucyjnego w wysokości 30 zł przez mieszkańca Warszawy
Pokwitowanie wpłaty kontrybucji w wysokości 30 zł przez mieszkańca gminy Wawer
Miejsce akcji w lipcu 1944. Aleje Ujazdowskie przy skrzyżowaniu z ul. Piusa XI (obecnie ul. Piękna), widok w kierunku placu na Rozdrożu
Kamienica Mikołaja Szelechowa, w której mieszkał w Warszawie Franz Kutschera
Odbudowana po wojnie w zmienionym kształcie Willa Gawrońskich. Widoczny kamień pamiątkowy ustawiony w 1956 przy jezdni Alej Ujazdowskich
Kamień pamiątkowy
Tablica pamiątkowa Tchorka umieszczona na budynku Ambasady Węgier w Al. Ujazdowskich 21, w miejscu egzekucji przeprowadzonej 2 lutego 1944 pod murami pałacyku Rzyszczewskich. Widnieje na niej liczba 300 rozstrzelanych Polaków, w rzeczywistości zamordowano tutaj 100 zakładników, a kolejnych 200 – w ruinach warszawskiego getta
Tablica na balustradzie mostu Śląsko-Dąbrowskiego upamiętniająca „Juna” i „Sokoła”
Gmach dawnego Szpitala Wolskiego (obecnie siedziba Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc) przy ul. Płockiej 26, w którym 4 lutego 1944 zmarł Bronisław Pietraszewicz „Lot”
Pałac Mniszchów, od września 1939 do sierpnia 1944 siedziba Szpitala Maltańskiego, w którym 1 lutego 1944 opatrzono „Misia” i „Olbrzyma”. 4 lutego w tym szpitalu zmarł Marian Senger „Cichy”
Tablica upamiętniająca personel Szpitala Przemienienia Pańskiego ratujący życie „Lotowi” i „Cichemu”, odsłonięta w 2007 przy głównym wejściu do szpitala

Akcja Kutschera – udany zamach żołnierzy oddziału specjalnego Kedywu Komendy Głównej AK „Pegaz” na Dowódcę SS i Policji na dystrykt warszawski Generalnego Gubernatorstwa Franza Kutscherę, dokonany 1 lutego 1944 w Alejach Ujazdowskich w Warszawie.

Operacja była najważniejszą, zakończoną sukcesem, akcją bojową wymierzoną w wysokiego funkcjonariusza niemieckiego aparatu terroru, która została przeprowadzona przez Armię Krajową w Generalnym Gubernatorstwie w czasie II wojny światowej.

Geneza akcji[edytuj | edytuj kod]

SS-Brigadeführer i Generalmajor policji Franz Kutschera objął stanowisko Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski – zajmowane poprzednio przez Jürgena Stroopa – 25 września 1943. Podczas służby m.in. w Czechosłowacji, Jugosławii, Holandii i na terenie ZSRR dał się poznać jako fanatyczny nazista, stosujący brutalne metody działania. Do Warszawy został przeniesiony z Mohylewa[1].

W okupowanej stolicy Kutschera wprowadził niespotykany wcześniej terror, mający na celu zastraszenie ludności cywilnej i sparaliżowanie polskiego ruchu oporu. Działając na podstawie nowo wydanego rozporządzenia Hansa Franka z 2 października 1943 O zwalczaniu zamachów na niemieckie dzieło odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie, zastosował na szeroką skalę egzekucje uliczne. Zakładników zatrzymanych podczas łapanek rozstrzeliwano w różnych punktach miasta, często bezpośrednio po zatrzymaniu, bez przeprowadzenia śledztwa. Rozporządzenie Franka bardzo uprościło bowiem procedurę karną, pozwalając sądom doraźnym Policji Bezpieczeństwa na natychmiastowe orzekanie kary śmierci – bez udziału oskarżonego i bez postępowania sądowego[2].

Ogółem od 16 października 1943 do 16 lutego 1944 w 35 publicznych egzekucjach na ulicach Warszawy rozstrzelano oficjalnie (łączna liczba nazwisk na niemieckich obwieszczeniach) 1763 osoby[3]. W rzeczywistości liczba ofiar sięgnęła ok. 5 tys. gdyż w tym samym czasie dokonywano także egzekucji niejawnych w ruinach warszawskiego getta.

Obwieszczenia o egzekucjach były bezimienne – sygnowane wyłącznie nazwą stanowiska: „Dowódca SS i Policji na Dystrykt Warszawski”[4].

W listopadzie 1943 Kierownictwo Walki Podziemnej wydało na niemieckiego dygnitarza wyrok śmierci, umieszczając go jednocześnie na jednym z pierwszych miejsc celów akcji „Główki”[5].

Na trop Kutschery wywiad Armii Krajowej wpadł przypadkiem. Szef komórki wywiadu „Agatu” (w styczniu 1944 nazwę oddziału zmieniono na „Pegaz”) Aleksander Kunicki „Rayski” zbierał w tym czasie informacje na temat wysokich urzędników dystryktu i w związku z tym często przebywał w dzielnicy policyjnej. W grudniu 1943 zauważył limuzynę Opel Admiral o numerach rejestracyjnych SS-20795, wjeżdżającą na podjazd pałacyku w Alejach Ujazdowskich 23 – przedwojennej siedziby Poselstwa Holenderskiego[6] – zajętego przez Niemców na siedzibę Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski. Z wozu wysiadł nieznajomy oficer w czarnym płaszczu. Zaintrygowany „Rayski” w kolejnych dniach ponawiał w godzinach rannych swoje obserwacje w Al. Ujazdowskich, systematycznie przesuwając się w kierunku placu na Rozdrożu, skąd nadjeżdżał samochód. Pewnego dnia poły płaszcza wsiadającego do auta oficera rozsunęły się, odsłaniając dystynkcje generalskie. „Rayski” połączył ten fakt z jego regularnymi wizytami w siedzibie SS, dochodząc do wniosku, że śledzony oficer mógł zajmować stanowisko Dowódcy SS i Policji. Wkrótce ustalił, że mieszka on zaledwie kilka budynków od siedziby SS – w kamienicy Mikołaja Szelechowa w alei Róż 2[7].

„Rayski” zameldował o swoim odkryciu Adamowi Borysowi „Pługowi”, a ten szefowi Kedywu płk. „Nilowi”. Wkrótce wywiad Komendy Głównej AK ustalił, że dowódcą SS i Policji w Warszawie jest Franz Kutschera. Przekazał on także jego zdjęcie, na którym „Rayski” rozpoznał śledzonego przez siebie generała[8].

Przygotowania[edytuj | edytuj kod]

Z uwagi na nieregularność godzin powrotu Kutschery do domu akcję postanowiono przeprowadzić w godzinach rannych, kiedy ok. godz. 9.00 w drodze do pracy generał będzie przejeżdżał krótki odcinek Alej Ujazdowskich do siedziby SS. Z powodu niewielkiego ruchu przechodniów oraz najmniejszej ze wszystkich możliwych punktów ataku odległości od siedzib Gestapo oraz Ordnungspolizei w alei J. Ch. Szucha zrezygnowano z przeprowadzenia zamachu przed domem Kutschery w al. Róż 2. Z kolei przeprowadzenie ataku pod siedzibą SS wiązałoby się ze zwiększonym ryzykiem strat podczas przedłużającej się, wielostronnej walki z ochroną gmachu oraz śpieszącymi jej z pomocą żołnierzami niemieckimi i policją, stacjonującymi w tej części miasta. Kutschera mógłby także łatwiej przedostać się do budynku i zniknąć z pola ostrzału. Samochód z generałem musiał być zatem zatrzymany jeszcze przed wykonaniem manewru skrętu w lewo i przejechaniem przez tory tramwajowe (Aleje Ujazdowskie posiadały nietypowy dla Warszawy układ torowiska – tramwaje jeździły tam po jednym torze po obu stronach ulicy[9]), a następnie chodnik, i dalej – na podjazd przed siedzibą Dowództwa SS[10].

W akcji miały być wykorzystane trzy samochody. Każdy z kierowców otrzymał rozkaz „oswojenia się” ze swoim autem, wykonując próbne jazdy po mieście. Punkt zbiórki, pobrania broni i wymarszu znajdował się w mieszkaniu Marii Pisarek przy ul. Mokotowskiej 59 m. 31[11].

Pierwsza próba[edytuj | edytuj kod]

Pierwsze wystawienie akcji miało miejsce w piątek 28 stycznia 1944 o godzinie 8:40. Oddział, rozstawiony na swoich stanowiskach w Alejach Ujazdowskich, do 9.30 nie doczekał się jednak przejazdu limuzyny z Kutscherą i dowódca akcji Bronisław Pietraszewicz „Lot” dał sygnał do jej zakończenia. Jak się okazało, zbiegła się ona z jednym z rzadkich przypadków wyjazdu dowódcy SS z Warszawy[12].

W czasie rozejścia się do domów po zdaniu broni, na ulicy Kruczej przy Hożej Jan Kordulski „Żbik” (zastępca dowódcy i drugi wykonawca) został postrzelony w ramię podczas próby zatrzymania przez patrol niemieckiej żandarmerii. Pomimo operacji przeprowadzonej tego samego dnia w Szpitalu Dzieciątka Jezus, 1 lutego konieczna stała się amputacja ręki. „Żbik” wrócił do oddziału po kilku tygodniach jako inwalida. Towarzyszącej Kordulskiemu trójce kolegów nic się nie stało[13].

Wydarzenia na Kruczej sprawiły, że konieczne stało się uzupełnienie składu oddziału. „Lot” podjął także decyzję o jego zwiększeniu o jedną osobę. W ten sposób do zespołu dołączyli Zbigniew Gęsicki „Juno” i Stanisław Huskowski „Ali”[14].

Aby zmniejszyć ryzyko związane z możliwą dłuższą nieobecnością Kutschery w Warszawie i powtórzeniem się sytuacji z piątku 28 stycznia, zrezygnowano z ataku w pierwszy dzień roboczy następnego tygodnia tj. poniedziałek 31 stycznia[13].

Akcja[edytuj | edytuj kod]

Drugą próbę podjęto we wtorek 1 lutego 1944. O godzinie 8:50 wszyscy uczestnicy akcji znajdowali się już na swoich stanowiskach[15].

Zespół „Pegaza” składał się z 12 osób, podzielonych na cztery grupy (wykonawców zamachu, ubezpieczenie, kierowców oraz sygnalizację):

Zadaniem „Kamy”, ustawionej po wschodniej stronie Alej Ujazdowskich naprzeciwko wylotu alei Róż, było zasygnalizowanie (poprzez zawieszenie na prawej ręce peleryny) przyjazdu limuzyny pod kamienicę Szelechowa, a następnie – w momencie, kiedy auto z niemieckim dowódcą będzie ruszać spod budynku – przejście przed samochodem na drugą stronę Alej. Od „Kamy” sygnał o zbliżaniu się Kutschery miała przejąć „Dewajtis”, która podchodząc na skraj chodnika, miała wyciągnąć z teczki białą torebkę, a następnie również przejść na drugą stronę ulicy. Ostatnia z trójki dziewcząt, „Hanka”, stojąca w pobliżu skrzyżowania Alej Ujazdowskich i ulicy Piusa XI (obecnie ulica Piękna), miała przekazać sygnał o zbliżaniu się opla stojącemu obok „Lotowi”. Ten, doskonale widoczny z tego miejsca dla wszystkich uczestników akcji, miał zdjąć z głowy kapelusz, dając tym sygnał do jej rozpoczęcia[16].

Wydarzenia potoczyły się zgodnie z planem. O godzinie 9:10 „Kama” zasygnalizowała wyjście Kutschery z kamienicy w al. Róż, po czym również „Dewajtis” i „Hanka” kolejno przekazały umówione znaki. „Lot” dał sygnał do rozpoczęcia akcji. Widząc to „Miś”, siedzący za kierownicą adlera, stojącego z włączonym silnikiem na jezdni ulicy Piusa XI na wysokości pałacu Rembielińskiego, powoli ruszył z miejsca. Następnie skręcił w lewo w Aleje Ujazdowskie i wyjechał na spotkanie jadącej z naprzeciwka limuzynie z Kutscherą[17].

W tym samym kierunku ruszyli „Ali”, „Kruszynka”, „Juno”, „Olbrzym” i „Cichy”, którzy czekali po przeciwnej stronie skrzyżowania Alej Ujazdowskich i Piusa XI na przystanku tramwajowym znajdującym się przed pałacykiem Raua.

„Miś”, jadący początkowo prawym pasem, po chwili zjechał na środek ulicy tak, aby nie przepuścić nadjeżdżającej z naprzeciwka limuzyny ani z lewej, ani z prawej strony. Widząc jednak, że niemieckie auto nie zwalnia, zjechał na lewy pas. W tym momencie kierowca Kutschery włączył żółty reflektor używany przez niemieckich dygnitarzy – co oznaczało żądanie ustąpienia przejazdu – i zaczął powoli hamować. Podobnie uczynił Polak, i oba auta zatrzymały się. Po chwili Niemiec ruszył, usiłując wyminąć przeszkodę, jednak „Miś” błyskawicznie zajechał mu drogę. Samochód Kutschery został zablokowany[18].

Do niemieckiego auta podbiegł najpierw „Lot”, a za nim „Kruszynka”. Z odległości jednego metra otworzyli ogień do Kutschery i do wyskakującego z limuzyny kierowcy (jak się okazało, tego dnia generałowi nie towarzyszył adiutant)[17]. „Kruszynka” i „Miś” wyciągnęli z samochodu rannego Kutscherę, do którego „Miś” oddał jeszcze strzał z pistoletu. Zaczęli przetrząsać kieszenie generała w poszukiwaniu jego dokumentów, których dostarczenie dowództwu – co było częstą praktyką w tego rodzaju akcjach – stanowiło wymagane potwierdzenia wykonania zadania. Dokumentów nie udało się jednak odnaleźć, wobec czego żołnierze „Pegaza” zabrali tylko pistolet i teczkę ciężko rannego Kutschery[17].

Równocześnie swoje stanowiska zajął cały zespół ubezpieczający, a stojące na ulicy Chopina (Szopena)[19][a] samochody „Sokoła” i „Bruna” podjechały tyłem od ulicy Mokotowskiej aż do skrzyżowania z Alejami Ujazdowskimi. „Olbrzym”, „Cichy” i „Juno”, ustawieni plecami do parku Ujazdowskiego pomiędzy ulicami Piusa XI i Chopina, ostrzeliwali gmach komendantury SS oraz pozostałe budynki po nieparzystej (zachodniej) stronie ulicy. Według planu powinien ich wspierać „Ali”, jednak nie mógł on otworzyć teczki z granatami i wycofał się do samochodu „Bruna” (według raportu samego „Alego”, przedstawionego po akcji, posiadał on jeszcze pistolet Parabellum, i kontynuował walkę)[20].

Tymczasem prowadzony z kilku punktów ostrzał niemiecki nasilał się, i był coraz celniejszy. Jako pierwszy ranny w brzuch został „Lot”. Polski dowódca ostatkiem sił zaczął wycofywać się do samochodu „Sokoła”, jednak nie był już w stanie powiadomić wszystkich, że akcja jest zakończona. W momencie odskoku Niemcy ranili także „Misia” (w głowę), a następnie „Cichego” (w brzuch) i „Olbrzyma” (w pierś)[21].

Wycofujący się żołnierze „Pegaza” zajęli miejsca w samochodach. Atak trwał 1 minutę i 40 sekund[22].

Auto prowadzone przez „Bruna”, z „Kruszynką” i „Alim”, odjechało ulicą Mokotowską na Krochmalną, gdzie oddano broń, a stamtąd do Nowego Zjazdu. Auto „Sokoła” z rannymi: „Lotem”, „Olbrzymem”, „Cichym” i „Misiem” oraz „Juno” pojechało w kierunku placu Bankowego, gdzie zgodnie z planem czekał już na nich Zbigniew Dworak „Dr Maks”[21].

Rozpoczęły się poszukiwania szpitala, który zgodziłyby się przyjąć i zoperować dwóch najciężej rannych żołnierzy – „Lota” i „Cichego”. Nie zostali oni przyjęci w znajdującym się nieopodal – w pałacu Mniszchów – Szpitalu Maltańskim. Tam opatrzono tylko niewymagających interwencji chirurgicznej „Misia” i „Olbrzyma”. Ostatecznie „Lot” i „Cichy” zostali przewiezieni do praskiego Szpitala Przemienienia Pańskiego. Placówka mieściła się w tamtym czasie w budynku Żydowskiego Domu Akademickiego przy ul. Sierakowskiego 7, gdyż jej historyczna siedziba wiosną 1941 została zajęta przez Wehrmacht[23].

Operacje obydwu rannych żołnierzy „Pegaza”, przeprowadzone jedna po drugiej, trwały ponad 6 godzin. Ich stan był bardzo ciężki. Co gorsza, przywiezienie „Lota” i „Cichego” zauważył granatowy policjant, który powiadomił macierzysty praski komisariat policji o podejrzanych rannych. Jeszcze w czasie trwania operacji w szpitalu pojawił się przysłany policjant, mający ich pilnować[24].

Po pozostawieniu kolegów w szpitalu „Sokół” i „Juno” mieli zabrać samochód ze śladami walki sprzed budynku i porzucić go w najbliższym dogodnym miejscu. Najprawdopodobniej chcąc jednak uratować auto dla oddziału, zdecydowali się na ryzykowny powrót na lewy brzeg Wisły. Kiedy dojeżdżali do połowy mostu Kierbedzia, zorientowali się, że jego wylot jest już obstawiony przez niemiecką policję. Próbowali zawrócić z powrotem na Pragę, jednak podczas wykonywania tego manewru auto zaczepiło o balustradę mostu i zostało unieruchomione[25]. Otoczeni przez Niemców „Sokół” i „Juno”, ostrzeliwując się, skoczyli do Wisły, która pomimo pory roku nie była w tym czasie skuta lodem. Zaczęli płynąć z prądem w kierunku Nowego Miasta, stanowili jednak zbyt wyraźny cel dla znajdujących się na moście Niemców. Zostali zastrzeleni, a ich ciała zostały później wyłowione z rzeki. Niemcom udało się także zidentyfikować „Sokoła” (stało się to na podstawie prawdziwych dokumentów, które – wbrew zasadom konspiracji – posiadał on przy sobie w czasie akcji)[26]. Prawdopodobnie dokumenty znajdowały w kurtce, którą „Sokół” zrzucił z siebie przed skokiem do Wisły.

Ogółem w akcji zginęło 5 Niemców (Franz Kutschera, jego kierowca, dwóch wartowników przed gmachem Dowództwa SS i Policji w Al. Ujazdowskich 23 oraz policjant niemiecki na moście Kierbedzia), a 9 zostało rannych[27].

Po akcji[edytuj | edytuj kod]

Informacja o zidentyfikowaniu „Sokoła” szybko dotarła do Adama Borysa „Pługa”, który wydał rozkaz o bezzwłocznym zabraniu lub odbiciu rannych ze Szpitala Przemienienia Pańskiego, a następnie przewiezienia ich do innych placówek na terenie miasta. Rozkaz przeprowadzenia tej akcji jeszcze tego samego dnia otrzymał Jerzy Zborowski „Jeremi”. 1 lutego ok. godz. 17.40 grupa pod dowództwem „Jeremiego” weszła do szpitala i po rozbrojeniu dwóch granatowych policjantów zniosła rannych kolegów do karetki pozyskanej z Miejskich Zakładów Sanitarnych. W tym samym czasie grupa ubezpieczająca odcięła łączność telefoniczną[28].

Rannych przewieziono ulicami: Brukową (obecnie Stefana Okrzei), Targową i al. Zieleniecką przez Most Poniatowskiego na lewy brzeg, i po raz kolejny rozpoczęto poszukiwanie szpitala, który przyjąłby „Lota” i „Cichego”. Pierwszą placówką był szpital przy Warszawskiej Szkole Pielęgniarstwa przy ul. Koszykowej 78, w którym w tamtym czasie mieścił się także jeden z oddziałów chirurgicznych Szpitala Ujazdowskiego. Tutaj jednak spotkano się z odmową. Ranni trafili tymczasowo do kliniki Henryka Webera przy ul. Chmielnej 34. Ostatecznie 2 lutego „Lota” przyjął Szpital Wolski, a „Cichego” przewieziono do Szpitala Ujazdowskiego, który jednak odmówił przyjęcia niebezpiecznego pacjenta. Przewożony już po raz szósty po postrzale „Cichy” trafił ostatecznie do Szpitala Maltańskiego[29].

Ciężko rannych żołnierzy „Pegaza” nie udało się już jednak uratować. 4 lutego w Szpitalu Wolskim zmarł „Lot”, a 6 lutego w Szpitalu Maltańskim – „Cichy”. Obydwu pochowano na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

4 lutego Niemcy urządzili wstępne uroczystości pogrzebowe Franza Kutschery. Kondukt żałobny z jego zwłokami przejechał Alejami Ujazdowskimi, Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem, Królewską i przez plac Piłsudskiego do będącego oficjalną siedzibą gubernatora dystryktu pałacu Brühla. Następnie trumnę z jego ciałem przewieziono na Dworzec Gdański, a stamtąd specjalnym pociągiem do Berlina. Podczas uroczystości zastosowano najwyższe środki bezpieczeństwa. Cała trasa konduktu została obstawiona przez niemiecką policję, a ulice zamknięto dla Polaków. Ponadto polskim mieszkańcom budynków znajdujących się w pobliżu nakazano w godz. 10.00–17.00 opuszczenie swoich mieszkań i pozostawienie kluczy u dozorców[30].

Na drugi dzień po zamachu, 2 lutego 1944, w pobliżu miejsca akcji, pod zniszczonym we wrześniu 1939 pałacykiem Rzyszczewskich (Al. Ujazdowskie 21), ok. godz. 11.00 Niemcy rozstrzelali 100 zakładników. Kolejnych 200 zamordowano tego samego dnia w ruinach getta[31][32].

Od godziny 16.00 tego dnia przez megafony uliczne podawane były dwa obwieszczenia, które rozplakatowano 3 lutego rano[33]. Pierwsze dotyczyło przeprowadzonej kilka godzin wcześniej w Alejach Ujazdowskich egzekucji (nie podano w nim jednak nazwisk rozstrzelanych zakładników), drugim – podpisanym fikcyjnie nazwą stanowiska nieżyjącego Kutschery – wobec „niespełnienia przez ludność obowiązku walki z elementami zbrodniczymi” nałożono na miasto sankcje ekonomiczne.

Warszawę oraz gminy powiatu warszawskiego obłożono ogromną kontrybucją w wysokości 100 mln złotych (z czego na samą stolicę przypadło 85 mln złotych). Była to trzecia – i zarazem największa – kontrybucja nałożona przez niemieckie władze okupacyjne na Warszawę w czasie II wojny światowej. Za jej ściągnięcie był odpowiedzialny Zarząd Miejski. Podstawowa składka wyniosła 30 zł na mieszkańca, a w przypadku właścicieli nieruchomości i przedsiębiorstw oraz przedstawicieli wolnych zawodów wahała się od 200 do 20 tys. zł[34]. Podczas gdy gminy podwarszawskie zebrały i wpłaciły całą przypadającą na nie kwotę kontrybucji jeszcze przed lub najpóźniej w wyznaczonym przez Niemców terminie, wpłaty w Warszawie wpływały wolno, pomimo tego, że dla ich przyjmowania uruchomiono wszystkie kasy Zarządu Miejskiego oraz kasy warszawskich banków. Do końca marca wpłacono 68 mln złotych[35]. Pod naciskiem Niemców wobec opornych płatników zaczęto wszczynać pozorowane egzekucje należności. Ostatecznie całą sumę 85 mln złotych zebrano po upływie kilku miesięcy od pierwszego terminu płatności[36].

Na podstawie tego samego obwieszczenia zawieszono (do 21 lutego)[37] wszystkie polskie przedstawienia w teatrach, kinach oraz innych lokalach rozrywkowych, zamknięto „nieniemieckie” restauracje oraz przesunięto (do 15 marca 1944) początek godziny policyjnej z 20.00 na 19:00[38].

Wprowadzono również zakaz prowadzenia pojazdów przez samych Polaków[39].

Na stanowisku Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski zabitego Kutscherę zastąpił SS-Oberführer Paul Otto Geibel. Do czasu objęcia przezeń tej funkcji (3 marca 1944) obowiązki Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski pełnił tymczasowo SS-Oberführer Herbert Böttcher – Dowódca SS i Policji na dystrykt radomski[40].

Prowadzący śledztwo w sprawie zamachu na Kutscherę Niemcy nakazali sprawdzenie listy zmarłych w warszawskich zakładach pogrzebowych. Natrafiając w jednym z nich na nazwisko „Lota” (pochowanego oficjalnie, jednak pod fikcyjnym nazwiskiem na podstawie sfałszowanego aktu zgonu, w którym wskazano jako przyczynę śmierci gruźlicę żołądka i wątroby), nakazali ekshumację ciała polskiego dowódcy. Przy oględzinach zwłok znaleziono wylot kuli w plecach, co spowodowało aresztowanie właściciela zakładu pogrzebowego oraz grupy lekarzy ze Szpitala Wolskiego. Lekarzy udało się jednak wykupić za kwotę 400 tys. złotych[41].

W kolejnych dniach Niemcy przeprowadzali w całym mieście masowe rewizje i aresztowania. Do Warszawy przybyły dodatkowe oddziały Gestapo z Lublina, Radomia, Krakowa i Lwowa. 3 lutego, w celu zapoznania się z sytuacją po zabójstwie Kutschery, do Warszawy przyleciał Heinrich Himmler[42].

10 lutego 1944 miały miejsce dwie kolejne odwetowe egzekucje uliczne – pod murem ogrodu księży Orionistów przy ul. Barskiej na Ochocie oraz przy ul. Wolskiej 79/81 na Woli. W rozplakatowanym dwa dni później niemieckim obwieszczeniu znalazła się informacja, iż tego dnia straconych zostało 140 zakładników. Konspiracyjne meldunki z Pawiaka wskazywały jednak, że w dniach 10–11 lutego 1944 rozstrzelanych zostało ok. 470 osób (większość z nich zamordowano potajemnie w ruinach getta). Ponadto 11 lutego Niemcy powiesili 27 więźniów Pawiaka na balkonach spalonego domu przy ul. Leszno (naprzeciwko gmachu Sądów). 15 lutego przy ul. Senatorskiej 6 rozstrzelano jeszcze ok. 40 zakładników[43][44].

Były to jednak ostatnie uliczne egzekucje w Warszawie, przeprowadzone przez Niemców przed wybuchem powstania warszawskiego. Po śmierci Kutschery niemiecki terror w Warszawie odczuwalnie zelżał. Nowy Dowódca SS i Policji na dystrykt warszawski Paul Otto Geibel zrezygnował z rozstrzeliwania zakładników na ulicach miasta. Niemcy częściowo zaprzestali także informowania o rozstrzelaniu więźniów za pośrednictwem ogłoszeń megafonowych i afiszy. Wyraźnie wyczuwalne było dążenie okupantów, aby nie stwarzać Polakom okazji do manifestacji uczuć patriotycznych. Nadal przeprowadzane były jednak masowe egzekucje w ruinach getta[45].

Ostatnimi żyjącymi uczestniczkami akcji są Maria Stypułkowska-Chojecka „Kama” oraz Elżbieta Dziębowska „Dewajtis”.

Upamiętnienie[edytuj | edytuj kod]

W miejscu akcji, przy jezdni Alej Ujazdowskich, 31 lipca 1956 odsłonięto kamień pamiątkowy z tablicą z brązu, na której znajdował się napis[46]:

Chwała bohaterom walk
o wolność ojczyzny.
W tym miejscu 1 lutego 1944 r.
grupa żołnierzy Armii Krajowej
dokonała udanego zamachu
na kata Warszawy
generała hitlerowskiej policji i SS
Kutscherę

Obecnie na kamieniu znajduje się nowa tablica o treści:

W tym miejscu 1 lutego 1944 roku
z wyroku Polskiego Państwa Podziemnego
Oddział Specjalny Kierownictwa Dywersji
Komendy Głównej Armii Krajowej „Parasol”
wykonał udaną akcję na generała SS i policji
Franza Kutscherę – kata Warszawy.
W akcji polegli Bronisław Pietraszewicz
„Lot” lat 22 – dowódca akcji, Zbigniew Gęsicki
„Juno” lat 24, Marian Senger „Cichy” lat 20,
Kazimierz Sott „Sokół” lat 20.
Cześć ich pamięci

W 2007 w chodnik Alej Ujazdowskich (po stronie wschodniej), w miejscach, w których stały „Kama” (na wysokości alei Róż), „Dewajtis” (na wysokości ulicy Chopina) oraz „Hanka” (przy skrzyżowaniu z ulicą Piekną), wmurowano trzy tablice pamiątkowe.

Zbigniewa Gęsickiego i Kazimierza Sotta, którzy zginęli skacząc z Mostu Kierbedzia do Wisły, aby uniknąć aresztowania przez Niemców, upamiętnia tablica umieszczona w latach 50. na północnej balustradzie mostu Śląsko-Dąbrowskiego (bliżej strony praskiej)[47].

O ofiarach niemieckich egzekucji odwetowych z 2 lutego 1944 przypomina tablica Tchorka umieszczona w latach 50. na budynku Ambasady Węgier w Al. Ujazdowskich 21[48], wzniesionym w miejscu rozebranego po wojnie pałacyku Rzyszczewskich[49].

W lutym 2007 przy głównym wejściu do Szpitala Praskiego w alei „Solidarności” 67 odsłonięto tablicę upamiętniającą lekarzy, pielęgniarki i personel szpitala, ratujących 1 lutego 1944 życie „Lotowi” i „Cichemu”[50].

Akcja w kulturze masowej[edytuj | edytuj kod]

Akcja Kutschera jest głównym tematem filmu Zamach (1959) w reżyserii Jerzego Passendorfera. Przedstawiona została także w filmie Generał Nil (2009) w reżyserii Ryszarda Bugajskiego.

W 2009 odbyło się widowisko historyczne „Zamach na Kutscherę”, zorganizowane przez warszawski oddział Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) w ramach cyklu „Bohaterowie Warszawy”[51].

W 2012 IPN, w ramach serii wydawniczej „W imieniu Polski Walczącej”, opisującej najważniejsze akcje bojowe Armii Krajowej podczas II wojny światowej, wydał komiks Zamach na Kutscherę[52].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Uwagi

  1. W większości dokumentów i relacji związanych z akcją występuje nazwa z zapisem fonetycznym nazwiska kompozytora. Formalna zmiana nazwy ulicy na Fryderyka Chopina nastąpiła dopiero w 2012. Zob. Uchwała N r XLVI/1259/2012 Rady miasta stołecznego Warszawy z dnia 8 listopada 2012 r. w sprawie nazw niektórych ulic, placów, ronda i skwerów w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy. W: Dziennik Urzędowy Województwa Mazowieckiego [on-line]. mazowieckie.pl, 21 listopada 2012. [dostęp 2014-02-06]. s. 1.

Przypisy

  1. Stachiewicz 1982 ↓, s. 50.
  2. Dunin-Wąsowicz 1984 ↓, s. 64.
  3. Dunin-Wąsowicz 1984 ↓, s. 64–65.
  4. Stachiewicz 1984 ↓, s. 321.
  5. Stachiewicz 1982 ↓, s. 54.
  6. Mączewski 2009 ↓, s. 16.
  7. Stachiewicz 1984 ↓, s. 321–322.
  8. Stachiewicz 1982 ↓, s. 56.
  9. Janczewski 1982 ↓, s. 292.
  10. Stachiewicz 1984 ↓, s. 323, 326.
  11. Stachiewicz 1982 ↓, s. 70–71.
  12. Stachiewicz 1984 ↓, s. 329.
  13. 13,0 13,1 Stachiewicz 1984 ↓, s. 330.
  14. Stachiewicz 1984 ↓, s. 331.
  15. Stachiewicz 1984 ↓, s. 333.
  16. Stachiewicz 1984 ↓, s. 333–334.
  17. 17,0 17,1 17,2 Stachiewicz 1984 ↓, s. 334.
  18. Stachiewicz 1982 ↓, s. 81.
  19. Marcinkowski 2013 ↓, s. 55.
  20. Piskunowicz 1993 ↓, s. 194.
  21. 21,0 21,1 Stachiewicz 1984 ↓, s. 336.
  22. Encyklopedia Warszawy, s. 404.
  23. Bayer 1970 ↓, s. 35.
  24. Stachiewicz 1984 ↓, s. 339.
  25. Strzembosz 1983 ↓, s. 432.
  26. Stachiewicz 1982 ↓, s. 89.
  27. Stachiewicz 1984 ↓, s. 350–351.
  28. Strzembosz 1983 ↓, s. 434.
  29. Stachiewicz 1984 ↓, s. 346.
  30. Kaczyńska 1985 ↓, s. 128.
  31. Bartoszewski 2008 ↓, s. 632–633.
  32. Domańska 1978 ↓, s. 414.
  33. Bartoszewski 2008 ↓, s. 633.
  34. Szarota 2010 ↓, s. 38.
  35. Fischer 1987 ↓, s. 762.
  36. Pawłowicz 1974 ↓, s. 98–99.
  37. Kopf 1989 ↓, s. 467.
  38. Szarota 2010 ↓, s. 31.
  39. Stachiewicz 1984 ↓, s. 358.
  40. Skorwider 1987 ↓, s. 53.
  41. Strzembosz 1983 ↓, s. 436.
  42. Domańska 1978 ↓, s. 414–415.
  43. Domańska 1978 ↓, s. 417–422.
  44. Bartoszewski 1970 ↓, s. 363–368.
  45. Bartoszewski 1970 ↓, s. 371.
  46. Ciepłowski 1987 ↓, s. 238.
  47. Ciepłowski 1987 ↓, s. 213.
  48. Ciepłowski 1987 ↓, s. 237.
  49. Willa hr. Rzyszczewskiego. warszawa1939.pl. [dostęp 2014-02-01].
  50. Odsłonięcie tablic pamiątkowych. W: Urząd Dzielnicy Pragi-Północ m. st. Warszawy [on-line]. praga-pn.waw.pl, 26 lutego 2007. [dostęp 2013-11-10].
  51. Jerzy S. Majewski: W Al. Ujazdowskich zastrzelili Franza Kutscherę. Gazeta Wyborcza, 2009-02-23. [dostęp 2014-02-01].
  52. Zamach na Kutscherę. W: Instytut Pamięci Narodowej [on-line]. ipn.gov.pl. [dostęp 2014-02-06].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Władysław Bartoszewski: Warszawski pierścień śmierci 1939–1944. Warszawa: Interpress, 1970.
  • Władysław Bartoszewski: 1859 dni Warszawy. Kraków: Wydawnictwo Znak, 2008. ISBN 978-83-240-1057-8.
  • Stanisław Bayer: Służba zdrowia Warszawy w walce z okupantem 1939–1945. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1985. ISBN 83-11-07170-5.
  • Stanisław Ciepłowski: Napisy pamiątkowe w Warszawie XVII-XX w.. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1987. ISBN 83-01-06109-X.
  • Regina Domańska: Pawiak. Więzienie Gestapo. Kronika 1939–1944. Warszawa: Wydawnictwo Książka i Wiedza, 1978.
  • Krzysztof Dunin-Wąsowicz: Warszawa w latach 1939-1945. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1984. ISBN 83-01-04207-9.
  • Ludwig Fischer: Raporty Ludwiga Fischera, gubernatora dystryktu warszawskiego 1939–1944. Warszawa: Wydawnictwo Książka i Wiedza, 1987. ISBN 83-05-11197-0.
  • Henryk Janczewski: Warszawa. Geneza i rozwój inżynierii miejskiej. Warszawa: Arkady, 1971.
  • Danuta Kaczyńska: Byli żołnierzami Parasola. Warszawa: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, 1985. ISBN 83-203-2051-8.
  • Stanisław Kopf: Lata okupacji. Kronika fotograficzna walczącej Warszawy. Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, 1989. ISBN 83-211-0864-4.
  • Ryszard Mączewski: Warszawa między wojnami. Łodź: Księży Młyn, 2009. ISBN 978-83-61253-51-8.
  • Robert Marcinkowski: Ilustrowany Atlas Dawnej Warszawy. Warszawa: Oliwka, 2013. ISBN 978-83-931203-1-4.
  • Henryk Pawłowicz: Okupacyjne dzieje samorządu Warszawy. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1974.
  • Henryk Piskunowicz: Zamach na Kutscherę w świetle raportu Stanisława Husakowskiego „Ali” [w:] „Wojskowy Przegląd Historyczny” nr 2. Warszawa: 1993, s. 190–195.
  • Danuta Skorwider: Organizacja władz niemieckich na terenie dystryktu warszawskiego w latach 1939–1945 [w:] Raporty Ludwiga Fischera, gubernatora dystryktu warszawskiego 1939–1944. Warszawa: Wydawnictwo Książka i Wiedza, 1987. ISBN 83-05-11197-0.
  • Piotr Stachiewicz: Akcja „Kutschera”. Warszawa: Wydawnictwo Książka i Wiedza, 1982. ISBN 83-05-11024-9.
  • Piotr Stachiewicz: „Parasol”. Dzieje oddziału do zadań specjalnych Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej. Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, 1984. ISBN 83-211-0273-5.
  • Tomasz Strzembosz: Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939-1945. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1983, s. 423-437. ISBN 83-06-00717-4.
  • Tomasz Szarota: Okupowanej Warszawy dzień powszedni. Studium historyczne. Warszawa: Wydawnictwo Czytelnik, 2010. ISBN 978-83-07-03239-9.
  • Encyklopedia Warszawy. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1994. ISBN 83-01-08836-2.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]