Axel Fersen

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Axel Fersen

Hans Axel von Fersen ( ur. 4 września 1755 w Sztokholmie; zm. 20 czerwca 1810 w Sztokholmie), szwedzki arystokrata, faworyt francuskiej królowej Marii Antoniny Austriaczki.

Młodość[edytuj | edytuj kod]

Urodził się 4 września 1755 roku. Był synem arystokratki i marszałka armii Fryderyka Axela Fersena. Jego ojciec był uważany za najbogatszego człowieka w Szwecji, z rocznym dochodem w wysokości pięciu tysięcy funtów, podczas gdy następny bogacz w rankingu miał ich trzy tysiące.

Hrabia podróżował po Europie przez kilka lat. Będąc we Florencji, spotkał brata delfiny Marii Antoniny, arcyksięcia Leopolda. Hans mówił i pisał biegle po francusku, włosku, niemiecku i angielsku.

Maria Antonina[edytuj | edytuj kod]

Na francuskim dworze po raz pierwszy pojawił się w dzień nowego roku w 1774. 30 stycznia o pierwszej nad ranem Fersen poszedł na bal do opery w Paryżu. W sali kłębił się tłum, a wśród obecnych byli delfin Ludwik August i Ludwik, hrabia Prowansji oraz delfina. Zgodnie z obyczajem królewska grupa nosiła na twarzach maski aby zostać nierozpoznanym. Osiemnastoletni Fersen zaczął wówczas rozmowę z młodą, nieznaną zamaskowaną kobietą. Jak zapisał w swoim Journal intime:

Quote-alpha.png
Delfina rozmawiała ze mną przez dłuższy czas, a ja nie wiedziałem, z kim mam do czynienia. Kiedy wreszcie została rozpoznana, wszyscy zaczęli się wokół niej gromadzić, a o trzeciej wycofała się do loży. Ja wyszedłem z balu.

Opowieści o natychmiastowym zakochaniu się w loży opery pary są nieprawdziwe. To, co się stało, było konwencjonalnym zapoznaniem się z Fersenem, którego później zaproszono na kilka balów na cześć delfiny, zanim wyjechał do Anglii.

W jego planach na rok 1774 znajdowało się małżeństwo z angielską dziedziczką, Catherine Lyell, z tego też powodu wyjechał z Francji. Nie udało mu się jednak nakłonić angielskiej dziedziczki, by wyszła za niego za mąż - nie chciała opuścić rodziny i zamieszkać w obcym kraju. Fersen postanowił więc poświęcić się karierze wojskowej.

Po raz drugi Fersen spotkał Marię Antoninę kiedy ta była w pierwszej ciąży. 25 listopada 1778 roku, w tłumie przybyłym na spotkanie z królową pojawił się Fersen. Szwedzki szlachcic nie zadał sobie trudu, by zapisać to spotkanie z królową w swoim dzienniku, ale wspomniał o nim w liście wysłanym do domu. W dniu, w którym znalazł się w Wersalu, "urocza królowa na mój widok wykrzyknęła <<Ach, oto mój stary znajomy!>> Reszta królewskiej rodziny nie odezwała się do mnie ani słowem". W swym liście Fersen podkreślił, że reakcja Marii Antoniny była spontaniczna i miła.

8 września wrócił do tematu królowej w liście do swojego ojca. Oznajmił, że Maria Antonina jest "najładniejszą i najmilszą księżniczką, jaką znam" i że naprawdę się nim interesuje.

Wojna w Ameryce[edytuj | edytuj kod]

23 marca 1780 roku Fersen wyjechał na amerykańską wojnę w roli adiutanta francuskiego generała Rochambeau. Hrabia już od jesieni bardzo chciał wyjechać na tę wojnę, kiedy to zrezygnowano z francusko-hiszpańskiej inwazji, w której miał nadzieje wziąć udział.

Fersen zamierzał ożenić się z owdowiałą córką barona de Berteuil.

Romans z królową[edytuj | edytuj kod]

Pod koniec czerwca 1783 roku hrabia Fersen powrócił z Ameryki, gdzie przebywał ponad trzy lata. Maria Antonina ponownie była w ciąży, gdy spotkała go po raz drugi w sierpniu 1778 roku.

Dokładnie nie wiadomo czy królowa i Fersen współżyli ze sobą. Oprócz tego prawdopodobnie interesował się przynajmniej dwoma Angielkami, Emily Cowper lady Elisabeth Foster, kochanką księcia Devonshire.

Trudno mieć pewność, kiedy Fersen został kochankiem królowej, chociaż, prawdopodobnie, mogło się to stać albo w środku lata 1783 roku, albo, gdyby jego długa nieobecność i początki ciąży królowej stanowiły przeszkodę, rok później. Jeśli wierzyć twierdzeniu lady Elizabeth Foster, że byli kochankami przez osiem lat do czerwca 1791 roku, ich związek zaczął się niemal w chwili powrotu Fersena z Ameryki. Bez wątpienia królowa starała się mu pomóc w kupnie rangi pułkownika Szwedzkiego Regimentu Królewskiego.

Sam monarcha Szwecji, Gustaw III, wspierał aspiracje swojego poddanego. Opisał Fersena Ludwikowi XVI jako [żołnierza] "który służył w wojsku [Waszej Wysokości] w Ameryce za powszechną zgodą". Maria Antonina ze swojej strony napisała do Gustawa ciepły list w tym samym duchu: że nie zapomniano o ojcu Fersena, podczas gdy jego syn "wielce się wyróżniał w wojnie amerykańskiej". Wszystko zostało ustalone, faworyt królowej miał pojechać do Szwecji, by omówić ostatnie finansowe szczegóły, gdy nagle szwedzki król, który zaczynał podróż po Europie, wezwał go do siebie - zamiast wracać do ojczyzny, miał dołączyć do królewskiej świty jako kapitan straży przybocznej.

Jego krótki pobyt we Francji - od lipca do września - mógł dodać uroku ich związkowi z punktu widzenia Marii Antoniny. Na samym początku ich przyjaźni królowa poprosiła go o włożenie szwedzkiego munduru. Pełen fantazji Szwed uosabiał - ze swoim zapałem, sławną dyskrecją, obcym pochodzeniem, które pozwalało mu się dystansować od dworskich sporów, urokiem, dzięki któremu Ludwik XVI także lubił jego towarzystwo - w oczach Marii Antoniny rycerza idealnego.

7 czerwca 1784 roku wraz z szwedzkim królem Gustawem III do Francji przybył hrabia Fersen, nieobecny w tym kraju przez osiem i pół miesiąca. Fersenowi zlecono znalezienie lokum, ponieważ król Szwecji nie chciał zamieszkać w Wersalu. Markiz de Bombelles skierował go do Hôtel des Ambassadeurs obok swojego domu.

Z listów często pisanych przez Fersena po jego wyjeździe z Francji jasno wynika, że Maria Antonina w czasie jego sześciotygodniowej wizyty utrzymywała z nim zażyłe kontakty, przerywane rozrywkami. Królowa ponownie zaszła w ciążę. Dokładnie nie wiadomo czy mogło to być dziecko Fersena. Król nigdy nie zakwestionował swojego ojcostwa, co dowodzi, że od czasu do czasu odwiedzał królową w sypialni.

27 marca 1785 roku na świat przyszedł drugi syn Marii Antoniny, książę Normandii, Ludwik Karol. Narodzinom księcia towarzyszyły zwykłe oskarżenia, chociaż nazwisko Fersena nie zostało wymienione jako potencjalnego ojca. Fersen po powrocie do Francji 10 maja 1785 roku, gdzie pozostał do czerwca, zanim dołączył do swojego regimentu we Flandrii, zauważył, że popularność królowej u Francuzów blednie. Zwrócił uwagę, jak zimno ją przyjęto, gdy wjechała do Paryża.

W pewnym czasie hrabia Fersen wyjechał do Anglii, gdzie podziwiali go angielscy przyjaciele Marii Antoniny, z racji jego przystojnego wyglądu nazywając go "obrazkiem". Szwed odgrywał podwójną rolę: był adoratorem królowej, ale także emisariuszem króla Szwecji. To on przywiózł list od Gustawa III do Ludwika XVI w maju 1787 roku. To on wystąpił jako pełnomocnik swojego króla w czasie chrztu dziecka Germaine de Staël i jej męża, ambasadora Szwecji we Francji Erika Magnusa Staël von Holsteina. Chociaż był pułkownikiem regimentu francuskiego w Maubeuge, nadal wchodził w skład świty Gustawa III. Odgrywał rolę swego rodzaju oficera łącznikowego między dworami Szwecji i Francji, za co Ludwik XVI go cenił, abstrahując od jego hipotetycznej pozycji kochanka Marii Antoniny.

Wiosną 1788 roku pojechał do ojczyzny, by wziąć udział w fińskiej kampanii Gustawa III przeciwko Rosji, ale 6 listopada był już z powrotem w Paryżu. Tę sześciomiesięczną nieobecność potwierdzają dwadzieścia dwa listy. Jego księgi rachunkowe dają wyobrażenie częstotliwości wizyt w Wersalu w tym okresie, ponieważ zapisywał także napiwki dane służbie.

Prawdopodobnie z biegiem czasu związek Marii Antoniny i Fersena przekształcił się w coś bardziej romantycznego niż cielesnego. Zły stan zdrowia królowej, jej melancholia, zmartwienia rodzinne, pogarszająca się sytuacja polityczna, a nawet początki skrupułów religijnych - żadna z tych rzeczy nie musiała skłonić jej do zerwania romansu, aczkolwiek każda z nich mogła powstrzymać jego rozwój. W miarę upływu lat Maria Antonina i Fersen zaczęli odgrywać inne role. W końcu żyli w czasach romantycznego odgrywania ról.

Fersen był teraz oddanym kawalerem Marii Antoniny i w coraz większym stopniu jej głównym sprzymierzeńcem politycznym. Według hrabiego de La Marck królowej podobało się, że Fersen nie dał się omotać klice Polignaków, że był jej pokrewną duszą, a nie ich, czyli - jak to ujmowali Anglicy - zajmował pozycję wyjątkowego przyjaciela "Mrs B". Początkowo w Szwedzie pociągała ją tylko przystojna twarz i szarmanckie maniery, ale także fakt, że jako osobie postronnej obce mu są wersalskie intrygi.

Fascynująca Eleanore Sullivan, o pięć lat starsza od Fersena, przyjechała do Paryża w 1783 roku. Fersen był erotycznie zafascynowany tą kobietą, a jego związek z nią miał trwać długo, chociaż nie zrezygnowała z bogatego Craufurda.

Rewolucja francuska[edytuj | edytuj kod]

W pewnym czasie Fersen przyjechał do Wersalu, by spędzić zimę w domu, który nabył w mieście. Nie jest więc nieprawdopodobne, że był przez chwile z Marią Antoniną tego dnia, który miał się okazać jej ostatnim w "rekreacyjnej siedzibie". Królową przeniesiono do paryskiego pałacu w Tuileries. Fersen i Saint-Preist przywitali władców po ich przyjeździe z ratusza, przed nową siedzibą rodziny królewskiej. Saint-Priest twierdził później, że obecność Fersena go zaszokowała, ale jego obecność znaczyła tylko, że jest jednym z ocalałych członków prywatnego towarzystwa królowej, chociaż jego prawdziwy status dość trudno określić.

Hrabia Fersen - teraz największy powiernik królowej - od samego początku doradzał ucieczkę. Hrabia wynajął dom w Auteuil od przyjaciela Marii Antoniny i członka jej prywatnego towarzystwa, hrabiego Esterhazy'ego. Mógł więc w pełni korzystać z obecności rodziny królewskiej w Saint-Cloud, która z małymi przerwami trwała do końca października.

Ucieczka rodziny królewskiej[edytuj | edytuj kod]

Wpływ Fersena, jako aktywnego zwolennika i praktycznego organizatora planu ucieczki, wzrósł po wyjeździe hrabiego Mercy'ego. W końcu zdecydowano się na ucieczkę. Hrabia Fersen był zaangażowany we wszystkie praktyczne szczegóły. Fersen pomagał rodzinie królewskiej między innymi pożyczając pieniądze.

De Bouille poinformował Fersena, że lojalne wojska będą strzec drogi którą będzie jechał Król z rodziną. Myślał, iż lepiej będzie zastosować podstęp i wysłać w podróż małą grupkę ludzi bez żadnej wojskowej obstawy. Jednak de Bouille nie zgodził się z tokiem rozumowania Fersena. Hrabia Fersen, którego zadanie polegało na powożeniu karocą, w czasie wyjazdu z Paryża, miał się potem oddzielić od królewskiej grupy.

Początkowo Szwed miał zamiar jechać aż do Montmedy. Poprosił nawet króla o zgodę na włożenie szwedzkiego munduru, ponieważ nie miał przy sobie francuskiego, a brakło mu śmiałości by zamówić nowy. Jednak Ludwik XVI się nie zgodził. Książę de Levis powiedział potem, że rola stangreta powinna przypaść w udziale "francuskiemu wielkiemu panu".

Ucieczkę parę razy przekładano. Nową datę wyznaczono na 20 czerwca w nocy. Król po raz ostatni rozmawiał z Fersenem. Mieli się zobaczyć ponownie - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - kiedy hrabia przebrany w strój stangreta zasiądzie na koźle berliny. Ale gdyby ocalenie się nie udało, Ludwik XVI rozkazał Szwedowi uciekać do Brukseli i próbować organizować coś stamtąd. Również królowa pożegnała się z Fersenem. Występujący w roli stangreta Fersen około wpół do drugiej nad ranem dotarł do rogatek Porte Sanit-Martin. Z czystej ostrożności nie jechał prostą drogą, ale krążył po bocznych uliczkach, co spowodowało kolejne opóźnienie. Na pierwszym postoju w Bondy, zgodnie z uprzednią decyzją króla, zrezygnował z powożenia berliną i opuścił królewskich podróżników. Ucieczka jednak koniec końców okazała się nieudana. Rodzinę królewską złapano w Varennes skąd odesłano do Paryża.

Próby uratowania rodziny królewskiej[edytuj | edytuj kod]

Hrabia Fersen dotarł do Brukseli, wioząc list od króla do hrabiego Mercy-Argenteau, przekazujący mu prawa do otrzymanych wcześniej pieniędzy i papierów wartościowych. Hrabia Esterhazy, określający Fersena zaszyfrowaną nazwą La chose (dosłownie "rzecz"), opisuje jego rozpacz na wieść o schwytaniu uciekinierów. Zgromadzenie Narodowe uznało między innymi Fersena za winnego "porwania" rodziny królewskiej.

Maria Antonina napisała kilka listów do Fersena, w których wyraża swoje cierpienia oraz pisała, iż zamartwia się o swego faworyta. Wykorzystując hrabiego Esterhazy'ego jako pośrednika, królowa wysłała do Fersena dwa niedrogie pierścienie z widniejących na nich królewską lilią, takie jakie można było wszędzie dostać. Na jednym widniał napis: "Tchórz, kto ich porzuca", a na drugim: "Wiele mil i wiele krajów nigdy nie rozdzielą serc". Maria Antonina pisywała do Fersena jeszcze wiele razy opisując wszystko co ją trapi.

Fersen odwiedził Turyn i Wiedeń - gdzie odbył sentymentalną wizytę u księżny de Polignac, przyjaciółki Marii Antoniny - po czym wrócił do Brukseli.

Wiosną 1792 roku król Szwecji, Gustaw, którym kierowały nie tylko zachęty Fersena, ale także monarchiczna solidarność, poszukiwał nowych sposobów uratowania rodziny królewskiej. Monarcha i hrabia różnili się zdaniami, jak należy przeprowadzić taką ucieczkę. Szwedzki władca uważał, że Ludwik XVI powinien wyjechać sam, ale Fersen zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo pozostawienia królowej i delfina we Francji jako zakładników.

Mimo wcześniejszych zakazów Marii Antoniny, Fersen wrócił do Francji w lutym, w przebraniu i z fałszywym paszportem. Fersenowi udało się przedostać do Tuiliers przez boczne wejście. Spotkał się z królową 13 lutego. Nie widzieli się od pożegnania na Bondy, ponad sześć miesięcy wcześniej. Szwed spędził noc w pałacu. Fersen musiał przede wszystkim zobaczyć się z królem i w imieniu króla Gustawa chciał przedyskutować kwestię ucieczki. Niestety, nic w tej kwestii nie zyskał. Przeszkodził tu nie tylko ciągły nadzór straży, ale także skrupuły Ludwika XVI, który wiele razy obiecywał pozostać we Francji. Monarcha zgodził się tylko, by "szmuglerzy" przeprowadzili go przez las na spotkanie z lekką kawalerią w razie inwazji.

Fersen pozostawał w Paryżu przez jakiś czas, ciągle kryjąc się w domu swojej kochanki Eleanor, chociaż Maria Antinina była przekonana, że już wyjechał do Hiszpanii. Opuścił w końcu kraj 21 lutego, zabierając ze sobą psa Odina.

Fersen znowu udał się do Brukseli, gdzie dostawał listy od francuskiej królowej, w których pisała o sytuacji politycznej i swojej.

Gdy francuska armia, pod dowództwem generała Dumourieza, odniosła kolejne zwycięstwo pod Jemappes, na zachód od Mons, hrabia Fersen zmuszony był uciekać do Düsseldorfu. Pod koniec stycznia Fersen był bardzo zgnębiony doniesieniami o bardzo złym stanie zdrowia królowej. Próbował jeszcze ratować Marię Antoninę. Naradzał się z Quentinem Craufurdem, hrabią de la Marck oraz doświadczonym rosyjskim ministrem, Jeanem Simolinem. Myślał czy nie należałoby przekonać cesarza Franciszka II, by zażądał uwolnienia ciotki jako "osoby prywatnej". W końcu na nic się nie zdecydowali by nie sprowokować sądu nad królową. Ale po 9 lutego te obawy zdawały się bezpodstawne: "Zaczynam mieć nadzieję" - napisał Fersen.

Szwed, człowiek czynu, proponował wjechać z oddziałem dzielnych ludzi do Francji przez granicę z Belgią i po prostu porwać królową z Conciergerie. Jednak ten pomysł przepadł.

Życie po śmierci królowej[edytuj | edytuj kod]

Fersen, który mieszkał w Brukselii, dowiedział się o egzekucji Marii Antoniny 20 października. Do końca życia "tę straszną datę" - 16 października, dzień egzekucji królowej Francji - obchodził jako dzień żałoby. Zachował jej idealny wizerunek, w listach do swojej siostry często wspominał o jej słodyczy, czułości, dobroci, pełnej miłości naturze i wrażliwości. Wyznał siostrze, że Eleanore Sullivan nigdy nie zastąpi Marii Antoniny w jego sercu.

Śmierć[edytuj | edytuj kod]

Hrabia naraził się na wrogość szwedzkiego tłumu przekonanego, że to on otruł duńskiego następcę tronu. 20 czerwca 1810 roku Fersen zginął w wyniku zmiażdżenia klatki piersiowej przez żeglarza Otto Johan Tandefelta.