Bioenergetyka
| Treść tego hasła może nie być zgodna z zasadami neutralnego punktu widzenia. Zajrzyj na stronę dyskusji i pomóż go poprawić. |
| Ten artykuł od 2010-02 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Informacje nieweryfikowalne mogą zostać zakwestionowane i usunięte. Aby uczynić artykuł weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
Bioenergetyka - system terapeutyczny stworzonym przez Alexandra Lowena. Bioenergetykę utożsamia się czasem z terapeutyczną pracą z ciałem, choć jest ona tylko jedną z metod takiej pracy. Innymi, które można wymienić są wegetoterapia, biosynteza, biodynamika, Hakomi, czy też rolfing.
Bioenergetyka, tak jak wegetoterapia wyrasta na teoretycznych podstawach psychoanalizy, jednak w przeciwieństwie do niej oddziaływania praktyczne skierowane są w systemie Lowena w pierwszej kolejności na ciało. To właśnie odróżnia bioenergetykę od klasycznej psychoanalizy i jej późniejszych odmian, które w zdecydowanej większości marginalizują role ciała w poprawnym funkcjonowaniu i w terapii. Nie znaczy to, że bioenergetyka na ciele poprzestaje. Zagadnienie ponownego doświadczenia stłumionych emocji, ponownego przeżycia konfliktów, wytłumaczenia pacjentowi ich genezy i negatywnego wpływu na życie, jest równie ważnym elementem procesu terapeutycznego. Jednak pierwotnym zadaniem jest "odzyskanie" tych emocji i uczuć z ciała.
Spis treści |
[edytuj] Istotne pojęcia
[edytuj] Zdrowie w bioenergetyce
Bioenergetyka definiuje zdrowie pozytywnie – jako brak choroby – i dąży do utrzymania, lub przywrócenia takiego stanu w człowieku. Podstawowym założeniem jest tu jedność psychosomatyczna: to co się dzieje w umyśle, wpływa na ciało, a to, co dzieje się w ciele, wpływa na umysł. Zdrowie przejawia się przede wszystkim w ciele, w naturalnym wdzięku ruchów, w ich miękkości, w czymś, co można określić jako dostrzegalny "cielesny blask". Taki stan ciała jest tożsamy z jego uduchowieniem, bo duchowość jest domeną nie tylko umysłu, lecz przede wszystkim ciała.
[edytuj] Gracja
Dziecko rodzi się pełne gracji (z ang. grace). Widać to w każdym jego ruchu. Jest w nich naturalna (nie wyuczona) płynność i miękkość. Dziecko potrafi na przykład naturalnie i z wdziękiem wysuwać wargi w odruchu ssania; dla kontrastu – by zobrazować, czym kończy się utrata gracji – usta dorosłych są często ściągnięte i twarde, a szczęki napięte. Utrata wrodzonej gracji przytrafia się w mniejszym lub większym stopniu każdemu z nas. Staje się tak w dzieciństwie, gdy jesteśmy zmuszeni słuchać zewnętrznych nakazów i zakazów – pochodzących głównie do rodziców – kosztem spontanicznych impulsów płynących z ciała. Najlepszym tego przykładem jest płacz – dopóki dziecko płacze w pełni, angażując w to całe swoje ciało, gracja/wdzięk pozostają zachowane. W momencie gdy musi stłumić płacz pod wpływem zakazu rodzica, gracja zostaje utracona. Utrata gracji jest dostrzegalnym zjawiskiem fizycznym – w przypadku stłumionego odruchu płaczu przejawia się napięciem tych mięśni, które są za reakcje płaczem odpowiedzialne, a mieszczą się w okolicach ust, szczęk, szyi i gardła. Takie bloki mięśniowe pozostaną nieświadome. Można je uświadomić i znieść dopiero poprzez terapię. Mogą również ujawnić się spontanicznie w przyszłości, kiedy nastąpi bardzo silne przeżycie, podobne do tego, które taki blok spowodowało. Rolą napięć i usztywnień w dorosłym życiu jest obrona przed zbyt silnymi i zagrażającymi emocjami z dzieciństwa.
[edytuj] Energia
Energia zawarta w ciele nie jest tym samym zjawiskiem fizycznym, co elektromagnetyzm. Elektromagnetyzm jest energią mierzalną, charakterystyczną dla układów nieożywionych, natomiast energia organizmów żywych jest według Lowena innym zjawiskiem – witalność promieniująca z osób zakochanych, lub podniecenie, jakie ogarnia zakochanych w momencie zbliżenia, są właśnie przykładem elan vital, energii życia. Żywy organizm jest zamkniętym systemem energetycznym – wytwarza energię przede wszystkim z pożywienia. Jej wytwarzanie jest jednak odrębnym procesem, niż zdolność energii do krążenia w ciele, czy też jej determinanty jej poziomu w organizmie. Procesy energetyczne są podstawą "piramidy osobowości" i wpływają na ruchy ciała, a w dalszej kolejności na uczucia, myśli i ego.
[edytuj] Depresja
Najpowszechniejszą dolegliwością ludzi kultury zachodu jest depresja. Przejawia się ona w negatywnych myślach, spowolnieniu ruchowym, braku apetytu, apatii, ale również w zaburzonym oddychaniu, a w konsekwencji w zmniejszonym wytwarzaniu energii przez organizm. Lowen zwraca uwagę na to, że ku jednemu z rodzajów depresji predysponuje utrata miłości w dzieciństwie. Najczęściej taka utrata miłości jest spowodowana tym, że matka nie potrafi tej potrzeby dziecka zaspokoić w wystarczającym stopniu. Innymi słowy matka nie zdaje sobie sprawy z tego jak wiele miłości potrzebuje jej dziecko, może być świadoma tego jak dziecko wyraża tę potrzebę i reagować nieadekwatnie (np. dystansem, kiedy dziecko chce się do niej przytulić). Utrata miłości przejawia się jako chroniczny ucisk w piersi, utrudniający oddychanie. Bardzo często w dorosłym życiu próba odzyskania miłości jest realizowana przez wzrost aktywności, spowodowany przekonaniem, że na miłość trzeba zasłużyć. Taki wzrost aktywności według Lowena bardzo często przejawia się jako osobowość typu A, zgodnie z jedną z głównych zasad bioenergetyki, według której charakter człowieka jest sumą jego wszystkich cielesnych napięć.
[edytuj] Oddychanie
Oddychanie jest niezwykle ważnym elementem bioenergetyki. Większość ludzi nie zdaje siebie sprawy z tego, że ma problemy z oddychaniem. Najczęściej oddychamy zbyt płytko i nie jesteśmy świadomi naszej skłonności do wstrzymywania oddechu. Oddychanie jest nie tylko prostą z pozoru czynnością fizjologiczną, ale też przejawem zdolności organizmu do rytmicznego rozszerzania się i kurczenia. Ten proces na najbardziej ogólnym poziomie pozwala na propagacje fal energii poprzez całe ciało. Najważniejszym z jego przejawów jest, oprócz pełnego oddychania, bicie serca. Naturalne, zdrowe, nie zaburzone oddychanie powinno być słyszalne – szczególnie podczas snu. Co ważniejsze – prawidłowe oddychanie powinno angażować całe ciało. Jest to pozornie sprzeczne z fizjologią – powietrze nie dociera przecież poza przeponę – ale fale pobudzenia wyzwalane przez prawidłowe oddychanie powinny docierać aż do stóp; właśnie takie reakcje widać u oddychających niemowląt i dzieci. Oddychają one całym ciałem.
Bardzo często wdychane powietrze nie jest w stanie dotrzeć do brzucha, co sprawiłoby, ze ta część ciała się ożywi i napełni energią. Jest to zjawisko niekorzystne – z tą okolicą, okolicą brzucha związane są bardzo ważne uczucia – gniewu, żalu, smutku. Nawet, gdy fala pobudzenia spowodowana oddechem przekroczy obszar brzucha, może zatrzymać się na miednicy – ta część ciała odpowiedzialna jest za zachowania i uczucia związane z seksualnością. W płytkim i zaburzonym oddychaniu powietrze nie przedostaje się poza obszar brzucha i przepony. Niemożność oddychania głębiej, poruszenia przepony w dół, do brzucha, siłą nabieranego powietrza, sprawia często, że powietrze rozpycha klatkę piersiową na boki. Prowadzi to do wykształcenia się rozdętej/beczkowatej klatki piersiowej, z czym wiąże się realne niebezpieczeństwo powstania rozedmy płuc. Takie oddychanie jest bardzo niebezpieczne dla serca. Drugim z powszechnych, charakterystycznych i niekorzystnych utrwalonych wzorców oddechowych jest powietrze docierające do przepony, ale nie powodujące poruszania się klatki piersiowej. Oba z nich są związane, albo z tłumionymi, albo odcinanymi od świadomości emocjami.
Lowen zwraca uwagę na bardzo ważny mechanizm: człowiek tłumi uczucia, dlatego że się ich lęka (dzieje się to nieświadomie). Powtórne ich przywołanie do świadomości i powtórne przeżycie wydaje się być dla ego zbyt zagrażające. Okazuje się jednak, że takie przekonanie idzie za nami z dzieciństwa, kiedy faktycznie ego było zbyt słabe, żeby poradzić sobie z tą silną, stłumioną emocja. Jednak u dorosłych ludzi ego jest już najczęściej ukształtowane i stabilne. Okazuje się wtedy, ze przywołane i doświadczone ponownie uczucie nie jest aż tak zagrażające. Więcej: przynosi ulgę i lekkość, wyzwala energię, która do tej pory była angażowana w jego tłumienie. Takim wyzwolonym uczuciom towarzyszy często płacz. Płacz jest bowiem podstawowym, wrodzonym mechanizmem przełamywania napięć. Wrodzonym i podstawowym, bo przypisanym nam i obecnym już od chwili narodzin. Płacz jest związany przede wszystkim w napięciami w okolicach brzucha. Wyzwolenie od napięć poprzez płacz pozwala fali oddechowej dostać się poza przeponę. Taki brzuszny, spontaniczny płacz wpływa bardzo korzystnie na obydwa wspomniane zniekształcenia klatki piersiowej, ale nie uwalnia od nich w pełni. Potrzeba do tego silniejszego uczucia, a jest nim stłumiony gniew. Dotarcie do hamowanego gniewu jest oczywiście możliwe dzięki ćwiczeniom.
Według Lowena nie ma żadnych "magicznych" sposobów oddychania. Sposób oddychania powinien być dostosowany do sytuacji i do tego, co dyktuje nam nasz organizm. Powinien być zgodny z rodzajem i siłą przeżywanych emocji, albo z doświadczanym nastrojem (w psychologii i w praktyce pojęcia emocji i nastroju wyraźnie się różnią). Zatem w momencie spokoju i relaksu oddychanie powinno być powolne, miarowe i przez nos, w momencie wysiłku fizycznego szybkie i przez usta, podobnie jak w przypadku przeżywania uczuć wiążących się z koniecznością wyzwolenia energii. Gdy czujemy gniew, strach czy pożądanie, powinniśmy oddychać przez usta – wtedy oddychanie przez nos jest wyrazem niepożądanej i nieadekwatnej do sytuacji, wolicjonalnej kontroli.
Rozchodzenie się pobudzenia zachodzi na dwa sposoby. Pierwszym jest kierunek z centrum do powierzchni ciała, drugim kierunek wertykalny – od głowy do stóp. Dobrą ilustracją tego jest właśnie proces oddychania, w którym fala pobudzenia przesuwa się przez klatkę piersiową i przeponę, brzuch, miednicę, aż do nóg, a jednocześnie klatka piersiowa rozszerza się i kurczy.
[edytuj] Ugruntowanie/uziemienie
Ugruntowanie (grounding), jest kolejnym ważnym pojęciem w bioenergetyce. Oznacza jakość połączenia jednostki z ziemią i opisuje konsekwencje tej jakości. Połączenie to ma oczywiście charakter energetyczny. Od jego jakości zależy zdolność do doświadczania uczuć, do bycia świadomym tego kim się jest, "na czym się stoi", jaki ma się kontakt z rzeczywistością. Właściwe uziemienie to pełen kontakt z podłożem, po którym się stąpa, zdolność do jego odczuwania, zdolność do odczuwania własnych stóp. Mocne, a przede wszystkim pełne połączenie z ziemią oznacza dobrą łączność z własnymi uczuciami, z innymi ludźmi i z samym sobą. Najwłaściwsze jest tutaj porównanie do drzewa, do którego odwołuje się Lowen. Człowiek jest jak drzewo, które zapuszcza swoje korzenie w ziemi; im są one mocniejsze, tym lepiej, wtedy człowiek i drzewo potrafią oprzeć się wszelkim naciskom z zewnątrz. Nie oznacza to jednak, że właściwe uziemienie oznacza sztywność, czy też wiotkość ciała – znacznie lepszymi określeniami są tutaj giętkość i sprężystość – one powinny towarzyszyć mocnemu zakorzenieniu. Najważniejsza w uziemieniu jest nie kwestia siły nóg, czy też ich muskulatury, lecz tego, ile jest w nich czucia. Czucie powstaje przez giętkość i sprężystość. Sztywność w jakimkolwiek miejscu nigdy nie sprawi, że człowiek będzie właściwie odczuwał.
Jakość uziemienia określa wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Jego stopień jest odzwierciedleniem wczesnej relacji z matką. Każda niepewność, jaką dziecko odczuwa w tej relacji, znajdzie odbicie w postawie ciała i jego kontakcie z podłożem. Nieuziemiony człowiek nie zdaje sobie sprawy ze swojego wewnętrznego braku poczucia bezpieczeństwa. Szuka wtedy często jego substytutów, opartych na czynnikach zewnętrznych. Mogą nimi być nadmierna towarzyskość, pieniądze, czy też władza, lub kontrola nad innymi. Często bywa tak, że poprzez rozwijanie muskulatury dolnych partii ciała, człowiek stara się wytworzyć sobie namiastkę prawdziwego poczucia bezpieczeństwa.
Najbardziej widocznym objawem braku właściwego ugruntowania, jest stanie z zablokowanymi kolanami. Negatywny efekt tej blokady jest nie tylko taki, że fala energii nie dociera do stóp. Sprawia ona również, że stres przenosi się na dolną część kręgosłupa powodując jego rozmaite schorzenia. Odblokowanie kolan jest jednym z najważniejszych zadań terapii.
Porównanie do drzewa nie jest jedynym, jakiego używa Lowen pisząc o uziemieniu. Porównuje je również z uziemieniem jakiegokolwiek obwodu elektrycznego. W przypadku, kiedy ten ostatni nie jest uziemiony, silny ładunek elektryczny jest w stanie go zniszczyć. Podobnie jest z człowiekiem: silne i pewne uziemienie oznacza zdolność do silnego i pełnego doświadczania uczuć. Gdy jednostka nie jest związana z podłożem, oznacza to, że jednocześnie w sferze psychicznej lęka się dopuszczenia do siebie silnych uczuć, które mogą zniszczyć ego w podobny sposób, w jaki zbyt silny impuls elektromagnetyczny niszczy obwód. Lęk przed dopuszczeniem do siebie tych emocji, dotyczy to nie tylko uczuć negatywnych, ale również pozytywnych.
[edytuj] Podsumowanie
Tylko odczuwając w pełni, można w pełni żyć. Pełne odczuwanie obejmuje cały wachlarz emocji. Oznacza zdolność do głębokiego doświadczenia z poziomu ciała takich emocji i stanów jak ból, smutek i żal, jak wzruszenie, ekstaza i szczęście. Najważniejsze doświadczenia w życiu człowieka tworzą strukturę jego charakteru. Przejawia się ona w sposobie poruszania się, wzorcach reagowania, przyjmowanej postawie, sposobie oddychania, ruchliwości, w tym jak podajemy dłoń i jak patrzymy komuś w oczy. Ma ona ogromny wpływ na autopercepcję, poziom samooceny, na to jak komunikujemy się z innymi ludźmi. Ta struktura nie tylko przejawia się w naszym ciele, ale nieustannie oddziałuje również na procesy umysłowe. Doświadczony terapeuta bioenergetyczny potrafi ze struktury charakteru odtworzyć historię i naturę konfliktów pacjenta, dokładnie tak samo, jak ze słojów tworzących pień drzewa można odczytać jego wiek i historię. Każde przeżycie, którego doświadcza człowiek, o ile jest tylko wystarczająco silne, manifestuje się w ciele – dotyczy to przeżyć pozytywnych i negatywnych. Jeśli człowiek potrafi odpowiednio zareagować na przeżycie natury negatywnej, jego "odbicie" w ciele nie utrwali się. Jeśli nie – pozostanie właśnie w postaci mięśniowego bloku. Silne przeżycia potrafią manifestować się w ciele w bardzo zaskakujący sposób, co Lowen opisuje w książce "Duchowość ciała".
Niezwykle ważne jest to, że zmiany powodowane przez terapię bioenergetyczną następują w sposób systemowy – zmiana na jednym poziomie wpływa na inne poziomy. Przykładowo: uwolnienie od napięcia w klatce piersiowej pozwoli pogłębić oddychanie, co sprawi, ze ciało będzie mieć większy zasób energii. Dodatkowa energia spowoduje wzrost żywotności, a to z kolei pozwoli na bardziej spontaniczne, znacznie pełniejsze relacje z innymi ludźmi. Konsekwencją będzie poprawa samooceny i wzrost motywacji do dalszej pracy z ciałem i emocjami.
Ogromną zaleta bioenergetyki jest to, że przez pracę z ciałem potrafi dotrzeć do wspomnień i emocji z bardzo wczesnego dzieciństwa, które są niedostępne technikom terapeutycznym opartym na pracy na poziomie werbalnym.
[edytuj] Przykładowe ćwiczenia
- Usiądź na krześle z wyprostowanym kręgosłupem, nie opierając pleców o oparcie. Unieś wyprostowane pionowo ręce nad głowę i utrzymując lędźwiowa część pleców prosto, odchyl ciało do tyłu tak, żeby kręgosłup utworzył łuk, którego przedłużeniem będą ręce. W tej pozycji powoli nabierz do pełna powietrza i powoli i swobodnie wypuść je ustami. Nie zmieniając ani na chwilę pozycji ciała powoli powtórz wdech i wydech. Zrób to kilkanaście razy. Po kilku powtórzeniach możesz w dłoniach lub rękach poczuć mrowienie; oznacza to, że przepływa przez nie pobudzenie. Jeśli odczujesz jakąś blokadę w partiach klatki piersiowej bliższych gardłu, lub w gardle, staraj się nie rezygnować w momencie, kiedy się pojawi, lecz odetchnąć jeszcze w ten sposób kilka razy. Tym sposobem, wraz z kolejnymi seriami blokada będzie się rozpuszczać i z każdą kolejną serią będziesz w stanie wykonać więcej powtórzeń.
- Przygotuj zegarek z sekundnikiem. W tej samej pozycji wyjściowej jak w ćwiczeniu nr 1 (kręgosłup prosty) nabierz powietrza, a podczas jego wypuszczania spróbuj głośno zwokalizować na wydechu samogłoskę "a". Utrzymaj ciągłość wymawiania "a", od momentu kiedy zaczniesz wydychać powietrze, aż do chwili, kiedy nie będziesz już miał go w płucach. Spójrz na zegarek i sprawdź, przez jak długi czas wymawiałeś "a" na wydechu. Jeśli mniej niż 20 sekund, oznacza to według bioenergetyki, że masz problemy z oddychaniem. Niezależnie od tego, jaki uzyskałeś czas, powtórz ćwiczenie w kilku seriach, ze każdym razem kilku/kilkunastokrotnie, próbując w każdej serii zwiększyć czas wypowiadania samogłoski (rób to naturalnie, beż żadnej "presji efektu") i obserwuj, jakie zmiany dokonały się w Twoim ciele.
Powyższe ćwiczenia (całkowicie bezpieczne) są bardzo prostymi i podstawowymi przykładami na to czym jest bioenergetyka w praktyce. Techniki bioenergetyczne są rozmaite i dotyczą zarówno całego ciała, jak i specyficznych jego obszarów: pacjent może wykonywać pewne ruchy w stosunku do wyobrażonych obiektów, przyjmować pewne postawy, krzyczeć, kopać w materac w specjalnych pozycjach, wypychać do przodu szczękę, kołysać miednicą itp.