Bitwa na Psim Polu

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Bitwa na Psim Polu, drzeworyt z "Kroniki polskiej" Marcina Bielskiego (1597). Drzeworyt niepoprawnie przedstawia rycerzy w zbrojach płytowych które upowszechniły się dopiero 300 lat po bitwie.

Bitwa na Psim Polupotyczka lub inne drobne starcie zbrojne[potrzebne źródło] jesienią roku 1109 na terenach Psiego Pola, dzisiejszej dzielnicy Wrocławia, pomiędzy wojskami księcia polskiego Bolesława III Krzywoustego i króla niemieckiego Henryka V, które Wincenty Kadłubek w swej relacji (a w ślad za nim niektórzy inni kronikarze) przedstawił jako rzekomą walną bitwę i wielki sukces polskiego oręża.

Kronika Galla Anonima[edytuj | edytuj kod]

W kronice Galla Anonima (zm. ok. 1116, a więc żyjącego współcześnie z Krzywoustym i Henrykiem) wspomina on jedynie o jakichś bliżej nieokreślonych niepowodzeniach Henryka V w pobliżu Wrocławia. Pisząc swoją kronikę już 3 lata po nich napisał, że w 1109 r. miał miejsce najazd na ziemie polskie niemieckiego króla i późniejszego cesarza Henryka V (1081-1125), który uderzył na grody Bytom Odrzański i Głogów, których jednak nie potrafił zdobyć. Po niepowodzeniu pod Głogowem, cesarz odmaszerował w kierunku Wrocławia, gdzie wg słów Galla Anonima "...cesarz postąpił pod miasto Wrocław, gdzie jednak nic więcej nie zyskał, jak trupy na miejsce żywych".[1]

Relacja Wincentego Kadłubka[edytuj | edytuj kod]

Wincenty Kadłubek tworzący swoją kronikę na dworze księcia Kazimierza Sprawiedliwego (1138-1194), syna Bolesława Krzywoustego, opisał kilka dziesięcioleci później, że na Psim Polu Polacy zastosowali w bitwie pozorowany odwrót, po czym wciągnęli Niemców w zasadzkę i doprowadzili ich do klęski. Po dokładnym opisie bitwy dodał też, że: "Na dowód tego istnieje jeszcze nazwa miejsca, bowiem zbiegła się tam niezmierna sfora psów, które pożerając tyle trupów zapadły w jakąś szaleńczą dzikość, tak że nikt nie śmiał tamtędy przejść, i dlatego owo miejsce nazywa się Psim Polem".

Współczesne kontrowersje[edytuj | edytuj kod]

Istnieje także pogląd, powszechnie obecnie podzielany przez historyków[2], że bitwa na Psim Polu w ogóle nie odbyła się (albo że odbyła się tu jakaś mało znacząca potyczka, z której zwycięsko wyszły oddziały Krzywoustego)[3]. Twierdzą oni, że ukształtowana na wincentyńskiej relacji tradycja, powtarzana w następnych wiekach trafiała w świadomości Polaków na podatny grunt zwłaszcza w obliczu powtarzających się konfliktów polsko-niemieckich. Także po II wojnie światowej, konfrontacyjna wobec Niemiec polityka PRL kultywowała liczne przekłamania z historii obu narodów[4], w tym również rzekomą bitwę na Psim Polu. Dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku rozpoczęto żmudne prace[5] weryfikujące narosłe po obu stronach nieścisłości historii stosunków wzajemnych.

Historyków, którzy podważają prawdziwość relacji o bitwie na Psim Polu, zainteresowało, że Gall Anonim, nadworny kronikarz Bolesława Krzywoustego, pisząc swoją kronikę zaledwie 3 lata po bitwie nie odnotował obszernie walnego zwycięstwa Krzywoustego nad ówczesną potęgą europejską jaką było Święte Cesarstwo Rzymskie. Bitwy tej nie odnotowano w żadnej innej kronice lub dokumencie polskim lub niemieckim z tej epoki, a pierwszy zapis o niej, który dotrwał do naszych czasów pojawił się dopiero wraz z kroniką Wincentego Kadłubka spisaną prawie 100 lat po bitwie. Co ciekawe niemieccy średniowieczni kronikarze nie mieli większych oporów aby opisywać bitwy przegrane przez ich rodaków, choć tak jak większość kronikarzy z tego okresu koloryzowali relacje z tych zajść opisując "podstępność" i "ogromną przewagę liczebną" przeciwników.

Dowodem na to, że bitwa odbyła się, miałby być fakt, że po łacinie osada znajdująca się na polu bitwy nazywała się Campus Caninus, a w języku niemieckim Hundsfeld, co w obu przypadkach oznacza właśnie Psie Pole, i co pasuje do relacji Kadłubka. Istnieje jednak pogląd, cytowany przez prof. Stanisława Trawkowskiego, że nazwa Psie Pole nic z wałęsającymi się po pobojowisku sforami psów nie ma wspólnego, tylko odnosi się do terenu przeznaczonego dla książęcej psiarni[6]. Inni twierdzą natomiast, że polska nazwa Psie Pole jest pierwotna i oznaczać miałaby tyle, co pole "liche", "słabe" - a to z racji podmokłego jego charakteru i corocznych powodzi na tym terenie.

Nazwa Psie Pole przetrwała do dzisiaj (do 1945 roku w formie niemieckiej) i nosi ją jedno z osiedli Wrocławia, a także jedna z pięciu dużych dzielnic miasta.

Karol Bunsch napisał powieść Psie Pole o tej właśnie bitwie (1953).

Przypisy

  1. Kronika księga III rozdział 15. W oryginale: 15. Caesar rediens, ac pro tributo cadavera portans. Hiis auditis Caesar urbem Wratislaviensem adivit, ubi nichil nisi de vivis mortuos acquisivit.
  2. mediewista wrocławski, dr Michał Kaczmarek pisze na temat tej bitwy: "nie została odnotowana w najstarszej polskiej kronice (...) Anonim zwany Gallem, który dokładnie przedstawił pochód wojsk Henryka (...) napomknął jedynie...", następnie: "ok. 100 lat później Kadłubek, uznając tę formę walki za niegodną władcy polskiego, do opisu heroicznych zmagań z Niemcami dołączył, ukształtowany przez późniejszą tradycję, zwycięski finał." I dalej: "Przyjęcie tej wersji wydarzeń przez kronikarzy XIII-XV w. spowodowało upowszechnienie i ugruntowanie w świadomości zbiorowej Polaków tej legendy na wiele stuleci. Pielęgnowaniu tradycji sprzyjały konflikty pol.-niem. w XIX i XX w., a w ostatnich dziesięcioleciach konfrontacyjna wobec Niemiec polityka władz PRL." I podsumowując: "Nauka zgodnie podważa wiarygodność relacji wincentyńskiej"
  3. już pod koniec XIX wieku polscy historycy uznawali podanie Kadłubka na temat tej bitwy za niewiarygodne, co znalazło m.in. odzwierciedlenie w Encyklopedii Orgelbranda, która kwituje to zdaniem "(...) Podanie o klęsce, jaką tu miały ponieść wojska niemieckie, prowadzone przez Henryka V w walce z Bolesławem Krzywoustym 1109 r., nie ma podstawy faktycznej", powołując się przy tym na rozprawę w t.3 "Bibljoteki Warszawskiej" z 1873
  4. strona niemiecka nie pozostawała w tych sprawach dłużna, w tamtejszych opracowaniach również roiło się od nieścisłości i przekłamań
  5. w 1972 powołano Polsko-Niemiecką Komisję Podręcznikową, w skład której weszli naukowcy tak z Polski, jak i z Niemiec; ich wspólnym celem i zadaniem było usunięcie z podręczników szkolnych i akademickich kłamstw i półprawd historycznych, wpływających często wzajemną niechęć i nieufność obu narodów
  6. podobną etymologię mają liczne w Polsce - w tym cztery na Dolnym Śląsku - miejscowości o nazwie Psary

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]