Bitwa pod Moskwą

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy bitwy pod Moskwą 1941. Zobacz też: Bitwa pod Moskwą (1612) oraz inne znaczenia słowa tajfun.
Bitwa pod Moskwą
II wojna światowa, front wschodni
RIAN archive 429 Fresh forces going to the front.jpg
Świeże jednostki Armii Czerwonej maszerujące ulicami Moskwy w kierunku frontu w grudniu 1941 roku
Czas 2 października 19417 stycznia 1942
Miejsce przedpola Moskwy
Wynik decydujące i strategiczne zwycięstwo ZSRR
Strony konfliktu
 III Rzesza  ZSRR
Dowódcy
III Rzesza Fedor von Bock
III Rzesza Heinz Guderian
III Rzesza Albert Kesselring
Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich Gieorgij Żukow
Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich Aleksander Wasilewski
Siły
W dniu 1 października 1941:
1 000 000 żołnierzy
1700 czołgów
14 000 dział
950 samolotów
W dniu 1 października 1941:
1 250 000 żołnierzy
1000 czołgów
7600 dział
677 samolotów
Straty
248 000 – 400 000 zabitych, rannych, zaginionych lub pojmanych 650 000 – 1 280 000 zabitych, rannych, zaginionych lub pojmanych
Multimedia w Wikimedia Commons Multimedia w Wikimedia Commons
Operacja "Barbarossa"

BrześćBiałystok-MińskRosienieBrodyBesarabiaSmoleńskHumańKijówTallinnJelniaOdessaLeningradCharkówKrymRostówMoskwa

Bitwa pod Moskwą (bitwa o Moskwę, obronna operacja moskiewska, operacja „Tajfun”) – główna bitwa początkowego okresu wojny między III Rzeszą a ZSRR, trwająca od października 1941 do stycznia 1942, która zakładała zdobycie stolicy ZSRR. Uważana jest za jedną z najważniejszych operacji strategicznych II wojny światowej.

W pierwszym etapie siły radzieckie prowadziły strategiczną obronę obwodu moskiewskiego w oparciu o trzy pasy obrony, wykorzystując nowo zmobilizowane armie rezerwowe oraz wprowadzając do walki dywizje z Syberyjskiego i Dalekowschodniego Okręgu Wojskowego. W drugim etapie, gdy ofensywa niemiecka straciła impet, wojska radzieckie przystąpiły do strategicznej kontrofensywy zmuszając armie niemieckie do wycofania się na pozycje wokół miast Orzeł, Wiaźma i Witebsk.

Geneza kampanii[edytuj | edytuj kod]

Front wschodni w 1941 roku

Pomimo wielu oznak nadchodzącej inwazji Niemiec na ZSRR, przeprowadzony 22 czerwca 1941, zastał Armię Czerwoną nieprzygotowaną do wojny. Trzy niemieckie Grupy Armii (GA) – „Północ”, „Środek” i „Południe” – szybko przełamały nadgraniczne pozycje obronne przeciwnika i wdarły się w głąb terytorium Związku Radzieckiego. Luftwaffe wywalczyła sobie panowanie w powietrzu, zadając radzieckiemu lotnictwu bolesne straty. Podczas gdy wojska GA „Północ” przeszły przez terytorium dawnych państw bałtyckich, a oddziały GA „Południe” powoli kierowały się w stronę Kijowa, jednostki GA „Środek” realizowały swoje pierwotne zadanie opanowania ważnego korytarza na linii MińskOrszaSmoleńskWiaźma, co pozwoliłoby na kontynuowanie natarcia w kierunku Moskwy. Hitler i dowódcy niemieckiego Oberkommando des Heeres (OKH) przewidywali, że ta seria ciężkich uderzeń powinna w 1941 doprowadzić do załamania radzieckiej potęgi wojskowej, co w następnym roku wymagałoby jedynie prowadzenia ograniczonych operacji oczyszczania terenu z rozbitych wojsk Armii Czerwonej.

GA „Środek” dowodzona przez feldmarszałka Fedora von Bocka, odniosła wielki sukces już na początku walk w pierwszym tygodniu kampanii, okrążając główne siły radzieckiego Frontu Zachodniego w kotłach białostockim i mińskim. W ciągu zaledwie siedmiu dni 2 Grupa Pancerna Guderiana i 3 Grupa Pancerna Hotha pokonały 325 km i połączyły się w pobliżu Mińska, tworząc wspomniane kotły. Chociaż ich likwidacja wymagała kolejnych 10 dni zwycięskich walk, radziecki Front Zachodni stracił podczas dwóch pierwszych tygodni dwie trzecie swoich sił, wliczając w to 2500 czołgów i ponad 300 tys. żołnierzy wziętych do niewoli. Dowodzącego Frontem Zachodnim gen. Dmitrija Pawłowa wezwano do Moskwy, gdzie następnie został stracony.

Podczas gdy Niemcy byli zajęci likwidacją kotła mińskiego, 1 lipca Stalin rozkazał marszałkowi Timoszence przejąć dowództwo nad resztkami wojsk Frontu Zachodniego i stworzyć nową linię obrony, mającą chronić Smoleńsk. Timoszenko miał tylko kilka dni na uformowanie frontu z ocalałych niedobitków wchodzących w skład armii broniących granic oraz pośpiesznie przysłanych rezerw Stawki. Kiedy von Bock na początku lipca wznowił natarcie GA „Środek”, powtórzył zwycięski manewr podwójnego oskrzydlenia. 3. Grupa Pancerna Hotha ponownie obeszła główne sowieckie pozycje obronne i 15 lipca połączyła się z czołgami Guderiana w rejonie Smoleńska. Po raz drugi w ciągu miesiąca znaczna część Frontu Zachodniego została praktycznie otoczona. Tym razem jednak Niemcy mieli większe trudności z zamknięciem luki między obiema grupami pancernymi, po części ze względu na opór wojsk radzieckich, a także z powodu rozbieżności priorytetów taktycznych. Guderian nonszalancko podszedł do konieczności zamknięcia luki, wolał bowiem kontynuować natarcie na wschód; 17 lipca czołgi Guderiana zdobyły przyczółek na rzece Desnie pod Jelnią, zaledwie 300 km od Moskwy. Timoszence 23 lipca udało się przeprowadzić kontratak, który przebił słaby kordon niemieckiego okrążenia wokół Smoleńska, co pozwoliło wycofać się znacznej liczbie wojsk sowieckich. Rozdrażniony tym von Bock rozkazał Guderianowi wstrzymać dalsze natarcie na wschód i zamknąć pierścień okrążenia. Nie było to możliwe aż do 27 lipca, kiedy ostatecznie luka pomiędzy czołgami Hotha i Guderiana została zlikwidowana. Walki w kotle toczyły się jeszcze do 5 sierpnia. Wojska radzieckiego Frontu Zachodniego utraciły pod Smoleńskiem 310 tys. jeńców i 3200 czołgów – dowodzenie Timoszenki podczas dwóch miesięcy doprowadziło do strat sięgających 81%.

Do połowy lipca GA „Środek” dwukrotnie rozbiła nieudolną obronę wojsk radzieckich i czołowe jednostki niemieckie znalazły się 300 km od Moskwy. Jednakże radzieckie kontrataki na południową flankę wojsk GA „Środek” były coraz groźniejsze, a posuwanie się dwóch pozostałych niemieckich grup armii stawało się jeszcze wolniejsze. Jednocześnie dramatycznie pogarszała się sytuacja zaopatrzeniowa GA „Środek”, dla wojsk której odpoczynek był niezbędny do prowadzenia dalszych działań. 19 lipca 1941 Hitler podjął mocno dyskutowaną decyzję, znaną jako dyrektywa Führera numer 33, w której nakazywał przerzucić główny ciężar działań z centrum na skrzydła, gdzie postępy wojsk niemieckich osłabły. Wspomniana dyrektywa uznawała za priorytet zniszczenie radzieckich sił wokół Kijowa i Leningradu, w związku z czym GA „Środek” została zmuszona do przekazania obu swych grup pancernych na jakiś czas, aby wesprzeć sąsiednie związki operacyjne. Hitler, przekonany, że radziecki Front Zachodni po bitwie pod Smoleńskiem przestał stanowić zagrożenie, rozkazał von Bockowi zredukować oddziały mające kontynuować „natarcie w kierunku Moskwy siłami jednostek piechoty”. Czołgi Hotha i jedna armia ogólnowojskowa miały teraz wspierać ataki prowadzone przez GA „Północ”, podczas gdy wozy bojowe Guderiana i 2 Armia von Weichsa zostały wysłane, aby wziąć udział w oblężeniu Kijowa. W rezultacie 4 Armia von Klugego pozostała jedynym związkiem operacyjnym wciąż działającym w centrum, a wszystkie jej środki zostały zaangażowane w utrzymanie przyczółka pod Jelnią. 30 lipca 1941 dyrektywa Führera numer 34 zezwoliła GA „Środek” na czasowe przejście do obrony.

Junkers Ju 88, zestrzelony w pobliżu wsi Duplewo w rejonie istrińskim 25 lipca 1941 roku, prezentowany mieszkańcom Moskwy 15 sierpnia

Wielu historyków[potrzebne źródło] ostro krytykowało Hitlera za zwrot w kierunku Kijowa, jednak z wojskowego punktu widzenia była to słuszna decyzja. Armie radzieckie wokół Kijowa w 1941 stanowiły najsilniejszą część wojsk Stalina i nie mogły być ignorowane. Gdyby von Bock dalej nacierał na Moskwę, bez podjęcia próby zdobycia Kijowa, 44 radzieckie dywizje wchodzące w skład Frontu Południowo-Zachodniego prawie na pewno wykorzystano by do przeprowadzenia silnego kontrataku na flankę Guderiana. Z kolei bez interwencji czołgów Guderiana GA „Południe” mogłaby szybko zostać zatrzymana na przedpolach Kijowa, co doprowadziłoby do klęski. Poza tym Hitler prowadził tę kampanię według priorytetów strategicznych, które zasadniczo były słuszne – po pierwsze, zniszczyć radzieckie armie, po drugie opanować punkty kluczowe ze względów ekonomicznych i po trzecie, przejąć władzę nad ważnymi ośrodkami politycznymi takimi jak Moskwa czy Leningrad. Zwrot wykonany przez czołgi Guderiana dał w rezultacie największe w dziejach wojen podwójne oskrzydlenie co przyczyniło się do utraty przez Armię Czerwoną podczas operacji kijowskiej 616 tys. żołnierzy. Radziecki Front Południowo-Zachodni został w dużej mierze zniszczony i dzięki temu GA „Południe” mogła opanować większość Ukrainy i Krym. Bez wątpienia był to największy sukces jaki Niemcy odnieśli podczas tej kampanii, i jeden z tych, których skutki ZSRR odczuwał bardzo długo.

Podczas gdy GA „Środek” była zmuszona na pewien czas przejść do obrony, Rosjanie wykorzystali tę chwilę wytchnienia do odbudowania nowego Frontu Zachodniego, mającego ochronić Moskwę. Zamiast oszczędnie gospodarować cennymi rezerwami, Stalin bezmyślnie roztrwonił je w całej serii przedwczesnych ofensyw. Generał Gieorgij Żukow stanął na czele rezerw Stawki, otrzymał rozkaz przeprowadzenia silnego kontrataku w kierunku Smoleńska w celu rozbicia osłabionej GA „Środek”. Od 28 sierpnia do 8 września 1941 wojska radzieckiego Frontu Zachodniego wykonały całą serię nieudolnych ataków, które nie były w stanie przełamać niemieckiej obrony, za to okazały się bardzo kosztowne dla nacierających. Jedynym poważnym sukcesem tej ofensywy była likwidacja kłopotliwego wyłomu pod Jelnią, który Niemcy opuścili 8 września 1941 poniósłszy znaczne straty. Kontratak Żukowa pod Jelnią stanowił pierwsze radzieckie zwycięstwo taktyczne podczas tej wojny, jednakże nieprzygotowana ofensywa poważnie osłabiła wciąż odtwarzające się siły Frontu Zachodniego. Dalej na południe Stawka nakazała nowo utworzonemu Frontowi Briańskiemu, dowodzonego przez Jeriomienkę, zaatakowanie 2. Grupy Pancernej Guderiana. Stalin rozkazał: „Guderiana i całą jego grupę trzeba rozbić w drzazgi”. Kontrofensywa Jeriomienki prowadzona od 2 do 6 września 1941, zakończyła się katastrofą przynosząc dalsze 100 tys. straconych żołnierzy i nie dając nic w zamian. Nieprzygotowane kontrataki Stalina przeprowadzone późnym latem 1941 były wielkim błędem, który poważnie osłabił centrum radzieckiej linii obrony.

Na początku września 1941 wraz z nadchodzącym końcem walk wokół Kijowa, Hitler był dość zadowolony z przebiegu operacji „Barbarossa”. Jedynym niepowodzeniem były słabe postępy GA „Północ”, której nie udało się zająć Leningradu. Większość radzieckich wojsk lądowych i lotnictwa wydawała się zniszczona, a kluczowe zagłębia wydobywczo-przemysłowe znajdowały się na wyciągnięcie ręki. Kiedy Kijów i Ukraina zostały zdobyte, a Leningrad miał paść w wyniku zimowego oblężenia, Hitler rozważał przejście do działań głównie obronnych na znacznej długości frontu. Moskwa, której nigdy nie uznał za istotny cel, miałaby zostać zdobyta przez odświeżoną niemiecką armię wiosną 1942. Jednakże opinia Führera na temat znaczenia Moskwy nie była zbyt mocno ugruntowana – tym razem dał się przekonać zdaniu swojego sztabu. Wielu niemieckich generałów, w tym von Bock, Kesselring, Guderian, Hoth, zdołało upewnić Hitlera, że Moskwa będzie łatwym celem, ze względu na olbrzymie straty poniesione przez Rosjan. Choć Hitler liczył na zadanie ZSRR nokautującego ciosu w 1941, poczynił jednak plany dotyczące poważnych operacji w 1942. Był świadom, że zbliżająca się rosyjska zima może poważnie zaszkodzić ofensywie. Był skłonny do rozważania czasowego wstrzymania działań po zdobyciu Kijowa, ale von Bock i inni niemieccy wojskowi przekonali go, że zdobycie stolicy ZSRR jest możliwe i warte ryzyka.

Plany przeciwników[edytuj | edytuj kod]

Plany niemieckie[edytuj | edytuj kod]

Już od początku operacji „Barbarossa” Hitler i sztabowcy z Oberkommando der Wehrmacht (OKW – Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych) nie byli zgodni co do znaczenia Moskwy jako celu kampanii. Wódz III Rzeszy miał w stosunku do niej mieszane uczucia. Wolał zniszczyć radzieckie armie polowe przed przerzuceniem sił, które miałyby zająć prestiżowe cele, ale sztab OKW konsekwentnie bronił tezy, że stolica ZSRR jest wartościowym obiektem. Pierwotny plan operacji „Barbarossa” był efektem kompromisu pomiędzy Hitlerem a OKW. Stanowił on, że:

„Zdobycie tego miasta zapewni decydujące zwycięstwo z zarówno politycznego, jak i ekonomicznego punktu widzenia; ponadto spowoduje unieszkodliwienie najważniejszego węzła kolejowego w Rosji”.

Jednak Hitler orzekł, że Moskwa może zostać zdobyta dopiero po zniszczeniu większości radzieckich armii i zajęciu Leningradu. Kiedy rozpoczęto realizację planu „Barbarossa”, Führer nadal skupiał się na zniszczeniu jednej radzieckiej armii po drugiej, natomiast stolica ZSRR nie znajdowała się na jego liście priorytetów.

Mimo to w załączniku do dyrektywy numer 34, wydanej 12 sierpnia, dowodzący OKW feldmarszałek Wilhelm Keitel uznał Moskwę za przyszły cel kluczowy, tłumacząc to następująco:

Quote-alpha.png
Po zażegnaniu zagrożenia na skrzydłach oraz dostarczeniu grupom pancernym uzupełnień i zaopatrzenia zostaną spełnione warunki do przeprowadzenia ofensywy (...) wzdłuż szerokiego frontu, przeciw dużym siłom wroga skoncentrowanym do obrony Moskwy. Jej celem jest zdobycie przed nadejściem zimy całego kompleksu obiektów wroga, stanowiących serce gospodarki państwowej, i centrum komunikacyjnego w rejonie Moskwy. Uczynienie tego pozbawi go możliwości odbudowania zniszczonych sił zbrojnych i doprowadzi do poważnego zaburzenia funkcjonowania państwowego aparatu kontroli”.

Generał pułkownik Franz Halder (szef OKH), von Bock i Guderian próbowali przekierować główny cel niemieckich działań z południa z powrotem na centrum frontu. Rozzłoszczony Hitler odpowiedział na to 21 sierpnia 1941 rozkazem skierowanym do obydwu dowództw:

Quote-alpha.png
Rozważania OKH z 18 sierpnia dotyczące przebiegu dalszych działań na wschodzie nie idą w parze z moimi intencjami. Rozkazuję: najważniejszym zadaniem przed nadejściem zimy jest zajęcie Krymu i zagłębi – przemysłowych związanych z wydobyciem węgla – nad Donem, co pozbawi Rosjan możliwości uzyskiwania ropy naftowej z Kaukazu, a na północy oblężenie Leningradu i połączenie się z Finami, co jest ważniejsze niż zdobycie Moskwy”.

Dwa tygodnie później strategiczny obraz sytuacji zmienił się w wyniku niemieckich sukcesów na południu i północy, połączonych z fatalnymi radzieckimi ofensywami przeprowadzanymi w centrum frontu. Hitler, wprowadzony w błąd mylnymi, nazbyt optymistycznymi meldunkami wywiadu, doszedł do wniosku, że cały radziecki front obronny zachwiał się i jeszcze jedna klęska może go doprowadzić do całkowitego upadku. W dyrektywie numer 35 datowanej na 8 września Hitler stwierdził, że niemiecki sukces na flankach stworzył „warunki wstępne do przeprowadzenia rozstrzygającej operacji przeciwko GA »Timoszenko«, która prowadzi bez powodzenia działania ofensywne skierowane przeciwko GA „Środek„. Musi ona zostać zniszczona przed nadejściem zimy”. Jednakże należy zauważyć, że Hitler rozkazał zniszczyć radziecki Front Zachodni, a nie zdobyć Moskwę. W rzeczywistości wspomniana dyrektywa mówi, że „po zwycięstwie nad głównymi siłami Timoszenki w rozstrzygającej operacji okrążającej i likwidującej GA „Środek” rozpocznie pościg za siłami wroga wzdłuż osi Moskwy”, ale w rozkazie tym kładziono nacisk raczej na potrzebę utrzymywania kontaktu z sąsiednimi grupami armii aniżeli zdobywanie stolicy. Hitler skierował GA „Środek” do zniszczenia wojsk Timoszenki na wschód od Smoleńska przez podwójne oskrzydlenie, ale nie wspomniał o operacjach pościgowych.

Sztaby OKH i GA „Środek” zastosowały się do wskazówek Führera i przygotowywały plan operacji pod kryptonimem „Tajfun”, jednej z największych niemieckich ofensyw podczas tej wojny. Początkowo von Bock miał nadzieję na rozpoczęcie jej w połowie września, ale nastąpiły opóźnienia związane z rozmieszczeniem grup pancernych, deszczową pogodą i problemami logistycznymi. Wszystko to przyczyniło się do kilkakrotnego przesuwania terminu rozpoczęcia operacji. Chociaż dyrektywa Hitlera dotyczyła jedynie zaangażowania 3. i 4. Grupy Pancernej w okrążenie radzieckich armii wokół Wiaźmy, von Bock z własnej inicjatywy dodał uszczuploną 2. Grupę Pancerną Guderiana, aby stworzyć nowy kocioł w rejonie Briańska i w wyniku tego rozerwać całe centrum radzieckiego frontu obrony. Czołgom Guderiana, które były najdalej od Moskwy, wydano rozkaz ataku już 30 września 1941, ale główne niemieckie natarcie miało zacząć się 2 października. Na początku operacji „Tajfun” faktyczny sposób zdobycia Moskwy nie był określony, ale przewidywano, że będzie to albo okrążenia przez grupy pancerne nacierające na flankach, albo bezpośredni szturm na centrum.

Do przeprowadzenia operacji „Tajfun” Niemcy skoncentrowali sześć armii, w sumie mających w składzie 15 dywizji pancernych, osiem zmotoryzowanych i 47 piechoty. Po raz pierwszy podczas kampanii rosyjskiej Niemcom udało się osiągnąć przewagę zarówno jakościową, jak i ilościową; GA „Środek” posiadała przewagę w ludziach 1,5:1, w czołgach 1,7:1, w artylerii 1,8:1 oraz w samolotach 2,1:1. Niemniej operacja „Tajfun” była ryzykowną grą, ponieważ Niemcom brakowało zasobów logistycznych wymaganych przy kolejnej przeciągającej się ofensywie, a niesprzyjająca pogoda już wkrótce miała wywrzeć wpływ na mobilność ich jednostek. W rzeczywistości GA „Środek” musiała albo zwyciężyć szybko, albo czekała ją porażka.

Plany radzieckie[edytuj | edytuj kod]

Zapora przeciwczołgowa na ulicach Moskwy (październik 1941)

Niezgodności pomiędzy Hitlerem a dowództwem OKH w kwestii znaczenia Moskwy właściwie działały na korzyść Niemców, ponieważ radziecki wywiad zdobywał z dotychczas nieujawnionych źródeł sprzeczne informacje na temat zamiarów wroga.

Radziecki wywiad był skuteczny, jednak informacje były mylne, gdyż ujawniały one jedynie poglądy OKH, a nie zamierzenia Hitlera. Dlatego też po bitwie pod Smoleńskiem, kiedy OKH chciał przeć na Moskwę, Stalina poinformowano, że głównym celem ataku jest stolica, w związku z czym wzmocnił słaby Front Zachodni. Przeprowadzony przez Hitlera zwrot w kierunku Kijowa zaskoczył Rosjan i odtąd Stalin nie dowierzał informacjom wywiadu, polegał raczej na swojej dyktatorskiej intuicji. Po zakończeniu bitwy o Kijów nabrał przekonania, że jest już za późno na poważne działania na kierunku moskiewskim, więc zdecydował się posłać duże siły z rezerw Stawki w celu wsparcia frontu na południowym wschodzie i w rejonie Leningradu, osłabiając tym samym spokojny w tym momencie centralny odcinek frontu.

Sowieckie linie obrony wokół Moskwy składały się z wojsk Frontu Zachodniego (Koniew), Frontu Rezerwowego (Budionny) i Frontu Briańskiego (Jeriomienko). Wszystkie trzy ugrupowania w sierpniu i wrześniu uczestniczyły w kontratakach i Stawka nie dała Frontowi Zachodniemu rozkazów przejścia do obrony aż do 10 września. Chociaż poleciła prowadzić elastyczną obronę z silnymi odwodami wojsk szybkich, nie było to możliwe z powodu sporych strat, które poniesiono w daremnych kontratakach. Nawet bez dużych zniszczeń czołgów podczas walk w rejonie Smoleńska brak wystarczającego transportu motorowego, artylerii i przeszkolonych rezerw poważnie ograniczał radzieckie przeprowadzenie mobilnej obrony, ale spotkał się z odmową Szaposznikowa, jako że Stalin stał się mniej chętny aby oddawać teren za cenę zyskania na czasie, kiedy niemieckie czołówki wdzierały się głęboko w terytorium ZSRR. W istocie w 1941 roku Armia Czerwona była tak bardzo nastawiona na atak, że więcej czasu spędzała na planowaniu taktycznych działań ofensywnych niż organizacji obrony na poziomie operacyjnym.

Rozmieszczanie wojsk na osi Moskwy było nieudolne z dwiema z sześciu armii wchodzących w skład Frontu Rezerwowego zajmującymi pozycje między Frontem Zachodnim a Briańskim. Niemiecki wywiad taktyczny wykrył granice frontów w bliskim sąsiedztwie i 4. Grupa Pancerna została rozmieszczona tak, aby wykorzystać styk pomiędzy Frontem Rezerwowym a Briańskim. Zbyt wiele radzieckich sił zostało rozlokowanych zaraz za linią frontu w przewidywaniu nadchodzącej ofensywy, co jednak oznaczało, że większość z raczej mało mobilnych jednostek artylerii mogła zostać stracona w wyniku ewentualnego odwrotu. Grupa Kawalerii Dowatora, jedyna znacząca rezerwa szybka, wchodząca w skład wojsk Frontu Zachodniego, została niefortunnie rozmieszczona bezpośrednio za linią frontu, na pozycji która utrudniała przegrupowanie w przypadku pojawienia się gdziekolwiek zagrożenia ze strony Niemców.

W połowie lipca Stawka wydała rozkaz stworzenia wokół Moskwy serii umocnień obronnych, składających się z rowów przeciwczołgowych, min, a także bunkrów – betonowych i zbudowanych z drewnianych bali. Najdalsza linia obrony powstała na zachód od Wiaźmy, w miejscu gdzie ustabilizował się front bo bitwie pod Smoleńskiem. W centrum wewnętrznej linii obrony, na bezpośredniej drodze do Moskwy, znajdował się Możajsk z kolejnym rejonem umocnionym wokół Wołokołamska, Małojarosławca i Kaługi. Chociaż Rosjanie zmobilizowali znaczną liczbę cywilów, którzy wspierali wojska inżynieryjne w budowie linii obronnych, na początku operacji „Tajfun” były one gotowe mniej niż w połowie. Cztery główne rejony umocnione posiadały 296 betonowych bunkrów, 538 schronów ziemnych i z bali drewnianych oraz 170 km rowów przeciwczołgowych, jednak obsadzało je niewielu żołnierzy. Stalin, który wcześniej błędnie ocenił niemieckie intencje co do ataku i zamiary wroga dotyczące Kijowa – jedno i drugie Rosjan kosztowało – po raz kolejny błędnie założył, że Niemcy tak późno nie będą nacierać w kierunku Moskwy. Radziecki wywiad nie zdołał wykryć przegrupowania niemieckich oddziałów wchodzących w skład GA „Środek” i był zdania, że siły wroga będą prowadzić głównie działania na południu. Kiedy zaczęła się operacja „Tajfun”, Stawka właśnie planowała dalsze jesienne działania zaczepne przeciwko wojskom GA „Środek”, nie spodziewając się konieczności prowadzenia desperackiej obrony stolicy.

Przebieg bitwy[edytuj | edytuj kod]

Zaskakująca ofensywa 30 września – 15 października 1941[edytuj | edytuj kod]

Guderian rozbija Grupę Operacyjną Jermakowa[edytuj | edytuj kod]

Czołg T-26 podczas bitwy pod Moskwą

Pomimo intensywnego wykorzystania 2 Grupy Pancernej Guderiana w operacjach okrążających w rejonie Kijowa von Bock zdecydował się użyć tych bardzo doświadczonych, choć zmęczonych oddziałów do przeprowadzenia głównych działań związanych z natarciem na Moskwę. Guderian musiał ponaglać swoje wyczerpane i rozproszone siły, aby zdążyć zająć przygotowane pośpiesznie pozycje, ale nie w pełni mu się to powiodło. Radziecki atak nękający zmusił go do skierowania XXXXVIII Korpusu Pancernego na prawą flankę, w celu osłonięcia wojsk w wokół Putywla. W rezultacie mógł rozpocząć swoje natarcie, mając do dyspozycji jedynie XXIV i XXXXVII Korpus Pancerny. Lewe skrzydło Guderiana na dobrą sprawę wisiało w powietrzu, osłaniane przez 1 Dywizję Kawalerii na odcinku 60 km, pomiędzy jego grupą pancerną a 2 Armią von Weichsa. 2 Grupa Pancerna Guderiana stanowiła elitę Wehrmachtu. W jej skład wchodziło pięć dywizji pancernych i cztery dywizje piechoty zmotoryzowanej, a także pułk piechoty zmotoryzowanej „Grossdeutschland”. W rejon działań wkrótce miało dotrzeć także sześć dywizji piechoty z XXXIV i XXXV Korpusu, których zadaniem było osłanianie skrzydeł Guderiana. Pomimo intensywnych walk i strat w sprzęcie poniesionych podczas walk w rejonie Kijowa, Guderian wciąż posiadał ponad 300 czołgów, gotowych do działania w chwili rozpoczęcia kampanii, co dawało mu lokalną przewagę w wozach bojowych w stosunku 10:1. W rzeczywistości Rosjanie w tym momencie stanowili mniejszy problem niż paliwo, ponieważ Guderian był zmuszony rozpoczynać swą ofensywę dysponując jedynie minimalnymi rezerwami materiałów pędnych. Główną stacją końcową, z której mógł odbierać transporty zaopatrzenia, był znajdujący się około 80 km za nim Konotop. Zamiarem generała było przeprowadzenie głównego ataku siłami XXIV Korpusu Pancernego, mającego nacierać z Głuchowa i rozbić lewą flankę Frontu Briańskiego, by następnie skierować się w stronę Orła. XXXXVII Korpus Pancerny miał przeprowadzić atak wspierający na lewej flance XXIV Korpusu Pancernego, rozbijając lewe skrzydło radzieckiej 13 Armii w pobliżu Jampila, a następnie łukiem skierować się na północy zachód, by zdobyć Briańsk od tyłu. XXXXVIII Korpus Pancerny miał za zadanie osłaniać wschodnią flankę Guderiana w czasie natarcia na Orzeł. Chociaż niemiecki wywiad nie był pewny stanu radzieckich rezerw znajdujących się na zapleczu frontu, Guderian był świadomy rozlokowania wszystkich sił przeciwnika stojących bezpośrednio naprzeciw jego pozycji.

Jeże przeciwczołgowe na ulicach Moskwy

Sowieckie Naczelne Dowództwo nie spodziewało się ponownego zwrotu Guderiana na północ zaraz po walkach w rejonie Kijowa w związku z czym Grupa Operacyjna Jermakowa otrzymała rozkaz wykonania ataku nękającego przeciwko rozciągniętemu skrzydłu Guderiana. Pięć dywizji wchodzących w jej skład nie okopało się – ani piechota, ani artyleria. Wywiad operacyjny w tym czasie spisywał się fatalnie, przeoczono nowe rozmieszczenie i zmianę kierunku działania czołgów 2 Grupy Pancernej. Guderian rozpoczął swoją ofensywę 30 września o 6.35 rano. Obydwa korpusy pancerne zaatakowały niespodziewających się niczego Rosjan. Dwa bataliony haubic 210 mm zapewniły przygotowanie artyleryjskie, a samoloty Luftwaffe – bezpośrednie wsparcie pola walki, silnie atakując radzieckie linie komunikacyjne. Na głównym kierunku natarcia, znajdującym się na równinie w pobliżu Esman, Kampfgruppe „Eberbach” z 4 Dywizji Pancernej atakowała niedawno sformowaną 283 Dywizję Piechoty i niedoświadczoną 150 Brygadę Pancerną. Na skrzydłach tego ataku 3 Dywizja Pancerna rozproszyła 121 Brygadę Pancerną i 10 Dywizję Piechoty Zmotoryzowanej, próbując przygwoździć dwie dywizje kawalerii z Grupy Operacyjnej Jermakowa. Z powodu słabej komunikacji i ograniczonych możliwości rozpoznania Jermakow sądził, że jego oddziały są atakowane jedynie przez pojedynczy korpus wroga i taką błędną informację przesłał do dowódcy frontu, gen. por. Jeriomienki. Opierając się na nieprawdziwym meldunku Jermakowa, Jeriomienko uznał atak Guderiana za działanie dywersyjne i postanowił nie posyłać do akcji w tym rejonie żadnych znaczących odwodów. Polecił Jermakowowi przeprowadzić lokalny kontratak w celu odrzucenia Niemców, jednak nieudane i nieskoordynowane natarcie w pobliżu Siewska, przeprowadzone 1 października siłami 30 czołgów lekkich, spowodowało jedynie utratę sił pancernych Jermakowa. Jedna niemiecka kompania pancerna rozbiła nawet pułk radzieckich haubic 122 mm, który zaskoczyła w otwartym terenie. Czołgi Eberbacha w południe 1 października opanowały Siewsk, dokonując tym samym przełamania pozycji Frontu Briańskiego na jego lewej flance. Dywizje Jermakowa, pozbawione przygotowanych pozycji obronnych, rzuciły się w nieładzie do odwrotu w kierunku Orła i Briańska, odsłaniając tym samym radziecką 13 Armię na swym prawym skrzydle.

Barykada przeciwpancerna na ulicach Moskwy

XXIV Korpus Pancerny generała Leo von Schweppenburga kontynuował atak, kierując się na węzeł komunikacyjny w Orle, który był jego pierwszym celem operacyjnym. Napotykając jedynie niewielki opór na swojej drodze, 34 Batalion Piechoty Motocyklowej pokonał 100 km po szosie orłowskiej i o zmierzchu 2 października zajął duży most na Oce w miejscowości Kromy. Następnego ranka Kampgruppe „Eberbach” dotarła do 110 tysięcznego miasta Orzeł. Miasto nie miało praktycznie żadnej obrony; jego mieszkańcy byli zaszokowani widokiem niemieckich czołgów. 3 października około godziny 16.00 kompania z 35 Pułku Pancernego zajęła centrum Orła. W ciągu czterech dni 4 Dywizja Pancerna pokonała 240 km i zadała nieprzyjacielowi straty sięgające 2200 żołnierzy, zdobywając 16 czołgów i 24 działa, przy stratach własnych jedynie 41 zabitych i 120 rannych. Na lewym skrzydle oddziałów Guderiana XXXXVII Korpus Pancerny generała Joachima Lemelsena uderzył siłami 17 i 18 Dywizji Pancernej na 298 Dywizję Piechoty. Była to typowa jednostka Armii Czerwonej z października 1941 roku – niedostatecznie wyposażona i jedynie częściowo przeszkolona. Dywizja ta szybko została rozbita i Niemcy przebili się przez linie obronne 13 Armii. Gen. mjr Awksentij Gorodniański, jej dowódca, skierował 141 Brygadę Pancerną do kontrataku, jednak jej nieliczne czołgi lekkie zostały szybko wyeliminowane z walki. Mając na swoim lewym skrzydle wycofującą się Grupę Operacyjną Jermakowa, z własnym centrum ustępującym pod naciskiem sił nieprzyjaciela Gorodniański nakazał 13 Armii wycofać się na północ w kierunku Briańska. XXXXVII Korpus Pancerny szybko odrzucił 13 Armię i silnie napierał na Karaczew, aby przeciąć szosę Orzeł – Briańsk. Do 3 października czołówki Guderiana zmusiły do odwrotu całe lewe skrzydło radzieckiego Frontu Briańskiego. W ciągu pierwszych pięciu dni ofensywy 2 Armia Pancerna wzięła do niewoli 9300 żołnierzy radzieckich, zdobyła 60 czołgów i 109 dział.

Atak 4 Armii Pancernej[edytuj | edytuj kod]

Działa przeciwlotnicze w Moskwie, 1 listopada

Pozostałe jednostki GA „Środek” rozpoczęły operację „Tajfun” 2 października o godzinie 5.30, wykonując jednoczesne ataki siłami dwóch armii pancernych i trzech armii ogólnowojskowych na froncie o szerokości 600 km. Była to jedyna z największych ofensyw w ciągu całej wojny. Główne natarcia były przeprowadzone przez przygotowanie artyleryjskie oraz ataki Luftwaffe wyprowadzone na skoncentrowane siły radzieckie na przednim skraju obrony. 4 Armia Pancerna generała Ericha Höpnera otrzymała zadanie przełamania obrony 43 Armii wchodzącej w skład Frontu Rezerwowego marszałka Budionnego, pokonania drugiego rzutu wojsk radzieckich, a następnie zorganizowania prawego obejścia kleszczowego na południe od Wiaźmy. Głównie zadanie spoczywało na barkach wojsk XXXX Korpusu Pancernego generała Georga Stummego (2 i 20 Dywizja Piechoty). XXXXVI Korpus Pancerny generała Heinricha von Vietinghoffa, posiadający w składzie 5 i 11 Dywizję Pancerną z około 230 czołgami, miał nacierać na lewym skrzydle XXXX Korpusu Pancernego. XII Korpus Armijny składający się z dwóch dywizji piechoty, miał za zadanie osłaniać prawe skrzydło XXXX Korpusu Pancernego w rezerwie wokół Rosławla, około 25 km za rejonem ześrodkowania 4 Armii Pancernej, co znacznie ułatwiło jej początkowe działania.

43 Armia gen. lejtn. Piotra Sobiennikowa zajmowała bardzo szeroki 85-kilometrowy odcinek frontu, mając do dyspozycji jedynie cztery dywizje piechoty i dwie brygady pancerne. Wojska radzieckie wchodzące w skład Frontu Rezerwowego miały ponad miesiąc na okopanie się za linią Desny w mocno zalesionym terenie, który bardzo sprzyjał prowadzeniu działań obronnych. Zwykle forsowanie rzeki pod ogniem wroga i wdzieranie się do ufortyfikowanej strefy obrony przeciwnika jest działaniem bardzo trudnym, ale 4 Armia Pancerna zdołała przełamać obronę 43 Armii w czasie niewiele dłuższym niż jeden dzień. XXXX Korpus Pancerny sforsował Desnę i uderzył na radzieckie dwie dywizje piechoty – 53 i 149. Chociaż obie należały raczej do pewnych, utworzonych jeszcze przed wojną jednostek, szybko zostały pokonane przez ponad 560 czołgów, atakujących na wąskim, 25-kilometrowym froncie. Obecność 2 i 5 Dywizji Pancernej, obydwu posiadających pełne stany etatowe, wypoczętych po pobycie we Francji, gdzie otrzymywały uzupełnienia, znacznie zwiększyła siłę uderzeniową 4 Armii Pancernej. Na próżno Sobiennikow rozkazał swojej jedynej rezerwie mobilnej – 145 i 148 Brygadzie Pancernej – ruszyć do kontrataku w miejscu niemieckiego włamania się w pozycje radzieckiej obrony, obie jednostki szybko zostały pozbawione wartości bojowej. Tendencja Rosjan w początkowych etapach Operacji „Tajfun”, była Niemcom na rękę, ponieważ ułatwiała Luftwaffe i obsłudze niemieckich dział przeciwpancernych niszczenie i tak niewielkiej liczby czołgów – większość radzieckich rezerw pancernych została zmarnowana podczas amatorsko przeprowadzonych kontruderzeń. Jako że czołgi 43 Armii zostały stracone, 4 Armia Pancerna szybko posuwała się naprzód, zbliżając się do pierwszego ze swych celów operacyjnych – węzła kolejowego Spass-Diemiańsku. W tym czasie niemiecki XII Korpus Armijny likwidował zdezorganizowane resztki 43 Armii. Szybkość, z jaką radziecki Front Rezerwowy został rozbity, tylko utwierdziła wywiad OKH w przekonaniu, że nadciąga przewidywany upadek armii radzieckiej. 33 Armia gen. mjr. Dmitrija Onuprienki, mająca w składzie pięć dywizji piechoty, była związkiem operacyjnym drugiego rzutu rozlokowanym pomiędzy Spass-Diemiańskiem i Kirowem, który powinien być w stanie zapobiec jakiemukolwiek przełamaniu w sektorze 43 Armii. Jednakże radzieckie dywizje rezerwowe były rozmieszczone niczym paciorki nanizane na sznurek i rozrzucone łukiem oraz nie były okopane. Trzy ze wspomnianych pięciu dywizji należały do niedawno sformowanych jednostek pospolitego ruszenia. XXXX Korpus Pancerny Stummego łatwo robił te dywizje jedną po drugiej w ciągu dwóch dni, począwszy od 3 października 33 Armia została brutalnie zepchnięta z drogi 4 Armii Pancernej. Następnie XXXXVI Korpus Pancerny i XII Korpus Armijny poszerzyły obszar włamania w sektorze Frontu Rezerwowego i 5 października Höpner mógł użyć swoich sił przygotowanych do wykorzystania przełamania – LVII Korpusu Pancernego.

Atak 3 Armii Pancernej[edytuj | edytuj kod]

Czerwonoarmiści podczas ciężkich walk w okolicach Moskwy, 21 września

3 Armia Pancerna zaczęła swój udział w operacji „Tajfun” 2 października o godzinie 5.30 również od przygotowania artyleryjskiego. Gen. płk. Hermann Hoth dowodził tą armią przez pierwsze trzy dni ofensywy, zanim został przeniesiony do GA „Południe” na stanowisko dowódcy 17 Armii i zastąpiony przez gen. płk. Georga Hansa Reinhardta. Armia Hotha posiadała w swym składzie jedynie dwa korpusy pancerne gotowe do działania, dywizje piechoty zmotoryzowanej początkowo pozostawiono w odwodzie. Zadanie Hotha polegało na przedarciu się przez pozycje 19 i 30 Armii wchodzących w skład Frontu Zachodniego, pokonaniu sił drugiego rzutu, a następnie wykonaniu zwrotu na tyłach Wiaźmy, by połączyć się z oddziałami 4 Armii Pancernej. Na początku operacji „Tajfun” centrum zaopatrzeniowe oddziału armii Hotha znajdowało się około 50 km na południe od Smoleńska. Główną siłą uderzeniową Hotha był LVI Korpus Pancerny gen. Ferdinanda Schaala, składający się z walczących na pierwszej linii 6 i 7 Dywizji Pancernej oraz 14 Dywizji Zmotoryzowanej pozostającej w odwodzie. Schaal posiadał około 250 czołgów zdolnych do działania, w większości maszyn produkcji czeskiej – PzKpfw 35(t) i PzKpfw 38(t). Atakując radziecką 91 Dywizję Piechoty z 19 Armii gen. lejtn. Michaiła Łukina, korpus ten pierwszego dnia był w stanie przesunąć się naprzód o 5-10 km. Na lewej flance wojsk Schaala znajdował się XXXXI Korpus Pancerny gen. płk. Waltera Modela, który atakował radziecką 162 Dywizję Piechoty siłami 1 Dywizji Pancernej, wspierając 129 Dywizję Piechoty z LVI Korpusu Pancernego. Chociaż uderzenia Schaala i Modela były znacznie słabsze niż inne niemieckie natarcia czołówek pancernych, a także skierowane przeciwko liczniejszemu i okopanemu przeciwnikowi, Niemcy zrobili wyłom między radziecką 19 i 30 Armią i zdołali go znacznie powiększyć w ciągu mniej niż dwóch dni. W swoich działaniach Hoth znacznie bardziej polegał na związkach piechoty niż miało to miejsce w przypadku pozostałych dwóch grup pancernych – częściowo z powodu słabości jego sił pancernych, częściowo ze względu obfitujący w lasy i jeziora teren działania. Na lewym skrzydle sił Hotha VI Korpus Armijny gen. Ottona-Wilhelma Förstera atakował czoło 30 Armii gen. mjr. Wasilija Chomienki, wiążąc walką jej dywizje czołowe, podczas gdy 1 Dywizja Pancerna wdarła się na stanowiska głównej linii obrony. Na prawej flance oddziałów Hotha V Korpus Armijny gen. płk. Richarda Ruoffa atakował siłami trzech dywizji piechoty, zmuszając do odwrotu czołowe dywizje 19 Armii, przez co otworzyła się luka dla LVI Korpusu Pancernego. Podczas gdy główny pas obrony wojsk Frontu Zachodniego został przerwany, pierwszym celem operacyjnym 3 Armii Pancernej były mosty na Dnieprze w miejscowości Chołm-Żyrkowski. Wieczorem 3 października LVI Korpus Pancerny zdobył nienaruszone przeprawy i zajął dogodne pozycje do wykonania swego głównego zadania – okrążenia Wiaźmy. Pozostała część armii Hotha zajmowała się w swoim sektorze działania eliminacją resztek piechoty z 19 i 30 Armii, odpierając jednocześnie lokalne kontrataki wroga.

Natarcia niemieckich armii ogólnowojskowych[edytuj | edytuj kod]

Dwaj niemieccy żołnierze podczas bitwy o Moskwę

Trzy niemieckie armie ogólnowojskowe również otrzymały swoje zadania podczas pierwszych dni operacji „Tajfun”, chociaż były one mniej widowiskowe niż te należące do grup pancernych. Von Bock wolał unikać ciężkich strat wynikających z frontalnych ataków na umocnione linie radzieckiej obrony, dlatego rozkazał, aby większość jednostek piechoty postępowała za formacjami pancernymi, czekając aż mocno nadwerężą one wojska Frontu Zachodniego. Kiedy radzieckie armie rozpoczną swój odwrót, trzy niemieckie armie ogólnowojskowe miały ruszyć naprzód i zniszczyć je w kolejnych okrążeniach. 9 Armia gen. płk. Straußa została rzucona do walki w składzie dwóch korpusów armijnych, znajdujących się na prawym skrzydle 3 Armii Pancernej i jednego korpusu na jej lewej flance. Armia Straußa nie podjęła działań ofensywnych przed 4 października, a jej rola była ściśle ograniczona do związania tak wielu pierwszoliniowych dywizji Frontu Zachodniego, jak to było możliwe, aby przygotować grunt pod przyszłą bitwę prowadzącą do okrążenia jednostek radzieckich. Podczas gdy trzy dywizje piechoty z XXVII Korpusu Armijnego gen. Wägera prowadziły jedynie działania demonstracyjne wobec silnie umocnionych pozycji 16 Armii wokół Jarcewa, VIII Korpus Armijny gen. Heitza przeprowadził siłami dwóch dywizji atak infiltrujący na styku radzieckiej 16 i 19 Armii. Jedynie dwie dywizje ze składu 9 Armii były poważnie zaangażowane w walkę, ale wydaje się, że osiągnęły cel i zatrzymały większość radzieckich sił 16 Armii.

Dowodzona przez gen. płk. von Weichsa 2 Armia rozpoczęła całą serię ataków przeciwko 50 Armii gen. mjr. Pietrowa, mając na celu zatrzymanie jej w miejscu i niedopuszczenie do przerzucenia wojsk Frontu Briańskiego na południowy zachód, aby zapobiec przełamaniu przez czołgi Guderiana. 2 Armia nacierała 3 października siłami pięciu spośród swoich ośmiu dywizji piechoty, przy czym główny wysiłek spoczywał na LIII Korpusie Armijnym gen. Weisenbergera, napierającym bezpośrednio na wschód w kierunku Briańska. Rosjanie od dawna spodziewali się bezpośredniego ataku na Briańsk przeprowadzonego główną drogą z Rosławla, w związku z czym ich obrona na tym odcinku była bardzo silna. Do 5 października piechota von Weichsa niewiele posunęła się naprzód, zmusiła jednak Jeriomienkę do zaangażowania jego najważniejszej rezerwy – 108 Dywizji Pancernej – w celu zatrzymania naporu LIII Korpusu. Kiedy czołgi gen. Lemelsena właśnie docierały do południowo-wschodnich przedmieść Briańska, von Weichs osiągnął zamierzony cel, skupił uwagę wojsk Frontu Briańskiego na swoich siłach zamiast na oddziałach Guderiana. 4 Armia feldmarszałka von Klugego nie uczestniczyła w działaniach do nocy z 4 na 5 października, kiedy to skierował on osiem spośród swoich 11 dywizji piechoty przeciwko radzieckiej 20 i 24 Armii w rejonie Jelni. Teoretycznie von Kluge atakował ponad 12 okopanych dywizji wroga, mając do dyspozycji jedynie osiem własnych – zazwyczaj jest to gotowy przepis na klęskę. Jednakże von Kluge był specjalistą od rozgrywania dużych bitew z użyciem piechoty i artylerii, a ponadto jego armia była bardziej wypoczęta i lepiej zaopatrzona niż inne armie wchodzące w skład GA „Środek”. Podczas gdy IX Korpus Armijny gen. Geyera nacierał na lewym skrzydle, aby przygwoździć radziecką 20 Armię pod Jelnią, VII i XX Korpus atakowały sektory działania 24 i 43 Armii i miały zamiar uderzyć na flankę 20 Armii. XX Korpus Armijny gen. Materny miał wziąć na siebie główne zadanie, które polegało na wdarciu się w pozycje 24 Armii gen. mjr. Rakutina oraz okrążenie radzieckich sił pod Jelnią. Bez jakiegokolwiek znaczącego wsparcia czołgów von Kluge do 5 października zdołał zniszczyć cztery dywizje piechoty i 145 Brygadę Pancerną, wyposażoną w czołgi T-34. Jego natarcie stanowiło wielki sukces, którego efektem było zgniecenie lewego skrzydła Frontu Zachodniego, a także stworzenie warunków dla okrążenia wojsk radzieckich pod Wiaźmą. 4 Armia w ciągu dwóch dni działań straciła 198 oficerów, w tym dowódcę IX Korpusu gen. Geyera i stojącego na czele 183 Dywizji Piechoty gen. mjr. Dippolda.

Radziecka reakcja[edytuj | edytuj kod]

Niemieccy żołnierze sprawdzają stan techniczny swojego pojazdu opancerzonego Sd.Kfz.250, październik 1941

Początkowa reakcja Stalina i Stawki na rozpoczęcie operacji „Tajfun” była ograniczona, ponieważ ich uwaga skupiała się przede wszystkim na krytycznym położeniu Armii Czerwonej pod Leningradem i na Ukrainie. W istocie, Stalin do tego stopnia nie przejmował się lub nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia związanego z przełamaniem dokonanym przed Guderiana, że 1 października rozkazał dowódcy Frontu Rezerwowego przerzucić całą 49 Armię do obrony Kurska i Charkowa. Dopiero kiedy 2 października wojska niemieckie rozpoczęły ataki wzdłuż całej długości pozycji frontów Zachodniego, Rezerwowego i Briańskiego, Stawka nabrała obaw co do zamierzeń przeciwnika. Wydano rozkazy gen. Dmitrijowi Leluszence, doświadczonemu oficerowi broni pancernej, aby skierował się do Orła i objął dowództwo nad kilkoma jednostkami Odwodu Naczelnego Dowództwa (OND), z których pośpiesznie sformowano 1. Korpus Strzelców Gwardii. Na południu Jeremienko nie był w pełni świadomy rozmiaru przełamania dokonanego przez wojska Guderiana, ponieważ po 1 października jedynie nieliczne jednostki radzieckie utrzymywały kontakt bojowy z niemiecką 2. Armią Pancerną. Jednak radzieckie rozpoznanie lotnicze wykryło kolumny pancerne wroga kierujące się na północ w stronę Briańska i Orła, dzięki czemu Jeremienko zaczął przemieszczać część swoich nielicznych odwodów. Dwie dywizje piechoty z 13. Armii otrzymały rozkaz marszu na wschód, z zadaniem zablokowania natarcia XXXXVII Korpusu Pancernego nad Serediną Budę, jednak zanim niemrawa radziecka piechota zaczęła się przemieszczać, niemieckie czołgi już ją minęły. Jeremienko próbował także przemieścić inną dywizję piechoty i resztki oddziałów pancernych, które miały zablokować główną drogę prowadzącą do Briańska od południa, jednak nie wiedział, że najbardziej wysunięte niemieckie oddziały pancerne podchodziły już na przedpola miasta od wschodu. Na północy Koniew, kiedy tylko zorientował się, że Niemcom udało się dokonać znaczącego przełamania, rzucił do walki wszystko, co miał przeciwko 3. Armii Pancernej Hotha. Koniew nakazał gen. por. Łukinowi, dowódcy znajdującej się na drodze czołgów Hotha 19. Armii, użyć trzech pułków haubic OND do walki przeciw niemieckim czołówkom pancernym. Na nieszczęście dla dowódcy Frontu Zachodniego, radziecka artyleria w tym czasie utraciła w większości zdolność prowadzenia ognia pośredniego, szczególnie w odniesieniu do ruchomych celów. Kiedy artylerzyści nie zdołali powstrzymać czołgów Hotha, Koniew postanowił użyć swoich wojsk szybkich, aby odcięły niemiecką pancerną awangardę. Posiadał on pod swoim dowództwem około 400 czołgów, ale większość z nich stanowiły lekkie T-26. Najlepszą jednostką pancerną Koniewa była 143. Brygada Pancerna, posiadająca około 30 czołgów T-34. Została ona jednak omyłkowo posłana przeciwko niemieckiemu VIII Korpusowi Armijnemu zamiast na czołówki pancerne wroga. W tej sytuacji Koniew rozkazał swemu zastępcy, gen. por. Iwanowi Bołdinowi, zorganizować kontratak siłami rezerw Frontu Zachodniego oraz grupy kawalerii gen. mjr. L. Dowatora. Także 30. Armia gen. mjr. Chomienki otrzymała rozkaz wykonania kontrataku siłami dwóch dywizji, skoordynowanego z natarciem Grupy Operacyjnej Bołdina.

W nocy 4 na 5 października Grupa Operacyjna Bołdina (składająca się z dwóch lekkich dywizji piechoty, niepełnej dywizji zmotoryzowanej i dwóch batalionów czołgów lekkich) zaatakowała od południowego wschodu LVI Korpus Pancerny Schaala, zajmujący przyczółek na wschodnim brzegu Dniepru w rejonie Chołm-Żyrkowskiego, podczas gdy Chomienko nacierał z północnego wschodu siłami dwóch dywizji piechoty, wspartych przez kawalerię. Pomimo desperackich ataków grupa Bołdina nie tylko nie była w stanie odeprzeć 6. i 7. Dywizji Pancernej, ale w dodatku straciła 80 czołgów. LVI Korpus Pancerny nie poprzestał na odparciu ataków wroga, ale jeszcze zniszczył większość radzieckiej artylerii. Po niecałych czterech dniach walk w liniach obronnych Frontu Zachodniego Koniewa powstała szeroka luka, której nie był on w stanie zlikwidować. W wysuniętych dowództwach oddziałów radzieckich panował chaos, szczególnie z powodu braku odpowiednich radiostacji i sprawnych oficerów sztabowych. Większość oddziałów radzieckiej piechoty na Froncie Zachodnim po prostu pozostała na swoich pozycjach, gdzie je rozbito lub trafiły do niewoli. Jeszcze gorsza sytuacja panowała na środkowej części frontu, gdzie pierwszoliniowe armie marszałka Budionnego zostały szybko rozbite, podczas gdy wojska drugiego rzutu utraciły swe nieliczne oddziały szybkie podczas bezowocnych kontrataków. W czasie gdy lewoskrzydłowe armie Frontu Zachodniego zaczęły się cofać w kierunku Wiaźmy, armie Frontu Rezerwowego pozostały w bezruchu. 4. Armia Pancerna 4 października zdobyła Kirow i Spass-Diemiańsk, po czym ruszyła naprzód, aby zdobyć nienaruszony most na Ugrze w Juchnowie. Głównym problemem był fakt, że większość jednostek Budionnego stanowiły raczej resztki dywizji, o stanach osobowych silnie zredukowanych podczas bitwy pod Smoleńskiem, lub jednostki pospolitego ruszenia, nadal w fazie organizacji. Na początku operacji „Tajfun” jedynie nieliczne dywizje drugiego rzutu wchodzące w skład Frontu Rezerwowego mogły uczestniczyć w poważnych działaniach bojowych. Ponadto jednostki tego frontu cierpiały na brak paliwa, amunicji i środków transportu, które trafiały do innych dowództw.

Radzieckie czołgi zmierzające na front, 10 października 1941 roku

4 października stało się jasne, że fronty Zachodni i Briański znajdują się w poważnych tarapatach, jednak Stalin nie zgadzał się na jakikolwiek odwrót. Kiedy 5 października nie było już żadnych wątpliwości, że zbliża się katastrofa, w końcu pozwolił Naczelnemu Dowództwu na wydanie rozkazu odwrotu w kierunku Wiaźmy, by ratować Front Zachodni, był jednak niezadowolony z mizernych efektów dowodzenia Koniewa i wezwał z Leningradu gen. Żukowa, aby go zastąpił. W rzeczywistości Stalin zastanawiał się nad rozstrzelaniem Koniewa, tak jak postąpił z Pawłowem, po tym jak doprowadził on do okrążenia swych wojsk w kotle białostocko-mińskim w czerwcu 1941. Jedyne miejsce, gdzie Stawka była w stanie doprowadzić do spowolnienia początkowego niemieckiego natarcia, znajdowało się w pobliżu miasteczka Mceńsk, na północny wschód od Orła. Rankiem 3 października Naczelne Dowództwo rozkazało, by 5 Korpus Powietrznodesantowy skierował drogą powietrzną swoją 10. i 201. Brygadę na lotnisko w Orle, by połączyły się one z 1. Korpusem Strzelców Gwardyjskich Leluszenki, który przemieszczano w to miejsce transportem kolejowym. Do przerzucenia 5 tys. spadochroniarzy Rosjanie użyli 80 bombowców TB-3, które przewiozły ich w serii przelotów. Było to naprawdę niezwykłe osiągnięcie jak na możliwości 1941, jednak kiedy 201. Brygada Powietrznodesantowa 3 października około 16.00 zaczęła lądować na lotnisku w Orle, znalazła się pod ostrzałem czołowych oddziałów Kampfgruppe „Eberbach”. Jedynie kilkuset spadochroniarzy znalazło się na lotnisku w Orle, podczas gdy reszta została skierowana na lądowisko znajdujące się na północ od miasta. Kiedy tylko spadochroniarze płk. Stiepana Guriewa znaleźli się na ziemi, nawiązali kontakt ze 132. pułkiem straży granicznej NKWD i zajęli pozycję blokującą na północ od miasta, na drodze Orzeł-Tuła. Radzieccy skoczkowie i żołnierze NKWD byli dobrze wyszkoleni, posiadali jednak kilka armat przeciwpancernych kalibru 45 mm oraz moździerzy 82 mm, które miały im wystarczyć do zatrzymania czołówek pancernych Guderiana.

Na początku operacji „Tajfun” Odwód Naczelnego Dowództwa był faktycznie osłabiony, ponieważ trzy świeżo sformowane armie utworzyły nowo powstały Front Wołchowski w pobliżu Leningradu, a wiele innych dywizji skierowano na Ukrainę w celu odbudowania rozbitego Frontu Południowego. Na początku października 1941 zarówno Stalin, jak i Stawka byli przekonani, że Moskwa jest dobrze zabezpieczona, i pozostawił jedynie kilka regularnych jednostek w bezpośredniej bliskości stolicy. Kiedy okazało się, że upadek frontu jest kwestią dni, Stawka zaczęła gorączkowo szukać stabilnych uzupełnień, które nie uległyby panice i nie przyłączyłyby się do odwrotu. Jedynymi odpowiednimi jednostkami w sąsiedztwie stolicy były nowo sformowane 5. i 6. Dywizja Gwardyjska i nowa 11. Brygada Pancerna, wyposażona w całości w czołgi T-34/76. Wszystkie jednostki 1 października otrzymały rozkaz wymarszu w kierunku Orła, ale dotarły tam dopiero nocą 5 na 6 października. Dziwnym trafem pierwszym poważnym uzupełnieniem, które osiągnęło rejon Orła, była 4. Brygada Pancerna płk. Katukowa, przerzucona transportem kolejowym ze Stalingradu. Brygada ta 4 października została wyładowana na stacji kolejowej w Mceńsku, po czym jej dowódca natychmiast wysłał dwie niewielkie pancerne grupy bojowe w kierunku pobliskiej szosy w celu wsparcia blokujących ją spadochroniarzy. Leluszenko pozostał w Mceńsku, gdzie koordynował przybycie reszty swego korpusu i organizował nową linię obrony na rzece Zuszy. Rankiem 5 października Kampfgruppe „Eberbach” rozpoczęła rozpoznawanie szosy i po paru godzinach starć mieszane oddziały radzieckie zostały zmuszone do odwrotu do Naryszkina, gdzie Katukow rozmieścił resztę swojej brygady oraz jeden batalion z 11. Brygady Pancernej. Po raz pierwszy podczas operacji „Tajfun” Rosjanie zdołali zgromadzić ponad 40 czołgów T-34/76 i KW-1 w jednym miejscu. Katukow przewidywał, że następnego dnia uda mu się sprawić żołnierzom Kampfgruppe „Eberbach” niemiłą niespodziankę.

Dalsze walki[edytuj | edytuj kod]

Powstają kotły w rejonie Wiaźma – Briańsk[edytuj | edytuj kod]

Mieszkańcy Moskwy przygotowywują umocnienia polowe wokół stolicy ZSRR

6 października 1941 był dniem katastrofy radzieckich frontów Zachodniego, Briańskiego i Rezerwowego. Koniew wydał rozkazy dla 16., 19. i 20. Armii, nakazując im rozpoczęcie odwrotu w kierunku Wiaźmy, ale większość ich jednostek została związana walką przez ataki niemieckiej piechoty z 4. i 9. Armii i miała poważne trudności z oderwaniem się od przeciwnika. Radziecka 32. Armia, wchodząca w skład Frontu Rezerwowego Budionnego, posiadała cztery dywizje piechoty rozlokowane na łuku wokół Wiaźmy, które miały za zadanie utrzymać trasy wiodące do miasta, po tym jak pierwszoliniowe oddziały wycofają się na wschód. Jednakże dywizje należące do 32. Armii były formacjami pospolitego ruszenia, które dopiero zaczęto przekształcać w regularne jednostki. W wyniku niespodziewanego ataku niemieckich czołgów z północy i południa wszystkie one poszły w rozsypkę. Około 20.00 6 października 1941 r. piechota zmotoryzowana wchodząca w skład Kampfgruppe płk. Hassa von Manteuffla z 7. Dywizji Pancernej przecięła szosę mińską zaraz na północ od Wiaźmy. W tym czasie XXXX i XXXXI Korpus Pancerny opanowały węzeł drogowy w Spass-Diemiańsku i szybko ruszyły na północny wschód. 5 października załoga radzieckiego lekkiego bombowca Pe-2 dostrzegła kolumnę złożoną z setek niemieckich pojazdów przemieszczających się bez przeszkód drogą WarszawaMoskwa, meldując jednocześnie brak jakichkolwiek radzieckich wojsk w swoim polu widzenia. Raport został ten zlekceważony, uznano go za fałszywy – co pokazuje, jak kiepskie było rozpoznanie taktyczne wojsk radzieckich w tym krytycznym momencie wydarzeń – aż do czasu, kiedy 6 października o godzinie 5.30 niemiecka 10. Dywizja Pancerna zdobyła miasto Juchnow i znajdujące się w nim mosty na rzece Ugra. Tymczasem w Moskwie Stalin był zaszokowany, kiedy odkrył, że czołgi wroga znajdują się w odległości mniejszej niż 200 km od jego stolicy.

7 października o godzinie 10.30 10. Dywizja Pancerna wkroczyła do Wiaźmy, napotykając jedynie słaby opór radzieckich jednostek drugiego rzutu, i połączyła się z 7. Dywizją Pancerną formując w ten sposób kocioł pod Wiaźmą. Przeważająca część sił radzieckich armii: 16., 19., 20. i 32. znalazła się w okrążeniu, podobnie jak resztki 24. Armii. Wewnątrz tego kotła oraz w kilku mniejszych, znajdujących się w pobliżu, było około 30 dywizji, ale jedynie niewielka część ich dowództw. Koniew i większość sztabu Frontu Zachodniego zostali ewakuowani z Wiaźmy niedługo przedtem, zanim zamknęła się pułapka, a Bołdin otrzymał rozkaz przedarcia się na wschód. Chociaż był on w stanie zorganizować kilka ataków w sile pułku, nie mógł przeprowadzić skoordynowanych działań w tym kierunku. Do wieczora 7 października pięć niemieckich korpusów armijnych (V, VII, VIII, IX i XXXVII) skierowano do akcji w celu rozpoczęcia likwidacji kotła wokół Wiaźmy. Żukow przybył do Moskwy 7 października o zmierzchu i zaraz spotkał się ze Stalinem. Na Kremlu panował ponury nastrój. Stalin powiedział: „Tak jak Pawłow na początku wojny, tak teraz Koniew otworzył front przed wrogiem”. Żukow słysząc to był wstrząśnięty, kiedy Stalin podniósł kwestię separatystycznego pokoju z Niemcami, jeśli sytuacja jeszcze się pogorszy. Szaposznikow skierował Żukowa na front, aby się zorientował, co zostało z frontów Zachodniego i Rezerwowego. Ponadto zadecydował on o przerzuceniu 14 dywizji piechoty i 16 brygad pancernych z Obwodu Naczelnego Dowództwa lub innych frontów, chociaż realizacja tego rozkazu mogła zająć tygodnie. Rankiem 8 października Żukow dotarł do nowej kwatery głównej dowódcy Frontu Zachodniego w pobliżu Możajska i zameldował Szaposznikowowi, że droga na Moskwę nie jest broniona, a obrona Linii Możajskiej jest zbyt słaba, aby zatrzymać bardziej zdecydowany atak.

Podobnie przygnębiająco wyglądała sytuacja na południu, gdzie rankiem 6 października 17. Dywizja Pancerna niepodziewanie zaczęła napierać na Briańsk ze wschodu i zajęła to 87-tysięczne miasto w wyniku bezpośredniego szturmu. W rzeczywistości atak był tak nagły, że Jeremienko nie wiedział o obecności niemieckich sił w okolicy, aż do momentu gdy przed jego kwaterę główną przetoczyły się czołgi wroga, a on sam został ranny. Wprawdzie pieszo przedostał się na pozycje znajdującej się na południu 3. Armii, jednak Front Briański w tym decydującym momencie stracił swoje dowództwo. Po zdobyciu Briańska, mając XXXVII Korpus Pancerny na tyłach radzieckiej 3., 13. i 50. Armii, von Bock rozkazał von Weichsowi, aby atakował je do czoła i stworzył kocioł wokół Briańska. Jednakże Niemcy mieli znacznie mniejsze siły w południowej części tego frontu niż na jego północy, więc piechota von Weichsa miała trudności ze związaniem radzieckich sił. Ostatecznie 8 października zaczęły się tworzyć dwa luźne kotły, z większością oddziałów radzieckiej 50 .Armii, okrążonej na północ od Briańska przez XXXXIII Korpus Armijny gen. Heinriciego i 18. Dywizję Pancerną, oraz 3. i 13. Armią, odciętą wokół Trubczewska przez LIII Korpus Armijny gen. Weisenberga i resztę XXXXVII Korpusu Pancernego. Ponieważ Guderian zbyt mało uwagi poświęcił pełnemu zamknięciu obydwu kotłów – ten sam błąd popełnił w lipcu pod Smoleńskiem – dużo większe siły radzieckie zdołały się wydostać z pułapki w rejonie Briańska i Trubczewska niż z kotła wokół Wiaźmy. Guderian później żałował swej niefrasobliwości, jednak nie przyznał się do błędu.

Guderian traci inicjatywę[edytuj | edytuj kod]

Mieszkańcy Moskwy przygotowywują umocnienia polowe wokół stolicy ZSRR, 1 października 1941 roku

Podczas gdy w dniach 6-12 października większość sił Grupy Armii „Środek” była zaangażowana w likwidację kotłów. Guderian wciąż posiadał do dyspozycji swój XXIV i XXXXVIII Korpus Pancernych. Jednakże sytuacja zaopatrzeniowa 2. Armii Pancernej była katastrofalna, od 3 października jej czołowe oddziały dysponowały resztkami paliwa i posiadały bardzo niskie stany amunicji – cztery dni przed pojawieniem się pierwszego błota lub śniegu. Guderian przystąpił do działania w ramach operacji „Tajfun”, posiadając jedynie minimalne rezerwy i amunicji – i zostały one zużyte podczas marszu na Orzeł. Ponadto chcąc, by XXIV Korpus Pancernych otrzymała 162 m³ paliwa (1 m³ to 1000 litrów), mając 80 m³ w rezerwie przewożonej środkami jej własnych trzech kompanii transportowych. Standardowa ilość paliwa lub Verbrauchssatz (jednostka konsumpcyjna, w skrócie 1 V.S,), pozwalająca wszystkim pojazdom dywizji pancernej na pokonanie 100 km, wynosiła 125 m³. Założenia niemieckiej doktryny przewidywały, że jednostka pancerna powinna posiadać 4 Verbrauchssatz, aby móc prowadzić działania ofensywne, jednak 4. Dywizja Pancerna zaczynała operację z zapasem 242 m³ – co stanowiło nieco mniej niż 2 Verbrauchssatz. Początkowy atak i posuwanie się w kierunku Orła, na odległość około 200 km, pochłonęły 2 Verbrauchssatz dostępnego paliwa, pozostawiając dywizję kompletnie unieruchomioną. W tym momencie najbliższe źródło zaopatrzenia w paliwo znajdowało się w Nowogrodzie Siewierskim, odległym o 230 km w jedną stronę. 4. Dywizja Pancerna natychmiast skierowała swe puste cysterny do bazy zaopatrzeniowej; jej kolumny transportowe składały się z około 30 ciężarówek, które mogło jednorazowo przewieść 75 m³ paliwa. Przejazd w konwoju do Nowogrodu Siewierskiego i z powrotem co najmniej 15 godzin, poza tym ciężarówki w drodze zużywały część przewożonego paliwa. W sytuacji, kiedy dywizja mogła własnymi środkami transportu dostarczyć około 0,5 Verbrauchssatz, potrzebowała normalnie dwóch dni, aby odbudować swoje podstawowe zapasy paliwa i amunicji. 5 października Guderian poprosił Luftwaffe o dostarczenie do Orła drogą powietrzną 500 m³ paliwa na potrzeby 4. Dywizji Pancernej, jednak ataki radzieckich myśliwców były zbyt częste, aby ryzykować lądowanie na nim wyładowanych paliwem samolotów Ju 52. W tej sytuacji w im większej odległości od kolejowych baz zaopatrzenia działały kolejne niemieckie armie, tym większy był problem z paliwem i amunicją. Nierzadko zdarzało się, że ich kolumny zaopatrzeniowe docierały do wspomnianych baz, gdzie okazało się, że żadne pociągi z Niemiec nie przybyły tego dnia z zaopatrzeniem. Dlatego też czołgi Guderiana straciły w Orle dwa dni dobrej pogody, ponieważ nie miały paliwa. Tradycyjnie niemieckie narzekanie „zostaliśmy zatrzymani przez błoto” jest bzdurą – główne wysiłki GA „Środek” zostały zatrzymane cztery dni przed opadami śniegu.

Do wieczora 5 października kolumny zaopatrzeniowe 4. Dywizji Pancernej zdołały zrobić jeden wypad do Nowogrodu Siewierskiego i z powrotem, przywracając Kampfgruppe „Eberbach” minimalną mobilność. Jednakże 4. Dywizja Pancerna przejęła także większość przydziału paliwa 3. Dywizji Pancernej, pozostawiając ją unieruchomioną w pobliżu Orła na kilka dni. Pododdziały rozpoznawcze Eberbacha odzyskały mobilność rankiem 5 października i zmusiły do odwrotu do Naryszkina radzieckie oddziały blokujące. Eberbach planował, że następnego dnia rano jego oddziały przeprowadzą silne natarcie tamtejszą szosą, jednak w rzeczywistości żadne jednostki 2. Armii Pancernej przez kilka następnych dni nie były w stanie zająć pozycji, by wesprzeć 4. Dywizję Pancerną. Rankiem 6 października Eberbach rzucił większość sił swojej Kampfgruppe w stronę szosy Orzeł – Tuła, kierując ją na przeprawy przez Lisicę. Radzieckie oddziały broniące mostu okazały się słabe – był to jedynie oddział NKWD z kilkoma działami 45 mm i moździerzami. Około 9.00 artyleria Eberbacha – batalion haubic 105 mm i bateria 100 mm dział sK18 z korpuśnego 2. batalionu 69. pułku artylerii – rozpoczęła krótkie przygotowanie artyleryjskie skierowane przeciwko obrońcom, kładąc również zasłonę dymną na rzece. Kilka minut później piechota motocyklowa z 34. batalionu zdobyła most i rozbiła nieliczną piechotę radziecką w jego otoczeniu. Eberbach natychmiast posłał przez most kilka kompanii czołgów, które miały zabezpieczyć drugi brzeg górujący nad tym miejscem. Aby zapewnić ochronę strefie forsowania rzeki, Eberbach rozkazał, aby jedno działo 100 mm sK18 i dwie armaty przeciwlotnicze 88 mm z 1. baterii 11. batalionu artylerii przeciwlotniczej przekroczyły most na Lisicy i zajęły stanowiska na jej drugim brzegu. W pierwszej chwili Eberbach sądził, że Rosjanie ponownie zostali rozbici, jednak był w błędzie. Kiedy dwie kompanie czołgów osiągnęły szczyt wzniesienia na drugim brzegu rzeki, znalazły się pod ostrzałem radzieckich dział 76,2 mm, znajdujących się na obu flankach. Płk. Katukow miał do dyspozycji kompanię czołgów T-34 oraz kilka KW-1 rozmieszczonych w lesie, w zasadzce po obu stronach drogi, które otworzyły ogień z odległości około 500 m. W krótkim czasie T-34 zapaliły kilka niemieckich PzKpfw III, których własne armaty krótko lufowe kalibru 50 mm okazały się całkowicie nieskuteczne przeciwko ciężkim czołgom oddalonym o więcej niż kilkaset metrów. Niemieckie czołgi wycofywały się, licząc na wciągnięcie radzieckich czołgów pod własnych zamaskowanych dział. Katukow nakazał swym czołgom ruszyć w pościg za wycofującymi się Niemcami i chociaż dwie armaty 88 mm wyeliminowały dwa czołgi T-34, same szybko zostały unieszkodliwione. Kiedy niemiecka straż przednia wycofała się przez most, pojedyncza armata 100 mm sK18 otworzyła ogień z użyciem amunicji przeciwpancernej, niszcząc kilka dalszych czołgów wroga ogniem na wprost, zanim Rosjanie wycofali się na wzgórze. Chociaż Guderian utrzymywał, że 4. Dywizja Pancerna poniosła podczas tej akcji „poważne straty”, jednostka utraciła 10 czołgów, jednak straty osobowe wynosiły zaledwie siedmiu zabitych i 25 rannych. Według Niemców brygada Katukowa straciła 10 ciężkich i 7 lekkich czołgów, chociaż faktycznie straty wyniosły prawdopodobnie połowę tego.

Po tej taktycznej porażce Guderian postanowił zachować większą ostrożność, poruszając się wzdłuż szosy Orzeł – Tuła. Niemieckie oddziały rozpoznawcze ponownie sforsowały Lisicę 7 października i kiedy zlokalizowały główną radziecką linię obrony, uderzyły w nią artyleria i lotnictwo. Późnym wieczorem 7 października Leluszenko, dostrzegł ruchy niemieckiej piechoty wokół swojej prawej flanki, postanowił wycofać się na następną linię obrony, znajdującą się kilka kilometrów dalej. Obie strony spędziły 8 października na przygotowaniach do wielkiej bitwy bezpośrednio na południu od Mceńska, chociaż Geyr von Schweppenburg nie był zbytnim optymistą jeśli chodzi o szanse jego osłabionego i mającego problemy z zaopatrzeniem korpusu na przełamanie radzieckiej obrony. W nocy 7 października spadł pierwszy śnieg, zmieniając suche drogi w błoto, a przez to pogarszając i tak kiepską sytuację logistyczną 2. Armii Pancernej. Guderian zorientował się, że pomiędzy Orłem a Mceńskiem stracił inicjatywę, jego wysunięte oddziały poruszały się coraz wolniej, wręcz pełzły do przodu. Podczas planowanego na 9 października głównego ataku Luftwaffe mogła zapewnić 4. Armii Pancernej wsparcie bombowców nurkujących, ponadto Niemcy zgromadzili całkiem spore siły artyleryjskie (43 haubice i 13 wyrzutni Nebelwerfer), które miały uciszyć radziecką piechotę. Oddziały Kampfgruppe „Eberbach” odniosły sukces, nacierając na flankę głównej linii obrony sił Leluszenki, zmuszając znajdujące się tam wojska do częściowego bezwładnego odwrotu na przedpola Mceńska i rankiem 10 października piechota motocyklowa Kampfgruppe „Eberbach”, wykorzystując swój klasyczny fortel, zdobyła nienaruszony most i wdarła się do Mceńska. Katukow, któremu groziło odcięcie własnych sił, wycofał swoje straże tylne przez most kolejowy i dołączył do wojsk zajmujących nową linię obrony, znajdujących się na północ od rzeki Zuszy. Mceńsk padł, jednak Leluszenko mądrze wykorzystał tydzień po stracie Orła na stworzenie nowej linii obrony na Zauszy. Armia Guderiana została zatrzymana na drodze do Tuły i nie posunęła się ku Moskwie przez następne dwa tygodnie. Guderian stracił inicjatywę.

Walki w kotłach i pościg[edytuj | edytuj kod]

Rosja, niemiecki żołnierz razem ze swym koniem podczas zimowych walk pod Moskwą

GA „Środek” rozpoczęła poważne walki w kotle w rejonie Wiaźmy 7 października. Wzięły w nich udział XXXX, XXXXVI i LVI Korpus Pancerny, utrzymując jego wschodni brzeg siłami sześciu dywizji pancernych i jednej zmotoryzowanej. 16 dywizji piechoty z V, VII,VIII, IX i XXVII Korpusu zamykało okrążenie od zachodu. siły radzieckie znajdujące się w kotle składały się z około 400 tys. żołnierzy z 16., 19., 20. i 32. Armii. Zanim Koniew opuścił okrążone wojska, przekazał dowództwo nad nimi Bołdinowi, nakazując mu zorganizowanie prób przedarcia się przez niemiecki kordon na wschód. Intencją von Bocka było po prostu szybkie zniszczenie okrążonych wojsk i ściganie wszelkich pozostałych sił radzieckich w kierunku wschodnim, szosą Moskwa – Mińsk. Zaraz po powstaniu kocioł obejmował obszar 75 na 35 km, ale po trzech dniach walk został zredukowany do kwadratu o wymiarach mniej więcej 20 na 20 km. Bołdin zdołał wyprowadzić z okrążenia około 85 tys. żołnierzy, ale stracił niemal cały swój sprzęt. Inaczej niż podczas bitwy w kotle smoleńskim w lipcu 1941 kocioł w rejonie Wiaźmy był skutecznie blokowany i nie istniała szansa na dostarczenie pomocy z zewnątrz. GA „Środek” użyła artylerii i bombowców nurkujących do metodycznego niszczenia wszystkiego wewnątrz okrążenia. Teren niesprzyjający prowadzeniu działań obronnych i brak efektywnego przywództwa uniemożliwiały zamkniętym w pułapce wojskom utworzenie skutecznej obrony, przez co morale wśród radzieckich żołnierzy szybko spadało. Bitwa w kotle trwała jeszcze w zasadzie do 12 października, chociaż oczyszczanie terenu z z oddziałów radzieckich zajęło jeszcze kilka dni. W rezultacie tych walk radziecki Front Zachodni i Front Rezerwowy straciły 25 dywizji piechoty i pięć brygad pancernych. W tym czasie wojska Frontu Briańskiego także były zmuszone toczyć serię walk w kotłach utworzonych wokół Briańska. 50. Armia gen. mjr. Michaiła Pietrowa 8 października została luźno okrążona w Lubochnie na północ od Briańska, chociaż Guderian miał tylko część 18. Dywizji Pancernej i 112. Dywizji Piechoty do utrzymania wschodniej krawędzi kotła. 9 października Pietrow poprowadził w kierunku północno-wschodnim częściowo udany kontratak przez pozycje słabych sił osłonowych 18. Dywizji Pancernej, jednak sam zginął. Rosjanie stracili w kotle briańskim kolejnych pięć dywizji piechoty, część dwóch kolejnych udało się uratować. Dalej na południe 3. Armia gen. mjr. Jakowa Kreizera i 13. Armia gen. mjr. Gorodniańskiego zostały odcięte w rejonie Trubczewska. Teren był tam częściowo bagnisty, a Niemcy mieli zbyt mało piechoty, aby stworzyć tam prawdziwy kocioł. Mimo to Guderian był zadowolony z odcięcia drogi odwrotu tym 14 radzieckim dywizjom przez 29. Dywizję Zmotoryzowaną do czasu przybycia XXXV Korpusu Armijnego, który miałby zająć się likwidacją kotła. Jednakże niemiecka 1. Dywizja Kawalerii nie zdołała utrzymać kontroli nad okrążonymi jednostkami radzieckimi i liczne oddziały piechoty zaczęły się przemieszczać na wschód. W dniach 11-13 października odcięte radzieckie armie 3. i 13. przeprowadziły silny atak w celu wydostania się z kotła trubaczewskiego. Zakończył się on powodzeniem, kiedy udało się im przerwać luźny kordon stworzony przez XXXXVII Korpus Pancerny. Ostatecznie Guderian przerzucił wojska w kierunku Trubczewska i ostatnie oddziały radzieckie wewnątrz pierścienia okrążenia skapitulowały 20 października, jednak pododdziały z co najmniej siedmiu spośród 12 dywizji piechoty zdołały się wydostać i dołączyć do radzieckiego Frontu Południowo-Zachodniego. Front Briański w ciągu dwóch pierwszych tygodni operacji „Tajfun” stracił 12 ze swych 25 dywizji piechoty i około 110 tysięcy żołnierzy.

Von Bock twierdził, że w kotłach w rejonie Wiaźmy i Briańska GA „Środek” wzięła do niewoli 673 098 żołnierzy oraz zdobyła 1277 czołgów i 4378 dział, a 300 tys. żołnierzy Armii Czerwonej zostało zabitych. Dziesiątki tysięcy żołnierzy wroga zostało rannych lub rozproszonych, przez co do momentu ściągnięcia posiłków pod Moskwę Rosjanie w tym rejonie utracili przewagę liczebną nad wojskami państw Osi. Na pewno podczas walk w kotłach fronty Zachodni, Rezerwowy i Briański straciły 50-80% swoich sił, 97% czołgów i 80% dział. Trzeba jednak zauważyć, że walki te przetrwało osiem z dziewięciu dywizji radzieckich dywizji kawalerii. Niektórzy historycy są zdania, że działania w kotłach wyczerpały Wehrmacht w serii wyniszczających walk, jednak niemieckie straty podczas likwidacji sił radzieckich okrążonych w rejonie Wiaźmy nie były znaczące. V Korpus Armijny gen. płk. Ruoffa między 2 a 14 października 1941 stracił 743 zabitych, 2720 rannych i 88 zaginionych (straty na poziomie około 7%). W tym samym czasie wojska V Korpusu wzięły do niewoli 19822 żołnierzy, zdobyły 133 czołgi i 332 działa oraz sześć wyrzutni rakietowych katiusza. Pod koniec walk w rejonie Wiaźmy gen. Ruoff wciąż miał do dyspozycji prawie 80% żołnierzy swego korpusu. Także niemieckie straty w sprzęcie podczas tej bitwy były niewielkie.

Radziecki radiooperator składający raport do sztabu swojego pułku

Co zostało z radzieckiego Frontu Zachodniego i Frontu Rezerwowego po katastrofie pod Wiaźmią? 22. i 29. Armia wchodzące w skład tego pierwszego frontu, rozmieszczone na prawo od centrum radzieckiej obrony, uniknęły początkowego głównego uderzenia niemieckiego, prowadzonego siłami 3. Armii Pancernej, kiedy tylko stało się jasne, że sąsiadujące z nimi armie zostały rozbite, rozpoczęły odwrót w kierunku Rżewa. Jednak te dwie armie miały w składzie jedynie dziesięć dywizji piechoty, nie posiadały żadnych jednostek pancernych ani kawalerii; ich zdolność do kontrataku była znikoma. Grupa Kawalerii Dowatora mogła wycofać się w kierunku północno-wschodnim, chociaż w trakcie wcześniejszych kontrataków straciła większość czołgów. A zatem po walkach w rejonie Wiaźmy siły Frontu Zachodniego to w większości piechota i osłabione jednostki kawalerii, niezdolne do zablokowania bezpośredniego niemieckiego natarcia na Moskwę. Kondycja wojsk Frontu Rezerwowego marsz. Budionnego była jeszcze gorsza, ponieważ połowa jego dywizji znalazła się w kotle, a reszta była w rozsypce. Dużą cześć dywizji Budionnego stanowiły jednostki pospolitego ruszenia i większość z nich szła w rozsypkę przy kontakcie z wrogiem. Począwszy od 8 października obie strony miały możliwość zweryfikowania oceny przebiegu kampanii. Niemieckie OKH zaskoczone było tym, z jaką łatwością przełamywało radziecki front, i niektórzy oficerowie byli zdania, że nadszedł czas na zweryfikowanie celów operacji „Tajfun”. Jej wyjściowe zadania – okrążenie i zniszczenie radzieckich frontów Zachodniego i Briańskiego – zostały osiągnięte. Po tym, jak kilka tygodni wcześniej pod Kijowem zadano Armii Czerwonej ogromne straty, sztabowcom z OKH wydawało się, że upadek ZSRR jest nieuchronny. Radziecki opór w pasie działania GA „Środek” w tym czasie praktycznie nie istniał. Gen. płk. Franz Halder, szef OKH, zabiegał o wykorzystanie tej doskonałej sytuacji do zniszczenia frontów Północno-Zachodniego oraz Południowo-Zachodniego, a następnie zajęcia Moskwy. Skala niedawnych zwycięstw pod Wiaźmą i Briańskiem zrobiła wrażenie na Hitlerze, który pozwolił OKH na wydanie bezpośrednich wytycznych operacyjnych von Bockowi. 9. Armia i 3. Armia Pancerna otrzymały rozkaz skierowania znaczących sił w kierunku Rżewa, a następnie Kalinina, z zamiarem zniszczenia tego pozostałego fragmentu stałego frontu radzieckiej obrony. Na południu Guderian miał posłać swój XXXXVIII Korpus Pancerny w stronę Kurska. Oczywiście ta kusząca wizja łatwego zajęcia kolejnych miast radzieckich pociągła OKH, jednak wspomniane zmiany prowadziły do znaczącego rozdrobnienia sił GA „Środek” i rozmycia jej głównego zadania. Po stronie radzieckiej Szaposznikow był świadomy tego, że Rosjanie muszą szybko odbudować główną linię obrony, jeśli chcą mieć jakąkolwiek szansę na uniknięcie upadku. Chociaż znaczna liczba dywizji z Obwodu Naczelnego Dowództwa była właśnie w drodze, ograniczenia w wydajności transportu kolejowego sprawiały, że w ciągu kolejnego tygodnia Żukow musiał działać z tym, co miał do dyspozycji na miejscu. Wydano zdecydowane rozkazy przeprowadzenia koncentracji niewielu pozostałych jednostek w celu zablokowania najbardziej prawdopodobnych podejść do Moskwy – pod Możajskiem, Wołokołamskiem, Naro-Fomińskiem i Tułą. Pozostała część frontu na przedpolach Moskwy pozostała właściwie pozbawiona obrony. 10 października niewielkie pozostałości Frontu Rezerwowego podporządkowano gen. Żukowowi, który stanął na czele odnowionego Frontu Zachodniego.

Niemiecki pościg rozpoczął się z całym impetem, zanim jeszcze kocioł pod Wiaźmą został do końca zlikwidowany. Dywizja Zmotoryzowana SS „Reich”, dowodzona przez Obergruppernfürera Paula Haussera, była jedyną dużą niemiecką jednostką zmotoryzowaną niezaangażowaną w walki w rejonie Wiaźmy. Otrzymała ona rozkaz kierowania się na wschód szosą Mińsk – Moskwa. Do 12.30 9 października wchodzący w jej skład pułk piechoty zmotoryzowanej „Deutschland” zdobył Gżack, położony zaledwie 175 km od Moskwy. Jednakże dywizja „Reich” nie otrzymała znaczących uzupełnień, dopóki reszta XXXX Korpusu Pancernego nie skończyła walk wokół Wiaźmy. Hausser postanowił podjąć próbę ostrożnego posuwania się wspomnianą szosą w kierunku Możajska siłami batalionu piechoty motocyklowej i pułku „Der Führer”. Szaposznikow skierował 18. i 19. Brygadę Pancerną wzdłuż szosy Mińsk – Moskwa, aby działały w tym rejonie jako siły blokujące. Zorganizowały one silną pozycję obronną w terenie leśnym 10 km na wschód od Gżacka, w pobliżu wsi Budajewo. Obie brygady zostały sformowane w ciągu ostatnich kilku tygodni, brakowało im więc doświadczenia, były za to wyposażone w trzy czołgi KW-1 i 34 T-34 oraz 65 BT-5 i BT-7. 9 października około 16.30 oddziały motocyklowe Haussera wjechały pod lufy oddziałów radzieckich i znalazły się pod ciężkim ostrzałem prowadzonym przez czołgi oraz okopaną piechotę. Następnego ranka Hausser posłał pułk „Der Führer” na tę blokadę drogi, ale został on odparty, tracąc około 500 ludzi. Dywizja „Reich” była słabo wyposażona w broń przeciw pancerną, posiadała jedynie dwie baterie dział szturmowych StuG III i około sześciu armat przeciw pancernych 50 mm, a miała przeciwko sobie 22 średnie T-34 i 31 lekkich BT-7 z 18. Brygady Pancernej. Brak broni pancernej w składzie niemieckiej awangardy kierującej się na Moskwę spowodował zatrzymanie jej przez zaledwie dwa radzieckie bataliony czołgów. Hausser natychmiast poprosił dowództwo XXXX Korpusu Pancernego o wsparcie go czołgami. Kampfgruppe wydzielona ze składu 10. Dywizji Pancernej została w porę skierowana w stronę Gżacka.

W ciągu czterech dni 18. i 19. Brygada Pancerna przeprowadziły na szosie Mińsk – Moskwa serię nieustępliwych działań opóźniających, cofając się o kilka kilometrów, kiedy Niemcy zagrozili oskrzydleniem ich pozycji. Kiedy Hausser otrzymał znaczące wsparcie bombowców nurkujących oraz silnej grupy bojowej z 10. Dywizji Pancernej, pozwoliło to dywizji „Reich” posuwać się naprzód wspomnianą szosą w tempie około 10 km dziennie. Do 13 października radzieckie brygady pancerne straciły 75% swoich czołgów i zostały odesłane na tyły, do rezerwy, dały jednak Żukowowi cenny czas, potrzebny na podciągnięcie innych jednostek do rejonu umocnionego wokół Możajska. 11 października Stawka odwołała gen. mjr. Leluszenkę z Mceńska, nakazując mu skierowanie się do Możajska, by objąć tam nowo sformowaną 5. Armią. Otrzymał on rozkaz bronienia frontu o szerokości 40 km siłami, które początkowo składały się z jednego pułku piechoty, kilku pojedynczych batalionów i nielicznych dywizjonów artylerii przeciwpancernej i przeciwlotniczej. Jednak 10 października zaczęły przybywać do Możajska pierwsze transporty wiozące pododdziały 32. Dywizji Piechoty z Syberii.

W przeciwieństwie do większości radzieckich dywizji w październiku 1941, 32. Dywizja Piechoty była jednostką o pełnych stanach osobowych, posiadającą 15000 dobrze przeszkolonych żołnierzy. Chociaż przybywała partiami, co trwało ponad tydzień, była z pewnością najmocniejszą jednostką rozmieszczoną pomiędzy Niemcami a Moskwą. Do 13 października Leluszenko mógł skierować dwa pułki z jej składu, aby obsadziły ufortyfikowane pozycje wokół Borodino i Jelni, niedługo przed przybyciem niemieckich straży przednich. Samoloty Luftwaffe dostrzegły dotarcie 32. Dywizji Piechoty, w związku z czym Hausser był przygotowany do przeprowadzenia – siłami, jakimi dysponował – przemyślanego szturmu na Linię Możajską, zanim przybędzie więcej radzieckich posiłków. Poza głównym natarciem wzdłuż szosy Mińsk – Moskwa niemiecki pościg zdobywał teren na szerokim froncie. Większość opisów kampanii moskiewskiej przedstawia okres po pierwszych opadach śniegu od 7 października aż do 15 listopada – tak zwaną rasputicę lub okres błotny – jako czas, kiedy niemieckie siły były praktycznie unieruchomione, co po prostu jest kłamstwem. Po tym, jak centralna część radzieckiej linii obrony stanęła przed Niemcami otworem i XXXX oraz XXXXVI Korpus Pancerny zrobiły zwrot na północ, by okrążyć Wiaźmę, LVII Korpus Pancerny gen. Adolfa Kuntzena kontynuował poruszanie się szosą Moskwa-Warszawa i 11 października zdobył Medyn, a następnego dnia osiągnął przedpole rejonu umocnionego Małojarosławca. Z zadaniem osłonięcia flanki 4. Armii Pancernej dość szybko skierowano trzy niemieckie korpusy armijne z Desny w kierunku Oki. 12 października XIII Korpus Armijny gen. Hansa Felbera zdobył Kaługę, podczas gdy XII Korpus Armijny gen. Waltera Schrotha ubezpieczał przeprawy przez Okę; każdy z nich w ciągu pięciu dni, pomimo błotnistych dróg, przebył około 70-80 km. XXXXIII Korpus Armijny gen. Gottharda Heinriciego, chociaż częściowo zaangażowany w likwidowanie kotła briańskiego, zdołał wydzielić ze swego składu Kampfgruppe, której zadaniem było zdobycie 7 października ważnego węzła kolejowego w Suchiniczi.

Radzieckie działo artyleryjskie otwiera ogień do oddziałów niemieckich, 3 grudnia 1941

W północnym rejonie obszaru operacyjnego Grupy Armii „Środek” część sił 3. Armii Pancernej i 9. Armii wykonała zwrot na północny wschód w celu ścigania resztek wojsk Frontu Zachodniego. XXIII Korpus Armijny gen. Albrechta Schuberta i VI Korpusu Armijnego gen. Ottona-Wilhelma Förstera, składające się w sumie z sześciu dywizji piechoty, ruszyły w pościg za wycofującymi się w stronę Rżewa armiami radzieckimi: 22., 29. i 31. Chociaż Rosjanie dysponowali elementami 15 dywizji piechoty rozmieszczonymi wokół Rżewa, ich struktura dowodzenia w tym rejonie była wyjątkowo pogmatwana, jako że dywizje te wchodziły w skład pięciu różnych armii, nie posiadając w tym rejonie żadnego dowództwa wyższego szczebla. Podczas gdy niemiecka piechota przygwoździła radziecką na zachód od Rżewa, dowódca 3. Armii Pancernej posłał 1. Dywizję Pancerną i 900. Szkolną Brygadę Zmotoryzowaną do ataku oskrzydlającego z południowego wschodu. Jednostki te 13 października zdobyły Rżew. Na południe od miasta Niemcy zdołali również okrążyć, a następnie zniszczyć większość sił 30. Armii gen. Chomienki. Zanim jeszcze Rosjanie zareagowali na tę najświeższą klęskę, 1. Dywizja Pancerna ruszyła z impetem na północny wschód, forując rzekę Staricę, by 14 października o godzinie 16.45 zdobyć Kalinin, miasto liczące 216 tys. mieszkańców. Pomimo błotnistych dróg 1. Dywizja Pancerna zdołała w ciągu pięciu dni pokonać 75 km. Radzieckie 22. i 29. Armia wycofały się w nieładzie, od strony Rżewa czując na sobie presję niemieckiego VI Korpusu Armijnego depczącego im po piętach. Niemieckie natarcie na Kalinin było niezwykłe ze względu na jego śmiałość – pojedyncza dywizja pancerna uderzyła poprzez linię radzieckie, dokonując włamania pomiędzy fronty Północno-Zachodni i Zachodni. Jednakże OKH popełniło szereg błędów operacyjnych, np. oddaliło część 3. Armii Pancernej od Moskwy jedynie w celu osiągnięcia rozbitych oddziałów radzieckiej piechoty. Do 15 października 1. Dywizja Pancerna nacierała w kierunku miejscowości Torżok, co znaczy, że oddalała się od Moskwy! Siły skierowane do Kalinina były zbyt małe, by odnieść decydujące zwycięstwo samodzielnie, jednak ten podział osłabił główne natarcie na Moskwę i zmusił 3. Armię Pancerną do poświęcenia znaczących zasobów w przeciągających się, wyniszczających walkach wokół Kalinina. Gdyby XXXXI Korpus Pancerny posuwał się na wschód w kierunku Wołokołamska, Niemcy mogliby uniemożliwić Żukowowi stworzenie nowej linii obronnej na zachód od Moskwy.

Oprócz przybyłej z Syberii 32. Dywizji Piechoty Żukow miał tylko dwie inne dywizje i kilka częściowo sformowanych brygad pancernych, bezzwłocznie kierowanych do tworzenia blokujących pozycji obronnych na zachód od Moskwy. 316. Dywizja Piechoty, sformowana w lipcu 1941 r. w Azji Środkowej, została przekierowana w ten rejon, aby 14 października wejść w skład odtworzonej 16. Armii Rokossowskiego w Wołokołamsku. 312. Dywizja Piechoty została przerzucona z Frontu Wołchowskiego i między 10 a 14 października znalazła się w Małojarosławcu, aby stać się nową podstawą dla zdziesiątkowanej 43. Armii. Do 15 października, kiedy GA „Środek” w końcu zgromadziła odpowiednie siły, aby rozpocząć natarcie na ufortyfikowanym rejonie Wołokołamsk – Możajsk – Małojarosławiec, Żukow na froncie o szerokości 50 km był w stanie rzucić do walki elementy osiemnastu dywizji piechoty i jedenastu brygad pancernych – co był niezwykłym osiągnięciem jak na pięć dni. Jednakże większość z tych jednostek stanowiły jedynie zdziesiątkowane resztki lub oddziały częściowo wyposażone i ich ówczesna siła bojowa odpowiadała liczbie 90000 żołnierzy.

Przełamanie Linii Możajskiej[edytuj | edytuj kod]

Radzieccy żołnierze w zimowych płaszczach kamuflujących na pozycjach obronnych w lesie w okolicach Moskwy, 1 grudnia 1941 roku

Błoto niespecjalnie hamowało niemiecki pościg po stworzeniu kotła pod Wiaźmą, znacznie większy wpływ na spowolnienie działań Wehrmachtu miały problemy z zaopatrzeniem, zmuszając do zmian w priorytetach operacyjnych, a także ospałość dowództwa, co w sumie złożyło się na niepowodzenie uderzenia na radzieckie rejony umocnione, zanim zostały one odpowiednio przygotowane do walki. Do 15 października faza pościgu zakończyła się i GA „Środek” musiała się mierzyć z nowym radzieckim Frontem Zachodnim. Ponadto von Kluge był niezmiernie opieszały w działaniach związanych z wykorzystaniem swojej piechoty do wsparcia ataku na Linię Możajską, pozwalając większości dywizji rozlokowanych wokół Wiaźmy odpocząć i uzupełnić zaopatrzenie, podczas gdy tylko jedna z jego 11 dywizji piechoty brała udział w natarciu na radziecką linię obrony w rejonie Możajska. Do 15 października XXXX Korpus Pancerny Stummego, mający w składzie większość dywizji SS „Reich” i 10. Dywizji Pancernej, osiągnął pozycje obronne Linii Możajskiej wokół Borodino. Niemieckie ataki z 14 października, mające na celu rozpoznanie walką w pobliżu Rogaczewa i Jelni, pokazały, że radziecka obrona była wystarczająca groźna, aby rozważyć ostrożny szturm. Korpus Stummego posiadał w swym składzie 12 batalionów piechoty zmotoryzowanej oraz około 100 czołgów i dział szturmowych, wspieranych przez 89 dział artylerii średniej i 33 wyrzutnie Nebelwerfer. 5. Armia Leluszenki – głównie składająca się z 32. Dywizji Piechoty i resztek innych – posiadała 12 batalionów piechoty i około 50 czołgów wspieranych przez około 50 haubic i dywizjon wyrzutni rakietowych katiusza. W związku z tym układ sił pod Borodino był nieco lepszy dla Niemców niż 1:1, co zapowiadało wyrównaną bitwę jak na standardy 1941 r. Dywizja Zmotoryzowana SS „Reich” zdołała zlikwidować dokuczliwą radziecką pozycję blokującą pod Jelnią, ale jej dowódca, Obergruppenführer Hausser, został poważnie ranny, gdy jego transporter opancerzony Sd.Kfz. 253 otrzymał trafienie podczas ostrzału rakietowego z katiusz. 10. Dywizja Pancerna była w stanie przeniknąć przez główny pas obrony radzieckiej w pobliżu Borodino, a Leluszenko także został ciężko ranny. Pomiędzy 15 a 17 października 32. Dywizja Piechoty i 20. Brygada Pancerna walczyły okopane wokół Borodino i miejscowości Artmeki, wyprowadzając liczne kontrataki, jednak ich obrona została stopniowo skruszona. Niemiecki 48. Batalion Saperów zniszczył liczne betonowe bunkry, które często były kiepsko ustawione z powodu pośpiesznej budowy. Obrona radzieckiej 5. Armii została w końcu 18 października złamana i Dywizja Zmotoryzowana SS „Reich” mogła opanować Możajsk. Batalion motocyklowy SS rozpoznał szosę Mińsk – Moskwa w kierunku Możajska, napotykając jedynie słabo zorganizowany opór, jednak XXXX Korpus Pancerny był zbyt wyczerpany po czterech dniach ciężkich walk, aby wyprowadzić pościg. Mimo to niemieckie zwycięstwo pod Borodino wywołało panikę w Moskwie i radziecki rząd zaczął się ewakuować do Kujbyszewa.

Bitwa pod Borodino stanowiła tylko część walk o Linię Możajską i na pewno nie była zwycięstwem obrony, tak jak przedstawiała to radziecka propaganda, która twierdziła, że Niemcy stracili w tych walkach 10 tys. ludzi i 100 czołgów. W okresie 9 do 19 października 1941 r. XXXX Korpus Pancerny stracił 2044 żołnierzy, w tym 446 zabitych. Straty dywizji „Reich” wyniosły 1242 ludzi w tym 270 zabitych, a 10. Dywizja Pancerna – 766 ludzi w tym 167 zabitych. Radziecka 32. Dywizja Piechoty i 20. Brygada Pancerna odniosły straty sięgające 60% swoich stanów etatowych, co uczyniło najlepsze oddziały 5. Armii niezdolnymi do walki. W okresie bezpośrednio następującym po zdobyciu Możajska, gdy niemieckie czołówki znajdowały się w odległości zaledwie 90 km od Moskwy, radziecka 5. Armia posiadała jedynie pięć dywizji piechoty zredukowanych w stanach liczbowych i 20 czołgów, które blokowały główną drogę do stolicy. Jednakże 82. Dywizja Piechoty Zmotoryzowanej 22 października zaczęła przybywać drogą kolejową z Dalekiego Wschodu, przez co 5. Armia dysponowała jedną jednostką o pełnym składzie osobowym. W Wołokołamsku 16. Armia Rokossowskiego, a głównie 316. Dywizja Piechoty, w dniach 16-27 października odparła XXXXVI Korpus Pancerny i V Korpus Armijny. Szaposznikow zasilił wojska Rokossowskiego kilkoma nowymi jednostkami, takimi jak 4. Brygada Pancerna Katukowa, aby ratować 16. Armię przed rozpadem. Jeden czołg KW-1, dowodzony przez por. Pawła Grudza z 89. samodzielnego batalionu czołgów, skutecznie wyeliminował 10 niemieckich wozów, zanim sam został zniszczony. Jednakże niektóre słabo wyszkolone załogi czołgów porzuciły swoje maszyny już po pierwszych strzałach wroga. Do 27 października, gdy padł Wołokołamsk, 316. Dywizja Piechoty została zredukowana do 3500 żołnierzy, jednak jednostka ta opóźniała działania 4. Armii Pancernej przez prawie dwa tygodnie. Na południe od Możajska radziecka 43. Armia nie była w stanie utworzyć skutecznej obrony wokół Małojarosławca i niemiecki LVII Korpus Pancerny do 18 października zdołał zająć Małojarosławiec i Borowsk. Pomimo tego radzieckiej 33. Armii w Naro-Fomińsku udało się nie pozwolić Niemcom na wykorzystanie tego sukcesu. Do końca października cały front pomiędzy Wołokołamskiem a Małojarosławcem przeszedł w stan pewnego uśpienia na następne dwa tygodnie, dopóki obie strony nie podciągnęły uzupełnień i zaopatrzenia dla swoich wysuniętych jednostek. Żukowowi udało się opóźnić bezpośrednie niemieckie natarcie na Moskwę, jednakże Linia Możajska została całkowicie przełamana i GA „Środek” posiadała pięć dywizji pancernych w odległości 100 km od Moskwy.

Wojna na wyniszczenie 24 października – 14 listopada 1941[edytuj | edytuj kod]

Niemieckie ofensywy podczas operacji „Tajfun”

Wyglądało na to, że GA „Środek” odniosła poważne zwycięstwo w ciągu trzech pierwszych tygodni trwania operacji „Tajfun”, kiedy to radziecki Front Zachodni został poważnie osłabiony, a Linia Możajska – przełamana. Kiepska pogoda i błotniste drogi były sporym problemem – szczególnie dla artylerii posiadającej trakcję konną i niemieckiego transportu kołowego dostarczającego zaopatrzenie – jednak nie zatrzymało to pościgów Niemców ani nie zahamowało postępów samej operacji „Tajfun”. Brak uzupełnień był jednak problemem. W październiku do centrów wyładunkowych GA „Środek” dotarło mniej pociągów z zaopatrzeniem, niż było niezbędne, by móc kontynuować operacje zaczepne, a oddziały kolejowe nie nadążały ze zmianą rozstawu torów w pobliżu nowego frontu. Ponadto decyzje OKH o skierowaniu kilku korpusów w celu kontynuowania działań operacyjnych na rozchodzących się w kierunkach natarcia, których celem były rejony wokół Kalinina i Kurska, znacznie osłabiły atak na Moskwę. Okres pomiędzy 24 października a 13 listopada był rodzajem pauzy operacyjnej dla obu stron walczących, kiedy to wojska GA „Środek” mogły prowadzić jedynie ograniczone działania ofensywne w oczekiwaniu na poprawę sytuacji zaopatrzeniowej oraz warunków pogodowych. Żukow wykorzystał ten czas względnego wytchnienia na uporządkowanie bałaganu panującego wśród jednostek dopiero przybywających na pozycje wojsk Frontu Zachodniego i stworzenie z nich jednolitej obrony, a także wydzielenie niewielkiej rezerwy operacyjnej do przeprowadzania kontrataków. Tymczasem Niemcy zużytkowali tę przerwę na dokonanie przetasowań w składzie swoich związków operacyjnych: 2. Armia przekazała swój XXXXIII i LIII Korpus Armijny do 2. Armii Pancernej, w zamian otrzymując XXXIV i XXXV Korpus Armijny, podczas gdy von Weichs oddał swój XIII Korpus Armijny 4. Armii von Klugego. Von Weichsowi przydzielona także od Guderiana słaby XXXXVIII Korpus Pancerny oraz zadanie utrzymania rozległej prawej flanki GA „Środek”. Rozciągała się ona na długość 200 km, w otwartym stepie pomiędzy Kurskiem (zdobytym 1 listopada 1941) a Jelcem.

Zaskakiwać może fakt, że to 2. Armia Pancerna poczyniła w tym czasie największe postępy. XXIV Korpus pancerny prawie dwa tygodnie pozostawał bezczynny w rejonie Mceńska, zatrzymany przez radziecką obronę na linii rzeki Zuszy, a także przez brak wystarczającej paliwa. Ta chwila ciszy utwierdziła radzieckie Naczelne Dowództwo w przekonaniu, że zagrożenie z tego kierunku przeminęło i w celu odbudowania Frontu Briańskiego posłano jedynie nieliczne oddziały rezerwowe. Najlepsi radzieccy dowódcy i jednostki, w tym Leluszenko czy 4. Brygada Pancerna Katukowa, zostali wycofani ze „spokojnego” rejonu nad rzeką Zuszą i posłani na północ, do Możajska i Wołokołamska. Do 22 października 1941 2. Armia Pancerna zgromadziła nieduże zapasy paliwa i amunicji na potrzeby XXIV Korpusu Pancernego, w celu wzmocnienia nowego natarcia przerzucono też trochę oddziałów piechoty z rejonu Briańska. 22 października XXIV Korpus Pancerny Geyr von Schweppenburga rozpoczął atak mający w celu dokonanie przełamania w rejonie przyczółka pod Mceńskiem, wspierany przez XXXXIII Korpus Armijny Heinriciego, nacierający na wschód od Bielewa siłami trzech dywizji piechoty. Początkowe natarcie 4. Dywizji Pancernej przeprowadzone 22 października pod Mceńskiem, zakończyło się niepowodzeniem, ale następnego dnia 3. Dywizja Pancerna odniosła sukces pod Bołchowem, przełamując radzieckie pozycje obronne. Raz jeszcze Kampfgruppe „Eberbach” znalazła się na czele natarcia i jako jego szpica zajęła 24 października Czern, a 27 października Pławsk. Następnego dnia Kampfgruppe „Eberbach” przebiła się przez kruchą linię obrony Rosjan zorganizowaną na południe od Tuły i 30 października bez powodzenia próbowała opanować to miasto po kilkugodzinnym odpoczynku. Zgromadzona pośpiesznie mieszanina jednostek składających się z pospolitego ruszenia, oddziałów NKWD i wojsk obrony przeciwlotniczej zdołała powstrzymać atakującą Kampfgruppe „Eberbach” na tyle długo, że do Tuły zdążyła dotrzeć 32. Brygada Pancerna, a w ślad za nią dwie dywizje piechoty. Pomimo błota i fatalnych dróg oddziały Kampfguppe „Eberbach” pokonały w ciągu tygodnia 120 km, ale – kolejny raz – kosztem zużycia swych skąpych zapasów zaopatrzenia. Guderian spędził następne trzy tygodnie, kierując resztę swojej armii w rejon szosy Orzeł – Tuła, chcąc przeprowadzić silne natarcie na Tułę, jednak został zmuszony do poświęcenia sporej części zasobów – i uwagi – na zabezpieczenie wrażliwej na atak wroga prawej flanki. Wiele radzieckich jednostek znajdujących się na drodze XXIV Korpus Pancerny po prostu wycofało się na wschód i na początku listopada były one już na tyle silne, żeby przeprowadzić lokalne kontrataki. Guderian skierował LIII Korpus Armijny do ochrony prawego skrzydła ważej linii komunikacyjnej z Orła do Tuły, co uczynił poprzez utworzenie pozycji blokujących w pobliżu miejscowości Tiopłoje i Bogorodick. Jednak kiedy tylko 3 listopada dotarł do węzła kolejowego Tiopłoje, musiał stawić czoło radzieckiemu silnemu kontratakowi, przeprowadzonemu siłami 3. Armii Próbowano w ten sposób przeciąć niemieckie linie komunikacyjne prowadzące do Tuły. LIII Korpus Weisenbergera został niemalże rozbity przez silny radziecki kontratak – przeprowadzony z udziałem dywizji, które wydostały się z kotła trubczewskiego. W tej sytuacji Guderian musiał skierować na południe Kampfgruppe „Eberbach”, która otrzymała zadanie zlikwidowania niebezpieczeństwa. Walki wokół Tiopłoje trwały dziesięć dni, przez co Guderianowi zabrakło pancernej awangardy, która miała zdobywać Tułę. Kiedy kontratak 3. Armii został odparty, Guderian skierował LIII Korpus Armijny dalej na wschód, aby blokować jakiekolwiek radzieckie ataki z rejonu Jepifania. Kolejny kontratak Rosjan, przeprowadzony w Tule przeciwko XXXXIII Korpusu Armijnego Heinriciego przez nową 50. Armię, między 11 a 16 listopada zaangażował pozostałe rezerwy Guderiana. Chociaż radzieckie ataki nękające nie zdołały zadać Niemcom poważniejszych strat, podczas ich odpierania zużyto większość zapasów, przez co próbę zdobycia Tuły musiano przełożyć na 18 listopada. Raz jeszcze radzieckie kontrataki i braki w zaopatrzeniu pozbawiły Guderiana inicjatywy, nie pozwalając Niemcom wykorzystać ich sukcesów taktycznych.

Von Kluge nie wspiera operacji „Tajfun”[edytuj | edytuj kod]

Radzieccy żołnierze przygotowujący swój moździerz do oddania strzału w kierunku niemieckich pozycji w czasie walk w pobliżu Moskwy, 27 grudnia 1941 roku

W okresie po likwidacji kotła w rejonie Wiaźmy 4. Armia feldmarszałka von Klugego faktycznie niczego nie osiągnęła. Straciwszy wokół Wiaźmy mnóstwo czasu na odbudowę swojej armii, von Kluge wprowadzał dywizje na stanowiska bojowe bardzo powoli, pomimo niecierpiącej zwłoki potrzeby wsparcia 4. Armii Pancernej przez piechotę. 258. Dywizja Piechoty od 20 do 23 października wyprowadziła serię słabych ataków w Naro-Fomińsku, w ramach rozpoznania walką, ale została zatrzymana przez 1. Dywizję Piechoty Zmotoryzowanej Gwardii. Była to doświadczona jednostka, odtworzona w rejonie Moskwy na początku operacji „Tajfun”, jednak w tym momencie jej siła bojowa stanowiła równowartość mniej więcej dwóch batalionów piechoty i jednego batalionu czołgów lekkich BT-7. 27 października von Kluge dysponował na linii frontu 11 dywizjami piechoty przeciwko radzieckim armiom: 5., 33., 43. i 49. Jego wojska utrzymywały ważny odcinek frontu o długości 130 km, rozciągający się od rejonu bezpośrednio na wschód od Możajska do Aleksina, na południe od Sierpuchowa. Von Bock skierował 4. Armię do zabezpieczenia sytuacji wzdłuż linii rzeki Nary, jednak von Kluge meldował mu, że jego prawa flanka – XII i XIII Korpus Armijny w rejonie Sierpuchowa – w nocy z 26 na 27 października stała się celem ciężkiego ataku, prowadzonego przez radziecką 43. i 49. Armię. Przekonany o tym, że 4. Armia znajduje się pod silną presją przeciwnika, von Bock zezwolił jej na przejście do obrony. Obecnie nie ulega wątpliwości, że von Kluge okłamał von Bocka co do skali ataków radzieckich, chcąc otrzymać zgode na otrzymanie przerwy w działaniach operacyjnych, a może nawet na zajęcie kwater zimowych. Analiza danych o stratach wśród niemieckich oficerów w dniach 26 i 27 października pokazuje, że w tym czasie XII i XIII Korpus Armijny straciły jedynie ośmiu oficerów zabitych i 15 rannych. Połowę tych strat poniosła 17. Dywizja Piechoty, pozostałe cztery dywizje były jedynie lekko zaangażowane w walkę. Mimo że tylko jedna dywizja piechoty była atakowana przed dwie radzieckie dywizje a 20. Dywizja Pancerna znajdująca się w pobliżu w odwodzie, von Kluge przekonywał, że jego armia znajduje się w niebezpieczeństwie i musi zatrzymać jakiekolwiek działania ofensywne.

Przez następnych pięć tygodni podlegający mu odcinek frontu ustabilizował się, w niektórych obszarach wzdłuż rzeki Nary wybudowano nawet okopy godne I wojny światowej. Dzięki wykręceniu się od udziału w działaniach prowadzonych w ramach operacji „Tajfun”, armia von Klugego była najlepiej przygotowanym do stawienia czoła zimie – i radzieckiej kontrofensywie – związkiem operacyjnym GA „Środek”, jednak samolubne zachowanie tego dowódcy przyczyniło się do ostatecznego niepowodzenia niemieckiej ofensywy na Moskwę. Radziecka 5. i 16. Armia wykorzystały ten czas wytchnienia na ufortyfikowanie swoich nowych pozycji obronnych położonych na obu brzegach rzeki Moskwy. Dalej na północ 3. Armia Pancerna i 9. Armia zaangażowały się w przeciągającej się nieprzynoszącej efektu walkę o panowanie nad Kalininem. Koniew, który uniknął egzekucji dzięki wstawiennictwu Żukowa, 17 października otrzymał dowództwo nad nowo utworzonym Frontem Kalinińskim, w którego skład wchodziły 22., 29. i 31. Armia, i natychmiast przeszedł do kontrataku. XXXXI Korpus Pancerny gen. płk. Modela uchwycił wąski przyczółek wokół Kalinina i zmuszony był do odpierania radzieckich kontrataków, powtarzających się pomiędzy 19 a 29 października. Tymczasem 22 października 29. Armia gen. por. Maslennikowa przejściowo zdołała przejąć główną linię komunikacji ze Staricy do Kalinina, okrążając część 1. Dywizji Pancernej. 3. Armia Pancerna zażądała wsparcia VIII Korpusu Lotniczego von Richthofena, który miał wspomagać jej kontrataki nalotami bombowców nurkujących Ju 87. Dzięki temu sytuacja wokół Kalinina w końcu się ustabilizowała, jednakże 9. Armia musiała skierować większość swojej piechoty do utrzymania niepewnej lewej flanki GA „Środek”. Plan połączenia się z siłami GA „Północ” został bez rozgłosu zarzucony.

Obie strony przygotowują się do ostatniego wysiłku[edytuj | edytuj kod]

Pierwsza faza operacji „Tajfun” przebiegała zgodnie z planem aż do końca października. W tym momencie trzeba było dokonać wyboru pomiędzy natarciem na Moskwę, przeprowadzonym w rezultacie jednego, ostatniego wysiłku przed przejściem do zimy, albo przejściem do obrony w korzystnym terenie, w celu zebrania sił do następnej ofensywy wiosną 1942. Zarówno von Bock jak i OKH czuli, że wstrzymanie działań w sytuacji, kiedy czołowe oddziały znajdują się w odległości 90 km od Moskwy byłoby nierozważne, nalegali więc na wznowienie walk prowadzonych w ramach operacji „Tajfun”, po krótkim więc okresie przeznaczonym na uzupełnienie sił i zapasów. Hitler nie był pewny, jaką decyzję podjąć, co często mu zdarzało się w sytuacjach kryzysowych. Chociaż często uważa się, że Führer lekkomyślnie rozkazał swym armiom nacierać na Moskwę, nie zważając na warunki pogodowe i problemy z zaopatrzeniem, w rzeczywistości niechętnie podejmował ryzyko utraty swoich najlepszych sił w ataku na cel taki jak stolica ZSRR. Obawy wodza III Rzeszy zostały jednak uśpione przez optymistyczne – choć fałszywe – doniesienia wywiadu OKH, mówiące o tym, że siły radzieckie zajmujące pozycje na przedpolach Moskwy są jedynie rozbitymi resztkami jednostek, więc jeszcze jedno zdecydowane uderzenie Niemców wystarczy do ich ostatecznego zniszczenia. 30 października Hitler zaaprobował plan OKH dotyczący realizacji drugiej fazy operacji „Tajfun”, która miała rozpocząć się 15 listopada.

W połowie października zaczęły przybywać posiłki skierowane w rejon Moskwy wcześniejszymi rozkazami Stawki. Żukow otrzymał 10 dywizji piechoty, 19 jednostek pancernych, jedną dywizję kawalerii, pięć dywizji pospolitego ruszenia oraz korpus powietrznodesantowy. W listopadzie w rejon Moskwy przybyły kolejne 22 dywizje piechoty, 17 brygad piechoty, cztery jednostki pancerne, 14 dywizji kawalerii i 11 batalionów narciarzy. Spośród pierwszych przybyłych 10 dywizji piechoty, pięć wzmocniło 5. i 16. Armię broniącą bezpośrednich podejść do Moskwy, a tylko dwie dywizje posłano w rejon Kalinina i jedną w rejon Tuły. Chociaż rola „Sybiraków” została mocno wyolbrzymiona, kilka jednostek przybyłych z dalekiego Wschodu i Azji Środkowej sformowano jeszcze przed wojną, były to oddziały dobrze wyszkolone i posiadające pełne stany etatowe. Kiedy już się okopały, Niemcom było niezwykle trudno wyprzeć je z zajętych pozycji. Z kolei radzieckie formacje pancerne przybyłe na front miały bardzo różną wartość, zarówno ze względu na jakość sprzętu, jak i wyszkolenia. Kilka z nich było jednostkami kadrowymi, które pobrały sprzęt z fabryk lub składów i bezpośrednio stamtąd zostały skierowane do walki. Takie oddziały łatwo ulegały dezintegracji w polu walki. W ciągu dwóch dni listopada niemiecka 2. Dywizja Pancerna zdobyła 10 nietkniętych T-34, które zostały porzucone przez swoje ogarnięte paniką załogi. Żukow oczekiwał kolejnej serii niemieckich ataków po zamarznięciu gruntu, zdecydował się więc przeprowadzić kilka niewielkich ataków nękających, aby zakłócić przygotowania Niemców. Jak wiadomo, natarcia na 2. Armię Pancerną przyczyniły się do opóźnienia udziału wojsk Guderiana w finalnej fazie operacji „Tajfun”, jednak większość ataków była trwonieniem cennych rezerw w zamian za nieznaczne korzyści. W pierwszej połowie listopada Front Zachodni oraz Front Kaliniński przeprowadzały lokalne kontrataki, wykonywane na poziomie brygady lub dywizji, których rezultatem było niewiele więcej niż utrzymanie Niemców w napięciu. Żukow rozmieścił jednak otrzymane posiłki na całej długości frontu, przez co brakowała im przewagi, koniecznej do osiągnięcia decydujących rozstrzygnięć.

Ostatnie tchnienie operacji „Tajfun” 15 listopada – 5 grudnia 1941[edytuj | edytuj kod]

Żołnierze radzieccy podczas kontrataku na pozycje niemieckie w czasie bitwy o Moskwę

Niemiecki plan drugiej fazy operacji przewidywał okrążenie Moskwy oraz zniszczenie pozostałych sił Frontu Zachodniego, co zamierzano uzyskać za sprawą potężnego podwójnego ataku kleszczowego. 3. Armia Pancerna Reinhardta oraz 4. Armia Pancerna Hoepnera w sile 18 dywizji miały sformować północne ramie kleszczy, którego zadaniem było zniszczenie 16. Armii Rokossowskiego, a następnie utworzenie przyczółka na kanale Moskwa-Wołga i szpicy na tyłach stolicy. 2. Armia Pancerna Guderiana, dysponująca dziewięcioma dywizjami, miała sformować południowe ramię wspomnianych kleszczy, którego zadaniem było zdobycie Tuły, a następnie marsz na północ w kierunku Kołomny. Wraz z atakiem na flanki Frontu Zachodniego 4. Armia von Klugego miała przeprowadzić siłami 14 dywizji potężny atak wzdłuż biegu Nary, który związałby walką wojska Żukowa, uniemożliwiając mu przerzucenie ich w miejsca przełamań. GA „Środek” wykorzystała większość czasu na początku listopada na dokonanie reorganizacji i przemieszczanie swoich wojsk zgodnie z potrzebami drugiej fazy prowadzonej operacji. Stałe radzieckie kontrataki na skrzydła wojsk von Bocka zmusiły go do skierowania wszystkich sił 2. i 9. Armii w celu ochrony prawej i lewej flanki, a także do przerzucenia części czołgów do osłony tych wrażliwych miejsc. W przeciwieństwie do pierwszej fazy operacji „Tajfun” wojskom GA „Środek” brakowało sił i zaopatrzenia, aby mogły nacierać wzdłuż całej linii frontu, zamiast tego Niemcy zadowolili się zapewnieniem sobie lokalnej przewagi w kilku rejonach walk. Szczególnie osłabiona – ze względu na konieczność pozostawienia silnych rezerw wokół Kalinina – została 3. Armia Pancerna, na potrzeby ofensywy mogła przeznaczyć jedynie odpowiednik jednego korpusu pancernego. Główne jednostki uderzeniowe w czasie tej fazy operacji pochodziły z wojsk XXXX i XXXXVI Korpusu Pancernego z 4. Armii Pancernej. Podczas drugiej fazy bon Bock miał do dyspozycji w sumie 36 dywizji co stanowiło zaledwie połowę wojsk, które brały udział w jej pierwszej części. Siły uczestniczące w drugiej fazie były jeszcze bardziej osłabione przez wycofanie większości samolotów 2. Floty Powietrznej w inne rejony działań, zwłaszcza śródziemnomorski. Na początku listopada VIII Korpus Lotniczy von Richthofena był jedynym wielkim związkiem operacyjnym Luftwaffe, wspierającym niemiecką ofensywę na Moskwę. Posiadał mniej niż 100 myśliwców i 200 bombowców taktycznych lub nurkujących zdolnych do działania. Na skuteczność niemieckiego lotnictwa niekorzystny wpływ miały także złe warunki pogodowe i prymitywne warunki techniczne panujące na wysuniętych lotniskach polowych. W związku z tym GA „Środek” podczas drugiej fazy operacji „Tajfun” nie mogła zbytnio mocno liczyć na wsparcie Luftwaffe. Tymczasem radzieckie lotnictwo wojskowe po paraliżujących wcześniejszych stratach kontynuowało proces odbudowy swego potencjału bojowego i w połowie listopada Rosjanie odzyskali panowanie w powietrzu w rejonie stolicy.

Niemieckie problemy z zaopatrzeniem nie zmniejszyły się zbytnio z powodu osłabienia tempa działań na początku listopada. Von Bock żalił się, że główny kwatermistrz OKH przez większość października nie zdołał zapewnić GA „Środek” niezbędnych 30 pociągów zaopatrzenia dziennie. W listopadzie po prostu zmniejszył tę liczbę o jedną czwartą, nie zdołał zresztą zapewnić i tego. W rzeczywistości GA „Środek” przez większość czasu trwania operacji „Tajfun” boleśnie odczuwała braki zaopatrzenia, co nie pozwoliło von Bockowi na zgromadzenie zapasów na potrzeby nowej ofensywy. Niemieckie oddziały kolejowe na początku drugiej fazy operacji zdołały naprawić tory i inne elementy infrastruktury do Gżacka, Wołokołamska, Kaługi i Pławska, ale tą drogą docierało na front niewiele zapasów. Większość dywizji pancernych posiadała jedynie 1-1,5 V.S. paliwa na początku drugiej fazy ofensywy, co wystarczyło na potrzeby początkowych ataków, ale nie na dalsze działania. Ponadto Niemcy wciąż dysponowali większością swojej artylerii, ale zapasy amunicji armatniej były bardzo niewielkie i większość z nich zużyto już w ciągu pierwszych kilku dni natarcia. Żukow i Szaposznikow dokonali niemal cudu, odbudowując pomiędzy 10 października a 14 listopada rozbity Front Zachodni, nie było jednak wiadomo, czy nowa linia obrony była wystarczająco mocna, by powstrzymać ofensywę. W sumie w drugiej fazie operacji „Tajfun” Żukow i Koniew mieli do dyspozycji 53 dywizje oraz 14 brygad pancernych, chociaż większość z tych jednostek posiadała jedynie 60% swoich stanów etatowych lub jeszcze mniej. Radzieckie Dywizje były ponadto osłabione poprzez dotkliwy brak amunicji i wyposażenia. Ewakuowane zakłady przemysłowe potrzebowały kilku miesięcy na podjęcie produkcji sprzętu i amunicji w ilościach takich, jak przed ich przeniesieniem, jednak Stawka miała dostęp do obfitych rezerw ludzkich, z których formowano i posyłano na front jednostkę za jednostką – część po jedynie krótkotrwałym przeszkoleniu lub wręcz bez niego. Radziecki wywiad w połowie listopada wykrył niemieckie przygotowania do wznowienia operacji „Tajfun” i raz jeszcze Stalin wtrącił się w plany Naczelnego Dowództwa. Rozkazał Żukowowi przeprowadzenie nękających ataków przeciwko niemieckiej 3. i 4. Armii Pancernej, aby zakłócić ich przygotowania do natarcia. Żukow, chociaż był niechętny marnotrawieniu niewielkich odwodów operacyjnych na mało znaczące działania, dokładnie wypełniał rozkazy Stalina. Radziecki dyktator ostrzegał go już, że zapłaci życiem, jeśli Niemcy dojdą do Moskwy. Żukow posłusznie nakazał Rokossowskiemu, by wykorzystał swoją kawalerię i czołgi do przeprowadzenia do 16 listopada serii ataków nękających przeciwko 3. Armii Pancernej.

Rokossowski pod presją[edytuj | edytuj kod]

Niemieckie czołgi w pobliżu Istry, 25 listopada 1941 roku

Jednak druga faza operacji „Tajfun” rozpoczęła się, zanim Rokossowski zdołał podjąć jakieś działania ofensywne. XXVII Korpus Armijny gen. Alfreda Wägera zaatakował rankiem 15 listopada siłami dwóch dywizji piechoty, wzmocnionymi przez pancerną grupę bojową wydzieloną z 1. Dywizji Pancernej, z zamiarem wyparcia oddziałów radzieckiej 30. Armii wokół Morza Moskiewskiego – sztucznego zbiornika wodnego wybudowanego na Wołdze – co miało chronić skrzydło 3. Armii Pancernej. 30. Armia wciąż dochodziła do siebie po ciężkich walkach wokół Kalinina i jej dwie dywizje stacjonujące w rejonie ataku wycofały się za Wołgę. W ciągu dnia 9. Armia poważnie zmniejszyła nacisk na niemiecki wyłom w Kalininie, ponieważ przerwała linię styczności pomiędzy Frontem Kalinińskim a Frontem Zachodnim. 16 listopada LVI Korpus Pancerny z 3. Armią Pancerną zaczął forsować Łamę naprzeciw lewej flanki 30. Armii, która zajmowała umocnienia przypominające bardziej fortyfikacje osłonowe niż silną linię obronną. 16. i 30. Armia przeprowadziły swoje ataki nękające przeciwko wysuniętym oddziałom LVI Korpusu Armijnego, nie osiągnęły jednak żadnych pozytywnych rezultatów.

Podczas gdy front 30. Armii pomiędzy Morzem Moskiewskim a Wołokołamskiem został przerwany w wyniku początkowych ataków niemieckich, 4. Armia Pancerna 18 listopada rozpoczęła główną część natarcia – w kierunku wschodnim z Wołokołamska – siłami V Korpusu Armijnego Ruoffa (trzy dywizje piechoty) i XXXXVI Korpusu Pancernego Vietinghoffa (2., 5. i 11. Dywizja Pancerna), który miał w składzie ponad 400 czołgów. Celem ataku wojsk Hoepnera było rozdzielenie 16. i 30. Armii. Rokossowski nalegał na Żukowie o utworzenie bardziej elastycznej linii obrony, co pozwoliłoby mu otworzyć swoje siły, jednak ten drugi zakazał oddania Niemcom choćby piędzi ziemi. Atak oddziałów Hoepnera odkrył jednak, że front obronny 16. i 30. Armii jest w większości utrzymywany przez osłonowe oddziały kawalerii wraz z zaledwie trzema dywizjami piechoty rozmieszczonymi wzdłuż frontu o szerokości 90 km. Ataki nękające Stalina doprowadziły tylko do znacznego osłabienia radzieckich jednostek pierwszoliniowych, i to jeszcze przed rozpoczęciem głównego natarcia Niemców. Radziecka kawaleria i piechota, znajdując się pod naporem pięciu niemieckich dywizji pancernych, wycofały się w kierunku Klina. 16. Armia przeprowadziła swój odwrót w kierunku Istry, co jeszcze powiększyło lukę między nimi. Gen. mjr. Leluszenko, wyleczony z ran odniesionych pod Borodino, w nocy 18 listopada przejął dowództwo nad 30. Armią i otrzymał od Żukowa rozkaz utrzymania Klina za wszelką cenę. Mając przed sobą dwie wycofujące się armie – 16. i 30. – Hoepner rankiem 19 listopada wzmógł na lewą flankę Rokossowskiego, nacierając siłami XXXX Korpusu Pancernego i IX Korpusu Armijnego. W tym samym czasie von Bock nakazał 9. Armii całkowicie przejście do obrony i powstrzymanie Frontu Kalinińskiego Koniewa, który rozpoczął właśnie serię kontrataków przeprowadzanych w sile dywizji – podczas gdy Hoepner i Reinhardt miażdżyli właśnie prawą flankę Frontu Zachodniego Żukowa. Leluszenko po przybyciu do Klina zorientował się, że wojska, nad którymi właśnie objął dowództwo, prowadzą bezładny odwrót, jednak szybko udało mu się zorganizować skuteczną obronę miasta, które zdołał utrzymać przez pięć dni. W końcu niemiecki LVI Korpus Pancerny przeciął drogę na północ od Klina, podczas gdy V Korpus Armijny odciął drogę wiodącą na południe. 23 listopada Leluszenko wycofał resztki swoich oddziałów w kierunku kanału Moskwa-Wołga, w ostatniej chwili uchodząc przed zatrzaskującą pułapką. 3. Armia Pancerna Reinhardta szybko wykorzystała radziecki odwrót i 23 listopada zdobyła Słonecznogorsk, a następnego dnia Rogaczewo. Rozpoznając drogę na południe wzdłuż linii kolejowej Klin – Moskwa, grupa bojowa z 2. Dywizji Pancernej 25 listopada niespodziewanie natknęła się w pobliżu miejscowości Peszki na 146. Brygadę Pancerną; radziecka jednostka była wyposażona w brytyjskie czołgi Matilda II. Brygada ta jako jeden z pierwszych oddziałów frontowych została wyposażona w sprzęt pochodzący z alianckich dostaw zaopatrzenia, dostarczony w ramach Lend-Lease Act.

Ku przedpolom Moskwy[edytuj | edytuj kod]

Dalej na południe sytuacja Rokossowskiego była równie rozpaczliwa, ponieważ jego armia musiała stawić czoło głównemu impetowi natarcia Hoepnera. Rokossowski umieścił swoją najlepszą jednostkę, 78. Dywizję Piechoty, w kluczowym mieście – Istrze. Dywizja ta 17 października przybyła z Syberii, mając pełne stany etatowe żołnierzy i artylerii. Teren wokół Istry, z wielkim zbiornikiem wodnym na północ od miasta i bagnami na południe od niego, sprzyjał obronie. Hoepner skierował XXXX Korpus Pancerny Stummego do bezpośredniego, frontalnego ataku na miasto. 78. Dywizja Piechoty broniła się desperacko przez trzy dni, wycofała się 27 listopada. Dywizja Zmotoryzowana SS „Reich” podczas walk o Istrę straciła 225 zabitych i 671 rannych. Straty te znacznie osłabiły siły piechoty tej jednostki. Rokossowski nie zdołał powstrzymać ataku Hoepnera, jednak niemiecka ofensywa zaczynała grzęznąć w serii słabo skoordynowanych uderzeń prowadzonych na poziomie korpusów i dywizji, co umożliwiło większości radzieckich oddziałów na ucieczkę. Do 28 listopada Rokossowski zorganizował nową linię obrony, przebiegającą około 35 km na północny zachód od Moskwy.

Walki o Klin i Istrę doprowadziły do zużycia większości zaopatrzenia 3. i 4. Armii Pancernej oraz przyniosły znaczne straty, podczas gdy żadne radzieckie jednostki nie zostały okrążone czy zniszczone. Pod koniec listopada pogoda stawała się coraz bardziej dokuczliwa i poważnie obniżała zdolności bojowe niemieckiej piechoty. LVI Korpus Pancerny Reinhardta 27 listopada pod Jachromą osiągnął kanał Moskwa-Wołga, zdobywając przyczółek na jego drugim brzegu, jednak Niemcy zostali niemile zaskoczeni odkryciem w tym rejonie przednich straży nowej radzieckiej 1. Armii Uderzeniowej, wyładowywującej się w pobliżu transportów kolejowych. Po krótkotrwałym pobycie na wschodnim brzegu wraz z grupą bojową von Manteuffla Reinhardt ewakuował ten przyczółek i przekierował swoją armię – w rzeczywistości jedynie cztery dywizje – w celu oczyszczenia zachodniego brzegu kanału, aby zapewnić ochronę lewemu skrzydłu wojsk Hoepnera. Do 30 listopada oddziały Reinhardta przeszły do obrony. Armia Hoepnera kontynuowała ofensywę na swoim odcinku jeszcze przez kilka dni, ale już bez dawnego impetu. Brygada piechoty z 2. Dywizji Pancernej 30 listopada zdobyła Krasną Polanę, oddaloną o 32 km od Kremla, ale północne ramię niemieckich kleszczy nie mogło nacierać dalej – z powodu narastającego oporu wojsk radzieckich, kiepskiej pogody i braku paliwa.

Pomimo ponawianych przez von Bocka rozkazów przyłączenia się do ofensywy 4. Armii von Klugego przez cały listopad pozostała bezczynna na swych pozycjach nad rzeką Narą. Z powodu braku jej aktywności Żukow mógł skierować siły niezaangażowanych w walkę 5. i 33. Armii, aby wesprzeć nową linię obrony Rokossowskiego. Pomimo tego von Kluge kontynuował swoją dziwaczną grę na przeczekanie i przystąpił do ataku, kiedy 4. Armia Pancerna została już zatrzymana. 1 grudnia o 5.00 rano XX i LVII Korpus Pancerny wchodzące w skład 4. Armii zaatakowały siłami czterech dywizji, wśród których była 20. Dywizja Pancerna. Ofensywa feldmarszałka von Klugego została przeprowadzona zbyt późno i na małą skalę, była jednak doskonale zaplanowana i wykonana. Mimo że radziecka 33. Armia spędziła ponad miesiąc, budując silne zapory obronne wokół Naro-Fomińska, wypoczęta piechota von Klugego w ciągu zaledwie kilku godzin przebiła się przez jej linię. Zdobyto Naro-Fomińsk, a dwie niemieckie dywizje piechoty dokonały poważnego przełamania w liniach 33. Armii. 2 grudnia przeprowadziły one niewielki kontratak. Po 48 godzinach von Kluge zatrzymał ofensywę i zaczął wycofywać swoje siły za Narę. XIII Korpus Armijny wchodzący w skład sił feldmarszałka miał także wesprzeć Guderiana na Tułę, poprzez zdobycie Sierpuchowa, ale ku niekrytemu oburzeniu Guderiana von Kluge pozwolił dowódcy tego korpusu wysłać jedynie niewielkie patrole. W związku z tym, że jego siły wykorzystały znacznie mniejszą część zapasów niż inne armie, 4. Armia przeszła do obrony już w październiku, oddziały dowodzone prze von Klugego były dobrze przygotowane do stawienia czoła radzieckiej kontrofensywie zimowej, kiedy się ona rozpoczęła, jednak feldmarszałek pozbawił końcową fazę operacji „Tajfun” jakiejkolwiek szansy na sukces.

Żukow, później pisał: „Dzięki brakowi ataków w centrum mogliśmy przerzucić wszystkie nasze odwody, aż do rezerw dywizyjnych, ze środkowej części frontu, do odparcia ataków wroga na nasze skrzydła”.

Ostatnia próba zdobycia Tuły przez Guderiana[edytuj | edytuj kod]

Niemieccy żołnierze opatrują rannego kolegę podczas walk pod Moskwą

2. Armia Pancerna przez większość listopada odpierała radzieckie kontrataki, próbowała też zgromadzić paliwo w ilości wystarczającej do wykonania ostatniego silnego ataku przed nadejściem zimy. Rosjanie zdołali jednak sformować 50. Armię Bołdina szybciej, niż Guderian odtworzył zdolność bojową własnych oddziałów, tak że w połowie listopada mieli oni w Tule sześć dywizji piechoty i jedną pancerną. Po przeprowadzeniu kilku próbnych ataków na południowy skraj obrony miasta Guderian zdecydował, że zamiast ryzykownego ataku frontalnego oskrzydli Tułę od wschodu i zachodu. 18 listopada dwie dywizje piechoty należące do XXXXIII Korpusu Armijnego Heinriciego rozpoczęły natarcie w kierunku wschodnim, chcąc zdobyć Aleksin i przeciąć główną szosę Sierpuchow – Tuła. Jednakże zanim Guderian mógł rzucić do walki swoje czołgi, LIII Korpus Armijny Weisenberga stał się obiektem silnego kontrataku przeprowadzonego przez syberyjską 413. Dywizję Piechoty w rejonie miejscowości Uzłowa. Guderian zmuszony był spędzić kilka krytycznych dni, odtwarzając swoją odsłoniętą prawą flankę – wysyłając dwie dywizje piechoty zmotoryzowanej z XXXXVI Korpusu Pancernego, które wzmocniły wyczerpany LIII Korpus Armijny, osłabił swoją własną ofensywę.

Guderian nie zdołał wznowić działań przed 24 listopada, zaatakował wtedy siłami XXIV Korpusu Pancernego na północny wschód od Tuły. Kampfgruppe „Eberbach” raz jeszcze znalazła się na czele ataku, zdobywając skrzyżowanie dróg w miejscowości Wieniew i zadając straty radzieckim siłom pancerno-kawaleryjskim osłaniającym ten rejon. Podczas gdy 17. Dywizja Pancerna nacierała na Kaszyrę, 4. Dywizja Pancerna oraz pułk „Grossdeutschland” ruszyły na zachód i podjęły próbę odcięcia linii kolejowej prowadzącej do Tuły. Początkowa słabość radzieckiej obrony na wschód od Tuły skłoniła OKH do przyjęcia założenia, że 2. Armia Pancerna mogłaby zadać poważne straty Rosjanom na południowy wschód od Moskwy. W związku z tym Guderian otrzymał rozkaz skierowania 29. Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej do natarcia na wschód i przejęcia linii kolejowej Kaszyra – Michajłow. Jednakże po kilku dniach posuwania się naprzód jego wysunięte oddziały zostały zmuszone do zatrzymania się – natknęły się na niespodziewane silne oddziały radzieckie; 17. Dywizja Pancerna została zatrzymana niedaleko Kaszyry, a XXXXIII Korpus Armijny musiał się zatrzymać zaraz po zdobyciu Aleksina. 2 grudnia Guderian zdecydował się wykonać jeszcze jedną próbę okrążenia Tuły i zniszczenia 50. Armii. Podczas gdy większość sił 2. Armii Pancernej musiała odpierać kontrataki radzieckie, Kampfgruppe „Eberbach” oraz pułk „Grossdeutschland” nacierały w kierunku zachodnim i odniosły sukces. Piechota zmotoryzowana dotarła do linii kolejowej Tuła – Sierpuchow, ale 4 grudnia została zmuszona do wycofania się, ponieważ znalazła się pod silną presją wojsk radzieckich. Do nocy z 4 na 5 grudnia wszystkie armie GA „Środek” przeszły do obrony. Operacja „Tajfun” według terminologii weszła w fazę „kulminacyjną”, co oznacza osiągnięcie punktu, w którym armia atakująca traci przewagę nad obrońcą. Zdając sobie sprawę z tego, że wiele wysuniętych jednostek jest narażonych na niebezpieczeństwo i w rzeczywistości pozbawionych zaopatrzenia, wielu dowódców wystąpiło o zgodę na lokalne odwroty w celu zajęcia lepszych stanowisk obronnych. Nie czekając na pozwolenie, Guderian zaczął wycofywać XXIV Korpus Pancerny z niebezpiecznych pozycji na północ od Tuły. Podczas drugiej fazy operacji „Tajfun” nie zdołano zająć Moskwy lub zniszczyć jakichkolwiek znaczących wojsk radzieckich, jednak GA „Środek” pozostawała niebezpiecznie blisko stolicy ZSRR.

Rozpaczliwe dni 5-15 grudnia 1941[edytuj | edytuj kod]

Radziecka zimowa kontrofensywa, od 5 grudnia 1941 do 7 maja 1942

Von Bock nie wiedział, że kiedy powstrzymano niemieckie czołówki, 30 listopada Stalin zatwierdził plan Szaposznikowa dotyczący kontrofensywy zimowej. Podczas gdy Żukow stabilizował Front Zachodni, Szaposznikow powoli gromadził na potrzeby kontrofensywy trzy nowe armie – 1. Armia Uderzeniowa i 20. Armię na północ od Moskwy oraz 10. Armię w pobliżu Kołomny. Nie były one szczególnie silne, wyjątkowo źle wyglądało ich wyposażenie w broń pancerną i artylerię, jednak akurat w czasie, gdy operacja „Tajfun” weszła w fazę kulminacyjną, pod koniec listopada, otrzymały dość pokaźne uzupełnienia piechoty. Chociaż Szaposznikow i Żukow zacięcie spierali się o to, jak użyć tych uzupełnień, zgodzili się, że ich pierwszym ruchem musi być odrzucenie pancernych czołówek Hoepnera i Guderiana.

Niemiecka katastrofa w wybrzuszeniu w rejonie Klina[edytuj | edytuj kod]

5 grudnia 1941 r. o godzinie 3.00 nad ranem Front Kaliniński Koniewa, wyprowadzając siłami 31. Armii natarcie na wschód od Kalinina, rozpoczął kontrofensywę zimową. Osiem godzin później do akcji włączyła się 29. Armia, atakując pozycje Niemców na zachód od Kalinina. Niemiecki XXVII Korpus Armijny odparł nieskoordynowane ataki 29. Armii, ale radziecka 31. Armia zagroziła okrążeniem Kalinina od wschodu. Obie armie zdołały uchwycić niewielkie przyczółki nad Wołgą. W tym momencie z powodu pogarszającej się pogody Hitler zgodził się zawiesić wszelkie działania ofensywne, jednak rozkazał wojskom GA „Środek” bronić zdobytych z takim trudem terenów. Von Bock i Reinhardt popełnili znaczące błędy, które przyczyniły się do początkowych sukcesów radzieckiej kontrofensywy zimowej. Von Bock pozbawił 3. Armię Pancerną Reinhardta niemal wszystkich dywizji piechoty, chcąc wesprzeć wrażliwą flankę 9. Armii wokół Kalinina, zostawiając go z trzema dywizjami pancernymi i dwiema piechoty zmotoryzowanej w „wybrzuszeniu Klina”. Chociaż siły Reinhardta po odwrocie z przyczółka koło Jachromy zasadniczo przeszły do obrony, dowódca 3. Armii Pancernej nie zdołał wycofać z linii kanału Moskwa-Wołga żadnych jednostek pancernych w celu utworzenia odwodów zmechanizowanych, ponadto pozostawił on większość swojej artylerii bardzo blisko linii frontu. Wszystkie trzy dywizje pancerne – Reinhardta – który 5 grudnia miał może 80 czołgów zdolnych do działania – były skoncentrowane we wschodnim końcu tego wybrzuszenia, koło miejscowości Dmitrow i Jachroma. Jego rozciągnięte lewe skrzydło, od Dimitrowa nad kanałem Moskwa-Wołga do Zacharowa (na dystansie ponad 60 km), było utrzymywane jedynie przez 14. i 36. Dywizję Piechoty Zmotoryzowanej. Były to siły osłonowe, mające osłaniać skrzydło niemieckiego wybrzuszenia.

Niemieccy żołnierze podczas odwrotu spod Moskwy

6 grudnia o godzinie 6.00 30. Armia Leluszenki zaatakowała dwie niemieckie dywizje piechoty zmotoryzowanej siłami trzech dywizji piechoty i dwóch brygad pancernych, wyposażonych w 56 czołgów lekkich. Atak rozpoczęto bez wsparcia lotnictwa czy artylerii, w dodatku na bardzo szerokim pasie natarcia. Mimo to siły Leluszenki szybko odniosły sukces, zajmując 12 km terenu, mając przed sobą jedynie bardzo rozciągniętą linię obrony 36. Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej, zajmującej pozycje na północ od Klina. 1. Armia Uderzeniowa Kuzniecowa, która zdobyła pozycję wyjściowe na brzegu kanału Moskwa-Wołga zaraz na początku kontrofensywy zimowej, siłami pięciu brygad piechoty zaatakowała także 14. Dywizja Piechoty Zmotoryzowanej oraz 6. Dywizja Pancerna na wschodnim końcu wybrzuszenia. Pomimo swojej imponującej nazwy 1. Armia Uderzeniowa nie posiadała broni pancernej, ponadto dysponowała jedynie niewielką liczbą jednostek artylerii. Osłabione siły Reinhardta były źle rozmieszczone, trudno było im odeprzeć jakikolwiek atak wroga, ponadto on sam i jego dowódcy korpusów nie zdołali właściwie zareagować na uderzenie Leluszenki, który 7 grudnia doprowadził do utworzenia powiększającej się luki pomiędzy pozycjami dwóch dywizji piechoty zmotoryzowanej. Jedna z radzieckich grup szturmowych odniosła sukces, atakując stanowisko dowodzenia LVI Korpusem Pancernym w miejscowości Bolszoje Szapowo, znajdujące się 4 km na północny wschód od Klina, więc gen. Ferdinand Schaal z karabinem w ręku musiał osobiście odpierać atak na swoją kwaterę główną. Niemieckie dowództwo początkowo wydawało się w ogóle nie reagować na powiększające się zagrożenie, co mogło byś skutkiem psychicznego i fizycznego wyczerpania po dziewięciu tygodniach nieustannego prowadzenia działań ofensywnych; von Bock opisywał radziecką penetrację północnych pozycji 4. Armii Pancernej jako „nieprzyjemną”. W połączeniu z atakami przeprowadzonymi przez wojska Leluszenki i Kuzniecowa 6 grudnia do działania przeszły armie 16. i 20., atakując wysunięte pozycje 2. Dywizji Pancernej pod Krasną Polaną. Chociaż armia Rokossowskiego wciąż była poważnie osłabiona po swoich wcześniejszych działaniach mających na celu zatrzymanie niemieckiej ofensywy, pozostało jej wystarczająco dużo piechoty, by przeprowadzać ataki wspierające skierowane przeciwko obronie 4. Armii Pancernej, które miały ją powstrzymać przed skierowaniem jakichkolwiek znaczących sił na pomoc Reinhardtowi.

Rosyjscy żołnierze szukający min w pobliżu Naro-Fomińska po wyzwoleniu tego miasta, 28 grudnia 1941 roku

Sytuacja stała się bardzo niekorzystna dla 3. Armii Pancernej w dniach 8-9 grudnia, kiedy siły przednie 30. Armii – 8. Brygada Pancerna dowodzona przez gen. płk. Pawła Rotmistrowa – przecięły drogę Kalinin – Klin i zdobyły Jamugę. Wśród Niemców w rejonie Klina panował chaos, obronę tworzono pośpiesznie z jednostek przeciwlotniczych i tyłowych. W tym samym czasie 1. Armia Uderzająca zdobyła Fiedorowkę, położoną po wschodniej stronie wybrzuszenia, dzięki temu 16. Armii udało się odrzucić Dywizję Zmotoryzowaną SS „Reich” w kierunku Istry. Reinhardt w końcu rozkazał swoim dywizjom pancernym, znajdującym się pod silnym naporem wroga, rozpocząć odwrót w kierunku Klina, w związku z czym Hoepner także polecił swoim oddziałom na wycofanie się na linię Sołnecznogorsk – Istra. Kiedy niemieckie armie pancerne przystąpiły do odwrotu, radziecka 5. Armia włączyła się do ofensywy. Von Bock mógł posłać do Klina kilka batalionów piechoty na ciężarówkach, jednak 3. Armia Pancerna znalazła się w poważnym niebezpieczeństwie okrążenia w Klinie. Reinhardt zorganizował grupy bojowe sformowane ze składu 6. i 7. Dywizji Pancernej, które rzucił do kontrataku przeciwko czołgom Rotmistrowa pod Jamugą, podczas gdy większość niemieckiej 3. Armii Pancernej została skierowana do Klina. Podczas pośpiesznego odwrotu niemieckiego na wschód od Klina porzucono wielkie ilości sprzętu artyleryjskiego i pojazdów mechanicznych. Gdyby tylko Reinhardtowi udało się całkowicie skoncentrować swoje siły, byłby on w stanie utrzymać miasto, jednak radziecka piechota i kawaleria łatwo obeszły jego lewą flankę, zdążając w stronę rozwartej luki pomiędzy 3. Armią Pancerną a 9. Armią.

Hoepner podjął próby wsparcia Reinhardta, posyłając swoją 10. Dywizję Pancerną na pomoc obronie Klina, jednak brak paliwa i złe warunki pogodowe utrudniły jej szybkie dotarcie do celu. Rokossowski wykorzystał wycofanie 10. Dywizji Pancernej do przeprowadzenia 11 grudnia frontalnego ataku na pozycję XXXX Korpusu Pancernego, którego skutkiem było zdobycie Istry, podczas gdy 20. Armia zajęła Sołnecznogorsk. W wyniku tego całe lewe skrzydło GA „Środek” musiało się w nieładzie wycofać. 12 grudnia Leluszenko utworzył grupę szybką, składającą się z 8. i 21. Brygady Pancernej oraz 2. Pułku Piechoty Zmotoryzowanej, 46. Pułku Motocyklowego i dwóch jednostek kawalerii – wszystkie znalazły się pod dowództwem Rotmistrowa – których zadaniem było przecięcie odwrotu 3. Armii Pancernej. Dwa dni później grupa Rotmistrowa przecięła drogę prowadząca z Klina na zachód, co doprowadziło do izolacji: 1., 2., 6. i 7. Dywizji Pancernej oraz 14. Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej. W desperackim pośpiechu XXXXI i LVI Korpus Pancerny, porzucając większość swego sprzętu, wycofały się na południowy zachód, podczas gdy niewielkie straże tylne broniły dostępu do Klina. Dwie grupy bojowe z 1. i 2. Dywizji Pancernej skutecznie kontratakowały pod Niekrasinem, otwierając drogę ucieczki 3. Armii Pancernej. Klin opuszczono 15 grudnia o 21.30 i 3. Armia Pancerna uniknęła okrążenia, jednak jej pięć dywizji szybkich nie było zdolnych do walki po porzuceniu większości swego sprzętu. Chociaż straty bojowe 3. Armii Pancernej w walkach w rejonie Klina nie były duże, morale spadło bardzo mocno. Dowódca LVI Korpusu Pancernego gen. Schaal, narzekał, że wielu jego żołnierzy straciło wolę walki i po prostu udało się na tyły, aby uniknąć zimna i możliwości dostania się do niewoli. 4. Armii Pancernej Hoepnera także groziło okrążenie, kiedy 2. Korpus Kawalerii Gwardii przedarł się przez słabe niemieckie linie obronne w rejonie Zwienigorodu i siał spustoszenie na tyłach wśród oddziałów wsparcia. Do 15 grudnia 4. Armia Pancerna wycofała się na całym swoim froncie. 9. Armia poniosła ciężkie straty podczas walk wokół Kalinina i do 16 grudnia miasto znalazło się w rękach wojsk radzieckich.

Guderian rozgromiony[edytuj | edytuj kod]

Czołgi T-26 podczas bitwy o Moskwę

Podczas gdy kontrofensywa Szaposznikowa rozgromiła 3. i 4. Armię Pancerną na północy, Rosjanie w podobny sposób zamierzali zniszczyć rozciągniętą 2. Armię Pancerną Guderiana. Chociaż 5 grudnia Guderian przekazał swoim wysuniętym jednostkom rozkazy przeprowadzenia taktycznego odwrotu, w dniach 6-7 grudnia w rejonie Tuły jego armia stała się obiektem silnych ataków prowadzonych przez radziecką 50. Armię, 1. Korpus Kawalerii Gwardyjskiej z Kaszyry oraz nową 10. Armię, która odbiła Michajłow. Jeszcze gorsze dla Guderiana były natarcia 3. i 13. Armii, należących do Frontu Południowo-Zachodniego Timoszenki, na prawe skrzydło słabej niemieckiej 2. Armii i 10 grudnia radziecka kawaleria otoczyła XXXIV Korpus Armijny w rejonie Liwny. Jej 45., 95. i 134. Dywizja Piechoty zostały okrążone i przez kilka dni groziło im całkowite zniszczenie. Gen. por. Conrad von Cochenhausen, dowódca 134. Dywizji Piechoty, 13 grudnia popełnił samobójstwo, obawiając się zagrażającej mu niewoli. W końcu trzy niemieckie dywizje wydostały się z okrążenia – nie zostały zniszczone, jak twierdzą niektóre źródła, jednak poniosły bardzo ciężkie straty w ludziach i sprzęcie[a]. Chociaż XXIV i XXXXVII Korpus Pancerny Guderiana zdołały odeprzeć niektóre z początkowych ciężkich ataków radzieckiej piechoty, wojskom Armii Czerwonej udało się wbić klin pomiędzy 2. Armią Pancerną a 2. i 4. Armią. Do 12 grudnia obie flanki Guderiana zostały rozerwane, w związku z czym nie miał on innego wyjścia, jak tylko wycofać się tak szybko, jak to było możliwe, na południowy zachód. Radziecka kawaleria już zaczęła wykorzystywać upadek 2. Armii i zagroziła odcięciem głównych linii zaopatrzeniowych z Orła. Początkowa faza radzieckiej kontrofensywy zimowej doprowadziła do odrzucenia wszystkich trzech niemieckich armii pancernych spod Moskwy i wywołała zamęt w pięciu z sześciu armii wchodzących w skład GA „Środek”. Jedynie 4. Armia, dowodzona przez marszałka von Klugego, która rozpoczęła przygotowania do obrony kilka tygodni wcześniej, magazynując zapasy, w wyniku radzieckiej ofensywy nie straciła znacząco wiele zdobytego wcześniej terenu. Ocena radzieckiej kontrofensywy zimowej została zniekształcona widokiem mas syberyjskich dywizji w ubraniach zimowych ruszających do bitwy na pancerzach setek czołgów T-34. W rzeczywistości najważniejszą rolę w początkowej fazie kontrofensywy odegrała kawaleria. W trakcie pierwszych ataków Żukow, Koniew i Timoszenko mogli rzucić do walki jedynie niewielką liczbę wozów bojowych, w dodatku były to głównie czołgi lekkie.

Następstwa[edytuj | edytuj kod]

Pierwsza faza radzieckiej kontrofensywy zimowej zakończyła się z końcem grudnia, w jej wyniku GA „Środek” została ostatecznie odrzucona spod Moskwy. Chociaż Kaługę stracono 26 grudnia, Wiaźma i Rżew pozostały w rękach niemieckich przez całą zimę. W trakcie trwania operacji „Tajfun” jednostki bojowe GA „Środek” straciły około 110 tys. żołnierzy, w tym 24 000 zabitych oraz 5000 zaginionych. Niemieckie straty w sprzęcie bojowym, poniesione w grudniu 1941 roku, były szczególnie ciężkie. Wyniosły 496 czołgów, 983 działa (w tym 452 haubice leFH 18 105 mm i 200 sFH 18 150 mm), 472 moździerze 81 mm i 800 armat przeciwpancernych. Radzieckie straty były jeszcze większe; fronty Zachodni i Kaliniński straciły 350 tys. żołnierzy, co stanowiło 37% ich stanów wyjściowych. Wbrew radom Szaposznikowa i Żukowa, Stalin rozkazał, aby Stawka przygotowała na styczeń 1942 roku plan nowej, większej kontrofensywy, która miała doprowadzić do okrążenia i zniszczenia znaczących sił GA „Środek”, rozlokowanych wokół Wiaźmy. Radziecka kontrofensywa przeprowadzona pomiędzy styczniem a marcem 1942 roku wywarła dużą presję na wojska GA „Środek” na całej długości frontu, ale nie zdołano osiągnąć założonych celów. Hitler był rozwścieczony z powodu kiepskich rezultatów działań swoich generałów, którzy nie zdołali zająć Moskwy, a szczególnie z racji ich niezdolności do zatrzymania radzieckiej kontrofensywy zimowej. Po niepowodzeniu operacji „Tajfun” przekonanie Führera o przewadze umiejętności wojskowych jego dowódców nie było już tak silne. Rezultatem tego było zwolnienie 19 grudnia 1941 feldmarszałka von Brauchitscha ze stanowiska naczelnego dowódcy wojsk lądowych oraz usunięcie feldmarszałka von Bocka. W ciągu następnych trzech tygodni zdymisjonowali zostali też trzej z sześciu dowódców armii (Guderian, Höpner, Strauss) oraz czterej z 22 dowódców korpusów (Geyr von Schweppenburg, Förster, Geyer, Wäger) wchodzących w skład GA „Środek”. Dowództwo nad nią przejął von Kluge, a Model stanął na czele 9. Armii. Chociaż zwolennicy Guderiana określali jego dymisję jako niesprawiedliwą, faktem jest, że generał dwukrotnie pozwolił dużym siłom radzieckim na ucieczkę z okrążenia, a wyniki jego armii podczas operacji „Tajfun” były niezadowalające. Usunięcie ze składu GA „Środek” ośmiu z 30 wyższych oficerów trudno nazwać czystką i jeśli można zarzucić coś Hitlerowi, to właśnie to, że nie posunął się dostatecznie daleko. Niesubordynacja feldmarszałka von Klugego nad rzeką Narą była sabotowaniem ostatniej szansy na sukces operacji „Tajfun”, a niewłaściwa postawa Reinhardta podczas bitwy o wybrzuszenie w rejonie Klina niemalże doprowadziła do straty czterech dywizji pancernych. Korzystnym skutkiem ostatnich wydarzeń było pozbycie się przez Hitlera niektórych starszych oficerów Sztabu Generalnego, których OKH faworyzowało przy obsadzaniu stanowisk dowódców, na rzecz takich oficerów jak Model, von Manteuffel czy Eberbach. Führer naprawił również swój błąd, polegający na redukowaniu uzbrojenia w połowie 1941 roku nakazując znaczne jego zwiększenie, a także utworzenie nowych dywizji. Ponadto Niemcy zdali sobie sprawę z przewagi radzieckich T-34 i zanim operacja „Tajfun” dobiegła końca, ruszyły prace projektowe nad konstrukcją czołgów Tiger i Panther. Klęska operacji „Tajfun” bardzo nadwerężyła wojska Wehrmachtu na froncie wschodnim, jednak miały one rozpocząć przygotowania do znacznie poważniejszej kampanii w 1942 roku.

Czynnik pogodowy[edytuj | edytuj kod]

Kwestia wpływu złych warunków pogodowych na przebieg operacji „Tajfun” była przez całe dekady wypaczana przez obie strony, pojawiły się dezinformacje i nadmierne uproszczenia. Działania prowadzono na olbrzymim terenie – 500 km z północy na południe – i warunki pogodowe często znacząco się różniły wzdłuż linii frontu. Z raportów meteorologicznych obydwu walczących stron wiadomo, że przebieg ofensywy utrudniały okresy złej pogody, ale najgorsze zimowe warunki pojawiły się dopiero po kulminacji operacji. Niemieckie raporty na temat pogody, zbierane przez służby sześciu armii zaangażowanych w ówczesne działania ofensywne, mówią o tym, że pierwsze opady śniegu – około 5 cm w okresie 7–13 listopada – nastąpiły głównie na południowym obszarze frontu, gdzie działał Guderian, nie miały natomiast żadnego wpływy na operacje 9. Armii na północy, w rejonie Rżewa. Mimo że październikowy śnieg szybko się topił, nie czynił nieprzejezdnych wszystkich dróg. W meldunkach 4. Armii Pancernej czytamy: „W pewnych rejonach ruch pojazdów motorowych jest częściowo niemożliwy”. Niemieckie raporty wskazują na fakt, że drogi zaczęły wysychać po czterech dniach i trudne warunki z początków października utrzymywały się jedynie około tygodnia. Deszcze padające od 27 października do 3 listopada bardziej przyczyniły się do powstania błota, podobnie jak dżdżysty okres 19–24 listopada, jednak w każdym z tych przypadków problemy przez nie sprawiane były raczej tymczasowe i miejscowe. Nigdy nie doszło do sytuacji, by wszystkie drogi na obszarze działania GA „Środek” były nieprzejezdne jednocześnie. W niemieckich operacjach bojowych najwięcej problemów błoto sprawiało nadwerężonemu systemowi zaopatrzenia Wehrmachtu.

Wpływ mrozów na niewłaściwie ubrane oddziały Wehrmachtu był przytaczany jako główna przyczyna zatrzymania operacji „Tajfun”. W październiku temperatury w ciągu dnia utrzymywały się głównie w przedziale od 0 do 15 °C, a przez jedną trzecią nocy panował mróz. Najzimniej było w rejonie działania 3. Armii Pancernej wokół Rżewa. Temperatura znacząco spadła w listopadzie, wyniosła wtedy od –1 do –10,5 °C, a 80% nocy było mroźnych. Chociaż niemieckie oddziały liniowe z pewnością cierpiały z powodu zimna, panująca wilgotność i niskie temperatury nie spowodowały znaczącego wzrostu liczby zachorowań czy odmrożeń aż do końca listopada, czyli od czasu kiedy operacja „Tajfun” zaczęła tracić swój impet z powodu braków w zaopatrzeniu. Pokrywa śniegu w listopadzie miała około 20 cm grubości, a mrozy właściwie polepszyły mobilność niemieckich jednostek. Ujemne temperatury i znaczne opady śniegu nie zdarzały się przed 4 grudnia, a do tego dnia operacja zakończyła się. Na początku radzieckiej kontrofensywy zimowej, pomiędzy 4 a 7 grudnia, temperatura spadła poniżej –18 °C, co miało znaczący wpływ na morale i zdrowie żołnierzy z niemieckich jednostek liniowych. Fakt ten pomaga zrozumieć, w jaki sposób wojskom radzieckim udało się osiągnąć niektóre ze swoich sukcesów. Dokuczliwe zimno zapędziło niemiecką piechotę do zamkniętych pomieszczeń, pozwalając radzieckiej piechocie i kawalerii przenikać przez pozycje wroga i okrążać poszczególne jednostki, które przestawały utrzymywać ciągłe linie obronne. Najgorsze mrozy panowały wokół kanału MoskwaWołga, co czyni bardziej zrozumiałym przełamanie Rosjan na wybrzuszeniu w rejonie Klina. Temperatury wzrosły w okresie od 8 do 12 grudnia, co pomogło Niemcom zorganizować nieustępliwą obronę Klina, ale 13–15 grudnia temperatura znów spadła do poziomu –18 °C. Podsumowując wyniszczające i przynoszące ofiary w ludziach niskie temperatury pojawiły się dopiero wtedy, gdy operacja „Tajfun” i tak zakończyła się niepowodzeniem, ale pogoda ta pomogła w radzieckiej kontrofensywie.

Konkluzje[edytuj | edytuj kod]

Główną przyczynę niepowodzenia operacji „Tajfun” stanowiły poważne błędy operacyjne Niemców, w połączeniu z niedowładem systemu zaopatrzenia, który nie był adekwatny do postawionych zadań. Do głównych błędów należały: 1.) zaniechanie przez Hitlera i OKH kierowania głównego wysiłku na rzecz zajęcia Moskwy, w związku z czym podjęli oni jednoczesne ofensywy dwóch innych grup armii, które pozbawiły GA „Środek” znaczących posiłków i dostaw zaopatrzenia; 2.) to, że Guderian nie zdołał szczelnie zamknąć kotłów wokół Briańska i Trubczewska, przez co tysiące radzieckich żołnierzy zdołały się przedostać do Tuły; 3.) osłabienie przez OKH głównego kierunku natarcia przez skierowanie 9. Armii i części 3. Armii Pancernej do ataku na północ w kierunku Kalinina, a 2. Armii – do natarcia w kierunku Kurska; 4.) świadoma niesubordynacja feldmarszałka von Klugego, który nie wspomógł drugiej fazy operacji; 5.) pozbawienie przez von Bocka 3. Armii Pancernej wszystkich dywizji piechoty na rzecz wsparcia bezużytecznych z operacyjnego punku widzenia walk wokół Kalinina; 6.) niezdolność Reinhardta do utrzymania dostatecznych mobilnych rezerw do ubezpieczenia swojej wrażliwej lewej flanki; 7.) przerzucenie jednostek Luftwaffe na potrzeby innych frontów akurat gdy operacja „Tajfun” była blisko sukcesu, co pozbawiło wojska GA „Środek” właściwego wsparcia na polu walki; 8.) plan von Bocka, zakładający doprowadzenie do podwójnego okrążenia wojsk radzieckich, niebiorący pod uwagę braków paliwa, odległości, warunków terenowych i pogodowych. W swej istocie operacja „Tajfun” była planem niedoskonałym, źle realizowanym i osiągający sukcesy jedynie początkowo z powodu ogromnych słabości Armii Czerwonej. Chociaż wojska radzieckie zatrzymały niemiecką ofensywę, działania Armii Czerwonej w trakcie operacji były zasadniczo nieudolne. Pomimo że Front Zachodni zajął umocnioną linię obrony, dysponując rezerwami, wojska GA „Środek” penetrowały radziecki front w wielu miejscach i w ciągu tygodnia okrążyły znaczną liczbę jednostek i fortów frontów Zachodniego i Briańskiego. Poza kilkoma małymi jednostkami stawiającymi niezłomny opór większość radzieckich oddziałów uciekła lub poddała się Niemcom. Przeprowadzona przez Bołdina obrona Tuły była jedynym dużym radzieckim sukcesem obronnym podczas tej operacji.

Pole bitwy dziś[edytuj | edytuj kod]

Chociaż we współczesnej Rosji organizowanych jest sporo „militarnych” wycieczek, przeznaczonych dla osób zainteresowanych Moskwą i II wojną światową, tylko nieliczne z nich obejmują tereny poza przedmieściami stolicy. Każdy, kto jest zainteresowany odwiedzeniem pól bitewnych kampanii moskiewskiej – żadne walki nie miały miejsca na ulicach samej stolicy – sam musi wyznaczyć sobie trasę podróży. Pamiętać jednak trzeba, że większość muzeów historii znajduje się w samej Moskwie i dlatego niewiele pamiątek związanych z operacją „Tajfun” można zobaczyć w takich miejscach jak Klin, Kalinin, Możajsk czy Tuła. W Moskwie, zarówno w samym mieście, jak i w pobliżu niego, mieści się sporo znaczących muzeów wojskowości, które posiadają eksponaty związane z obroną stolicy w 1941 roku. Do najważniejszych, godnych polecenia należą: Centralne Muzeum Wojny Ojczyźnianej i Centralne Muzeum Sił Zbrojnych. Chociaż wspomniane instytucje zgromadziły wielkie zbiory pamiątek pochodzących z II wojny światowej, są one związane głównie z upamiętnieniem zwycięstw z lat 1943-1945, a nie trudnymi dniami 1941 roku. Inne publiczne miejsca pamięci to Państwowe Muzeum Obrony Moskwy, podziemne centrum dowodzenia Stalina, plac Zwycięstwa, Grób Nieznanego Żołnierza, i pomnik marszałka Gieorgija Żukowa. Istnieją co najmniej dwa interesujące rosyjskie muzea, których zwiedzanie wymaga specjalnej zgody. Są to Muzeum Historii Obrony Powietrznej oraz Wojskowo-Historyczne Muzeum Pojazdów Pancernych i Wyposażenia[b]. Znajdują się tam ekspozycje sprzętu bojowego, szczególnie czołgów i artylerii, a Kubinka jest wyjątkowa, posiada jedną z największych w świecie kolekcji historycznych czołgów.

Nieco dalej położone jest pole bitwy pod Borodino, chociaż głównie skupiono się tam na upamiętnieniu kampanii z 1812 roku. Zachowała się tam spora liczba betonowych bunkrów z czasów II wojny światowej, w tym także niektóre należące do oryginalnej Linii Możajskiej, którą Niemcy przełamali w październiku 1941 roku. Pociąg z Dworca Białoruskiego w Moskwie w ciągu dwóch i pół godziny dociera na stację w Borodino, co sprawia że prawdopodobnie jest to najlepsza jednodniowa wycieczka poza Moskwę, która pozwala zobaczyć niektóre tereny związane z decydującymi walkami. Możliwe są jednodniowe wyprawy do Klina, Istry i Tuły, te jednak głównie skupiają się na obiektach kultury. Łowcy przygód nie znajdą tam wielu pamiątek związanych z II wojną światową, które można by zobaczyć.

Chronologia[edytuj | edytuj kod]

1941 rok
4 sierpnia – konferencja z udziałem Hitlera w dowództwie GA „Środek”. Von Bock, Guderian i Hoth naciskają aby dostali zgodę na atak na Moskwę. Hitler odpowiada, że głównymi celami jest Leningrad, Ukraina i Krym.

5 sierpnia – koniec walk w kotle smoleńskim

21 sierpnia – zgodnie z dyrektywą nr 34 głównym kierunkiem działań jest południe

6 września – dyrektywa nr. 35 czyni Moskwę celem ataku

30 września – 2. Grupa Pancerna Guderiana rozpoczyna operację „Tajfun”

2 października – 3. i 4. Grupa Pancerna rozpoczynają główne natarcia w ramach operacji

3 października – Stawka przerzuca do Orła drogą lotniczą 5. Korpus Powietrznodesantowy, ale samo miasto pada łupem 2. Grupy Pancernej

4-5 października – 4. Grupa Pancerna von Klugego miażdży radzieckie armie w rejonie Jelni

5 października – Stawka wydaje zgodę na odwrót Frontu Zachodniego w kierunki Wiaźmy

6 października – radziecki kontratak w rejonie Mceńska, 2. Grupa Pancerna zajmuje Briańsk, grupy pancerne zostają przemianowane w armie pancerne

7 października – Niemcy zdobywają Wiaźmę okrążając oddziały czterech armii radzieckich

8-9 października – trzy radzieckie armie zostają odcięte w rejonie Briańska

9 października – 2. Dywizja Zmotoryzowana SS „Reich” zdobywa Gżack

10 października – Żukow przejmuje dowodzenie Frontem Zachodnim

12 października – koniec zorganizowanego oporu w kotle briańskim. Niemiecki XIII Korpus Armijny zajmuje Kaługę

13 października – 3. Armia Pancerna zdobywa Rżew

14 października – Kalinin zostaje zdobyty przez 3. Armię Pancerną

15 października – radziecki rząd ogłasza początek ewakuacji Moskwy

15-17 października – bitwa pod Borodino

18 października – Niemcy zdobywają Możajsk

19-29 października – Koniew kontratakuje pod Kalininem

22-23 października – 2. Armia Pancerna Guderiana forsuje rzekę Zuszę pod Mceńskiem

27 października – Niemcy zajmują Wołokołamsk

28-29 października – pierwsza próba zdobycia Tuły przez Guderiana kończy się niepowodzeniem

3-13 listopada – radziecka 3. Armia atakuje prawą flankę Guderiana pod Tiopłojami

15-18 listopada – 3. i 4. Armia Pancerna rozpoczynają drugą fazę operacji „Tajfun”

23 listopada – 3. Armia Pancerna zajmuje Klin

24 listopada – 2. Armia Pancerna zaczyna swoje decydujące natarcie

27 listopada – Istra pada pod naporem 4. Armii Pancernej, 3. Armia Pancerna forsuje kanał WołgaMoskwa

30 listopada – 2. Dywizja Pancerna zdobywa Krasną Polanę

1 grudnia – niemiecka 4. Armia osiąga przełamanie w rejonie rzeki Nary, ale ofensywa zostaje zatrzymana w ciągu następnych 48 godzin

2-4 grudnia – ostatnia próba otoczenia Tuły przez Guderiana kończy się niepowodzeniem

4-5 grudnia – operacja „Tajfun” zostaje zawieszona przez silne mrozy

5 grudnia – Front Kaliniński, dowodzony przez Koniewa rozpoczyna kontrofensywę zimową

6 grudnia – Front Zachodni Żukowa kontratakuje przeciwko trzem niemieckim armiom pancernym

10 grudnia – niemiecki XXXIV Korpus Armijny zostaje okrążony wokół Liwny przez Front Południowo-Zachodni Timoszenki

11 grudnia – Rosjanie odbijają Istrę i Sołniecznogorsk

15 grudnia – 3. Armia Pancerna wycofuje się z Klina

Zestawienie sił obu stron[edytuj | edytuj kod]

Ogólny zarys Wehrmachtu[edytuj | edytuj kod]

Niemiecka armia we wrześniu 1941 roku znajdowała się u szczytu swojej wojskowej sprawności, którą zawdzięczała dobrze wyszkolonym i doświadczonym w walce oddziałom dowodzonym przez kompetentnych wojskowych dowódców. Choć niemieckie wojska i ich dowódcy w wyniku bitwy pod Smoleńskiem zaczęli doceniać wytrwałość przeciwników, wiele imponujących zwycięstw wzmacniało wiarę Wehrmachtu w naturalną wyższość własnych żołnierzy nad wrogiem. Jądrem niemieckich sił zaangażowanych w operację „Tajfun” były korpusy pancerne, które składały się z kombinacji czołgów, piechoty zmotoryzowanej, artylerii o trakcji motorowej, saperów i zmotoryzowanych oddziałów rozpoznawczych, które wspólnie tworzyły zabójczą siłę uderzeniową połączonych broni. Straty bojowe i awarie pojazdów mechanicznych w ciągu trzech miesięcy nieprzerwanych walk w ZSRR doprowadziły do zużycia dywizji pancernych, chociaż oddziały Guderiana na początku operacji „Tajfun” wciąż posiadały 50% lub więcej swoich czołgów i wyposażenia, a dywizje Reinhardta były bliskie 80% swego stanu etatowego. Dwie dywizje pancerne, 2. i 5., niedawno przybyły na front po odtworzeniu we Francji swego wyposażenia i rozpoczęły udział w operacji „Tajfun” przy pełnych stanach sprzętu i żołnierzy. Obie zostały przydzielone do 4. Armii Pancernej. Wiele niemieckich czołgów było jednak w kiepskim stanie technicznym, wymagały napraw w bazach z powodu zużycia silników i zawieszenia. Hitler nakazał, aby cała produkcja czołgów została przeznaczona raczej na potrzeby nowych konstrukcji wozów bojowych niż tworzenia zapasów dla istniejących maszyn. W związku z tym GA „Środek” tuż przed rozpoczęciem operacji „Tajfun” otrzymała jedynie 350 silników czołgowych, aby choć część pojazdów przywrócić do służby.

W trzecim miesiącu operacji „Barbarossa” niemieckie dywizje piechoty walczące na froncie wschodnim były całkowicie wyczerpane serią niekończących się marszów i walk podczas likwidacji kotłów. Większość z nich posiadała 75–80% stanów osobowych, ale straty w wyposażeniu były stosunkowo małe. Niemiecka piechota, wciąż wyposażona w przestarzałe armaty przeciwpancerne PaK 36 kalibru 37 mm, zaczęła otrzymywać leprze działa PaK 38 kalibru 50 mm. Niemcy zaczęli też próby z samobieżnymi działami przeciwpancernymi – 8. i 28. Dywizja Piechoty, wchodzące w skład 9. Armii, otrzymały 10 samobieżnych dział 88 mm na półgąsienicowym podwoziu Sd.Kfz. 8. Co więcej GA „Środek” posiadała 14 batalionów dział szturmowych, w których skład wchodziło w sumie 350 dział pancernych StuG III, które dały korpusom piechoty większą siłę ognia. Artyleria GA „Środek” odgrywała podczas operacji „Tajfun” bardzo ważną rolę. Jednostki artyleryjskie wciąż były bardzo potrzebne do osiągnięcia przełamania umocnień stałych wroga, a także odgrywały kluczową rolę podczas odpierania nazbyt częstych radzieckich kontrataków. W rzeczywistości niemiecki pułk artylerii dywizyjnej zapewniał około 60% siły ognia swojej jednostki i kiedy straty piechoty rosły, Niemcy coraz bardziej zależeli od swojej artylerii. Na początku operacji „Tajfun” GA „Środek” zgromadziła około 4000 dział dużego kalibru[c]. W tym samym czasie tylko jedna trzecia niemieckiej artylerii była zmotoryzowana, pozostała część korzystała z trakcji konnej, zupełnie jak w 1918 roku. Chociaż dotychczasowe straty artylerii podczas operacji „Barbarossa” były niewielkie, jej efektywność ograniczały problemy z mobilnością, wywołany przez braki ciężarówek i zły stan rosyjskich dróg. Tysiące ciężarówek i koni stracono jeszcze przed rozpoczęciem operacji „Tajfun”, co mocno ograniczyło mobilność artylerii.

Inną istotną częścią zespołu połączonych broni były samoloty Luftwaffe, realizujące zadania wsparcia pola walki. W ciągu pierwszych trzech miesięcy trwania operacji „Barbarossa” Luftwaffe zapewniła doskonałe wsparcie jednostkom lądowym, ale do października ciężkie straty jak brak możliwości zapewnienia odpowiedniej obsługi naziemnej na wysuniętych lotniskach polowych znacznie ograniczyły zdolności bojowe tych znacznych sił. Dowodzona przez Kesselringa 2. Flota Powietrzna posiadała 549 samolotów zdolnych do działania – około 230 bombowców[d] wchodzących w skład 13 dywizjonów bombowych, 190 myśliwców[e] w dziewięciu dywizjonach myśliwskich i około 120 samolotów szturmowych[f] w ośmiu jednostkach. VIII Korpus Lotniczy generała von Richthofena rozwinął się w najważniejszą jednostkę wsparcia pola walki w całej Luftwaffe i znacząco poprawił niemieckie współczynniki bojowe. Luftwaffe zapewniała także oddziały wydzielone z II Korpusu Artylerii Przeciwlotniczej, wyposażone w potężne armaty podwójnego przeznaczenia Flak 36 kalibru 88 mm, przydzielone do każdego korpusu pancernego.

Główną słabością GA „Środek” był brak zaopatrzenia, które szwankowało od samego początku kampanii. Zdobyte radzieckie linie kolejowe naprawiały tylko dwa pułki kolejowe, przydzielone do wspierania GA „Środek” i szybko okazało się, że mają one braki w wyposażeniu, wyszkoleniu i sile ludzkiej. Choć w ciągu dnia były w stanie przebudować do 20 km radzieckich torów o szerszym rozstawie szyn, musiały dodatkowo odbudowywać zniszczone mosty i naprawiać uszkodzone elementy infrastruktury kolejowej. Nawet już naprawiona, linia kolejowa zaopatrująca GA „Środek” jesienią 1941 roku działała znacznie poniżej swoich możliwości: zamiast 30 transportów kolejowych, z których każdy przewoził około 450 ton zaopatrzenia dziennie, jesienią 1941 otrzymywała zaledwie 12–20 takich pociągów. Co więcej problemy związane z zaopatrzeniem kolejowym pogłębiały się wskutek rażącej nieefektywności niemieckich linii przesyłowych w Polsce, spowodowanej rywalizacją dowódców składnic kolejowych i magazynów. Ich ofiarą padła GA „Środek”, co skutkowało poważnymi brakami rozmaitych materiałów na froncie.

Na początku operacji „Tajfun” GA „Środek” posiadała cztery główne kolejowe stacje końcowe, zaopatrujące jej sześć armii: Newel, Smoleńsk, Rosławl i Homel. Niemieckie linie zaopatrzeniowe mogły skutecznie działać w odległości nie większej niż 100 km od tych stacji, polegając głównie na ciężarówkach przewożących zaopatrzenie do wysuniętych jednostek. GA „Środek” posiadała jeden Grosstransportraum lub zmotoryzowany pułk transportowy, który dysponował około 1500 pojazdami, mogącymi przewieźć jednorazowo 6500 ton. Mógł on dostarczyć zaopatrzenie dla korpusu, który z kolei własnym ograniczonym transportem rozprowadzał je pomiędzy swoje dywizje. Ponadto 2. Flota Powietrzna posiadała trzy grupy transportowe, wyposażone w samoloty Junkers Ju 52, mogące przewieźć około 200 ton, które w razie potrzeby zapewniały także dostarczanie zaopatrzenia z powietrza. Jednakże GA „Środek” doświadczyła braków amunicji i paliwa nawet przed nadejściem złej pogody, ponieważ nie była w stanie dostarczyć na pozycje swoich jednostek odpowiedniej ilości zaopatrzenia zbieranych ze stacji końcowych. 70 dywizji wchodzących w skład GA „Środek” potrzebowało ponad 13 000 ton zaopatrzenia dziennie, ale posiadane kolumny transportowe – motorowe i konne – mogły zaspokoić nie więcej niż 65% tego zapotrzebowania. Jako że odległość stacji końcowych do wysuniętych pozycji bojowych zwiększała się, a także pogarszała się pogoda, niemieckie zdolności dostarczania zaopatrzenia zmniejszyły się do mniej niż jednej trzeciej zapotrzebowania. Sytuację pogarszał jeszcze fakt, że Wehrmacht po trzech miesiącach ciągłych walk na terenie ZSRR posiadał niebezpiecznie małe zapasy amunicji i paliwa. Około 40% niemieckich rezerw paliwa wykorzystano podczas operacji „Barbarossa”, a zużycie przewyższało produkcję. Także amunicja szybko zaczęła się wyczerpywać, odkąd po upadku Francji Hitler nakazał zredukować jej wyrób, pomimo planowania dużej kampanii przeciwko ZSRR. Na początku operacji „Tajfun” zapotrzebowanie na amunicję artyleryjską przekraczało wielkość produkcji w skali 11:1. Podczas ofensywy niemiecki przemysł wyprodukował 774 tysiące pocisków do dział dużych kalibrów, ale zużycie wyniosło ponad 5 milionów. Pod koniec 1941 roku niemieckie zapasy amunicji artyleryjskiej spadły do najniższego poziomu w ciągu wojny.

Także straty ludzi i sprzętu GA „Środek” nie zostały w pełni uzupełnione. Chociaż niemiecka Armia Rezerwowa szkoliła około 128 tysięcy żołnierzy miesięcznie, siły na Wschodzie otrzymywały średnio jednego żołnierza uzupełnień na każdych dwóch straconych. 2. Grupa Pancerna Guderiana do 22 listopada straciła 55 380 żołnierzy, a w ramach uzupełnień otrzymała jedynie 29 589. Zamiast tego Hitler posyłał wielu ludzi z uzupełnień do nowo formowanych dywizji powstających na terenie okupowanej Europy Zachodniej. Niemiecka produkcja czołgów pod koniec 1941 roku tylko w nieznaczny sposób przewyższała straty, ale wiele z nowo powstałych czołgów również trafiało na zachód. Dywizje pancerne GA „Środek” otrzymywały zaledwie jeden czołg w miejsce ośmiu straconych w walce. W połowie września 1941 OKH wydało zgodę na transport 307 czołgów z utrzymywanych rezerw które miały wesprzeć wojska pancerne GA „Środek” przed operacją „Tajfun”, ale były to ich jedyne poważne uzupełnienia w dziedzinie sprzętu pancernego otrzymane w trakcie bitwy o Moskwę. Zatem, choć zima jeszcze nie nadeszła GA „Środek” wchodziła do decydującej bitwy całej wojny, mając poważne osłabione jednostki i zużyty sprzęt.

Nieumiejętność zarządzania wszystkimi posiadanymi rezerwami przez OKW i OKH oraz rozproszenie celów, zamiast skierowania głównego wysiłku w stronę Moskwy były głównym powodem niepowodzeń. Kiedy w kluczowym momencie walk w Związku Radzieckim Niemcy potrzebowali każdego żołnierza około 34 dywizji posiadających w składzie 900 tysięcy ludzi pozostawiono bezczynnie w Europie Zachodniej, podczas gdy Stawka w październiku i listopadzie 1941 roku mogła skierować równowartość 62 dywizji do odbudowy zniszczonego Frontu Zachodniego. Jedyne nowe jednostki, które otrzymała GA „Środek” podczas operacji „Tajfun”, to Légion des Volontaries Français[g] i kilka batalionów spadochroniarzy. A przecież w tym samym czasie Niemcy mieli pięć bezczynnych dywizji górskich w Norwegii i Finlandii, dobrze wyekwipowanych do działań w zimie.

Wojska niemieckie 2 października 1941[edytuj | edytuj kod]

Niemieccy oficerowie, którzy dowodzili operacją „Tajfun”, byli grupą wybitnych i szczególnie doświadczonych dowódców. Jednakże nie wszystkim z nich odpowiadała nowa doktryna blitzkriegu, a wielu z nich oburzały poczynania reżimu narodowosocjalistycznego. Ponadto wielu wyższych dowódców niemieckich było już zbyt starych, aby stawiać czoło fizycznym i umysłowym wymogom przeciągającej się intensywnej wojny[potrzebne źródło].

Feldmarszałek Fedor von Bock – stał na czele GA „Środek” od czerwca 1941 roku. Był jedynym z tych dowódców Wehrmachtu, którzy posiadali największe doświadczenie w dowodzeniu dużymi związkami operacyjnymi. W 1939 roku stał na czele GA „Północ” w Polsce, a w 1940 roku – GA „B” w Belgii, Holandii i Francji. Von Bock był dowódcą konserwatywnym, który chciał dostosować się do wymogów nowej doktryny blitzkriegu, jednak nie odpowiadały mu niekonwencjonalne, inne niż liniowe, działania wojenne. Przede wszystkim nie miał styczności ze wszystkim tym, co znosiły jego oddziały, kiedy pogarszała się pogoda. Pewnego razu, wizytując wysunięty pułkowy punkt dowodzenia, był zaskoczony, że „sztab działa w najbardziej prymitywnych warunkach w okopach”. W pobliżu Smoleńska von Bock spędził wiele czasu w swoim dobrze wyposażonym pociągu, stanowiącym jego kwaterę główną – błoto i śnieg były tylko problemem teoretycznym. Feldmarszałek był także dość aroganckim dowódcą, źle układały się jego stosunki z większością oficerów, dowódców poszczególnych armii, jednocześnie miał nadzwyczaj dużo tolerancji do niesubordynacji Guderiana czy von Klugego. Po rozpoczęciu operacji „Tajfun” to właśnie von Bock naciskał na jej kontynuowanie, chcąc za wszelką cenę wykonać powierzone zadanie.

Generał płk Heinz Guderian – dowodził 2. Grupą Pancerną od listopada 1940 roku. Pierwotnie był oficerem łączności i zaopatrzenia, ale jego fascynacja techniką sprawiła, że zainteresował się sprawami mechanicznymi armii. Był innowatorem, zaprojektował i zorganizował niemieckie wojska pancerne, a w 1935 roku został także dowódcą jednej z pierwszych dywizji pancernych. W latach 1939–1940 XIX Korpus Armijny Guderiana prowadził do zwycięstwa niemieckie wojska we Francji. Na początku operacji „Barbarossa” Guderian otrzymał dowództwo nad 2. Grupą Pancerną, której udziałem były wielkie zwycięstwa pod Mińskiem, Smoleńskiem i Kijowem w ciągu pierwszych trzech miesięcy kampanii. U progu operacji „Tajfun” 53-letni Guderian był najbardziej doświadczonym dowódcą wojsk pancernych na świecie, ale psychicznie wyczerpany i zniechęcony istniejącą strukturą dowodzenia. Był trudnym podwładnym – często ignorował rozkazy von Bocka, kiedy się z nimi nie zgadzał, i niemalże nie rozmawiał z von Klugem.

Generał płk Erich Höpner – od 15 lutego 1941 roku dowodził 4. Grupą Pancerną. Był oficerem kawalerii, który stał się ekspertem od broni pancernej. Na początku wojny, w walkach w Polsce i we Francji, dowodził XVI Korpusem Armijnym. Podczas operacji „Barbarossa” na czele 4. Grupy Pancernej nacierał na Leningrad. Był energicznym i zadziornym dowódcą wojsk pancernych, miał jednak trudności z podporządkowaniem się przełożonym. Na początku wojny Höpner zdawał sobie sprawę z istnienia konspiracji przeciwko Hitlerowi – być może nawet był w nią zaangażowany – a kiedy załamała się operacja „Tajfun”, jego antynarodowosocjalistyczne przekonania uczyniły z niego wygodnego kozła ofiarnego.

Generał płk Georg-Hans Reinhardt – 5 października 1941 przejął z rąk generała Hermanna Hotha dowodzenie nad 3. Armią Pancerną. Podczas kampanii polskiej w 1939 roku dowodził 4. Dywizją Pancerną, która poniosła duże straty na przedpolach Warszawy. Później, w trakcie walk we Francji w 1940 i w Jugosławii w 1941, a także w czasie natarcia w kierunku Leningradu w tym samym roku, dowodził XXXXI Korpusem Armijnym.

Feldmarszałek Günther von Kluge – był dowódcą 4. Armii od rozpoczęcia wojny w 1939 roku. Dowodził nią podczas walk przeciw Polsce, Francji i na początku ataku na ZSRR. Był utalentowanym zawodowcem, ale nie miał dobrego kontaktu ze swoimi współpracownikami, szczególnie z Guderianem. Pod względem operacyjnym von Kluge był przedstawicielem starej szkoły dowódców kładących nacisk na staranne planowanie działań. Nie lubił posuwać się na przód, dopóki nie uporał się ze wszystkimi problemami logistycznymi oraz odciętymi jednostkami wroga na tyłach. Von Klugego obciążało niepowodzenie natarcia w rejonie rzeki Nary w listopadzie 1941, prowadzonego wraz z resztą sił GA „Środek”, które przyczyniło się do ostatecznej klęski operacji „Tajfun”. Był nielojalny wobec von Bocka, uczestniczył również w spisku mającym na celu obalenie Hitlera.

Generał płk Adolf Strauß – od 29 maja 1940 roku dowodził 9. Armią. Wcześniej, podczas walk w Polsce w 1939, stał na czele II Korpusu Armijnego. Po trzech miesiącach aktywnego uczestnictwa w działaniach prowadzonych w ramach operacji „Barbarossa” 62-letni Strauss nie był w dobrej kondycji fizycznej. Generał ten nie rozumiał, jak ważne jest szybkie posłanie jego piechoty w ślad za czołówkami pancernymi, miał także skłonność do wykorzystania swoich rezerw w lokalnych działaniach, zamiast wspierać nimi główne akcje.

Generał płk Maximilian von Weichs – od października 1939 dowodził 2. Armią. Był bawarskim kawalerzystą oraz oficerem, który przeszedł praktykę w Sztabie Generalnym. Von Weichs podziwiał Hitlera za odbudowanie niemieckiej armii i w 1935 roku objął dowództwo nad nowo sformowaną 1. Dywizją Pancerną. Podczas walk w Polsce dowodził XIII Korpusem Armijnym, ale w trakcie kampanii francuskiej brał udział jedynie w działaniach oczyszczających. W Jugosławii 2. Armia von Weichsa prowadziła główne działania bojowe, wskutek czego przerzucono ją na front wschodni już po rozpoczęciu operacji „Barbarossa”. Podczas operacji „Tajfun” 60-letniego von Weichsa nękała choroba. Wyjątkowo cieszył się poważaniem Hitlera aż do końca wojny.

Większość dowódców niemieckich korpusów pancernych miała w tym czasie około pięćdziesięciu lat i w przeszłości była kawalerzystami[h].

Fedor von Bock
Heinz Guderian
Günther von Kluge
Erich Höpner
Albert Kesselring
Grupa Armii „Środek”

GA „Środek” (feldmarszałek Fedor von Bock)

3. Armia Pancerna (generał płk Georg-Hans Reinhardt)[i]

LVI Korpus Pancerny (generał Ferdinand Schaal)

VI Korpus Armijny (generał Otto-Wilhelm Förster)

V Korpus Armijny (generał pułkownik Richard Ruoff)

Rezerwa:

  • 900. Szkolna Brygada Zmotoryzowana

2. Armia Pancerna (generał płk Heinz Guderian

XXIV Korpus Pancerny (generał Leo Geyr von Schweppenburg)

XXXXVII Korpus Pancerny (generał Joachim Lemelsen)

XXXXVIII Korpus Pancerny (generał Werner Kempf)

XXXIV Korpus Armijny (generał Hermann Metz)

XXXV Korpus Armijny (gen. Rudolf Kämpfe)

4. Armia Pancerna (generał płk Erich Höpner)

XII Korpus Pancerny (generał Walter Schroth)

XXXX Korpus Pancerny (generał Georg Stumme)

XXXXVI Korpus Pancerny (generał Heinrich von Vietinghoff)

LVII Korpus Pancerny (generał Adolf Kuntzen)

9. Armia (generał płk Adolf Strauß)

VIII Korpus Armijny (generał Walter Heitz)

XXIII Korpus Armijny (generał Albrecht Schubert)

XXVII Korpus Armijny (generał Alfred Wäger)

Rezerwa:

2. Armia (generał płk Maximilian von Weichs)

XIII Korpus Armijny (generał Hans Felber)

XXXXIII Korpus Armijny (generał Gotthard Heinrici)

LIII Korpus Armijny (generał Karl Weisenberger)

Rezerwa:

4. Armia (feldmarszałek Günther von Kluge)

VII Korpus Armijny (generał Wilhelm Fahrmbacher)

IX Korpus Armijny (generał Hermann Geyer)

XX Korpus Armijny (generał Friedrich Materna)

2. Flota Powietrzna (feldmarszałek Albert Kesselring)

II Korpus Lotniczy (generał Bruno Loerzer)

  • Myśliwce: II, III/JG 3; I, II, III, IV/JG 51; I JG 52
  • Bombowce: I, II/KG3; III KG 26; I KG 28; I, III/KG 53; Kampfgruppe 100
  • Bombowce nurkujące: II/SKG-210; I, II, III, StG77

VIII Korpus Lotniczy (generał Wolfram von Richthofen)

  • Myśliwce: II/JG 52; II(S)/LG2
  • Bombowce: I, 8, 9/KG2; III/KG3
  • Bombowce nurkujące: II, III/StG1; I, III/StG2

Ogólny zarys Armii Czerwonej[edytuj | edytuj kod]

Radziecki plakat propagandowy mówiący „Obronimy Moskwę!”

Armia Czerwona pod koniec września 1941 roku była w bardzo trudnej sytuacji strategicznej na froncie wschodnim. Właściwie całe radzieckie armie ze swoim ciężkim sprzętem, przed wojną zgrupowane na granicy z III Rzeszą, w ciągu pierwszych trzech miesięcy walk zostały całkowicie zniszczone. Radzieckie Siły Powietrzne (ros. Военно-воздушные силы, Woenno-Wozdusznyje Siły, w skrócie: WWS), chociaż na niektórych obszarach wciąż stawiały znaczący opór, zostały zdruzgotane w ciągu pierwszych tygodni działań wojennych i wiele jeszcze czasu musiało upłynąć, nim odzyskały swoją pełną zdolność bojową. Kiedy rozmiar katastrofy, jaka dotknęła Związek Radziecki, stał się jasny, Stawka zaczęła przerzucać jednostki rozrzucone na olbrzymim obszarze kraju i organizować nowe dywizje w niewiarygodnym tempie. Od rozpoczęcia operacji „Barbarossa” armia radziecka straciła ponad 20 000 czołgów i 14 000 samolotów. Późnym latem 1941 roku, aby uratować radziecki przemysł ciężki przed nacierającymi Niemcami, ogromną jego część wysłano na wschód, w rejon Uralu. Wprawdzie ewakuacja przemysłu pozwoliła ZSRR zachować długoterminową zdolność prowadzenia wojny, fakt ten miał jednak dwa negatywne krótkoterminowe skutki dla obrony Moskwy. Po pierwsze, radziecka produkcja wojenna pomiędzy wrześniem a listopadem 1941 roku spadła do niebezpiecznie niskiego poziomu i nie mogło się to zmienić, dopóki fabryki nie wznowiły produkcji w nowych miastach. Miesięczna produkcja czołgów w październiku i listopadzie 1941 wynosiła około 160 sztuk czołgów ciężkich KW-1 i KW-2, 170 średnich T-34/76 i 320 lekkich T-40 i T-60. Poważnie zmniejszona została także produkcja amunicji, dział i ciężarówek. W związku z tym Rosjanie musieli walczyć pod Moskwą pozbawieni swojej normalnej przewagi materiałowej. Drugim poważnym skutkiem ewakuacji przemysłu było przeznaczenie na ten cel okresu trzech miesięcy i około 60% przepustowości linii kolejowych, przy jednoczesnym pozostawieniu niewielkiej części ich zdolności przewozowych na potrzeby uzupełnień i zaopatrzenia dla walczących jednostek. Dopóki te braki uzbrojenia i możliwości wykorzystania transportu strategicznego nie zostały przezwyciężone, sytuacja Rosjan była poważnie utrudniona.

Ciężkie straty wymusiły także na Rosjanach dokonanie taktycznych strukturalnych zmian przystosowania ich wojska do nowej sytuacji. Resztki przedwojennych dywizji pancernych i piechoty zmechanizowanej zostały przeorganizowane w samodzielne brygady pancerne. Stalin, domagający się nieustannych kontrofensyw, które odrzuciłyby niemieckich najeźdźców, zmusił Stawkę do utworzenia scentralizowanych odwodów artylerii, co uzyskano przez pozbawienie frontowych dywizji piechoty połowy ich artylerii organicznej. Na dłuższą metę stworzenie artyleryjskich odwodów Naczelnego Dowództwa dało radzieckim ofensywom potężną siłę ognia, ale na ten czas poważnie osłabiło to potencjał obronny jednostek piechoty broniących podejść do Moskwy. Ponadto znacznie obniżył się poziom umiejętności bojowych oddziałów radzieckiej artylerii z powodu niedostatecznego czasu na szkolenie i braku sprzętu łączności. Pośpiesznie przygotowana obsługa dział była w stanie prowadzić jedynie ogień bezpośredni, ponieważ brakowało jej odpowiedniego przeszkolenia w prowadzeniu ognia pośredniego, a także ze względu na niewystarczającą liczbę radiostacji. Rzeczywiście, brak odpowiedniego sprzętu do utrzymywania łączności często ograniczał radzieckim dowódcą możliwości sprawowania kontroli nad oddziałami i wydawania rozkazów. Często byli nieświadomi niemieckiego przełamania pozycji aż do czasu, gdy czołgi wroga dotarły do stanowisk dowodzenia. Inną ważną zmianą w Armii Czerwonej było powołanie do życia 18 września 1941 roku pierwszych dywizji gwardii. Próbowano w ten sposób przełamać niemiecką przewagę jakościową przez stworzenie mieszanki najlepszych, doświadczonych w boju jednostek, z najlepszym radzieckim sprzętem bojowym i dowódcami. Lotnictwo, także zreorganizowało swoje pułki gwardyjskie, łącząc w jedno pilotów z największymi sukcesami i najlepsze samoloty. Początkowo jednostki gwardii miały tylko niewielki wpływ na walki w obronie Moskwy – z powodu ograniczonej liczby tych oddziałów i ich niedostatecznego wyposażenia – jednak w przyszłości miały odegrać kluczową rolę podczas wszystkich radzieckich kontrofensyw.

Armia Czerwona posiadała kilka typów bardzo mocnej i skutecznej broni. Należały do nich czołgi T-34/76, armata F-22 USW kalibru 76,2 mm, haubica 122 mm i BM-13 zwana katiuszą wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet. Niestety, te doskonałe rodzaje broni nie były dostępne podczas operacji „Tajfun” w dostatecznej liczbie, ponadto w większości radzieckich oddziałów brakowało odpowiedniego przeszkolenia, aby zrobić właściwy użytek z tych nielicznych egzemplarzy, jakie znajdowały się w ich posiadaniu. Większość radzieckiego uzbrojenia wykorzystywanego podczas walk pod Moskwą stanowiły czołgi lekkie i duża liczba przestarzałych dział, które zabrano z magazynów dla uzupełniania strat. Najważniejsze radzieckie jednostki szybkie użyte podczas operacji „Tajfun” składały się nie z formacji czołgów, a raczej z oddziałów kawalerii, które były znacznie lepiej wyszkolone niż większość rodzajów wojska i nie były tak poważnie ograniczone w możliwościach działania przez błoto, śnieg i brak zaopatrzenia.

Na początku operacji „Tajfun” radzieckie fronty: Zachodni, Rezerwowy i Briański posiadały łącznie około 864 tysiące żołnierzy, 849 czołgów[j] i 364 samoloty – co stanowiło prawie połowę pierwszoliniowych oddziałów Armii Czerwonej. Na siłę bojową tych trzech frontów składało się 93 dywizji[k] oraz 14 samodzielnych brygad[l]. Jednakże radzieckie dywizje były jeszcze bardziej wyczerpane niż jednostki niemieckie i przeciętna dywizja piechoty w październiku 1941 roku liczyła zaledwie 5–6 tysięcy żołnierzy. Przed samymi walkami sformowano w Moskwie 12 dywizji pospolitego ruszenia, które przydzielono do armii Frontu Zachodniego. Dywizje te miały większe stany osobowe, ale były słabo wyszkolone i wyposażone. Artyleria, która zwykle stanowiła silny element radzieckich sił zbrojnych, po trzech miesiącach wojny była poważnie osłabiona i posiadała jedynie 1997 dział kalibru 107 mm i większego. Radzieckie plany obrony utrudniał także brak min przeciwczołgowych i przeciwpiechotnych, podobnie jak jednostek inżynieryjnych, które mogłyby budować odpowiednie przeszkody. Zamiast tego Rosjanie wykorzystali pracę cywilów, którzy budowali rozległe, ale źle zaprojektowane pasy przeszkód inżynieryjnych. Radzieckie wojska rozmieszczone wokół Moskwy cierpiały także z powodu słabej mobilności operacyjnej wynikającej z niedostatku środków transportu kołowego. Siły lotnictwa radzieckiego na poziomie taktycznym, jakie mogły być użyte do wsparcia frontów Zachodniego, Briańskiego i Rezerwowego, składały się z 201 myśliwców, 147 bombowców, 13 samolotów szturmowych i 30 rozpoznawczych. Do pozostałych formacji lotniczych znajdujących się w rejonie Moskwy należała jednostka strategicznych bombowców dalekiego zasięgu[m] oraz 6. Korpus Lotnictwa Myśliwskiego Wojsk Obrony Powietrznej (ros. Войска ПВО, Wojska Protiwo Wozdusznoj Oborony – Wojska PWO), który posiadał w swym składzie 700 myśliwców i 870 armat przeciwlotniczych przeznaczonych do obrony stolicy. W obrębie miasta znajdowało się ponad 31 tysięcy żołnierzy pospolitego ruszenia, dwie dywizje NKWD, a także duża liczba jednostek szkolnych i kadrowych.

Choć Związek Radziecki posiadał znaczące siły na Dalekim Wschodzie i Kaukazie, ograniczenia przepustowości linii kolejowych, spowodowane prowadzoną w tym czasie ewakuacją zakładów przemysłowych, nie pozwalały na przerzucenia większych oddziałów wojskowych na zachód. Ponadto realny wpływ dywizji syberyjskich na przebieg operacji „Tajfun” jest przesadzony. Po pierwsze „Sybiracy” nie stanowili ani dużych, ani doświadczonych bojowo oddziałów, przeszkolonych do działań zimowych, które przybyły w decydującym momencie bitwy, aby wpłynąć na układ sił. Większość oddziałów syberyjskich została sformowana niedawno i brakowała im znacznego doświadczenia bojowego i przeszkolenia zimowego; tylko 413. Dywizja Piechoty, która przybyła na front pod koniec października, posiadała w swym składzie większą liczbę weteranów walk w Mongolii. Po drugie „Sybiracy” nie pojawiali się jednocześnie. Po trzecie, bardzo niewiele jednostek przerzuconych z Dalekiego Wschodu dotarło do Moskwy – z siedmiu utworzonych przed wojną dywizji, które skierowano na zachód tylko dwie znalazły się pod Moskwą (32. i 78. Dywizja Piechoty). Wielką pomocą dla Armii Czerwonej podczas kampanii moskiewskiej była zdolność Stawki do tworzenia nowych – aczkolwiek nieprzeszkolonych i źle wyposażonych – jednostek bojowych.

Wojska radzieckie 2 października 1941[edytuj | edytuj kod]

Radzieccy wyżsi dowódcy zaangażowani w obronę Moskwy byli zasadniczo mniej doświadczeni niż ich niemieccy przeciwnicy, ale zwykle mieli też od pięciu do dziesięciu lat mniej co sprawiało, że lepiej mogli znosić trudy trzymiesięcznych działań w ramach operacji „Tajfun”. Udział oficerów kawalerii na eksponowanych stanowiskach były równie duży jak w przypadku Niemców. W przeciwieństwie do oficerów Wehrmachtu dowódcy radzieccy byli pod względem politycznym w pełni godni zaufania, czystki lat 30. bowiem zaszczepiły w tych, którzy je przetrwali, głęboki strach przed jakimikolwiek postawami antyreżimowymi.

Marszałek Borys Szaposznikow – szef radzieckiego Sztabu Generalnego, był dawnym oficerem carskim, jeszcze przed I wojną światową uczył się w Akademii Sztabu Generalnego i do 1917 roku doszedł do szczebla dowódcy pułku grenadierów. Kiedy wybuchła rewolucja październikowa, był czołowym oficerem sztabowym i pomagał w planowaniu większości operacji bojowych Armii Czerwonej, a także odgrywał kluczową rolę w powojennej reorganizacji armii. Jego Sztab Generalny odpowiadał za koncentrację sił mających bronić stolicy podczas operacji „Tajfun” i przygotowanie kontrofensywy.

Generał Gieorgij Żukow – 10 października 1941 roku objął dowództwo nad Frontem Zachodnim, po odwołaniu z tej funkcji Iwana Koniewa. Żukow w 1915 roku został zmobilizowany do armii carskiej. Podczas rosyjskiej wojny domowej wstąpił do Armii Czerwonej, gdzie awansował aż do stanowiska dowódcy pułki kawalerii. Udało mu się przetrwać stalinowskie czystki, a następnie doszedł do eksponowanych stanowisk dowódczych, kiedy w 1939 roku pokonał Japończyków nad rzeką Chałchin-Goł. Na początku operacji „Barbarossa” stał na czele Stawki i naciskał na Stalina, aby w lipcu 1941 wycofać się z Kijowa, ale zamiast tego 29 lipca odwołano go ze stanowiska i postawiono na czele Frontu Rezerwowego. W sierpniu 1941 roku Żukow jako przedstawiciel Stawki został przydzielony do Frontu Zachodniego, gdzie zarządził zakończone częściowym sukcesem kontrataki przeciwko niemieckim czołówkom w rejonie Smoleńska, jednak jego kontruderzenie we wrześniu 1941 roku pod Jelnią było zwycięstwem bardzo kosztownym. 11 września został skierowany do Leningradu w celu wzmocnienia tamtejszej obrony. W owym czasie pełnił w Armii Radzieckiej funkcję strażaka – rzucano go od kryzysu do kryzysu, ale jego reputacja „generała, który nigdy nie przegrał bitwy” stanowiła produkt komunistycznej propagandy. Żukow był typem agresywnego dowódcy operacyjnego, który nie zrażał się ponoszonymi stratami, ale jego ataki były często źle skoordynowane. Trwonił rezerwy na wiele uderzeń prowadzonych na poziomie dywizyjnym, zamiast skoncentrować je na masowym natarciu dla osiągnięcia przełomu w bitwie. Często był bardzo brutalny wobec swych podwładnych, ale sam obawiał się gniewu Stalina na wypadek porażki.

Generał por. Iwan Koniew – 12 września 1941 roku objął dowództwo nad Frontem Zachodnim. Został wcielony do carskiej armii jako poborowy, by później przejść na stronę bolszewików, jednak brał niewielki udział w walkach w latach 1916–1919. W 1926 ukończył Akademię Wojskową im. Michaiła Frunzego. W latach 1937–1941 służył na Dalekim Wschodzie. W czasie operacji „Barbarossa” Koniew dowodził 19. Armią Frontu Zachodniego i walczył nią pod Witebskiem. Stalin osobiście uczynił go odpowiedzialnym za kocioł w rejonie Wiaźmy i Briańska dopiero Żukow ocalił go przed egzekucją. 17 października Koniew objął dowództwo nad nowo utworzonym Frontem Kalinińskim. Był on zdecydowanym dowódcą operacyjnym, zwolennikiem rozstrzygania starć w decydujących bitwach z masowym udziałem artylerii i broni pancernej, ale w 1941 roku musiały mu wystarczyć wyczerpane i słabo wyszkolone siły, które nie nadawały się do realizacji jego metod prowadzenia wojny.

Generał por. Andriej Jeriomienko – był 49-letnim dowódcą Frontu Briańskiego, który objął to stanowisko 16 sierpnia 1941 roku. Podobnie jak Żukow został wcielony do armii carskiej, by później trafić do kawalerii walczącej po stronie bolszewików. Jeriomienko dowodził korpusem kawalerii podczas agresji na Polskę w 1939 roku, a także armią na Dalekim Wschodzie na początku operacji „Barbarossa”. Został wezwany do Moskwy, by w lipcu 1941 roku pomagać w odtworzeniu rozbitego Frontu Zachodniego.

Generał maj. Konstanty Rokossowski – od końca sierpnia 1941 dowodził 16. Armią. Podobnie jak Żukow i Jeriomienko został wcielony do armii carskiej, którą opuścił aby przejść do jednostek kawalerii Armii Czerwonej podczas rosyjskiej wojny domowej. Został aresztowany podczas czystek w 1937 roku, by następnie spędzić 31 miesięcy w więzieniu. W 1940 roku przywrócono mu dawną pozycję, a w październiku tego samego roku objął dowództwo nad częściowo sformowanym 9. Korpusem Zmechanizowanym. Na początku operacji „Barbarossa”, 25 czerwca Rokossowski prowadził swój korpus do walki podczas zakończonego niepowodzeniem kontrataku w pobliżu Równego na Ukrainie. Później 14 lipca został przerzucony w pobliże Smoleńska, gdzie przejął dowództwo nad improwizowanym korpusem. W końcu Rokossowski stał się jednym z najlepszych radzieckich generałów, jednak wciąż uczących się kierować dużymi siłami. Podczas operacji „Tajfun” jego początkowo bliskie relacje z Żukowem oziębły, ponieważ Rokossowski zakwestionował wielokrotnie ponawiane rozkazy, nakazujące utrzymanie pozycji za wszelką cenę.

Generał por. Iwan Bołdin – od czerwca do października 1941 roku był zastępcą dowódcy Frontu Zachodniego, a 22 listopada objął dowództwo nad 50. Armią w rejonie Tuły. Podczas napaści na Polskę w 1939 dowodził grupą zmechanizowaną kawalerii w sile armii. Jako zastępca dowódcy Frontu Zachodniego prowadził bezowocny kontratak na zachód od Mińska, a później na czele 1600 żołnierzy z powodzeniem wyrwał się z okrążenia. Bołdin nie posiadał większego talentu wojskowego, ale potrafił toczyć nieustępliwe walki w obronie.

Generał maj. Dmitrij Leluszenko – od 1 do 10 października 1941 roku był dowódcą 1. Korpusu Gwardii, który został utworzony w Mceńsku z zadaniem blokowania postępów wojsk Guderiana. Od 11 do 16 października dowodził 5. Armią, która powstała do obrony Linii Możajskiej, dopóki nie został ciężko ranny w bitwie pod Borodino. Powrócił do służby 17 listopada i objął dowództwo nad desperacką obroną Klina, prowadzoną przez 30. Armię. Podczas operacji „Tajfun” Leluczenko był najważniejszym radzieckim dowódcą operacyjnym, który zrujnował niemiecki harmonogram działań w trzech decydujących punktach. Swoją karierę rozpoczął w kawalerii bolszewików podczas wojny domowej, by podczas ataku na Polskę w 1939 roku dowodzić już brygadą czołgów. Później był jednym z bardzo nielicznych oficerów, którzy wyróżnili się podczas wojny z Finlandią, przełamując Linię Mannerheima. Na początku operacji „Barbarossa” 21. Korpus Zmechanizowany Leluszenki został zdziesiątkowany i nie był w stanie powstrzymać postępów oddziałów von Mansteina na terytorium krajów bałtyckich. Pod koniec 1941 Leluszenko należał do najlepszych radzieckich dowódców broni pancernej na poziomie operacyjnym.

Pomimo klęsk ponoszonych latem 1941 roku Armia Czerwona posiadała także grupę wschodzących gwiazd pośród dowódców na szczeblu brygady.

Borys Szaposznikow
Andriej Jeriomienko
Konstanty Rokossowski
Front Zachodni Front Rezerwowy Front Briański

Front Zachodni (generał Iwan Koniew)

  • 16. Armia (gen. mjr Konstanty Rokossowski)
    • 38. Dywizja Piechoty
    • 108. Dywizja Piechoty
    • 112. Dywizja Piechoty
    • 214. Dywizja Piechoty
    • 127. Brygada Pancerna

19. Armia (gen. mjr Michaił Łukin)

  • 50. Dywizja Piechoty
  • 89. Dywizja Piechoty
  • 91. Dywizja Piechoty
  • 166. Dywizja Piechoty
  • 244. Dywizja Piechoty

20. Armia (gen. lejtn. Filip Jerszakow)

  • 73. Dywizja Piechoty
  • 129. Dywizja Piechoty
  • 144. Dywizja Piechoty
  • 229. Dywizja Piechoty

22. Armia (gen. mjr Wasilij Juszkiewicz)

  • 126. Dywizja Piechoty
  • 133. Dywizja Piechoty
  • 174. Dywizja Piechoty
  • 179. Dywizja Piechoty
  • 186. Dywizja Piechoty
  • 256. Dywizja Piechoty

29. Armia (gen. lejtn. Iwan Maslennikow)

  • 178. Dywizja Piechoty
  • 243. Dywizja Piechoty
  • 246. Dywizja Piechoty
  • 252. Dywizja Piechoty

30. Armia (gen. mjr Wasilij Chomienko)

  • 162. Dywizja Piechoty
  • 242. Dywizja Piechoty
  • 250. Dywizja Piechoty
  • 251. Dywizja Piechoty

Grupa Kawalerii Dowatora (gen. mjr Lew Dowator)

  • 45. Dywizja Kawalerii
  • 50. Dywizja Kawalerii
  • 53. Dywizja Kawalerii
  • 101. Dywizja Zmechanizowana
  • 107. Dywizja Zmechanizowana
  • 126. Brygada Pancerna
  • 128. Brygada Pancerna
  • 143. Brygada Pancerna

Rezerwa:

  • 5. Dywizja Gwardii
  • 134. Dywizja Piechoty
  • 152. Dywizja Piechoty

Front Rezerwowy (marsz. Siemion Budionny)

  • 24. Armia (gen. mjr Konstantin Rakutin)
    • 19. Dywizja Piechoty
    • 103. Dywizja Piechoty
    • 106. Dywizja Piechoty
    • 139. Dywizja Piechoty
    • 160. Dywizja Piechoty (drugoliniowa)
    • 170. Dywizja Piechoty
    • 309. Dywizja Piechoty
    • 144. Brygada Pancerna
    • 146. Brygada Pancerna
    • 138. Batalion Pancerny
    • 139. Batalion Pancerny

31. Armia (gen. mjr Wasilij Dałmatow)

  • 5. Dywizja Piechoty
  • 110. Dywizja Piechoty
  • 119. Dywizja Piechoty
  • 247. Dywizja Piechoty
  • 249. Dywizja Piechoty

32. Armia (gen. mjr Siergiej Wiszniewski)

  • 2. Dywizja Piechoty
  • 8. Dywizja Piechoty
  • 29. Dywizja Piechoty
  • 140. Dywizja Piechoty

33. Armia (gen. mjr Dmitrij Onuprienko)

  • 17. Dywizja Piechoty
  • 18. Dywizja Piechoty
  • 60. Dywizja Piechoty
  • 113. Dywizja Piechoty
  • 173. Dywizja Piechoty

43. Armia (gen. lejtn. Piotr Sobiennikow)

  • 53. Dywizja Piechoty
  • 149. Dywizja Piechoty
  • 211. Dywizja Piechoty
  • 222. Dywizja Piechoty
  • 145. Brygada Pancerna
  • 148. Brygada Pancerna

49. Armia (gen. lejtn. Iwan Zacharkin)

  • 194. Dywizja Piechoty
  • 220. Dywizja Piechoty
  • 248. Dywizja Piechoty
  • 303. Dywizja Piechoty
  • 29. Dywizja Kawalerii
  • 31. Dywizja Kawalerii

Rezerwa:

  • 147. Brygada Pancerna

Front Briański (gen. lejtn. Andriej Jeriomienko)

  • 3. Armia (gen. mjr Jakow Kreizer)
    • 137. Dywizja Piechoty
    • 148. Dywizja Piechoty
    • 269. Dywizja Piechoty
    • 280. Dywizja Piechoty
    • 282. Dywizja Piechoty
    • 4. Dywizja Kawalerii
    • 888. Pułk Piechoty/278. Dywizja Piechoty

13. Armia (gen. mjr Awksentij Gorodniański)

  • 6. Dywizja Piechoty
  • 121. Dywizja Piechoty
  • 132. Dywizja Piechoty
  • 143. Dywizja Piechoty
  • 155. Dywizja Piechoty
  • 298. Dywizja Piechoty
  • 307. Dywizja Piechoty
  • 55. Dywizja Kawalerii
  • 141. Brygada Pancerna

50. Armia (gen. mjr Michaił Pietrow)

  • 217. Dywizja Piechoty
  • 258. Dywizja Piechoty
  • 260. Dywizja Piechoty
  • 278. Dywizja Piechoty
  • 279. Dywizja Piechoty
  • 290. Dywizja Piechoty
  • 299. Dywizja Piechoty
  • 108. Brygada Pancerna

Grupa Operacyjna Jermakowa (gen. mjr Arkadij Jermakow)

  • 2. Dywizja Gwardii
  • 160. Dywizja Piechoty (pierwszoliniowa)
  • 283. Dywizja Piechoty
  • 21. Dywizjon Kawalerii Górskiej
  • 52. Dywizja Kawalerii
  • 121. Brygada Pancerna
  • 150. Brygada Pancerna

Rezerwa:

  • 7. Dywizja Gwardii
  • 154. Dywizja Piechoty
  • 287. Dywizja Piechoty
  • 42. Brygada Pancerna

Lotnictwo wspierające fronty moskiewskie: 18 pułków myśliwskich, 12 pułków bombowych, 7 pułków lotnictwa szturmowego

Uwagi

  1. 95. Dywizja Piechoty w dniach 18 listopada – 17 grudnia poniosła straty bojowe sięgające 1088 ludzi, wliczając 457 zaginionych. Jednostka ta straciła w tym okresie 13 dział i 18 armat przeciwpancernych. Po przerwaniu okrążenia pod Liwnami 95. Dywizja Piechoty wciąż posiadała przeciętnie po 328 żołnierzy w swoich sześciu batalionach piechoty. 45. Dywizja Piechoty w kotle pod Liwnami straciła niemal całą artylerię (31 haubic, 44 armaty przeciwpancerne) i prawie wszystkie pojazdy.
  2. Znane jako Muzeum Czołgów w Kubince.
  3. W tym 2300 dział kalibru 105 mm, 1000 dział kalibru 150 mm, 184 działa kalibru 210 mm i 270 wyrzutni rakietowych Nebelwerfer.
  4. He 111, Do 17 i Ju 88.
  5. Bf 109.
  6. Ju 87 Stuka i Bf 110.
  7. LVF – Francuski Legion Ochotniczy.
  8. Niemieckie nazewnictwo korpusów pancernych w czasie operacji „Tajfun” było płynne. Korpusy XXX, XXXXVI, XXXXVII, XXXXVIII, LVI oficjalnie były pancerne, a XXIV jako korpus pancerny wchodził w skład 2. Gr.Panc. XXXI i LVII nie otrzymały oficjalnej nazwy korpusu pancernego aż do lata 1942 roku i podczas operacji „Tajfun” były określane jako korpusy armijne lub korpusy zmotoryzowane. Aby uniknąć zamieszania identyfikacji, wszystkie wyżej wymienione korpusy wchodzące w skład GA „Środek” właśnie jako korpusy pancerne 2. i 3. Gr.Panc. zostały przemianowane na armie pancerne. W celu uniknięcia zamieszania wszystkie one nazywane będą grupami pancernymi przed rozpoczęciem operacji i armiami pancernymi już podczas trwania operacji „Tajfun”.
  9. Do 5 października 1941 dowodził generał pułkownik Hermann Hoth.
  10. W tym 93 T-34 i 47 KW-1.
  11. 83 piechoty, 2 piechoty zmotoryzowanej, 9 kawalerii i 1 pancerną.
  12. 1 piechoty zmotoryzowanej i 13 pancernych.
  13. 154 samoloty zdolne do działania.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Christer Bergström, Andriej Michajłow Blacck Cross/Red Star Vol.1, Pacifica 2000
  • Richard N. Armstrong, Red Army Tank Commanders: The Armored Guards, Atglen 1994
  • David M. Glantz, Barbarossa: Hitler Invasion of Russia 1941, Charleston 2001
  • David M. Glantz, Atlas of the Battle of Moscow: The Defensive Phase, 1997
  • Heinz Guderian Panzer Leader, Nowy Jork 1957
  • Robert J. Kershaw, War Without Garlands, Nowy Jork 2000
  • Gieorgij K. Żukow Marshal’s Zhukov’s Greatest Battles, Nowy Jork 1968
  • Klima Des Ostalande, cz.I i II, Berlin 1944 r.
  • Wielkie Bitwy II Wojny Światowej, Moskwa 1941 – Pierwsza porażka Hitlera
  • Rodric Braithwaite: Moskwa 1941 Największa bitwa II wojny światowej. Kraków: Wydawnictwo Znak, 2008. ISBN 978-83-240-1030-1.