Bitwa pod Trzcianą

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Bitwa pod Trzcianem
Wojna polsko-szwedzka 1626-1629
Bitwa pod Trzcianą.jpg
Józef Brandt, Bitwa pod Trzcianą
Czas 25 czerwca 1629
Miejsce Trzciano
Terytorium ujście Wisły
Wynik zwycięstwo Polaków
Strony konfliktu
Herb Rzeczypospolitej Obojga Narodow.svg I Rzeczpospolita Lilla riksvapnet.svg Królestwo Szwecji
Dowódcy
Stanislaw Koniecpolski.jpg
POL COA Pobog.svg hetman polny koronny Stanisław Koniecpolski
Gustav II of Sweden.jpg
PB Vasa CoA.png król Szwecji Gustaw II Adolf Waza
Siły
1,3 tys. husarii
1,2 tys. lekkiej jazdy
2 tys. rajtarii
4 tys. jazdy
5 tys. piechoty[1]
Straty
około 150 Polaków
150 Austriaków[2]
ponad 1,2 tys. zabitych
500 jeńców[3]
Wojna polsko-szwedzka 1626-1629

GniewZelborkKieśPuckCzarneTczewKieś (II)OliwaTreidenGdańskujście WisłyOstródaGórznoTrzciana

Bitwa pod Trzcianą (Bitwa pod Trzcianem) – starcie zbrojne, które miało miejsce 25 czerwca 1629 podczas wojny polsko-szwedzkiej (1626–1629).

Bitwa pod Trzcianą uchodzi za największe polskie zwycięstwo od czasu bitwy pod Kircholmemhetman polny koronny Stanisław Koniecpolski zdecydowanie pokonał armię szwedzką dowodzoną przez króla Gustawa Adolfa. W tej głównie kawaleryjskiej bitwie jazda szwedzka za cenę ogromnych strat własnych uratowała swoją piechotę przed nieuchronną zagładą.

Geneza[edytuj | edytuj kod]

Król polski Zygmunt III Waza otrzymał pomoc militarną od cesarza Ferdynanda II w postaci 5 tys. piechoty i rajtarii, których późną wiosną 1629 przyprowadził gen. Jan Jerzy Arnheim i stanął obozem w okolicach Grudziądza. Zgrupowanie to postanowił zlikwidować król szwedzki Gustaw II Adolf wyruszając z Malborka na czele 5 tys. piechoty i 4 tys. jazdy. Gdy Szwedzi dowiedzieli się o połączeniu sił Arnheima z wojskami hetmana Stanisława Koniecpolskiego, rozpoczęli odwrót.

Bitwa[edytuj | edytuj kod]

Szwedzi w odwrocie[edytuj | edytuj kod]

W drogę powrotną do Malborka Szwedzi ruszyli 25 czerwca – pierwszy rankiem wymaszerował z Kwidzyna Herman Wrangel, który miał pod sobą, nie licząc taboru, 46 kompanii piechoty i 25 kompanii jazdy. Jan hrabia Renu, który dowodził 17 kompaniami rajtarów opuścił miasto dopiero wieczorem. Odwrót przeprowadzano w dwóch kolumnach – w jednej piechota z taborami maszerowała do Sztumu, natomiast osłaniająca jej marsz jazda posuwała się boczną drogą idącą przez Trzcianę, Straszewo i Pułkowice do Nowej Wsi, gdzie obie trasy łączyły się ze sobą.

Trzciana[edytuj | edytuj kod]

Koniecpolski postanowił uderzyć na Szwedów, toteż wieczorem 24 czerwca Arnheim na czele austriackiej rajtarii wyruszył z Grudziądza, a wkrótce po nim z Synichu wyruszyła jazda polska. Łącznie Polacy i Austriacy mieli 1,3 tys. husarii (9 chorągwi), 1,2 tys. jazdy kozackiej i 2 tys. rajtarii cesarskiej (piechota austriacka została na miejscu). Następnego dnia zaatakowali tylną straż szwedzką (2 tys. rajtarów i 60 muszkieterów), dowodzoną przez hrabiego Renu. Hetman rzucił do frontalnego ataku jazdę kozacką i rajtarię, sam natomiast zaatakował z husarią prawe skrzydło szwedzkie. Garstka muszkieterów została zmieciona z pola walki, zanim zdołała zmienić front i oddać salwę. Rozpędzona husaria uderzyła z boku na szwedzkich rajtarów. Już po kilku minutach walki szwedzki szyk został złamany, w wyniku czego masa szwedzkiej rajtarii rzuciła się do bezładnej ucieczki na północ w kierunku Straszewa. W pogoń za uciekinierami rzuciła się jazda kozacka. Doszło do rzezi uciekających rajtarów, gdyż ich ciężkie konie nie miały szans, by umknąć dobieranym i szkolonym do walki z Tatarami polskim koniom.

Straszewo[edytuj | edytuj kod]

Pod Straszewem, w odległości około 3 km, stała druga grupa szwedzkiej jazdy licząca 700 żołnierzy, która na odgłos walki ustawiła się w szyku.Wkrótce dołączył do niej hrabia Renu wraz z 300 uratowanymi z pogromu rajtarami, których ustawił w drugim rzucie. Gdy pokazała się ścigająca uciekających Szwedów jazda kozacka, została przywitana salwą z pistoletów, która zatrzymała polską jazdę. Jednak zaraz potem pojawiła się husaria i ruszyła z kopiami w ręku do ataku. Widok ten przeraził szwedzkich rajtarów, którzy nie wytrzymali i rzucili się do ucieczki w kierunku Pułkowic, gdzie stał z resztą jazdy król Szwecji Gustaw Adolf.

Pułkowice[edytuj | edytuj kod]

Stojący pod Pułkowicami (7 km od Trzciany) Gustaw Adolf zdawał sobie sprawę z klęski swojej tylnej straży. Zebrał 2150 nie uczestniczących dotąd w bitwie rajtarów oraz 1 tys. ocalałych z pogromu niedobitków i stawił czoła idącym w pościgu polskim jeźdźcom. Doszło więc do trzeciego już starcia – jadący na zmęczonych już koniach jeźdźcy polscy (Kozacy) bez zastanowienia zaatakowali czekające na nich wojska szwedzkie i nie zatrzymała ich nawet silna salwa rajtarskich pistoletów. Wkrótce przybyła husaria wraz z Koniecpolskim i rajtarzy cesarscy.

Obie strony miały w tej chwili po 3 tys. jeźdźców, ale większość Szwedów była wypoczęta, za to Polacy i Austriacy podbudowani dotychczasowymi sukcesami. Szyki obu armii całkowicie się pomieszały i o wyniku bitwy decydowała teraz nie taktyka, a biegłość szermiercza. Ponieważ w tej dziedzinie Polacy zdecydowanie górowali nad Szwedami, wynik starcia był z góry przesądzony. W zażartej walce czynny udział brali obaj wodzowie – Koniecpolski nawet strzałem z pistoletu obalił jednego ze szwedzkich oficerów. W bardzo poważnym niebezpieczeństwie znalazł się sam Gustaw Adolf, który przeżył dzięki ofiarności swoich podkomendnych.

Walka była zacięta, jednak w końcu lepsze wyszkolenie indywidualne polskich jeźdźców doprowadziło do tego, że szyk szwedzki uległ załamaniu. Widząc to, Gustaw Adolf rzucił się do ucieczki w kierunku Sztumu.

Syn feldmarszałka kosztem własnego życia ocalił szwedzką piechotę[edytuj | edytuj kod]

Piechota szwedzka znalazła się teraz w poważnym niebezpieczeństwie. Świadomy zagrożenia Wrangel rzucił do walki ostatni regiment jazdy, którym dowodził jego syn Johann. Wspomagany przez oddział niedobitków spod Trzciany Johann Wrangel stawił czoła posuwającej się szybko jeździe polskiej i austriackiej. Walka była krótka (zginął w niej syn feldmarszałka), jednak wystarczyło to, by piechota zdążyła schronić się za umocnieniami Sztumu. Ponieważ piechota polska i cesarska nie mogły nadążyć za szybko posuwającą się kawalerią, nie można było osaczyć miasta. Zamknięci tam Szwedzi wykorzystali zapadające ciemności i wymknęli się, po czym uszli w kierunku Malborka.

Podsumowanie[edytuj | edytuj kod]

Bitwa doprowadziła do prawie całkowitej likwidacji jazdy szwedzkiej, której straty wyniosły 600 zabitych i 200 wziętych do niewoli, w tym wielu wyższych oficerów. Kosztem swej jazdy doskonała piechota szwedzka w większości ocalała, tracąc ok. 600 zabitych i 300 wziętych do niewoli. Polskie zwycięstwo nie zmieniło stosunku sił, jednak po tej bitwie Szwedzi już do końca wojny nie zdołali odzyskać inicjatywy.

Bitwa dobitnie wykazała, że bez wsparcia piechoty i artylerii jazda szwedzka w otwartej walce nie może jednak równać się z jazdą polską. Na królu Szwecji wielkie wrażenie wywarła jedna z kozackich chorągwi, której żołnierze otoczeni czterema kornetami szwedzkimi, dzięki świetnemu wyszkoleniu indywidualnemu nie dopuścili, by nieprzyjaciel mógł użyć broni palnej. Po bitwie znaleziono w tym miejscu wiele obciętych rąk żołnierzy szwedzkich wraz z trzymanymi przez nie pistoletami. Ocalały z pogromu Gustaw Adolf przyznał, że w takich tarapatach nigdy jeszcze nie był.

Upamiętnienie[edytuj | edytuj kod]

Walki rycerzy polskich pod Trzcianą zostały, po 1990 r., upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic, „TRZCIANA 25 VI 1629”.

Przypisy

  1. Według Małej Encyklopedii Wojskowej siły Gustawa Adolfa liczyły 5,5 tys. jazdy i około 3 tys. piechoty.
  2. Według Leszka Podhorodeckiego Austriaków zginęło prawdopodobnie tylu co Polaków – czyli około 150.
  3. Według Leszka Podhorodeckiego poległo blisko 1,2 tys. Szwedów, a zwycięzcy wzięli prawie 400 jeńców, 10 dział i 15 chorągwi.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Leszek Podhorodecki, Rapier i koncerz, Warszawa 1985, ISBN 83-05-11452-X, s. 193–200.
  • Mała Encyklopedia Wojskowa, 1967, Wydanie I.