Brygada Świętokrzyska

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Brygada Świętokrzyska
Brygada Świętokrzyska (odznaka powojenna).jpg
Odznaka powojenna
Historia
Państwo  Polska
Sformowanie 11 sierpnia 1944
Rozformowanie 1946
Dowódcy
Pierwszy Antoni Szacki ps. „Dąbrowski”, „Bohun”
Działania zbrojne
II wojna światowa
Organizacja
Podporządkowanie Narodowe Siły Zbrojne
Rodzaj wojsk oddział partyzancki
Żołnierze oddziału podczas parady w 1945

Brygada Świętokrzyska NSZ – oddział zbrojny części Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ-ZJ[1]), która nie podporządkowała się rozkazowi scalenia z Armią Krajową, działający w okresie od połowy sierpnia 1944 do połowy sierpnia 1945. Utworzony decyzją Rady Politycznej NSZ-Zachód w dniu 10 sierpnia 1944. Liczyła od 822 żołnierzy (w grudniu 1944) do 1417 żołnierzy (5 maja 1945).

Geneza[edytuj | edytuj kod]

W czerwcu 1944 r. w wyniku rozkazu komendanta Okręgu V Kieleckiego NSZ, mjr NN ps. „Olgierd Mirski”, „Kordian” w rejonie wsi WronówMirogonowice w powiecie opatowskim na Kielecczyźnie doszło do koncentracji kilku oddziałów partyzanckich NSZ (oddziały Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik”, por. Stanisława Grabdy ps. „Bem”, ppor. Edmund Dachtera ps. „Bopp”, NN ps. „Ścibor”, pchor. Kazimierza Nowaka ps. „Łoś” i por. Henryka Figuro-Podhorskiego ps. „Step”, który czasowo przebywał na terenie Kielecczyzny). Sformowano z nich 3-batalionowy 204 Pułk Piechoty Ziemi Kieleckiej NSZ, na czele którego 18 czerwca stanął mjr Eugeniusz Kerner ps. „Kazimierz”, „Jan Balcerowski”. Funkcję szefa sztabu objął rtm. Antoni Starnawski ps. „Leon”. Dowódcami poszczególnych kompanii zostali dowódcy oddziałów partyzanckich, z wyjątkiem „Ścibora”, którego zastąpił Zdzisław Jelnicki ps. „Nowina”. Pułk liczył ok. 450-600 ludzi. Prowadzono walkę zarówno z Niemcami, jak też partyzantką prokomunistyczną. Operowano z reguły siłami jednej lub kilku kompanii. Współdziałano czasem z miejscowymi oddziałami AK a sporadycznie z BCh. W okresie od 15 do 25 lipca Pułkiem dowodził bezpośrednio, przybyły na inspekcję z Warszawy, p.o. Komendanta Głównego NSZ ppłk Stanisław Nakoniecznikow-Klukowski ps. „Kmicic”. Do najważniejszych akcji należały:

  • 23 czerwca 1944 – zaatakowanie oddziału Armii Ludowej „Górala” w rejonie miejscowości Działki Nosowskie, NSZ mimo przewagi liczebnej po walce wycofał się, tracąc 6 zabitych i 3 jeńców, których zwolniono po zapewnieniu, że nie będą napadać na walczących z hitlerowcami partyzantów.
  • 17 lipca 1944– kilkugodzinny atak 204 pułku NSZ w sile około 500 ludzi dowodzony przez ppłk „Kmicica” pod Skrobaczowem na oddziały AL i Batalionów Chłopskich liczące około 100 ludzi. Oddziałem BCh Józefa Maślanki pod jego nieobecność dowodził Kazimierz Orczykowski, natomiast oddziałem AL kpt.Zygmunt Bieszczanin „Adam”[2]. Oddział AL po kilkugodzinnej walce wycofał się wraz z większością partyzantów BCh; rozbrojono i wychłostano 6 (w innej wersji 12) żołnierzy BCh. Usłyszawszy strzelaninę Maślanka zmobilizował placówki BCh i zaatakował NSZ od tyłu co spowodowało odwrót pułku. Zginęło 22 NSZowców i 9 partyzantów AL i BCH.
  • 22 lipca 1944 – starcie pod Czarnocinem wspólnie z BCh z oddziałem żandarmerii niemieckiej i SS; wzięto do niewoli sturmbannführera SS i 14 żandarmów, zabito 2 SS-manów, uwolniono więźniów z posterunku żandarmerii. Po pisemnym zapewnieniu oficera SS, że ludność Czarnocina nie będzie represjonowana, jeńcy zostali zwolnieni. Poza tym zdobyto duże ilości broni i amunicji.

Po rozpoczęciu się w połowie lipca ofensywy wojsk sowieckich, przywódcy Grupy „Szańca”, czyli politycznej nadbudowy NSZ, przenieśli się z Warszawy do Częstochowy i Krakowa. Rozpoczęto wówczas realizację planu utworzenia 3 dużych zgrupowań NSZ, które następnie ewakuowałyby się na Zachód, na tereny zajęte przez wojska amerykańskie i brytyjskie. 10 sierpnia przewodniczący Rady Politycznej NSZ – Zachód Kazimierz Gluziński wydał rozporządzenie o utworzeniu Grupy Operacyjnej „Zachód”. W tym celu w rejonie miejscowości Lasocin skoncentrowano kompanie 204. pp NSZ. Dołączył do nich oddział mjra Antoniego Szackiego ps. „Dąbrowski”, „Bohun” w sile 76 ludzi. Wcześniej (7 sierpnia) w skład 204. pp NSZ wszedł oddział wywiadowczy Komendy Głównej NSZ pod dowództwem ppor. Wiktora Gostomskiego ps. „Nałęcz”. Przybył także komendant Okręgu V Kieleckiego NSZ mjr NN ps. „Olgierd Mirski”. 11 sierpnia na mocy jego rozkazu, w którym powoływał się na rozkaz nowego Komendanta Głównego NSZ gen. Tadeusza Jastrzębskiego ps. „Powała”, utworzono oficjalnie z tych oddziałów Brygadę Świętokrzyską NSZ.

Struktura organizacyjna[edytuj | edytuj kod]

Brygada Świętokrzyska NSZ składała się wówczas z: Kwatery Głównej, Sztabu, 202. pp Ziemi Sandomierskiej, 204. pp Ziemi Kieleckiej i oddziałów pomocniczych. Jej obsada osobowa była następująca:

  • Dowódca – mjr Antoni Szacki ps. „Bohun”, „Dąbrowski” (do czasu przybycia wyznaczonego przez KG NSZ oficjalnego dowódcy, do czego ostatecznie nie doszło)
  • Zastępca Dowódcy – Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa”
  • Komendant Kwatery Głównej – kpt. Telesfor Piechocki ps. „Gustaw”
  • Kapelan – ks. NN ps. „Benedykt”
  • Szef Sztabu – kpt. NN ps. „Nawarra” (do 19 sierpnia 1944 r.), mjr Leonard Zub-Zdanowicz ps. „Ząb” (od 19 sierpnia 1944 r.)
  • Dowódca 202. pp – mjr Antoni Szacki ps. „Bohun”, „Dąbrowski” (do 13 sierpnia 1944 r.), Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa” (od 13 sierpnia 1944 r.)
Orzeł 204.pp Brygada Świętokrzyska.
  • Dowódca 204. pp – mjr Eugeniusz Kerner ps. „Kazimierz” (do 15 sierpnia 1944 r.), kpt. Jerzy Wojski (od 15 sierpnia 1944 r.)
    • Kwatermistrz – kpt. Wojciech Dzielski ps. „Halny”
    • Dowódca plutonu zwiadu konnego – por. Zdzisław Jelnicki ps. „Nowina”
    • Dowódca I batalionu – kpt. Wacław Janikowski ps. „Wilk”
    • Dowódca II batalionu – kpt. NN ps. „Jerzy”
      • Dowódca 4. kompanii – ppor. NN ps. „Walter”
      • Dowódca 5. kompanii – ppor. NN ps. „Szalej”
    • Dowódca plutonu szturmowego – ppor. NN ps. „Wiesław”
    • Dowódca kompanii szkolnej – kpt. Jerzy Szyler ps. „Jur”, kpt. NN ps. „Nawarra”, kpt. Tadeusz Żółkiewski ps. „Most”
    • Dowódca szwadronu kawalerii – mjr Jerzy Łoziński ps. „Lubicz”
    • Dowódca żandarmerii – por. Roman Bisping ps. „Grot”.

Latem 1944 oficerem do zadań specjalnych Brygady został kapitan Hubert Jura „Tom” były dowódca Akcji Specjalnej NSZ okręgu Radom – współpracujący z Gestapo na tle walki z ugrupowaniami komunistycznymi, który koordynował jej kontakty z Niemcami – Hubert Jura został w lecie 1944, wyrokiem Komendy Głównej NSZ[3], skazany za na karę śmierci za współpracę z Gestapo i ścigany przez NSZ i AK[4], mimo to po sformowaniu Brygady Świętokrzyskiej (nie podlegającej wówczas komendzie głównej NSZ, a jedynie odłamowi NSZ-ZJ), pełnił w niej funkcję oficera do zadań specjalnych.

W początkowym okresie Brygada liczyła ok. 850 ludzi. Jej uzbrojenie było jednak prawdopodobnie słabe i wynosiło 1 działko przeciwpancerne, 5 ciężkich karabinów maszynowych, 25 ręcznych karabinów maszynowych, 50 pistoletów maszynowych, 320 karabinów ręcznych (głównie kb Mauser), 2 pancerzownice PIAT i 1 karabin ppanc. Posiadana amunicja wystarczała zaledwie na godzinę walki. Podobnie stan umundurowania i obuwia był bardzo zły.

Początek działalności[edytuj | edytuj kod]

Brygada Świętokrzyska prowadziła walkę partyzancką z partyzantką komunistyczną (AL) i żołnierzami sowieckimi zrzucanymi na teren Polski, których uważała za wrogów numer 1, podejmowano także starcia z Niemcami. Stopniowo powiększała swoją liczebność, dochodząc jesienią 1944 r. do ok. 1200 ludzi. Do jej ważniejszych akcji zbrojnych w okresie do końca grudnia 1944 r., czyli w przeddzień rozpoczęcia nowej ofensywy sowieckiej, należały:

  • 16 sierpnia 1944 r. akcja w rejonie Krzepina przeciwko oddziałowi AL Stanisława Olczyka ps. „Garbaty”; okazało się, że oddział komunistyczny opuścił biwak, natomiast zaatakowano i rozbrojono współpracujący z AL oddział BCh Bolesława Kozłowskiego ps. „Wiara”. „Wiara” zaalarmował przez łączników władze BCh, które zarządziły alarmową koncentrację swoich oddziałów koło Psar, wzięto też jako zakładników kilku właścicieli majątków ziemskich związanych z NSZ – po pertraktacjach z NSZ oddział zwolniono a BCh zwolniło zakładników – zginęło jednak 2 żołnierzy BCh z oddziału „Wiary”;
  • 18 sierpnia oddział por. Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik” rozbroił Niemców z SS i SA oraz Ukraińców jadących na 2 furmankach, rozstrzelano 9 jeńców;
  • 21 sierpnia oddział kpt. Henryka Karopowicza ps. „Rusin” zajął stację kolejową Żelisławice, zdobywając 15 karabinów i amunicję, wziętych do niewoli 15 kolejarzy niemieckich wypuszczono;
  • 22 sierpnia oddziały Brygady obsadziły Kurzelów, a następnie przeniosły się w rejon Włoszczowy i Przedborza, pod wsią Brzeście zaatakowano niemiecką kolumnę samochodową, w wyniku czego zdobyto 1 samochód, ok. 200 lub 300 karabinów produkcji belgijskiej, duże ilości amunicji, 2 pistolety maszynowe i 20 granatów;
  • 23 sierpnia doszło we wsi Ostrów do starcia z patrolem niemiecko-ukraińskim, zginęło 6 żołnierzy Brygady, a patrol wycofał się w kierunku Krasocina,
  • 24 sierpnia akcja w rejonie Fanisławic przeciwko 2 Brygadzie AL „Świt” pod dowództwem Tadeusza Maja ps. „Łokietek”, po otoczeniu gajówki, w której spodziewano się partyzantów komunistycznych, doszło do wymiany ognia, podczas której 2 AL-owców i gajowy Wozniak AK-owiec zginęło, a 1 został ranny, okazało się, że reszta oddziału AL przebywała w innym miejscu, zdobyto natomiast tabory Brygady AL „Świt”, w tym: 3 pistolety maszynowe, 1 karabin ppanc. i amunicję;
  • Tego samego dnia w lasach między Olesznem a Lasocinem oddział Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik”, wracając spod Fanisławic, natknął się i rozbroił oddział AL Jana Okrutnego ps. „Zaręba”, wziętych do niewoli 32 partyzantów komunistycznych i sowieckich skoczków zwolniono;
  • 27 sierpnia całość sił Brygady, stacjonującej we wsiach Kaniów i Jasiów, stoczyła walkę z Niemcami wspartymi przez pociąg pancerny, 202. pp wycofał się, natomiast 204. pp zajął pozycje obronne, spodziewając się ataku garnizonu niemieckiego stacjonującego w pobliskim Zagnańsku, kiedy ten nie nastąpił, a pociąg pancerny po półgodzinnym ostrzale wycofał się, 204. pp odmaszerował do nowego miejsca postoju we wsi Borowa Góra;
  • 1 września patrol aprowizacyjny Brygady pod dowództwem sierż. Aleksandra Wilczyńskiego ps. „Wilk” natknął się w Radoszycach na ok. 50-osobowy niemiecki oddział ekspedycyjny, ostrzelano Niemców, którzy wycofali się z miasteczka, po kilkugodzinnej walce oddział NSZ wycofał się, walkę z Niemcami dokończyły oddziały 2. batalionu 3 Pułku Piechoty AK, ogółem Niemcy stracili 19 zabitych. Źródła AK negują udział NSZ w tej walce i rzekome „dokończenie” kilkugodzinnej walki NSZ przez AK.
  • 8 września zlikwidowanie w rejonie wsi Rząbiec oddziału AL Tadeusza Grochala ps. „Tadek Biały” oraz grupy sowieckiego wywiadu wojskowego pod dowództwem Iwana Iwanowicza Karawajewa. Po krótkiej wymianie strzałów pomiędzy grupą aprowizacyjną AL a patrolem Brygady przysłane na miejsce starcia posiłki AL zatrzymały złożony z 9 żołnierzy patrol pod dowództwem ppor. Franciszka Bajcera ps. „Sanowski”. Jednemu z żołnierzy patrolu udało się uciec i poinformować o sytuacji dowództwo Brygady, resztę oddziału NSZ zaczęła przesłuchiwać grupa działaczy PPR, znajdująca się w szeregach AL. Według źródeł AL, Grochal miał zaoferować najpierw zwolnienie jeńców. Następnie doszło do ataku Brygady, w wyniku którego całkowicie rozbito oddział AL – według meldunku NSZ zginęło 34 komunistów, rannych 30, a 67 bolszewików dostało się do niewoli (30 żołnierzy sowieckich wraz z T. Grochalem i I. I. Karawajewem zdołała wycofać się, zbiegł także dowódca PPR Tadeusz Grochal „Biały”). Do niewoli dostało się także 40 Polaków, członków AL – część z nich zwolniono, a kilkunastu wstąpiło do Brygady Świętokrzyskiej[5]. Według wersji NSZ, wśród jeńców radzieckich doszło po pojmaniu do buntu, w czasie jego tłumienia zginęło 3 żołnierzy NSZ, 3 zostało ciężko rannych a 67 partyzantów radzieckich zostało zabitych. Z kolei według źródeł AL, w potyczce po Rząbcem zginęło 16 członków AL, a 32 pozostałych i 73 partyzantów radzieckich dostało się w ręce Brygady – według AL kilku oficerów radzieckich i radiotelegrafistów wyselekcjonowanych wśród jeńców miano przekazać Gestapo.

Szef placówki Sipo w Kielcach stwierdził w raporcie z 30 września do komendanta Sipo i SD w dystrykcie Radom Ilmera: „W toku rozpracowania grup komunistycznych w dniu 8 września została zniszczona duża banda komunistyczna w rejonie Włoszczowy”. W dalszym ciągu raportu są cytowane zeznania jeńców ujętych w toku tej akcji i przekazanych Gestapo. Z uznaniem przyjął tę akcję także Wyższy Dowódca SS i Policji w GG obergruppenfuhrer Koppe, który dokładnie poinformował o jej rezultatach, stratach Karawajewa i „Tadka Białego” oraz zdobyczach NSZ swoje władze zwierzchnie w sprawozdaniu miesięcznym za wrzesień. Podał też dane o powstaniu, strukturze organizacyjnej i składzie Brygady. 4 jeńców – Polaków, w tym łączniczkę AL, którym udowodniono według NSZ bandytyzm – rozstrzelano, 13 pozostałych wcielono do Brygady, zaś resztę uwolniono; zdobyto 2 ckm, 1 granatnik, 2 karabiny ppanc., 50 pistoletów maszynowych, 120 kb, 20 pistoletów, radiostację i dużą ilość amunicji;

  • 12 września oddział ppor. Edwarda Chmielewskiego ps. „Zbigniew” stoczył w okolicy Raszkowa zwycięską potyczkę z patrolem turkiestańskiego batalionu Wehrmachtu, zabijając 1 wroga i biorąc 11 jeńców, których potem zwolniono;
  • 15 września w rejonie wsi Szyce oddział 202. pp rozbroił 5 Niemców, których puszczono wolno, następnie ostrzelano niemiecki samochód na drodze SzczekocinyPilica, który jednak zdążył odjechać;
  • 20 września oddziały Brygady, stacjonujące w Cacowie, stoczyły bitwę z silnym oddziałem Niemców w sile ok. 400 żołnierzy Luftwaffe i ok. 100 żandarmów wspieranych przez lotnictwo. W dniu 19 września oddział AK z 2 DP Leg. AK zaatakował w tej wsi niemiecki samochód a później odmaszerował do Radoszyc – jeden z Niemców zbiegł i następnego dnia sprowadził obławę. W nocy do Cacowa nadeszła Brygada. Przeciwko oddziałowi lotników wysłano 202. pp z zadaniem urządzenia zasadzki, a przeciwko żandarmom – kompanię szkolną, która miała ich powstrzymać w czasie przekraczania mostu na Nidzie. Oba oddziały niemieckie zostały powstrzymane – krótkie starcie z motocyklistami stoczył 202 pułk. Natomiast 204. pp wraz z taborami został w Cacowie ostrzelany i zbombardowany przez samolot niemiecki, ale bez większych szkód. Wieczorem Brygada oderwała się od Niemców i po przeprawie przez Nidę udała się w kierunku majątku Lasocin. Ogółem straciła 3 zabitych i 5 rannych. Straty niemieckie wynosiły 1 zabity i 1 ranny;
  • W połowie października oddziały Brygady przeszły na obszar powiatu radomszczańskiego. Zajmowały się głównie zwalczaniem niewielkich oddziałów komunistycznych i skoczków sowieckich, m.in. zlikwidowano oddział AL Stanisława Wilka ps. „Sarna”, działający w rejonie Sekurska oraz zniszczono pod Soborzycami sowiecką radiostację, której załoga, nie chcąc się poddać, zginęła w płonącej stodole. Wyłapywano i zabijano również pojedynczych członków AL i PPR, co skutecznie sparaliżowało działalność komunistów w tym rejonie;
  • Prowadzono także starcia z niewielkimi oddziałami niemieckimi i własowców, m.in. zdobywając 4 listopada w rejonie Myśliczowa haubicę ze 100 pociskami;
  • 12 listopada doszło pod wsią Krępa do starcia z oddziałem niemieckiej straży granicznej liczącym ok. 100 żołnierzy, w wyniku czego kilku Niemców zostało zabitych, zdobyto też trochę broni;
  • 18 listopada oddziały Brygady powróciły do Lasocina, gdzie obozowały do połowy grudnia. W tym czasie prowadzono głównie akcje aprowizacyjne i oczyszczono okolicę z niewielkich oddziałów komunistycznych;
  • 18 grudnia zaatakowano i zniszczono we wsi Krzelów grupę sowieckich partyzantów z oddziału NKWD „Awangarda” pod dowództwem lejtnanta Wasyla Lukianowicza Tichonina ps. „Wasyl”;
  • 19 grudnia pod Kurzelowem oddział Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik” zaatakował oddział niemieckich saperów, zabijając 4 Niemców;
  • Tego samego dnia pod Marcinkowicami 204. pp został zaatakowany przez oddział własowców, których powstrzymano i zmuszono do ucieczki kosztem 1 rannego. Wzięto do niewoli kilkunastu jeńców;
  • 21 grudnia Brygada przeszła w rejon wsi Maciejów NowyGiebułtów, gdzie stacjonowała do chwili wyruszenia na Zachód.

W tym czasie Brygada była często odwiedzana przez przedstawicieli najwyższych władz NSZ i Grupy „Szańca”, m.in. 13 sierpnia przybył Antoni Goerne, który przebywał w Brygadzie do października, 31 sierpnia przyjechali płk Zygmunt Broniewski ps. „Bogucki”, inspektor NSZ – Zachód, a od 20 października nowy Komendant Główny NSZ oraz Kazimierz Gluziński, przewodniczący Rady Politycznej NSZ – Zachód, z okazji obchodów rocznicy powstania listopadowego ponownie płk Z. Broniewski, K. Gluziński i Jerzy Iłłakowicz ps. „Zawisza”. W ramach Brygady Świętokrzyskiej prowadzono też działalność oświatowo-kulturalną, prowadzono wykłady i odczyty, wydawano od sierpnia 1944 r. własne pismo pt. „W marszu i boju”.

Według meldunku dowódcy Brygady z 6 grudnia 1944 r. przesłanego do Komendy Głównej NSZ, liczyła ona 822 ludzi, w tym 73 oficerów, 92 podchorążych, 164 podoficerów i 493 szeregowych. 2 stycznia 1945 r. – po wizycie inspektora NSZ Zachód, mjra Zygmunta Broniewskiego ps. „Bogucki” – Brygada przeszła poważną reorganizację, która zaczęła obowiązywać tydzień później. Odtąd miała się składać z oddziałów liniowych, podległych bezpośrednio dowództwu oraz trzech pułków: Świętokrzyskiego, Jasnogórskiego i Legii Nadwiślańskiej. W skład każdego pułku wchodziły dwa bataliony, liczące po trzy kompanie, oraz pluton ckm (2 ckm i pancerzownica PIAT). Jest kwestią dyskusyjną, czy taki podział organizacyjny Brygady faktycznie istniał, gdyż prawdopodobnie wynikał on z planów rozbudowy jednostki na wiosnę 1945 r., do czego już nie doszło. Ponadto zaprzecza temu w swoich wspomnieniach mjr Antoni Szacki ps. „Bohun”, „Dąbrowski”, twierdząc, że przez cały okres istnienia Brygada posiadała niezmienioną strukturę organizacyjną, a wszelkie rozkazy o jej przekształceniu wydawano w celu zmylenia wroga. Jej nowa struktura organizacyjna miała wyglądać następująco:

  • Dowódca – mjr Antoni Szacki ps. „Bohun”, „Dąbrowski”
  • zastępca dowódcy – mjr Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa”
  • szef sztabu – mjr Leonard Zub-Zdanowicz ps. „Ząb”
  • Oddział I Organizacyjny – mjr Stefan Marcinkowski ps. „Poraj”
  • Oddział II Wywiadowczy – kpt. Dnionizy Ścisło ps. „Wiktor”
  • Oddział III Operacyjno-wyszkoleniowy – kpt. Wacław Janikowski ps. „Wilk”
  • Oddział IV Kwatermistrzowski – mjr Stefan Marcinkowski ps. „Poraj”
  • Oddział V Łączności – mjr Walerian Mielczarek ps. „Wołyniak”
  • Oddział VI Oświatowo-wychowawczy – rtm. Jerzy Dobrzański-Zaleski ps. „Zaremba”
  • komendant Kwatery Głównej – mjr Jerzy Szyller ps. „Jur”
  • szef służby sanitarnej – kpt. dr Jan Zarychta ps. „Żar”
  • szef służby duszpasterskiej – kpt. ks. Franciszek Błaż ps. „Mróz”
  • szef uzbrojenia – chor. NN ps. „Śmieszny”
  • szef służby weterynaryjnej – st. sierż. pchor. Marian Franciszek Fajfer ps. „Pogończyk”
  • oficer żywnościowy – ppor. NN ps. „Oporny”
  • oficer taborowy – rtm. NN ps. „Żubr”
  • oficer gospodarczy – st. sierż. NN ps. „Klemens”
  • szef kancelarii – kpr. z cenzusem NN ps. „Krystyna”
  • dowódca plutonu żandarmerii i kompanii asystencyjnej – por. Stefan Celichowski ps. „Skalski”
  • dowódca oddziału kawalerii – por. NN ps. „Jerzy”
  • dowódca kompanii telegraficznej – por. NN ps. „Kobus”
  • dowódca kompanii saperów – kpt. NN ps. „Korczak”
  • dowódca kompanii szkolnej – por. Tadeusz Żółkiewski ps. „Most”
  • dowódca plutonu artylerii – por. Roman Bisping ps. „Grot”
  • Pułk Nadwiślański – p.o. dowódcy kpt. Henryk Figuro-Podhorski ps. „Step”
    • szef sztabu – kpt. Zygmunt Rafalski ps. „Sulimczyk”
    • adiutant – vacat
    • kwatermistrz – ppor. Jerzy Radzik ps. „Socha”
    • oficer informacji – ppor. Władysław Czerwiński ps. „Mara”
    • oficer taborów – st. wachm. NN ps. „Szyszka”
    • dowódca ckm – ppor. NN ps. „Rawicz”
    • I batalion – dowódca kpt. Henryk Figuro-Podhorski ps. „Step”
    • II batalion – dowódca kpt. Wacław MIchalski ps. „Żur”
      • 4. kompania – dowódca por. NN ps. „Szaława”
  • Pułk Świętokrzyski – p.o. dowódcy mjra Henryk Karpowicz ps. „Rusin”
    • szef sztabu – vacat
    • adiutant – por. Jerzy Maderski ps. „Jaxa”
    • kwatermistrz – kpt. Franciszek Szczepański ps. „Wital”
    • oficer informacji – por. NN ps. „Jan”
    • oficer taborów – wachm. NN ps. „Róg”
    • dowódca ckm – ppor. NN ps. „Granit”
    • I batalion – dowódca mjr Henryk Karpowicz ps. „Rusin”
    • II batalion – kpt. Jan Martla ps. „Kazimierz”
      • 4. kompania – kpt. Jan Martla ps. „Kazimierz”
  • Pułk Jasnogórski – p.o. dowódcy kpt. Zbigniew Józef Jawor ps. „Jerzy”

Oficerem do zadań specjalnych Brygady był wtedy „Tom” działający wówczas w Częstochowie w porozumieniu z Gestapo (m.in. pomagał on szefowi wydziału II KG NSZ „Olesiowi” przeprowadzać zmiany we władzach NSZ likwidując przeciwników marszu na zachód w porozumieniu z Niemcami oraz likwidował członków AL i PPR) – z nieznanych przyczyn ówczesną funkcję i rolę „Toma” pomijają we wspomnieniach dowódcy Brygady.

Dowódca okręgu AK Radom działalność Brygady w meldunku z 2 stycznia 1945 roku scharakteryzował tak: „Działalność NSZ bez zmian. Wyraźna współpraca z Niemcami i plaga społeczeństwa na skutek stosowania rekwizycji. 22 listopada w czasie przemarszu NSZ przez miejscowość Oleszno Niemcy ściągnęli posterunki. Notowane są kontakty z Gestapo”.

Delegatura Rządu meldowała: „Brygada Świętokrzyska NSZ pod komendą Bohuna przegrupowuje się obecnie ku zachodowi w myśl dyrektyw ONR pozostania po niemieckiej stronie frontu. Zarówno ze strony AK jak NSZ-SN wreszcie od dezerterów AL z powiatu radomszczańskiego stwierdzono że przy przeprawie części oddziałów (m.in. słynny oddział Żbika który współpracował z Niemcami również na terenie Miechowskiego) przez Pilicę Niemcy wycofali uprzednio posterunki mostowe. Gestapo wypuściło na wolność jak to już niejednokrotnie miało miejsce dowódcę bojówki ONR Pługa ujętego na robocie z bronią w ręku”.

Marsz na Zachód[edytuj | edytuj kod]

Ofensywa sowiecka rozpoczęta 13 stycznia 1945 r. całkowicie zaskoczyła władze NSZ i Grupę „Szańca”, które przewidywały ją najwcześniej wiosną tego roku. Na dodatek jeszcze 5 stycznia wyruszył z zadaniem zlikwidowania niemieckiego posterunku na Warcie oddział Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik”, w wyniku czego liczebność Brygady Świętokrzyskiej spadła do poniżej 800 ludzi. 13 stycznia rano dowódca Brygady otrzymał rozkaz Komendanta Głównego NSZ, płk. Zygmunta Broniewskiego ps. „Bogucki” o następującej treści: Ofensywa sowiecka rozpoczęła się 13 stycznia 1945 r. Brygada ma wykonać rozkaz wycofania się na Śląsk. Pomocy żadnej nie możemy udzielić. Należy liczyć na własne siły.

Po południu nastąpił wymarsz Brygady, która następnego dnia osiągnęła rejon wsi KępieMarcinkowicePogwizdów. Tam została zaatakowana przez Niemców. Walki jednak ustały, gdy Bohun wysłał do nich swojego adiutanta „Jaremę”. W nocy z 14 na 15 stycznia Brygada przeszła na nowe miejsce postoju w miejscowości KoryczanyDziadówka. Po rozpoznaniu przejść przez rzekę Pilicę postanowiono przekroczyć ją przez słabo broniony most pod Żarnowcem. Dzięki pośrednictwu „Toma” Huberta Jury dało się uzyskać zgodę Niemców na przejście Brygady na drugą stronę rzeki. Podczas przekraczania Pilicy po południu 15 stycznia oddziały Brygady zostały ostrzelane przez sowieckie czołgi, ale bez strat własnych, jedynie ze stratą części taborów. Późnym wieczorem osiągnięto miejscowość Solca, gdzie zatrzymano się na odpoczynek. Stamtąd został wysłany do Krakowa do Komendy Głównej NSZ patrol w celu poinformowaniu o sytuacji Brygady, w skład którego wchodzili – według różnych źródeł – adiutant dowódcy Brygady ppor. Stanisław Sikorski ps. „Jarema” lub por. NN ps. „Bogusław” i łączniczka.

Dowódca Brygady wydał też rozkaz do podkomendnych, w którym oświadczył: Ofensywa bolszewicka zmusiła nas do przesunięcia się na zachód Polski. Na drodze stanęły nam umocnienia niemieckie. W dniu 14 bm. starliśmy się z Niemcami, chcąc przebić się na zachód. Nie daliśmy rady. W dniu 15 bm. czołgi sowieckie zaatakowały nas od wschodu. Dla ratowania brygady porozumiałem się z dowództwem fortyfikacji niemieckich, aby zezwoliło nam przejść przez ich linie na zachód. Tym samym weszliśmy w stan niewojowania z Niemcami na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że szybko toczące się wypadki wojenne pozwolą nam w niedalekiej przyszłości zameldować się u Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu Polskiego i według jego rozkazu zwrócić nasz oręż przeciwko wrogowi, którego każe nam zwalczać.

Rano 16 stycznia, wobec zbliżania się wojsk sowieckich, Brygada ruszyła dalej, docierając wieczorem, po ominięciu Zawiercia, do miejscowości Blanowice, gdzie dokonano krótkiego odpoczynku. Po dotarciu do miejscowości Koziegłowy natrafiono na niemieckie umocnienia obronne. Po kolejnych rozmowach z Niemcami, w których tym razem uczestniczyli mjr H. Karpowicz ps. „Rusin”, kpt. T. Żółkiewski ps. „Most” i por. Karol Karolewicz, uzyskano zgodę na przejście fortyfikacji, co miało miejsce w nocy.

Do Brygady dołączyło 2 oficerów łącznikowych SS w tym Haupsturmfuhrer SS Paul Fuchs szef Gestapo dystryktu Radom. 17 stycznia Brygada przybyła do Babienicy. Następnego dnia osiągnęła przedmieścia Lublińca, gdzie próbował zastąpić jej drogę niewielki oddział niemiecki, ale w obliczu jej przewagi odszedł. Wyminięto miasto i wieczorem dotarto do miejscowości SolarniaDziewicza Góra, a następnego dnia do miejscowości Otmęt, gdzie żołnierze Brygady odpoczęli w opuszczonych barakach jenieckich. W nocy, wobec zbliżania się wojsk sowieckich, wyruszono w kierunku Odry. Po pertraktacjach z Niemcami Brygada przeszła przez most na rzece na końcu po oddziałach niemieckich i ludności cywilnej. Zatrzymano się na krótki postój w rejonie Kammerfeld. W celu oderwania się od Armii Czerwonej w dniach 20-27 stycznia forsownym marszem pokonano ok. 100 km, przechodząc przez miejscowości: Kuźnica Ligocka, Gaworowice, Bobolice. W Bobolicach do Brygady dołączył oddział Akcji Specjalnej z Okręgu V Kieleckiego w sile ok. 100 ludzi pod dowództwem kpt. Telesfora Piechockiego ps. „Gustaw”. Oficerem do zadań specjalnych Brygady był wówczas nadal Hubert Jura ps. „Tom”, który dołączył do jednostki wraz ze swoimi ewakuowanymi z Częstochowy ludźmi. Patrz: Organizacja Toma – pośredniczył on w rozmowach z niemieckimi dowódcami wojskowymi i RSHA, posiadając dobre kontakty z Gestapo – od 1943 roku był agentem radomskiego Gestapo. Do takich rozmów doszło 28 stycznia w Bobolicach lub Ząbkowicach Śląskich, podczas którego strona niemiecka nieustannie kontaktowała się telefonicznie z Berlinem. W rezultacie udzielono Brygadzie zezwolenia na: dalszy marsz bocznymi szosami z kierunkiem ogólnym na Pragę Czeską.

Dowództwo Brygady rozpoczęło z Niemcami swoistą grę, aby uchronić ją przed zniszczeniem za cenę jak najmniejszych ustępstw na rzecz Niemców. Niemcy znali antykomunistyczne nastawienie Brygady i z tego względu starali się ten fakt wykorzystać. Ponadto zapewnili Polakom aprowizację, zakwaterowanie oraz leczenie chorych i rannych w swoich szpitalach. W sztabie Brygady znajdował się były szef Gestapo dystryktu Radom Haupsturmfuhrer Paul Fuchs posiadający od jesieni 1944 stały kontakt z brygadą za pośrednictwem Huberta Jury. Planował on wykorzystanie brygady przeciw ZSRR – w pierwszym rzędzie do dywersji i sabotażu na zapleczu radzieckiego frontu, a na dalszym etapie – do walki na froncie wschodnim. Z tego powodu załatwił dozbrojenie brygady przez Niemców i popierał jej liczebny rozwój. Został on oficerem łącznikowym brygady w kontaktach z Niemcami. Brygada ruszyła dalej przez Sudety na obszar Protektoratu Czech i Moraw, który osiągnęła 20 lutego, mijając takie miejscowości, jak Stary Lisieniec, Petersdorf, Chotevice. Tam 15 lutego napotkano kolumnę polskich jeńców z Powstania Warszawskiego, z której zbiegło do szeregów Brygady ok. 120 osób. Po ich przybyciu zorganizowany czwarty pułk – Poznański. Jego organizacja i obsada wyglądała następująco:

  • Pułk Poznański – p.o. dowódcy kpt. Telesfor Piechocki ps. „Gustaw”
  • szef sztabu – vacat
  • adiutant – ppor. Jacek Gumowski ps. „Jacek”
  • oficer informacji – ppor. Jurand Pluciński ps. „Jurand”
  • kwatermistrz – kpt. Zdzisław Przybył ps. „Albert”
  • I batalion – dowódca kpt. Telesfor Piechocki ps. „Gustaw”
    • 1. kompania – dowódca por. NN ps. „Żuk”
    • 2. kompania – p.o. dowódcy ppor. Zygmunt Borowicki ps. „Zygmunt”
  • II batalion – dowódca por. Stefan Celichowski ps. „Skalski”
    • 4. kompania – p.o. dowódcy ppor. NN ps. „Orkan”.

Po drodze dołączali też Polacy ewakuowani z obozów lub przebywających w Czechach na robotach przymusowych, przez co liczebność Brygady systematycznie wzrastała. Maszerowano w kierunku południowo-wschodnim, dochodząc w połowie marca do miasta Blansk. Tam – za pośrednictwem H. Jury – otrzymano od Niemców polecenie udania się do opuszczonej wsi Rozstani, leżącej na terenie poligonu wojskowego. Wokół stacjonowały silne jednostki niemieckie.

Pobyt na terenie Czech[edytuj | edytuj kod]

W Rozstani oddziały Brygady przebywały do połowy kwietnia 1945 r. Był to okres trudny dla jej dowództwa i żołnierzy, gdyż było zmuszone pójść wobec Niemców na daleko idące ustępstwa. Początkowo wysłano do kraju – za zgodą Niemców – kilka pieszych patroli w celu nawiązania kontaktu z Komendą Główną NSZ.

Następne działania były już o wiele bardziej dyskusyjne. Została wyznaczona grupa ok. 70 ochotników podzielona na 8 grup, którzy – uzbrojeni w niemiecką broń, wyposażeni w pieniądze, dokumenty i radiostacje – mieli być przewiezieni samolotami niemieckimi nad terytorium Polski i zrzuceni celem dokonywania dywersji i działań wywiadowczych na tyłach Armii Czerwonej. 7 lutego w ośrodku RHSA (Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy) rozpoczęło się ich szkolenie, które ze strony NSZ prowadził por. Stefan Celichowski ps. „Skalski” pod nadzorem H. Jury, czyli faktycznie Niemców, zaś ze strony niemieckiej oficerowie RHSA. Szkolono skoczków, dywersantów i radiotelegrafistów w dwóch ośrodkach RHSA. Pierwsze dwa kilkuosobowe patrole pod dowództwem por. Zygmunta Rafalskiego ps. „Sulimczyk” i Jana Ciesielskiego ps. „Rumba” zostały zrzucone 23 marca. Z kolei w II połowie marca zastępca dowódcy Brygady, mjr Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa”, wziął udział w Pradze w zebraniu przedstawicieli ruchów faszystowskich i kolaboracyjnych z różnych państw, które miało doprowadzić do powstania wspólnego bloku antysowieckiego pod patronatem Niemców. Jednakże mjr W. Marcinkowski odmówił przystąpienia do niego, zasłaniając się brakiem kompetencji. 15 kwietnia do kraju wysłano kolejny patrol spadochronowy w składzie: por. NN ps. „Gnat”, łączniczka Maria Kobierzycka ps. „Grażyna” i 5 szeregowych. Po wykonaniu zadania por. „Gnat” wraz z żołnierzami powrócił we wrześniu 1945 r. do Brygady, natomiast M. Kobierzycka została aresztowana przez UB. Niedługo potem wysłano do Polski następny najliczniejszy patrol pieszy w sile 45 żołnierzy pod dowództwem kpt. T. Żółkiewskiego ps. „Most”. Jeszcze przed przekroczeniem granicy dowódca wraz z 30 żołnierzami zawrócił, zaś reszta podzieliła się na 2 grupy – pchor. Jana Dzielskiego ps. „Warecki” i Włodzimierza Kołaczkiewicza ps. „Zawisza”. Przeszli oni granicę w nocy z 28 na 29 kwietnia. Następnie pchor. J. Dzielski skierował się w rejon Nowego Targu, a W. Kołaczkiewicz w Kieleckie. Pierwszy oddział został ostatecznie rozbity przez UB w Sopotni Małej w powiecie żywieckim. Natomiast W. Kołaczkiewicz oddalił się w czasie strzelaniny od swego oddziału i po nawiązaniu kontaktów z działaczami NSZ w Krakowie, został aresztowany 1 czerwca 1945 r. w Jędrzejowie. Czterech żołnierzy z jego patrolu powróciło do Brygady wraz z grupą por. „Gnata”.

W dniach 5-6 kwietnia w Monachium doszło do kolejnej konferencji niemiecko-polskiej, podczas której Brygadę reprezentowali na pewno jej dowódca, zastępca dowódcy i szef sztabu, a być może też 2 innych oficerów, a po stronie niemieckiej występował m.in. Hauptsturmführer SS Paul Fuchs. Z rozkazu wydanego następnego dnia przez płk. Antoniego Szackiego wynikało, że Brygada otrzymała propozycje walki na froncie przeciwko Armii Czerwonej, wysłania do kraju dalszych grup dywersyjno-wywiadowczych oraz nawiązania kontaktu z polskimi władzami emigracyjnymi celem skłonienia ich do wspólnej walki z Sowietami. Strona polska kategorycznie odmówiła wysłania Brygady na front ze względów politycznych, uzasadniając to oficjalnie niemieckiemu dowództwu niedostatecznym uzbrojeniem, słabym wyszkoleniem i charakterem oddziału jako jednostki partyzanckiej, a nie liniowej. W rozkazie dziennym nr 205 z 7 kwietnia dowódca brygady określił następujące priorytety działalności oddziału m.in.: 1. przeprowadzenie włączenia jak największej liczby Polaków, przebywających na terenach Rzeszy do szeregów Grupy dla celów walki z Rosją Sowiecką o wolność i niepodległość Polski. 2. podtrzymanie oporu NSZ-u na terenie Polski przeciw bolszewizmowi przez celowe wysyłanie przeszkolonych grup dowódczych i dywersyjnych. 3. nawiązanie kontaktów z polską emigracją na Zachodzie, a w pierwszym rzędzie z Wodzem Naczelnym gen. Andersem, celem podporządkowania się jego rozkazom, dotyczącym walki wszystkich Polskich Sił Zbrojnych z okupantem bolszewickim o prawdziwą wolność i niepodległość Polski.

Ustalono także, że w przypadku zbliżania się Armii Czerwonej, Brygada miała wycofywać się na Zachód wespół z wojskami niemieckimi. Były to warunki bardzo pomyślne. Natychmiast zostali wysłani do Włoch do 2 Korpusu Polskiego por. Przemysław Łebiński ps. „Szaława” i Richard V. Tullet ps. „Harry”, angielski oficer RAF, który trafił do Brygady razem z oddziałem Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik”. W tym samym czasie do Londynu udał się rtm. Jerzy Dobrzański-Zaleski ps. „Zaremba”, który został przyjęty przez Naczelnego Wodza gen. Władysława Andersa.

Jednocześnie dowództwo Brygady nawiązało także kontakt z czeskim podziemiem, które przydzieliło Polakom oficera łącznikowego. Ustalono, że Brygada udzieli Czechom pomocy w planowanym powstaniu w Pilźnie, o którego terminie wybuchu dowództwo Brygady miało być poinformowane po osiągnięciu rejonu tego miasta. 12 kwietnia doszło do rozmów dowódcy Brygady płk. Antoniego Szackiego, szefa sztabu mjra Leonarda Zub-Zdanowicza i por. Jerzego Skąpskiego z delegacją niemiecką, której przewodniczył Hauptsturmführer Paul Fuchs z radomskiego Gestapo. Niemcy zaproponowali użycie poszczególnych oddziałów Brygady do walki partyzanckiej na tyłach Armii Czerwonej, na co stanowczo nie zgodziła się strona polska, żądając umożliwienia marszu w kierunku frontu anglo-amerykańskiego. Po długiej dyskusji Niemcy wyrazili zgodę na wyjście Brygady z Rozstani pod warunkiem, że ominie Pragę. Jednocześnie na dowód dobrej woli Niemcy w połowie kwietnia zwolnili z obozu koncentracyjnego w Neuengamme (KL) byłego komendanta Kwatery Głównej i szefa łączności KG NSZ, mjra Stefana Kozłowskiego ps. „Aleksander” i żonę premiera Stanisława Mikołajczyka, którzy wkrótce przybyli do Brygady. Major S. Kozłowski po kilku dniach wyruszył z misją werbunkową do obozów jenieckiego w Murnau i koncentracyjnego w Dachau nawołując do tworzenia ochotniczych legionów antykomunistycznych; został jednak przyjęty bardzo podejrzliwie i jego akcja skończyła się fiaskiem.

Końcowy okres istnienia Brygady[edytuj | edytuj kod]

Symbol Związku Jaszczurczego na odznace i naszywce noszonej przez żołnierzy NSZ

Po rozmowach z Niemcami Brygada 13 kwietnia wyruszyła marszem ubezpieczonym w kierunku Pilzna. Jej liczebność wynosiła wówczas ok. 1250 ludzi. 18 kwietnia w pobliżu miejscowości Tabor otrzymano od Czechów informację o planowanym ataku niemieckim. Wobec tego trasa marszu Brygady została zmieniona. 21 kwietnia dotarła ona do miejscowości Věšín w pobliżu Pilzna, gdzie jej dowództwo dostało wiadomość, przekazaną przez czeskiego oficera łącznikowego, o odwołaniu powstania w mieście ze względu na wolniejsze niż przypuszczano posuwanie się Amerykanów. Wobec tego dowództwo Brygady postanowiło przejść w rejon StaňkovVšekary i tam podjąć działania zbrojne przeciwko Niemcom na własną rękę.

28 kwietnia wysłano z Všekar 4-osobowy patrol pod dowództwem kpt. Stefana Skalskiego z zadaniem przedarcia się przez linię frontu i nawiązania kontaktu z wojskami amerykańskimi. W ciągu 2 dni patrol dotarł do dowództwa amerykańskiej 2. Dywizji Piechoty należącej do 3. Armii gen. George’a Pattona i Brygada nawiązała z nią łączność radiową. Następnie Brygada przystąpiła do akcji, obsadzając na odcinku HolýšovStaňkov szosę prowadzącą do Pilzna. 5 maja oddziały Brygady zaatakowały niemiecki obóz koncentracyjny dla kobiet w Holiszowie. Po krótkiej walce niemiecka załoga skapitulowała. Uwolniono ok. 700 więźniarek, w tym 167 Polek. Do niewoli wzięto ok. 200 SS-manów i 15 strażniczek za cenę jedynie 2 rannych. Następnego dnia nawiązano kontakt ze szpicą dywizji amerykańskiej i przeprowadzono wspólnie działania. 7 maja dowódca Brygady spotkał się z dowódcą amerykańskiej 2. DP w miejscowości Staňkov. Amerykanie, biorąc pod uwagę dostarczone informacje i walki Brygady przeciwko Niemcom, uznali ją za jednostkę aliancką i stanowisko to konsekwentnie podtrzymywali, pomimo licznych nacisków sowieckich. Brygada została podporządkowana 2. Dywizji Piechoty i przez pewien czas działała jako jej jednostka.

Po zakończeniu wojny Brygada stacjonowała w miejscowości Všekary. Był to okres, kiedy Brygada cieszyła się jeszcze dobrą opinią wśród aliantów i polskich władz wojskowych. Zresztą dowództwo Brygady przedstawiało ją jako jednostkę tej części NSZ, która scaliła się z Armią Krajową. Meldunki wysyłane do Londynu były zawsze zaopatrzone nagłówkiem: „Armia Krajowa, Grupa Operacyjna Zachód Narodowych Sił Zbrojnych”. W tym czasie powiększał się stale jej stan liczebny, gdyż dołączali do niej Polacy zwolnieni z obozów niemieckich, m.in. Mieczysław Dukalski ps. „Zapora”, były dowódca Batalionu Osłony Kwatery Głównej NSZ, który objął funkcję szefa wywiadu. W rezultacie w każdym batalionie sformowano nowe czwarte kompanie. W Brygadzie znajdowali się członkowie Grupy „Szańca”: Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa”, Jerzy Iłłakowicz ps. „Zawisza” i Otmar Wawrzkowicz ps. „Oleś”, „Kaczkowski”. Brygada była odwiedzana przez przedstawicieli misji wojskowych i cywilnych z różnych państw, chcący podziękować za uwolnienie swoich rodaczek z obozu w Holiszowie. Zjawił się również wysoki oficer wywiadu angielskiego, który chciał się zorientować w sytuacji Brygady. 14 maja przybył ppłk dypl. Alojzy Mazurkiewicz, polski oficer łącznikowy przy amerykańskiej 3 Armii, na cześć którego przeprowadzono uroczystą defiladę. Zabrał on ze sobą żonę premiera Stanisława Mikołajczyka, a także przekazano mu raport płk. Antoniego Szackiego skierowany do Naczelnego Wodza, w którym dowódca Brygady domagał się przyłączenia swojej jednostki do Polskich Sił Zbrojnych. Było to spowodowane głównie obawą przed wydaniem Brygady w ręce sowieckie. Ponadto do dowództwa wojsk alianckich we Frankfurcie został wysłany Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa” i Jerzy Iłłakowicz ps. „Zawisza”. W wyniku ich misji przysłany został do Brygady ppłk Henryk Szymański, główny amerykański oficer łącznikowy przydzielony do armii polskiej, którego zadaniem było opracowanie, wraz z dowództwem Brygady, planu przerzucenia jej przez Bawarię do 2 Korpusu Polskiego we Włoszech. Jednakże wskutek sprzeciwu Anglików plan ten nie został zrealizowany.

Tymczasem coraz bardziej narastało zagrożenie ze strony NKWD i komunizujących władz czeskich. Czesi chcieli jak najszybszego usunięcia Brygady ze swojego terytorium i dlatego nieustannie informowali aliantów o różnych zadrażnieniach i incydentach z polskimi żołnierzami. Do najpoważniejszego wypadku doszło 6 czerwca, kiedy patrol Brygady prawdopodobnie szukający pozostawionych przez Niemców pojazdów mechanicznych zabił czeskiego oficera i 2 żołnierzy, który próbowali aresztować NSZ-owców. Z kolei 26 maja Sowieci ujęli 2 żołnierzy Brygady, próbowali także aresztować osoby cywilne. Z tego powodu Amerykanie postanowili przesunąć Brygadę w rejon Szumawy (ok. 60 km od Pilzna), gdzie pod koniec czerwca rozlokowano ją w 5 wsiach zamieszkanych głównie przez Niemców sudeckich. Dowództwo Brygady kwaterowało we wsi Bernatice.

W tym czasie zdecydowanie zaczęła zmieniać się atmosfera wokół Brygady. Z jednej strony najprawdopodobniej pod wpływem przedstawicieli Grupy „Szańca” postanowiono zrezygnować z pomysłu podporządkowania Brygady polskim władzom wojskowym i włączenia jej w skład 2 Korpusu Polskiego. Prawdopodobnie postawę taką prezentował także płk Antoni Szacki. Istnieją przesłanki do stwierdzenia, że być może zaplecze polityczne NSZ postanowiło wykorzystać Brygadę do własnych, niezbyt sprecyzowanych celów i jednocześnie starało się czerpać korzyści ze swojej niezależności, lawirując pomiędzy Amerykanami, 2 Korpusem Polskim i innymi czynnikami. Z drugiej strony pogorszyły się stosunki dowództwa Brygady z aliantami. W dużym stopniu było to wynikiem bardzo krytycznego artykułu pt. „Polscy faszyści rządzą pięcioma czeskimi wsiami”, autorstwa dziennikarza i równocześnie agenta sowieckiego Stefana Litauera, który ukazał się 30 lipca w organie prasowym brytyjskiej Partii Pracy „News Chronicle”, po jego odwiedzinach poprzedniego dnia wśród żołnierzy Brygady. Przedstawił się on w jej dowództwie pod fałszywym nazwiskiem jako Stefan Lityński, polski korespondent z Londynu. Nie został rozpoznany jako agent i przyjęto go serdecznie. Artykuł spowodował reakcję rządu ZSRR, który zażądał od Amerykanów wydania Brygady.

W rezultacie w pierwszych dniach sierpnia do Brygady przybył szef sztabu amerykańskiego II Korpusu, który przywiózł rozkaz naczelnego dowództwa wojsk alianckich, nakazujący zdanie przez nią broni i jej przewiezienie do koszar poniemieckich w Coburgu. Tam 6 sierpnia nastąpiło rozbrojenie. Żołnierzom Brygady, którzy otrzymali status „displaced persons” (uchodźców cywilnych), zaproponowano podjęcie pracy w różnych ośrodkach przemysłowych w Niemczech. Jednocześnie dowództwo, chcąc zachować jej całość, poszukiwało pracy dla poszczególnych kompanii. Dwie z nich pracowały przy rozładunku węgla w Fürth pod Norymbergą. 15 sierpnia, po porozumieniu z dowódcą amerykańskiej 3 Armii gen. George’em Pattonem, Brygada została przetransportowana do Karlsfeld. Wówczas pojawił się pomysł wykorzystania jej do formowania kompanii wartowniczych. Z memoriałem w tej sprawie udali się do sztabu 3 Armii płk Antoni Szacki, płk Stanisław Żochowski, były szef sztabu Komendy Głównej NSZ, pełniący wtedy funkcję oficera łącznikowego 2 Korpusu Polskiego z Brygadą i Jerzy Iłłakowicz. Amerykanie zgodzili na sformowanie kompanii wartowniczych na bazie Brygady. Wkrótce wydany został rozkaz w tej sprawie. W ten sposób zakończyła się historia Brygady Świętokrzyskiej NSZ.

Współpraca z Niemcami[edytuj | edytuj kod]

Na Brygadzie Świętokrzyskiej ciążą bardzo poważne zarzuty o kolaborację z Niemcami, wysuwane głównie przez historiografię okresu PRL – sprawa Huberta Jury „Toma” była podstawowym argumentem historyków komunistycznych tego okresu w oskarżaniu całości organizacji NSZ o kolaborację z Niemcami. Brak jest jednak dowodów iż „Tom” zwalczał polskie organizacje niepodległościowe, w związku z tym jego działalność nie wpisuje się w definicję kolaboracji. Współpraca z Niemcami ograniczała się bowiem do zwalczania komunistów z AL i PPR, realizujących cele polityczno-wojskowe ZSRR[potrzebne źródło]

Jednym z najbardziej niejasnych wydarzeń jest sprawa 11 radzieckich jeńców z grupy desantowej „Szturm” (która rozrosła się z czasem do kilkudziesięcioosobowej grupy), podlegającym organom bezpieczeństwa państwowego ZSRR i składającej się z agentów NKWD i NKGB[5], ujętych po potyczce NSZ i AL pod Rząbcem – według historyków okresu PRL, pięciu oficerów sowieckich rzekomo przekazano do Gestapo, a pozostałych jeńców radzieckich i 4 z AL miano rozstrzelać (podkreślano jednocześnie rolę jaką wówczas odgrywał w Brygadzie członek jej sztabu – oficer do zadań specjalnych „Tom”, będący jednocześnie szefem egzekutywy wydziału II, od 1943 roku pozostający w stałym kontakcie z radomskim Gestapo). Część członków AL zwolniono, a kilkunastu z nich wstąpiło do Brygady Świętokrzyskiej[5]. Według wersji NSZ, wśród jeńców radzieckich doszło po pojmaniu do buntu, w czasie jego tłumienia zginęło 3 żołnierzy NSZ, 3 zostało ciężko rannych a 67 partyzantów radzieckich zostało zabitych. Według AL w potyczce po Rząbcem zginęło 16 członków AL, a 32 pozostałych i 73 partyzantów radzieckich dostało się w ręce Brygady.

Niemcy jesienią 1944 i zimą 1945 tolerowali działania Brygady, a do sporadycznych starć dochodziło głównie w tym pułku, w którym „Tom” był nieobecny. „Tom” jesienią 1944 rezydował w Częstochowie w przydzielonej przez Gestapo wywiadowi NSZ willi przy ul. Jasnogórskiej 25, gdzie m.in. wraz z Otmarem Wawrzkowiczem zwalczał AL i PPR oraz przeprowadzał zmiany (poprzez likwidacje) w KG NSZ, często jednak odwiedzał Brygadę. Niejasna jest także rola, jaką odgrywał obecny w Brygadzie szef wywiadu NSZ (wydziału II), sprawujący funkcję szefa wywiadu Brygady, „Nałęcz” Wiktor Gostomski, później zamordowany przez swojego następcę na stanowisku szefa wydziału II KG NSZ Otmara Wawrzkowicza „Olesia” w willi zajmowanej w Częstochowie przez „Toma” – rzekomo za chęć scalenia z AK. W zachowanych dokumentach RSHA-Sicherheitpolizei znajdujących się w RFN wszyscy trzej figurują jako agenci Gestapo – bezsprzeczna jest współpraca z Gestapo „Toma” i Wawrzkowicza.

Od grudnia 1944 do 5 maja 1945 Brygada całkowicie zawiesiła starcia z Niemcami. Niewątpliwie Brygada podczas jej marszu na Zachód, kiedy zawiesiła działania przeciwko wojskom niemieckim, była wspomagana przez Niemców dostawami żywności, umundurowania i wyposażenia wojskowego, a później także uzbrojenia. Do jej sztabu zostało dołączonych kilku podoficerów niemieckich oraz 2 oficerów SS w tym Haupsturmführer Paul Fuchs z Gestapo, którzy koordynowali sprawy jej aprowizacji, wyposażenia i kontaktów z Niemcami, natomiast teoretycznie nie mieli prawa wtrącać się w jej sprawy wewnętrzne. Niemcy zapewniali też kilka razy zakwaterowanie żołnierzom Brygady. Wreszcie udokumentowane są przypadki odsyłania chorych lub rannych żołnierzy Brygady do niemieckich szpitali. Podczas przechodzenia przez poszczególne niemieckie odcinki obrony dowództwo Brygady każdorazowo zawierało porozumienia z lokalnymi dowódcami, czasami za cenę różnych ustępstw. W przypadku przekroczenia mostu na Odrze było to jego wspólne obsadzenie na krótki czas. Jest kwestią dyskusyjną, czy dowództwu Brygady faktycznie udawało się za każdym razem przekonywać Niemców do swojego stanowiska (niejasne jest, co w takim razie robił w Brygadzie oficer łącznikowy Gestapo Paul Fuchs), czy być może istniała jedna ogólna umowa umożliwiająca Brygadzie posuwanie się wspólnie z oddziałami niemieckimi na Zachód.

Po przybyciu na teren Protektoratu Czech i Moraw dowództwo Brygady wydzieliło kilkudziesięcioosobową grupę oficerów i żołnierzy, którzy – po przejściu kursów dywersyjno-wywiadowczych RSHA i wyposażeniu ich w pieniądze, dokumenty, broń i radiostacje – zostali samolotami niemieckimi (część udała się piechotą) przerzuceni do Polski na tyły Armii Czerwonej. Z drugiej strony wynika, że dowództwo Brygady zostało w końcu zmuszone do konkretnych działań przeciwko sowietom. Istnieją jednak przekazy, z których wynika, że skoczkowie do kraju dostali od dowództwa Brygady rozkaz nierealizowania po wylądowaniu działań na rzecz Niemców, a nawiązanie kontaktu ze strukturami NSZ i wykonywanie ich poleceń. W końcowym okresie wojny przedstawiciele Brygady uczestniczyli w kilku konferencjach z Niemcami, w tym w Pradze z udziałem różnych partii, środowisk faszystowskich i kolaboracyjnych z innych krajów europejskich. Szef sztabu brygady Władysław Marcinkowski pseudonim Jaxa wziął udział w konferencji wschodnioeuropejskich grup faszystowskich z udziałem m.in. Żelaznej Gwardii i Strzałokrzyżowców[6]. Jednak przedstawicielom Brygady udawało się wymawiać od złożenia konkretnych propozycji. Jednocześnie dowództwo Brygady podejmowało działania zmierzające do uniezależnienia się od kurateli niemieckiej i uzyskania statusu jednostki antyhitlerowskiej, jak nawiązanie kontaktu z czeskim podziemiem, czy wysłanie przedstawicieli do 2. Korpusu Polskiego i Rządu na Uchodźstwie w Londynie.

Współpracę z Niemcami wymusiła realizacja koncepcji marszu na Zachód, sformułowana przez Komendę Główną NSZ. Przewidywała ona zresztą utworzenie jeszcze dwóch grup operacyjnych wchłonięcie sił AK i BCh i wyprowadzenie z kraju większości sił NSZ w porozumieniu z Niemcami by na zachodzie oczekiwać wybuchu III wojny światowej. Po drugie, NSZ reprezentowała początkowo koncepcję dwóch wrogów, Niemiec i ZSRR, w której jednak zdecydowanie wrogiem nr 1 stała się od połowy 1943 roku ZSRR. Strona niemiecka także zamierzała wykorzystać Brygadę do swoich celów. W tej sytuacji dowództwo Brygady podjęło z Niemcami pewnego rodzaju grę, w której za cenę jak najmniejszych ustępstw zamierzało uratować swoich żołnierzy. Ułatwiało to też niezdecydowanie władz niemieckich, co do przyszłych losów Brygady; część chciała wykorzystać ją do celów propagandowych, część do sformowania z niej „polskiego legionu antybolszewickiego”. Rzekomo były też grupy chcące za jej pośrednictwem dotrzeć do polskiego rządu w Londynie celem złożenia mu oferty wspólnej walki przeciwko Sowietom. Jest niewątpliwie kwestią dyskusyjną, czy podjęta przez dowództwo Brygady współpraca z Niemcami była adekwatna do jej sytuacji i ile można było poświęcić dla uratowania przed komunistami ponad tysiąca młodych ludzi.

W ostatnich dniach wojny Brygada otwarcie wystąpiła zbrojnie przeciwko Niemcom, przez co zapewniła sobie u Amerykanów status siły alianckiej. Według raportu Office of Strategic Services taktyka ujawniania przed Niemcami faszystowskich i antykomunistycznych tendencji uratowała Brygadę od rozbrojenia lub wysłania przez Niemców na front wschodni przeciw Armii Czerwonej[7][8].

W amerykańskich raportach pojawiały się rozbieżne informacje na temat postawy Brygady wobec Niemców. W niektórych raportach pojawiała się całkowicie fałszywa opinia o rzekomym udziale żołnierzy Brygady w powstaniu warszawskim oraz informacje o walce żołnierzy Brygady z Niemcami. Inne raporty informowały o popełnianych przez żołnierzy Brygady mordach i rabunkach. Pojawiały się zarzuty o współpracy „Toma” z hitlerowcami, informacje o ukrywaniu się pośród żołnierzy Brygady oficerów niemieckich służb SD i SS i zrzutach żołnierzy Brygady przez Luftwaffe na linii frontu wschodniego. Informacje o zrzutach pojawiły się po aresztowaniu przez Amerykanów Austriaka mającego pełnić funkcję radiooperatora w takim oddziale[9].

W powojennej Polsce Ludowej w latach 1945-1956 żołnierze Brygady Świętokrzyskiej skazywani byli przez komunistów, w licznych procesach sądowych, na kary śmierci lub długoletniego więzienia. Komunistyczne władze zażądały wydania żołnierzy formacji przebywających na zachodzie jako „jednostki kolaboracyjnej”, a jej dowódcę A. Szackiego (ps. „Bohun-Dąbrowski”) uznały za zbrodniarza wojennego – w sierpniu 1950 w Tuluzie odbył się proces przed sądem francuskim, który całkowicie uniewinnił A. Szackiego od stawianych zarzutów i odmówił wydania go i innych żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej władzom komunistycznym w Polsce.

Przypisy

  1. Nazwa odłamu pochodziła od organizacji Związek Jaszczurczy (ZJ) do którego NSZ-ZJ nawiązywała.
  2. Partyzantka na Kielecczyźnie 1939-1945 1967 ↓, s. 370,.
  3. Leszek Żebrowski Narodowe Siły Zbrojne. Dokumenty, struktury, personalia Burchard Edition, Warszawa, 1996, ISBN 83-904446-3-1, tom 3, s. 29.
  4. Leszek Żebrowski Narodowe Siły Zbrojne. Dokumenty, struktury, personalia Burchard Edition, Warszawa, 1996, ISBN 83-904446-3-1, tom 3, s. 18-19.
  5. 5,0 5,1 5,2 Marek J. Chodakiewicz, Piotr Gontarczyk, Leszek Żebrowski Tajne oblicze GL-AL i PPR. Dokumenty Burchard Edition, Warszawa, 1999, ISBN 83-87654-03-5, tom 3, s. 248.
  6. David & Todd Morgan. The Anabasis of the Holy Cross Brigade Reflected in the Documents of the United States Government, 1945-1950. „Glaukopis”. 5-6, s. 267, 2006. Warszawa. ISSN 1730-3419 (ang.). 
  7. David & Todd Morgan. The Anabasis of the Holy Cross Brigade Reflected in the Documents of the United States Government, 1945-1950. „Glaukopis”. 5-6, s. 252, 2006. Warszawa. ISSN 1730-3419 (ang.). 
  8. While an August OSS report explained away the possible collaboration of the Brigade by stating, “The Brigade did not surrender its arms but negotiated with the Germans using ‘high diplomacy’ tactics divulging to the Germans its fascist and anti-Communist tendencies. The officer believes that these tactics saved the Poles from disarming or sending [sic] to the Eastern front to fight the Russians. Excuses such as bad equipment, lack of ammunition etc. were also used by the Poles to convince the Germans that they are not yet ready to fight.”.
  9. David & Todd Morgan. The Anabasis of the Holy Cross Brigade Reflected in the Documents of the United States Government, 1945-1950. „Glaukopis”. 5-6, s. 267, 2006. Warszawa. ISSN 1730-3419 (ang.). 

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Hasło opracowano na podstawie:
  • Czesław Brzoza, Od Miechowa do Coburga. Brygada Świętokrzyska Narodowych Sił Zbrojnych w marszu na zachód, [w:] „Pamięć i Sprawiedliwość”, 2004, nr 1(5).

Pozostałe pozycje:

  • W marszu i boju. Z walk i przeżyć partyzanckich żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej, Monachium 1948 (reprint Lublin-Warszawa 2010).
  • Bogdan Hillebrand, Brygada Świętokrzyska NSZ, [w:] „Wojskowy Przegląd Historyczny”, 1964, nr 1.
  • Zbigniew S. Siemaszko, Narodowe Siły Zbrojne, Londyn 1982.
  • Leszek Żebrowski, Rafał Sierchuła, Brygada Świętokrzyska NSZ, Poznań 1994.
  • Jerzy Jaxa-Maderski, Na dwa fronty. Szkice z walk Brygady Świętokrzyskiej NSZ, Lublin 1995.
  • Marek Jan Chodakiewicz, Narodowe Siły Zbrojne – „Ząb” przeciw dwu wrogom, Warszawa 1999.
  • Czesław Brzoza, Pierwsze kontakty Brygady Świętokrzyskiej NSZ ze Sztabem Naczelnego Wodza, [w:] „Zeszyty Historyczne WiN-u”, 1999, nr 13.
  • Antoni Bohun-Dąbrowski, Byłem dowódcą Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych. Pamiętnik dowódcy, świadectwa żołnierzy, dokumenty, Warszawa 2001.
  • Jan Żaryn, Dramatyczny marsz, czyli Brygada Świętokrzyska od wewnątrz, [w:] „Biuletyn IPN”, 2002, nr 8/9.
  • oprac. i wstęp Czesław Brzoza, Rozkazy dzienne Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych 1944-1945, Kraków 2003.
  • *Bogdan Hillebrandt: Partyzantka na Kielecczyźnie 1939-1945. Warszawa: Wydawnictwo MON, 1970.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]