Christian Wirth
| Ten artykuł od 2010-12 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Informacje nieweryfikowalne mogą zostać zakwestionowane i usunięte. Aby uczynić artykuł weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
| Christian Wirth | |
![]() Christian Wirth |
|
| Data i miejsce urodzenia | 24 listopada 1885 Oberbalzheim |
| Data i miejsce śmierci | 26 maja 1944 Hrpelje-Kozina |
| Stanowisko | SS-Obersturmführer |
| Partia | NSDAP |
Christian Wirth (ur. 24 listopada 1885 w Oberbalzheim, zm. 26 maja 1944), niemiecki oficer SS, inspektor Akcji Reinhard.
Urodził się w Oberbalzheim w Wirtembergii w listopadzie 1885. Podczas I wojny światowej służył jako podoficer na froncie zachodnim, gdzie wyróżnił się w walce i został uhonorowany wysokimi odznaczeniami. Po dojściu nazistów do władzy w Niemczech Wirth służył w policji.
Wirth wstąpił do NSDAP w 1931, a potem do SA (1933), SD (1937) i SS (1937). W 1939 miał już stopień komisarza kryminalnego (Kriminalkommissar) policji w Stuttgarcie. W SS doszedł do stopnia SS-Obersturmführera. W październiku 1939 został przeniesiony do kliniki psychiatrycznej w Grafeneck. Pracownikiem krematorium w tym ośrodku był Josef Oberhauser, który potem został adiutantem Wirtha.
Pod koniec 1939 Wirth został przeniesiony – jako szef administracji - do byłego więzienia w Brandenburg an der Havel, które zostało zamienione w centrum eutanazji w ramach operacji T4. W grudniu 1939 lub w styczniu 1940 w tym ośrodku pod kierunkiem Wirtha przeprowadzono pierwsze znane eksperymenty gazowania z użyciem tlenku węgla. Wirth w ten sposób wynalazł przemysłową metodę mordowania ludzi - przestępstwo zakwalifikowane później jako ludobójstwo. Tam również powstał pomysł maskowania komór gazowych jako łaźni. W celu usunięcia śladów rodzinom nie wydawano zwłok zamordowanych ale na miejscu je kremowano.
W połowie 1940 Wirth został inspektorem wszystkich ośrodków eutanazji w Niemczech i Austrii odpowiedzialnym za proces uśmiercania, a także kierownikiem ośrodka eutanazji w Hartheim. W ten sposób stał się głównym motorem wykonawczym operacji T4. Jej celem było zapewnienie czystości rasy aryjskiej w hitlerowskich Niemczech. W tym celu nazistowskie władze postanowiły wymordować ludzi umysłowo chorych, niedorozwiniętych czy po prostu ułomnych. Duża część z tej grupy to tylko dzieci. Pierwszym etapem operacji było zamknięcie wybranych ofiar w zakładach psychiatrycznych. Następnie, po selekcji, mordowano je w komorach gazowych. W celu usunięcia śladów rodzinom nie wydawano zwłok zamordowanych, na miejscu je kremowano. Rodziny dostawały świadectwa zgonu na zwykłe, najczęściej zakaźne choroby. W ten sposób pierwszymi ofiarami nazistowskiej ideologii padło ok. 70.000 osób, dla których nie było miejsca w III Rzeszy.
W połowie 1941 Wirth uczestniczył w akcjach eutanazji na zachodnich terytoriach Polski przyłączonych do Trzeciej Rzeszy. Pod koniec grudnia 1941 Wirth został mianowany komendantem obozu zagłady w Bełżcu, gdzie stworzył cały system zagłady stosowany potem w obozach w Treblince i Sobiborze. Do tego celu zbudowano specjalny obóz umożliwiający szybki i efektywny proces mordowania całych transportów ludności przywożonej pociągami towarowymi mającymi w składzie do sześćdziesięciu wagonów. W każdym wagonie było minimum ok. 100 osób. Tlenek węgla z butli gazowych zastąpiono spalinami silnikowymi pochodzącymi z radzieckiego czołgu, który także napędzał produkujący prąd generator. Śmierć poprzez zaczadzenie następowała powoli przez 25 - 30 minut w straszliwych męczarniach. Następnie zwłoki wrzucane zostały przez więźniów z Sonderkommandao do zbiorowych mogił. Ze względu na bezwzględność i okrucieństwo stosowane również wobec członków załogi obozowej otrzymał przezwisko "Krwawy Christian". Po odkryciu masowych mogił pomordowanych przez siepaczy Stalina polskich oficerów w m.in. Katyniu zwłoki palono na metalowych rusztach pod gołym niebem w celu zatarcia śladów. Wg zeznań świadków (Franz Suchomel) metodą Wirtha mordowano do 14.000 ofiar dziennie w jednym tylko obozie Treblinka. I to przy minimalnym użyciu środków, wystarczyło tam tylko ok. 25 do 30 niemieckich esesmanów, ok. 100 strażników innych narodowości ((tzw. Hiwisi - głównie Łotysze, Ukraińcy i Rosjanie), oraz niewielkiej ilości taniego i powszechnie dostępnego paliwa.
1 sierpnia 1942 Wirth został mianowany inspektorem wszystkich obozów zagłady Akcji Reinhard w celu nadzoru i udoskonalenia metody masowego ludobójstwa. Jego następcą w Bełżcu został Gottlieb Hering. Wirth przeniósł się do Lublina.
W grudniu 1942 Christian Wirth otrzymał jeszcze jedno zadanie – został dowódcą obozu pracy DAW w Lublinie. Było to miejsce, w do którego przesyłano ubrania oraz inne przedmioty pozostałe po zamordowanych w Bełżcu, Treblince i Sobiborze.
Po buncie w obozie w Treblince (2 sierpnia 1943) Wirth, razem z Globocnikiem, Stanglem i innymi esesmanami z Akcji Reinhard pojechali do Triestu. Na przedmieściach miasta w dawnym młynie ryżowym San Sabba rozpoczęli budowę obozu. Od 20 października 1943 do początków 1945 około 25 000 partyzantów i Żydów było tam przesłuchiwanych i torturowanych, z czego 3-5 tysięcy zostało zamordowanych. Od października 1943 do maja 1944 komendantem obozu był Christian Wirth. 26 maja 1944 został on zabity przez jugosłowiańskich partyzantów w walkach ulicznych. Pochowano go na niemieckim cmentarzu wojskowym w Costermano.
