Cyfrowy nomada

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Cyfrowy nomada – osoba która wędruje, wymienia informacje i porozumiewa się z innymi bez poruszania się z miejsca – korzystając z takich zdobyczy techniki jak telefonia komórkowa i Internet, a także osoba, która może pracować wszędzie i z każdego miejsca, dzięki tym samym narzędziom.

Zdaniem Fatimy Mernissi „Dzięki elektronicznej sieci wszyscy staliśmy się cyfrowymi nomadami"[1], marokańska socjolożka, zajmująca się wpływem Internetu na islam i dodaje, że dziś podstawowe pytanie nie brzmi „być albo nie być”, lecz „serfować czy nie serfować”. Twierdzi, że głębokie poczucie wspólnoty (arab. umma), tak charakterystyczne dla muzułmanów, znalazło ujście w cybernetycznej rzece, jaką jest Internet. Dzięki niemu mogą powstać nowe wspólnoty i zostać ocalone stare – tam, gdzie rodziny, rody, wsie rozdziela emigracja do Europy czy do Ameryki.

Nie ma bycia nomadem, sposobem życia starym jak świat, bez współczesnego pojęcia mobilności: „Islam popiera mobilność jako formę przyswajania wiedzy i rozwoju osobistego. Dlatego nie dziwi mnie, że Internet stał się tak popularny w krajach arabskich.” – stwierdza Fatima Mernissi. „Dla nas najlepszym prezentem były technologie komunikacyjne. W zagubionych wioskach w górach Atlas nie mamy może komputerów w domach, ale są kafejki internetowe. Na nowych technologiach najbardziej korzystają biedni” – mówi o technologicznych zmianach w swym kraju.

Przenoszenie się z miejsca na miejsce nie oznacza już tylko podróży na grzbiecie wielbłąda.

Mobilność[edytuj | edytuj kod]

Mobilność jest też pewnym sposobem myślenia, filozofią życiową – wychodzi ona z założenia, że żyć i pracować można nie tylko w kraju, w którym się urodziło i wychowało.

„Mobilność okazuje się najwyżej cenioną i pożądaną wartością, a swoboda poruszania się – ten nierówno dzielony towar, którego stale brak – szybko staje się głównym czynnikiem kształtującym społeczne podziały w dobie późnej nowoczesności czy też w czasach ponowoczesnych” – pisze Zygmunt Bauman[2].

Podział na ludzi mobilnych i tych pozostających w cieniu – czy ma aż takie znaczenie? Wydaje się, że nie, jeśli pojmować będziemy mobilność dosłownie, jako możliwość przemieszczania się, podróżowania, przekraczania granic, zmian miejsca pobytu, podejmowania w różnych punktach świata pracy czy innych wyzwań życiowych. Jest to rzecz cenna, istotna – ale zaledwie wstęp do globalizacji prawdziwej, gdzie mobilność oznacza swobodę przepływu nie tylko ludzi, ale i idei, informacji, technologii, towarów.

Bauman zauważa zresztą ten szerszy aspekt mobilności w innym miejscu: „Większość z nas jest w ruchu nawet wtedy, gdy fizycznie stoimy w miejscu; kiedy wpasowani w krzesło z pilotem przeskakujemy z kanału na kanał telewizji kablowej czy satelitarnej, przenosząc się z jednego obcego miejsca w drugie z szybkością o wiele większą niż ponaddźwiękowe odrzutowce i rakiety kosmiczne, nigdzie jednak nie pozostając na dłużej...”[2]

Nowi nomadzi[edytuj | edytuj kod]

Jednak już w świetle samej mobilności ludzi interesującemu przewartościowaniu ulega historyczny podział na nomadów i ludy osiadłe; dawniej to ludy osiadłe budowały i umacniały cywilizacje, a nomadzi – choć potrafili stworzyć imperia – w końcu musieli się oprzeć na miastach, polach uprawnych i kopalniach. Dziś forpocztą cywilizacji są nomadzi... jednak współczesnym nomadem może być osoba nie ruszająca się fizycznie z miejsca, a podróżująca tylko na różnych płaszczyznach cyberprzestrzeni; można być cyfrowym nomadem.

Dla mobilności ważne są zarówno rozwój w dziedzinie środków transportu jak i zmiany w sposobach przesyłania informacji. W XX wieku wreszcie wędrówka informacji oddzieliła się od jej nośników, przyśpiesza ponad największą możliwą ich prędkość, aż do jej dostępności w tej samej niemal chwili co jest wysyłana – przez telefon, telewizję czy Internet.

„...czynność oglądania odrywa patrzących od lokalnej rzeczywistości, przenosząc ich, przynajmniej duchowo, w cyberprzestrzeń, gdzie odległość przestaje mieć znaczenie, nawet jeśli ciało pozostaje w tym samym miejscu” – ocenia Zygmunt Bauman[3].

Globalna sfera elitarna[edytuj | edytuj kod]

Globalną sferę elitarną, hybrydyczną pod względem kultury, zamieszkują jednostki o bardzo zróżnicowanym doświadczeniu świata, związane z polityką międzynarodową, nauką i uczelniami, mediami oraz sztuką” – wskazuje Jonathan Friedman[4]. Dodać można jeszcze: także pracownicy wielkich korporacji, podróżujący pomiędzy swymi biurami czy na spotkania z klientami.

W Europie – naśladując w tym Amerykę – tworzy się grupa profesjonalistów – ludzi, którzy z łatwością przenoszą się z kraju do kraju, z przyczyn zawodowych i osobistych. Żyją w ciągłym ruchu. Porozumiewają się w wielu językach – choć głównym z nich jest angielski. Mniej interesują się polityką niż swoją karierą zawodową i dobrą zabawą po pracy.

Ludzie mobilni, cyfrowi nomadzi z tej sfery są jednocześnie stale zajęci i ciągle brakuje im czasu. Są lepiej wyposażeni w zdobycze techniki, lepiej sytuowani, a także – są lepiej poinformowani i posiadają większą wiedzę. Podróżują w interesach lub dla przyjemności – zwiedzając odległe kraje – czy też odwiedzając swoją rodzinę, która przez kolejne pokolenia mobilności może rozproszyć się po całym świecie. Tej możliwości fizycznego spotkania nie mają cyfrowi nomadzi z gór Atlas – pozostaje im krótki kontakt przez Internet.

Bycie współczesnym, cyfrowym nomadą nie jest czymś, co już zdobyte nie może zostać utracone. Przedsiębiorstwa zwalniają pracowników, gdy mają słabe wyniki finansowe albo wtedy, gdy zmieniają profil swej działalności. Z racji swych umiejętności nomadowie są cenionymi i poszukiwanymi pracownikami, ale w czasach recesji i oni mogą zostać „uziemnieni” w miejscu swego zamieszkania, podejmując prace pozwalającą im przeczekać do lepszych czasów... choć ciągle zachowując pewne cechy cyfrowego nomady, który jest bardziej stanem umysłu i umiejętności niż kategorią zawodową.

Dwa światy[edytuj | edytuj kod]

Jednocześnie mobilność owej elity oznacza kolejny podział – na dwie grupy, czy wręcz, jak chce Bauman – na dwa światy: „Dla tych, którzy zamieszkują świat pierwszy – coraz bardziej kosmopolityczny, eksterytorialny świat ludzi globalnego biznesu, menedżerów globalnej kultury czy pracowników wyższych uczelni i akademii naukowych – granice państwowe równa się z ziemią, podobnie jak znikają one dla towarów o zasięgu globalnym, kapitału i środków finansowych. Dla mieszkańca drugiego ze światów piętrzą się coraz wyżej mury kontroli imigracyjnej, prawa stałego pobytu...”[5] Pokazuje to różnice pomiędzy elitarną a zwykła warstwą cyfrowych nomadów.

Przepaść między jednym światem a drugim pogłębia się. Ludzie z pierwszego świata mają większe możliwości otrzymania dobrze płatnej pracy, a także – mają większe szanse na danie swym dzieciom lepszego wykształcenia. Dają im to, co sami uważają dziś za niezbędne: studia, naukę języków, wyposażenie w komputery i nowoczesne środki łączności.

Kim są?[edytuj | edytuj kod]

Łatwość podróżowania i porozumiewania się na duże odległości umożliwia częste zmiany miejsca pobytu i życie w większej odległości od siebie, ale jednocześnie pozwala często się spotykać i komunikować. Ludzie mogą częściej niż kiedyś zmieniać otoczenie, zawód czy sposób życia, dostosowując się do szybkości zmian cywilizacyjnych i akceptowanych przez siebie wzorców kulturowych; jednak mają przy tym do dyspozycji narzędzia pozwalające im na utrzymywanie kontaktu z rodziną i osobami poznanymi w przeszłości – nawet jeśli będzie to tylko elektroniczny list podróżujący przez cyberprzestrzeń.

Dzieci nomadów mają większe szanse stać się nomadami. Jednak nie wszystkie nimi zostaną; by zostać nomadą trzeba chcieć nim być. Wykształcenie, znajomość języków i narzędzi nowoczesnej techniki, środki finansowe, kwalifikacje, kontakty międzynarodowe – są koniecznymi elementami. W rzeczywistości jednak nie jest tak, że współczesny człowiek nie ma wyboru – ma przed sobą wiele dróg rozwoju. To daje szansę wieśniakom z gór Atlas, o których wspomina Fatima Mernissi.

Masowa komunikacja – tani dostęp do szybko otrzymywanych, ale zarazem do szybko następujących po sobie wiadomości – powoduje to, że nowe informacje wypierają z pamięci stare, a budowana w ten sposób wiedza jest co prawda szeroka, ale płytka.

Przypisy

  1. Cyfrowi nomadzi, z Fatimą Mernissi rozmawia Lola Huette Machado, przedruk z: El Pais, 6 lutego 2008.
  2. 2,0 2,1 Zygmunt Bauman: Globalizacja, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2000, s. 92.
  3. Zygmunt Bauman: Globalizacja, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2000, s. 64.
  4. Jonathan Friedman: Global crises..., w: Debating Cultural Hybridity, pod redakcją: Pnina Weber i Tariq Modod, Zed Books, Londyn 1997, s. 79–80, za: Zygmunt Bauman: Globalizacja. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2000, s. 118.
  5. ygmunt Bauman: Globalizacja. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2000, s. 106.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Cyfrowi nomadzi, z Fatimą Mernissi rozmawia Lola Huette Machado, Forum, przedruk z: El Pais, 6 lutego 2008.
  • Zygmunt Bauman: Globalizacja, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2000.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]