Czarna księga komunizmu

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Czarna księga komunizmu (fr. oryg. Le Livre noir du communisme. Crimes, terreur, répression) – książka wydana w 1997 roku, napisana przez francuskich autorów związanych z Centre national de la recherche scientifique.

Książka, wydana w 80. rocznicę rewolucji październikowej postawiła sobie za cel przedstawienie bilansu ofiar w krajach rządzonych przez partie komunistyczne, oficjalnie przedstawiających się jako realizujące w praktyce założenia marksizmu. Odniosła olbrzymi sukces komercyjny i została przetłumaczona na wiele języków, a zarazem stała się obiektem ostrych polemik, w tym między samymi jej autorami.

Oprócz autorów wymienionych na stronie tytułowej książki, jego współautorami są: Rémi Kauffer, Pierre Rigoulot, Pascal Fontaine, Yves Santamaria i Sylvain Boulouque.

Zawartość[edytuj | edytuj kod]

Książka składa się z pięciu części ze wstępem i podsumowaniem autorstwa Stéphane Courtois

Wstęp: Zbrodnie komunizmu - Stéphane Courtois

Część I

Państwo przeciw społeczeństwu. Przemoc, represje i terror w Związku Sowieckim - Nicolas Werth .

Część II

Rewolucja światowa, wojna domowa i terror

  • Cień NKWD nad Hiszpanią - Stéphane Courtois, Jean-Louis Panné

Część III

Europa pod rządami komunizmu

Część IV

Komunizm w Azji: Między "reedukacją" a masakrą

  • Korea Północna. Wietnam, Laos:nasienie Smoka
    • Wietnam: bezdroża komunizmu wojennego - Jean-Louis Margolin
    • Laos: uciekająca ludność - Jean-Louis Margolin
  • Kambodża: w kraju niepojętej zbrodni - Jean-Louis Margolin

Część V

Trzeci Świat

Dlaczego ? - Stéphane Courtois

Książka koncentruje się przede wszystkim na prezentacji systemów panujących w Związku Radzieckim i Chinach. Część poświęcona ZSRR opisuje funkcjonowanie systemu represji epoki stalinowskiej, czystki w ZSRR, deportacje ludności oraz walkę z przeciwnikami politycznymi prowadzoną od 1917. Rozdziały opisujące historię Chin koncentrują się na rewolucji kulturalnej, sytuacji w Tybecie, wielkim skoku oraz represjach przeprowadzanych przez partię.

W mniejszym stopniu w książce opisane zostały wydarzenia mające miejsce w Bloku Wschodnim; autorzy koncentrują się głównie na wielkich wystąpieniach społecznych przeciw władzy i na procesie ugruntowywania się rządów partii komunistycznych. Osobne rozdziały poświęcono również Korei Północnej, Kambodży, Kubie oraz interwencji radzieckiej w Afganistanie. Wreszcie Stéphane Courtois podejmuje próbę oszacowania ilości ofiar represji, którą określa jako w sumie blisko 100 milionów ofiar śmiertelnych[1]. Ten sam autor napisał rozdział wprowadzający, w którym porównuje praktykę komunizmu do narodowego socjalizmu i wnioskuje, iż krwawe represje są wpisane w same założenia ideologii komunistycznej.

Kontrowersje wokół książki[edytuj | edytuj kod]

Polemika między autorami[edytuj | edytuj kod]

Już po publikacji całości pracy, razem z artykułem wstępnym Courtoisa, trzech współautorów - Nicolas Werth, Jean-Louis Margolin i Karel Bartošek — zaprotestowało przeciwko wysuwanym przez niego tezom, jak i przedstawionym liczbom ofiar represji. Na łamach Le Monde przedstawili następujące zarzuty:

  • Dokonanie całkowitego utożsamienia doktryny i teorii komunistycznej z praktyką krajów, w których rządziły partie powołujące się na komunizm - zbyt jednostronne przyjęcie założenia, iż masowe represje wynikały już z opracowanych przez Marksa koncepcji ekonomicznych i społecznych.
  • Zestawienie ze sobą narodowego socjalizmu i komunizmu jako doktryn o równym stopniu zbrodniczości mimo ogromnych różnic w ich teoretycznych podstawach.
  • Mało konkretna (podawanie w różnych miejscach książki 85, 95 lub 100 milionów) liczba ofiar, w dodatku niezgodna z sumą badań naukowców zajmujących się niezależnie od siebie ZSRR, Europą wschodnią i azjatyckimi krajami komunistycznymi, wskazującymi niemożność dokładnego ustalenia tej liczby i szacujących ją w granicach 65-93 milionów. W tekście padł nawet zarzut o obsesyjnym dążeniu Courtoisa do osiągnięcia liczby 100 milionów.

Autorzy dodawali również, że Courtois niezwykle pobieżnie potraktował problem oceny związku między założeniami teoretycznymi komunizmu a praktyką sprawowania władzy przez partie powołujące się na marksizm lub marksizm-leninizm. Podkreślając, iż nie mają zamiaru zaprzeczać istnieniu pewnych elementów niedemokratycznych w samym marksizmie, zarzucili autorowi wstępu całkowite pominięcie tego kluczowego pod wieloma względami zagadnienia i idące za tym radykalne uproszczenie wymowy całej książki. Werth, zajmujący się w książce ZSRR, zaznaczał, iż sam w toku wieloletnich badań oszacował liczbę ofiar totalitaryzmu radzieckiego na 15 milionów, nie zaś na podane przez Courtoisa 20 mln. Podobnie Margolin zarzucił Courtoisowi zawyżenie liczby ofiar w Wietnamie[2]. Courtois odpowiedział na wszystkie powyższe kontrowersje jedynie twierdzeniem, iż wskazane wątpliwości wynikają z poglądów lewicowych reprezentowanych przez Wertha i Margolina, a nie z badawczej rzetelności. Z kolei Bartošek i Werth podkreślali prawicowe poglądy Courtoisa, niedwuznacznie wynikające z treści redagowanego przezeń periodyku historycznego Communisme[2].

Na skutek kontrowersji pomiędzy autorami został zmieniony tytuł książki, który pierwotnie miał brzmieć Księga zbrodni komunistycznych i nie posiadał podtytułu[2].

Negatywne opinie o książce[edytuj | edytuj kod]

Książka wywołała również ożywioną dyskusję między badaczami niezwiązanymi z jej powstawaniem. Zdaniem niektórych badaczy niezwykle ryzykowne (czy wręcz manipulatorskie, jak to określał Marc Ferro[3]) jest uznanie państw tak różnych w założeniach teoretycznych i praktyce do jednej kategorii "państw komunistycznych"[4]. Podkreślany był fakt, że używanie słowa "komunizm" jako określenia systemu państwowego ZSRR, Chin i innych opisanych przykładów było wielokrotnie kwestionowane i to przez autorów reprezentujących różne opcje polityczne, z uwagi na rozbieżności między praktyką tych państw a teorią, na którą się powoływały. Niewiele pomogło tutaj zaproponowanie przez Courtoisa definicji państwa komunistycznego jako "państwa rządzonego przez monopartię otwarcie powołującą się na marksizm-leninizm". M.in. Maurice Nadeau uznał taką koncepcję komunizmu za ogromną manipulację ideologiczną, wskazując, iż sam marksizm nigdzie nie nawołuje do budowy państwa totalitarnego, zaś poprawne i ustalone we francuskiej tradycji historiograficznej określenia analizowanych systemów totalitarnych to odpowiednio stalinizm i maoizm[5].

Jeszcze bardziej- co oczywiste, krytycznie o książce wypowiadały się środowiska radykalnie lewicowe i komunistyczne, zarzucając jej otwarte fałszowanie historii w doraźnych celach politycznych, sztuczne spłycanie wydarzeń oraz zestawianie ze sobą ruchów masowych o skrajnie różnej genezie i podłożu. Zdaniem tych krytyków równie nieuprawnione było formułowanie tez o logicznej kontynuacji leninizmu i stalinizmu oraz wywołaniu wojny domowej przez Lenina, a w pierwszej kolejności zrównanie komunizmu i nazizmu.

Część historyków zarzucała Courtoisowi nie tylko zawyżenie statystyk ofiar komunizmu, ale i równoległe zaniżenie liczby ofiar nazizmu, co zdaniem m.in. Jeana Beckera nie tylko nie miało historycznego znaczenia (zwłaszcza w świetle pozostałych zarzutów o zbyt swobodne traktowanie definicji komunizmu), ale i w ostatecznym rozrachunku jedynie wybielało działalność hitlerowców, czyniąc ich zbrodnie stosunkowo mało istotnymi w porównaniu z tymi wywołanymi przez partie komunistyczne[6]. Z kolei historyk amerykański John Arch Getty zarzucił Courtoisowi zbyt uproszczoną arytmetykę ofiar, wspólne zliczanie ofiar świadomych i planowych egzekucji z osobami, które zmarły na skutek niekompetencji władz, także lokalnych, a także problemów wywołanych przez interwencję lub wcześniejszą sytuację w opisanym kraju[7].

Opinie pozytywne o książce[edytuj | edytuj kod]

Krytykom zarzucano traktowanie zbrodni komunistycznych jako tematu tabu oraz niechęć ze zmierzenia się z konsekwencjami nieudanego eksperymentu społecznego:

Komunizm cieszy się we Francji ciągle sporą estymą, a mówienie o jego zbrodniach bywa uznawane za „politycznie niepoprawne”. Dyskusja o zbrodniach Rewolucji Francuskiej też daleka jest od zakończenia, a paryscy komunardzi „cieszą się” opinią ofiar. Dlatego tak wielkie oburzenie wśród lewicującej części elity intelektualnej Francji wywołały szacunki Courtois, że liczba ofiar komunizmu sięga 100 milionów. Katyń, deportacje narodów, głód zabijający wioski oporne wobec kolektywizacji – to pojęcia, o których tu się nie dyskutuje. Jedynie francusko-niemiecka stacja telewizyjna „Arté” nadaje czasem filmy dokumentalne poświęcone ofiarom łagrów, wyniszczeniu Kozaków, represji z użyciem szpitali psychiatrycznych... Tutaj należy upatrywać przyczyn totalnego zaskoczenia „Księgą” i braku zaufania do podawanych w niej liczb.

Jacek Kubiak[8]

Komentatorzy negowali również zarzut, że zbrodnie komunistyczne były jedynie "wypaczeniami" generalnie pozytywnej ideologii:

"Czarna księga" udowadnia, że było zupełnie inaczej: terror i ludobójstwo były immanentnymi cechami systemu. Można co najwyżej mówić o różnicy skali między represjami w Chinach a zbrodniami popełnianymi przez reżim Rakosi´ego na Węgrzech czy Castro na Kubie. Warto przypomnieć, że do podobnych konkluzji doszedł znacznie wcześniej Leszek Kołakowski, który udowodnił - analizując nie dzieje terroru, ale marksistowskiej myśli - iż stalinizm nie był żadnym "wypaczeniem", ale logiczną i prawdopodobnie nieuchronną kontynuacją leninizmu.

Paweł Machcewicz[9]

Liczne pozytywne opinie o książce zostały zaprezentowane w Stanach Zjednoczonych oraz w krajach Europy Wschodniej. New York Times, Wall Street Journal, National Review i Evening Standard wydały pozytywne recenzje książki, podkreślając jej wyjątkowość w dotychczasowej literaturze poświęconej komunizmowi i całościowe ujęcie problemu[10].

Wielu historyków amerykańskich podkreślało, że wiele z najostrzej krytykowanych danych liczbowych było przedstawianych już wcześniej, zaś nowe są potwierdzone przez otwieranie archiwów radzieckich[11]. Niektórzy uważają natomiast że liczba ofiar podane przez autora jest zaniżona.

Pozytywnie o książce wypowiadali się również Martin Malia i Anne Applebaum[10]. Wielu publicystów wskazywało, że jest to pierwsza tak obszerna i syntetyczna praca podsumowująca skutki stulecia fascynacji ideologią komunistyczną i nie usprawiedliwiająca ich "błędami i wypaczeniami"[8].

Próba oszacowania ofiar ZSRR i porównanie go do narodowego socjalizmu pojawia się również w książce Timothy Snydera[12].

Krytyka polityczna[edytuj | edytuj kod]

Lionel Jospin i Władimir Putin - odnieśli się do zarzutów przedstawionych w "Księdze..." argumentem, że zbrodnicze działania komunistów wpisywały się w "logikę historyczną" i dlatego powinny podlegać ocenie odmiennej, niż zbrodnie narodowych socjalistów[13].

Odbiór[edytuj | edytuj kod]

W ciągu trzech lat od wydania sprzedanych zostało ok. 700 tys. egzemplarzy książki w 16 językach[14].

W 1998 wydawnictwo Le Temps des Cerises wydało planowaną jako odpowiedź na zarzuty Czarnej księgi komunizmu Czarną księgę kapitalizmu.

W 2003 roku we Francji wydany został suplement - drugi tom "Księgi" zawierający m.in. odpowiedź autora na zarzuty wysuwane wobec pierwszego tomu[8].

Przypisy

  1. Stéphane Courtois, Nicolas Werth, Jean-Louis Panné, Andrzej Paczkowski, Karel Bartošek, Jean-Louis Margolin Czarna księga komunizmu. Zbrodnie, terror, prześladowania ISBN 83-7180-326-5 Warszawa 1999 s. 26.
  2. 2,0 2,1 2,2 Le Monde, 31 października 1997
  3. Marc Ferro, « Réplique au Livre noir », review du Siècle des communismes, Le Monde diplomatique, novembre 2000, p. 31.
  4. Alain Blum, « Historiens et communisme : condamner ou comprendre », Le Monde, 18 novembre 1997, p. 17.
  5. La Quinzaine littéraire, n° 728, grudzień 1997
  6. Le Livre noir du communisme : de la polémique à la compréhension, Vingtième siècle. Revue d'histoire, n° 59, lipiec-wrzesień 1998, s. 177-179
  7. The Future Did Not Work, The Atlantic Monthly, Boston, t.285, marzec 2000, s. 113.
  8. 8,0 8,1 8,2 Jacek Kubiak: „Czarna księga komunizmu” – ciąg dalszy.... Tygodnik Powszechny, 2003.
  9. Reklama ze Stalinem. Polityka, 1999.
  10. 10,0 10,1 Harvard University Press: The Black Book of Communism (ang.)
  11. Arno Joseph Mayer, Les Furies : Violence, vengeance, terreur aux temps de la Révolution française et de la Révolution russe, Fayard, 2002, s.10-11
  12. Skrwawione ziemie. 2011. ISBN 978-83-247-2278-5.
  13. Leopold Unger: Putin i "Czarna księga komunizmu". 2007.
  14. Le Monde, 21 września 2000.