Dzieci Zamojszczyzny

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Jedno z dzieci Zamojszczyzny Czesława Kwoka. W Auschwitz otrzymała nr 26947. Została zabita zastrzykiem fenolu 12 marca 1943
Rabunek dzieci polskich podczas operacji wysiedleńczej na Zamojszczyźnie
Polskie dzieci w obozie pracy w Dzierżąznej k. Zgierza. W obozie więziono m.in. dzieci Zamojszczyzny
Tablica upamiętniająca ofiary obozu przejściowego w Zamościu przy ul. S. Okrzei
Pomnik na starym cmentarzu przy ul. Peowiaków w Zamościu
Inskrypcja

Dzieci Zamojszczyzny – określenie dotyczące dzieci mieszkających na Zamojszczyźnie, które podczas II wojny światowej objęto przymusowymi wysiedleniami, w celu założenia tu nowych osad dla ludności niemieckiej. Według szacunków historyków Niemcy wysiedlili z Zamojszczyzny ponad 30 000 dzieci[1].

Geneza[edytuj | edytuj kod]

Information icon.svg Osobne artykuły: Heim ins ReichUkraineraktion.

Wojenne losy dzieci z terenu Zamojszczyzny wiążą się z niemieckimi planami tworzenia "przestrzeni życiowej" na wschodzie realizowanej w ramach Generalplan Ost. Plan stworzenia w dystrykcie lubelskim terenów dla niemieckiego osadnictwa powstał w Berlinie jesienią 1941 roku i bezpośrednio wiązał się on z wielką niemiecką akcją przesiedleńczą prowadzono w całej środkowej i wschodniej Europie tzw. Heim ins Reich (pol. "Do domu w Rzeszy"). Miał on za zadanie przesiedlenie osadników niemieckiego pochodzenia z Rosji, Rumunii i innych państw na tereny Polski. Początkowo realizowano go w Wielkopolsce na Śląsku i Pomorzu, czyli terenach zachodniej Polski włączonych do III Rzeszy. Później rozpoczęto te same działania na terenach Generalnego Gubernatorstwa. Aby stworzyć miejsce dla niemieckich osadników Niemcy musieli przeprowadzić zakrojony na szeroką skalę program wysiedlenia rdzennej ludności polskiej. Zamojszczyzna zgodnie z rozporządzeniem reichsführera SS, Heinricha Himmlera, została uznana za jeden z pierwszych niemieckich terenów osiedleńczych w Generalnym Gubernatorstwie. Oprócz Niemców na terenie Zamojszczyzny Niemcy osiedlali również Ukraińców podczas powiązanej z Heim ins Reich akcji zwanej Ukraineraktion.

Wysiedlenia z Zamojszczyzny[edytuj | edytuj kod]

Pilotażowych wysiedleń Niemcy dokonali w kilku wsiach zamojskich już w dniach 6-25 listopada 1941 roku[2]. Akcja masowego wysiedlania polskiej ludności, przeprowadzona w ramach Generalnego Planu Wschodniego, rozpoczęła się w nocy z 27 na 28 listopada 1942 roku, w Skierbieszowie i okolicznych wsiach.

Akcja, którą objęto powiaty hrubieszowski, tomaszowski, zamojski i biłgorajski zakończona została w marcu 1943 roku. Kolejną akcję wysiedleńczą pod nazwą Operacja Wehrwolf Niemcy przeprowadzili również latem 1943 roku. Dla niektórych mieszkańców było to kolejne wysiedlenie – na Zamojszczyźnie znalazło schronienie sporo ludzi wcześniej wysiedlonych z ziem polskich bezpośrednio wcielonych do Rzeszy (jednymi z pierwszych byli poznaniacy przesiedleni tu jeszcze w 1939 r.). Historycy szacują, że z Zamojszczyzny wysiedlono ok. 110 000 osób z czego ponad 30 000 stanowiły dzieci[3][4].

Obozy[edytuj | edytuj kod]

Wysiedleńców z Zamojszczyzny kierowano do obozów przesiedleńczych podlegających Centrali Przesiedleńczej w Łodzi zlokalizowanych w Zamościu przy ul. S. Okrzei - Obóz przesiedleńczy w Zamościu, w Zwierzyńcu, Budzyniu, Frampolu, w Lublinie przy ul. Krochmalnej, Majdanie Starym, Tarnogrodzie, Woli Derezieńskiej, Wedanie Starym, Biłgoraju oraz w Puszczy Solskiej. Tam dokonywano selekcji rasowej dzielono wysiedleńców na grupy oraz oddzielano rodziców od dzieci. To właśnie w wyniku selekcji w obozach przesiedleńczych powstała grupa osieroconych dzieci znanych jako Dzieci Zamojszczyzny.

"W tym czasie widziałem naocznie, jak Niemcy odłączali dzieci od matek. To oddzielanie matek od ich pociech najbardziej mną wstrząsnęło. Najgorsze tortury, jakie zniosłem, były niczym w porównaniu z tym widokiem. Niemcy zabierali dzieci, a w razie jakiegoś oporu, nawet bardzo nikłego, bili nahajami do krwi - i matki i dzieci. Wtedy w obozie rozlegał się pisk i płacz nieszczęśliwych. Nieraz matki zwracały się do Niemców z prośbą o żywność dla zgłodniałych i zmarzniętych dzieci. Jedyne, co mogły otrzymać, to uderzenie laską lub bykowcem. Widziałem, jak Niemcy zabijali małe dzieci (...) Warunki higieniczne były straszne. Wszy, brud, pchły, pluskwy wprost żywcem pożerały ludzi". - Leonard Szpuga, wysiedlony rolnik z Topólczy[5]

Przesiedleńcy w obozach przejściowych zostali podzieleni na 4 grupy:

  1. osoby, które zakwalifikowano do rasy niemieckiej,
  2. osoby zdolne do wyjazdu do pracy przymusowej,
  3. starcy, kaleki oraz dzieci,
  4. osoby przeznaczone do eksterminacji w obozach koncentracyjnych.

W obozach szczególnie cierpiały dzieci – głód, zimno, choroby były dla nich częściej niż dla dorosłych śmiertelne. Dzieci odebrane rodzicom były osobno przewożone w wagonach bydlęcych (w jednym wagonie przewożono od 100 do 150 dzieci) do obozów śmierci na Majdanku i w Oświęcimiu oraz do fabryk w Rzeszy. Część dzieci zostało przewiezionych do obozu koncentracyjnego dla dzieci w Łodzi[6].

Wieść o dramacie Dzieci Zamojszczyzny szybko obiegła cały kraj. Polscy kolejarze przekazywali wiadomość o transportach dzieci do obozów mieszkańcom miast, w których znajdowały się stacje postojowe. Na stacjach Sobolew, Żelechów, Siedlce, Garwolin, Pilawa i Warszawa ludność podjęła ryzyko pomocy, a nawet odbicia dzieci z rąk Niemców.

Germanizacja[edytuj | edytuj kod]

Information icon.svg Osobny artykuł: Rabunek polskich dzieci.

Część dzieci, u których niemieccy lekarze-antropolodzy stwierdzili obecność odpowiednich cech rasowych, przeznaczono do germanizacji w niemieckich rodzinach i domach dziecka. Z kilkunastu tysięcy przeznaczonych do germanizacji udało się po wojnie odzyskać około 800.

Po wojnie[edytuj | edytuj kod]

Zbrodnia ta była rozpatrywana w Norymberdze. Z polskiej strony zeznawała trójka dzieci oraz Zygmunt Klukowski – lekarz ze Szczebrzeszyna, znający warunki obozów w Zwierzyńcu i Biłgoraju.

Dzieci Zamojszczyzny w kulturze[edytuj | edytuj kod]

Życie dzieci w Zamościu i okolicach podczas okupacji, w formie przystępnej dla młodzieży, opisał Wiktor Zawada w trzech powieściach:

  1. Kaktusy z Zielonej ulicy
  2. Wielka wojna z czarną flagą
  3. Leśna szkoła strzelca Kaktusa.

Literatura[edytuj | edytuj kod]

Artykuły, sprawozdania[edytuj | edytuj kod]

  • Izabela Taraszczuk: Wojenne losy dzieci a percepcja pamięci (sprawozdanie z konferencji "Kriegskindheiten und Erinnerungsarbeit" w Instytucie Germanistyki na Uniwersytecie Zielonogórskim, 5.-7.11.2009 r.). [W:] "Przegląd Zachodni", nr 1 (334)/2010, s. 298-301. ISSN 0033-2437.

Przypisy

  1. Praca zbiorowa. "Wysiedlenia, wypędzenia i ucieczki 1939-1945. Atlas ziem Polski", Demart 2008, ISBN 978-83-7427-391-6 str. 67
  2. Roman Hrabar "Czas niewoli czas śmierci", Interpress, Warszawa 1979, str. 45-70
  3. Praca zbiorowa. Wysiedlenia, wypędzenia i ucieczki 1939-1945. Atlas ziem Polski, Demart 2008, ISBN 978-83-7427-391-6 str. 67
  4. Z.Kulkowski, "Zbrodnie niemieckie na Zamojszczyźnie", Warszawa, 1947 s.12
  5. Roman Hrabar "Czas niewoli czas śmierci", Interpress, Warszawa 1979, str.46
  6. Józef Witkowski, Hitlerowski obóz koncentracyjny dla małoletnich w Łodzi, Ossolineum, Wrocław: 1975.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]