Emil Hácha

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Emil Hácha
Hácha.jpg
Data i miejsce urodzenia 12 lipca 1872
Trhové Sviny
Data i miejsce śmierci 27 czerwca 1945
Praga
Prezydent Czechosłowacji
Przynależność polityczna bezpartyjny
Okres urzędowania od 30 listopada 1938
do 14 marca 1939
Poprzednik Edvard Beneš
Następca Edvard Beneš
Protektorat Czech i Moraw Prezydent Protektoratu Czech i Moraw
Okres urzędowania od 15 marca 1939
do 9 maja 1945
Galeria zdjęć w Wikimedia Commons Galeria zdjęć w Wikimedia Commons
Podpis Emila Hácha
Hácha, Hitler, Göring, Berlin 14/15 marca 1939

Emil Hácha (wym. [ˈɛmɪl ˈɦaːxa]; ur. 12 lipca 1872, zm. 27 czerwca 1945) – czeski polityk prawicowy, prawnik, prezydent Czecho-Słowacji, a następnie utworzonego przez Hitlera Protektoratu Czech i Moraw. Po wojnie aresztowany pod zarzutem kolaboracji, zmarł w więzieniu.

Życiorys[edytuj | edytuj kod]

Emil Hácha urodził się 12 lipca 1872 roku w miejscowości Trhové Sviny na południu Czech. Ukończył szkołę średnią w Czeskich Budziejowicach, a potem dostał się na studia prawnicze na Uniwersytet Karola w Pradze. Po ukończeniu studiów w 1896 roku, pracował w administracji samorządowej. Krótko po wybuchu I wojny światowej, został sędzią w najwyższym sądzie administracyjnym w Wiedniu (odpowiedzialnym za sprawy z terenów Przedlitawii).

Po traktacie wersalskim, został sędzią (1918) a potem wiceprzewodniczącym najwyższego sądu administracyjnego Republiki Czechosłowackiej w Pradze. Po śmierci Ferdinanda Pantůčka, poprzedniego przewodniczącego, zajął jego stanowisko w 1925 roku (powołał go prezydent Tomáš Masaryk). W tym czasie był już jednym z najwybitniejszych prawników w Czechosłowacji, specjalizował się w angielskim prawie zwyczajowym i prawie międzynarodowym. Był także tłumaczem literatury anglojęzycznej (m.in. Trzech panów w łódce (nie licząc psa) Jerome K. Jerome'a). W lutym 1939 zmarła jego małżonka Marie Háchová, z którą od 1902 tworzył udany i harmonijny związek (m. in. pisywał dla niej wiersze).

Po układzie w Monachium i emigracji prezydenta Edvarda Beneša, Hácha jako osoba bezpartyjna i nie obarczona odpowiedzialnością za rezygnację z walki z Niemcami i doprowadzenie do rozbioru kraju został wybrany na jego następcę 30 listopada 1938 roku. Konserwatysta, przywiązany do religii katolickiej, jako znany i ceniony prawnik uznawany był za człowieka światowego formatu. Jako osoba spoza dotychczasowego kręgu władzy mógł on liczyć na kredyt zaufania obywateli. Był zresztą jedynym kandydatem; politycy, którzy dopuścili do katastrofy I Republiki, byli skompromitowani, a osoba nowego prezydenta dawała im możliwość przeczekania najgorszych czasów. Sam Hácha urząd przyjął niechętnie, w poczuciu obowiązku względem kraju. W liście do Beneša napisał później:

Pana uprzejmy list bardzo mnie wzruszył, ale też dodał otuchy wobec zadania, które na siebie przyjąłem z wielkim wahaniem i samozaparciem. Traktuję je jako twardy nakaz obowiązku. Cieszyłem się swoją skromną prywatnością i moimi dawnymi upodobaniami, czyli pracą literacką. Obowiązki, które spadają na mnie podczas pełnienia obecnej funkcji, przyjmuję z ciężkim sercem, ponieważ jestem świadomy swojej niedoskonałości [...].

Mam nadzieję, ze moja funkcja ma charakter przejściowy i że w szybkim czasie zostanie ze mnie zdjęta. Jestem świadomy, że już wkrótce bedę surowo osądzany, ale teraźniejszość nie jest chyba zdolna do sprawiedliwego osądu[1].

We wrześniu 1941 w wywiadzie dla gazety "Narodna polityka" dzień swojego wyboru określił jako najczarniejszy dzień jego życia[2].

14 marca 1939 za pośrednictwem ambasady w Pradze Hitler zażądał natychmiastowego przyjazdu prezydenta do Berlina - jak mniemano w Pradze, w sprawie kwestii słowackich aspiracji niepodległościowych. W czasie nocnego spotkania z 14 na 15 marca 1939 roku, w czasie którego zasłabł, Adolf Hitler i Hermann Goering zagrozili mu zmasowanymi bombardowaniami Pragi. Zmuszono go w ten sposób do podpisania dokumentu akceptującego inkorporację Czech i Moraw do Niemiec, nie dając mu przy tym możliwości konsultacji w tej sprawie z parlamentem.

Na tę rzecz człowiek musi spoglądać z punktu widzenia wieczności. I tak na to patrzyłem [...] kim jestem ja, Emil Hácha? Z tego punktu widzenia jestem całkiem zwyczajnym człowiekiem, który kiedyś obróci się w proch, jak każdy inny. Naród tego nie podpisał, podpisał to [...] tylko ten nieszczęsny Hácha[3].

Po rozpoczęciu okupacji pozostałości po Czechosłowacji przez wojska niemieckie, 16 marca zachował stanowisko prezydenta, ale w październiku odmówił złożenia przysięgi wierności Hilterowi i przysłanemu z Niemiec Konstantinowi von Neurathowi, tzw. protektorowi Czech i Moraw. Wbrew początkowym rozterkom postanowił pozostać na stanowisku, aby chronić to, co tylko możliwe (np. jego życzenia urodzinowe dla Hitlera z 1940 przyniosły zwolnienie 150 osób z obozów koncentracyjnych) i aby władza nie dostała się w ręce lokalnych faszystów. W kwietniu 1939 powołał na stanowisko premiera generała Aloisa Eliáša, który potajemnie zaczął organizację ruchu oporu. Sam prezydent protestował przeciwko polityce germanizacji stosowanej przez Niemców, jednak z marnymi efektami; póki jednak Neurath - dyplomata i arystokrata - pozostawał na stanowisko protektora, miał on chociaż partnera skłonnego do jakichkolwiek rozmów. Jako prawnik miał nadzieję, że oficjalne określenie przez Niemców statusu protektoratu jako autonomii lub okupowanego kraju jasno określi rolę władz czeskich zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego, ale świadomi tego Niemcy unikali prawnego określania statusu Czech i Moraw. W styczniu 1943 Hácha, osobiście nieprzejednany antykomunista, zdecydowanie odrzucił koncepcje jakiejkolwiek formy udziału Czechów w wojnie z ZSRR. Współpracował także tajnie z rządem na uchodźstwie Edvarda Beneša.

Nie można patrzeć bez sympatii na jego nieustępliwą walkę o ostatnie szczypty narodowej autonomii, na to, jak ten słaby starzec stojący nad grobem [...] pewnie z największym samozaparciem upokarza się i poniża [...], aby uratować z niemieckich katowni paru Czechów.[4].

Sytuacja zmieniła się, gdy uznawany przez Hitlera za nie dość ostrego Neurath został zastąpiony przez Reinharda Heydricha. Hácha stracił już jakikolwiek wpływ na sytuację w kraju i stał się "marionetką" sił okupacyjnych. Wielu z jego znajomych i współpracowników zostało aresztowanych (włączając w to premiera Aloisa Eliáša) i rozstrzelanych lub wysłanych do obozów koncentracyjnych. Z prowadzonych śledztw Niemcy dowiedzieli się o nielojalności Háchy, ale ze względów propagandowych pozostawili go na stanowisku. Przeświadczenie, że jego los zależy od Niemców, w połączeniu z rozpoczętą przez Heydricha kampanią terroru, spowodowały, że kolaboracja, zabieganie o względy okupanta (np. podarował on Hitlerowi na urodziny pociąg sanitarny; w zamian Hitler obdarował Hachę na 70 urodziny luksusową limuzyną i utworzeniem funduszu stypendialnego imienia prezydenta dla czeskich studentów studiujących w Niemczech), stały się dla Háchy jedyną drogą zapewnienia pomocy swoim rodakom.

Zgodnie z twierdzeniami powojennych historyków, Hácha nie był już w tym czasie odpowiedzialny za swe poczynania ze względu na kiepski stan zdrowia (arterioskleroza) i kondycję psychiczną. Przynajmniej od 1941 roku jego wpływ na politykę niemiecką był bliski zeru. W tym czasie przebywał on w należącym wcześniej do prezydenta Masaryka pałacu w Lánach. Mając świadomość tragizmu sytuacji, w jakiej został postawiony, wyraził się słowami Wiem, że historia będzie mnie sądzić, ale ufam, ze osądzi sprawiedliwie[5]. Po zajęciu przez Armię Czerwoną Pragi 13 maja 1945, Emil Hácha został aresztowany i osadzony w szpitalu więziennym. Dla nowych władz potrzebny był wówczas jasny i czytelny obraz szlachetnych zwycięzców i podłych kolaborantów, do których zaliczono dogorywającego prezydenta. Stan jego zdrowia pozwala przypuszczać, że nie zauważył on nawet zmiany miejsca pobytu. Od końca 1943 chwile jasności umysłu były u niego rzadkością: stale nieobecny duchem nie reagował na pytania. Po dwóch dniach agonii zmarł 27 czerwca o godzinie 20.50. Trzy dni później został pochowany w nieoznaczonym grobie na praskich Vinohradach. Poza księdzem w pogrzebie uczestniczyła tylko córka, a zarazem najbliższa współpracowniczka w ostatnim okresie prezydentury Milada oraz jej były mąż.

Przez wielu uważany jest za najbardziej tragiczną postać czechosłowackiej historii, przez innych za uosobienie zdrajcy. Historycy twierdzą, iż jako idealista był człowiekiem próbującym uratować tyle wolności dla swego narodu, ile tylko się dało, że kolaborując z wrogiem dokonywał wyboru mniejszego zła. Pełnienie przez niego prezydentury utrzymywało z jednej strony iluzję czeskiej państwowości i zachęcało społeczeństwo do kolaboracji, z drugiej jednak umożliwiało choć drobne kroki mające na celu obronę praw narodu czeskiego. Nierozstrzygnięte pozostaje pytanie, czy cena tej nie zawsze skutecznej ochrony przed represjami nie była zbyt wysoka.

Przypisy

  1. Mariusz Surosz Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010 za: Edvard Beneš Pamĕti. Od Mnichova k nové valce a k novému vitĕzství, Praha 1947, s. 82
  2. Mariusz Surosz Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010 za: Tomáš Pasák JUDr Emil Hácha s. 178
  3. Mariusz Surosz Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010 za: Tomáš Pasák JUDr Emil Hácha s. 27
  4. Mariusz Surosz Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010 za: Edvard Táborskỳ Pravda zvítĕzila. Deník druhého zahraničního odboje, Praha 1947, s. 414
  5. Mariusz Surosz Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010 za: Ladislav Feierabend Ve vládĕ protektorátu, New York 1962, s. 19