Godowa
| Ten artykuł od 2006-01 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Informacje nieweryfikowalne mogą zostać zakwestionowane i usunięte. Aby uczynić artykuł weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
Godowa – wieś w województwie podkarpackim, w powiecie strzyżowskim, w gminie Strzyżów.
Wieś leży nad rzeką Stobnicą, sąsiadująca od północy ze Strzyżowem. Miejscowość położona jest przy drodze wojewódzkiej nr 989 Strzyżów-Lutcza, 3 kilometry na południe od centrum Strzyżowa.
W Godowej obecnie funkcjonuje kilka prywatnych zakładów m.in. wodno-kanalizacyjny, spożywczy, zakład uboju i przetwórstwa mięsnego, kuźnia, wyrób boazerii i elementów drewnianych, stolarki budowlanej oraz tartak.
Spis treści |
Etymologia nazwy [edytuj]
Nazwa dzierżawcza z końcówką -owa świadczy o starożytności miejscowości. Nazwa wsi pochodzi od pierwszego jej właściciela – rycerza Godova bądź Godowa. Gród, który był zalążkiem wsi Godowa, zwano Strzeżmo – Godovka (Godówka). Nie ma jasności, czy pierwszy właściciel wsi nazywał się Godów czy raczej Godov i czy pochodził z książęcego, czy rycerskiego rodu o dużym znaczeniu w ówczesnej Małopolsce, znanego jako Bogoriowie.
Historia [edytuj]
Na przełomie I i II wieku, na skutek dynamicznego poszerzania się rzymskiej prowincji Panonia, Rzymianie nawiązali kontakty z ludnością zamieszkałą w dorzeczu Wisłoka i Sanu, przez co ludność ta zaczęła podlegać wpływom kultury rzymskiej. Wskazują na to znalezione na tych terenach monety cesarzy rzymskich: Nerona, Wespazjana, Tytusa, Antonina, Marka Aureliusza, Trajana i Hadriana oraz rzymska broń i wyroby z brązu, a kupcy naddunajscy za wyroby rzemieślnicze i pieniądze nabywali tu towary i niewolników. W końcu I wieku historyk Tacyt pisze o Wenedach, których uważa się za reprezentantów tzw. kultury przeworskiej na tych terenach. Kilkadziesiąt lat później geograf Ptolemeusz opisał lud Wenedów oraz umieścił go na swej mapie pomiędzy Górą Karpates a Bałtykiem, na tzw. szlaku bursztynowym. Następnie wspominani są Sarmaci, którzy uczestniczyli w wojnach markomańskich w latach 166-180 występując przeciwko legionom rzymskim dowodzonym przez Marka Aureliusza. Na skutek tych wojen osłabione zostały kontakty handlowe z cesarstwem rzymskim. Po upadku cesarstwa rzymskiego ziemie te atakowane były przez Hunów, następnie w V–VI wieku miał miejsce gwałtowny napór przybywających ze wschodu plemion słowiańskich.
Ponowny rozwój nastąpił od VIII do X wieku, kiedy tereny te weszły w skład państwa piastowskiego jako ziemia Sędomirska, zwana później województwem sandomierskim. Rozwijało się osadnictwo i chrystianizacja. Duży wkład w rozwój okolicznych terenów miał zakon Cystersów, który do Polski przybył w I połowie XII wieku, m.in. zakładając klasztor w Koprzywnicy (nad rzeką Koprzywianką - kilka km na zachód od obecnego Tarnobrzegu). W XII wieku dzięki fundacji Kazimierza II Sprawiedliwego powstało opactwo. Za przykładem klasztoru i opactwa Cystersów w Koprzywnicy, również rycerze z rodu Borgiów uposażyli zakon Cystersów w dobra ziemskie w sąsiednim Dobrzechowie i Lubli. Zakon Cystersów miał przyzwolenie na założenie kilku wsi (do czasów współczesnych przetrwały Wysoka Strzyżowska i Grodzisko). Cystersi w Dobrzechowie uczyli ludność różnych umiejętności rzemieślniczych, a także racjonalnej uprawy roli. Z czasem powstały kolejne parafie. Strzyżów i zapewne Godowa z parafii Dobrzechów przeszły do parafii Strzyżów.
W początkach państwowości piastowskiej wzrosła ilość ziemi uprawnej i poziom uprawy roli oraz we wsi zwiększyła się liczba ludności. Pierwszy najazd Tatarów na Polskę w 1241 najprawdopodobniej nie dotknął zniszczeniami Godowej i okolicznych wsi, dlatego w legendzie o "Krwawym Deszczu" jest mowa o cudownym uratowaniu przed hordą tatarską Godowy. Jednak ponowny najazd z przełomu 1259-1260 oraz trzeci z lat 1287-88 przyniósł wiele zniszczeń. Pod koniec XI wieku Bolesław Śmiały za zasługi wojenne nadał Godową oraz okoliczne wsie na rzecz panującego na tych terenach wówczas rodu Borgiów. Pierwsza pisemna wzmianka o wsi pojawiła się w dokumencie z roku 1366 jako własność Mikołaja z Bogoriów pochodzącego z Kożuchowa, który był wówczas prepozytem gnieźnieńskim. W następnym okresie do XV wieku przedstawiciele rodu Bogoriów mieli w Godowej i okolicznych majątkach swoje siedziby. W 1377 jej właścicielem był Paszko z Wiśniowej[1]. Około połowy XV wieku pojawił się kolejny właściciel wsi i okolic: Pakosz herbu Pilawa i jego spadkobiercy: Jan z Czudca i Mikołaj z Godowy, którzy w 1462 dokonali podziału majątku, w wyniku którego właścicielem Godowej stał się Mikołaj. W latach 1470–80 w Godowej były dwa folwarki ziemskie.
Wieś ucierpiała znacznie podczas wojny w 1473 prowadzonej z królem Węgier Maciejem Korwinem. Atak księcia Siedmiogrodu Rakoczego w 1657 na Polskę przyniósł również dla Godowy wiele zniszczeń. Węgrzy mieli wówczas spalić w Godowej modrzewiowy kościół zwany również Klasztorem na Skale[2]. W 1508 Godową władał Gabriel, później Jan, a następnie Mikołaj Strzeżowski. Z czasem zmniejszało się znaczenie rodu Strzeżowskich, później zwanych Strzyżowskimi. Stracili oni najpierw rodowe miasto Strzyżów, a w 1610 Czudec.
W 1510 w Godowej stał młyn. W 1533 właścicielem Godowej i Strzyżowa stał się Feliks Wielopolski z Gromnika. Natomiast w 1536 Godowa jest wymieniona jako jedna z siedmiu wsi należących do parafii rzymskokatolickiej w Strzyżowie, która powstała rok wcześniej. W 1555 dziedzicem Godowej i części miasta Strzyżowa był Stanisław Bączalski z Jedlicz. Po nim, po 1581, Godową władał Jan, a następnie Seweryn Bączalski. Stanisław zmarł w 1625, a pięć lat później zmarła jego żona Regina, herbu "Poronia" (jej epitafium istnieje do dziś w kościele parafialnym pw. Bożego Ciała w Strzyżowie). Następnie dziedzicem znacznej części Godowej oraz Strzyżowa stał się Stanisław Wielopolski – senator z Gromnika a następnie jego syn. 26 kwietnia 1632 ksiądz Piotr Gembicki, administrator diecezji krakowskiej erygował w Strzyżowie prepozyturę. Proboszczem był wówczas ks. Augustinus. Po nim pierwszym prepozytem i proboszczem parafii Strzyżów został dziedzic z Godowej Krzysztof Wielopolski. Nie miał wówczas jeszcze wyższych święceń kapłańskich. Urząd prepozyta w Strzyżowie pełnił przez około 10 lat, po czym w 1642 z tej funkcji zrezygnował. W 1639 i 1642 w Bieczu zapisał na rzecz kościoła w Strzyżowie i na uposażenie kaznodziei dość znaczne sumy pieniężne. Po Krzysztofie Wielopolskim dziedzicami Godowej byli kolejno jego bracia Samuel i Aleksander Wielopolscy, wszyscy byli herbu "Stary Koń".
W połowie XVIII wieku od upadłego rodu Wielopolskich dobra w Godowej i w Strzyżowie nabył hrabia Antoni Dydyński (1732-1808) herbu "Gozdawa". Dydyński został właścicielem znacznego majątku składającego się z trzech podstawowych części: wsi Godowa z częścią miasta Strzyżowa i wsi Żyznów; wsi Kożuchów; części wsi: Gogołów i Huty Gogołowskiej, Twierdzy i Frysztaka. Ponadto przejął szereg zastawnych ról, folwarków i różnych gruntów, które zajmował za długi. Hrabia Antoni Dydyński dochował się prawdopodobnie czterech synów i dwóch córek. Na wzniesieniu przy ujściu Stobnicy do Wisłoka, w miejscu gdzie kiedyś wznosiło się warowne grodzisko – strzeżmo Antoni Dydyński wybudował na miejscu drewnianego, murowany dwór godowski oraz murowane budynki inwentarsko-gospodarskie dla tutejszego majątku ziemskiego. Dwór godowski został wybudowany z kamienia i z cegły jako piętrowa, obszerna budowla, wzniesiona w stylu późnobarokowym. Roboty wykończeniowe w 1786 nadzorował Antoni Dydyński junior. Jego ojciec w tym czasie został powołany do pracy w Wiedniu w Departamencie nadzoru nad Galicją.
W 1844 i 1845 w Godowej panował głód spowodowany powodziami na wiosnę i w lecie 1845. W 1846 w miejscowości i okolicach obserwować można było rzeź galicyjską. Rok później Godowę dotknęła epidemia tyfusu głodowego i cholery. Początkowo zmarłych grzebano na Skale poniżej obecnego kościoła. Szybko jednak urządzono cmentarz pod lasem. Zmarło od 1/3 do 2/3 mieszkańców. Kolejnymi dziedzicami po Wojciechu Dydyńskim byli jego potomkowie: Adam, Jan, Antoni. Z inicjatywy tego ostatniego utworzona została z części fortuny i majątku ziemskiego oraz budynków, fundacja pod nazwą: "Fundusz Edukacyjny imieniem Dydyńskich"[3]. Na rzecz tego funduszu Edukacyjnego przekazano większość majątku w Godowej i w Strzyżowie wraz z budynkami, głównie dworem godowskim, zabudowaniami inwentarsko-gospodarczymi przy dworze oraz kilkoma budynkami na terenie miasta Strzyżowa wraz z gmachem, w którym po II wojnie światowej była siedziba Milicji Obywatelskiej i Urzędu Bezpieczeństwa.
Na przełomie XIX i XX wieku z uwagi na trudne warunki materialne większości gospodarstw i ludzi najemnych ponad 250 mieszkańców z Godowej wyemigrowało do Stanów Zjednoczonych, Kanady i Argentyny. 24 września 1914 wkroczyły do Godowy pierwsze oddziały Kozaków znad Donu i Czerkiesów z dorzecza środkowej Wołgi zajmując wieś, grabiąc dwór i wiele gospodarstw. Część żołnierzy z oddziałów Czerkiesów usadowiło się na folwarku koło szkoły. W czasie okupacji wsi nie oszczędzono tutejszej szkoły ludowej, którą Rosjanie okradli z map, garnków, naczyń, dzbanków i garnuszków, rozbili nawet stół i szafę szukając pieniędzy. Najcięższe działania wojenne w Godowej trwały od 9 do 20 maja 1915 kiedy to, na cofające się spod Gorlic wojska rosyjskie nacierały oddziały pruskie sprzymierzone z wojskami C.K. austro–węgierskimi (Armia "Karpaty"). Od maja do listopada 1915 rzeka Stobnica stanowiła linię frontu. Front przechodził jeszcze przez wieś kilkakrotnie siejąc ogrom zniszczeń wśród zabudowań, inwentarza, zasiewów i upraw. Wielu mieszkańców zostało zabitych lub rannych. Do tej pory ślady okopów widać w godowskim lesie.
Po pierwszej inwazji wojsk rosyjskich zapanowała epidemia czerwonki. Pod koniec grudnia 1915 na polecenie Okręgowej Rady Szkolnej w szkole ludowej w Godowej przeprowadzono zbiórkę na odzież dla Cesarsko–Królewskiej armii austro–węgierskiej, a zebrane 27 koron i 18 halerzy przekazano do okręgu. Dzięki przeprowadzonym w tutejszej szkole w lutym 1915 szczepieniom mieszkańców przeciw ospie (łącznie około 2000 zaszczepionych z Godowy i okolicy) epidemia zebrała dużo mniejsze żniwo niż wcześniejsza epidemia czerwonki. Od jesieni 1916 do wiosny 1917 szalała epidemia szkarlatyny. Kierownik z tutejszej szkoły ludowej Stanisław Kaniowski, za zasługi cywilne otrzymał Wojenny Krzyż Zasługi III Klasy, a nauczyciel Gustaw Lęcznarowicz dosłużył się w służbie wojskowej stopnia oficera. Spośród wielu godowiaków którzy walczyli na frontach I wojny światowej oraz na wojnie polsko-bolszewickiej największym męstwem i walecznością wyróżnili się: sierżant Tomasz Matłosz legionista odznaczony orderem Virtuti Militari, starszy szeregowy Jan Kiczek – żołnierz Błękitnej Armii Józefa Hallera oraz koledzy Hallerczycy Józef Zwiercan i Jan Barlik odznaczani kilkakrotnie Krzyżami Walecznych i innymi odznaczeniami.
11 listopada 1918 w godowskiej kaplicy mieszkańcy wsi wzięli udział w nabożeństwie dziękczynnym za odzyskanie wolności. W 1920 rok szkolny rozpoczęto 15 września z uwagi na wojnę polsko-radziecką. W miejscowej kaplicy w tym dniu odprawiano nabożeństwo dziękczynne za zwycięstwo w bitwie warszawskiej i o dalszą opiekę Boga nad Polską oraz o błogosławieństwo dziatwy w nowym roku szkolnym.
W okresie międzywojennym wielu mieszkańców wyemigrowało do Stanów Zjednoczonych. Dzięki temu możliwe było wsparcie rodzin mieszkających jeszcze w Godowej. Rodziny otrzymaną pomoc inwestowały w rozwój rodzinnych gospodarstw rolnych, m.in. wykupiły część gruntów i lasów będących w posiadaniu fundacji im. śp. Antoniego Dydyńskiego; od Stanisława Bylickiego i od Kurpiela.
2 września 1939 w Czudcu na terenie parku dworskiego, przedstawiciele wojska oraz starostwa przeprowadzili przegląd, a następnie nabór na potrzeby armii furmanek i koni z gmin Strzyżów, Czudec i Niebylec. Równocześnie w pierwszych dniach tej wojny, gmina wyznaczyła świadczenia aprowizacyjne. Wyznaczone produkty (mąkę, kaszę, groch, ziemniaki i owies) na potrzeby armii polskiej miejscowa ludność furmankami odwiozła do magazynu wojskowego w Rzeszowie. Najlepiej z tego obowiązku na tym terenie wywiązały się wsie: Dobrzechów, Godowa i Żarnowa.
7 września ewakuowane zostały ze Strzyżowa (przez Godową w kierunku Dynowa) Zarząd Gmin (wiejski i miejski) oraz Posterunek Policji Państwowej wraz z cofającymi się polskimi oddziałami wojska. Ostatnie polskie oddziały przeszły przez Godową 9 września zmierzając w kierunku południowo-wschodnich terenów ówczesnej Rzeczypospolitej. Okupacja Godowej przez nazistowskie wojska rozpoczęła się 10 września i trwała do 2 sierpnia 1944. Po klęsce wrześniowej zaczęli powracać do Godowej żołnierze. Oficerów polskich hitlerowcy kierowali do oflagów, podoficerów do stalagów, a zwykłych szeregowych żołnierzy do oddziałów i obozów roboczych lub do pracy w gospodarstwach rolnych na terenie Niemiec i Austrii. W czasie II wojny światowej wielu mieszkańców zginęło w sowieckich łagrach (znalazło się tam co najmniej 41 osób).
Przynależność administracyjna [edytuj]
Pod względem administracji państwowej Godowa od czasów piastowskich wchodziła w skład Królestwa Polskiego, Korony, a następnie Rzeczypospolitej. Od 1772 do 1918 roku była pod zaborem Cesarstwa austriackiego, w Galicji, która dopiero pod koniec XIX wieku wywalczyła częściową autonomię. Biorąc pod uwagę podział na województwa, Godowa wchodziła w skład województwa sandomierskiego, krakowskiego, a od 1772 do 1939 lwowskiego. Po okupacji hitlerowskiej należała do województwa rzeszowskiego a od 1999 należy do województwa podkarpackiego. W ramach struktury powiatowej, Godowa do 1896 należała do powiatu rzeszowskiego, a od 8 sierpnia 1896 do powiatu strzyżowskiego. W czasie okupacji hitlerowskiej należała ponownie do powiatu rzeszowskiego, a od 1954 do 1975 ponownie do powiatu strzyżowskiego. Do 1972 istniał również podział na gromady. W latach 1955-1972 w Godowej była Gromadzka Rada Narodowa a biura Prezydium GR mieściły się w budynku wiejskim obok kościoła w Godowej. Do Gromadzkiej Rady w Godowej należała też wieś Brzeżanka.
Kolejnymi przewodniczącymi GRN w Godowej byli:
- Paszek Stanisław 1955–1958
- Niemiec Tadeusz 1958–1970
- Sieczkowska Michalina 1970–1972
Członkami Prezydium GRN w Godowej byli:
- Zamorski Kazimierz 1955–1965
- Moskal Wacław "Godowa Podlas"
- Kiczek Józef 1965–1972
Sekretarze Gromadzkiej Rady Narodowej w Godowej:
- Małek Wawrzyniec 1955–1957
- Chlebicki Stanisław 1957–1972
- Klimek Elżbieta 1972
Zabytki [edytuj]
We wsi zachowały się ślady umocnień i obwarowań dawnego dworu, przypuszczalnie z początków XIV wieku oraz lochów, łączących Strzyżów z godowskim dworem (wyraźne ich ślady istniały jeszcze w II połowie XIX wieku). Do dzisiaj stoją także trzy kapliczki przydrożne postawione po 1849 w dowód wdzięczności Bogu i Świętym za opiekę, uratowanie życia i szczęśliwy powrót do domu z wojaczki miejscowych mieszkańców.
Religia [edytuj]
Przed powstaniem Parafii w Godowej, ludność odprawiała głównie majowe oraz październikowe nabożeństwa przed kapliczkami.
W 1902 pojawiły się plany budowy kościoła. Z uwagi na zbliżający się 2 grudnia 1908 jubileusz 60-lecia rządów cesarza Franciszka Józefa I, uzyskano zgodę od władz Austrii na budowę kaplicy, a oprócz tego, tutejszą jednoklasową szkołę działającą od 1874 władze przekształciły na dwuklasową szkołę ludową. W 1907 przystąpiono do budowy kaplicy, a dodatkowymi okolicznościami mobilizującymi do rychłego zakończenia budowy były zbliżające się:
- 50-lecie kapłaństwa Ojca Świętego Piusa X – (28 listopada 1908),
- wizytacja kanoniczna biskupa przemyskiego (25-27 maja 1908),
Do czasu wizytacji kanonicznej budynek kaplicy był już zbudowany, choć jeszcze nie wykończony. W ramach wizytacji Parafii Strzyżów, w dniu 25 maja 1908, święty biskup Józef Sebastian Pelczar wizytował Godową. W ramach wizytacji biskup spotkał się z nauczycielami i z dziećmi tutejszej szkoły, oraz z licznie zebranymi mieszkańcami Godowej i poświęcił wybudowaną kaplicę. Pomocy w budowie i w wyposażeniu kaplicy udzielił również hrabia Stanisław Dydyński, pełniący również funkcję Przewodniczącego Rady Szkoły.
Kościół [edytuj]
Kościół Parafialny pw. św. Krzysztofa zbudowany został na przełomie lat 80. i 90. wraz z nową plebanią. Poświęcony został 25 sierpnia 1991 przez sufragana przemyskiego biskupa Edwarda Frankowskiego, który tego aktu poświęcenia dokonał w imieniu arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Od czasu poświęcenia kościoła trwa sukcesywne jego usprzętowienie, budowa plebanii oraz zagospodarowanie terenu wokół kościoła. Świątynia jest użytkowana od 30 października 1990[4]. W marcu 1996 w przedsionku neogotyckiego kościoła parafialnego w Godowej umieszczono tablicę z nazwiskami ofiar poległych w czasie II wojny światowej, i tle stylizowanego orła, napis "Wichrem chwały w historię popłyniesz Armio Krajowa" – cytat Zbigniewa Kabaty "Boho".
Legendy o Godowej [edytuj]
O Księdzu i karczmie [edytuj]
Opodal lewego brzegu rzeki Stobnicy, około 1 km poniżej tartaku i starego młyna istnieje zapadlina zwana "Bełk" (zwana też "Wontołką"), o której jest przekazywana następująca legenda, tłumacząca genezę jej powstania. Kilka wieków temu, w tym miejscu była równina na której stała karczma. Przy karczmie był bród przez rzekę Stobnicę. Pewnego razu przejeżdżał tędy z wiatykiem do chorego ksiądz, a w tej karczmie było gwarno jak zwykle w południe. Gdy jeden z biesiadników z tej karczmy zauważył, że ksiądz jedzie do chorego, prosił by będący w karczmie się uciszyli i przyklękli na znak szacunku, tak jak on to uczynił dla przykładu. Jednak nikt go nie posłuchał, więc wówczas ta karczma zapadła się pod ziemię, a tego który przyklęknął wyrzuciło na bok i jedynie on ocalał. Do niedawna mówiono, że południową porą w tym miejscu straszy tzw. "jupiec". Symbolizuje on dusze tych potępieńców którzy rozpustę przedłożyli nad świętości i wierność chrześcijańskiej tradycji.
O godowskiej Okrutnicy [edytuj]
W czasie rzezi galicyjskiej, kiedy po okolicznych wsiach zaczęli krążyć wysłannicy Jakuba Szeli nawołujący chłopów do buntu, właścicielką dworu "Na Skale" była wdowa, znana z okrucieństwa dla swych poddanych. Wezwała wówczas do siebie swego poddanego Matłosza z drugiej strony Stobnicy zwanego Polakiem. Okrutna pani rozkazała mu jechać do Krosna i donieść władzom austriackim o buntownikach w Godowej. Tak też i Matłosz niezwłocznie uczynił. W tym czasie w Godowej miejscowi chłopi podzielili się na dwie grupy. Jedna grupa trzymała wartę we wsi i przy dworze, pilnując aby bandy nie zrabowały mienia, żeby wszystko zostało dla Godowiaków. Druga grupa odganiała rabusiów którzy napadli na Godowę od strony Żyznowa i przepędzili ich aż na Bonarówkę na której zastali spalony dwór. Tam odpoczęli, a gdy wracali to jeden Godowiak znany jako wielki skąpiec zabrał z tego spalonego dworu garnek z popiołem mówiąc, że baba ma robić pranie i potrzebny im jest popiół na ług. Jednak kiedy w swym domu wysypał popiół z tego garnka to okazało się, że w tym popiele były złote dukaty, dzięki którym jego rodzina stała się jedną z zamożniejszych w całej Godowej. Natomiast wezwani austriaccy żołnierze przybyli do Godowy i urządzili obławę. Wszyscy złapani chłopi zostali obici, każdy otrzymał po 50 razów. Niedługo potem dziedziczka bardzo ciężko zachorowała i tak zaniemogła, że już ze swego łóżka nie wstała, a jej ciało żywcem odpadało od kości i zmarła w mękach. Po śmierci jej duch długie lata jeszcze pokutował w starej lipie, dopóki całe drzewo nie spróchniało.
Przypisy
- ↑ W niektórych publikacjach figuruje on jako Paszek, a w innych jako Paszko Wisiński. Według znanych przekazów nazwisko Paszek było popularne w Wiśniowej i w Godowej. Paszek (Paszko) z Wiśniowej był jednym z pierwszych udokumentowanych właścicieli wsi Godowa według źródeł historycznych. Był on również współdziedzicem Dziersława i Mikołaja będąc wspólnie z nimi współwłaścicielem Strzyżowa i okolicznych wsi na przełomie XIV i XV wieku.
- ↑ Drewniany modrzewiowy kościół św. Krzysztofa "Na Skale" istniał w Godowej na przełomie XVI i XVII wieku. W jego bezpośrednim sąsiedztwie (między obecną szkołą a rzeką) był cmentarz przykościelny obsadzony drzewami. Zakon Jezuitów miał tutaj swoją placówkę. Z czasem to określenie "Na Skale" stało się nazwą przysiółka. Kościół miał być zaporą przeciw ówczesnej reformacji, (Arianie) która od Brzozowa dotarła do Strzyżowa i Czudca. Jednak dzięki pracy misyjnej jezuitów reformacja została szybko opanowana. W 1657 kościół w Godowej wraz z wieloma chłopskimi zabudowaniami został spalony przez wojska księcia Siedmiogrodu – Jerzego II Rakoczego. Kościoła w Godowej księża Jezuici nie odbudowali, a pozostali na tym terenie księża skupili się nad odbudową spalonych kościołów w Strzyżowie.
- ↑ Fundusz był przewidziany przez założyciela hrabiego Antoniego Dydyńskiego dla chłopców, których ojciec lub matka pochodzili z rodu Dydyńskich, jednak wyłącznie na pokrycie kosztów związanych z ich kształceniem do 7. pokolenia. Sprawy prawne funduszu prowadził Wydział Samorządowy Sądu Okręgowego we Lwowie. W Wydziale Ksiąg Wieczystych Sądu w Strzyżowie można znaleźć kilka śladów potwierdzających część przekazów ustnych w sprawie powyższego funduszu. Wiadomo z całą pewnością, że dnia 28 marca 1874 istniał już fundusz. W 1906 zarządcą fundacji im. Dydyńskich był Stanisław Dydyński (współbudowniczy kaplicy w Godowej). Pod datą 4 października 1921 odnotowano regulację dokonaną we Lwowie dotyczącą "Fundacji stypendialnej im. śp. Antoniego Dydyńskiego oraz umowę zawartą we Lwowie z dnia 17 XI 1932. Od 1925 do wkroczenia Sowietów dzierżawcami majątku byli pp. Janina zd. Korwin-Trzcińska i Stanisław Filipowiczowie. Podczas wojny wspomagali intensywnie miejscowych partyzantów z AK. W 1945 na wniosek Wojewódzkiego Urzędu Ziemskiego w Rzeszowie, w ramach "Reformy Rolnej" zostały przejęte na rzecz Skarbu państwa, dobra "Instytutu Wychowawczego Biednej Młodzieży".
- ↑ Strona parafii
Linki zewnętrzne [edytuj]
- Godowa w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom II (Derenek – Gżack) z 1881 r.
|
|||||||||||