Harald Schmidt

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Harald Schmidt
Harald Schmidt
Data
i miejsce urodzenia
18 sierpnia 1957 r.
Neu-Ulm
Zawód aktor, satyryk, prezenter
Commons Multimedia w Wikimedia Commons

Harald Schmidt (ur. 18 sierpnia 1957 w Neu-Ulm) − niemiecki aktor, satyryk i prezenter telewizyjny.

Biografia[edytuj | edytuj kod]

Harald Schmidt pochodzi z rodziny Niemców sudeckich przesiedlonych po II wojnie światowej do Niemiec. Ukończył Szkołę Muzyki Kościelnej w Rottenburgu i podjął pracę jako organista w Nürtingen. Jednocześnie uzupełniał wykształcenie, zdając maturę. W latach 1978-1981 studiował aktorstwo w Stuttgarcie, a następnie podjął pracę w Teatrze Miejskim w Augsburgu (1981-1984). W latach 1984-1989 pracował w renomowanym kabarecie Kom(m)ödchen w Düsseldorfie. Tam też w roku 1985 rozpoczął karierę solową. Od roku 1988 regularnie występuje w telewizji jako artysta kabaretowy i prezenter. Powszechną sławę w Niemczech przyniosła mu własna audycja pod tytułem Harald Schmidt Show emitowana w latach 1995-2003 przez prywatną stację telewizyjną Sat 1. Od grudnia 2004 r. prowadzi własną audycję w pierwszym programie niemieckiej telewizji publicznej. Ponadto nieregularnie występuje w rolach teatralnych i filmowych. Ma trzech synów i dwie córki.

Kontrowersje wokół antypolskich dowcipów[edytuj | edytuj kod]

Harald Schmidt w drugiej połowie lat 90. zasłynął z antypolskich żartów. Schmidt wprowadził "na salony" tzw. "Polenwitze". W swoim popularnym programie nadawanym w godzinach największej oglądalności "Harald Schmidt Show" przedstawiał Polaków jako pijanych brudasów i głupich złodziei. Dzięki Schmidtowi wyszydzanie Polski stało się wręcz modne i weszło do repertuaru niemal wszystkich niemieckich komików. W skeczu o największym osiągnięciu polskiej motoryzacji Schmidt przedstawił samochód, który pod maską zamiast silnika ukrywał brudnego Polaka. W innym skeczu obleśny mężczyzna przedstawiony jako Polak smarka do ręki, po czym wciera zawartość we włosy.

Antypolskie skecze i kawały Schmidta nie wywołały większych protestów wśród niemieckich elit. Jeden z niemieckich telewidzów obliczył, że w 20 pierwszych "Harald Schmidt Show" opowiedział on 18 dowcipów o Polakach. Jedyny protest wystosowali niemieccy korespondenci i przedstawiciele niemieckich fundacji w Polsce. Wystosowali oni protest do szefostwa Sat1 pisząc: "Schmidt pozwala sobie na antypolskie dowcipy, prezentujące naszych sąsiadów, jako bandę złodziei i nierobów. Jego prymitywizm wznieca rasizm i wrogość wobec cudzoziemców, a jego żarty są pogardliwe i uwłaczają Polakom". Aby Schmidt mógł skonfrontować swoje negatywne wyobrażenia o Polsce z rzeczywistością, polski ambasador w Niemczech Andrzej Byrt zaprosił Schmidta do Polski. Ten jednak odmówił i nie skorzystał z oferty[1][2][3].

Harald Schmidt wywoływał również reakcje polskich polityków. Były senator Zbigniew Zychowicz w swoim przemówieniu na 87. posiedzeniu Senatu RP nazwał Schmidta "polakożercą"[4].

W 2008 reżyser Stanisław Krzemiński w programie "Menschen bei Maischberger" wręczył Schmidtowi świadectwo darowizny samochodu złożonego w Polsce z nie całkiem legalnych części i bilet lotniczy do Warszawy, gdzie miał ten samochód odebrać[5].

Kontrowersje wokół żartów z komór gazowych[edytuj | edytuj kod]

W swoim najnowszym programie prowadzonym wspólnie z Olivierem Pocherem w publicznym kanale telewizyjnym ARD, Schmidt i Pocher rozpętali skandal naigrawając się z komór gazowych:

  • "Ciekawe, co można, a właściwie, czego nie można powiedzieć w niemieckiej telewizji" – zastanawiał się w swoim programie Schmidt.
  • "Aby to zbadać, skonstruowałem nazimeter, urządzenie, które piszczy, gdy mówi się coś, co w naszym kraju jest niepoprawne politycznie" – odpowiedział mu Pocher.

Ku ogólnej radości widzów prowadzący zaczęli rozmawiać o tym, że w łazience jednego z nich zepsuł się prysznic. Gdy tylko Schmidt wypowiedział to ostatnie słowo, nazimeter wydał z siebie piskliwy dźwięk.

  • "Wiesz, a ja mam problemy z kuchenką gazową" – żartował Pocher. I znowu urządzenie zaczęło piszczeć. Publiczność wiwatowała. Nazimeter tak się spodobał, że zabawę powtórzono jeszcze dwukrotnie.

Na żarty Schmidta i Pochera zareagowała gmina żydowska w Niemczech. Majid Khoshlessan rzeczniczka gminy oświadczyła: "Prowadzący powinni ponieść konsekwencje, takie żarty nie mogą mieć miejsca nigdzie na świecie, a już szczególnie w Niemczech"[6].

Poglądy polityczne[edytuj | edytuj kod]

Harald Schmidt wielokrotnie na łamach gazet i w telewizji bronił Eriki Steinbach i jej idee stworzenia "Centrum przeciwko Wypędzeniom"[7].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]