Helen Taft

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Helen Louise Herron Taft
HelenTaft.jpg
Data i miejsce urodzenia 2 czerwca 1861
Cincinnati
Data i miejsce śmierci 22 maja 1943
Waszyngton
Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych
Okres urzędowania od 4 marca 1909
do 4 marca 1913
Poprzednik Edith Roosevelt
Następca Ellen Wilson
Kolekcja cytatów w Wikicytatach Kolekcja cytatów w Wikicytatach

Helen Louise Herron Taft (ur. 2 czerwca 1861 w Cincinnati, zm. 22 maja 1943 w Waszyngtonie) – pierwsza dama Stanów Zjednoczonych Ameryki w latach 1909-1913 jako żona prezydenta Williama H. Tafta.

Życie[edytuj | edytuj kod]

Młodość[edytuj | edytuj kod]

Helen urodziła się w 1861 roku. Jej ojciec, prawnik związany ze światem polityki, uczęszczał do szkoły z przyszłym prezydentem Benjaminem Harrisonem i prowadził kancelarię wspólnie z innym przyszłym prezydentem, Rutherfordem B. Hayesem. Helen żyła w świecie uprzywilejowanym.

Bardzo wcześnie odwiedziła Biały Dom. Jako nastolatka, za prezydentury Hayesa, Helen wraz z rodziną spędziła dłuższy czas w Waszyngtonie. Niektórzy biografowie utrzymują, że podczas tego pobytu postanowiła, wzorem pierwszej damy Lucy Hayes, poślubić mężczyznę, „któremu przeznaczone jest zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych”.

Inni autorzy opisują Helen jako zuchwałą, niezależną dziewczynę, która nie zamierzała nigdy wyjść za mąż. Ojciec zadbał o jej wykształcenie, posyłając ją między innymi na Uniwersytet Miami w Oxfordzie w stanie Ohio, gdzie uczyła się niemieckiego i chemii. Po ukończeniu studiów pracowała w kancelarii ojca, by następnie na dwa lata poświęcić się nauczaniu. Myślała wówczas o napisaniu książki, tak, aby nigdy nie być zależną finansowo od męża, marzyła także, by wieść życie kobiety samotnej.

Małżeństwo[edytuj | edytuj kod]

Książka nigdy nie powstała, natomiast Helen spotkała swojego przyszłego małżonka, Williama Tafta, starszego o cztery lata studenta prawa, również wywodzącego się z rodziny o szerokich koneksjach. Jego ojciec Alphonso Taft, sędzia lokalny, za prezydentury Granta pełnił funkcję prokuratora generalnego i sekretarza wojny.

Prezydentowa Helen z mężem i dziećmi.

Związek Helen i Williama od pierwszych chwil posiadał niezwykły potencjał polityczny. Ich rodzinne powiązania ułatwiły Williamowi karierę w polityce, zaś Helen „wielką i nową” przygodę. Pobrali się 19 czerwca 1886 roku po trwającym rok narzeczeństwie i wyjechali w trzymiesięczną podróż po Europie. Po powrocie do Ohio William dzięki koneksjom swojej rodziny otrzymał nominację na sędziego w Sądzie Najwyższym stanu. Był to pierwsze z wielu zajmowanych przez niego stanowisk, o które nie musiał się ubiegać ani walczyć, które zaprowadziło go aż do Białego Domu i Sądu Najwyższego. Jak na ironię, na żadnym ze stanowisk nie zdołał się wyróżnić.

Taft miał ambicje zostać sędzią. Jako człowiek samotny byłby być może na tym poprzestał. Jednak Helen snuła inne plany. Gdy dawny kolega szkolny ojca, Benjamin Harrison, zasiadł na fotelu prezydenta, William po raz kolejny skorzystał z rodzinnych znajomości. Harrison zaproponował mu funkcję państwowego radcy prawnego. Helen musiała przekonywać męża, niepewnego, czy odejście od sądownictwa to właściwy krok w jego karierze, by przyjął nominację.

Młodzi małżonkowie przeprowadzili się do Waszyngtonu. 29-letnia Helen i jej mąż, wyższej rangi urzędnik państwowy, byli serdecznie witanymi gośćmi Białego Domu. Ambicje Helen, by samej stać się kiedyś jego gospodynią, rosły. Pod koniec kadencji Harrisona jej małżonek otrzymał stanowisko w federalnym sądzie okręgowym w Ohio.

Posada sędziego generalnego odpowiadała Williamowi, lecz Helen czuła się zawiedziona, gdy musieli opuścić stolicę. Trzy lata spędzone w Ohio poświęciła aktywności społecznej. Brała udział w ruchu na rzecz zakładania przedszkoli, który popierał edukację małych dzieci, i działała w Cincinnati Orchestra Association. Choć zajęcia te przynosiły jej satysfakcję, nie zaspakajały jej żądzy przygody.

William wahał się, czy podjąć powierzonej mu przez prezydenta McKinleya misji stworzenia rządu na Filipinach. Helen gorliwie go do tego namawiała, choć wyjazd oznaczał skazanie trójki dzieci na życie w tropikach, z dala od rodzinnego kraju. Taft, choć osobiście przeciwny aneksji Filipin, dał się przekonać i przyjął nominację.

W swoich pamiętnikach Helen pisała, że życie na Filipinach było wielkim i nowym doświadczeniem (...). Nic nie mogło mi stanąć na przeszkodzie, jeśli miałam okazję zobaczyć nowy kraj, i nigdy nie żałowałam żadnej ze swoich przygód.

Helen Taft z mężem i synem

William pojechał do Manili natychmiast, natomiast żona i dzieci udali się tam bardziej wygodną drogą. Helen zatrzymała się na Hawajach i w Japonii. Po drodze podejmowali ją dyplomaci, a nawet cesarzowa. Podróż na Filipiny trwała kilka miesięcy.

Jako komisarz Stanów Zjednoczonych, przedstawiciel zwycięskiego państwa, Taft został przyjęty na Filipinach z wszelkimi honorami, co bardzo odpowiadało Helen. Lubiła zwracać uwagę i korzystać z władzy, była zdecydowana cieszyć się przywilejami bez poczucia winy. Helen tak pisała do swojej krewnej: Jesteśmy teraz tak potężni, że z trudem przyjdzie nam się zniżyć do zwykłych spraw. Mamy pięć powozów, dwa mniejsze pojazdy, 14 kucyków, łódź parową i kto wie ile służby

Helen towarzyszyła mężowi, gdy jego obowiązki wymagały podróżowania konno i to na dużych dystansach. Chełpiła się potem, że dotarła do zakątków, których „nie tknęła stopa białej kobiety”. W 1901 roku McKinley mianował Tafta gubernatorem Filipin. Rodzina przeniosła się do pałacu Malacanang. Stał się on potem rezydencją prezydenta Filipin.

Prezydent Theodore Roosevelt powierzył Williamowi stanowisko sekretarza wojny, który za prezydentury Granta zajmował ojciec Tafta. W Waszyngtonie William stał się zwykłym członkiem gabinetu, jednym z wielu w tym mieście walczących o odniesienie sukcesu. Helen czuła, że ich pozycja się obniżyła. Napisała, że było to coś zupełnie innego niż objęcie wiążących się z przywilejami obowiązków małżonki gubernatora Wysp Filipińskich. Zachodziłam w głowę, jakiż to interesujący i szczególnie amerykański rodzaj awansu, który wiążę się z tak ograniczonymi korzyściami.

Helen podjęła towarzyskie zobowiązania żony członka gabinetu. Taftowie przyjmowali gości niemal każdego wieczoru. Helen składała liczne wizyty, co nie było już tak nużącym obowiązkiem, jak w czasach, gdy po niebrukowanych ulicach Waszyngtonu poruszano się powozami, lecz nadal dość uciążliwym.

Gdy Taft musiał udać się za granicę, a Roosevelt często powierzał mu rolę negocjatora i pośrednika, żona towarzyszyła mu, zawsze podekscytowana szansą poznania nowego kraju. Podczas jednej z misji specjalnych Taft nadzorował plany budowy Kanału Panamskiego.

Towarzyskie zalety Helen i otwartość Williama pomagały zyskać sympatię politycznych sprzymierzeńców, za to Helen i Edith Roosevelt nie przepadały za sobą.

Pierwsza dama USA[edytuj | edytuj kod]

Helen postanowiła, że dołoży wszelkich starań, aby jej mąż zastąpił Roosevelta. Helen Taft spotkała się kilka razy z Rooseveltem, by przekonać go, że powinien poprzeć jej męża. Prezydent, choć z oporami, zgodził się poprzeć Tafta. Ostrzegł jednak Helen, że jej mąż będzie musiał walczyć o zwycięstwo w wyborach.

William Taft wygrał wybory. Podczas inauguracji nowego prezydenta Helen skorzystała z okazji, by usiąść u boku męża, pisała potem: Zrobiłam to jako pierwsza spośród żon prezydentów.

W Białym Domu Helen wprowadziła wiele zmian. Po raz pierwszy w części sypialnej stanęły dwa osobne łóżka dla prezydenta i jego żony. Wielu biografów wywnioskowało, że Helen miała awersję do współżycia, jednak ta innowacja mogła wynikać po prostu z chęci zapewnienia większego komfortu nocnego wypoczynku. William Taft, zawsze cierpiący na nadwagę, jako prezydent był wręcz potwornie otyły. Kąpiel mógł wziąć jedynie w wykonanej na specjalne zamówienie wannie. Sprzedawcy pocztówek zarobili wiele pieniędzy, oferując turystom fotografie przedstawiające czterech robotników siedzących w wannie prezydenta. Bez wątpienia Taft także chrapał. Możliwe, że osobne łóżka były koniecznością.

Pierwsza dama zastąpiła odzianych w mundury lokajów czarnoskórymi służącymi w błękitnych liberiach. Ten szczególny wybór miał jej być może przypominać o dniach spędzonych w pałacu Malacanang.

Pierwsza dama Helen Taft

Helen przekonała Kongres, by przeznaczył większą sumę na samochód dla prezydenta. Marzyła o luksusowym wozie, lecz 12 000 dolarów, jakie przeznaczono na ten cel, mogły wystarczyć jedynie na zakup forda. Skontaktowała się więc z kierownictwem fabryki Pierce-Arrow i otrzymała luksusową limuzynę, w zamian za co firma wykorzystywała w reklamie wizerunek Białego Domu. Być może pierwszą damę zainspirował przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie firmy dostarczające artykuły na użytek dworu miały prawo dopisywać przy nazwie „dostawca Jej (lub Jego) Królewskiej Mości”.

Helen, która zawsze doradzała mężowi w sprawach polityki, nie widziała powodu, by teraz z tego zrezygnować. Jeden z pracowników Białego Domu wspominał, że „uczestniczyła w każdej ważnej konferencji w Białym Domu. Przychodziła nawet niezapowiedziana na prywatne narady”.

Gdy podczas przyjęć w Białym Domu ujrzała, że rozmawia z wpływowym politykiem, pospiesznie pojawiała się u jego boku, by włączyć się do konwersacji.

W swoich wspomnieniach pisała: Uważam, że kobiety nie powinny mieszać się do polityki czy domagać się udziału w niej. Lecz sądzę, że każda kobieta może dyskutować z mężem o sprawach posiadających znaczenie dla całego kraju i, w wielu wypadkach, może wypowiadać swoje zdanie na tematy, które zgłębiła i z którymi miała kontakt, tak że są jej bliskie.

Trwałą pamiątkę po sobie pozostawiła Helen w Waszyngtonie. Pierwszą damę zachwyciły drzewka wiśni, które widziała w Japonii i zapragnęła ozdobić nimi Zachodni Park Potomacu. Dowiedziawszy się o tym, Japończycy przysłali 2 000 drzewek, które jednak okazały się zarażone i musiały zostać zniszczone. Następny transport składał się z 3 000 drzewek, z których przyjęło się na tyle dużo by pozostać tam do dziś.

Zaledwie kilka miesięcy po objęciu obowiązków pierwszej damy Helen doznała wylewu, na skutek którego na pewien czas straciła mowę i została częściowo sparaliżowana. Podczas imprez towarzyskich zastępowały ją siostry i córka. W 1911 roku Helen wyzdrowiała na tyle, by z powrotem przejąć wszystkie obowiązki pierwszej damy.

Na 1911 rok przypadła 25. rocznica ślubu Taftów. Helen urządziła w Białym Domu wielkie przyjęcie, na które zaproszono 6000 gości. Przemysłowcy zaproszeni na bankiet wręczali małżonkom kosztowne upominki ze srebra, niektóre warte nawet 12 000 dolarów. Gospodarze otrzymali tak wiele ozdobnych naczyń, że Helen kazała później usunąć inicjały z tych, które mniej się jej podobały, by dać je w prezencie komuś innemu.

Na przyjęciu z okazji rocznicy nie pojawili się Theodore i Edith Rooseveltowie. Między Taftem a Roseveltem narastał rozdźwięk, ponieważ były prezydent zauważył, że Taft jest zbyt uległy wobec przemysłowców. Teddy nazwał go „bałwanem” i „półgłówkiem”. Doszło także do osobistych afrontów. Helen użyła swoich wpływów, by mąż Alice Roosevelt, kongresmen Nick Longworth, nie otrzymał stanowiska posła w Chinach. Powiedziała Williamowi: W głowie mi się nie mieści, że w ogóle o nim wspominasz. Nie będę o tym nawet rozmawiać.

Dzięki swoim wpływom i koneksjom Taftowie stworzyli niemal polityczną dynastię. Syn Helen i Williama, Robert Taft, zasiadł w Senacie. Córka, Helen, zdobyła doktorat z historii w Yale, uczelni, którą ukończył jej ojciec, a następnie sprawowała obowiązki rektorki college’u Bryn Mawr. Ich matka zmarła w 1943 roku, przeżywszy męża o 13 lat. Została pochowana na Cmentarzu Narodowym w Arlington.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Roberts John B. II, Ranking Pierwszych Dam, Wydawnictwo AMBER.
  • Margaret Truman, Kulisy Białego Domu, Wydawnictwo AMBER.


Poprzednik
Edith Roosevelt
Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych
4 marca 19094 marca 1913
Następca
Ellen Wilson