Herman Webster Mudgett

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Herman Webster Mudgett vel. H. H. Holmes

Herman Webster Mudgett (ur. 16 maja 1860, zm. 7 maja 1896) – amerykański seryjny morderca, lepiej znany pod pseudonimem "Dr. Henry Howard Holmes". Używał również pseudonimu Henry Mansfield Howard. Mudgett złapał w pułapkę i zamordował prawdopodobnie około stu gości swojego hotelu, który otworzył w 1893 roku w Chicago. Przyznał się do 27 morderstw, z czego dziewięć potwierdzono. Mudgett przedstawiany jest jako pierwszy znany seryjny morderca w USA.

Życiorys[edytuj | edytuj kod]

Mudgett urodził się 16 maja 1860 roku, w Gilmanton w stanie New Hampshire. Jego ojciec był kierownikiem urzędu pocztowego. Młody Mudgett ukończył szkołę średnią i pracował jakiś czas jako nauczyciel. Później podjął studia medyczne na Uniwersytecie Michigan, gdzie w roku 1884 uzyskał tytuł lekarza i podjął praktykę w Nowym Jorku. Na studiach szczególnie interesował się medycyną sądową i już wtedy przeprowadzał na zwłokach różne eksperymenty. W 1886 roku zmienił nazwisko na Holmes i wyjechał do Chicago.

Charakterystyczny dla Holmesa był pociąg do kobiet, szczególnie do blondynek. 7 lipca 1878 roku Holmes poślubił Clarę A. Lovering z Alton, New Hampshire. Para miała jednego syna, Roberta, który przyszedł na świat 3 lutego 1880 roku w rodzinnym miasteczku swojej matki, w Loudon, Merrimack, w stanie New Hampshire. Robert zmarł 3 listopada 1956 w New Smyrna Beach na Florydzie. W 1880 roku Mudgett mieszkał ze swoją rodziną w Loudon, NH. 28 stycznia 1887 roku Holmes ponownie się ożenił (bez uzyskania rozwodu z pierwszą żoną). Jego wybranką była Myrta Z. Belknap z Minneapolis w stanie Minnesota. Z tego związku miał córkę Lucy T. Holmes, urodzoną w lipcu 1889 roku w Wilmette, w stanie Illinois. Holmes złożył pozew o rozwód, ale przewód sądowy nigdy nie został sfinalizowany.

Życie i zbrodnie w Chicago[edytuj | edytuj kod]

Wkrótce po odejściu od drugiej żony, podjął pracę w drogerii w Englewood na przedmieściach Chicago. Właścicielką sklepu była blondynka o nazwisku Holton. W niedługim czasie po zatrudnieniu Holmesa kobieta zniknęła, on zaś stał się faktycznym właścicielem sklepu. Sąsiadów pani Holton poinformował, że jego chlebodawczyni wyjechała na dłużej do Kalifornii.

Dwa lata później wszyscy zdążyli już zapomnieć o pani Holton, Holmes zaś uchodził za właściciela drogerii. Wówczas to przybył do Englewood jubiler, Ned Connor, z 18-letnią siostrą Gertie, żoną Julią i 8-letnią córeczką Pearl. Holmes zaproponował mu otwarcie punktu usługowego w drogerii. Conner przyjął propozycję, dzięki czemu Holmes zyskał dwie kochanki, Julię i Gertie. Po pewnym czasie jubiler zorientował się w sytuacji i wyjechał, zostawiając rodzinę. Przeprowadził też z żoną rozwód z powodu jej niewierności.

Tymczasem Holmesowi wiodło się w miłości i w interesach. Doszedł do wniosku, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił plac naprzeciwko drogerii i zaczął budować dom. Budynek wyglądał prawie jak zamek zbudowany na średniowieczny wzór, z tajnymi przejściami, zapadniami i kryjówkami, znikającymi ścianami, drzwiami pułapkami, wapiennymi szybami i kadziami z kwasem. Wkrótce też w tym tajemniczym domu zamieszkał z obiema kochankami. Julia jednak nie chciała dzielić się swym mężczyzną ze szwagierką Gertie, ani z następną kobietą – panną von Tessel, która również przyciągnęła uwagę Holmesa. Pewnego razu okazało się, że Gertie i panna von Tessel zniknęły i przez pewien czas zaborcza Julia nie miała rywalek. Niedługo później Holmes jednak uległ czarowi kolejnej blondynki, Emily Cigrand, którą zatrudnił jako sekretarkę. Okazało się to zgubne dla Julii, której sceny zazdrości tak znudziły Holmesa, że postanowił pozbyć się kobiety. Wraz z nią zniknęła córka Connorów. Królową na zamku została Emily. I jej panowanie jednak wkrótce się skończyło. Myśli Holmesa zajęła Mimi Williams, zamożna panienka z Missisipi. Wkrótce zamieszkała z nim, uchodząc za jego żonę. Po kilku miesiącach Holmes zaprosił do siebie kuzynkę Mimi, Nannie. Idylla znów trwała krótko – kobieta po pewnym czasie zniknęła. Mimi żyła znacznie dłużej, aż zgubiła ją własna niedyskrecja. Po pożarze dachu domu wygadała się agentom ubezpieczeniowym, że to Holmes podłożył ogień. Następnego dnia już nie żyła.

Kiedy w 1893 roku Chicago przeżywało oblężenie turystów w związku z wystawą światową, Holmes postanowił dorobić do pensji. Wynajmował pokoje w swym domostwie turystom. Oszukiwał ich przy tym jak mógł. Często też zdarzało się, że co bogatsi goście, którzy przekroczyli próg jego zamku, nie mieli szczęścia go opuścić. Jego pazerność była tak wielka, że (według niektórych źródeł) nie tylko okradał swoje ofiary, ale również ociosywał z mięsa i ćwiartował, a szkielety sprzedawał po jakimś czasie Akademii Medycznej.

9 stycznia 1894 roku Holmes ożenił się po raz trzeci. Tym razem jego żoną została Georgiana Yoke. Miodowy miesiąc nie trwał jednak długo. Nowo poślubiony małżonek został aresztowany za drobne oszustwo. Kochająca i przekonana o jego niewinności żona wpłaciła kaucję i uwolniła męża. Niebawem podzieliła los swoich poprzedniczek, znikając pewnego dnia bez śladu.

Zatrzymanie[edytuj | edytuj kod]

Do ujawnienia zbrodniczej działalności i ujęcia Holmesa przyczyniła się jego pazerność i skąpstwo. Mudgett prowadząc interesy z Benem Pitezelem uknuli plan wyłudzenia od towarzystwa ubezpieczeniowego sporej sumy pieniędzy. W Filadelfii policja znalazła niejakiego pana Perry, który zginął w swoim biurze wskutek nieszczęśliwego wypadku, spowodowanego wybuchem jakichś chemikaliów. Sprawę zamknięto, gdy do miejscowego towarzystwa ubezpieczeniowego i policji zgłosił się adwokat Howe, twierdząc, że nieżyjący Perry to jego klient – Pitezel. Wkrótce też z Chicago wdowa po nim wysłała przyjaciela rodziny H. H. Holmesa, by zidentyfikował zwłoki. Ten nie miał żadnych wątpliwości. Towarzystwo ubezpieczeniowe, które niedawno otworzyło polisę na życie zmarłego, wypłaciło wdowie 10 tysięcy dolarów. Po raz kolejny wydawało się, że sprawa została zakończona, gdy do towarzystwa ubezpieczeniowego nadszedł list, w którym więzień odbywający karę z Holmesem wyjawił całą intrygę, prowadzącą do wyłudzenia pieniędzy i polisy. Okazało się, że pomysł polegał na wykupieniu polisy, wyszukaniu mężczyzny podobnego do Pitezela, upozorowaniu wybuchu i przekupieniu adwokata, którego polecił autor listu. Wszystko po to, by wyłudzić odszkodowanie. Spiskowcy popełnili jednak dość istotny błąd – więzień nie otrzymał swojej części z polisy i postanowił się zemścić. W ten sposób skąpstwo doprowadziło do ujęcia Holmesa. Ten przyznał się do oszustwa, twierdząc, że Pitezel popełnił samobójstwo. Wdowa po nim zeznała, że też brała w tym udział, przekonana, że mąż żyje, lecz na razie ukrywa się. Nie wiadomo też, dlaczego powierzyła Holmesowi trójkę swoich dzieci, które miał umieścić u pewnej wdowy w stanie Kentucky. Łatwo się domyślić, że więcej ich nie ujrzała.

Śledztwo[edytuj | edytuj kod]

Zbieranie dowodów policja rozpoczęła od od rewizji "zamku" aresztowanego. Wizja lokalna ujawniła niezwykłe wyposażenie tego budynku. Otóż w pokojach znajdowały się rurki gazowe i ukryte wizjery. Dopływ gazu regulowano z gabinetu Holmesa, dzięki czemu ten, nie ruszając się z miejsca, mógł wypełniać gazem dowolnie wybrane przez siebie pomieszczenia. Na dodatek odkryto, że niektóre z pokoi wyłożone były azbestem lub stalowymi płytami, inne zaś w ogóle nie miały okien. Parter i piętro połączone były z piwnicą przy pomocy szerokich zsypów. W piwnicy zaś znajdowały się narzędzia chirurgiczne i piec krematoryjny, wystarczająco duży, by można było w nim spalić ludzkie zwłoki. Tych rewelacji nie włączono jednak do śledztwa, gdyż nie było wystarczających dowodów wskazujących na zbrodniczą działalność Holmesa.

Wyrok i egzekucja[edytuj | edytuj kod]

W procesie Holmesa dowiedziono mu jedynie zamordowanie Pitezela i za to został skazany na karę śmierci. O pozostałych jego zbrodniach wiemy jedynie z pamiętników, które spisywał w więzieniu i za słoną opłatą sprzedawał do gazet. Holmes początkowo przyznał się do popełnienia 27 morderstw na terenie Chicago, Indianapolis i Toronto oraz do 6 usiłowań zabójstwa. Po jakimś czasie odwołał swoje zeznania, twierdząc, że był opętany przez szatana.

Herman Webster Mudgett vel H. H. Holmes został powieszony 7 maja 1896 roku. Ostatnią wolą Holmesa było, by trumnę z jego zwłokami zalano betonem – tak bardzo bał się potencjalnych eksperymentów medycznych, które mogły być prowadzone na jego ciele. Prośbę spełniono. Przed śmiercią przyznał się jeszcze do nieumyślnego spowodowania śmierci Emily Cigrand i Julii Conner, które miały umrzeć w wyniku nieudanego zabiegu przerwania ciąży.