Ibn al-Shaykh al-Libi

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Ibn al-Shaykh al-Libi (إبْنُ ٱلشَّيْخِ اللّيبي‎; ALFB transliteracja: Ḁbnʋ ălŞɑỉƈ alLibi) – były libijski trener oddziałów paramilitarnych Al-Kaidy. Po jego zatrzymaniu i przesłuchaniu przez siły amerykańskie i egipskie, informacje, które wyjawił podczas tortur[1] były cytowane przez administrację George’a W. Busha w ciągu kilku miesięcy poprzedzających inwazję Iraku z 2003 roku, jako dowody na powiązania pomiędzy Saddamem Husseinem a Al-Kaidą. Informacja ta była wielokrotnie powtarzana przez członków Administracji Busha, pomimo tego, że tajne wówczas raporty pochodzące z CIA i z Agencji Wywiadu Obronnego (DIA) wyraźnie kwestionowały ich wiarygodność i sugerowały, że al.-Libi „celowo wprowadza w błąd” przesłuchujących go funkcjonariuszy.

Al-Libi prowadził obóz szkoleniowy AL Khaldan w Afganistanie, w którym szkoleni byli Zacarias Moussaoui i Ahmed Ressam. Jako współpracownik Abu Zubaydaha, al-Libi został 26 września 2002 umieszczony na liście terrorystów wydanej przez rząd amerykański po atakach z 11 września. Lista ta przedstawiała osoby i organizacje, których aktywa miały zostać bezzwłocznie zamrożone. Al-Libi został schwytany przez funkcjonariuszy pakistańskich pod koniec roku 2001 lub na początku roku 2002, podczas próby ucieczki z Afganistanu po upadku Talibów w wyniku wojny w Afganistanie z 2001.

Następnie został przekazany funkcjonariuszom amerykańskim i był przetrzymywany w więzieniu na lotnisku w Kandaharze. W drugim tygodniu stycznia 2002, został przetransportowany drogą lotniczą na okręt USS Bataan znajdujący się w północnej części Morza Arabskiego, na którym przebywało ośmiu innych ważnych więźniów, w tym John Walker Lindh. Jego zatrzymanie zostało ujawnione po raz pierwszy w programie NBC News, wieczorem 4 stycznia 2002.

Według gazety Washington Post, “Podczas przesłuchania al-Libi dostarczył CIA wiadomości na temat domniemanego spisku w celu wysadzenia Amerykańskiej Ambasady w Jemenie za pomocą ciężarówki wypełnionej materiałami wybuchowymi i wskazał funkcjonariuszom osobę Abu Zubaydaha, jednego z głównych przywódców al- Kaidy, który był również zamieszany w zamach z 11 września"[2]

W dniu 15 września 2002, magazyn Time opublikował artykuł, w którym pojawiły się szczegóły na temat przesłuchań Omara al-Faruqa przez CIA. W artykule stwierdzono, że „Według tajnego streszczenia z przesłuchania CIA, w dniu 9 września al-Faruq przyznał się do bycia czołowym przedstawicielem al-Kaidy w południowo-wschodniej Azji. Następnie pojawiło się jeszcze bardziej szokujące wyzwanie: według dokumentu CIA, al-Faruq powiedział, że dwóch czołowych funkcjonariuszy al-Kaidy – Abu Zubaydah i Ibn al-Shaykh al-Libi – rozkazali mu ‘zaplanowanie ataków na dużą skalę wymierzonych w interesy USA w Indonezji, Malezji, na Filipinach, w Singapurze, Tajlandii, na Tajwanie, w Wietnamie i Kambodży.'"[3]

Al-Libi został uznany za główne źródło błędnych przedwojennych informacji wywiadowczych dotyczących szkoleń w zakresie broni chemicznej organizowanych wspólnie przez Irak i al-Kaidę, które były używane przez Administrację Busha do usprawiedliwienia inwazji Iraku z 2003. Dokładniej rzecz ujmując, powiedział przesłuchującym, że Irak zapewnił szkolenie al-Kaidzie z zakresu broni masowego rażenia. W październiku 2002 w Cincinnati, Bush poinformował opinię publiczną

„Irak szkolił członków Al Kaidy w produkcji bomb, trucizn i gazów.”

Twierdzenie to było kilkukrotnie powtarzane w okresie poprzedzającym wojnę, w tym w przemowie Colina Powella przed Radą Bezpieczeństwa ONZ w dniu 5 lutego 2003, której konkluzja zawierała długi fragment z informacjami dostarczonymi przez al-Libiego. Przemówienie Powella pojawiło się w niecały miesiąc po publikacji tajnego wówczas raportu CIA, którego konkluzją było to, że informacje dostarczone przez al-Libiego były nierzetelne. Było to w rok po tym, jak w raporcie Agencji Wywiadu Obronnego przedstawiono taki sam wniosek.

Według Newsweeka, Al-Libi wyparł się swoich słów w styczniu 2004, po tym jak amerykańscy oficerowie śledczy przedstawili mu „nowe dowody, od innych więźniów, podające jego twierdzenia w wątpliwość”[4].

W lutym 2002 Agencja Wywiadu Obronnego doszła do wniosku, że Libi celowo wprowadził przesłuchujących w błąd. Pojawiły się spekulacje, że powodem tej dezinformacji było sprawienie, by USA zaatakowały Irak, które to wydarzenie, jak uważa Al-Kaida, miało wywołać światowy dżihad. Inni sugerują, że al-Libi podał fałszywe informacje z powodu nadmiernie surowych metod przesłuchania. Krytycy twierdzą, że Al-Libi był prawdopodobnie jednym z najważniejszych więźniów, przez których administracja Busha wprowadziła wątpliwe pod względem moralnym i prawnym metody przesłuchań. Sugerują również, że nie było trudno al-Libiemu zrozumieć, co przesłuchujący wiedzieli o jego wiedzy, oraz że nie przestaną go przesłuchiwać, aż nie powie im tego, co chcą usłyszeć.

W artykule opublikowanym 5 listopada 2005 w gazecie New York Times, zacytowano dwa akapity z raportu Agencji Wywiadu Obronnego odtajnionego na prośbę senatora Carla Levina, w których wyrażano wątpliwości na temat wyników przesłuchania al-Libiego z lutego 2002. Odtajnione akapity to:

Oto pierwszy raport z [przesłuchań] Ibna al-Shaykha, w których twierdzi, że Irak pomagał al-Kaidzie przy pracach związanych z bronią masowego rażenia. Nie posiada on jednakże konkretnych informacji na temat zaangażowanych w to Iraków (sic!) w tekście], materiałów na temat broni masowego rażenia związanych z pomocą, ani miejsca odbywania się szkoleń. Możliwe jest, że nie zna żadnych dalszych szczegółów; co bardziej prawdopodobne, osoba ta celowo wprowadza przesłuchujących w błąd. Ibn al-Shaykh był przesłuchiwany przez kilka tygodni i opisywać [sic] przesłuchującym takie zdarzenia, o których wie, że przyciągną ich uwagę.
Reżim Saddama jest w dużym stopniu świecki i ostrożnie podchodzi do islamskich ruchów rewolucyjnych. Jest również mało prawdopodobne, że Bagdad zapewnia pomoc grupie, której nie potrafi kontrolować.”

W dokumencie CIA ze stycznia 2003, Pomoc Iraku dla Terroryzmu (Iraqi Support for Terrorism), napisano, że al-Libi powiedział obcym służbom wywiadowczym, że “Irak, działając na prośbę bojownika al-Kaidy Abu Abdullaha, który był wysłannikiem Muhammada Atifa, zgodził się zapewnić nieokreślone szkolenie z zakresu broni chemicznej i biologicznej dla dwóch współpracowników Al-Kaidy, które miało rozpocząć się w grudniu 2000. Te dwie osoby udały się do Iraku, lecz nie wróciły, tak więc al-Libi nie mógł wiedzieć, czy odbyły się jakiekolwiek szkolenia.” W wersji tego raportu z września 2002 stwierdzono, że al-Libi powiedział, że Irak „zapewnił” szkolenie z zakresu broni chemicznej i biologicznej dla dwóch współpracowników al-Kaidy w 2000, lecz stwierdzono również, że al-Libi „nie znał wyników szkolenia.”

W Raporcie Senackim z 2006 roku na temat Przedwojennych Informacji Wywiadowczych na temat Iraku, stwierdzono, że „Pomimo tego, że DIA współpracowała z CIA przy tworzeniu raportu Iraqi Support for Terrorism, to jednak wcześniejsze analizy DIA były bardziej sceptyczne jeśli chodzi o informacje pochodzące od al-Libiego.” W lipcu 2002 DIA oceniała, że „Jest prawdopodobne, że al-Kaida próbowała otrzymać pomoc w zakresie broni chemicznej i biologicznej od Iraku, a Ibn al-Shaykh ma wystarczająco wysoką pozycję, aby posiadać dostęp do tak poufnych informacji. Jednakże w informacjach Ibn al-Shaykha brakuje szczegółów dotyczących zaangażowania konkretnych Irakijczyków, konkretnych materiałów na temat broni chemicznej i biologicznej związanych z tą pomocą, czy miejsca odbywania się domniemanych szkoleń. Ponadto informacje te nie pochodzą z pierwszej ręki – nie wynikają z osobistych doświadczeń Ibn al-Shaykha.”[5]

W raporcie senackim stwierdzono również, że “Według al-Libiego, po podjęciu przez niego decyzji o zmyśleniu informacji dla przesłuchujących, ‘kłamał on na temat bycia członkiem al-Kaidy. Choć uważał siebie nie za członka al-Kaidy, lecz za osobę z nią związaną, to jednak wiedział wystarczająco dużo na temat jej wysoko postawionych członków, jej organizacji i działalności, aby móc uchodzić za jej członka.'" str. 80

Raport Senacki na temat Przedwojennych Informacji Wywiadowczych w Iraku[edytuj | edytuj kod]

8 września 2006 Komisja do spraw Wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych wydała “Fazę II” swojego raportu na temat informacji wywiadowczych na temat Iraku. Konkluzja nr 3 tego raportu wyglądała następująco:

Wnioski po wojnie potwierdzają szacunki DIA z lutego 2002, mówiące o tym, że Ibn al-Shaykh al-Libi prawdopodobnie celowo wprowadzał w błąd przesłuchujących go oficerów, kiedy mówił, że Irak dostarczył Al-Kaidzie dwóch współpracowników oraz szkolenia w zakresie broni chemicznej i biologicznej w roku 2000...Konkluzje po wojnie nie potwierdzają twierdzenia CIA o tym, że doniesienia od niego były wierzytelne...Po wojnie nie zostały odnalezione żadne informacje sugerujące, że szkolenia w zakresie broni chemicznej i biologicznej się odbyły, a więzień, który dostarczył kluczowych doniesień przed wojną na temat tych szkoleń, po wojnie odwołał swoje twierdzenia ...w wersji raportu CIA „Iraqi Support for Terrorism” ze stycznia 2003, opisano doniesienia al-Libi’ego na temat szkoleń w zakresie broni chemicznej i biologicznej jako „rzetelne”, jednak zauważono też, że osoby, które podróżowały do Iraku w celu odbycia tych szkoleń nie powróciły, a więc al-Libi nie mógł wiedzieć, czy szkolenie się odbyło...W styczniu 2004, al-Libi odwołał swoje twierdzenia na temat szkolenia i wiele innych na temat powiązań Iraku z al-Kaidą. Powiedział przesłuchującym, że, wedle jego najlepszej wiedzy, al-Kaida nigdy nie wysyłała żadnych osób do Iraku w celu otrzymania jakiejkolwiek pomocy związanej z bronią chemiczną lub biologiczną. Al-Libi powiedział przesłuchującym, że zmyślił informacje w amerykańskim więzieniu, aby otrzymać lepsze traktowanie oraz w odpowiedzi na groźby o przekazanie go do służb obcego wywiadu, które, jak wierzył, miały go torturować...Stwierdził później, że podczas jego przesłuchań przez (FRAGMENT USUNIĘTY) służby obcego wywiadu, zmyślił jeszcze więcej informacji w odpowiedzi na znęcanie się i groźby tortur. Służby obcego rządu zaprzeczają stosowania jakichkolwiek nacisków podczas przesłuchań al-Libi’ego. W lutym 2004, CIA ponownie wydała raporty z przesłuchań al-Libi’ego, w których stwierdzono, że wyparł się podanych wcześniej informacji. Funkcjonariusz CIA wyjaśnił, że chociaż CIA wierzy, że al-Libi zmyślił informacje, to CIA nie może ustalić czy ani jakie części z pierwotnych twierdzeń lub późniejszych odwołań były prawdziwe lub fałszywe[6].

11 czerwca 2008 Newsweek opublikował opis materiałów z „Nieujawnionego wcześniej raportu CIA napisanego latem 2002.”[7]

W artykule pojawiły się informacje, że 7 sierpnia 2002 analitycy CIA napisali bardzo ważny raport, w którym wyrażali swoje poważne wątpliwości na temat informacji pochodzących z przesłuchań al-Libi’ego. Informacja, jakoby al-Libi przyznał się do bycia członkiem komitetu wykonawczego al-Kaidy nie została poparta informacjami z innych źródeł.

Książka: Inside the Jihad[edytuj | edytuj kod]

W listopadzie 2006 Marokijczyk kryjący się pod pseudonimem Omar Nasiri, który zinfiltrował al-Kaidę w latach ’90, napisał książkę pt. "Inside the Jihad: My Life with al Qaeda, a Spy's story" ("W środku Jihadu: Moje Życie z al-Kaidą, historia Szpiega"). W książce tej Nasiri twierdzi, że al-Libi celowo podrzucił informacje, aby zachęcić USA do najazdu na Irak. W wywiadzie w programie BBC2 Newsnight , Nasiri powiedział, że Libi „potrzebował konfliktu w Iraku, ponieważ kilka miesięcy wcześniej słyszałem, jak powiedział nam o tym, po tym jak w meczecie padło pytanie po wieczornej modlitwie – jaki kraj pasuje najlepiej do jihadu?” Libi powiedział, że Irak został wybrany, ponieważ był, według Nasiri’ego, „najsłabszym” krajem muzułmańskim. Nasiri zasugerował w programie Newsnight, że al-Libi chciał obalenia Saddama i chciał wykorzystać Irak jako bazę jihadystów. W swojej książce Nasiri opisuje al-Libi’ego jako jednego z przywódców w afgańskim obozie i określa go jako „błyskotliwego pod każdym względem.” Nasiri wyjaśnia, że nauka jak wytrzymać przesłuchania i dostarczyć fałszywe informacje po schwytaniu była jedną z kluczowych części szkolenia w obozach. Nasiri twierdzi, że al-Libi „wiedział, co chcieli usłyszeć przesłuchujący i czuł zadowolenie podając im te informacje. Chciał zobaczyć upadek Saddama nawet bardziej niż Amerykanie.”[8][9]

Książka: At the Center of the Storm[edytuj | edytuj kod]

W kwietniu 2007, były dyrektor CIA George Tenet wydał swoje wspomnienia zatytułowane At the Center of the Storm: My Years at the CIA (W Środku Burzy: Moje Lata w CIA). W kwestii al-Libi’ego, Tenet pisał następująco:

”Wierzyliśmy, że al-Libi nie ujawniał w tamtym momencie istotnych i niebezpiecznych informacji, więc przenieśliśmy go do kraju trzeciego w celu prowadzenia dalszych przesłuchań. Pojawiły się zarzuty, że uczyniliśmy tak wiedząc, że będzie torturowany, ale to nieprawda. Przedstawiciele docelowego kraju rozumieli i zgadzali się na to, by zatrzymać al-Libiego na ograniczony okres. Podczas przesłuchań podczas przebywania w amerykańskim więzieniu w Afganistanie, al-Libi po raz pierwszy wygłosił aluzje do możliwych szkoleń al-Kaidy w Iraku. Podał informacje o tym, że bojownik znany jako Abu Abdullah powiedział mu kiedyś, że nieżyjący obecnie przywódca al-Kaidy Mohammad Atef przynajmniej trzykrotnie w latach 1997-2000 wysyłał Abu Abdullaha do Iraku w celu przejścia szkolenia dotyczącego trucizn i gazu musztardowego. Inny z ważnych więźniów – członków al-Kaidy – powiedział nam, że Mohammad Atef był zainteresowany poszerzeniem więzi pomiędzy al-Kaidą a Irakiem, co w naszych oczach dodało jego twierdzeniom wiarygodności. Następnie, wkrótce po rozpoczęciu wojny w Iraku, al-Libi odwołał swoje zeznania. Teraz zaczął nagle mówić, że nie było żadnych wspólnych szkoleń. Wewnątrz CIA pojawiły się wyraźne różnice zdań w kwestii odwołania przez niego tych zeznań. Skutek był taki, że ponownie przejrzeliśmy jego twierdzenia i tutaj zaczyna się zagadka. Zapewne Al-Libi stwierdzi teraz, że postanowił wymyślić informacje, aby otrzymać lepsze traktowanie i uniknąć surowych kar. Wyraźnie kłamał. Po prostu nie wiemy kiedy. Czy kłamał, kiedy po raz pierwszy powiedział, że członkowie al-Kaidy byli szkoleni w Iraku, czy może kłamał, kiedy temu zaprzeczał? W moim odczuciu, każda z tych możliwości może okazać się prawdą. Być może na początku były na niego naciski, a zakładał, że osoby go przesłuchujące znają już całą historię, więc zaczął śpiewać. Z biegiem czasu, po tym jak stało się oczywiste, że nie zostanie skrzywdzony, mógł zmienić historię, aby zamydlić oczy tym, którzy go zatrzymali. Agenci Al-Kaidy są szkoleni do takich zachowań. Odwołanie zeznań przywróciłoby mu status osoby, która skutecznie pomieszała szyki wrogowi. Sytuacja wygląda teraz tak, że nie wiemy, która historia jest prawdziwa, a ponieważ tego nie wiemy, nie możemy niczego zakładać.”[10]

Obecne miejsce pobytu[edytuj | edytuj kod]

Jesienią 2006 Administracja Busha ogłosiła, że „przenosi ważnych więźniów-członków Al-Kaidy z tajnych więzień CIA, tak aby mogły się zacząć ich procesy przed komisjami wojskowymi.” Jednak Administracja była „wyraźnie milcząca” na temat al-Libi’ego; Michael Isikoff napisał wtedy:

Pomimo tego, że został ogłoszony głównym celem Białego Domu, Libi nie znalazł się na liście—i żadne dodatkowe odniesienia do jego osoby nie pojawiły się ze strony żadnego urzędnika administracji. Ale Norman Benotman, były afgański bojownik jihadu, który znał Libiego i który jest obecnie przywódcą libijskiej opozycji politycznej mieszkającym w Londynie, powiedział NEWSWEEKOWI, że kiedy po raz ostatni udał się do Trypolisu, spotkał się z ważnym przedstawicielem libijskiego rządu, który potwierdził, że Libi został potajemnie przekazany Libii i obecnie znajduje się w tamtejszym więzieniu. Benotman stwierdził, że ważny urzędnik libijskiego rządu—którego nie chciał publicznie identyfikować—powiedział mu, że Al Libi jest bardzo chory, cierpi na gruźlicę i cukrzycę. „Znajduje się tam w więzieniu i jest bardzo chory,” powiedział Benotman NEWSWEEKOWI. Stwierdził również, że ten ważny urzędnik powiedział mu, że libijski rząd zgodził się, aby nie potwierdzać publicznie żadnych informacji dotyczących Libiego—przez wzgląd na administrację Busha. „Jeśli Libijczycy to potwierdzą, będzie to kłopotliwe dla Amerykanów, ponieważ jest on związany z kwestią Iraku” stwierdził Benotman[11].

Przypisy

  1. Cliff Schecter: The Real McCain. PoliPointPress, 2008, s. 124. ISBN 978-0-9794822-9-8.
  2. Dana Priest: Al Qaeda-Iraq Link Recanted. Washington Post, August 1, 2004.
  3. Confessions of an al-Qaeda Terrorist. Time, September 15, 2002.
  4. Iraq and Al Qaeda: Forget the 'Poisons and Deadly Gases', Newsweek, 5 lipca 2005
  5. Senate Committee on Intelligence Report into Postwar Findings about Iraq's WMD Programs and Links to Terrorism and How they Compare with Prewar Assessments (str. 75)
  6. Senate Committee on Intelligence Report into Postwar Findings about Iraq's WMD Programs and Links to Terrorism and How they Compare with Prewar Assessments (str. 106-108)
  7. Michael Isikoff, Mark Hosenball: Spies, Lies and the White House. Newsweek, June 11 2008. [dostęp 2008-06-13].  Cytat: Ale dwa miesiące przed dramatycznymi zapewnieniami Busha, CIA przedstawiła poważne wątpliwości na temat tego, czy al-Libi mógł wymyślać niektóre z informacji podawanych przesłuchującym go oficerom, według 171-stronnicowego raportu Komisji do spraw Wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych na temat przedwojennych informacji wywiadowczych opublikowanych w ubiegłym tygodniu. "Cały czas pojawia się pytanie w kwestii szczerości i prawdomówności [al-Libi’ego]” napisała CIA w tajnym nadal raporcie z 7 sierpnia 2002, który krążył w amerykańskich służbach wywiadowczych. „Jednakże, wydaje się, że w niektórych przypadkach sfabrykował informacje." mirror
  8. Al-Qaida 'planted information to encourage US invasion', The Guardian, 17 listopada 2006
  9. Peter L. Bergen: Spying on the Terrorists. Washington Post, November 17, 2006.
  10. At the Center of the Storm: My years at the CIA George Tenet, Harper Collins, str.=353-354
  11. Michael Isikoff, "The Missing Terrorist," Newsweek (29 maja 2007).

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]