Igor Sypniewski

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Igor Sypniewski
Imię i nazwisko Igor Sypniewski
Data i miejsce
urodzenia
11 października 1974
Łódź,  Polska
Pseudonim Sypek[1]
Pozycja ofensywny pomocnik/napastnik
Wzrost 183 cm
Masa ciała 78 kg
Kariera seniorska
Lata Klub M (G)
1991-1992
1992-1993
1993-1995
1995-1997
1997-1998 (j)
1998-2000
2000-2001(w)
2001-2002 (j)
2001-2002 (w)
2002-2003 (j)
2003
2004 (w)
2004 (j)
2005-2006
2006 (j)
Polska ŁKS Łódź
Polska Orzeł Łódź
Polska ŁKS Łódź
Polska Ceramika Opoczno
Grecja AO Kavala
Grecja Panathinaikos
Grecja OFI Kreta
Polska RKS Radomsko
Polska Wisła Kraków
Grecja Kallithea GS
Szwecja Halmstads BK
Szwecja Malmö FF
Szwecja Trelleborgs FF
Polska ŁKS Łódź
Szwecja Bunkeflo IF
0 (0)

2 (0)

19 (7)
53 (8)
10 (1)
9 (4)
6 (1)
2 (0)
21 (10)
8 (2)
2 (0)
46 (16)
7 (5)
Reprezentacja narodowa
Lata Reprezentacja
1999 - 2001 Polska Polska 2 (0)

Igor Sypniewski (ur. 11 października 1974 r. w Łodzi) – polski piłkarz grający na pozycji napastnika. Współtwórca awansu ŁKS Łódź do Orange Ekstraklasy w sezonie 2005/06.

Występował m.in. w klubach ŁKS Łódź, Orzeł Łodź, Ceramika Opoczno, AO Kavala, Panathinaikós Ateny, OFI Kreta, RKS Radomsko, Wisła Kraków, Kallithea FC, Halmstads BK, Malmö FF i Trelleborgs FF.

W koszulce z białym orłem na piersi wystąpił w 2 meczach (1999-NZL, 2001-CMR). W polskiej ekstraklasie rozegrał 17 meczów i strzelił 5 goli.

O poważnych problemach osobistych piłkarza zaczęło być głośno w 2002 roku, gdy był zawodnikiem Wisły Kraków. Zagrał w klubie tylko kilka spotkań, po czym nagle zniknął. Działacze Wisły tłumaczyli to tym, iż Sypniewski cierpi na depresję i jego stan psychiczny nie pozwala mu na normalny trening i grę. Wtedy zaczęły się też pogłoski o problemach alkoholowych piłkarza (wcześniej, gdy grał on w Grecji, także sugerowano, że zawodnik prowadzi niesportowy tryb życia), a także o tym, iż zażywa on narkotyki i jest uzależniony od hazardu. Wkrótce wyjechał do Grecji, by grać w klubie Kallithea GS, a następnie, po zaledwie dwóch rozegranych meczach, trafił do ligi szwedzkiej.

W Szwecji Sypniewski również miewał problemy osobiste, w klubach mówiono o jego problemach depresyjnych. Jednak w 2003 roku, w Halmstads BK był wyróżniającą się postacią, w sezonie rozegrał 21 spotkań i zdobył 10 goli. Później jednak było już gorzej i z opinią piłkarza mającego ogromne problemy natury psychicznej, przed rundą wiosenną sezonu 2004/2005 wrócił do Polski.

Po powrocie do kraju wyciągnął doń rękę Łódzki KS, wówczas jeszcze drugoligowy. Igor Sypniewski szybko wrócił do dobrej formy, stając się jednym z najlepszych piłkarzy tego klubu i czołowym napastnikiem na zapleczu ekstraklasy. Po równie udanym sezonie 2005/2006 postanowił ponownie wyemigrować do Szwecji.

W rundzie jesiennej sezonu 2006/2007 występował w Szwecji, w trzecioligowym zespole Bunkeflo. Zagrał 7 meczów i strzelił 5 bramek, jednak został zatrzymany przez policję za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości i klub natychmiast dyscyplinarnie rozwiązał z nim kontrakt[2].

Po "wpadce" w Szwecji Sypniewski miał kilka ofert z ligi polskiej, m.in. z wycofanego później z rozgrywek II ligi Zawiszy Bydgoszcz S.A., a także - ponownie - z ŁKS-u. Zarząd klubu umówił się z nim na rozmowę dotyczącą warunków kontraktu, jednak piłkarz przyszedł na tę rozmowę w stanie nietrzeźwym. ŁKS oczywiście nie podpisał kontraktu z Sypniewskim, więc w rundzie wiosennej sezonu 2006/2007 pozostawał on bez przynależności klubowej.

W maju 2007 roku podczas meczu Orange Ekstraklasy pomiędzy ŁKS Łódź a Lechem Poznań wraz z grupą kilkudziesięciu pseudokibiców Łódzkiego Klubu Sportowego brał udział w ataku na kibiców gości, m.in. wyrywając krzesełka[3]. Został zatrzymany przez policję i osadzony w areszcie. Podczas incydentu był pod wpływem alkoholu. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Niedługo po tym zdarzeniu Sypniewski znów wszedł w konflikt z prawem. Mieszkanka łódzkiego osiedla Koziny powiadomiła policję, iż przed sklepem spożywczym została znieważona słownie i obrzucona pustymi butelkami przez Sypniewskiego[4]. Łódzka policja określiła piłkarza jako osobę już dobrze im znaną i zadeklarowała podjęcie działań w tej sprawie.

Sypniewski niejednokrotnie miewał problemy w swych klubach z powodu skłonności do stanów depresyjnych i nadużywania alkoholu.

Przed sezonem 2007/2008 Daniel Goszczyński, prezes ŁKS, postanowił znów wyciągnąć rękę do piłkarza. Igor Sypniewski pojawił się na pierwszym treningu ŁKS-u Łódź przed nowym sezonem 2007/08 i podpisał z nim kontrakt. Deklarował, że chce "zamknąć nieciekawy rozdział w życiu" i szybko powrócić do formy[5]. Sypniewski jednak szansy nie wykorzystał. Nie zagrał w sparingu z Lechem Poznań w Szamotułach, oficjalnie z powodu urazu, którego nabawił się na treningu. Prawda jednak była inna - piłkarz w tym meczu nie zagrał, gdyż w czasie jego trwania kompletnie pijany przebywał w pokoju hotelowym szamotulskiego ośrodka sportowego[6]. Tego samego dnia trener ŁKS-u - Wojciech Borecki dyscyplinarnie wyrzucił go ze zgrupowania.

Po feralnie zakończonej próbie powrotu do ŁKS-u, 28 sierpnia 2007 roku Sypniewski miał podjąć treningi w trzecioligowym Sokole Aleksandrów Łódzki. Kolejny raz jednak okazało się, że i ta próba powrotu piłkarza do wyczynowego uprawiania piłki nożnej spełzła na niczym. Zaledwie kilka dni przed wyznaczonym terminem rozpoczęcia treningów został znów zatrzymany przez policję, tym razem pod zarzutem kierowania gróźb karalnych pod adresem swej byłej partnerki, matki swojego dziecka. W czasie popełnienia przestępstwa Sypniewski był nietrzeźwy - miał około dwóch promili alkoholu w wydychanym powietrzu. Został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań w łódzkiej komendzie, w której spędził noc, a następnie został przesłuchany. Groziło mu do dwóch lat pozbawienia wolności.

9 października 2007 roku sąd rejonowy w Łodzi wydał postanowienie o aresztowaniu Sypniewskiego na okres jednego miesiąca. Wcześniej został on zatrzymany za awanturowanie się pod wpływem alkoholu[7].. 15 maja 2008 roku, łódzki sąd skazał Igora Sypniewskiego na 1,5 roku więzienia. Uznano go winnym znęcania się nad matką oraz grożenia policjantom i swojej konkubinie. Po odbyciu kary 1,5 roku pozbawienia wolności Sypniewski wyraził chęć powrotu do futbolu. Na przełomie 2009/2010 uczestniczył w treningach młodych piłkarzy ŁKS-u Łódź. Jednakże w marcu 2010 zawodnik zaprzestał treningów z drużyną ŁKS. Po kilku dniach nieobecności na zajęciach, przysłał do trenera Grzegorza Wesołowskiego sms-a z przeprosinami i informacją, że rezygnuje[8].

Przypisy