Italia (sterowiec)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy sterowca. Zobacz też: inne znaczenia tego słowa.
Bundesarchiv Bild 102-05738, Stolp, Landung des Nordpol-Luftschiffes "Italia".jpg
Bundesarchiv Bild 102-05737, Stolp, Landung des Nordpol-Luftschiffes "Italia".jpg

Italia – włoski sterowiec półszkieletowy, którego załoga pod dowództwem gen. Umberto Nobile zdobyła w maju 1928 biegun północny. Była to druga ekspedycja polarna z udziałem gen. Nobile po bardzo udanej wyprawie sterowcem Norge w 1926 r. pod kierownictwem Roalda Amundsena. Podczas lotu na biegun „Italia” nad Sudetami znalazła się w warstwie gęstych chmur burzowych, uniemożliwiających nawigację. Załodze pomogli lektorzy pracujący w Radio Katowice: przerwano audycję radiową i nadawano komunikaty po francusku, niemiecku i włosku przemieniając studio radiowe w improwizowaną radiolatarnię. Dzięki tym komunikatom sterowiec wydostał się z warstwy chmur i mógł kontynuować bezpiecznie lot. Widok sterowca w kwietniowe popołudnie nad Katowicami wywołał sensację wśród mieszkańców miasta. 24 kwietnia sterowiec przybył do bazy w niemieckim wówczas Słupsku (oba zdjęcia pochodzą z tej bazy). Stamtąd 3 maja wystartował do lotu nad biegun. „Italia” zdobyła biegun 24 maja 1928.

Już dzień później podczas powrotu przeciążona wskutek oblodzenia maszyna opadła na lód i zderzyła się z krą lodową. Sterowiec uderzył o lód tylnym silnikiem; silnik oderwał się, a obsługujący go mechanik Vincenzo Pomella zginął. Odciążony tył sterowca uniósł się i „Italia” uderzyła w lód gondolą sterowniczą, roztrzaskując ją i pozostawiając na lodzie dziewięciu ludzi. Na skutek oderwania się gondoli sterowniczej odciążony z kolei sterowiec wzniósł się w powietrze unosząc sześciu członków załogi znajdujących się w tylnej części aerostatu. Kierownik zespołu mechaników Ettore Arduino, mechanicy prawego silnika Calisto Cioccia i lewego - Attilio Caratti, konserwator Renato Alessandrini oraz śpiący w tylnej części kadłuba prof. Aldo Pontremoli i dziennikarz Ugo Lago pozostali na pokładzie i zaginęli, ponieważ sterowca nigdy nie odnaleziono.

Przebywający w oderwanej gondoli pozostali na lodzie; mieli do dyspozycji namiot (po zabarwieniu go stał się znany jako "Czerwony Namiot"), radio i pewien zapas żywności. 31 maja trzej rozbitkowie: Szwed dr Finn Malmgren, zastępca dowódcy „Italii” kapitan Adalberto Mariano i drugi oficer kapitan Filippo Zappi odeszli z kry z zapasem żywności (rozbitkowie mieli zapas znaleziony po katastrofie, a nadto Malmgren zdołał zastrzelić niedźwiedzia polarnego). Chcieli pieszo dotrzeć po lodzie do lądu i sprowadzić pomoc. Tymczasem pozostałym rozbitkom udało się nawiązać w dniu 3 czerwca łączność radiową. Po nawiązaniu łączności zostali odnalezieni przez lotników, którzy zrzucali im zapasy na lód.

23 czerwca szwedzki pilot Einar Lundborg wylądował na lodzie obok „Czerwonego Namiotu” i w drodze powrotnej zabrał ze sobą generała Umberto Nobilego, który w wyniku katastrofy złamał nogę i nie mógł się poruszać. Generał domagał się, aby Lundborg w pierwszej kolejności zabrał głównego technika Natale Cecioniego, który też był ranny i też miał złamaną nogę, ale Lundborg przyleciał z obserwatorem i nie mógł zabrać wysokiego, tęgiego Cecioniego z uwagi na przeciążenie samolotu. Szwedzki pilot mógł zabrać dowódcę, gen. Nobilego, który był drobnej budowy. Potem generał był szeroko krytykowany za opuszczenie „Czerwonego Namiotu”, chociaż jako ranny i unieruchomiony stanowił ciężar dla innych rozbitków.

Tego samego dnia Lundborg powrócił, już bez obserwatora, aby zabrać Cecioniego, ale podczas lądowania jego samolot przewrócił się i pilot sam stał się rozbitkiem. Zabrał go z kry 6 lipca inny szwedzki pilot Birger Schyberg, ale później szwedzcy lotnicy nie próbowali już lądować.

Tymczasem 18 czerwca podczas poszukiwań zginął słynny norweski polarnik Roald Amundsen oraz pięcioosobowa francuska załoga wodnosamolotu, z którą poleciał na poszukiwania.

12 lipca radziecki lodołamacz "Krasin" odnalazł na lodzie Adalberto Mariano i Filippo Zappiego. Mariano był w bardzo złym stanie, skrajnie wygłodzony i lekko ubrany, w wyniku odmrożenia i gangreny stracił nogę. Zappi był natomiast w dużo lepszym stanie fizycznym, dużo lepiej ubrany. Nie było z nimi Finna Malmgrena. Z relacji Zappiego (Mariano nie mógł z uwagi na stan zdrowia nic opowiadać) wynikało, że 15 czerwca lub dzień później Malmgren z powodu odmrożeń zażądał, aby pozostawili go na lodzie i poszli dalej bez niego. Malmgrena nigdy nie znaleziono. Relacja Zappiego wzbudziła wiele wątpliwości, zarówno z uwagi na różnicę między stanem zdrowia jego i kolegi, jak i z innych względów (według oceny lekarza nie jedli oni najwyżej przez dwa-trzy dni, a Zappi twierdził, że dużo dłużej, nadto Malmgren miał przy sobie listy innego rozbitka przeznaczone dla jego rodziny i nikomu ich nie oddał). Sprawa nigdy nie została do końca wyjaśniona, gdyż kapitan Mariano również w przyszłości nie chciał o wydarzeniach opowiadać. Pozostały podejrzenia, że Malmgren padł ofiarą kanibalizmu.

17 lipca "Krasin" dotarł do „Czerwonego Namiotu” i uratował ostatnich pięciu rozbitków, którymi byli Natale Cecioni, porucznik Alfredo Viglieri, nawigator sterowca inżynier Felice Trojani, radiooperator Giuseppe Biagi i gość wyprawy, czeski fizyk dr František Běhounek. Łącznie w akcji ratunkowej zginęło jednak dziewięciu ludzi - w katastrofie zaś zginęło ośmiu i ośmiu uratowano.

W Polsce ukazały się dwie relacje o katastrofie, których autorami byli Umberto Nobile (Czerwony namiot) i František Běhounek (Rozbitkowie na Morzu Polarnym) oraz opowiadająca o katastrofie książka Na ratunek autorstwa Stefanii Sempołowskiej.


Wikimedia Commons