Josef Blösche

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Powstanie w getcie warszawskim - Fotografia z Raportu Jürgena Stroopa do Heinricha Himmlera z maja 1943. Josef Blösche na zdjęciu pierwszy z prawej.
Inna fotografia z Raportu Stroopa. Josef Blösche został rozpoznany jako żołnierz z pistoletem maszynowym.

Josef Bloesche (ur. 5 lutego 1912 w miejscowosci Frýdlant - zm. 29 lipca 1969 w Lipsku) - niemiecki zbrodniarz wojenny, służący w stopniu SS-Rottenführera.

Niemiec sudecki, członek NSDAP i SS. Od połowy grudnia 1939 r. służył w policji granicznej, automatycznie zostając pracownikiem Gestapo.

W 1941 roku rozpoczął służbę w SD w getcie warszawskim, gdzie odpowiadał za utrzymanie porządku na drewnianej kładce (przeprowadzonej nad ulicą Chłodną wzdłuż Żelaznej), łączącej tzw. Duże i Małe getto. Szybko zasłynął z niesłychanego okrucieństwa. Życie ludzkie nie miało dla niego znaczenia do tego stopnia, że potrafił zastrzelić kogoś tylko dlatego, że ten odważył się spojrzeć mu prosto w twarz. Często również uczestniczył w gwałtach na kobietach. Znany był z tego że zgwałcone kobiety następnie zabijał. Temu okrutnemu postępowaniu zawdzięczał przydomek, jakim określali go mieszkańcy getta - Fleischer. Sam osobiście zamordował nie mniej niż 2 tysiące ludzi.

We wrześniu 1943 r. został ranny w Warszawie. W czasie powstania warszawskiego udało mu się zbiec z obleganego przez powstańców gmachu policji. Następnie uczestniczył w walce z partyzantką na Słowacji.

W kwietniu 1945 r. podejmuje nieudaną próbę ucieczki na Zachód. Rosjanie po schwytaniu wywieźli go do ZSRR, a w 1946 r. wydali Czechosłowacji. Pracował w kopalni, gdzie kilka dni po przybyciu uległ ciężkiemu wypadkowi. Jako niezdolny do pracy zwolniony, zamieszkał w Turyngii wraz z wysiedloną wcześniej matką.

Po wojnie Josef Blösche ukrywał się w NRD, współpracował ze Stasi. Zatrzymany 11 stycznia 1967 r. po wystosowaniu przez zachodnioniemiecką prokuraturę wniosku o ekstradycję natychmiast przyznał się do udziału w dwóch egzekucjach. W czasie procesu przyznał, że podczas jednej z egzekucji na podwórku jednego z budynków zamordowano ok. 600 osób. Wyliczył to na podstawie kilkunastometrowej i do jego ramion wysokiej sterty ciał zabitych. W tej jednej egzekucji zabił około 75 osób. Otrzymał wyrok śmierci, który został wykonany w Lipsku.