Juan Bautista Sacasa

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Juan Bautista Sacasa
J B Sacasa.jpg
Nikaragua Wiceprezydent Nikaragui
Okres urzędowania od styczeń 1926
do styczeń 1927
Poprzednik Bartolomé Martínez González
Następca Enoc Aguado Farfán
Nikaragua Prezydent Nikaragui
Okres urzędowania od 1933
do 1936
Poprzednik José María Moncada
Następca Guillermo Sevilla Sacasa
Juan Bautista Sacasa i Augusto Sandino w lutym 1934.
Anastasio Somoza w listopadzie 1936.

Juan Bautista Sacasa (ur. 1874, zm. 1946) - nikaraguański polityk i lekarz, profesor wydziału medycyny w León i Managui, od 1925 do 1926 wiceprezydent z ramienia liberałów, w 1926 ogłoszony prezydentem przez powstańców, od 1929 do 1931 poseł w Waszyngtonie, od 1933 do 1936 prezydent Nikaragui, usiłował zawrzeć pokój z przywódcą partyzantów Augusto Sandino (zamordowanym podczas negocjacji), obalony przez Anastasio Somozę Garcíę, wyemigrował do USA[1].

Jego żoną była Maria Arguello Manning, której kuzyn Leonardo Arguello w 1947 w ciągu swojej jednomiesięcznej prezydentury usiłował - podobnie jak Sacasa i jego żona - bezskutecznie obalić wpływy Somozy w Nikaragui, za co został sam usunięty w zamachu stanu. Był również wujem Salvadory Debayle[2], żony Anastasio Somoza Garcii, lecz powinowactwo z Somozą nie uchroniło go od zaciekłego konfliktu z nim w latach 1933-1936, w wyniku którego stracił ostatecznie władzę w zamachu stanu.

Życiorys[edytuj | edytuj kod]

Wspólnie z generałem Jose Marią Moncadą przewodził powstaniu liberałów skierowanemu przeciwko poroamerykańskiemu prezydentowi rządu konserwatystów na czele z Adolfo Diazem.[3] W 1926 miał miejsce chwilowy rozejm, w trakcie którego armia Stanów Zjednoczonych i liberalni rebelianci mieli zawrzeć porozumienie pokojowe, lecz liberałowie odmówili uznania dalej Diaza za prezydenta, wysuwając jako kontrkandydatów Juana Bautisty Sacasy i paru innych polityków. Walki trwały jednak dalej aż do 4 lipca 1927, gdy na konferencji pokojowej ustalono, że Adolfo Diaz będzie prezydentem do końca swej kadencji, zaś po nim w sfałszowanych wyborach urząd obejmie Jose Maria Moncada. Konserwatyści i liberałowie zgodzili się także na utworzenie dwupartyjnej armii pod nazwą Guardia Nacional (pol. Gwardia Narodowa), którą stworzono pod auspicjami Stanów Zjednoczonych. W 1933 Sacasa po zakończeniu kadencji Moncady objął po nim urząd prezydenta.

Pierwszym szefem Gwardii Narodowej w historii jej istnienia został generał Anastasio Somoza Garcia, który przygotowywał plan obalenia rządu Sacasy. Sam prezydent podjął tymczasem przedsięwzięcia mające na celu zawarcie pokoju z Augusto Sandino, byłego towarzysza broni liberałów, a następnie przywódcy antymamerykańskiej partyzantki i traktatu pokojowego z 1927. Sacasa rozpoczął rozmowy pokojowe z przywódcą partyzantów, lecz Somoza sprzeciwiał się tym zamierzeniom, usiłując przekonać go do użycia siły. Sacasa umieścił w szeregach Gwardii wielu własnych pracowników politycznych w celu szpiegowania Somozy, ten jednak zdołał ich sobie pozyskać. Kiedy Sandino ogłosił swą gotowość do przybycia na rozmowy pokojowe, Sacasa przysłał po niego samolot. W Managui prezydent obiecał pełną amnestię oraz zezwolenie na kontrolowanie małego terytorium na północy Nikaragui oraz na utrzymywanie doborowej jednostki specjalnej złożonej ze 100 partyzantów. W zamian Augusto Sandino miał oddać całe uzbrojenie swoich 3 000 żołnierzy w ręce Gwardii Narodowej, lecz nie dotrzymał słowa, przysyłając zapasy zdolne do wyposażenia 50, a nie 3 000. Sacasa mimo to dalej respektował warunki traktatu w odróżnieniu od Somozy, któy zaczął realizować zakrojoną na szeroką skalę akcję represjonowania i inwigilowania m.in. ludzi powiązanych z Sadino i 100 osób z jednostki specjalnej objętych traktatem pokojowych. Sacasa był informowany przez Sandino o postępowaniach Somozy i jego Gwardii Narodowej oraz ostrzegany, że w niedługim czasie może on obalić jego rząd.[4]

W we wrześniu 1933 miały miejsce ataki bombowe w Managui dokonane przez nieznanego sprawcę, w odpowiedzi na co Sacasa ogłosił stan wyjątkowy i aresztował wielu oficerów z Partii Konserwatywnej. Wywołały one konflikt między Somozą a Sandino, którzy stosowali pod swoim adresem masę oskarżeń. Sacasa ponownie zdecydował się na interwencję pokojową, przekazując sandinistowskiemu generałowi Horace Portocarrero polityczno-militarną kontrolę nad północnonikaraguańskimi prowincjami. Podejście to zapewniło Sacasie spokój ze strony usatysfakcjonowanych ludzi Sandino, lecz wywołał tym protesty ze strony Somozy, który przestrzegał prezydenta przed rozgniewaniem tą decyzją upokorzonej rzekomo Gwardii Narodowej podkreślając swą niezdolność do powstrzymania swych żołnierzy w tej kwestii. 21 lutego 1934 po obiedzie wydanym przez Sacasę Sandino i jego czterej towarzysze zostali rozstrzelani z rozkazu Somozy nocą w lesie. Sacasa zmusił wtedy wszystkich oficerów do złożenia przysięgi wierności i zapowiedział ukaranie morderców Sandino. Anastasio Somoza przyznał się z czasem do swej odpowiedzialności za śmierć Sandino, publicznie wychwalając czyn swój i jego wykonawców. Sacasa zawetował wniosek Somozy o przyjęcie w kongresie nikaraguańskim wniosku o ułaskawienie zabójców Sandino, lecz ustawę przegłosowano po raz drugi. Prezydent nie skorzystał z rad usunięcia Somozy ze stanowiska szefa Gwardii Narodowej, który ogłosił swój zamiar kandydowania w wyborach prezydenckich w 1936. Jego reakcją na poczynania generała było natomiast poszukiwania politycznego poparcia w kongresie.[5]

12 września 1934 w Managui ponownie wydarzyła się seria eksplozji. Juan Sacasa i Anastasio Somoza zgodnie uważali je za próbę zamachu stanu, lecz ich sprawcą okazał się podporucznik Juan López, który wysadził w powietrze Campo de Marte w ramach prywatnej zemsty na kwatermistrzu koszar. Aby zademonstrować swą prezydencką władzę, Juan Sacasa sprzeciwił się Somozie, który wydał na Lópeza wyrok śmierci. Prezydent zamienił mu ją na dożywocie. W nieznaczny sposób zdyskredytował w ten sposób Somozę, jednak ten znów zaczął przeciągać na swoją stronę liberalnych kongresmenów, którzy wycofali amnestię zaproponowaną w ostatecznie przez Sacasę. Skłoniła ich do tego zaaranżowana przez Somozę parada żołnierzy Gwardii Narodowej. Aby umocnić swą władzę, Juan Bautista Sacasa postanowił założyć policję, która byłaby całkowicie odmienna od Gwardii Narodowej i podlegałaby tylko niemu. Zrezygnował z tego pomysłu po groźbach buntu wystosowanych przez Somozę. Wówczas pierwsza dama Maria Arguello Manning usiłowała z własnej inicjatywy doprowadzić do upadku Somozy najpierw poprzez odwołanie się do Amerykanów, a następnie przez zawarcie paktu z przyjaciółmi w Hondurasie i Salwadorze. Chociaż Stany Zjednoczone udaremniły ten spisek, zanim wcielono go w życie, to jednak skłoniły Somozę do porzucenia zamiaru ubiegania się o prezydenturę w zamian za zachowanie funkcji szefa Gwardii Narodowej. Generał zawarł z nimi odpowiednie porozumienie w tej sprawie, lecz nie ustąpił ze swych ambicji. Kiedy Juan Bautista Sacasa wydał mu rozkaz stłumienia strajkujących z powodu braku benzyny kierowców, którzy zapoczątkowali serię antyrządowych wystąpień, zaznaczył, że w razie sytuacji kryzysowej może użyć wobec nich siły. Somoza zadbał o poinformowanie managuańskiej społeczności o tej ostatniej treści rozkazu, a następnie nie wykonał jego rozkazu, spotykając się zamiast tego ze strajkującymi i przeprowadzając z nimi negocjacje, w których zakończył strajk drogą obiecania sprawiedliwego rozdania benzyny wszystkim potrzebującym. Ugodził tym w reputację Sacasy, który był postrzegany jako zwolennik rozwiązania siłowego w odróżnieniu od Somozy - wielkiego rozjemcę gotowego nadstawiać karku w obronie zwykłych ludzi.[6]

Po wzmocnieniu Gwardii Narodowej zbrojnymi ugrupowaniami faszystowskimi Somoza przystąpił do przejmowania kontroli nad obszarami nikaraguańskimi pod pretekstem tłumienie prowokowanych przez siebie zamieszek, a następnie ogłosił swój zamiar kandydowania wbrew umowie z USA na urząd prezydenta Nikaragui. Wobec zapisu w konstytucji zabraniającego oficerom w czynnej służbie startu w wyborach zdecydował się na dokonanie zamachu stanu przeciwko prezydentowi. Rozpoczął się on zaatakowaniem głównego bastionu szefa państwa nikaraguańskiego: fort w Asosaco w mieście León. Kiedy oddziały Somozy uderzyły tam, sam generał przypuścił natarcie na pałac prezydencki w Managui. Juan Bautista Sacasa 2 czerwca 1936 kazał poddać się swoim podwładnym w León. Początkowo Somoza zaproponował mu pozostanie do końca kadencji prezydentem kraju, lecz odmówił. 4 dni później wyemigrował do Salwadoru[7] , a następnie do Stanów Zjednoczonych.

Przypisy

  1. Michał Czajka, Słownik biograficzny XX wieku, s. 790., wyd. Wiedza Powszechna, Warszawa, 2004, ISBN 83-214-1321-8
  2. Alex Axelrod, Charles Phillips, Władcy, tyrani, dyktatorzy. Leksykon, wyd. Politeja, Warszawa 2000, s. 545.
  3. Shelley Klein, Najgroźniejsi dyktatorzy w historii, wyd. MUZA SA, Warszawa, 2008, ISBN 978-83-7495-323-8, tłum. Jolanta Sawicka, s. 90
  4. Shelley Klein, Najgroźniejsi dyktatorzy w historii, wyd. MUZA SA, Warszawa, 2008, ISBN 978-83-7495-323-8, tłum. Jolanta Sawicka, s. 91
  5. Shelley Klein, Najgroźniejsi dyktatorzy w historii, wyd. MUZA SA, Warszawa, 2008, ISBN 978-83-7495-323-8, tłum. Jolanta Sawicka, s. 92
  6. Shelley Klein, Najgroźniejsi dyktatorzy w historii, wyd. MUZA SA, Warszawa, 2008, ISBN 978-83-7495-323-8, tłum. Jolanta Sawicka, s. 94
  7. Shelley Klein, Najgroźniejsi dyktatorzy w historii, wyd. MUZA SA, Warszawa, 2008, ISBN 978-83-7495-323-8, tłum. Jolanta Sawicka, s. 95

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]