Kapitan Żbik

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Palemka - naszywka noszona na kołnierzach mundurów MO była charakterystycznym elementem logo serii komiksów ze Żbikiem

Kapitan Żbik – popularna nazwa serii polskich komiksów, których bohaterem był Jan Żbik, kapitan Milicji Obywatelskiej. Serię przyjęło się również nazywać Kolorowymi zeszytami (od lansowanego oficjalnie synonimu nazwy komiks[1]) lub po prostu Żbikami. Od 2006 roku ukazuje się kontynuacja tej serii pt. Komisarz Żbik, której bohaterem jest komisarz Michał Żbik, wnuk Jana.

O serii[edytuj | edytuj kod]

W latach 1967-1982 w ramach tej serii ukazały się 53 zeszyty, wszystkie nakładem Wydawnictwa "Sport i Turystyka", w łącznej liczbie ponad 11 milionów egzemplarzy[2]. Pomysłodawcą serii i twórcą postaci kapitana Żbika był Władysław Krupka. Komiksy o Żbiku były pierwszymi w dorobku Grzegorza Rosińskiego, najwięcej - 27 części - narysował Jerzy Wróblewski, który jest dotąd twórcą największej liczby wydanych oficjalnie komiksów w Polsce. Scenariusze do serii pisały m.in. dziennikarki "Polityki" Wanda Falkowska i Barbara Seidler, autorka poczytnych tzw. powieści milicyjnych Anna Kłodzińska. W resortowych konkursach na scenariusz startował też Leszek Moczulski, w latach 70. dziennikarz tygodnika "Stolica"[3][1].

Genezą serii było przekonanie szefostwa MO, że potrzebne jest przybliżenie młodzieży pracy milicji.

W 1967 r. generał Tadeusz Pietrzak, komendant Milicji Obywatelskiej, stwierdził, że trzeba poprawić wizerunek milicji w oczach młodego pokolenia. Posługując się przystępną formą pokazać jak trudna i niebezpieczna jest taka robota. Na Bazarze Różyckiego pokazały się wtedy komiksy (...). Komiksy były nowością, która spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem

– wspominał w wywiadzie prasowym Władysław Krupka[1]. Kolorowe zeszyty zdobyły wielu czytelników, których początkowo przyciągała atrakcyjna forma i treść, później coraz silniej po prostu zżycie się z głównym bohaterem i chęć śledzenia jego perypetii. Piętnaście lat później na zawieszenie serii miało wpływ wyczerpywanie się formuły wychowywania młodzieży poprzez lekturę komiksu, wobec rozwoju kultury masowej i zmian społecznych oraz rozdźwięk między propagandową misją a dość powszechną negatywną oceną milicji przez społeczeństwo w kontekście stanu wojennego.

[W 1982] Mijał rok od wprowadzenia stanu wojennego. Całkowicie zmieniło się nastawienie dowództwa. Generał Tadeusz Beim[4], komendant MO, powiedział, że młodzież wcale nie musi kochać milicji. Musi ją szanować. Musi się jej bać. Zabrakło też po prostu na "Żbika" pieniędzy. Zakończenie druku wywołało duże zaskoczenie. Mówiliśmy, że będziemy go robili z powrotem za dwa, trzy lata. Kiedy wydawnictwo podniesie się trochę z finansowego dołka

– wyjaśniał Krupka[1]. Oficjalne wznowienie nastąpiło jednak dopiero po 24 latach, kiedy nowe komiksy o Żbiku zaczęło wydawać wydawnictwo Mandragora. Głównym bohaterem nowej serii noszącej oficjalną nazwę Komisarz Żbik miał być komisarz policji Michał Żbik, wnuk słynnego kapitana.

Zawartość[edytuj | edytuj kod]

Każdy zeszyt zawierał 32-stronicową historię. Sprawy prowadzone przez Żbika miały najróżniejszy charakter. Od klasycznych śledztw w sprawach morderstw (zeszyt Kryształowe okruchy), kradzieży ("Złoty" Mauritius), czy porwań (Gdzie jest jasnowłosa?) do spraw o charakterze szpiegostwa gospodarczego (Wodorosty i pasożyty) i wojskowego (Tajemniczy nurek). Rozgrywały się na terenie Polski, jeśli akcja przenosiła się za granicę to najczęściej do tzw. demoludów, epizodycznie również do RFN (np. pięciozeszytowa miniseria rozpoczynająca się Zapalniczką z pozytywką). Stricte wychowawczy charakter serii realizowały te zeszyty, w których kapitan np. incognito był nauczycielem WF w szkole (Wyzwanie dla silniejszego), lub prowadził śledztwo zahaczające o środowisko gitowców (SP-139-WA zaginął!). Wiele spraw, którymi zajmował się Żbik, było przez dzieci inicjowanych (np. w zeszycie Kto zabił Jacka? rodzeństwo pisze list do kapitana, chcąc zainteresować go działalnością kłusowników).

Na drugiej stronie okładki drukowany był list od kapitana Żbika do młodych czytelników, tytułowanych Drogimi Przyjaciółmi. Listy były najbardziej wychowawczym elementem każdego zeszytu: kapitan napominał aby być praworządnym, przestrzegać zasad dobrego wychowania, angażować się w życie społeczne. Często dla przykładu odwoływał się do własnej biografii. Aby ułatwić kontakt z czytelnikami podany został adres, na który można było pisać listy do kapitana (Warszawa, ul. Puławska 150, pokój 342)[5].

Trzecią stronę okładki zajmował jednostronicowy komiks Za ofiarność i odwagę o zwykłych ludziach, odznaczonych tym medalem za ratowanie życia innych[6]. Tył okładki zajmowała zapowiedź kolejnego zeszytu oraz odcinek Kroniki MO. Jeżeli główny komiks zajmował 31 stron, dodatkową stronę przeznaczano na prezentację cyklu Nauka i technika w służbie MO lub rysunkowego kursu sztuki samoobrony jiu-jitsu.

Stały układ: komiks – list – Za ofiarność...Kronika MO – teksty oświatowe, nadawał zeszytom ze Żbikiem pożądany przez mocodawców serii charakter wychowawczego magazynu komiksowego, bardziej niż klasycznego seryjnego komiksu, skupionego tylko na przygodach bohatera.

Bohater[edytuj | edytuj kod]

Doszliśmy do wniosku, że dla bohatera, którego zamierzaliśmy powołać do życia kapitan byłby najlepszym stopniem służbowym. To już bardzo przyzwoita szarża, a jednocześnie taki oficer może być jeszcze młody, a już dojrzały. (...) Oryginalnego wzoru nie mieliśmy. Postanowiliśmy dopasować fizjonomię najprzystojniejszego oficera. (...) Natomiast osobowość Żbika to połączenie cech wielu oficerów, których znałem i z którymi współpracowałem

– wyjaśnia okoliczności "narodzin" Żbika Krupka[1]. Nazwisko bohatera miało budzić skojarzenia z cechami żbika, takimi jak drapieżność i zwinność; przypadkowo stało się również nawiązaniem do przedwojennej postaci inspektora Policji Państwowej Bernarda Żbika z powieści Adama Nasielskiego[7]. Dzięki wspomnieniom Żbika zawartym w listach do czytelników można ułożyć w miarę dokładną biografię kapitana (np. że urodził się w 1937, a milicjantem został ponieważ w dzieciństwie milicjanci uratowali mu życie, gdy przypadkiem wyśledził ukrywającego się po wojnie SS-mana). W fabule komiksów Żbik odgrywa główną rolę, ale jako bohater pozostaje nieokreślony. Nie ma życia prywatnego, nie prezentuje żadnych poglądów, zdradza tylko nałóg nikotynowy (pali niemal w każdym odcinku; dzięki precyzji rysunków Bogusława Polcha dostrzec można, że papierosy Caro). Wynikało to ze świadomego zabiegu, aby Żbik prezentował pewne postawy i wzorce, a nie wypełniał sobą treść historii.

Postanowiliśmy stworzyć bohatera jednoznacznie dobrego. Faktycznie wyszła z tego postać nieco oficjalna i dziś żałuję, że nie uczyniliśmy go bardziej zwyczajnym. Bardzo często zastanawialiśmy się na przykład, czy Żbik nie powinien założyć rodziny albo chociaż mieć dziewczynę

– mówił Władysław Krupka, autor wszystkich listów do Drogich Przyjaciół[1][8]. W zeszycie Granatowa Cortina Żbik awansował na stopień majora. I jako major pożegnał się z Czytelnikami w Smutnym finale, zapowiadając przerwę w wydawaniu kolorowych zeszytów z uwagi na swoje przejście do innej odpowiedzialnej służby.

Współpracownicy[edytuj | edytuj kod]

W komiksie przełożonym Żbika jest pułkownik Czeladka. Do grona jego współpracowników należą w różnych okresach panie porucznik: Ola, Marzena i Iwona oraz porucznik Michał (awansuje na kapitana, gdy Żbik zostaje majorem). W Jaskini zbójców pracuje razem z kpt. Ulfem Jakobsenem, kolegą po fachu z duńskiej policji.

Przedstawienie kolektywnej pracy milicjantów miało również niebagatelny wydźwięk propagandowy, niedwuznacznie sugerując, że socjalistyczne społeczeństwo może prawidłowo funkcjonować jedynie przy zaangażowaniu się każdej jednostki w imię nadrzędnej idei. Stanisław Barańczak zauważył, że przedstawianie stróżów prawa w takim kontekście jest wyróżniającą cechą polskich powieści kryminalnych:

Konieczna obecność milicji w powieści sprawia, że świat przedstawiony w tej ostatniej nie jest nigdy światem zamkniętym, (...) milicjant ma przecież swoich zwierzchników, od których otrzymuje wytyczne, sam musi składać im raporty, jego poczynaniom towarzyszą równoległe akcje dziesiątków i setek współpracowników. Działanie milicji nie jest bowiem nigdy działaniem odizolowanej jednostki, ale działaniem całego aparatu, który jednostka reprezentuje[9].

Fenomen kapitana Żbika[edytuj | edytuj kod]

W opinii krytyka i recenzenta "Gazety Wyborczej" Wojciecha Orlińskiego:

Żbik to najbardziej udana kreacja milicjanta w peerelowskiej popkulturze. Nie ma w nim chamstwa Borewicza, ani fajtłapowatości kapitana Sowy. Żbik – zwłaszcza rysowany przez Rosińskiego – miał w sobie skromną elegancję PRL-owskiego inteligenta, nienaganną, ale pozbawioną ekstrawagancji. Żbik stoi na straży prawa, ale nie waha się go łamać w dobrej wierze – np. w komiksie "Porwanie" nielegalnie przekracza granicę, gdy wymaga tego sprawa. Choć otaczają go piękne kobiety (zwłaszcza porucznik Ola), Żbik jest zbyt pochłonięty swoją pracą, by mieć jakiekolwiek życie osobiste[10].

Serii udało się spełnić podstawowe założenie: była dla młodych czytelników źródłem informacji o MO, wskazówką, jak postępować w życiu, wskazówką przy wyborze drogi zawodowej kariery. Świadczy o tym treść listów nadsyłanych do pokoju 342 na ulicę Puławską 150, które cytował Żbik – dając konkretne porady co trzeba zrobić, by wstąpić do MO, jak postępować w przypadku dostrzeżenia łamania prawa. Mimo że z perspektywy lat te porady mogą się wydać infantylne, były jednak skuteczne. Rysownik Grzegorz Rosiński wspominał, jak:

Kiedyś jechałem z Brukseli samochodem, przyciskałem gaz, bo już Warszawa blisko – i gdzieś pod Łowiczem zatrzymała mnie policja. Wszystkie papiery miałem belgijskie, ale nagle policjant mówi: "Pan Rosiński? Czy pan przypadkiem >>Żbika<< nie rysował? Gdyby nie pan, to ja bym nigdy do milicji nie poszedł"[11].

W kulturze masowej pokolenie wychowane na przygodach kapitana daje świadectwo pamięci o swoim bohaterze. Np. w jednej ze scen komedii kryminalnej Chłopaki nie płaczą Olafa Lubaszenki, Oskar, bohater filmu, recenzuje swojej przyjaciółce treść zeszytu Zapalniczka z pozytywką. Parodystycznie o takiej fascynacji komiksową postacią opowiada piosenka Kapitan Żbik z debiutanckiego albumu zespołu Big Cyc, w której:

Ani King Kong, ani Janosik,
Nie podobają się naszej Zosi.
Jej się podoba kapitan Żbik,
Niebieski mundur, to jego szyk
[12].

Typowym przykładem zjawiska określanego mianem fan art były wydane w 2002 dwa albumy komiksowe I co dalej kapitanie? oraz Wesoły finał, w których młodzi twórcy przedstawiali swoje wariacje rysunkowe na temat dalszych losów kapitana lub alternatywne wersje jego życiorysu. Była to również jedna z niewielu prób zdyskontowania popularności kapitana w wymiarze materialnym. Wokół Żbika nie rozwinął się przemysł pamiątkarski, co było dość oczywiste w PRL, a obecnie może być podyktowane skomplikowaną kwestią praw autorskich do postaci czy wydanych komiksów. Pierwsze części przygód kapitana na kolekcjonerskich giełdach czy w internetowych serwisach aukcyjnych z reguły osiągają ceny nawet kilkuset złotych.

Wydane komiksy ze Żbikiem[edytuj | edytuj kod]

W prasie[edytuj | edytuj kod]

Tytuł Scenariusz Rysownik Gazeta Rok wydania
Pięć błękitnych goździków Władysław Krupka Zbigniew Sobala "Wieczór Wrocławia" 1968[13]
Dziękuję kapitanie Władysław Krupka Zbigniew Sobala "Wieczór Wrocławia"
"Gazeta Białostocka"
1968[14]
1968
Gdzie jest Wybrzeże w Pourville?[15] Władysław Krupka Bogusław Polch tusz, kolor, liternictwo, korekta; Wojciech Bem ołówek "Bezpłatny Tygodnik Poznański" 2003-2004[16]

Kapitan Żbik - pierwsza seria i jej wznowienia[edytuj | edytuj kod]

W latach 1967-1982 ukazały się 53 zeszyty:

Tytuł I wydanie II wydanie III wydanie IV wydanie Rysownik Scenariusz
Ryzyko (1)[17] 1967       Zbigniew Sobala R. Teyszerski, K. Pol, W. Krupka
Ryzyko (2) 1967       Z. Sobala R. Teyszerski, K. Pol, W. Krupka
Ryzyko (3) 1967       Z. Sobala R. Teyszerski, K. Pol, W. Krupka
Dziękuję, kapitanie 1968       Jan Rocki Zbigniew Safjan[18]
Diadem Tamary 1968       Grzegorz Rosiński Z. Bryczkowski
Wzywam 0-21 1968       Z. Sobala W. Krupka, K. Pol
Śledzić Fiata 03-17 WE 1968       Mieczysław Wiśniewski Ryszard Doński
Tajemnica ikony 1969       Grzegorz Rosiński Stanisław Szczepaniak
Kryształowe okruchy 1970       Z. Sobala Anna Kłodzińska, J. Tomaszewski
Zapalniczka z pozytywką (1) 1970 1974     Grzegorz Rosiński W. Krupka
Spotkanie w "Kukerite" (2) 1970 1974     Grzegorz Rosiński W. Krupka
Podwójny mat (3) 1970 1974     Grzegorz Rosiński W. Krupka
Porwanie (4) 1970 1974     Grzegorz Rosiński W. Krupka
Błękitna serpentyna (5) 1970 1974     Grzegorz Rosiński W. Krupka
Kocie oko 1970
cena 8,- zł
      Z. Sobala Stanisław Szczepaniak
Czarna Nefretete 1970       Grzegorz Rosiński A. Kłodzińska, J. Tomaszewski
"Złoty" Mauritius 1970 1980 2002 2008 Bogusław Polch W. Krupka
Czarny parasol (1) 1971       Andrzej Kamiński Zbigniew Gabiński
Studnia (2) 1971       A. Kamiński Z. Gabiński
Strzał przed północą 1971       Z. Sobala W. Krupka
Człowiek za burtą (1) 1971       Grzegorz Rosiński W. Krupka
Gotycka komnata (2) 1971       Grzegorz Rosiński W. Krupka
Nocna wizyta (1) 1972 1980 2002 2008 B. Polch W. Krupka
Wąż z rubinowym oczkiem (2) 1972 1980 2002 2008 B. Polch W. Krupka
Pogoń za lwem (3) 1972 1980 2002 2008 B. Polch W. Krupka
Salto śmierci (4) 1972 1982 2002 2008 B. Polch W. Krupka
Skoda TW 6163 1972       Grzegorz Rosiński J. Bednarczyk, Z. Gabiński
Wieloryb z peryskopem (1) 1973 1978     Jerzy Wróblewski W. Krupka
Wiszący rower (2) 1973 1978     J. Wróblewski W. Krupka
Tajemniczy nurek (3) 1973 1978     J. Wróblewski W. Krupka
Na zakręcie (1) 1973 1981 2002 2008 B. Polch W. Krupka
Niewygodny świadek (2) 1975 1981 2002 2008 B. Polch W. Krupka
Dwanaście kanistrów (1) 1973       J. Wróblewski W. Krupka
Zakręt śmierci (2) 1974       J. Wróblewski W. Krupka
W pułapce (3) 1974       J. Wróblewski W. Krupka
Kryptonim "Walizka" 1974 1978     J. Wróblewski Z. Gabiński
Gdzie jest jasnowłosa? 1974 1978     J. Wróblewski Wanda Falkowska, Barbara Seidler
SP-139-WA zaginął! 1975
cena 10,- zł
1978     J. Wróblewski J. Bednarczyk
Wyzwanie dla silniejszego 1975 1978     J. Wróblewski W. Falkowska, B. Seidler
Wodorosty i pasożyty (1) 1976 1977     J. Wróblewski Z. Gabiński, J. Bednarczyk
Wodorosty i pasożyty (2) 1976 1977     J. Wróblewski Z. Gabiński, J. Bednarczyk
Jaskinia zbójców 1976 1981     J. Wróblewski St. Milc
Kto zabił Jacka? (1) 1976 1979     J. Wróblewski W. Krupka
Tajemnicze światło (2) 1976 1980     J. Wróblewski W. Krupka
W potrzasku (3) 1977 1980     J. Wróblewski W. Krupka
Zerwana sieć 1977 1981     J. Wróblewski St. Milc
Granatowa cortina (1) 1978       J. Wróblewski W. Krupka
Skok przez trzy granice (2) 1979       J. Wróblewski W. Krupka
Zatrzymać niebieskiego fiata (3) 1980       J. Wróblewski W. Krupka
"St. Marie" wychodzi w morze... (1) 1982       J. Wróblewski W. Krupka
Nie odebrany telegram (2) 1981       J. Wróblewski W. Krupka
Ślady w lesie (3) 1982       J. Wróblewski W. Krupka
Smutny finał (4) 1982       J. Wróblewski W. Krupka

Akcja z zeszytów "Nocna wizyta/Wąż z rubinowym oczkiem/Pogoń za lwem/Salto śmierci" pokrywa się z jednym z odcinków serialu "07 Zgłoś się" pt. "Skok śmierci".

Komisarz Żbik - druga seria[edytuj | edytuj kod]

W pierwszej dekadzie XXI wieku wydawnictwo Mandragora zapowiedziało na początek czterozeszytową mini-serię, której publikacja zakończyła się na jednym zeszycie.

Tytuł Rysownik Scenariusz Rok wydania
Kim jest "Biała Mewa"? (1) Michał Śledziński Władysław Krupka 2006
Przygoda w Caracas (2) M. Śledziński (odmowa) W. Krupka zapowiedzi na 2007
Zabić dziennikarza! (3) M. Śledziński (odmowa) W. Krupka zapowiedzi na 2007
Gratuluję, komisarzu (4) M. Śledziński (odmowa) W. Krupka zapowiedzi na 2007

Poza serią i wydawnictwa nieoficjalne[edytuj | edytuj kod]

Tytuł Wydawca Rok wydania Zawartość
Pięć błękitnych goździków Wydawnictwo "Kultura kolekcjonera" 2001 Pięć błękitnych goździków i Dziękuję kapitanie - historie opublikowane w prasie w 1968.
I co dalej kapitanie? Wydawnictwo "Kultura Wesołych Podskakiwaczy" 2002 18 kilkuplanszowych historii: wariacje na temat losów kapitana Żbika po zakończeniu publikowania oficjalnych komiksów z nim, alternatywne wersje życiorysu bohatera itp.
Wesoły finał Wydawnictwo "Kultura Wesołych Podskakiwaczy" 2002 22 krótkie historie, tematyka jw.
Powrót na plażę w Pourville Wydawnictwo "kultura gniewu" 2013 Historia stworzona przez twórców oryginalnej serii: Władysława Krupkę i Bogusława Polcha[19].

Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 1,3 1,4 1,5 Alex Kłoś, Akuszer Żbika, Tygodnik "Przekrój", 12 maja 2002, nr 19/2968.
  2. Spis tytułów.
  3. Informację o tym ujawnił Wojciech Tochman w 1994 w reportażu opublikowanym w "Gazecie Wyborczej", a potwierdził Władysław Krupka w rozmowie z "Przekrojem" w 2002. Sam zainteresowany zaprzeczył w rozmowie z Tochmanem. Por.: Wojciech Tochman, Gdzie jesteś, kapitanie, "Gazeta Wyborcza", 20 sierpnia 1994, nr 193.
  4. Tak wydrukowano w "Przekroju", chodzi jednak o Józefa Beima.
  5. W pierwszych 9 zeszytach, zanim zaczęto drukować listy, na II stronie okładki pojawiały się jednostronicowe komiksy przestrzegające przed zabawą zapałkami, ostrzegające przed niewybuchami itp.
  6. Zwykle rysowany przez autora całości, ale historie i co za tym idzie autorów zmieniano przy drugich wydaniach. Dwa razy Za ofiarność... narysował Szymon Kobyliński, który nie był autorem żadnego komiksu z tej serii. W niektórych drugich wydaniach zamiast Za ofiarność... pojawiły się reklamy innych tytułów z oferty Wydawnictwa Sport i Turystyka. Jeden raz z łamów skorzystał także gen. dyw. Zygmunt Huszcza, ówczesny wiceminister oświaty i wychowania, zwracający czytelnikom uwagę na rolę milicji nie tylko w pilnowaniu przestrzegania prawa, ale również w rozwiązywaniu społecznych problemów (w Wyzwaniu dla silniejszego - młodzieżowych gangów).
  7. O książce Człowiek z Kimberley A. Nasielskiego.
  8. Ponieważ komisarz Michał Żbik ma być wnukiem Jana Żbika, jest jasnym, że przynajmniej jedna z kwestii życia prywatnego kapitana będzie wyjaśniona.
  9. Stanisław Barańczak, Polska powieść milicyjna [w] W kręgu literatury Polski Ludowej, praca zbiorowa pod redakcją Mariana Stępnia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1975, str. 285.
  10. Wojciech Orliński, Kapitan Jan Żbik, "Gazeta Wyborcza", 17 maja 2004.
  11. Thorgal to ja. Z Grzegorzem Rosińskim rozmawia Wojciech Orliński, "Gazeta Wyborcza", 17 maja 2004.
  12. Tekst piosenki.
  13. Pierwszy odcinek ukazał się 11 stycznia 1968; całość w numerach od 9 do 39.
  14. W numerach 182-212/1968.
  15. Wybrzeże w Pourville to obraz Claude'a Monet, skradziony w 2000 z Muzeum Narodowego w Poznaniu. Tutaj o poszukiwanym obrazie, i o komiksie.
  16. 23 odcinki, 1 września 2003 - 6 lutego 2004.
  17. Cyfry pojawiające się w nawiasach przy tytułach oznaczają fabularne połączenie kolejnych komiksów w mini-serię.
  18. Tego autora zarejestrowało Wydawnictwo "Sport i Turystyka", pomimo że autorem scenariusza-pomysłu był Władysław Krupka
  19. Informacja na stronie wydawnictwa

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]