Kariera Nikodema Dyzmy

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy powieści. Zobacz też: serial telewizyjny.
Kariera Nikodema Dyzmy
Autor Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Miejsce wydania Polska
Język polski
Data I wyd. 1932
Typ utworu powieść

Kariera Nikodema Dyzmy – powieść Tadeusza Dołęgi-Mostowicza z 1932, której akcja toczy się w Polsce (Warszawie i Koborowie) końca lat dwudziestych XX wieku, u początku rządów Józefa Piłsudskiego oraz sanacji.

Okoliczności powstania powieści[edytuj | edytuj kod]

Powieść napisana jako odwet za to, co spotkało pisarza ze strony sanacji. Był on dziennikarzem bardzo krytycznie wyrażającym się o władzach sanacyjnych i Piłsudskim. Pomimo licznych ostrzeżeń nie zaprzestał wyrażania krytycznych opinii o rządzących i w związku z tym został porwany przez kilku żołnierzy, a następnie pobity i wyrzucony z samochodu poza miastem. Nigdy nie zapomniał samosądu, którego padł ofiarą, i zemścił się na piłsudczykach pisząc tę powieść.

Fabuła[edytuj | edytuj kod]

Warszawa lat dwudziestych XX w. Czasy Wielkiego Kryzysu. Bezrobotny Nikodem Dyzma, prowincjusz z kresów, przebywa w Warszawie szukając pracy. Niegdyś miał pracę na poczcie w rodzinnym Łyskowie, ale został z niej zwolniony. Teraz wyjechał do stolicy w poszukiwaniu posady. W Warszawie dorabiał grając na mandolinie w barach i knajpach, ale ma z tego kiepski zarobek. Do jego wymarzonej pracy fordansera nie chcą go przyjąć. Dyzma pewnego razu wędrując ulicą widzi gońca wsiadającego do tramwaju. Gońcowi wypada z torby koperta. Dyzma podnosi kopertę, znajduje tam zaproszenie na ważny raut, który ma się odbyć tego wieczoru. Idzie pod adres na kopercie, by odnieść list, ale właściciela zaproszenia nie ma w domu, gdyż wyjechał za granicę. Dyzma wraca do mieszkania państwa Barcików, gdzie jest sublokatorem i po długim wahaniu się zakłada frak i idzie na raut. Może przynajmniej się trochę naje, zanim go wyrzucą?

Na raucie Dyzma radzi sobie doskonale, nie wchodząc nikomu w drogę, ale do czasu, aż pewien jegomość wytrąca Dyzmie z ręki talerz z sałatką. Wówczas Nikodem robi mu karczemną awanturę, nie wiedząc, iż ten człowiek to Terkowski, dyrektor gabinetu premiera i zarazem ważny polityk. Zachowanie Dyzmy zwraca uwagę wrogów politycznych Terkowskiego: pułkownika ułanów Wacława Waredy oraz Jaszuńskiego – ministra rolnictwa. Obaj gratulują Dyzmie sponiewierania Terkowskiego i zawierają z nim znajomość. Do Dyzmy pochodzi również tajemniczy jegomość – Leon Kunicki, który prosi go o zapoznanie z ministrem Jaszuńskim. Nikodem spełnia jego prośbę, ale sam Jaszuński nie chce dyskutować z Kunickim, o którym wie, że miał on niedawno proces o dostawę podkładów kolejowych. Kunicki nie zniechęca się jednak i namawia Dyzmę, by został plenipotentem jego majątku ziemskiego w Koborowie. Daje mu trzy tysiące złotych zaliczki i zaproszenie do Koborowa. Dyzma zdumiony tym wszystkim wraca do domu. Po drodze spotyka Mańkę Barcik (córkę Barcików), która zarabia na ulicy jako prostytutka. Proponuje Mańce pożyczkę, ale ona jej nie przyjmuje, więc idzie z nią do hotelu jako klient. Następnie pokazuje jej pieniądze, jakie dostał od Kunickiego, i udaje, że są to pieniądze zdobyte w "mokrej robocie", przez co Mańka, dotąd kpiąca sobie z Dyzmy, nabiera do niego szacunku, a wręcz zakochuje się w nim.

Dyzma wyjeżdża do Koborowa i spotyka się z Kunickim, który z mizernym skutkiem próbuje wprowadzić go w arkana wszystkich swoich interesów. Dyzma poznaje również Ninę i Kasię Kunickie (pierwsza jest żoną, a druga córką z pierwszego małżeństwa Kunickiego). Obie panie zwracają szczególną uwagę na Dyzmę, któremu bardziej podoba się spokojna i wrażliwa Nina od dzikiej i pewnej siebie Kasi. Zawiera on również znajomość z Żorżem Ponimirskim, bratem Niny, młodym arystokratą, uważanym za nienormalnego, który przedstawia Dyzmie bardzo ciekawe fakty – okazuje się, że Leon Kunicki to w rzeczywistości hochsztapler i oszust o nazwisku Kunik. Swego czasu ożenił się z Niną, której ojciec popadł w poważne problemy finansowe, jak też w podstępny sposób zdobył akty własności Koborowa i inne dokumenty, przez co teraz on jest faktycznym posiadaczem majątku, zaś Nina, prawowita właścicielka, nie może zabierać głosu w kwestiach finansowych. Do tego, by nikt nie dowiedział się o oszustwach Kunika, trzyma on również w odosobnieniu Żorża, zakazując mu wstępu do pałacu. Żorż (pomimo tego, iż poznał z zachowania Dyzmy, że jest on prostakiem) prosi Dyzmę o pomoc w zniszczeniu Kunickiego, w zamian za co obiecuje mu swoją przyjaźń i dożywotnią rentę. Nikodem postanawia sprawdzić prawdziwość tych wiadomości. Żorż robi na nim wrażenie wariata, ale to, co mówi, wydaje się być prawdziwe.

Wkrótce Dyzma zdaje sobie sprawę, że nie orientuje się zbyt dobrze w interesach. Bojąc się zwolnienia z dobrze płatnej posady udaje chorobę – reumatyzm. Opowiada, że reumatyzmu nabawił się na wojnie światowej, a kilka godzin później doznaje jego „ataku”. Podczas symulowanej choroby Dyzmą opiekuje się bardzo troskliwie Nina. W rozmowie z nim potwierdza to, co Dyzma wcześniej usłyszał od Żorża.

Dyzma w końcu odzyskuje zdrowie. Kunicki wysyła go do Warszawy z prośbą do ministra Jaszuńskiego o ukaranie dyrektora Lasów Państwowych Olszewskiego, który, rzekomo z czystej złośliwości, nie daje Kunickiemu kontyngentu na sprzedaż drzewa. Kunicki vel Kunik przedstawia również Dyzmie plan uratowania gospodarki państwa poprzez wykupienie zboża od rolników, zmagazynowania i późniejszej jego sprzedaży wraz z nadejściem koniunktury. Zamiast pieniędzy proponuje, by płacić oprocentowanymi obligacjami. Nikodem jedzie do Warszawy z podwójną misją – w imieniu Kunickiego oraz Żorża, który daje mu list do swojej ciotki, hrabiny Przełęskiej, a także prosi, by Dyzma wraz z hrabiną wymyślili sposób na zniszczenie Kunickiego.

W Warszawie Dyzma odwiedza pułkownika Waredę i z jego pomocą wchodzi na salony Warszawy. Razem odwiedzają nocne kluby, gdzie Nikodem poznaje wiceministra Jana Ulanickiego, któremu przedstawia, jako swój, projekt ratowania polskiego rolnictwa. Ulanicki jest tym pomysłem zachwycony i kiedy tylko Jaszuński wraca do kraju, mówi mu o Dyzmie oraz o planie, jaki mu przedstawił. Jaszuński również wyraża aprobatę dla tej koncepcji.

Dyzma odwiedza także hrabinę Przełęską i przekazuje jej list od Żorża, który dla pewności wcześniej sam przeczytał (Żorż przedstawia go jako szlachcica z Kurlandii i swego dobrego kolegę z Oksfordu). Hrabina Przełęska wzywa dla konsultacji swego kochanka, Zygmunta "Zyzia" Krzepickiego, niezwykle cwanego młodego człowieka, który wydobywa brudy z życia Kunickiego vel Kunika. Trzeba je teraz wynieść na światło dzienne, poprzez oskarżenie, jakie powinien wnieść Żorż, jednak żeby to osiągnąć, Żorż musi odzyskać zdolność do czynności prawnych, ale nie osiągnie się tego bez poręczenia dotyczącego jego stanu zdrowia przez bliskiego krewnego. Nina na pewno nie wystąpi, zaś hrabina, ku oburzeniu Krzepickiego, oznajmia, iż więcej nie będzie mieszać swego nazwiska w sprawy Żorża. Dyzma proponuje, aby na razie zaczekać z tą sprawą. Przełęska zaprasza bohatera na przyjęcie w swym domu, gdzie prezentuje go znajomym od najlepszej strony.

Po pewnym czasie Jaszuński wzywa do siebie Dyzmę i gratuluje mu genialnego pomysłu ratowania polskiego rolnictwa. Jest tylko jeden problem, ale bardzo mały: gdzie magazynować zboże – rząd magazynów nie ma, zaś na budowę nowych brak pieniędzy. Nikodem korzystając z okazji przedstawia ministrowi problem Kunickiego z postępowaniem dyrektora Olszewskiego, który Jaszuński rozwiązuje bardzo szybko, mimo iż nie kryje przed Dyzmą, że Kunicki to łajdak. Dyzma dostaje pismo od ministra i jedzie do Olszewskiego, który, przerażony, daje kontyngent na sprzedaż drzewa, po czym Dyzma wraca do Koborowa.

W Koborowie Kunicki cieszy się z udanej misji Nikodema Dyzmy, zwiększa mu nawet pensję. Zaś na problem braku pieniędzy na budowę magazynów proponuje, żeby rząd wykupił zboże od rolników, ale pod warunkiem, że rolnicy sami przechowają zboże. Nina coraz więcej czasu spędza z Dyzmą, nie kryjąc przed nim swoich prawdziwych uczuć, co budzi zazdrość Kasi. Dziewczyna jest bowiem lesbijką i zakochana w Ninie wciągnęła ją w mały romans ze sobą. Teraz jednak czuje się zagrożona, dlatego w nocy odwiedza Dyzmę i zgadza się zostać jego kochanką, jeśli on zostawi Ninę w spokoju. Dyzma nie zgadza się na jej propozycję, choć korzysta z okazji i idzie z Kasią do łóżka. Kasia, widząc, że jej starania idą na marne, robi w końcu Dyzmie awanturę, której świadkiem jest Kunicki. By ułagodzić Dyzmę, wysyła on Kasię do Szwajcarii, dzięki czemu Nikodem może spokojnie romansować z Niną. Kobieta zakochuje się w Dyzmie, co Nikodem chce wykorzystać w przyszłości. Jednego dnia Nikodem przypadkiem opowiada Ninie kłamstwa wymyślone przez Żorża na swój temat, a dotyczące studiów w Oksfordzie i znajomości z Ponimirskim, wskutek czego Nina prowadzi go do altanki, gdzie siedzi Żorż Ponimirski i zapoznaje ich. Żorż jest oburzony, że Dyzma powiedział Ninie o Oksfordzie, bowiem Dyzma nie zna ani słowa po angielsku, a to może zniszczyć całą intrygę.

Pewnego dnia Dyzma dostaje list od Jaszuńskiego, który wzywa Dyzmę do Warszawy w ważnej sprawie. Okazuje się, iż Dyzma został mianowany prezesem nowo utworzonego Banku Zbożowego. Nikodem cieszy się ze swego nowego fachu, boi się jednak, że ludzie spostrzegą, że nie orientuje się w ogóle w kwestiach finansowych. Aby temu zaradzić, mianuje Zyzia Krzepickiego swoim sekretarzem. Krzepicki dziwi się, że Dyzma czasami zachowuje się tak, jakby nie rozumiał niczego, co się do niego mówi, ale podejrzewa, że może to być spowodowane tym, iż tylko udaje ograniczonego, aby przyłapać swych pracowników na oszustwie. Pomaga mu więc, jak tylko może, wiedząc, że jego kariera zależy od kariery Dyzmy.

Dyzma nadal utrzymuje szerokie życie towarzyskie. Uczestniczy w balach i rautach. Na jednym z nich poznaje hrabinę Koniecpolską, z pochodzenia Niemkę, która zagina na niego parol. Niestety, jego kariera wisi na włosku, kiedy odwiedza go jego były szef z poczty, Józef Boczek. Utracił on swoją posadę i teraz żąda, by Dyzma dał mu jakąś pracę, grożąc wydaniem tożsamości "pana prezesa". Dyzma ulega i załatwia mu stanowisko w jednej z fabryk. By się zrelaksować po tym przeżyciu, wyjeżdża z hrabiną Koniecpolską do jej majątku, gdzie przebywa jeszcze jedenaście innych dam. Okazuje się, że hrabina założyła z paniami lożę masońską, a teraz właśnie wybierają Wielkiego Trzynastego, który podczas spotkań będzie oddawał się orgiom z nimi, przy odpowiedniej dawce narkotyków oraz alkoholu. Dyzma waha się, ale ostatecznie przyjmuje propozycje. Wraca do domu zmęczony całym spotkaniem, ale zastaje w banku Boczka, który domaga się lepszej posady i więcej pieniędzy, grożąc mu pójściem na policję i zdemaskowaniem go. Dyzma zrozpaczony idzie do baru, gdzie spotyka dawnego kompana, harmonistę Ambroziaka. Za jego radą wynajmuje kilku oprychów, by ci zbili Boczka na ulicy w celu zastraszenia go. Uradowany z takiego obrotu spraw Dyzma idzie do cyrku z Waredą, Ulanickim i kilkoma damami. Podczas pokazu zapasów głośno wyraża swoje oburzenie, że sędzia nie uznał zwycięstwa polskiego zawodnika, który wygrał za pomocą podstawienia nogi przeciwnikowi. Używa przy tym niecenzuralnych słów, co budzi jednak podziw towarzystwa.

W nocy wynajęci przez Dyzmę bandyci napadają na Boczka, ale widząc patrol policji, zabijają go nożem, żeby ich nie wydał. Następnego dnia w gazecie Nikodem znajduje nekrolog Boczka. Jest przerażony, dręczą go wyrzuty sumienia. Odwiedza go Kunicki i proponuje wspólne interesy. Dyzma postanawia działać i odbić Ninę Kunickiemu, zwłaszcza, że jest pewien jej uczuć. Z pomocą Krzepickiego i Reicha, znajomego komisarza policji, zakładają pułapkę na Kunickiego. Kunicki chce bowiem zdobyć od ministra komunikacji Pilchena zamówienie na dostawę podkładów kolejowych. Jego urzędnik, naczelnik Czerpak, wchodzi w komitywę z Dyzmą. Na jego polecenie trzy dni magluje sprawę z Kunickim, a czwartego intryga wchodzi w życie. Czerpak dzwoni do Kunickiego i kłamie, że Pilchen dowiedział się o dawnym procesie Kunickiego o dostawę podkładów kolejowych i jeśli Kunicki nie przedstawi mu odpowiednich dokumentów w tej sprawie, do realizacji interesów nie dojdzie. A ponieważ Kunicki (wskutek intryg Dyzmy) nie może ruszyć się z miasta i samemu przywieźć odpowiednich papierów, wysyła Dyzmę do Koborowa po dokumenty z procesu. Nikodem zdobywa nie tylko dokumenty niezbędne dla Kunika, ale również inne, które mówią o jego prawdziwej tożsamości. Następnie wraca do Warszawy i razem z Krzepickim udaje się do Reicha. Ten proponuje, by w celu uniknięcia skandalu publicznego ułożyć się z Kunickim i w ten sposób zdobyć majątek oraz Ninę. Wymyśla dokładnie, jak przeprowadzić całą sprawę. Dyzma zabiera Kunickiego do siebie. Tam mówi mu wprost, że chce poślubić Ninę i że ma wszystkie dokumenty. Kunicki jest oburzony, ale awanturę przerywa (umówione) pojawienie się policji, która aresztuje Kunickiego. Komisarz Reich przytrzymuje Kunika w areszcie i zmusza go do dania rozwodu swojej żonie. Kunik dostaje też kilka tysięcy i możliwość ucieczki z kraju bez możliwości powrotu (rozesłano za Kunikiem listy gończe). Dyzma cieszy się swym sukcesem. Wszystko jego – Nina, majątek, fabryki. Kilka dni później ogłasza się fabrykantom jako nowy właściciel Koborowa. Uprzedza, że nie będzie tolerował żadnych oszustw, a jeśli ktoś zobaczy jakieś machlojki, ma mu o nich natychmiast donieść, a dostanie pięć tysięcy do ręki. Dyrektorzy fabryk są oburzeni, uważają, że powinni masowo opuścić swe posady, ale młody agronom oznajmia, że nie zgadza się z nimi i uważa, iż Dyzma słusznie dba o swoje interesy, a oni powinni mu w tym pomagać, a nikt nie musi zgłaszać się po nagrodę za donosicielstwo. Przekonuje swymi argumentami prawie wszystkich obecnych.

Nie oznacza to jednak końca wszystkich kłopotów Dyzmy. Na drodze zjawia się znowu Mańka Barcik. Dyzma zbywa ją obietnicą zjawienia się u niej, gdy tylko skończy robotę w Banku Zbożowym, co ona interpretuje jako planowany skok na bank. Potem na przyjęciu Terkowski mówi Dyzmie, że spotkał jego znajomego, rejenta Windera, który zna tożsamość Dyzmy i ma niedługo przybyć do Warszawy i przekazać Terkowskiemu ciekawe informacje. Dyzma jest w poważnym niebezpieczeństwie, na szczęście z pomocą przychodzą mu hrabina Koniecpolska i jej koleżanki z loży. Narzekania Dyzmy przyjmują za polecenie Mistrza, po czym urządzają seans loży w jego mieszkaniu. Nazajutrz Terkowski zostaje wysłany z kraju jako przedstawiciel polskiego rządu w Pekinie.

Unieważnienie małżeństwa państwa Kunickich zostaje przeprowadzone. Nikodem i Nina są już formalnie zaręczeni i pokazują się ze sobą coraz częściej. Kasia Kunicka wraca ze Szwajcarii i bezskutecznie próbuje przekonać Ninę, by nie wychodziła za Dyzmę oraz ponownie się z nią związała. Nina reaguje przerażeniem, zaś oburzony Dyzma zabrania Kasi utrzymywać z nimi wszelkie kontakty. W Warszawie pojawia się pewien elegant, którym interesują się panie, także hrabina Przełęska i Nina. Dyzma czuje się zagrożony z jego powodu. Radzi się Waredy, który proponuje mu, by kazał aresztować "elegancika" jako szpiega obcego wywiadu, a potem, gdy ten zostanie wypuszczony, dał do gazety artykuł, że owego człowieka wypuszczono tylko dlatego, że policja nie miała na niego żadnych dowodów. Dyzma zgadza się i wprowadza w życie jego plan, który się doskonale powodzi i panie przestają tak bardzo interesować się "elegancikiem".

Mańka jeszcze ciągle narzuca się Dyzmie, który odtrąca ją od siebie. Dziewczyna chce się na nim zemścić i idzie na policję donieść, że Nikodem Dyzma szykuje podkop pod bank zbożowy. Policjanci jednak jej nie wierzą, dzwonią do Dyzmy i mówią mu, co się stało. Dyzma każe wyrzucić dziewczynę z posterunku, a na argument, że powinni spisać protokół, gdyż dziewczyna nie chce zmienić zeznań, a nie wiedzą, jak ją przekonać, powiedział, że Policja ma już na każdy problem swoje własne sposoby. Policjanci, nie mając innego wyjścia, używają jako argumentów pałek i pięści.

Rząd postanawia sprzedać zmagazynowane zboże za granicę, pomimo iż cena jest wyjątkowo niska, a sprzedaż przyniesie same straty. Bystry Krzepicki, widząc, że to żaden interes, przekonuje Dyzmę, by nie popierał planu, dlatego też Nikodem, pomimo początkowej aprobaty, nie zgadza się na ten projekt, który mimo wszystko jednak przechodzi. W tej sytuacji, za radą Krzepickiego, Dyzma podaje się do dymisji, co w zaistniałej sytuacji wyglądało tak, jakby prezes oburzył się na przeprowadzenie projektu sprzedaży rujnującego jego bank. Wszyscy przyjaciele Dyzmy – Jaszuński, Wareda, Ulanicki i inni – proszą go, by tego nie robił. Dyzma jest jednak nieugięty. Wkrótce po jego odejściu Bank Zbożowy rzeczywiście upada.

Wkrótce Nikodem i Nina biorą ślub. Przedtem jednak Dyzma ostatecznie składa rezygnację ze sprawowania funkcji Wielkiego Trzynastego i na swego następcę proponuje pułkownika Waredę (któremu ten pomysł bardzo się podoba). Dyzma wraz ze swą żoną osiada na stałe w Koborowie, zabiera też ze sobą Krzepickiego, którego czyni swoim administratorem. Następnie odwiedza Żorża i mówi mu o całej sytuacji. Żorż jest wściekły, że jego siostra, hrabianka Ponimirska, wyszła za "chama". Chce wydać Dyzmę, ten jednak oświadcza mu, że jeśli spróbuje to zrobić, wyśle go do Tworek. Jeśli zaś będzie spokojny, a także po cichu poduczy go angielskiego, wówczas będzie sobie mieszkał wraz z nim i Niną w pałacu i żył jak wielki pan. Żorż zgadza się, chociaż nie darzy sympatią nowego szwagra.

Nikodem i Nina urządzają w Koborowie wielką zabawę dla swych krewnych i przyjaciół z Warszawy. Na przyjęciu zjawia się doktor Litwinek, dyrektor gabinetu prezydenta. Przekazuje mu nowinę, iż premier wraz z całym rządem podał się do dymisji, zaś prezydent liczy na to, iż nowym premierem zostanie właśnie Dyzma. Nikodem waha się, prosi o radę Ninę i Krzepickiego, oboje radzą mu przyjąć propozycję. Krzepicki liczy na to, iż kiedy Dyzma zostanie premierem, jego przyjaciele z Oksfordu chętnie mu pomogą udzielając rządowi pożyczki. Nikodem, przerażony wizją nieuchronnego blamażu za granicą, odmawia przyjęcia stanowiska premiera. Wszyscy w salonie są zdumieni jego postawą. Dlaczego Dyzma odmówił? Jedni twierdzą, że dlatego, iż zmarnowali mu Bank Zbożowy, inni, iż Dyzma nie uważa, że sytuacja w kraju jest aż tak niebezpieczna, by musiał sam pośpieszyć ojczyźnie z pomocą. Hrabina Przełęska sugeruje, że Dyzma po prostu nie chce opuszczać swej ukochanej Niny, co wszyscy oczywiście wyśmiewają jako rzecz niemożliwą. Chwilę później obecny na sali Żorż zaczyna się głośno śmiać i mówi wszystkim obecnym, że Dyzma to oszust i cham, zaś oni wprowadzili go na sam szczyt drabiny społecznej. Doktor Litwinek i inni politycy boją się tego, co usłyszeli, ale hrabina Przełęska ich uspokaja, wyjaśniając, że Żorż jest niespełna rozumu, więc nikt nie bierze jego słów na poważnie.

Bohaterowie[edytuj | edytuj kod]

  • Nikodem Dyzma – główny bohater, prostak i cham, ale też cwaniak
  • Nina Ponimirska – żona Kunickiego, potem Dyzmy
  • Leon Kunicki vel Kunik – właściciel Koborowa, oszust i lichwiarz
  • Jerzy Ponimirski (Żorż) – brat Niny, hrabia chory psychicznie
  • Wacław Wareda – pułkownik ułanów, przyjaciel Dyzmy
  • Jaszuński – minister rolnictwa, przyjaciel Dyzmy
  • Jan Ulanicki – wiceminister rolnictwa, kumpel Dyzmy
  • Zygmunt (Zyzio) Krzepicki – sekretarz Dyzmy, kochanek hrabiny Przełęskiej
  • Hrabina Przełęska – ciotka Żorża i Niny
  • Mańka Barcik – córka Barcików, prostytutka, zakochana w Dyzmie
  • Kasia Kunicka – córka Kunickiego z pierwszego małżeństwa, lesbijka
  • Hrabina Koniecpolska – Niemka, żona Polaka, podoba się jej Dyzma
  • Terkowski – minister, przeciwnik Dyzmy
  • Józef Boczek – były pryncypał Dyzmy i jego wróg

Odbiór[edytuj | edytuj kod]

Postać Dyzmy została przedstawiona w powieści w sposób tak wyrazisty, że z czasem nazwisko to stało się symbolem człowieka nieokrzesanego i pozbawionego kwalifikacji, ale jednocześnie sprytnego oszusta i karierowicza.[potrzebne źródło]

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]