Koincydencja

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Koincydencja (fr. coincident, od śred. łac. im. czas. coincidere, od co-, „razem, współ-” i incidere, „upadać na”, od in- i cadere, „upadać”, być może spokr. z sanskr. śad-, „spaść”) – przypadek, zbieg okoliczności, zbieżność kilku zdarzeń, często nieoczekiwana i bez dostrzegalnej przyczyny.

W filozofii[edytuj | edytuj kod]

Zbieg okoliczności i przypadek jako argumenty indeterminizmu i niekonieczności, stawia się najczęściej w opozycji do zasady przyczynowości, determinizmu i konieczności.

Arystoteles, a za nim św. Tomasz z Akwinu, bronił raczej szerokiego spojrzenia na przyczyny, twierdząc, że zbiegi okoliczności są w rzeczywistości często skutkami przyczyn formalnych lub celowych:

Quote-alpha.png
Skoro zatem zgodzimy się, iż zdarzenia powstają albo dzięki zbiegowi okoliczności, albo dążą do jakiegoś celu, a wspomniane wypadki nie są ani dziełem zbiegu okoliczności, ani nie powstały samorzutnie, wobec tego zdążają do jakiegoś celu. Że jednak wszystkie tego rodzaju wypadki istnieją z natury, na to muszą się zgodzić nawet ci, którzy z nami polemizują. A zatem dążenie do celu jest właściwe rzeczom powstającym i istniejącym z natury. – Arystoteles, Fizyka II 8

Z drugiej strony wynika stąd, że Arystoteles nie wykluczał roli zbiegu okoliczności, twierdził na przykład, że także większość tzw. „profetycznych” snów to zwykłe przypadkowe koincydencje (symptoma)[1].

W późniejszym okresie zaczęto rozważać także wąskie rozumienie przyczynowości (por. David Hume), co pozostawiało więcej miejsca dla pojęcia przypadku i zbiegu okoliczności. W filozofii nowożytnej podobne pojęcie zdefiniowane zostało przez Arthura Schopenhauera w rozprawie Czworaki korzeń zasady racji dostatecznej (1813 r.). Określił on je jako „Następstwo w czasie zdarzeń które występują bez przyczynowego połączenia ze sobą”. Odniósł je do arystotelesowskiego symbebekos, symbainein, por. przypadłość.

W nauce[edytuj | edytuj kod]

Paul Kammerer (1880-1926), wiedeński biolog, pierwszy badał systematycznie zasady koincydencji (często jednak jego opisy traktuje się jak niezbyt ścisłe choć prawdziwe anegdoty)[2]. Mając dwadzieścia lat zaczął prowadzić dzienniki koincydencji; spędzał całe godziny w parkach rejestrując wszystkich ludzi, którzy go mijali i sortując ich skrupulatnie według płci, wieku i ubioru. Notował każdy szczegół, czy nosili kapelusze, brody, baczki, czy kuleli, czy mieli inne rzucające się w oczy cechy szczególne. Rezultaty notatek były zaskakujące. Kammerer zauważył na przykład, że osoby o podobnych cechach pojawiają się w określonych porach ze zdumiewająco dużą częstotliwością. Gdy aleją przeszedł jakiś mężczyzna z brodą i laseczką, zdarzało się, że zaraz po nim nadchodzili kolejni mężczyźni z brodami i laseczkami. Kammerer nazwał to zjawisko „serią” i był przekonany, że koincydencje stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej, a za nimi kryje się naczelna zasada kosmiczna, przez ludzkość jeszcze nie rozpoznana (Das Gesezt der Serie 1919 r.).

Wolfgang Pauli określił koincydencję jako „widzialne ślady niedających się znaleźć zasad”. Pauli i Carl Gustav Jung doszli do wniosku, że koincydencje są manifestacją trudno zrozumiałej dla nas uniwersalnej zasady, która działa całkowicie niezależnie od znanych nam praw fizyki. Stąd niektórzy badacze usiłują wysnuć wniosek, że telepatia, prekognicja, jak i koincydencje są jakoby manifestacjami tej samej tajemniczej siły, która dąży do tego, żeby chaotycznemu życiu nadać własny porządek (Naturerklärung und Psyche). Idąc dalej Jung wprowadził pojęcie znaczącej koincydencji (synchroniczność).

Jednakże powyższe podejścia do interpretacji koincydencji są obecnie krytykowane, jako wychodzące poza standardową naukę, a w szczególności jako wyolbrzymianie normalnych zjawisk, tyle że o niskim prawdopodobieństwie[3][4].

Do badania koincydencji stosuje się prawa rachunku prawdopodobieństwa, bywa że są one charakterze paradoksów – stąd wynika nieintuicyjność – więc pojawiają się aspekty psychologiczne, które są podstawą subiektywnej interpretacji danego zjawiska jako koincydencji. Zdarza się, że dana osoba interpretuje jako koincydencje zdarzenia, których podobieństwo jest dość bliskie, które jednak po dokładniejszym zbadaniu, okazują się nie być ściśle naukowo identyczne[2][4]. Innym wyjaśnieniem może być fakt istnienia wspólnej nieodkrytej przyczyny łączącej pozorny zbieg okoliczności[2]. Autentyczne, a małoprawdopodobne koincydencje wyjaśniane są za pomocą podstawowych praw rachunku prawdopodobieństwa, gdy bierze się pod uwagę naprawdę wielką liczbę zdarzeń które nas spotykają[4] (por. prawo naprawdę wielkich liczb).

Zjawiska, które przy zgrubnym badaniu noszą ślady anomalii, czy rzekomych zjawisk paranormalnych, przy poprawnej metodologii (grupa kontrolna, podwójnie ślepa próba) okazują się właśnie zwykłymi koincydencjami które mieszczą się w ramach praw statystyki[2].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Arystoteles, O wieszczbiarstwie ze snu.
  2. 2,0 2,1 2,2 2,3 P. Diaconis; F. Mosteller, (1989). „Methods of Studying Coincidences”. Journal of the American Statistical Association (American Statistical Association) 84 (408): 853–861.
  3. Dennis McFadden, Unlikely Events and Coincidence, International Cultic Studies Association.
  4. 4,0 4,1 4,2 David Hand, (2014), The Improbability Principle.