Maciej Masłowski

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Maciej Masłowski w towarzystwie żony, Haliny, z wizytą u rodziny Girdwoyniów, w Trokach na Wileńszczyźnie, w latach 30. XX w.

Maciej Masłowski (ur. 24 stycznia 1901 w Warszawie, zm. 17 sierpnia 1976 w Wysokiem Mazowieckiem) – historyk sztuki.

Biografia[edytuj | edytuj kod]

Maciej Masłowski był synem artysty malarza Stanisława Masłowskiego (1853-1926) i nauczycielki muzyki Anieli z Ponikowskich (1864-1940). Po ukończeniu gimnazjum im. Mickiewicza (Konopczyńskiego) w Warszawie studiował na Uniwersytecie Warszawskim, początkowo historię, a następnie historię sztuki u prof. Zygmunta Batowskiego.

W latach 1931-1939 pracował w Wydziale Sztuki Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (WRiOP) i równocześnie jako dyrektor Ruchomej Wystawy Sztuki i organizator Wakacyjnych Instytutów Sztuki (w Żabiem na Huculszczyźnie - 1938 i w Zakopanem - 1939). Od 1937 roku był delegatem Ministra WRiOP do Międzyministerialnej Komisji ds. Przemysłu Ludowego i Sztuki Ludowej.

W latach 1939-1945 był doradcą artystyczno-naukowym Towarzystwa Ochrony Sztuki Ludowej w Warszawie. W latach 1945-1946 współpracował z Państwowym Instytutem Historii Sztuki w Warszawie. W okresie 1947-1949 był profesorem Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Warszawie, a w latach 1948-1949 – dyrektorem Instytutu Upowszechniania Sztuk Plastycznych w Warszawie, przekształconego później w Centralne Biuro Wystaw Artystycznych, a następnie w Galerię Zachęta. W 1948 r. został komisarzem działu polskiego na Biennale w Wenecji, w 1949 – dyrektorem Muzeum Polskiego w Rapperswilu, w Szwajcarii. W tym samym roku był też komisarzem Retrospektywnej Wystawy Malarstwa Polskiego w Pradze, w Czechosłowacji. W latach 1950-1951 był samodzielnym pracownikiem nauki w Państwowym Instytucie Sztuki w Warszawie (przekształconym później w Instytut Sztuki PAN).

W okresie stalinowskim - od 1951 roku – zrezygnował z pracy etatowej, do której już nie powrócił. Usiłując przetrwać podejmował się różnorodnych zajęć zarobkowych (m.in. rękodzieło - tkactwo samodziałowe i farbiarstwo, dzerżawa gospodarstwa rolnego) i uprawiał pracę naukowo-badawczą i literacką w domu w Podkowie Leśnej (gdzie mieszkał stale od 1945 do śmierci w 1976 roku). Udało mu się jednak uniknąć represji takich, jakich doświadczyli niektórzy jego koledzy - historycy sztuki: prof. Jerzy Sienkiewicz i Michał Walicki, którzy opuścili komunistyczne więzienie dopiero w przeddzień upadku reżimu Bolesława Bieruta, "odwilży październikowej" i dojścia do władzy Władysława Gomułki w 1956 roku.

Po 1956 roku opublikowano między innymi jego prace o Józefie Chełmońskim, Maksymilianie Gierymskim[1], Juliuszu Kossaku, Piotrze Michałowskim, Stanisławie Masłowskim, Zygmuncie Waliszewskim, Julianie Fałacie. Jego książki zdobyły sobie wysokie oceny, niekiedy pełne superlatywów[2]. Szczególnie wysoko zostały ocenione obie książki poświęcone Józefowi Chełmońskiemu[3]. Materiały do nich gromadził przez kilkadziesiąt lat - już w okresie międzywojennym korzystając ze znajomości polskiego środowiska artystycznego drugiej połowy XIX wieku. Wiedza ta była unikalna, ponieważ łączyła profesjonalne przygotowanie i warsztat historyka sztuki z przekazem międzypokoleniowym pochodzącym od jego ojca Stanisława, artysty-malarza, a zarazem kolegi Józefa Chełmońskiego z "Warszawskiej Klasy Rysunkowej". Dzięki temu mógł w swych pracach sugestywnie ukazać nie tylko problematykę twórczości, ale i atmosferę, w której powstawały dzieła polskich artystów tamtej epoki.[4] [5]

W wieku młodzieńczym i w latach międzywojennych Maciej Masłowski kultywował ponadto swe zainteresowania muzyczne, jako kolekcjoner folkloru, meloman (bywalec koncertów wraz ze swym bratem ciotecznym Wacławem Ponikowskim), a takze w gronie rodziny i przyjaciół grając na fortepianie, zwłaszcza utwory Chopina.[6] W starszym wieku, w wolnych chwilach podejmował także amatorskie próby malarstwa i poezji[7]

Maciej Masłowski: Kompozycja koloru i waloru, plak.,tekt., ok. 1970

Od 1933 był żonaty z Haliną z Klisińskich. Miał dwoje dzieci. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie (Stare Powązki) w grobie rodzinnym (kwatera 11-1-7).

Ważniejsze publikacje zwarte[edytuj | edytuj kod]

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Omawiając pracę Masłowskiego o Maksymilianie Gierymskim Jarosław Iwaszkiewicz pisał: "Nasłuchiwania trzech żołnierzy i chłopa w pikiecie są tak wzruszające, prawdziwe, są zwyczajne jak ta piaszczysta droga, a jednocześnie kryje się za nimi ta 'akcja wewnętrzna', ten 'ton', owo 'dno', o którym tak pięknie mówi Masłowski. Oczywiście tajemnica twórczości pomimo wszystko, pomimo cały nasz racjonalizm, pozostaje tajemnicą. 'Model, kostium, fotografia. I pomyśleć sobie, jak z takich pozornie martwych rekwizytów rodziła się iluzja życia. Jak stopione w płomieniach talentu przemieniały się w arcydzieło prawdy. To już wielka tajemnica.' Tak powiada Masłowski. Ale w nowych książkach podprowadza on nas bardzo blisko do tej tajemnicy." (Jarosław Iwaszkiewicz, Maks, w serii "Rozmowy o książkach", "Życie Warszawy", 1971, nr 8, 10-11 stycznia, s. 5)
  2. Dla przykładu warto przytoczyć oceny prac Masłowskiego przez Jarosława Iwaszkiewicza. "Był historykiem sztuki niekonformistycznym. Ale jego prace były świeże, odkrywcze i w jego przeciwstawieniu się oficjalnej periodyzacji okresów malarstwa kryły się zalążki ostatecznej sprawiedliwości. Rozumiał, że mieliśmy w XIX wieku wielkie malarstwo, nielależne od innych prądów europejskich, i jego obronie, jego 'ustanowieniu' poświęcił całość badań, całość prac swego pełnego trudów żywota. Powiada o nim prof. Jerzy Sienkiewicz: 'Dziś trudno nam na twórczość Chełmońskiego, Maksa Gierymskiego, Ruszczyca i wielu zapomnianych, czy nie dostrzeżonych uprzednio, artystów spojrzeć bez odkrywczego ich widzenia oczyma Macieja Masłowskiego.' Do malarzy wymienionych przez Sienkiewicza trzeba jeszcze dodać Aleksandra Gierymskiego, Stanisława Witkiewicza, Stanisława Masłowskiego, Juliusza Kossaka, Chmielowskiego - całą plejadę tworzącą wielką epokę malarstwa polskiego. Do zrozumienia wagi tej epoki przyczynił się niewątpliwie syntetyzujący umysł Masłowskiego, jego głębokie pojmowanie kultury polskiego narodu. Bardzo wiele zawdzięczam książkom Macieja Masłowskiego. Ale pamiętam, jak wielkie wrażenie zrobiła na mnie jedna praca z jego książki o Maksie Gierymskim. Spełniła ona rolę tej nitki, wokół której skrystalizowało się wszystko, co o polskiej kulturze myślałem. Oto owa wstrząsająca fraza: 'A zresztą czyśmy kiedykolwiek zerwali z romantyzmem? U nas zupełnie niezależnie od oficjalnej periodyzacji występuje zawsze owo przedziwne rozdwojenie >jaźni polskiej<. Równolegle do późnego baroku, klasycyzmu, realizmu, impresjonizmu, itd. rozwija się u nas preromantyzm, zwykły romantyzm, postromantyzm, neoromantyzm i tak do dzisiaj, bo tak zwany abstrakcjonizm i surrealizm - to tylko dalsze wydanie romantyzmu.' Zbaraniałem. To było sformułowanie moich niejasnych myśli, dotyczących nie tylko literatury. [...]" (Jarosław Iwaszkiewicz, Maciej Masłowski (1901-1976), "Twórczość", 1976, numer z 30 września.)
  3. "Wiedziałem [...], co za zabawnym człowiekiem był Chełmoński[...]. Ale przyznam się, że wydana świeżo przez PIW książka Macieja Masłowskiego 'Malarski żywot Józefa Chełmońskiego' była dla mnie zaskoczeniem. Pasjonująca to książka. Nie jest to ani monografia Chełmońskiego, ani szczegółowa biografia, tylko po prostu zbiór materiałów do przyszłej wielkiej książki o Chełmońskim. Maciej Masłowski powodowany wspomnieniami dzieciństwa i młodości (jest synem Stanisława, malarza) umiał dotrzeć do wspomnień, artykułów, wzmianek w prasie krajowej i zagranicznej i podał nam to in crudo. [...] Do odmalowania straszliwego środowiska warszawskiej 'Zachęty' nic więcej nie potrzeba nad zebrane przez Masłowskiego 'recenzje' i dokumenty. [...] Do dziejów recepcji malarstwa w Warszawie, w drugiej połowie XIX wieku książka Maslowskiego przynosi znakomity, choć bardzo przygnębiający materiał. [...] Zdanie, które chciałbym specjalnie wydzielić, ze motto książki postawić: [...] 'W trakcie tych rozrachunków doszedłem do pewnych generalnych konkluzji, a mianowicie, że jest błędem całą nowoczesną sztukę polską mierzyć jedną miarą bezwzględną, absolutną miarą malarstwa francuskiego i że to właśnie wobec twórczości Chełmońskiego nie wolno stosować międzynarodowego metra'. Teza to nie nowa, ale cała książka o Chełmońskim jest mocnym jej podtrzymaniem. Chciałoby się ten argument zastosować nie tylko do malarstwa. Może i w literaturze mamy trochę za dużo tego 'międzynarodowego metra'?" (Jarosław Iwaszkiewicz, Rozmowy o książkach, Warszawa 1968, wyd. "Iskry", s.331-334, także: Sąsiad z Kuklówki, seria "Rozmowy o książkach", "Życie Warszawy", 1966, nr 44, z 20-21 lutego, s.4)
  4. (audio)

    Maciej Masłowski opowiada o środowisku artystycznym Polski pierwszej ćwierci XX w.(malarze: Józef Pankiewicz, Władysław Podkowiński i kolekcjoner Bohdan Wydżga - fragment, nagranie z roku ca 1975)

  5. (audio)

    Maciej Masłowski opowiada o kolekcji Stefana Laurysiewicza obrazów Józefa Pankiewicza - fragment, nagranie z roku ca 1975

  6. (audio)

    Posłuchajmy - Maciej Masłowski opowiada o Placu Trzech Krzyży w Warszawie sprzed I Wojny Światowej (ok. 1910) - fragment nagrania z roku ca 1975

  7. (audio)

    Posłuchajmy: Maciej Masłowski recytuje jeden ze swych wierszy: "Pierwsze tango" (nagranie z roku ca 1975)