Maria Franciszka Kozłowska

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Święta
Maria Franciszka
Feliksa Magdalena Kozłowska
Mateczka
Mateczk Kozłowska.JPG
Obraz Marii Franciszki Kozłowskiej w kaplicy Katolickiego Kościoła Mariawitów w Grzmiącej
Data urodzenia 27 maja 1862
Wieliczna
Data śmierci 23 sierpnia 1921
Płock
Kościół/
wyznanie
Kościoły mariawickie
Wspomnienie 27 maja, 2 sierpnia,
23 sierpnia
Atrybuty habit z monstrancją na piersiach
Patronka mariawityzmu
Szczególne miejsca kultu Świątynia Miłosierdzia i Miłości w Płocku
Galeria ilustracji w Wikimedia Commons Galeria ilustracji w Wikimedia Commons
Kolekcja cytatów w Wikicytatach Kolekcja cytatów w Wikicytatach

Feliksa Magdalena Maria Franciszka Kozłowska (ur. 27 maja 1862 w Wielicznej koło Węgrowa, zm. 23 sierpnia 1921 w Płocku) − założycielka i duchowa opiekunka mariawityzmu, przez wyznawców nazywana Mateczką i uznana za świętą w Kościołach mariawickich.

Początkowo zakonnica rzymskokatolicka, założycielka ukrytego Zgromadzenia Sióstr Ubogich św. Klary, które później przybrało nazwę Zgromadzenia Sióstr Mariawitek Nieustającej Adoracji Ubłagania, 5 grudnia 1906 została imiennie ekskomunikowana jako pierwsza kobieta w historii chrześcijaństwa w Kościele rzymskokatolickim. Założycielka Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów, mistyczka, przekazała Kościołowi objawienie zawarte w Dziele Wielkiego Miłosierdzia, nieuznanym przez Kościół rzymskokatolicki.

Życiorys[edytuj | edytuj kod]

Analizując biografię Marii Franciszki Kozłowskiej badacz natrafia na problem falsyfikacji źródeł. Przekłamanie dotyczące faktów z życia założycielki stanowią istotną przeszkodę do stworzenia bezstronnego obrazu jej biografii. Była zakonnicą i mistyczką posiadająca status herezjarchini w Kościele rzymskokatolickim i świętej w Kościołach mariawickich[1].

Dzieciństwo i młodość[edytuj | edytuj kod]

Feliksa Magdalena Kozłowska urodziła się 27 maja 1862 w Wielicznej koło Węgrowa w rodzinie rzymskokatolickiej. Jej rodzicami byli Jakub Kozłowski herbu Nałęcz oraz Anna z Olszewskich, wywodzący się ze zubożałej szlachty polskiej. Jakub Kozłowski był pełnomocnikiem właścicieli majątku w Stoczku Węgrowskim i pracował jednocześnie jako nadleśniczy w ich dobrach w Wielicznej. Mała Feliksa ochrzczona została 19 czerwca 1862 roku w kościele parafialnym w Stoczku[2]. Po śmierci ojca, który zginął w bitwie węgrowskiej 3 lutego 1863, wychowaniem małej jedynaczki zajęła się matka i teściowie - Jakubina (primo voto Kozłowska) i Seweryn Pułaski. Seweryn był drugim mężem Jakubiny, pochodził z tego samego rodu, co generał Kazimierz Pułaski. Korzystając z gościnności krewnych, młoda wdowa oraz jej córka zamieszkują najpierw u Pułaskich w Czerwonce Węgrowskiej, później zaś w Baczkach. Okresowo przebywają również w Garwolinie. Tam też w 10. roku życia Feliksa przystąpiła do I Komunii Świętej. W 1872 przeprowadzają się do dalszej rodziny - Piekarskich w Warszawie[3].

Feliksa edukację rozpoczęła dość wcześnie. Od lat dziecinnych matka uczyła ją pisać i czytać w języku polskim, a także kształtowała w niej zamiłowanie do polskości i religii. Od czasu zamieszkania w Warszawie naukę pobierała w domu nauczycielki, a następnie na pensji hrabiny Skarbek i w IV Gimnazjum Żeńskim w Warszawie przy ul. Miodowej. Kończąc naukę, władała biegle językiem rosyjskim, angielskim i francuskim. Mając tak staranne, jak na ówczesny status kobiety, wykształcenie, podejmuje pracę nauczycielki domowej u gen. Urlicha w Cytadeli Warszawskiej. W 1882 otrzymała propozycję zamążpójścia, którą jednakże odrzuciła. Z zachowanych informacji można wnioskować, że była kobietą o wielkiej urodzie, elokwentną i pobożną. Niejeden mężczyzna starał się o jej rękę, ale szczególna duchowość nie pozwalała jej szukać samorealizacji w małżeństwie[4].

W zgromadzeniach honorackich[edytuj | edytuj kod]

Powołanie do stanu zakonnego Feliksa odczuwała w dość młodym wieku. Plan wstąpienia do klasztoru warszawskich wizytek, na skutek rozporządzeń carskich w stosunku do zakonów, okazał się niemożliwy do realizacji. Dzięki o. Łukaszowi Zaczyńskiemu, pod którego kierunkiem odprawiała w Zakroczymiu rekolekcje, w 1883 wstąpiła do Zgromadzenia Franciszkanek od Cierpiących. Zgromadzenie to zostało założone przez o. Honorata Koźmińskiego. Z powodu obaw przed restrykcjami ze strony zaborcy, kongregacja funkcjonowała w ukryciu, jak i inne zgromadzenia honorackie, zaś celem jej było opiekowanie się chorymi, zamożnymi ludźmi. W ten sposób siostry zarabiały na swoje utrzymanie. Wobec atmosfery panującej w zgromadzeniu, a także potrzeby większej kontemplacji, o. Honorat zezwolił Feliksie na opuszczenie franciszkanek. Dnia 8 września 1887 w Płocku Feliksa Kozłowska założyła, za radą i zgodą o. Honorata Koźmińskiego, ukryte Zgromadzenie Sióstr Adoratorek Przebłagania, zwane również Zgromadzeniem Sióstr Ubogich św. Matki Klary. Jednocześnie została przełożoną nowo powstałej kongregacji. Wówczas przyjęła imiona zakonne Maria Franciszka. Nowa wspólnota opierała swoje życie na II regule św. Franciszka z Asyżu, zaś oprócz trzech ślubów zakonnych (ubóstwa, czystości i posłuszeństwa) siostry składały czwarty: nieustającej adoracji Przenajświętszego Sakramentu. Zgromadzenie oficjalnie funkcjonowało jako pracownia robót kościelnych, co na początku jego istnienia w stopniu minimalnym zapewniało byt siostrom. Zdarzało się czasem, iż siostry głodowały, jednak w miarę jak rosła renoma pracowni, ich sytuacja materialna uległa znacznej poprawie. Pod kierownictwem Mateczki siostry wykonując różne prace na zamówienia, uzyskiwały środki na utrzymanie i doskonaliły swoje umiejętności. Jednak Maria Franciszka troszczyła się przede wszystkim o rozwój duchowy swych sióstr[5].

W 1890 matka założycielki, Anna Kozłowska, sprzedawszy uprzednio posiadane nieruchomości w Warszawie, postanowiła zamieszkać razem z córką w Płocku. Początkowo Anna była przeciwna zamiarowi wstąpienia jedynaczki do klasztoru. Widziała dla niej raczej przyszłość w małżeństwie, niż w ubogim zakonie. Ostatecznie Anna Kozłowska, pogodziwszy się z decyzją córki, sama zdecydowała się wstąpić do Zgromadzenia Sióstr Ubogich i w 1903, złożyła śluby zakonne na ręce swej córki, przyjmując jednocześnie imiona Maria Hortulana[6].

Z polecenia o. Honorata Koźmińskiego Maria Franciszka zostaje wizytatorką kilku ukrytych zgromadzeń honorackich, a także kierowniczką duchową również ukrytego Zgromadzenia Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi. Świadczy to, iż ojciec Honorat nie tylko miał do niej zaufanie, ale także dostrzegał w niej osobę o nieprzeciętnej duchowości[7].

Pierwsze objawienie[edytuj | edytuj kod]

Przy końcu szóstego roku istnienia Zgromadzenia Matki Marii Franciszki, dnia 2 sierpnia 1893 roku nastąpiło Jej wielkie przeżycie mistyczne, znane pod nazwą Objawienia Dzieła Wielkiego Miłosierdzia. Miało to miejsce w płockim kościele seminaryjnym św. Jana Chrzciciela w święto Matki Bożej Anielskiej. Treścią Objawienia była sprawa duchowego stanu świata, pogrążonego w upadku, oraz konieczność ratunku, który Bóg daje w Miłosierdziu we czci Przenajświętszej Eucharystii i Pomocy Maryi, a w przypadku odrzucenia Miłosierdzia - odnowienie ziemi i Kościoła poprzez karę i Sprawiedliwość. Wydarzenie to zapoczątkowało cykl objawień, trwających do 1918. Głoszeniem tego orędzia miało zająć się Zgromadzenie Kapłanów Mariawitów, opartych na pierwszej regule św. Franciszka z Asyżu. Nazwą "mariawitek" objęte zostaje także założone wcześniej Zgromadzenie Sióstr Ubogich, nazwane w Objawieniu "kolebką" Mariawityzmu[8].

Targana początkowo wątpliwościami, siostra Maria Franciszka rozpoczęła tworzenie Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów, które miało być początkiem odnowy moralnej duchowieństwa w Polsce. Ojciec Honorat zaaprobował tę ideę. Siostra Maria Franciszka zgromadziła wokół siebie kilkunastu księży, wielu z nich było absolwentami Akademii Teologicznej w Petersburgu i stanowiło ówczesną elitę duchowieństwa warszawskiego, płockiego i lubelskiego. W roku 1903 było już około siedemdziesięciu mariawitów, jednakże tylko kilku najbardziej oddanych księży wiedziało o roli i objawieniach Mateczki[9]. Kapłani mariawici wyróżniali się swoją gorliwością, oddaniem dla ludu, co przyciągało do nich rzesze wiernych, a z drugiej strony narażało ich na prześladowania ze strony współbraci w kapłaństwie. Również Matka Maria Franciszka stała się obiektem przykrych incydentów ze strony duchownych i świeckich[potrzebne źródło].

Starania o legalizację[edytuj | edytuj kod]

W 1903 roku Maria Franciszka wraz z kapłanami rozpoczęła starania o zatwierdzenie przez władze kościelne Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów. W styczniu przesłała spisane przez siebie objawienia trzem biskupom: warszawskiemu, płockiemu i lubelskiemu. W maju tegoż roku biskup płocki Jerzy Szembek wezwał Mateczkę dla złożenia zeznań, dotyczących jej objawień i dotychczasowej działalności kapłanów, co w istocie było postępowaniem inkwizycyjnym. W sierpniu Matka Maria Franciszka z delegacją kapłanów udała się do Rzymu, by sprawę mariawitów przedstawić papieżowi. Nowo wybrany papież Pius X otrzymał treść objawień Dzieła Wielkiego Miłosierdzia i historię dotychczasowej działalności mariawitów. W grudniu tego samego roku, Mateczka z polecenia Pana Jezusa tworzy Związek Katolicki Nieustającej Adoracji Ubłagania. Napisane przez nią ustawy dla całego Związku zostały posłane do papieża.

Dnia 31 sierpnia 1904 roku Kongregacja Inkwizycji podjęła uchwałę, nakazującą delegalizację całego Związku Nieustającej Adoracji Ubłagania Przenajświętszego Sakramentu oraz zerwanie wszelkich kontaktów kapłanów i sióstr z Marią Franciszką. Mimo podporządkowania się dekretowi przez Marię Franciszkę i kapłanów nadal trwały prześladowania i usuwanie kapłanów mariawitów z ich urzędów w Kościele.

Na skutek tego kapłani zrywają łączność z biskupami w lutym 1906 roku i zwracają się o pomoc do najwyższej instancji w Rzymie. Ponieważ obiecane załatwienie sprawy mariawickiej przez Rzym przedłużało się, a w kraju coraz bardziej wzmagały się prześladowania mariawitów, ojciec Maria Michał Kowalski, przełożony Zgromadzenia Kapłanów, wizytując parafię po raz pierwszy zapoznał wiernych z objawieniami Mateczki i jej posłannictwem[10].

Ekskomunika papieska[edytuj | edytuj kod]

W tym czasie wydana została przez papieża Piusa X encyklika potępiająca mariawitów, ogłoszona w katedrach warszawskiej, płockiej i lubelskiej, 12 kwietnia 1906 roku. Mateczka bardzo cierpiała z powodu odrzucenia przez Kościół Dzieła Wielkiego Miłosierdzia, ale zgadzała się z Wolą Bożą, wyrażoną, m.in. w słowach Pana Jezusa: Większe jest posłannictwo Boskie, niż wszystkie rozporządzenia ludzkie[11]. Na mocy tego dokumentu założycielka mariawityzmu jako heretyczka została obłożona ekskomuniką większą, co w ówczesnym prawie kościelnym oznaczało, że katolikowi nie wolno było z nią przebywać, rozmawiać ani utrzymywać jakichkolwiek kontaktów. Nie wolno było też udzielać jej żadnych sakramentów. A gdyby pojawiła się na nabożeństwie, należało natychmiast je przerwać. Jest to pierwszy przypadek imiennej ekskomuniki kobiety w historii Kościoła. Wywołało to ogromną falę potępienia w prasie mariawitów, prześmiewczo nazywanych kozłowitami, kozłami lub mankietnikami. Wielu księży katolickich pozwalało sobie na niezgodnie z duchem ewangelicznym publiczne ataki na siostrę Marię Franciszkę i mariawitów. Szerzono po całym kraju kłamliwe pogłoski. Na przykład to, iż miała objawienie, że będzie matką Antychrysta. Na wszelkie sposoby starano się ją skompromitować, aby w ten sposób podważyć podstawy całego ruchu mariawitów.

Dnia 31 grudnia 1906 roku we wszystkich kościołach rzymskokatolickich ogłoszona została imienna klątwa na Marię Franciszkę i przełożonego Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów, ojca Marię Michała Kowalskiego, która po 20 dniach miała objąć także tych, którzy pozostaną wierni Matce Marii Franciszce i jej objawieniom[12].

W niezależnym Kościele mariawitów[edytuj | edytuj kod]

W tej sytuacji mariawici zmuszeni do opuszczenia kościołów rzymskokatolickich, uzyskawszy ze strony rządu prawną podstawę pozwalającą na samodzielne organizowanie życia religijnego (przyczynił się do tego ukaz tolerancyjny z 1905 roku, obejmujący wszystkie mniejszości religijne), przystąpili do budowy własnych kościołów, kaplic i domów parafialnych. Odtąd parafie mariawickie stały się ośrodkami życia religijnego, kulturalnego, działalności oświatowej i charytatywnej. Była to kontynuacja zainicjowanej przez Mateczkę działalności społecznej, charytatywnej, zanim nastąpiło odłączenie od Kościoła rzymskokatolickiego[13].

Wszystkie prześladowania siostra Kozłowska znosiła w cichości i pokorze, modląc się za swoich prześladowców. Prowadziła życie głęboko kontemplacyjne, połączone z surową ascezą. Każdego roku odprawiała czterdziestodniowe rekolekcje. Podczas takich ćwiczeń duchowych w 1920 nasiliła się choroba nowotworowa wątroby, której towarzyszyła opuchlizna całego ciała. Ogromne cierpienie ofiarowała za siostry mariawitki, za miasto Płock i cały kraj. Zmarła o świcie 23 sierpnia 1921. Została pochowana w podziemiach katedry mariawickiej w Płocku.

Nauczanie[edytuj | edytuj kod]

Nauczanie Matki Marii Franciszki cechuje indywidualne podejście do każdej duszy, z uwzględnieniem różnorodności i bogactwa dróg duchowych. „Jak nie ma dwóch listków identycznie podobnych do siebie na drzewie – mówiła Mateczka – tak nie ma dwóch dusz, które by były prowadzone przez Pana Boga jednakową drogą”. Każda dusza ma wyznaczoną przez Boga inną drogę życia wewnętrznego i odpowiednie do niej łaski, czyli pomoc Bożą.

Wiele miejsca w swoim nauczaniu poświęca modlitwie, którą uważa za podstawę życia duchowego. Modlitwy nie rozumie tylko jako modlitwy ustnej, to jest odmawiania litanii, koronek, Modlitwy Pańskiej czy Zdrowaś Maryjo, ale nade wszystko modlitwa jest dla Niej autentyczną rozmową z Bogiem, w której przemawia On z serca do serca. Wiele mówi na ten temat i wymienia liczne stopnie modlitwy wewnętrznej: od medytacji poprzez różne rodzaje kontemplacji. Mateczka wyraziła także swoje odczucia odnośnie formy modlitwy: „W życiu codziennym, w stosunkach z ludźmi kocham i czuję potrzebę pewnej formy, pewnej zasady – w stosunku do Boga wszelka forma męczy mię, uważam ją jako więzy ducha – poddaję się im, nie zawsze z chęcią, ale zawsze z pragnieniem podobania się Temu, dla Którego przyjęłam je na siebie”. Dużo mówi Maria Franciszka o modlitwie nieustannej, aby życie ludzkie było ciągłym obcowaniem z Bogiem. Nie oznacza to ciągłego odmawiania wyuczonych modlitw, lecz „ciągłe, o ile być może, jednoczenie umysłu swego i serca z Ofiarą błagalną, jaką jest Pan Jezus Utajony w Eucharystii”.

Założycielka Mariawityzmu na swój sposób interpretuje także pojęcie świętości. W Objawieniu z 1911 roku pt. „Notatki rekolekcyjne” pisze Ona: „Zrozumiałam, że świętym jest ten, kto nie grzeszy i prawdziwie naśladuje Chrystusa”. Słowa to wyjaśniła następująco: „Wszyscy jesteśmy wezwani do świętości, skoro Chrystus uwolnił nas od śmierci grzechu i zrodził na żywot wieczny, z niewolników staliśmy się synami Boga, więc i życie nasze powinno być święte – Boskie”. Wielu ludzi, pisała Mateczka, niewłaściwie rozumie świętość, sądząc, że polega ona na szczególnych stanach: objawieniach, licznych cudach, zachwyceniach i ekstazach. Według siostry Kozłowskiej, takie dary i łaski Bóg może dać, komu zechce, bez żadnej zasługi ze strony człowieka. Świętość nie polega również na głośnej działalności i heroicznych czynach, gdyż niejednokrotnie ludzie mało wartościowi pod względem moralnym bywają wielkimi filantropami. W nauczaniu Marii Franciszki istota świętości polega na poznaniu Boga, zjednoczeniu z Nim przez miłość i odbiciu na człowieku doskonałości Boskich, objawionych w życiu Pana Jezusa. Świętość nie jest więc rzeczą trudnią, bo nie polega na nadzwyczajnościach, nie zabija w człowieku natury, ale ją uszlachetnia i czyni doskonałą. Maria Franciszka przestrzega przed błędem pozowania na świętego i chęcią uchodzenia za takiego, gdyż "prawdziwa świętość daleka jest od udawania, zawsze i wszędzie szuka prawdy, jest naturalna. Do takiej świętości powinni dążyć wszyscy chrześcijanie i takimi świętymi powinni zostać za życia".

Matka Maria Franciszka, wyjaśniając znaczenie Przenajświętszego Sakramentu dla ducha ludzkiego, porównała ten sakrament do życiodajnego dla świata fizycznego słońca. „Jak słońce oświeca, ogrzewa i utrzymuje życie na ziemi, tak Pan Jezus utajony oświeca dusze, kieruje nimi, zapala je do czynienia dobra, umacnia w tym i ożywia życiem Boskim, przeistaczając ludzi na synów Bożych”. Według niej, bez Pana Jezusa ukrytego w Eucharystii nie ma życia dla ducha ludzkiego, nie ma szczęścia dla ludzi, nie ma Kościoła, bo „Pan Jezus obecny w Przenajświętszym Sakramencie wszystkim jest dla Kościoła”. Skutkiem osłabienia wiary w obecność Chrystusa w Eucharystii jest postępujący zanik życia duchowego i moralnego. Ludzkość, oddalając się od tego sakramentu, odstępowała od pierwotnego sposobu życia. Dlatego też Bóg objawił ostanie swoje Dzieło – Wielkie Miłosierdzie we czci eucharystycznej w celu podniesienia serc na wysokie szczeble doskonałości chrześcijańskiej, by czasy powszechnej bezbożności zmieniły się na czasy najwyższej gorliwości, jak to miało miejsce u pierwszych chrześcijan. Chrystus, ustanawiając Przenajświętszy Sakrament, chciał stać się w Nim prawdziwym napojem i prawdziwym pokarmem i w ten sposób wprowadzić do dusz ludzkich pierwiastki nowego życia w Bogu, które by rozwijały je do zupełnej doskonałości.

Niezwykle istotnym elementem duchowości Mateczki Kozłowskiej jest naśladowanie życia Matki Bożej, skąd czerpie nazwę mariawityzm (Mariae viatae immitantes – czyli naśladowanie życia Maryi). W swoich listach pisze, iż życie Maryi było cichą, nieznaną światu ofiarą miłości dla Boga i niewdzięcznych względem Niego ludzi. I chociaż na zewnątrz nie różniło się od życia innych ludzi z Jej środowiska i nie miało nic z ascezy, przecież była taką samą matką, jak wszystkie inne kobiety w Izraelu, jednak to na pozór zwykłe życie Matki Bożej łączy się z największą świętością. Taka droga świętości udostępniająca ludziom nowe łaski, mało dotąd znane, przez wieki była przesłoniona tradycyjnym sposobem praktykowania mistyki w oderwaniu od życia czynnego, najczęściej w murach klasztornych. Mateczka nauczała więc, że na wzór Maryi w każdych warunkach można prowadzić życie mistyczne, niezależnie od niesprzyjających często okoliczności, bo właśnie przeciwnościami i cierpieniem znaczona była droga Matki Bożej. Według Objawień, Mateczka miała najdoskonalej naśladować życie Matki Najświętszej i przez to zaraz po niej najlepiej wypełniła Wolę Bożą.

Życie moralne w ujęciu założycielki Mariawityzmu, to zachowywanie i wypełnianie przykazania miłości Boga i bliźniego. Bliźni dany jest bowiem człowiekowi w tym celu, aby w stosunku do niego mógł dowieść swojej miłości do Boga. Miarą zaś i potwierdzeniem miłości człowieka do Boga są zawsze czyny, dlatego też im większa i doskonalsza będzie miłość człowieka dla Boga, tym więcej będzie się poświęcał i czynił dla bliźnich. Pod nazwą miłości bliźniego nie należy rozumieć miłości naturalnej, która pochodzi ze związków krwi i sympatii. Miłość bliźniego powinna płynąć z miłości Pana Boga i Jego miłość ku ludziom. Powinna być bezwzględna, czyli obejmować wszystkich ludzi i wyrażać się w uczynkach i prawdzie. Miłość pragnie dla bliźnich dobra duchowego i pomyślności materialnej.

Stosunek Kościoła rzymskokatolickiego do osoby Feliksy Kozłowskiej[edytuj | edytuj kod]

Jeszcze przed ekskomuniką papieską ze strony katolików padały głosy, że wpływ Kozłowskiej na księży jest zbyt duży i niepokojący. Hierarchom nie podobało się zwłaszcza, że to kobieta miała kierować ruchem reformatorskim. W czasie podejmowanych prób legalizacji ruchu wielokrotnie nakazywano jej zerwanie kontaktów z księżmi mariawickimi. Początkowo Kozłowska poddała się woli papieża i biskupów, ale po późniejszych niepowodzeniach znów rozpoczęła swoją działalność. Szczególnie niekorzystny był wobec niej wyrok Świętej Inkwizycji z dnia 4 września 1904, który nakazywał biskupowi płockiemu, by wyznaczono jej spowiednika uczonego i pobożnego, by ten dołożył starania i wyleczył ją z halucynacji (urojeń), na drogę prawdziwej pobożności zwrócił.

Wydana w 1906 encyklika Tribus circiter[14] papieża Piusa X potwierdziła ten wyrok, krytykując księży, którzy nie zawahali się bowiem całkowicie oddać i na skinienie być posłusznymi pewnej kobiecie, jako mistrzyni pobożności i sumienia, głosząc, że ona jest pełna świętości, łaskami niebieskimi w cudowny sposób wyposażona, wiele rzeczy wie z objawienia Bożego i dana została przez Boga na to, aby w tych ostatecznych czasach zbawić świat bliski już zagłady. Encyklika przedstawia historię sporu z mariawitami oraz próby jego rozwiązania z punktu widzenia Kościoła katolickiego, nakazując ostatecznie rozwiązanie zgromadzenia księży mariawitów i zakazując im wszelkich kontaktów z Kozłowską. Objawienia Kozłowskiej określone zostały w encyklice mianem "mamideł urojonych".

W tym czasie Kozłowska stała się przedmiotem ataków w prasie katolickiej, gdzie padały epitety "zwariowana szwaczka" czy "pomylona baba". Słynny był też artykuł "Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle"[15], który nazwał ją wcieleniem diabła, który chce zniszczyć Kościół katolicki.

W 1972 sekretarz Komisji Episkopatu do Spraw Ekumenizmu, ojciec jezuita Stanisław Bajko, badając mariawityzm oraz działalność Feliksy Kozłowskiej, przyznał, że postawa Kościoła rzymskokatolickiego wobec niej była dalece krzywdząca. Według niego wiodła ona bowiem życie pełne świętości, umartwiania się, dobroci i ducha modlitwy. Przypomina także o tym, że powstrzymywała ona arcybiskupa Kowalskiego, gdy próbował już za jej życia wprowadzać rozmaite liturgiczne i doktrynalne innowacje[16].

Kult Mateczki[edytuj | edytuj kod]

Mariawityzm
Emblemat mariawicki
 PortalKategoria

Jeszcze przed 1906 Feliksa Kozłowska była traktowana przez księży mariawitów ze szczególnym szacunkiem, ze względu na jej pobożność i charyzmę. Po zerwaniu mariawitów z papiestwem Feliksa Kozłowska stała się najważniejszą postacią nowego Kościoła. Już w 1906 wydany został okólnik pod tytułem "Mariawici wierzą", sygnowany przez ks. Kowalskiego, który głosił:

Mariawici wierzą: 1) w to wszystko czego Kościół katolicki naucza, 2) że Pan Bóg Marię Franciszkę (Kozłowską) uczynił najświętszą i dał jej te łaski, jakie dał Najświętszej Maryi Pannie, Matce Bożej, 3) że w ręku św. Marii Franciszki jest miłosierdzie dla całego świata i nikt bez jej pomocy i pośrednictwa nie dostąpi miłosierdzia, 4) że modlitwa do św. Marii Franciszki nie tylko jest pożyteczna, ale konieczna do odparcia szatańskich zasadzek i do utwierdzenia duszy w łasce Bożej .

Po jej śmierci, 23 sierpnia 1921 została uznana przez mariawitów za świętą, a arcybiskup Jan Maria Michał Kowalski rozwinął silnie kult założycielki mariawityzmu. W 1925 istniało już 5 świąt mariawickich, poświęconych osobie Marii Franciszki i jej Dziełu Wielkiego Miłosierdzia. Obok tradycyjnego określenia Mateczka Kowalski wprowadził też tytuł Małżonki Barankowej (Chrystusowej), zrównując ją teologicznie z Matką Bożą. Wprowadzono wiele modlitw do Mateczki, wzorując się najczęściej na modlitwach maryjnych, np. litanii czy Pod Twoją Obronę. Kolejnym tytułem była Matka Miłosierdzia – Kozłowska miała być wybrana jako kolejna po Chrystusie do zbawienia świata. Ostatecznie uznano ją za wcielenie Ducha Świętego[17]. Decyzje te po części przyczyniły się do rozłamu w mariawityzmie. Silny kult Mateczki przetrwał w Kościele Katolickim Mariawitów. W mariawickiej teologii felicjanowskiej dotychczasowe ujęcie nauki o Trójcy Świętej, przejęte od Kościoła rzymskokatolickiego, z którego historycznie wywodzi się felicjanowska wspólnota mariawicka, znajduje całkiem nowe rozumienie i w dużej mierze odmienne znaczenie. Osoba Marii Franciszki Kozłowskiej to już nie tylko święta niewiasta, wybrana przez Boga dla odnowienia chrześcijaństwa (nauka z początków XX wieku), ale żeńskie wcielenie Ducha Świętego, dopełniającego odkupieńczą misję Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Poglądy te pozwalają uznać, że mariawityzm felicjanowski stanowi w istocie nową religię, opartą na odmiennych niż w nurcie płockim fundamentach doktrynalnych, a określanych w samym Felicjanowie jako pogłębienie i wypełnienie chrześcijaństwa w Dziele Wielkiego Miłosierdzia dla zbudowania Królestwa Bożego na ziemi. Przełożony denominacji felicjanowskiej (abp Wojciechowski) powiadał przecież: "Spełniło się. Przyszła na ziemię Mateczka, Święta Parakletka, Wcielony Duch Święty. Wypełniła Ona Swoim przyjściem obietnicę Ojcowską i Pana Jezusa. Zrodziła nowy Kościół, nowy bo Eucharystyczny – Chrystusa i Jej: Małżonki Chrystusowej, Wcielonej Pocieszycielki" (List pasterski abpa Wojciechowskiego na Zmartwychwstanie Pańskie 1991 r., s. 2).

Starokatolicki Kościół Mariawitów po 1935 ograniczył kult założycielki jedynie do czci i uznania jej roli w przekazaniu boskiego posłania ludziom, choć nadal tytułuje ją świętą.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Tomasz Dariusz Mames, Mysteria Mysticorum. Szkice z duchowości i historii mariawitów, Kraków 2009, s. 81
  2. Stanisław Rybak, Mariawityzm. Dzieje i współczesność, Warszawa 2011, s. 14
  3. Tomasz Dariusz Mames, Mysteria Mysticorum. Szkice z duchowości i historii mariawitów, Kraków 2009, s. 82
  4. "średniego wzrostu, ładna, zgrabna szatynka, dystyngowana, pełna kobiecego wdzięku i prostoty. Wyróżniała się ładną oprawą oczu" za: Sławomir Gołębiowski, św. Maria Franciszka Feliksa Kozłowska (1862-1921). Życie i Dzieło, Płock 2002
  5. Krzysztof Mazur, Mariawityzm w Polsce, Kraków 1991, s. 18
  6. Sławomir Gołębiowski, św. Maria Franciszka Feliksa Kozłowska (1862-1921). Życie i Dzieło, Płock 2002, s. 32
  7. Tomasz Dariusz Mames, Mysteria Mysticorum. Szkice z duchowości i historii mariawitów, Kraków 2009, s. 84
  8. Z dziejów Królestwa, Wydawnictwo Kościoła Katolickiego Mariawitów, Felicjanów 1972, s. 11-12
  9. Krzysztof Mazur, Mariawityzm w Polsce, Kraków 1991, s. 20
  10. Ku Królestwu Bożemu, wydawnictwo Kościoła Katolickiego Mariawitów, Felicjanów 2009, s. 12
  11. Dzieło Wielkiego Miłosierdzia, Płock 1922, s. 207
  12. Z dziejów Królestwa, Wydawnictwo Kościoła Katolickiego Mariawitów, Felicjanów 1972, s. 14
  13. Jako przykład może służyć Lublin, gdzie siostry mariawitki prowadziły zakłady dobroczynne m. in tzw. "Salę sierot" i "Przytułek św. Antoniego". Zob. Dz. W. s. 161 i 169, za: Ku Królestwu Bożemu, wydawnictwo Kościoła Katolickiego Mariawitów, Felicjanów 2009, s. 13
  14. Mariawityzm. Studium historyczne, S. Rybak (.pdf), s.30-33, pełny tekst encykliki
  15. Gajkowski J., Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. Prawda o Kozłowicach albo Mankietnikach ku przestrodze tym, którzy jeszcze rozum i wiary nie stracili. Sandomierz 1909.
  16. Mariawityzm. Studium historyczne", S. Rybak, s.82
  17. Mariawityzm – rzymski katolicyzm. To, co łączy – to, co dzieli. Rozmowa z ks. prof. Konradem M. Rudnickim

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Kozłowska F.M.F., 1995, Objawienia Dzieła Miłosierdzia Bożego 1893-1918, Kraków: Zgromadzenie Mariawitów.
  • Gołębiowski Sławomir, Św.Maria Franciszka Feliksa Kozłowska 1862-1921, Płock 2002.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]