Mieczysław Rossowski

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
ks. prał. Mieczysław Rossowski, Modlna, 1950

Mieczysław Aleksander Rossowski (ur. 19 sierpnia 1894[1] w Warszawie, zm. 26 grudnia 1982 w Łodzi) – polski duchowny rzymskokatolicki diecezji łuckiej (kresy wschodnie), po wojnie łódzkiej, prałat, dziekan dekanatu kostopolskiego (1938–1945), czasowy administrator diecezji żytomierskiej (1945). Budowniczy kościoła w Horyńgrodzie. Działacz społeczny na ziemi łuckiej. W latach 1943-1945 opiekun ofiar terroru UPA.

Biografia[edytuj | edytuj kod]

Dzieciństwo i młodość[edytuj | edytuj kod]

Urodził się jako czwarte dziecko Karola i Pauliny z Waszków (vel Ważków). Ochrzczony 9.09.1894 r. w parafii św. Andrzeja przy kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie. Do 10. roku życia przebywał w Warszawie, gdzie uczęszczał do początkowej szkoły polskiej. W 1904 r. rodzice z dziećmi przenieśli się do Lisiczańska nad Dońcem, gdzie ojciec otrzymał posadę inżyniera w fabryce Solvay. W pobliskim mieście Bachmut (obecnie Artiomowsk) Mieczysław kontynuował naukę do 1912 r.

W 1912 r. wraz z rodzicami powrócił do kraju, gdzie ojciec uzyskał posadę urzędnika w hucie Bernarda Hantke w Rakowie k. Częstochowy (w czasach PRL-u Huta im. Bieruta, obecnie ISD Huta Częstochowa). Do wybuchu I wojny światowej uczęszczał do prywatnego gimnazjum Czesława Bagińskiego w Częstochowie. Po wojennej przerwie w edukacji wznowił ją w 1917 r. w liceum we Włocławku. Jesienią 1919 r. został przyjęty do Seminarium Duchownego w Łucku, które ukończył w 1923 r., otrzymując święcenia kapłańskie z rąk bpa Ignacego Dubowskiego.[2] Mszę św. prymicyjną odprawił 24 czerwca 1923 r. w kościele parafialnym w Rakowie.

Lata międzywojenne[edytuj | edytuj kod]

W latach 1923–1925 prefekt szkoły w Szumsku k. Krzemieńca, w latach 1925–1928 w Zdołbunowie.

Budowa kościoła w Kutach, 1929

W 1928 r. proboszcz nowo utworzonej parafii Kuty (Kąty) k. Krzemieńca, gdzie kontynuował budowę kościoła pw. św. Izydora Oracza (konsekracja 10 maja 1930 z udziałem bpa Stefana Walczykiewicza oraz współfundatora hrabiego Izydora Czosnowskiego), a także zmobilizował parafian do budowy Domu Ludowego. Podejmował szereg działań społecznych, takich jak utworzenie Spółdzielni Spożywców „Jedność” ze sklepami wielobranżowym i spożywczym czy rozszerzenie działalności Kasy Stefczyka, w której został prezesem Rady Nadzorczej. Z jego inicjatywy została zorganizowana Ochotnicza Straż Pożarna, w której wybrano go na prezesa zarządu. Prowadził Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Żeńskiej, liczące ok. 150 osób, dające przedstawienia amatorskie, z których dochód przeznaczany był na budowę świątyni.[3]

W 1932 r. ks. Mieczysław został mianowany proboszczem parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Jazłowieckiej w Horyńgrodzie k. Równego (po śmierci tamtejszego proboszcza Franciszka Terleckiego). Jednym z pierwszych zadań było zbudowanie kościoła (pierwotnie istniejący tam od 1759 r. kościół został rozebrany przez Rosjan w ramach represji po powstaniu styczniowym), co stało się z wydatną pomocą 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich ze Lwowa (parafię Horyńgród zamieszkiwali przede wszystkim polscy osadnicy wojskowi, którzy brali udział w wojnie z bolszewikami w 1920 r. i utrzymywali żywy kontakt ze swymi pułkami macierzystymi).

W 1938 r. bp bp Adolf Szelążek ustanowił ks. Mieczysława Rossowskiego dziekanem dekanatu kostopolskiego i powierzył mu nowe probostwo w Bereznem nad Słuczą. Zaraz po objęciu placówki w Bereznem miała miejsce wielka uroczystość: 17 września 1938 r. parafię odwiedził prymas Polski ks. kard. August Hlond, który przyjechał na obchody 50-lecia kapłaństwa bpa Adolfa Szelążka.

II wojna światowa[edytuj | edytuj kod]

Na początku września 1939 r. do Bereznego przybyła licząca ponad sto osób grupa urzędników kolejowych z dyrekcji warszawskiej z rodzinami. Lokowali się w domach prywatnych, w tym na plebanii. Jak opisuje ks. Mieczysław Rossowski w swoich wspomnieniach: Z wyżywieniem było coraz gorzej! Zbliżył się dzień 17 września, wojska rosyjskie przekroczyły granice Polski. Ogólne przygnębienie wśród ludności polskiej, radość wśród ludności ukraińskiej i żydowskiej! Tegoż dnia w godzinach przedpołudniowych żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza opuszczają nasze miasto. Nie ma żadnej władzy i taka sytuacja trwa do 23 września, kiedy to wkracza do Bereznego wojsko rosyjskie. Polscy uciekinierzy głodują; oddałem do rzeźni krowę na rzecz głodujących rodaków, wystarczyło to tylko na jeden dzień; dałem jeszcze świnię utuczoną, nagotowałem kapuśniaku i każdy dostał po kawałeczku mięsa, więcej już dać nie mogłem, bo na plebanii kilkanaście osób, którym także trzeba było coś przygotować. (...) Proszą o kąt, kawałek chleba, przejazdem zawitał ks. Sankowski, są klerycy. Każdy spieszy do księdza na plebanię w nadziei, że go poratuje. 24 września umiera nagle na plebanii jeden z uciekinierów, inż. Dąbrowski z Warszawy. Zmarłego odprowadzam na cmentarz. Trudno przecisnąć się przez miasto, pełno wojska.

Wkrótce po wkroczeniu wojsk sowieckich do Bereznego ks. Mieczysław polecił zarządcy plebanii p. Jasińskiemu udzielenie pomocy rodzinom urzędników i oficerów, którzy znaleźli się w niewoli niemieckiej lub sowieckiej. Jasiński wydawał ze zbiorów z „plebanki” po 150–200 kg żyta, jęczmienia i ziemniaków.

Nakaz eksmisji wydany przez NKWD, 1939

1 listopada 1939 r. ks. Mieczysław został eksmitowany przez NKWD z plebanii. Wraz z matką, bratem i gospodynią Marią Gąsiorowską zamieszkał w pomieszczeniach zaoferowanych przez właściciela nieczynnego browaru Teofila Dywiszka. Od 1940 roku, kiedy do Kazachstanu wywieziono wiele rodzin wojskowych, służby leśnej, policji i innych (m.in. jego siostrę Józefę Auterhoff i jej córkę Danutę), pomagał zesłańcom, posyłając pieniądze oraz paczki z odzieżą i żywnością.

Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej wrócił na plebanię. Niemcy wybrali go jako jednego z pięciu polskich zakładników, którzy mieliby zginąć przez publiczne powieszenie, gdyby doszło do jakichś aktów sabotażu.

W nocy z 25 na 26 marca 1943 r. UPA napadła na polskich osadników we wsi Lipniki (województwo wołyńskie) k. Bereznego; zamordowano 156 osób, spalono wszystkie domy i budynki gospodarcze. Uciekinierzy znaleźli schronienie w Bereznem m.in. na plebanii, wśród nich rodzina Hermaszewskich z późniejszym kosmonautą Mirosławem Hermaszewskim, która przebywała tam przez dwa lata.[4] [5] [6] [7]

Z dniem 17 stycznia 1942 bp A. Szelążek podniósł go do godności honorowego kanonika kapituły ołyckiej. W związku z brakiem kapłanów 25 listopada 1943 powierzył mu także parafię kostopolską, a 25 maja 1945 funkcję czasowego administratora diecezji żytomierskiej.[8] Ks. Mieczysław Rossowski opuścił swoją placówkę duszpasterską dopiero z ostatnim transportem repatriantów 6 czerwca 1945.

Lata powojenne[edytuj | edytuj kod]

25 czerwca 1945 r. został przyjęty do diecezji łódzkiej przez ówczesnego ordynariusza bpa Włodzimierza Jasińskiego, który powierzył mu parafię Modlna k. Łodzi. [9] [10] Ks. Rossowski odnowił tam modrzewiowy kościół (zdewastowany przez Niemców, którzy uczynili w nim skład zboża), sprowadził do niego dzwony i organy, postarał się o elektryfikację kościoła i plebanii. Zlecił obmurowanie cmentarza, a także doprowadził do utworzenia na nim kwatery kilkuset poległych żołnierzy Września.[11] W 1949 r. otrzymał oficjalnie godność prałata kapituły ołyckiej, nadaną mu przez JE ks. bpa Adolfa Szelążka.[12]

Przez lata zabiegał o postawienie kaplicy w pobliskich Sokolnikach, gdzie przy figurze Matki Boskiej odprawiał msze św. dla przyjeżdżających z Łodzi letników, jednak nie uzyskał od ówczesnych władz komunistycznych pozwolenia na budowę (kościół powstał tam dopiero w latach 80.).

W 1960 r. został przeniesiony do Zgierza jako kapelan przy kościele Chrystusa Króla, gdzie przebywał do 1968 r. W latach 1968–1982 był rezydentem przy parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi przy Placu Kościelnym. Tu zmarł we własnym mieszkaniu po odprawieniu Mszy św. w drugi dzień Bożego Narodzenia 1982 roku. Pochowany w Modlnej w rodzinnym grobie.

Rodzina[edytuj | edytuj kod]

Brat kpt. Jerzego Rossowskiego (1896-1939), poległego we wrześniu 1939 w obronie Lublina.

Opinie[edytuj | edytuj kod]

Mirosław Hermaszewski pisze w swojej książce Ciężar nieważkości (Kraków 2011, Universitas, str. 22): „W beznadziejnej sytuacji [po mordzie mieszkańców Lipnik] zbawienną dłoń podał nam zawsze wobec wszystkich uczynny ksiądz proboszcz Rossowski. Przygarnął mamę z niemałym stadkiem dzieciaków na plebanię w Bereznem. Zamieszkaliśmy w pokoiku na piętrze z widokiem na rozległy park. (…). Obok plebanii stał okazały kościół z dwiema wieżami, a przymurowanym ogrodzeniu dzwonnica (…). Będąc już oficerem w latach sześćdziesiątych odwiedzałem konspiracyjnie księdza Rossowskiego i [jego brata] pana Jana w parafii w Zgierzu; był dumny ze mnie – byłem ptakiem. Obaj spoczywają na cmentarzu w Modlnej. Po nominacji [generalskiej] odwiedziłem to miejsce. Mieszkańcy byli zdziwieni widokiem jakiegoś generała w stalowym mundurze, który składa kwiaty na grobie księdza i trwa w zadumie”.

Przypisy

  1. Świadectwo urodzenia: File:RossowskiMieczyslaw SwiadectwoUrodzenia.jpg
  2. Testimonium: File:RossowskiMieczyslaw Testimonium 1923.jpg
  3. Wszystkie te informacje z Józef Jasiński: Wspomnienia o śp. ks. prał. Mieczysławie Rossowskim w epoce jego życia 1894–1982. Niepublikowany maszynopis, Grudziądz 1957, s. 18–23.
  4. Mirosław Hermaszewski: Ciężar nieważkości. Opowieść pilota-kosmonauty. Universitas, Kraków 2011, s. 22–23.
  5. Władysław Hermaszewski: Echa Wołynia. Bellona, Warszawa 1998, wyd. 2, s. 86–88.
  6. Tadeusz Bagiński: Lipniki Wołynia Poleskiego spalone. Elbląg 1995 (nakł. aut.), s. 17–18.
  7. Polak z Sojuza. Z gen. Mirosławem Hermaszewskim rozmawia Włodzimierz Kalicki, Gazeta Wyborcza Duży format, 24/783, str. 6.
  8. Bp A. Szelążek w liście do ks. M. Rossowskiego: „Najukochańszy księże kanoniku, Dowiedziałem się o niebezpieczeństwie, jakie przeszedłeś – o szczęśliwym uniknięciu tego niebezpieczeństwa, o ciężkich ofiarach wśród Twoich parafian, a moich diecezjan. (...) Jakkolwiek podziwiam bohaterski hart Twej duszy i poświęcenie życia swego dla zbawienia dusz i dla sprawy Chrystusa Pana, jednak jeżeli uznasz, że trzebaby usunąć się z Berezna, że Pan Bóg nie wymaga – abyś wystawiał się na śmierć pewną – usunięcie się uważać trzeba będzie za zupełnie usprawiedliwione” (list bpa A. Szelążka z 30.09.1943 r.).
  9. File:RossowskiMieczyslaw nominacjaModlna 1945.jpg
  10. Proboszczowie parafii: http://archidiecezja.lodz.pl/new/par2.php?info=1&p_id=135
  11. Informacje o kwaterze: http://www.bohaterowie1939.pl/_content.php?a=cementary&itemID=84
  12. Nominacja: File:RossowskiMieczyslaw prałat 1949.jpg