Niemieckie represje wobec Polaków niosących pomoc Żydom

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Obwieszczenie gubernatora dystryktu warszawskiego grożące śmiercią za pomoc Żydom

Niemieckie represje wobec Polaków niosących pomoc Żydom – represje zastosowane przez okupantów niemieckich wobec osób narodowości polskiej udzielających pomocy Żydom prześladowanym przez III Rzeszę w latach 1939-1945.

Rozporządzenie generalnego gubernatora Hansa Franka z 15 października 1941 przewidywało karę śmierci dla każdego Polaka, który udzielał schronienia Żydom lub pomagał im w jakikolwiek inny sposób. W związku z stosowaną przez Niemców zasadą odpowiedzialności zbiorowej ofiarą odwetowych represji padały nierzadko rodziny opiekunów, a nawet całe wsie. Liczba Polaków straconych przez Niemców za udzielanie pomocy Żydom nie została dotąd precyzyjnie ustalona. Najbardziej ostrożne szacunki mówią o 704 zidentyfikowanych z nazwiska ofiarach. Według innych źródeł za pomoc Żydom zamordowano od kilku do kilkudziesięciu tysięcy Polaków. Wiele ofiar pozostaje nadal anonimowych.

Stosunki polsko-żydowskie w planach i polityce III Rzeszy[edytuj | edytuj kod]

Niemiecki plakat antysemicki
Information icon.svg Osobny artykuł: Ustawy norymberskie.

Już od pierwszych dni okupacji Niemcy podejmowali działania mające na celu ścisłe odseparowanie społeczności polskiej i żydowskiej[1]. Metody postępowania wobec polskich Żydów zostały wstępnie ustalone jeszcze przed zakończeniem kampanii wrześniowej. 21 września 1939 odbyła się w Berlinie narada pod przewodnictwem SS-Gruppenführera Reinharda Heydricha, w której udział wzięli dowódcy niemieckich Einsatzgruppen[a] działających na ziemiach polskich, a także szefowie najważniejszych departamentów Generalnego Urzędu Policji Bezpieczeństwa. W trakcie spotkania Heydrich zapowiedział wysiedlenie wszystkich Żydów z terenów zachodniej Polski, które planowano wcielić do Rzeszy. Polecił także dowódcom Einsatzgruppen przeprowadzenie „we wzmożonym tempie” koncentracji „Żydów z prowincji w większych miastach”. Po raz pierwszy zapowiedziano wówczas zorganizowanie odrębnych żydowskich dzielnic mieszkaniowych w obrębie miast centralnej Polski[2]. W listopadzie 1939 Żydom zamieszkującym terytorium tzw. Generalnego Gubernatorstwa[b] narzucono obowiązek noszenia opasek z Gwiazdą Dawida. Przeprowadzono konfiskatę posiadanego przez Żydów majątku nieruchomego, a częściowo także ruchomego. Osoby narodowości żydowskiej były także masowo zwalniane z pracy w instytucjach publicznych[1]. 26 października 1939 generalny gubernator Hans Frank wydał dekret obejmujący przymusem pracy wszystkich Żydów w wieku od 16 do 60 lat[c]. Ponadto 26 stycznia 1940 roku Żydom zakazano korzystania z publicznych środków transportu[3].

Kolejnym etapem antysemickiej polityki okupanta była koncentracja ludności żydowskiej w zamkniętych dzielnicach mieszkaniowych – gettach. Proces ten przebiegał stopniowo. Pierwsze żydowskie getto zostało utworzone w Piotrkowie Trybunalskim (październik 1939). Na początku 1940 roku powstało getto w Łodzi, podczas gdy w listopadzie tego roku ostatecznie zamknięto getto warszawskie. Stosunkowo późno, bo w marcu 1941, utworzono natomiast getto w Krakowie[4]. Żydom zabraniano pod surowymi karami opuszczania gett bez zezwolenia natomiast Polaków nie posiadających ważnych przepustek obowiązywał zakaz wstępu na ich teren[5].

Jednocześnie Niemcy rozpoczęli zakrojoną na szeroką skalę antysemicką kampanię propagandową, skierowaną do „aryjskiej” ludności Generalnego Gubernatorstwa – w pierwszym rzędzie do Polaków. Za pomocą „gadzinowej” prasy, kina i plakatu okupanci starali się pogłębiać antysemickie postawy i stereotypy; rozpowszechnione jeszcze przed wojną w niektórych kręgach polskiego społeczeństwa. Niemiecka propaganda starała się m.in. zrzucić na Żydów winę za wybuch wojny i okupacyjne niedobory, a także odhumanizować ich w oczach polskiego społeczeństwa – chociażby poprzez oskarżenia o roznoszenie chorób zakaźnych (słynne plakaty „Żydzi – wszy – tyfus plamisty”). Po rozpoczęciu wojny z ZSRR i odkryciu grobów katyńskich niemiecka propaganda intensywnie eksploatowała także popularny stereotyp „Żydokomuny”. W wielu wypadkach antysemicka propaganda trafiła na podatny grunt i miała wpływ na postawy Polaków wobec Żydów w momencie, kiedy rozpoczęła się ich masowa eksterminacja[6][7][8].

Działania mające na celu szczelne odizolowanie społeczności polskiej i żydowskiej uległy nasileniu pod koniec 1941 roku, gdy Niemcy przystąpili do „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Chcąc zniechęcić Polaków do udzielania jakiejkolwiek pomocy mordowanym Żydom, okupanci umiejętnie stosowali system nagród i kar[9]. Z jednej strony wprowadzono więc system gratyfikacji za wydawanie ukrywających się Żydów w ręce władz okupacyjnych[10][11]. Denuncjowanie żydowskich uciekinierów było nagradzane w formie pieniężnej lub w naturze. W Warszawie nagroda za wydanie Żyda wynosiła 500 złotych[12]. Funkcjonariuszom polskiej granatowej policji obiecywano, że za schwytanie Żyda ukrywającego się „po aryjskiej stronie” otrzymają 1/3 posiadanego przez niego majątku[13][14]. W innych regionach Polski nagrodą za wydanie Żyda mogło być na przykład kilka kilogramów cukru, litr spirytusu, niewielki przydział drewna lub odzież należąca do ofiary[15]. Wiadomo, iż w okolicach Ostrołęki denuncjatorów wynagradzano trzema kilogramami cukru[16]; w Małopolsce nagrodę stanowiło 500 zł i kilogram cukru, a na Wołyniu – kilka litrów wódki[10]. Niemcy starali się także – nierzadko z powodzeniem – włączać pewną część ludności polskiej i ukraińskiej do chwilowej współpracy podczas akcji antyżydowskich. W tego typu działania angażowano w szczególności polską administrację najniższych szczebli, straż pożarną oraz granatową policję[17]. Z drugiej strony Niemcy wprowadzili natomiast drakońskie kary za ukrywanie Żydów bądź udzielanie im jakiejkolwiek pomocy[10].

Sankcje karne grożące za pomoc Żydom[edytuj | edytuj kod]

Obwieszczenie Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski grożące śmiercią za wspieranie uciekinierów z getta warszawskiego. Rok 1942
Obwieszczenie Dowódcy SS i Policji na dystrykt krakowski informujące o skazaniu na śmierć 73 Polaków, w tym czterech pod zarzutem pomocy Żydom. Rok 1944
Obwieszczenie okupacyjnych władz Częstochowy grożące śmiercią za pomoc Żydom

15 października 1941 generalny gubernator Frank podpisał „Trzecie rozporządzenie o ograniczeniu pobytu w Generalnym Gubernatorstwie”, odwołujące się do wcześniejszego dekretu Adolfa Hitlera z 12 października 1939 roku. Rozporządzenie Franka przewidywało, że „Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę, podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim Żydom świadomie dają kryjówkę”. Jednocześnie zapowiedziano, że „podżegacze i pomocnicy podlegają takiej samej karze jak sprawca, czyn usiłowany karany będzie jak dokonany”[18]. Cel rozporządzenia był jednoznaczny – zniechęcić Żydów do szukania ratunku poza gettem oraz odstraszyć ludność polską od udzielania im schronienia[19].

W ślad za rozporządzeniem Franka we wszystkich dystryktach Generalnego Gubernatorstwa zostały wydane zarządzenia o podobnej treści, podpisane przez miejscowych gubernatorów lub dowódców SS i policji[20]. Między innymi gubernator dystryktu warszawskiego, dr Ludwig Fischer, wydał w dniu 10 listopada 1941 obwieszczenie, w którym ostrzegał, że karany śmiercią będzie każdy Polak, który ukrywającym się Żydom „udziela świadomie schronienia lub w inny sposób pomaga”[18]. W wielu wypadkach podobne zarządzenia i obwieszczenia opublikowano także na szczeblu powiatu[21][22]. Pod koniec 1942 roku akcja zagłady polskich Żydów (Einsatz Reinhardt) znajdowała się już w pełnym toku. W różnych regionach Generalnego Gubernatorstwa ponownie opublikowano wówczas zarządzenia miejscowych dowódców SS i policji, przypominające o karze śmierci grożącej osobom, które „Żydom świadomie udzielą pomocy”. W tym kontekście można wymienić m.in. obwieszczenie z 5 września 1942, wydane przez SS-Oberführera Ferdinanda von Sammern-Frankenegga (dowódcę SS i policji na dystrykt warszawski), a także zarządzenie policyjne starosty powiatu dębickiego Schlütera z 9 listopada 1942. Z kolei w dniu 21 września 1942 SS-Brigadeführer Herbert Böttcher – dowódca SS i policji na dystrykt radomski – wydał okólnik skierowany do miejscowych władz administracyjnych, w którym znalazły się następujące zapisy: „Doświadczenia ostatnich tygodni wykazały, że Żydzi, aby ustrzec się przed ewakuacją, uciekają właśnie z małych żydowskich dzielnic mieszkaniowych w gminach. Żydzi ci z pewnością zostali przyjęci przez Polaków. Proszę o możliwie szybkie wydanie wszystkim burmistrzom i wójtom nakazu, aby mieszkańcom swoich wsi wyjaśnili jak najdobitniej, że każdy Polak, który przyjmuje Żyda, staje się winnym […] Za ich pomocników uważa się również tych Polaków, którzy nie udzielając wprawdzie zbiegłym Żydom schronienia, dają im jednak wikt lub sprzedają żywność. We wszystkich wypadkach Polacy ci podlegają karze śmierci”[23].

28 października 1942 roku SS-Obergruppenführer Friedrich Wilhelm Krüger, wyższy dowódca SS i policji w Generalnym Gubernatorstwie (HSSPF „Ost”), wydał rozporządzenie dotyczące nowej organizacji gett w miastach, w których pozostały jeszcze resztki ludności żydowskiej. W § 3 owego rozporządzenia ponowiono zapowiedź kary śmierci dla osób ukrywających lub żywiących Żydów poza obrębem żydowskich dzielnic mieszkaniowych. Jednocześnie zapowiedziano bliżej nieokreślone sankcje policyjne (sicherheitspolizeiliche Massnahmen) wobec osób, które nie doniosą władzom okupacyjnym o znanym sobie fakcie ukrywania Żyda (najczęściej oznaczało to deportację do obozu koncentracyjnego). Pod koniec 1942 roku podobne rozporządzenie dla okręgu białostockiego ogłosił gauleiter Prus Wschodnich, Erich Koch[23][24].

W świetle wymienionych wyżej zarządzeń i obwieszczeń kara śmierci groziła zarówno Polakom udzielającym schronienia Żydom[d], jak też osobom, które ofiarowały uciekinierom pieniądze, żywność, wodę lub odzienie; zapewniły transport, a nawet przekazały sporządzoną przez Żyda korespondencję[25]. Najwyższym karom podlegały bez rozróżnienia zarówno osoby wspomagające Żydów z pobudek altruistycznych, jak też udzielające im pomocy za wynagrodzeniem bądź prowadzące z nimi transakcje handlowe (polegające chociażby na sprzedaniu bochenka chleba lub worka kartofli)[26]. W związku z stosowaną przez Niemców zasadą odpowiedzialności zbiorowej represje groziły rodzinom opiekunów, a nawet całym lokalnym społecznościom. Ponadto na terenach okupowanej Polski Niemcy stworzyli system szantażu i zależności, zobowiązując pod groźbą najsurowszych kar do donoszenia władzom okupacyjnym o każdym przypadku ukrywania żydowskich uciekinierów[27]. Obowiązek ten ciążył w szczególności na Polakach pełniących funkcje publiczne na najniższych szczeblach administracji, a także na granatowych policjantach, strażnikach wiejskich, dozorcach domów itp.

Rozporządzenie Franka z 15 października 1941, podobnie jak część zarządzeń wydanych na szczeblu dystryktów, przewidywało, że sprawy dotyczące osób podejrzewanych o udzielanie pomocy żydowskim uciekinierom będą rozpatrywane przez niemieckie Sądy Specjalne. W rzeczywistości Niemcy często rezygnowali z tego typu formalności, a schwytanych Żydów wraz z ich polskimi opiekunami mordowali na miejscu bądź na najbliższym posterunku policji lub żandarmerii[28][29]. Taki sposób postępowania sankcjonował m.in. wspomniany wyżej okólnik dowódcy SS i policji na dystrykt radomski, nakazujący likwidację na miejscu schwytanych Żydów i Polaków oraz palenie zabudowań, w których Żydzi byli ukrywani[30].

Polacy zamordowani za pomoc Żydom[edytuj | edytuj kod]

Józef i Wiktoria Ulma – zamordowani wraz z szóstką dzieci za ukrywanie Żydów
„Stwierdzono powtarzające się wypadki ukrywania się Żydów u Polaków...” – ostrzeżenie Bruno Motschalla wobec Polaków ukrywających Żydów. Ostrowiec, 1942

Drakońskie kary grożące Polakom za pomaganie Żydom nie zawsze były egzekwowane z jednakową surowością[28][31]. Drobne i jednorazowe formy pomocy (np. dostarczenie zbiegowi żywności, odzieży lub pieniędzy; wskazanie drogi; przyjęcie korespondencji) były często karane uwięzieniem lub deportacją do obozu koncentracyjnego[32]. Na litość nie mogły natomiast liczyć osoby, które udzielały Żydom schronienia. W takim wypadku wykrycie uciekiniera kończyło się zazwyczaj egzekucją całej polskiej rodziny, która przyjęła go pod swój dach, oraz rabunkiem i spaleniem jej dobytku. Niemcy dbali przy tym o nadanie represjom odpowiedniego rozgłosu – tak, aby zastraszyć miejscową ludność i zniechęcić ją do udzielania Żydom jakiejkolwiek pomocy. Często zabraniali także pochówku ofiar na cmentarzach, grzebiąc ich ciała na miejscu zbrodni, na pobliskich polach lub w przydrożnych rowach[25][33].

Symbolem martyrologii Polaków mordowanych za niesienie pomocy Żydom stał się los rodziny Ulmów ze wsi Markowa pod Łańcutem[34]. W 1942 roku Józef Ulma przyjął pod swój dach ośmioro Żydów z rodzin Szallów i Goldmanów (pięciu mężczyzn, dwie kobiety i dziecko). Wiosną 1944 Ulmowie zostali zadenuncjowani przez granatowego policjanta, Włodzimierza Lesia (z pochodzenia Ukraińca). 24 marca 1944 do Markowej przybyli niemieccy żandarmi z Łańcuta, którzy rozstrzelali Józefa Ulma, a także jego żonę Wiktorię (będącą w zaawansowanej ciąży) oraz szóstkę dzieci: 8-letnią Stanisławę, 6-letnią Barbarę, 5-letniego Władysława, 4-letniego Franciszka, 3-letniego Antoniego i półtoraroczną Marię. Razem z Ulmami zginęli także wszyscy ukrywani Żydzi[35].

Information icon.svg Osobny artykuł: Zbrodnia w Markowej (1944).

Jedną z najbardziej znanych zbrodni był także mord na czterech polskich rodzinach ze wsi Ciepielów Stary i Rekówka. Wielu Polaków z okolic Ciepielowa udzielało schronienia żydowskim uciekinierom lub wspomagało ich w inny sposób. W odwecie 6 grudnia 1942 niemiecka żandarmeria przeprowadziła ekspedycję karną, wymierzoną w rodziny podejrzewane o ukrywanie Żydów. W kilku domach odkryto uciekinierów lub ślady ich pobytu. Niemcy spalili wówczas żywcem 33 osoby (31 Polaków oraz 2 Żydów). W Ciepielowie zamordowano: Adama i Bronisławę Kowalskich wraz z pięciorgiem dzieci (16-letnią Janiną, 12-letnią Zofią, 6-letnim Stefanem, 4-letnim Henrykiem i rocznym Tadeuszem); Piotra i Helenę Obuchiewiczów wraz z czworgiem dzieci (6-letnim Władysławem, 4-letnią Zofią, 2-letnią Janiną i 7-miesięcznym niemowlęciem); Władysława i Karolinę Kosiorów wraz z szóstką dzieci (18-letnim Aleksandrem, 16-letnim Tadeuszem, 14-letnią Władysławą, 12-letnim Mieczysławem, 10-letnią Ireną i 6-letnim Adamem), a także dwóch żydowskich uciekinierów. W Rekówce zginęli z kolei: Piotr Skoczylas i jego 8-letnia córka Leokadia; Marianna Kościńska; 13-letnia Henryka Kordula; a także Stanisław i Marianna Kosiorowie wraz czworgiem dzieci (8-letnim Janem, 5-letnim Mieczysławem, 4-letnim Marianem i 3-letnią Teresą)[36][37].

Information icon.svg Osobny artykuł: Zbrodnia w Ciepielowie.

Ponadto za pomoc okazaną Żydom zginęli m.in.:

  • ks. Roman Archutowski – rektor seminarium archidiecezjalnego w Warszawie. Aresztowany pod zarzutem pomagania Żydom i deportowany do obozu koncentracyjnego na Majdanku, gdzie zginął w kwietniu 1943[38].
  • rodzina Baranków ze wsi Siedliska koło Miechowa – 5 marca 1943 Niemcy odkryli, że w gospodarstwie Wincentego Baranka ukrywa się czterech Żydów. Wszyscy uciekinierzy zostali rozstrzelani, a wraz z nimi zamordowano Wincentego Baranka, jego żonę Łucję oraz dwóch małoletnich synów (13-letniego Henryka i 9-letniego Tadeusza). Egzekucji zdołała uniknąć teściowa Baranka, Katarzyna Kopacz, która już następnego dnia została jednak wydana w ręce Niemców i rozstrzelana w Miechowie[39].
  • rodzina Boryczków z kolonii Boiska w gminie Solec nad Wisłą – Zofia Boryczka była ochrzczoną Żydówką, która potajemnie dostarczała żywność mieszkańcom okolicznych gett. 2 stycznia 1943 została zamordowana przez niemiecką żandarmerię z Lipska wraz ze swoim mężem Stanisławem (narodowości polskiej) oraz rocznym synem Zygmuntem[40].
  • Anna i Wincenty Buzowiczowie, Wiktoria Paduch, Jan Pinkus, Zenon Połoński i Maria Różańska – skazani 3 kwietnia 1943 przez radomski Sąd Specjalny na karę śmierci za pomaganie Żydówkom Sali Rubinowicz i Eli Szwarcman (uciekinierkom z getta w Radomiu). Wyrok wykonano[41].
  • Stefania Cyparska z dziećmi – w marcu 1944 Stefania Cyparska ze wsi Wydrna (powiat brzozowski) została zamordowana przez Niemców za udzielanie pomocy Żydom. Wraz z nią zginęła trójka jej dzieci: 6-letni Alfred, 3-letnia Stanisława, 6-miesięczny Tadeusz[42].
  • rodzina Jajeśniców z Kałusza (dawne woj. stanisławowskie) – Józef i Maria Jajeśnica pozwolili czterem żydowskim uciekinierom ukryć się na terenie prowadzonej przez siebie cegielni. Po wykryciu kryjówki przez Niemców zostali spaleni żywcem wraz z 10-letnim synem Janem i ukrywanymi Żydami[43].
  • Stanisław i Karolina Kaszyńscy – rodzina Kaszyńskich mieszkała w Chełmnie nad Nerem. Stanisław Kaszyński będąc zaprzysiężonym członkiem Armii Krajowej sporządzał meldunki na temat masowej eksterminacji Żydów, prowadzonej przez Niemców w pobliskim obozie zagłady Kulmhof. W styczniu 1942 został aresztowany i zamordowany przez Gestapo. Wraz z nim aresztowano i zamordowano jego żonę Karolinę. Osierocili czwórkę dzieci[44].
  • Kazimierz Kolbuszewski – historyk literatury, profesor Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Za udzielenie pomocy medycznej swojej dawnej żydowskiej gospodyni został deportowany do obozu koncentracyjnego na Majdanku, gdzie zginął w lutym 1943[45].
  • rodzina Kosielskich ze wsi Życzyn koło Garwolina – Franciszek i Katarzyna Kosielscy ukrywali żydowskich uciekinierów na swoim gospodarstwie. 7 marca 1944 zostali zamordowani przez niemieckich żandarmów wraz z siedmiorgiem swoich dzieci i ukrywanymi Żydami[46].
  • rodzina Krawczyków z kolonii Boiska w gminie Solec nad Wisłą – Stanisław Krawczyk opatrzył rany żydowskiego uciekiniera. Za karę został zamordowany wraz ze swoją żoną Zofią i pięcioletnim synem Adamem. Ich dom spalono. Zbrodni dokonali niemieccy żandarmi z placówki w Lipsku[40].
  • rodziny Kucharskich, Nowaków i Książków ze wsi Wierzbica pod Radomiem – 29 stycznia 1943 Niemcy przeprowadzili we wsi akcję pacyfikacyjną, wymierzoną w rodziny podejrzewane o ukrywanie Żydów. Zamordowano wówczas Annę Kucharską wraz z czworgiem dzieci (15-letnim Mieczysławem, 9-letnim Bolesławem oraz 7-letnimi bliźniętami: Józefem i Stefanem) i matką, Julianną Ostrowską[e]; Franciszka i Julię Książków wraz z dwoma synami (21-letnim Janem i 18-letnim Zygmuntem) oraz dwoje członków rodziny Nowaków (ojca i córkę). Z rąk Niemców zginęło także trzech ukrywanych Żydów[47].
  • Roman i Zofia Kucharscy ze wsi Bystrzejowice koło Piasków – małżeństwo Kucharskich ukrywało pięcioro żydowskich uciekinierów na swoim gospodarstwie. 9 października 1943 oddział niemieckiej żandarmerii zamordował oboje małżonków, a także Wiktorię, Andrzeja i Katarzynę Kosiarczyków (matka, brat i kuzynka Zofii Kucharskiej) oraz ukrywanych Żydów. Gospodarstwo i wszystkie należące do Kucharskich zabudowania zostały spalone wraz ze zwierzętami gospodarskimi. Syn Kucharskich, Józef, przeżył egzekucję jednak na skutek ciężkich obrażeń został inwalidą[48].
  • rodzina Łodejów ze wsi Lubienia nieopodal Iłży – Władysław Łodej był członkiem ruchu oporu, dostarczał także żywność Żydom ukrywającym się w pobliskich lasach. 14 grudnia 1942 Niemcy przybyli do wsi celem jego aresztowania. Nie znalazłszy go w rodzinnym domu, zamordowali jego rodziców – Wojciecha i Marię Łodejów. Aresztowali także żonę Władysława, Wiktorię, oraz czwórkę ich dzieci (w wieku od 6 do 14 lat), których tydzień później rozstrzelali w lasach nadleśnictwa Marcule. Władysław Łodej przeżył swoich bliskich tylko o 10 dni. 31 grudnia 1942 został zatrzymany i zamordowany przez granatową policję[49].
  • Ludomir Marczak – kompozytor i działacz socjalistyczny. W czasie okupacji ukrywał uciekinierów z warszawskiego getta w mieszkaniu przy ul. Pańskiej oraz w schronie przy ul. Świętojerskiej. Po wykryciu tej drugiej kryjówki przez Niemców został aresztowany, a następnie rozstrzelany w ulicznej egzekucji przy ul. Towarowej w Warszawie (31 grudnia 1943). W raz z nim aresztowano, a następnie zamordowano trzynastu ukrywających się w schronie Żydów oraz Polkę, Jadwigę Sałek-Deneko[50].
  • rodzina Mendalów ze wsi Szarwark koło Dąbrowy Tarnowskiej – za pomoc Żydom Niemcy zamordowali Franciszka Mendalę wraz z żoną, dwójką dzieci w wieku 10 i 12 lat oraz 67-letnią teściową, Wiktorią Wężowicz (5 lipca 1943). Zamordowano także sąsiada Mendalów, Władysława Starca, którego skatowano po czym wrzucono żywcem do płonącego budynku[51].
  • s. Ewa Noyszewska, s. Marta Wołowska i o. Adam Sztark SJ – obie siostry zamieszkiwały w domu zakonnym ss. Niepokalanek w Słonimie (s. Ewa pełniła tam funkcję matki przełożonej) natomiast o. Sztark pełnił tam posługę kapłańską. Siostry ukrywały Żydów na terenie klasztoru, podczas gdy o. Sztark nawoływał z ambony do pomocy Żydom, organizował zbiórki darów na ich rzecz, preparował „aryjskie dokumenty” oraz przechowywał żydowskie sieroty na swojej plebanii. 18 grudnia 1942 cała trójka została aresztowana przez Gestapo. Następnego dnia rozstrzelano ich na Górze Pietralewickiej koło Słonimia.
  • rodzina Olesiuków z kolonii Chominna koło Łomaz – Wojciech i Stefania Olesiukowie ukrywali w swoim domu żydowskiego uciekiniera. 7 listopada 1943 oddział niemieckiej żandarmerii z Wisznic zamordował oboje małżonków, a także ich trzech synów (14-letniego Piotra, 9-letniego Stefana i 3-letniego Szymona) i ukrywanego Żyda[52].
  • rodzina Olszewskich ze Skórnic koło Końskich – 16 kwietnia 1943 Niemcy odkryli, iż rodzina Olszewskich ukrywa w podziemnym schronie 11 członków żydowskiej rodziny Weintraubów. Dwóch najstarszych mężczyzn z rodziny Olszewskich zostało zabranych i ślad po nich zaginął. Siedmioro kobiet i dzieci zabito na miejscu. Najstarsze z zamordowanych dzieci miało 9 lat, najmłodsze – jeden rok[52].
  • rodzina Osojców ze wsi Okół – 4 grudnia 1942 Franciszek Osojca, jego żona Aniela oraz ich kilkumiesięczne dziecko zostali zamordowani przez niemiecką żandarmerię z Lipska z powodu oskarżeń o ukrywanie Żydów[40].
  • ks. Teodor Popczyk – wikariusz w parafii św. Barbary w Częstochowie. Zastrzelony przez Niemców podczas próby aresztowania pod zarzutem wydawania Żydom fałszywych metryk chrztu[53].
  • Jan i Helena Prześlakowie – małżeństwo nauczycieli i społeczników z Jaworzna. W czasie okupacji ukrywali grupę Żydów (prawdopodobnie uciekinierów z getta w Sosnowcu) na terenie szkoły podstawowej w dzielnicy Stara Huta, której dyrektorem był przed wojną Jan Prześlak. W nocy z 12 na 13 lipca 1942 zostali aresztowani przez Niemców i deportowani do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie dwa miesiące później zostali zamordowani[54].
  • Franciszek Paweł Raszeja – lekarz chirurg i nauczyciel uniwersytecki. 21 lipca 1942 został zamordowany przez Niemców na terenie getta warszawskiego, gdzie przeprowadzał konsultację lekarską. Wraz z nim zginął jego żydowski pacjent ze swoją rodziną, a także dwóch żydowskich lekarzy i pielęgniarka[55].
  • Marianna Rogozińska wraz z 3-letnim synem Piotrem – mieszkańcy wsi Wierbka w powiecie olkuskim (ob. powiat zawierciański). Mariannę Rogozińską aresztowano wraz z synem po wykryciu trzech ukrywanych przez nią Żydów. Zabrano ich do siedziby niemieckiej żandarmerii w Pilicy-Zamku, gdzie po okrutnych torturach oboje zostali zamordowani (14 stycznia 1943). Rozstrzelano także trzy ukrywane przez Rogozińską osoby oraz Piotra Podgórskiego, strażnika wiejskiego, którego oskarżono, iż wiedział o ukrywaniu Żydów we wsi lecz nie doniósł o tym władzom[56].
  • rodzina Siniarskich z Lutkówki koło Mszczonowa – Stanisław i Marianna Siniarscy ukrywali żydowską rodzinę Lipszyców (małżeństwo z dzieckiem). 10 marca 1944 oddział niemieckiej żandarmerii z Mszczonowa rozstrzelał małżeństwo Siniarskich wraz z trójką ich dzieci (16-letnim Marianem, 9-letnią Ireną i 8-letnim Edwardem). Zginęli także ukrywani Żydzi[57].
  • Mieczysław Wolski i Janusz Wysocki – opiekunowie tzw. bunkra „Krysia” na warszawskiej Ochocie, gdzie w czasie okupacji ukrywało się ok. 40 Żydów (w tym historyk Emanuel Ringelblum z żoną i synem). Aresztowani 7 marca 1944 wraz ze swymi żydowskimi podopiecznymi i prawdopodobnie trzy dni później rozstrzelani w ruinach getta warszawskiego[58].
  • rodzina Wołowców ze wsi Zajączków – w styczniu 1943 Gabriel Wołowiec został aresztowany i zamordowany za udzielanie pomocy Żydom. Wkrótce później niemiecka żandarmeria z placówki w Ciepielowie zamordowała jego żonę Stanisławę oraz ich cztery córki. W tej samej egzekucji zginął także Józef Jelonek oraz niepełnosprawny umysłowo służący Wołowców, Franciszek Zaborowski[58].
  • Zofia Wójcik z córkami – mieszkańcy wsi Radgoszcz koło Dąbrowy Tarnowskiej. 25 października 1942 Zofia Wójcik została zamordowana przez Niemców wraz z dwiema córkami w wieku 2 i 3 lat oraz żydowskim uciekinierem[59].

W związku z stosowaną przez Niemców zasadą odpowiedzialności zbiorowej represje za ukrywanie Żydów groziły nie tylko rodzinom opiekunów, lecz często całym lokalnym społecznościom. Co najmniej kilkanaście polskich wsi zostało spacyfikowanych przez Niemców w ramach odwetu za udzielanie schronienia żydowskim uciekinierom. W tym kontekście można wymienić między innymi:

  • Cisie (powiat miński) – we wsi ukrywało się wielu Żydów z pobliskiego Cegłowa, a także uciekinierów z transportów do obozu zagłady w Treblince. 28 czerwca 1943 wieś została spacyfikowana przez oddział niemieckiej żandarmerii przysłany z Mińska Mazowieckiego. Niemcy przeprowadzili obławę, w wyniku której zatrzymali 25 Polaków (w tym kilku kolejarzy) oraz trzech żydowskich uciekinierów. Kilku aresztowanych zabito na miejscu, podczas gdy pozostałych zabrano do Cegłowa i rozstrzelano przy tamtejszym nasypie kolejowym. W gronie ofiar znalazły się kobiety i dzieci. Wieś spalono[60][61].
  • Hucisko (powiat rzeszowski) – 10 czerwca 1943 wieś została spacyfikowana przez żandarmerię z Rzeszowa w odwecie za ukrywanie Żydów. Niemcy zamordowali wówczas 21 osób (mieszkańców Huciska oraz sąsiedniej wsi Przewrotne), a także spalili 17 domów i wiele zabudowań gospodarczych[62].
  • Obórki (w dawnym woj. wołyńskim, powiat łucki) – w dniach 11 i 13 listopada 1942 wieś została spacyfikowana przez oddział ukraińskiej policji pomocniczej (dowodzony przez Niemców). Zabito 39 osób, osadę spalono. Zbrodnia była karą za rzekome wspieranie przez mieszkańców partyzantki radzieckiej oraz ukrywanie Żydów[63].
Information icon.svg Osobny artykuł: Zbrodnia w Obórkach.
  • Paulinów (powiat sokołowski) – na początku 1943 roku mieszkańcy wsi nieświadomie udzielili pomocy agentowi Gestapo, który podawał się za żydowskiego uciekiniera. W odwecie 24 lutego 1943 oddział SS aresztował 14 mieszkańców wsi. Dziewięciu zostało rozstrzelanych na miejscu, dwóch zginęło w Treblince, a pozostali zostali zabrani do pracy przy kopaniu okopów i tam zamordowani[62].
  • Przewrotne (powiat rzeszowski) – wieś Przewrotne była dwukrotnie represjonowana za pomoc Żydom. W dniu 13 marca 1943 oddział niemieckiej policji zamordował tam ok. 30 osób[64]. Kolejna pacyfikacja miała miejsce 9 maja 1943. Niemcy zamordowali wówczas 16 osób[42].
  • Wola Przybysławska koło Garbowa – 10 grudnia 1942 Niemcy przeprowadzili we wsi akcję represyjną, w trakcie której zamordowali 19 Polaków z rodzin Aftyków, Gawronów, Kamińskich, Ochmińskich i Nalewajków (w tym kobiety i dzieci) oraz nieznaną liczbę ukrywanych Żydów. Część ofiar została spalona żywcem[f][65].

Zbiorowe egzekucje, związane m.in. z ukrywaniem Żydów, miały także miejsce w: Lisznie k. Rejowca Fabrycznego (18 maja 1942, szesnaście ofiar), Parypsach k. Chełma (22 maja 1942, osiem ofiar), Krobonoszu k. Sawina (26 maja 1942, piętnaście ofiar), Stawie k. Chełma (26 maja 1942, osiem ofiar), Widłach w powiecie łęczyńskim (26 maja 1942, dziesięć ofiar), Tarnowie k. Wierzbicy (maj 1942, czterdzieści ofiar), Wiewiórce k. Dębicy (23 marca 1943, szesnaście ofiar), Borze Kunowskim na Kielecczyźnie (4 lipca 1943, czterdzieści trzy ofiary)[66][67]. Istnieją także relacje mówiące, iż w obozie zagłady w Bełżcu zamordowano za pomoc Żydom kilkuset Polaków przywiezionych z Lwowa[67][68].

Barbara Engelking zwracała uwagę, że w kontekście stosunkowo słabego nasycenia obszarów wiejskich jednostkami niemieckiej policji i żandarmerii, duża część przypadków zdemaskowania Polaków ukrywających Żydów musiała być efektem donosów złożonych przez ich polskich sąsiadów. Rzeczywista skala donosicielstwa wciąż nie została jednak dokładnie zbadana[69].

Liczba zamordowanych[edytuj | edytuj kod]

Liczba Polaków zamordowanych przez Niemców za pomoc Żydom nie została dotąd precyzyjnie określona. Podawane w rozmaitych źródłach szacunki wahają się zwykle od 2 do 50 tys. Wiele ofiar pozostaje nadal anonimowych, co wynika w dużej mierze z faktu, iż osoby pomagające żydowskim uciekinierom były zazwyczaj mordowane wraz z całymi rodzinami i ukrywanymi Żydami[70]. Ponadto w PRL przez wiele lat nie prowadzono poważniejszych prac badawczych nad problemem pomocy Żydom udzielanej przez Polaków. Pierwsze publikacje na ten temat pojawiły się dopiero w latach sześćdziesiątych. Władzom komunistycznym zależało przy tym nie tyle na naukowej analizie zjawiska, co na uzyskaniu odpowiednich przykładów, które mogłyby zostać wykorzystane w propagandzie prowadzonej na niwie wewnętrznej i międzynarodowej[71].

Próby oszacowania liczby Polaków zamordowanych za pomoc Żydom podjął się jako pierwszy Szymon Datner – dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie. W 1968 roku opublikował on broszurę pt. „Las sprawiedliwych. Karta z dziejów ratownictwa Żydów w okupowanej Polsce”, w której przedstawił 105 udokumentowanych przypadków zbrodni popełnionych przez Niemców na Polakach ratujących Żydów. Datner ustalił, że z tej przyczyny zostało zamordowanych 343 Polaków, z czego 242 udało się zidentyfikować z nazwiska (w tym 64 kobiety i 42 dzieci)[g]. Z ustaleń Datnera wynikało, że 80% egzekucji miało miejsce na obszarach wiejskich. Około 65% ofiar zostało rozstrzelanych, podczas gdy 5% zamordowano przez spalenie żywcem. Z jego obliczeń wynikało także, iż najwięcej udokumentowanych przypadków zbrodni miało miejsce w ówczesnych województwach: krakowskim, rzeszowskim, warszawskim (wliczając w to samą stolicę) i lubelskim, podczas gdy większość ofiar pochodziła z województw: krakowskiego, rzeszowskiego, lubelskiego i kieleckiego. Datner zastrzegał przy tym, iż są to szacunki wstępne i niepełne – obejmujące wyłącznie przypadki zbadane do kwietnia 1968[72].

W latach 80. śledztwo w sprawie przypadków zbrodni popełnionych przez Niemców za pomoc Żydom prowadził prokurator Wacław Bielawski. Obecnie w archiwum IPN w Warszawie znajduje się odrębny zespół ponad 2 tys. teczek zawierających wyniki jego prac. W 1987 na podstawie danych zebranych w ramach wspomnianego śledztwa Bielawski opublikował listę Polaków represjonowanych za pomoc Żydom, w której znalazły się nazwiska 900 zamordowanych oraz informacja o blisko 1400 anonimowych ofiarach[73][74]. Owa lista była w następnych latach weryfikowana przez pracowników Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu, co zaowocowało jej częściową redukcją. W publikacji „Those Who Helped: Polish Rescuers of Jews During the Holocaust”, wydanej przez GKBZpNP–IPN w 1997 roku, znalazły się nazwiska 704 Polaków zamordowanych za pomoc Żydom[h][73][75]. Owa lista nie jest jednak zamknięta, gdyż w liczbie 704 zamordowanych nie uwzględniono m.in. Polaków zamordowanych we wsiach spacyfikowanych przez Niemców za niesienie pomocy Żydom[76]. W gronie zidentyfikowanych z nazwiska ofiar znalazły się m.in. 242 osoby zamieszkujące podczas okupacji tereny dystryktu krakowskiego, 175 mieszkańców dystryktu radomskiego, 141 mieszkańców dystryktu warszawskiego oraz 66 mieszkańców dystryktu lubelskiego. Większość ofiar zamieszkiwała tereny wiejskie lub małe miasteczka[28].

Próby oszacowania liczby Polaków straconych za pomoc Żydom podejmowały również inne instytucje. Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych oceniał liczbę ofiar na ok. 2500. W publikacji „Martyrs of charity” autorstwa Wacława Zajączkowskiego (Waszyngton: Fundacja im. Maksymiliana Kolbego, 1988) podane zostały natomiast nazwiska 2300 Polaków straconych za pomoc Żydom (zebrane przez autora)[77]. Nad zagadnieniem tym przez blisko 30 lat pracowała również Anna Poray-Wybranowska. W swojej pracy zatytułowanej „Those Who Risked Their Lives” (Chicago, kwiecień 2008) zamieściła ponad 5 tys. nazwisk Polaków zamordowanych przez Niemców za ratowanie Żydów (w tym tysiące krótkich biogramów). W książce znalazła się m.in. lista Polaków uhonorowanych medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, jak też odszukane przez autorkę nazwiska osób, których Instytut Yad Vashem nie uznał z powodów proceduralnych[78].

Reperkusje[edytuj | edytuj kod]

Ulotka wydana w Warszawie w maju 1943 z apelem gen. Sikorskiego o pomoc Żydom oraz potępieniem Polaków współpracujących z Niemcami

Marek Arczyński oceniał, że „w warunkach nie spotykanego gdzie indziej terroru stosowanego przez Niemców, ratowanie Żydów w Polsce urastało do aktu szczególnego poświęcenia i bohaterstwa”[79]. Wielu historyków jest zdania, że strach przed denuncjacją i wymordowaniem całej rodziny był jednym z kluczowych czynników zniechęcających Polaków do udzielania pomocy eksterminowanym Żydom[9][33][80][81][82], a w niektórych wypadkach zachęcającym nawet do wydawania uciekinierów w ręce Niemców[83]. Ratowanie Żydów w Polsce odbywało się bowiem w warunkach eksterminacji znacznych odłamów narodu polskiego i bezwzględnego terroru, jakiemu była poddana cała ludność etnicznie polska[84]. Już pierwsze miesiące okupacji uświadomiły polskiemu społeczeństwu, że nawet drobne wykroczenia przeciw porządkowi okupacyjnemu będą karane bezwzględnie i okrutnie. Niemcy świadomie starali się zresztą nadać rozgłos represjom stosowanym za pomoc Żydom, aby zastraszyć polskie społeczeństwo i zniechęcić je do udzielania jakiejkolwiek pomocy żydowskim współobywatelom[33][85]. W okupacyjnych realiach informacje o dokonywanych z tego powodu zbrodniach często żyły zresztą własnym życiem, nierzadko wpływając jeszcze mocniej na postawy społeczne (w Warszawie krążyły na przykład plotki o rzekomym paleniu całych kamienic, w których znaleziono żydowskich uciekinierów)[86].

Quote-alpha.png
W „księgach pamięci” są relacje osób, które uciekły z gett. Są tam opisane setki sytuacji, gdy uciekinierzy trafiają do chłopskich i nie tylko chłopskich domostw. Udzielono im tam pomocy, napojono i nakarmiono. Ale widzieli w oczach polskich gospodarzy także strach, przerażenie i wyartykułowane wprost lub tylko odczytane w spojrzeniu życzenie – prośbę: Idźcie, bo oni nas zabiją[33].

Obawy przed karami grożącymi za niesienie pomocy nasilały się zwłaszcza, gdy w danej okolicy miały miejsce przypadki egzekucji Polaków podejrzewanych o wspieranie żydowskich uciekinierów. Tego typu wydarzenia miały rzecz jasna istotny wpływ na sytuację ukrywających się w danej okolicy Żydów[87]. Strach przed niemieckimi represjami był tak powszechny, iż Polacy, którzy z różnych względów nie mogli lub nie chcieli ukrywać dalej żydowskich uciekinierów często woleli ich zamordować, zamiast pozwolić na szukanie schronienia w innym miejscu[26][88]. Istnieje na przykład relacja mówiąca, iż masakra rodziny Ulmów wywarła tak wstrząsające wrażenie na miejscowej ludności, że w okolicach Markowej znaleziono później ciała 24 Żydów, których w obawie przed denuncjacją zamordowali ich polscy opiekunowie[34] (według historyka Mateusza Szpytmy owa zbrodnia miała jednak miejsce w sąsiedniej Sieteszy – najprawdopodobniej na dwa lata przed śmiercią Ulmów)[89].

Mimo iż warunki panujące w Polsce były skrajnie niesprzyjające dla ratowania Żydów[i], w społeczeństwie polskim znalazły się osoby, które podjęły ryzyko narażenia własnego życia dla współobywateli narodowości żydowskiej. Polska była również jedynym krajem europejskim, gdzie powołano do życia konspiracyjną organizację ds. pomocy i ratowania ludności żydowskiej, skupiającą szeroki wachlarz stronnictw politycznych i działającą w porozumieniu z centralnymi instytucjami podziemia – tj. Radę Pomocy Żydom „Żegota”[79]. Teresa Prekerowa szacowała, że od 30 tys. do 60 tys. polskich Żydów przeżyło niemiecką okupację ukrywając się wśród ludności polskiej; od 10 tys. do 15 tys. dotrwało natomiast końca wojny chroniąc się w lesie lub w szeregach partyzantki (od 20 tys. do 40 tys. miało także przeżyć pobyt w niemieckich obozach)[90]. Inni historycy szacują, że w Polsce niemiecką okupację przeżyło od 40-50 tys. do 100-120 tys. Żydów[j][91], przy czym znaczna część z nich przetrwała dzięki pomocy Polaków. Gunnar S. Paulsson oceniał, że w okupowanej Polsce ukrywało się „po aryjskiej stronie” ok. 100 tys. Żydów, z czego blisko 46 tys. zdołało przeżyć wojnę. Jego zdaniem w samej tylko Warszawie ukrywało się w różnych odstępach czasu ok. 28 tys. Żydów, z czego ocalało blisko 11 500[92][93].

Paulsson oceniał, że w różne formy pomocy Żydom zaangażowanych było co najmniej 280 tys. Polaków[94]. Teresa Prekerowa szacowała tę liczbę na 360 tys. osób, a Władysław Bartoszewski na „przynajmniej paręset tysięcy”. Z kolei zdaniem Richarda C. Lukasa i Jana Żaryna liczba Polaków uczestniczących pośrednio lub bezpośrednio w akcji ratowania Żydów mogła sięgnąć miliona[26][95].

Kary za pomoc Żydom na tle pozostałych państw Europy[edytuj | edytuj kod]

W Polsce utarło się przekonanie, iż Polska była jedynym państwem w okupowanej Europie, w którym karano śmiercią za udzielanie jakiejkolwiek pomocy żydowskim uciekinierom. Teza ta powtarzała się wielokrotnie w rozmaitych opracowaniach naukowych i artykułach publicystycznych[96][97][98]. W rzeczywistości zasadę odpowiedzialności zbiorowej za pomoc ukrywającym się Żydom Niemcy wprowadzili również na okupowanych terytoriach ZSRR, a także w okupowanych państwach bałkańskich – gdzie pod pretekstem walki z partyzantką zrezygnowali z przestrzegania zasad prawa wojennego[99]. Niemniej ze względu na fakt, iż w Polsce żyła przed wojną największa żydowska społeczność w Europie, a terytorium tego państwa wybrane zostało przez Niemców na miejsce zagłady ludności żydowskiej z całego kontynentu, zarządzenia mające na celu odstraszenie polskiej ludności od udzielania pomocy żydowskim uciekinierom stanowiły bardzo istotny element polityki okupanta.

Sytuacji panującej w okupowanej Polsce nie można natomiast porównywać z realiami panującymi w okupowanych przez Niemcy państwach Europy Zachodniej lub w państwach sprzymierzonych z III Rzeszą[100][101]. W Europie Zachodniej za pomoc Żydom groziła zazwyczaj konfiskata majątku, aresztowanie lub w najgorszym wypadku deportacja do obozu koncentracyjnego. Dla przykładu za pomoc rodzinie Anny Frank aresztowano dwóch Holendrów, z których jeden został skierowany do obozu koncentracyjnego, a drugi spędził sześć tygodni w areszcie. W Belgii, Norwegii, Holandii, Francji, czy we Włoszech nie zanotowano natomiast ani jednego przypadku zamordowania przez Niemców osoby niosącej pomoc żydowskim współobywatelom. Jedynie w Danii miał miejsce wypadek zastrzelenia mężczyzny, który pomagał Żydom dostać się na prom odpływający do neutralnej Szwecji[102][103]. Miarą różnicy dzielącej rzeczywistość okupowanej Polski od sytuacji w państwach Europy Zachodniej może być fakt, iż w Holandii było możliwe zorganizowanie publicznych protestów przeciw deportacjom ludności żydowskiej[97].

W okupowanej Polsce tylko nieliczny odsetek społeczeństwa zaangażował się aktywnie w pomoc prześladowanym Żydom. W ujęciu procentowym podobnie przedstawiało się jednak zaangażowanie społeczeństw zachodnioeuropejskich – mimo iż ukrywanie Żydów wiązało się tam z nieporównanie mniejszym ryzykiem. Dla przykładu w Holandii, gdzie mieszkało niewielu Żydów, a nastroje antysemickie były znacznie słabsze niż w Polsce, straty ludności żydowskiej były w ujęciu procentowym porównywalne ze stratami wśród polskich Żydów[95].

Upamiętnienie[edytuj | edytuj kod]

Pomnik rodziny Ulmów we wsi Markowa

W 1996 w Kielcach został odsłonięty pierwszy w Polsce pomnik upamiętniający osoby, które w trakcie wojny ratowały Żydów i za tę pomoc straciły życie. Ma on formę muru pamięci. Znajdują się na nim 84 małe tabliczki z nazwiskami Polaków z Kielc i regionu świętokrzyskiego, udzielających pomocy swym żydowskim współobywatelom. Na jednej z większych tablic widnieje napis: „Pamięci Polaków zamordowanych przez Niemców w latach 1939-1945 za udzielanie pomocy Żydom i ratowanie ich przed Zagładą”[104][105].

13 czerwca 1999 papież Jan Paweł II dokonał w Warszawie beatyfikacji 108 polskich męczenników – ofiar II wojny światowej. W gronie beatyfikowanych znalazło się troje duchownych zamordowanych za pomoc Żydom: ks. Roman Archutowski, s. Ewa Noyszewska i s. Marta Wołowska. Z kolei 17 września 2003 biskup pelpliński Jan Bernard Szlaga otworzył proces beatyfikacyjny kolejnych 122 polskich ofiar hitleryzmu, wśród których znalazł się ks. Adam Sztark SJ oraz ośmiu członków rodziny Ulmów.

W 2006 roku Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych, Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz Instytutem Yad Vashem rozpoczął prace nad projektem naukowo-badawczym „Index Polaków zamordowanych i represjonowanych przez hitlerowców za pomoc Żydom”. Głównym celem projektu jest zbadanie skali niemieckich represji wobec Polaków udzielających pomocy Żydom w czasie okupacji, a także ustalenie nazwisk i biogramów ofiar. W tym celu przeprowadzone będą m.in. kwerendy w polskich, izraelskich, amerykańskich, niemieckich, litewskich oraz ukraińskich archiwach[106].

We wrześniu 2009 miała miejsce premiera fabularyzowanego filmu dokumentalnego Historia Kowalskich (reż. Arkadiusz Gołębiewski, Maciej Pawlicki), przedstawiającego losy polskich rodzin z Ciepielowa Starego i Rekówki, zamordowanych przez Niemców za ukrywanie Żydów.

23 marca 2012 podpisany został akt erekcyjny budowy Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Muzeum powstanie we wsi Markowa i nosić będzie imię rodziny Ulmów. Jego otwarcie planowane jest na marzec 2015[107].

Uwagi

  1. Grupy operacyjne niemieckiej policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa.
  2. Jednostka administracyjno-terytorialna utworzona przez Niemców na okupowanych terenach centralnej Polski.
  3. Na mocy tego dekretu Żydzi byli zmuszani do pracy w zakładach przemysłowych i rzemieślniczych (rozbudowywanych, a nawet tworzonych na terenach gett) lub w specjalnych obozach pracy. Patrz: Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. 9.
  4. 16 lipca 1943 szef głównego wydziału sprawiedliwości przy „rządzie” Generalnego Gubernatorstwa, Kurt Wille, wydał okólnik skierowany do „urzędów sprawiedliwości przy dystryktach”, w którym zauważył, że w wypadku „gdy nie można stwierdzić, czy Żyd opuścił wyznaczoną mu dzielnicę w sposób niedozwolony, a stwierdza się jedynie, że w sposób niedozwolony znalazł się on poza swoją dzielnicą mieszkaniową” brakuje rozporządzenia stanowiącego podstawę prawną do ukarania osoby, która takiemu Żydowi udzieliła schronienia. Jednocześnie nakazał jednak, aby przy rozpatrywaniu spraw karnych dotyczących pomocy Żydom liczyć się również w takich wypadkach z „podstawową ideą zawartą w § 4b, punkt 1, zdanie 2 polegającą na zwalczaniu niebezpieczeństw politycznych, kryminalnych i zdrowotnych emanujących od Żydów”. W szczególności zalecił karanie śmiercią Polaków udzielających pomocy tym Żydom, którzy od samego początku nie podporządkowali się nakazowi osiedlenia w zamkniętych gettach. Patrz: Datner 1968 ↓, s. 18.
  5. Egzekucję przeżył mąż Anny Kucharskiej, Izydor (stracił oko), oraz ich 13-letni syn Bronisław (stracił wzrok).
  6. Informacja, iż Wola Przybysławska została spacyfikowana w odwecie za ukrywanie żydowskich uciekinierów powtarza się w kilku źródłach. Dariusz Libionka zwracał jednak uwagę, że śledztwo prowadzone w tej sprawie przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Lublinie nie potwierdziło jednoznacznie tej tezy. Tylko dwoje spośród trzynastu przesłuchanych świadków masakry łączyło bowiem śmierć kilku ofiar (trzech spośród dziewiętnastu) ze sprawą ukrywania Żydów. Patrz: Libionka 2004 ↓, s. 323–324.
  7. Datner ustalił, iż razem z 343 Polakami zamordowano także 248 ukrywanych Żydów oraz 4 zbiegłych jeńców sowieckich.
  8. W zestawieniu tym uwzględniono zarówno Polaków zamordowanych przez okupantów niemieckich, jak też kilka przypadków, w których osoby ukrywające Żydów zostały zamordowane przez ukraińskich nacjonalistów lub pospolitych bandytów. Patrz: Lukas 2012 ↓, s. 411, 416 i 428.
  9. Z poglądem tym polemizował częściowo Gunnar S. Paulsson, który porównując minimalną liczbę Polaków zaangażowanych w ratowanie Żydów (160 tys. według Teresy Prekerowej) z liczbą 704 potwierdzonych przypadków egzekucji za pomoc Żydom uznał, ze prawdopodobieństwo śmierci z tego powodu wynosiło 1:230 – a więc niewiele więcej niż w wypadku złamania pozostałych rozporządzeń okupanta. Paulsson w swych obliczeniach uwzględnia jednak wyłącznie potwierdzone dotąd przypadki egzekucji za pomoc Żydom. Patrz: Paulsson 2009 ↓, s. 190.
  10. Do tego należy doliczyć także blisko 350 tys. polskich Żydów, którzy przeżyli wojnę na terytorium ZSRR lub uciekli z kraju. Patrz: Prekerowa 1982 ↓, s. 323.

Przypisy

  1. 1,0 1,1 Prekerowa 1982 ↓, s. 27.
  2. Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. 8–9.
  3. Korboński 2011 ↓, s. 47.
  4. Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. 9–10.
  5. Ringelblum 1988 ↓, s. 71.
  6. Polak 2009 ↓, s. 12.
  7. Ringelblum 1988 ↓, s. 138–140.
  8. Libionka 2004 ↓, s. 319–320.
  9. 9,0 9,1 Libionka 2004 ↓, s. 320.
  10. 10,0 10,1 10,2 Ringelblum 1988 ↓, s. 104.
  11. Engelking 2011 ↓, s. 184.
  12. Prekerowa 1982 ↓, s. 266.
  13. Łuczak 1979 ↓, s. 96.
  14. Stroop 2009 ↓, s. 40.
  15. Engelking 2011 ↓, s. 184–187.
  16. Engelking 2011 ↓, s. 185.
  17. Libionka 2004 ↓, s. 316–319.
  18. 18,0 18,1 Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. 12.
  19. Datner 1968 ↓, s. 19.
  20. Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. 646.
  21. Datner 1968 ↓, s. 20–23.
  22. Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. 651–654.
  23. 23,0 23,1 Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. 15–16.
  24. Arczyński i Balcerak 1983 ↓, s. 63.
  25. 25,0 25,1 Korboński 2011 ↓, s. 66.
  26. 26,0 26,1 26,2 Polak 2009 ↓, s. 16.
  27. Polak 2009 ↓, s. 17.
  28. 28,0 28,1 28,2 Libionka 2004 ↓, s. 324.
  29. Datner 1968 ↓, s. 17–18.
  30. Namysło 2009 ↓, s. 17.
  31. Paulsson 2009 ↓, s. 93.
  32. Piątkowski 2009 ↓, s. 42.
  33. 33,0 33,1 33,2 33,3 Polak 2009 ↓, s. 15.
  34. 34,0 34,1 Jozef & Wiktoria Ulma (ang.). yadvashem.org. [dostęp 5 października 2012].
  35. Rocznica masakry rodziny Ulmów. polskieradio.pl, 24 marca 2011. [dostęp 5 października 2012].
  36. Datner 1968 ↓, s. 90–91.
  37. Młynarczyk i Piątkowski 2007 ↓, s. 95–106.
  38. Lukas 2012 ↓, s. 410.
  39. Namysło 2009 ↓, s. 105–112.
  40. 40,0 40,1 40,2 Namysło 2009 ↓, s. 20–22.
  41. Lukas 2012 ↓, s. 414.
  42. 42,0 42,1 Lukas 2012 ↓, s. 415.
  43. Lukas 2012 ↓, s. 420.
  44. Namysło 2009 ↓, s. 233–237.
  45. Lukas 2012 ↓, s. 422.
  46. Lukas 2012 ↓, s. 424.
  47. Those who helped 1997 ↓, s. 84–85 i 98.
  48. Those who helped 1997 ↓, s. 79–80 i 85.
  49. Namysło 2009 ↓, s. 137–139.
  50. Those who helped 1997 ↓, s. 93.
  51. Those who helped 1997 ↓, s. 95.
  52. 52,0 52,1 Lukas 2012 ↓, s. 430.
  53. Kapuściński 2011 ↓, s. 34–35.
  54. Namysło 2009 ↓, s. 188–192.
  55. Datner 1968 ↓, s. 88.
  56. Namysło 2009 ↓, s. 125–129.
  57. Lukas 2012 ↓, s. 434.
  58. 58,0 58,1 Lukas 2012 ↓, s. 436–437.
  59. Those who helped 1997 ↓, s. 130.
  60. Those who helped 1997 ↓, s. 51.
  61. Datner 1968 ↓, s. 99.
  62. 62,0 62,1 Lukas 2012 ↓, s. 411.
  63. Lukas 2012 ↓, s. 249.
  64. Lukas 2012 ↓, s. 413.
  65. Those who helped 1997 ↓, s. 50, 68, 77, 97.
  66. Those who helped 1997 ↓, s. 134.
  67. 67,0 67,1 Bielawski 1987 ↓, s. 87–88.
  68. Korboński 2011 ↓, s. 67.
  69. Engelking 2011 ↓, s. 12, 98, 108.
  70. Lukas 2012 ↓, s. 409–410.
  71. Polak 2009 ↓, s. 6–7.
  72. Datner 1968 ↓, s. 112 i 115–116.
  73. 73,0 73,1 Namysło 2009 ↓, s. 11.
  74. Bielawski 1987 ↓, s. 8.
  75. Those who helped 1997 ↓, s. 133.
  76. Lukas 2012 ↓, s. 409 i 438.
  77. Korboński 2011 ↓, s. 68.
  78. Zechenter 2009 ↓, s. 83–84.
  79. 79,0 79,1 Arczyński i Balcerak 1983 ↓, s. 5.
  80. Ringelblum 1988 ↓, s. 77, 115–116, 146–147, 156–158, 176.
  81. Lukas 2012 ↓, s. 390.
  82. Engelking 2011 ↓, s. 101.
  83. Engelking 2011 ↓, s. 179–180.
  84. Datner 1968 ↓, s. 10.
  85. Engelking 2011 ↓, s. 102–103.
  86. Ringelblum 1988 ↓, s. 116.
  87. Engelking 2011 ↓, s. 103–104.
  88. Engelking 2011 ↓, s. 217.
  89. Szpytma 2011 ↓, s. 100–101.
  90. Engelking 2011 ↓, s. 143.
  91. Lukas 2012 ↓, s. 248.
  92. Libionka 2004 ↓, s. 296 i 301.
  93. Paulsson 2009 ↓, s. 338.
  94. Libionka 2004 ↓, s. 301.
  95. 95,0 95,1 Lukas 2012 ↓, s. 402–403.
  96. Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. XXI.
  97. 97,0 97,1 Arczyński i Balcerak 1983 ↓, s. 62.
  98. Datner 1968 ↓, s. 11.
  99. Lukas 2012 ↓, s. 249 i 252.
  100. Bartoszewski i Lewinówna 2007 ↓, s. 52.
  101. Prekerowa 1982 ↓, s. 43.
  102. Korboński 2011 ↓, s. 69.
  103. Kunert 2002 ↓, s. 16.
  104. Sprawiedliwi wśród narodów świata. um.kielce.pl. [dostęp 29 czerwca 2013].
  105. Kielce: 67. rocznica pogromu kieleckiego (zapowiedź). um.kielce.pl, 27 czerwca 2013. [dostęp 29 czerwca 2013].
  106. Namysło 2009 ↓, s. 9–10.
  107. Markowa: rusza budowa Muzeum Polaków Ratujących Żydów na Podkarpaciu. ekai.pl, 2013-10-08. [dostęp 29 lipca 2014].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Marek Arczyński, Wiesław Balcerak: Kryptonim „Żegota”. Z dziejów pomocy Żydom w Polsce 1939-1945. Warszawa: Czytelnik, 1983. ISBN 83-07-00832-8.
  • Władysław Bartoszewski, Zofia Lewinówna: Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945. Warszawa: Świat Książki, 2007. ISBN 978-83-247-0715-7.
  • Wacław Bielawski: Zbrodnie na Polakach dokonane przez hitlerowców za pomoc udzielaną Żydom. Warszawa: GKBZH-IPN, 1987.
  • Szymon Datner: Las sprawiedliwych. Karta z dziejów ratownictwa Żydów w okupowanej Polsce. Warszawa: Książka i Wiedza, 1968.
  • Barbara Engelking: Jest taki piękny słoneczny dzień… Losy Żydów szukających ratunku na wsi polskiej 1942-1945. Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad zagładą Żydów, 2011. ISBN 978-83-932202-2-9.
  • Jacek Kapuściński. W poszukiwaniu przemilczanej prawdy. „Niedziela”. 48/2011. 
  • Stefan Korboński: Polacy, Żydzi i Holocaust. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2011. ISBN 978-83-7629-270-0.
  • Andrzej Krzysztof Kunert: „Żegota” Rada Pomocy Żydom 1939-1945. Wybór dokumentów. Warszawa: Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, 2002. ISBN 83-91666-6-0.
  • Dariusz Libionka (red.): Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2004. ISBN 83-89078-68-6.
  • Richard C. Lukas: Zapomniany Holokaust. Polacy pod okupacją niemiecką 1939-1945. Poznań: Dom Wydawniczy Rebis, 2012. ISBN 978-83-7510-832-3.
  • Czesław Łuczak: Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w okupowanej Polsce. Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 1979. ISBN 83-210-0010-x.
  • Jacek Andrzej Młynarczyk, Sebastian Piątkowski: Cena Poświęcenia. Zbrodnie na Polakach za pomoc udzielaną Żydom w rejonie Ciepielowa. Kraków: Instytut Studiów Strategicznych, 2007. ISBN 978-83-87832-62-9.
  • Aleksandra Namysło (red.): „Kto w takich czasach Żydów przechowuje?...”: Polacy niosący pomoc ludności żydowskiej w okresie okupacji niemieckiej. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2009. ISBN 978-83-7629-043-0.
  • Gunnar S. Paulsson: Utajone miasto. Żydzi po aryjskiej stronie Warszawy (1940-1945). Kraków: Wydawnictwo Znak, 2009. ISBN 978-83-240-1252-7.
  • Sebastian Piątkowski. Za pomoc Żydom osadzeni w więzieniu radomskim. „Biuletyn IPN”. 3 (98), marzec 2009. 
  • Barbara Polak. Biedni Polacy patrzą i ratują (wywiad z Grzegorzem Berendtem, Markiem Wierzbickim i Janem Żarynem). „Biuletyn IPN”. 3 (98), marzec 2009. 
  • Teresa Prekerowa: Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom w Warszawie 1942-1945. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1982. ISBN 83-06-00622-4.
  • Emanuel Ringelblum: Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej: uwagi i spostrzeżenia. Warszawa: Czytelnik, 1988. ISBN 83-07-01686-X.
  • Jürgen Stroop: Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje!. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej i Żydowski Instytut Historyczny, 2009. ISBN 978-83-7629-455-1.
  • Mateusz Szpytma. Sprawiedliwi i inni. „Więź”. 10 (636), październik 2011. 
  • Anna Zechenter. Jedenaste: przyjmij bliźniego pod swój dach. „Biuletyn IPN”. 3 (98), marzec 2009. 
  • Those who helped. Polish Rescuers of Jews during the Holocaust. Warszawa: GKBZpNP-IPN, 1997. ISBN 978-83-7629-043-0.
  • Jozef & Wiktoria Ulma (ang.). yadvashem.org. [dostęp 5 października 2012].
  • Kielce: 67. rocznica pogromu kieleckiego (zapowiedź). um.kielce.pl, 27 czerwca 2013. [dostęp 29 czerwca 2013].
  • Markowa: rusza budowa Muzeum Polaków Ratujących Żydów na Podkarpaciu. ekai.pl, 2013-10-08. [dostęp 29 lipca 2014].
  • Rocznica masakry rodziny Ulmów. polskieradio.pl, 24 marca 2011. [dostęp 5 października 2012].
  • Sprawiedliwi wśród narodów świata. um.kielce.pl. [dostęp 29 czerwca 2013].