Oblężenie Jerozolimy (70)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy zdobycia Jerozolimy przez Rzymian w roku 70. Zobacz też: inne bitwy o Jerozolimę.
Oblężenie Jerozolimy
Wojna żydowska (66-73)
Sack of jerusalem.JPG
Łuk Tytusa przedstawiający pochód z trofeami
Czas 10 maja26 września 70
Miejsce Jerozolima
Terytorium Judea
Wynik zwycięstwo Rzymian
Strony konfliktu
Cesarstwo rzymskie Żydzi z Judei
Dowódcy
Tytus Szymon bar Giora
Jan z Gischali
Eleazar, syn Szymona
Siły
70 000 Szymon – 15 000
Jan – 6 000
Eleazar – 2400
[potrzebne źródło]
Straty
Nieznane 60 000[potrzebne źródło]
Wojny rzymsko-żydowskie

Jerozolima - góra Tabor - Jerozolima (II) - Wojna Warusa - góra Scopus - Jerozolima (III) - Aleksandria - Jerozolima (IV) - Beth Horon - Askalon - Jotopata - Joppa - Tarychea - Gamala - Jerozolima (V) - Betennabris - Jerozolima (VI) - Macheront - Masada - Wojna Kwietusa - Betar - Powstanie przeciwko Antoninusowi - Powstanie przeciwko Sewerowi - Wojna przeciwko Gallusowi

Oblężenie Jerozolimy – epizod pierwszego powstania żydowskiego, zakończony w 70 n.e. zdobyciem i zburzeniem przez Rzymian Jerozolimy wraz ze Świątynią i masakrą jej mieszkańców. Masada, ostatni izolowany punkt oporu, padła dopiero w 73 n.e.

Początek oblężenia[edytuj | edytuj kod]

Armia powstańcza zgromadzona w Jerozolimie podlegała trzem różnym dowódcom. Eleazar, syn Szymona zajmował samą Świątynię i jej wewnętrzne pomieszczenie, Jan z Gischali panował nad dziedzińcami zewnętrznymi, oblegając Eleazara, sam z kolei był oblężony przez Szymona bar Giora, który praktycznie zajmował całe miasto. Poszczególne stronnictwa powstańców odnosiły się do siebie wrogo, żywiąc ciągłą obawę zarówno przed atakiem ze strony pozostałych grup jak i przed Rzymianami.

Największą tragedią dla oblężonych, w tym przede wszystkim dla ludności cywilnej, miał się okazać brak żywności. Zgromadzony prowiant został spalony jeszcze przed oblężeniem, w trakcie walk między skłóconymi frakcjami. W tych magazynach, w których jeszcze było jedzenie, pilnująca straż miała wydawać tylko walczącym.

Tytus maszerując na Jerozolimę, rozbił obóz w Gibea, w odległości 5 kilometrów na północ od miasta. Następnie wyruszył na rekonesans aż pod mury stolicy. Eskorta konnicy, zatrzymana przez wąwozy i mury ogrodów, została odcięta od wodza, który jedynie dzięki sile swojego konia zawdzięczał ocalenie przed nagłym atakiem Żydów.

Chcąc jak najszybciej zakończyć oblężenie, Tytus powierzył Józefowi Flawiuszowi skłonienie powstańców do poddania się[1][2]. Był on dawnym dowódcą obrony Jotapaty, wziętym do niewoli a obecnie już praktycznie obywatelem Rzymu. Jednakże powstańcy nie chcieli z nim rozmawiać, a nawet pozorując chęć rozmowy, podstępem zwabili żołnierzy rzymskich pod mury i tam ich zaatakowali, zadają znaczne straty. Przy kolejnej próbie, Józef razem z pewnym Rzymianinem podjechali pod mury i rozpoczęli rozmowę, jednakże reakcją była wystrzelona z łuku strzała która trafiła towarzysza Józefa.

Zdobycie trzeciego muru[edytuj | edytuj kod]

Katapulta, Edward Poynter (1868).

Pierwszym krokiem zmierzającym do zdobycia miasta było przygotowanie terenu i budowa wałów, na których miano umieścić machiny oblężnicze. Teren wokół Jerozolimy Rzymianie oczyścili z sadów, pól uprawnych, gajów i urządzeń nawadniających, co miało być wstępem do zniszczenia infrastruktury rolnej. W tym samym czasie bojownicy Szymona przeprowadzali wypady na Rzymian. Podczas jednego z nich omal nie wzięto Tytusa do niewoli, gdy ten został odcięty od eskorty przy wałach północnych. Powstańcy uznali to za dobrą wróżbę dla swoich działań[3]. Żydzi próbowali także wykorzystać machiny bojowe zdobyte na Rzymianach w czasie wyprawy Cestiusa Gallusa na Jerozolimę w 66, jednak brak przeszkolonych obsług spowodował początkowo mierne rezultaty prowadzonego obstrzału pozycji rzymskich. Niemniej w wyniku użycia tych machin oblegający ponosili dotkliwe straty. Po zbudowaniu odpowiednich umocnień Rzymianie podprowadzili pod mury wieże oblężnicze oraz tarany. Obrońcy natomiast obsadzili mur dookoła i zaczęli miotać pociski oraz grupami wypadać na obsługujących owe machiny. Zaistniałe zagrożenie doprowadziło do pojednania się Szymona z Janem, jednak ich połączone oddziały nie mogły rozerwać groźnej obręczy. Po piętnastu dniach oblężenia, 25 maja 70 zrobiono wyłom w murze. Był to trzeci mur licząc od wewnątrz, Żydzi wycofali się więc za drugi. Na zdobytym terenie Tytus rozbił swój obóz i następne oblężenie zaczęło się od nowa.

Upadek drugiego muru[edytuj | edytuj kod]

Zdobywanie Jerozolimy przez Rzymian.

Rzymianie po opanowaniu Nowego Miasta natychmiast rozpoczęli szturm na drugi mur, który był dzielnie broniony przez wszystkie żydowskie ugrupowania. Żołnierze Jana i zeloci Eleazara obsadzili krużganki Świątyni i zamek Antonia, natomiast resztę drugiego muru zajęły oddziały Szymona. Po nieustannych atakach przy pomocy taranów, w piątym dniu walki (30 maja), drugi mur został przełamany a jego obrońcy odparci od niego. Prawdopodobnie chcąc jak najszybciej dojść do ostatniego już muru, Rzymianie tym razem zaniechali burzenia całego muru i niszczenia gęstej zabudowy zajmowanej dzielnicy. Utworzone naprędce przez Żydów oddziały szturmowe ruszyły do ataku na wkraczających Rzymian. W walkach ulicznych okazali się skuteczniejsi i udało im się wyprzeć najeźdźców poza drugi mur. Sprzyjała im przy tym znajomość terenu. Tytus nakazał więc ponowić atak, odzyskując straconą pozycję oraz rozbić mur, począwszy od zrobionej w niej szczerby aż do twierdzy Antonii. W wyniku systematycznego niszczenie zabudowy wewnątrz murów całe Nowe Miasto przestało istnieć. Po zdobyciu drugiego muru Tytus ponownie zagwarantował amnestię powstańcom, która została odrzucona. Nieco później Tytus przestał przyjmować zbiegów, gdyż ci zatruwali wodę w obozie rzymskim i zabijali pojedynczych żołnierzy[4][5].

Oblężenie zamku Antonii[edytuj | edytuj kod]

Następnie Tytus całość swej armii podzielił na dwie grupy. Pierwsza z nich otrzymała zadanie zdobycia twierdzy Antonia i poprzez nią Świątynię, druga natomiast miała skruszyć mur od strony zachodniej i zająć Górne Miasto. Atak na Antonię rozpoczął się pięć dni po zdobyciu drugiego muru. Szykującym się do szturmu na zamek przeszkadzali w pracy zeloci i bojownicy Jana z Gischali, natomiast budujących wały od strony zachodniej nękali podwładni Szymona i Idumejczycy. Powstańcy coraz częściej zaczęli używać machin miotających, nauczając się nimi skutecznie posługiwać. 16 lipca cztery nasypy były gotowe i Rzymianie mogli w końcu rozpocząć atak. Jednakże podkop Jana od strony fortecy spowodował zawalenie się nasypów a dwa dni później wypad Szymona dotarł jeszcze dalej, dzięki czemu udało im się podpalić rzymskie machiny. Nie spowodowało to cofnięcie się Rzymian, ale obniżyło to znacznie ich morale.

Głód mieszkańców[edytuj | edytuj kod]

Wówczas Tytus, po naradzie z podległymi mu dowódcami, podjął decyzję otoczenia miasta murem, który miał skuteczniej niż straże powstrzymać próby żydowskich wypraw po żywność. W tym czasie głód coraz bardziej doskwierał mieszkańcom Jerozolimy. Żydzi, którzy wyprawiali się po jedzenie, często wpadali w ręce Rzymian, co kończyło się ukrzyżowaniem. Po wzniesieniu muru otaczającego miasto, nawet tak ryzykowna operacja zdobycia prowiantu okazało się niemożliwa. Ludzie zaczęli umierać na ulicach. Na dachach pełno było wychudzonych kobiet i dzieci. Chłopcy i młodzieńcy opuchli z głodu snuli się po placach i umierali, gdzie śmierć ich dopadła. Z powodu dużej liczby trupów nie nadążano z grzebaniem zmarłych oraz także zaczęło brakować miejsca na groby. Dlatego powstańczy dowódcy nakazali strącać zwłoki z murów w wąwozy pod nimi. Coraz większa liczba mieszkańców postanawiała uciec do Rzymian. Jednakże tym, którzy wcześniej umierali z głodu a teraz obfitym jedzeniem obciążali żołądki, pękały wnętrzności. Jako że także uciekinierzy nagminnie połykali złote monety, nie chcąc być ograbionym, gdy wiadomość ta dotarł do najemników syryjskich, zaczęto ich zabijać i rozpruwać. Tytus zakazał czynić to w obozie, więc Rzymianie dokonywali to na zbiegach których schwytali zanim dotarli do obozu. Gdy wieść ta dotarła do mieszkańców Jerozolimy, liczba uciekinierów znacznie zmalała. Nędza i głód zaczęły doprowadzać do tego, że ludzie żywili się korą z drzew, mierzwą, gryzoniami oraz owadami. Józef Flawiusz odnotował nawet przypadek kanibalizmu – pewna matka zabiła swego syna, upiekła ciało i połowę spożyła.

Upadek twierdzy Antonii[edytuj | edytuj kod]

Rzymianie na nowo wznieśli nasypy wokół Antonii. Jednakże tarany nie mogły skutecznie przebić się, gdyż mur obronny był zbyt dobrze zbudowany, żeby można było naruszyć olbrzymie kamienie. Dopiero gdy zostały rozbite niższe jego części, mur ostatecznie ustąpił, ukazując kolejny, pospiesznie wzniesiony przez Jana z Gischali. Był to ogromny zawód dla Rzymian. Jednakże gdy w nocy 24 lipca niewielka grupa legionistów wspięła się na ten mur, zastając straże śpiące, zamordowała je i zaczęła natychmiast grać na trąbach, które przynieśli ze sobą. Wywołało to panikę wśród obrońców, którzy uważali, że cała rzymska armia znalazła się w obrębie murów. Walki, które toczyły się w ciemnościach, spowodowały po obu stronach znaczne straty. Często dochodziło do przypadków walki Rzymian z Rzymianami i Żydów z Żydami. W końcu atakującym udało się opanować twierdzę. Następnie wdarli się do podziemnego przejścia prowadzącego z zamku do Przybytku Świątyni, lecz z powodu walk w ciasnym tunelu, Żydom udało się wyprzeć ich z dziedzińca Świątyni i w ten sposób ograniczyć efekty szturmu tylko do samej Antonii. Rzymianie natychmiast przystąpili do jej zburzenia, aby umożliwić wprowadzenie do walki większej liczby żołnierzy. Zostawili tylko jedną wieżę, jako punkt obserwacyjny.

Oblężenie i zniszczenie Świątyni[edytuj | edytuj kod]

Oblężenie i zniszczenie Jerozolimy, David Roberts (1850).
Zniszczenie Świątyni Jerozolimskiej, Francesco Hayez (1867).

Po upływie siedmiu dni od zdobycia Antonii zamek został całkowicie zniszczony. Rzymianie podjęli na nowo prace niezbędne do dalszego oblężenia i wznieśli nasypy od strony portyku północnego i zachodniego oraz od strony północno-zachodniego narożnika. Żydzi natychmiast podpalili część portyku, która łączyła się z Antonią (10 sierpnia). W kilka dni później ostentacyjnie opuścili portyk zachodni. Rzymianie pospiesznie go zajęli i ginęli w ogniu, gdyż Żydzi podstępnie zastawili pułapkę. 27 sierpnia dwa nasypy zostały ukończone i do akcji weszły tarany. Jednakże wielkość kamieni nie dawała nadziei na powodzenie ataku. Kiedy również próba wejścia na mury po drabinach nie poskutkowała, Tytus rozkazał podpalić bramy i ogień rozszerzył się wewnątrz murów, niszcząc pozostałe portyki. Następnego dnia Tytus zwołał naradę wyższych dowódców w której udział brali m.in. szef sztabu, Tyberiusz Juliusz Aleksander oraz prokurator Judei, Marek Antoniusz Julianus. Miano zdecydować czy Świątynia Jerozolimska ma zostać zniszczona. Tytus stanowczo stał na stanowisku, aby świątynię ocalić. Takie stanowisko podzielało większość doradców Tytusa, zwłaszcza Tyberiusz Aleksander, co było echem życzenia księżniczki Berenike[6].

29 sierpnia doszło do szturmu. Któryś z legionistów podczas walki na dziedzińcu zewnętrznym rzucił płonącą żagiew do okienka w zabudowaniu Świątyni właściwej. Ogień trafił na materiał łatwopalny i wzbudziły się natychmiast płomienie. Tytusowi zameldowano o wszczęciu się pożaru gdy odpoczywał w namiocie. Natychmiast tam pobiegł, zamierzając podobno ratować Przybytek, lecz było już za późno. Rzymianie wdarli się właśnie na dziedziniec zewnętrzny, mordując nawet bezbronnych. Wiele kobiet i dzieci szukało tu schronienia, jako w miejscu najbezpieczniejszym. Jakiś samozwańczy prorok wołał po ulicach, że każdy, kto znajdzie się w obrębie Świątyni, zostanie w sposób cudowny uratowany. Wokół wielkiego ołtarza piętrzyły się stosy poległych. Legioniści myśląc tylko o skarbach jakie Żydzi rzekomo mieli mieć, wzniecili pożar także wewnątrz Świątyni, aby w zamieszaniu zagrabić jak najwięcej. Ktoś podłożył żagiew u wejścia, od której zajęła się ogniem ciężka zasłona, zwisająca za podwojami bramy. Tak spłonęła Świątynia Jerozolimska.

Zdobycie Górnego Miasta[edytuj | edytuj kod]

Zniszczenie Jerozolimy, Wilhelm von Kaulbach (1846)

Tylko jednej grupie powstańców, którzy bronili Świątyni, udało się przebić przez kordon i przedostać do jedynego jeszcze miejsca w Jerozolimie nie opanowanego przez Rzymian. Jako że całe wzgórze świątynne znalazło się w ich rękach, ostatni powstańcy skupili się w Górnym Mieście, z rozpaczą widząc zwycięskie obchody Rzymian. Poprosili więc Tytusa o możliwość wyjścia z miasta z rodzinami i udania się na pustynię. Tytus, który był gotowy darować im życie, rozgniewał się tymi wymaganiami, przerwał rokowania a także pozwolił żołnierzom na podpalenie i splądrowanie miasta oraz na postępowanie z jego mieszkańcami, jak tylko będą chcieli. Nazajutrz Rzymianie rozpoczęli natarcie, przy jednoczesnym paleniu Jerozolimy, poczynając od Dolnego Miasta.

Rzymianie początkowo mordowali wszystkich, których ujęli na zajętym terenie, lecz po pewnym czasie zmienili postępowanie i tych, którzy byli nie uzbrojeni, sprzedawali w niewolę. Losu tego uniknęli tylko obywatele miasta, gdyż Tytus nakazał puścić ich wolno i według Józefa Flawiusza w ten sposób ocalało czterdzieści tysięcy ludzi (większość Żydów była w Jerozolimie czasowymi przybyszami, którym wybuch wojny uniemożliwił powrót w rodzinne strony).

Obrońcy w końcu zabarykadowali się w pałacu królewskim, paląc wszystko za sobą. Począwszy od 8 września, Rzymianie zaczęli systematyczne prace ziemne przygotowujące do szturmu. Po ukończeniu nasypów, 25 września, udało się Rzymianom zrobić wyłom w murze. Wśród powstańców wybuchła panika, każdy zaczął myśleć tylko o uratowaniu swojego życia. Pałac wraz z wieżami padł bez bitwy i stał się pastwą płomieni. Ostatnia noc obrony Jerozolimy (26 września) była jasna od pożaru.

Tytus nakazał zaprzestać mordowania ujawniających się mieszkańców. Następnie Rzymianie przystąpili do selekcji jeńców. Jednych przeznaczyli do triumfalnego pochodu w stolicy imperium, innych do ciężkich robót w Egipcie a jeszcze innych na igrzyska do cyrków. Pozostali mieli zostać sprzedani jako niewolnicy. W międzyczasie, podczas przetrząsania ruin, zwycięskie oddziały znalazły w podziemiach ostatnich obrońców. Wśród nich Szymona bar Giora oraz Jana z Gischali. Pierwszy został stracony w Rzymie po triumfalnym pochodzie a drugi zakończył życie w więzieniu[7][8].

Odpowiedzialność za losy Świątyni[edytuj | edytuj kod]

Model Drugiej Świątyni.

Według Józefa Flawiusza, w czasie narady wyższych dowódców 28 sierpnia, kiedy miano zadecydować o losach Przybytku, Tytus miał nakazać za wszelką cenę ochronić Świątynię przed zniszczeniem. Jednakże nadmiar stronniczości u Józefa, który zawsze usiłował przedstawić swojego opiekuna w jak najkorzystniejszym świetle, nasuwa wśród historyków wątpliwości co do wiarygodności jego przekazu.

Z drugiej strony, według Sulpicjusza Sewera, Tytus uważał, że Świątynię trzeba przede wszystkim doszczętnie zniszczyć. Znaczna część historyków uważa, że mógł tutaj czerpać z zaginionych obecnie ksiąg Dziejów Tacyta. Tacyt zapewne w owych księgach zawarł opis tego wydarzenia, gdyż na początku piątej księgi nadmienił, że ma zamiar zdać sprawę z ostatnich chwil Jerozolimy. Najprawdopodobniej oparł swoją relację na wspomnieniach bezpośredniego uczestnika narady, Marka Antoniusza Julianusa, o którym Minucjusz Feliks (w Octavius 33,4) wspomniał, że napisał dzieło, w którym samych Żydów obarczał winą za los, jaki ich spotkał[9][10].

Przypisy

  1. Prof. Dr. H. Graetz, Historja Żydów, przełożył St. Szenhak, Judaica, Warszawa 1929, t. 3, s. 662. 664.
  2. A. Krawczuk, Rzym i Jerozolima, Czytelnik, Poznań 1987, s. 74.
  3. Prof. Dr. H. Graetz, Historja Żydów, przełożył St. Szenhak, Judaica, Warszawa 1929, t. 3, s. 663.
  4. Prof. Dr. H. Graetz, Historja Żydów, przełożył St. Szenhak, Judaica, Warszawa 1929, t. 3, s. 663, 666.
  5. A. Krawczuk, Rzym i Jerozolima, Czytelnik, Poznań 1987, s. 140, 141.
  6. Prof. Dr. H. Graetz, Historja Żydów, przełożył St. Szenhak, Judaica, Warszawa 1929, t. 3, s. 667.
  7. Kasjusz Dion, Księgi flawijskie ks. 65.7.1, UAM, Poznań 2011, przypis 33. s. 120.
  8. Prof. Dr. H. Graetz, Historja Żydów, przełożył St. Szenhak, Judaica, Warszawa 1929, t. 4, s. 3 - 5.
  9. Louis H. Feldman, "Flavius Josephus Revisited: the Man, His Writings, and His Significance" w: Hildegard Temporini, Wolfgang Haase, Aufstieg und Niedergang der römischen Welt, tom 21.2, Walter de Gruyter 1984, str. 850-851
  10. Emil Schürer, Geza Vermes, Fergus Millar, The history of the Jewish people in the age of Jesus Christ (175 B.C.-A.D. 135), tom I, Continuum 1973, str. 33

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Pierre Prigent, Upadek Jerozolimy, Warszawa 1999, str. 36-46
  • Bernard Nowaczyk, Masada 66-73, Warszawa 2009, str. 144-190
  • Aleksander Krawczuk, Poczet cesarzy rzymskich, Warszawa 1986, tom 1, str. 125-126
  • Aleksander Krawczuk, Rzym i Jerozolima, Poznań 1987, str. 147-149

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]