Operacja Fortitude

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Gumowy czołg M4 Sherman, element operacji
Makieta samolotu Douglas DB-7
Emblematy "jednostek" FUSAG-u

Operacja Fortitude (ang. "hart ducha") to nazwa kodowa operacji kontrwywiadu aliantów w czasie II wojny światowej, której zadaniem było zmylenie wywiadu i sztabu niemieckiego co do prawdziwych planów aliantów, jakimi było lądowanie w Normandii. Była to część operacji "Bodyguard".

"Fortitude" składała się z dwóch części: "Fortitude North" i "Fortitude South". Zadaniem operacji "Fortitude North" było przekonanie Hitlera, że alianci (4 Armia z siedzibą dowództwa w Edynburgu) zaatakują Norwegię w celu odwrócenia uwagi na główny atak który miał się rzekomo odbyć w regionie Pas-de-Calais, lub w celu przerzucenia przez neutralną Szwecję wojsk desantowych nad Morze Bałtyckie. Dlatego też radiostacje 4 Armii przekazywały sobie różne informacje mające świadczyć o przygotowaniach do walk w niskich temperaturach w warunkach górskich. Padały np. pytania o rodzaje smarów odpornych na zamarzanie, bądź rozkazy kierujące żołnierzy na kursy narciarskie[1].

"Fortitude South” była największą tego typu operacją w czasie całej wojny. W jej ramach zbudowano fałszywe lotniska, na których postawiono makiety samolotów, powstały całe obozy wojskowe zapełnione nadmuchanymi, gumowymi modelami czołgów. Ślady gąsienic czołgów i opon samochodów ciężarowych wiodły w głąb lasów, co miałoby sugerować, że ukryto tam znaczne ilości wojsk. Utworzono grupę radiostacji które "porozumiewały" się wzajemnie nadając komunikaty o treści, jakich można się spodziewać w czasie formowania dużej grupy armii. Z dziennikarzami i dyplomatami państw neutralnych spotykali się "przypadkowo" oficerowie noszący na ramionach naszywki nieistniejących jednostek. Lokalne gazety donosiły o zaniepokojeniu mieszkańców "znacznym nagromadzeniem zagranicznych żołnierzy".

Dużą część decepcji stanowili niemieccy agenci przebywający na terenie Anglii. Niemcy mieli w czasie wojny ponad 50 szpiegów dla nich pracujących, ale wszyscy zostali ujęci przez MI5 i część z nich została podwójnymi agentami, którzy przesyłali do Niemiec sfałszowane informacje potwierdzające wiadomości, które wywiad niemiecki otrzymywał z innych źródeł.

Dowódcą fikcyjnej 1 Grupy Armii Stanów Zjednoczonych (FUSAG), którą stworzono dla potrzeb "Fortitude", był generał George Patton (został on wcześniej pozbawiony dowództwa 7 Armii amerykańskiej po niesławnym incydencie na Sycylii). Wyznaczenie Pattona dowódcą FUSAG-u grało bardzo dużą rolę dla całości tego przedsięwzięcia, jako że Niemcy uważali go za najlepszego z alianckich generałów i fakt, że on właśnie został dowódcą ugrupowania, umocniło w oczach Niemców jego autentyczność, tym bardziej, że generał podróżował od miasta do miasta, spotykał się z mieszkańcami popełniając kolejne gafy, głośno komentowane w prasie[2].

"Fortitude" była nie tylko największą operacją tego typu, ale i najbardziej udaną. Sztab niemiecki do końca wierzył, że prawdziwe lądowanie nastąpi w Pas-de-Calais. Co więcej, nawet po lądowaniu w Normandii Niemcy przez następne tygodnie trzymali silne rezerwy w rejonie Pas-de-Calais, dalej spodziewając się tam głównego uderzenia aliantów. To błędne rozmieszczenie niemieckich sił miało kapitalne znaczenie w czasie operacji Overlord[3].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. F. Russell, ss.196-197.
  2. F. Russell, ss.197-198.
  3. F. Russell, s.199.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

Wikimedia Commons
  • Joshua Levine: Operation Fortitude: The True Story of the Key Spy Operation of WWII That Saved D-Day. London: HarperCollins, 2011. ISBN 0-00-741324-6.
  • Francis Russell: Wojna wywiadów. Warszawa: Wydawnictwo Amber, 1997. ISBN 83-7169-748-1.