Oscar Romero

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Oscar Romero
Óscar Arnulfo Romero y Galdámez
Sługa Boży, biskup
Oscar Romero
Sentire cum Ecclesia
Kraj działania Salwador
Data i miejsce urodzenia 15 sierpnia 1917
Ciudad Barrios
Data i miejsce śmierci 24 marca 1980
San Salvador
biskup Santiago de Maria
Okres sprawowania 1974–1977
arcybiskup metropolita San Salvadoru
Okres sprawowania 1977–1980
Wyznanie chrześcijańskie
Kościół rzymskokatolicki
Prezbiterat 4 kwietnia 1942
Nominacja biskupia 25 kwietnia 1970
Sakra biskupia 21 czerwca 1970
Commons Multimedia w Wikimedia Commons
Źródła Oscar Romero w Wikiźródłach
Wikicytaty Oscar Romero w Wikicytatach
Óscar Romero (pastel)

Oscar Arnulfo Romero, właśc. hiszp. Óscar Arnulfo Romero y Galdámez (ur. 15 sierpnia 1917 w Ciudad Barrios, zm. 24 marca 1980 w San Salvadorze) – salwadorski duchowny katolicki, arcybiskup San Salwadoru, obrońca praw człowieka, Sługa Boży w Kościele rzymskokatolickim.

Biografia[edytuj | edytuj kod]

Urodził się w Ciudad Barrios w górach Salwadoru w pobliżu granicy z Hondurasem. Po opuszczeniu szkoły podstawowej w wieku 12 lat terminował u stolarza, do czego zmusiła go ciężka sytuacja finansowa rodziny. Zdecydował jednak, że chce być księdzem. Wstąpił do zakonu jezuitów w San Miguel. Następnie kontynuował studia teologiczne w San Salwador. Później wyjechał do Rzymu, by kształcić się w Uniwersytecie Gregoriańskim. W 1942 roku otrzymał święcenia kapłańskie[1]. Chciał zostać w Rzymie i robić doktorat z teologii. Został jednak w 1944 roku wrócił do Salwadoru[1], gdzie brakowało wtedy księży.

W kraju piastował różne stanowiska, pnąc się konsekwentnie w górę. Przez lata był księdzem w wiejskiej parafii, następnie pracował w seminariach duchownych. W 1966 roku został sekretarzem Konferencji Biskupów Salwadoru. Uważany był za dobrego administratora, przeciwnikiem angażowania się Kościoła w politykę, znany był jako dobry kaznodzieja, jego homilie i kazania wygłaszane w czasie mszy nadawało pięć stacji radiowych. W 1970 roku otrzymał sakrę biskupią. Postrzegano go jako kandydata bezpiecznego, wystarczająco konserwatywnego, by nie sprawiać kłopotów. Romero pracował jako jako asystent starszego arcybiskupa San Salwadoru. Początkowo był biskupem pomocniczym arcybiskupa Salwadoru. W 1974 roku został biskupem Santiago de Maria[1].

W tym czasie Salwadorem rządziła junta wojskowa, na której wspieranie Stany Zjednoczone rządzone przez Jimmy'ego Cartera przeznaczały 1,5 miliona dolarów dziennie[1]. Ludność była terroryzowana przez wojsko, policję i prawicowe bojówki. W kraju szalały szwadrony śmierci. 40% ziem uprawnych należało do kilku bogatych rodzin. Większość obywateli żyła w skrajnej nędzy. Istniał oddolny ruch protestu, lecz wyrażanie własnej opinii równało się w tym czasie wyrokowi śmierci. Coraz większa część społeczeństwa zdawała sobie sprawę z panującej w kraju niesprawiedliwości. Chrześcijanie tworzyli grupy podstawowe w których uczestnicy dyskutowali o roli chrześcijaństwa i wpływie na społeczeństwo, każda taka grupa miała własnego księdza wybranego przez uczestników grupy. Ziemianie zorganizowali akcje przeciwko grupom, bojąc się że wybieranie przez grupy swoich rzeczników doprowadzi do osłabienia ich pozycji, prasa określała uczestników grup jako marksistów. W kraju grasować zaczęły prawicowe gangi i szwadrony ziemskie odpowiedzialne za morderstwa i represje obywateli kraju, w wyniku wojny domowej w ciągu miesiąca ginęło 3000 osób[1].

Jednym z najbardziej znanych krytyków warunków społeczno-ekonomicznych i najbardziej aktywnych obrońców praw człowieka był wówczas ojciec Rutilio Grande. To Grande powiedział, że psy właścicieli ziemskich jedzą lepiej niż dzieci pracujących na ich polach chłopów. Grande bronił rolników pracujących na plantacjach trzciny cukrowej[1]. Romero, który w 1977 roku został arcybiskupem Salwadoru, bronił ojca Grande przed krytykami ze strony rządzących. W marcu 1977 roku Grande i dwie towarzyszące mu osoby, młody chłopiec i starszy mężczyzna, zostali zamordowani. Sposób, w jaki go zamordowano oraz fakt, iż nie prowadzono uczciwego śledztwa w tej sprawie, przekonał postrzeganego jako konserwatystę Romero, iż za śmierć zakonnika odpowiada rządząca junta. Morderca wziął ze sobą Romero i pokazał mu zwłoki zamordowanego ojca Grande, miało to być dla niego ostrzeżenie przed dalszą działalnością[1]. Mord doprowadził do przejścia Romero z kierunku umiarkowanego w stronę rewolucjonisty[1]. W proteście Romero zabronił odprawiania w całym kraju mszy w najbliższą niedzielę. Jedynym miejscem, w którym odprawiono mszę była katedra w stolicy. Mszę celebrował Romero. Tak wyraźny akt nieposłuszeństwa rozwścieczył rząd i zjednoczył zwykłych ludzi, których opinia o arcybiskupie zaczęła się zmieniać.

Romero zaczął zbierać dokumentację zbrodni reżimu co jeszcze bardziej rozwścieczyło prawicową juntę kraju[1]. W 1979 roku arcybiskup pojechał do Rzymu. Uzyskał audiencję u papieża Jana Pawła II i przedstawił mu dokumenty dotyczące łamania praw człowieka w Salwadorze[1]. Uważano, że jego postawa spotkała się jednak z krytyką ze strony papieża. Niemniej historyk Roberto Morozzo della Rocca, który zrekonstruował tamte wydarzenia i m.in. spotkanie z papieżem w książce "Primero Dios. Vita di Oscar Romero", uważa, ze podczas drugiego spotkania Romero z papieżem (w 1980 roku), Jan Paweł II obdarzył go zaufaniem i nawiązał z nim osobistą więź. Romero był zdania, że trudno jest popierać rząd Salwadoru, który usankcjonował terror i zabójstwa przeciwników politycznych. Po wizycie od Romero odwróciło się wielu biskupów, w maju wysłali oni do Watykanu list ze skargą na Romero, oskarżając go o to że próbuje uzyskiwać swoją osobistą popularność[1], o podżeganie do rewolucji i sprzyjanie walce klas w Salwadorze. Romero zyskiwał na popularności, stał się symbolem walki o prawa człowieka w wielu krajach Ameryki Południowej. Jednocześnie odwrócili się od niego niemal wszyscy (poza jednym) biskupi. Coraz bardziej jasne stawało się, że nad Romero zawisło niebezpieczeństwo. Gdy zaczął otrzymywać listy z pogróżkami, a pod ołtarzem w jego kościele znaleziono bombę, poprosił swoich przyjaciół, by nie zbliżali się do niego i nie narażali się na niebezpieczeństwo.

Rządzony przez Romero Kościół coraz bardziej angażował się w obronę praw człowieka. Duchowni dokumentowali zbrodnie reżimu. Romero starał się bronić obywateli przed ich własnym rządem. Wygłaszał bardzo odważne kazania. Apelował do polityków i społeczności międzynarodowej. W liście do prezydenta Cartera pisał: Mówi Pan, że jest chrześcijaninem. Jeśli naprawdę nim Pan jest, proszę zaprzestać udzielania pomocy wojskowej tutejszej armii, ponieważ jest ona używana, by zabijać moich ludzi. Carter jednak obawiał się, że Salwador może stać się nową Nikaraguą. Apel Romero pozostał niewysłuchany.

Dwa tygodnie przed zabójstwem Romero, w bazylice miała miejsce msza za zamordowanego lidera Chrześcijańskiej Demokracji, z udziałem Oscara Romero. W czasie mszy znaleziono dynamit. Na mszy znalazło się wielu chadeków, gdyby zamach się udał Romero mógłby zostać wtedy uznany za przypadkową ofiarę zamachu na przedstawicieli partii[1].

W tym samym roku Romero został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Rok później 23 marca podczas mszy Romero zwrócił się do członków sił zbrojnych: Bracia, pochodzicie z naszego ludu. Zabijacie własnych braci. Każdy ludzki rozkaz dotyczący zabicia musi podlegać prawu bożemu, które mówi "Nie zabijaj". Żaden żołnierz nie jest zobowiązany wypełniać jakiegokolwiek rozkazu sprzecznego z prawem boskim.[...] Najwyższy czas, byście słuchali własnego sumienia, a nie grzesznych rozkazów. Kościół nie może milczeć wobec takiej niesprawiedliwości.[...] W imieniu Boga, w imieniu cierpiących ludzi, których płacz codziennie coraz wyżej wznosi się ku niebu, proszę was, błagam, rozkazuję wam: zaprzestańcie represji. Zostało to wezwane potraktowane jako zawołanie do buntu przeciwko reżimowi[1].

Następnego dnia arcybiskup Romero został zastrzelony podczas celebrowania mszy w szpitalnej kaplicy. Tego dnia w kazaniu mówił, że człowiek nie może kochać siebie samego tak bardzo, by nie angażować się w rzeczy niebezpieczne, gdy do tego wzywa go historia. Na pogrzebie Romero, w którym uczestniczyło ponad milion osób z całego świata, siły bezpieczeństwa zabiły 40 cywilów.

Sprawcy zamachu[edytuj | edytuj kod]

Uważa się, że jego zabójcy byli członkami salwadorskich komand śmierci, z czego dwóch ukończyło Szkołę Ameryk – opłacany z amerykańskich pieniędzy trening militarny, który przeszedł m.in. Manuel Noriega. Tę opinie wyraża także ogłoszony w 1993 roku raport ONZ identyfikujący stojącego za zamachem człowieka jako majora Roberto D'Aubuissona, który później założył Narodowy Sojusz Republikański „ARENA”, partię polityczną, która doszła do władzy w 1989 roku. Początkowo w Stanach Zjednoczonych doszło do zupełnie zaskakującej reakcji, fałszywie oskarżano o zamach rząd Kuby choć żadne związki między Kubą a zamachem nie istniały[1]. Ze względu na precyzję zamachu uważa się że mordercą mógł być opłacony płatny zabójca[1].

Sąd Najwyższy Salwadoru żądał od Stanów Zjednoczonych ekstradycji zamieszanego w zbrodnię Alvaro Fafealowii Savari. Sąd w pewnym momencie odwołał jednak żądanie ekstradycji do Salwadoru a Komisja Prawdy Organizacji Narodów Zjednoczonych i Komisja do spraw Praw Człowieka potępiły decyzję Salwadoru, uważajac ją za polityczną[1]. We wrześniu 2003 roku rozpoczął się proces przeciwko zamieszkującemu w Stanach Zjednoczonych, Savarii. Alvaro Savaria prawdopodobnie od 1987 roku mieszkał w Ameryce trafił tam na 14 miesięcy do aresztu z podejrzeniem nielegalnej imigracji. Savaria oskarżony został o zaplanowanie morderstwa. Według oskarżeń miał on zorganizować broń oraz transport. Po morderstwie Savaria miał poinformować o udanej akcji szefa szwadronu śmierci, Roberto D'Aubuissona. Zarówno Komisja Prawdy ONZ dla Salwadoru oraz Komisja ds. Praw Człowieka przeprowadził osobne śledztwa w wyniku których ustalono że Savaria jest odpowiedzialny za organizacje zamachu. Sprawca nie został jednak nigdy pociągnięty do odpowiedzialności prawnej za zbrodnie[1].

Dnia 3 września 2004 Savaria został formalnie uznany przez amerykański sąd za winnego morderstwa. Miał on zapłacić krewnemu biskupa 10 milionów dolarów. Sędzia oświadczył że zabójstwo Romero było zbrodnią przeciwko ludzkości, miało bowiem na celu sterroryzowanie cywilów[1].

Upamiętnienie[edytuj | edytuj kod]

Wpływ arcybiskupa Romero powoli wyszedł poza ramy Kościoła. Na całym świecie powstawały szkoły, wspólnoty, a nawet kościoły, takie jak San Romero de Las Americas w Nowym Jorku łączące tradycyjne nauczanie religijne z aktywnością społeczną i polityczną na rzecz tych, którzy cierpią z powodu niesprawiedliwości społecznej. Biskup Romero został uznany nie tylko przez latynoamerykańskie środowiska katolickie lecz także przez zwolenników lewicy[1].

Postać Oskara Romero została przedstawiona w filmie biograficznym Romero[2], pojawił się także w filmie Karol papież, który pozostał człowiekiem, oraz Salwador w którym przedstawiono przebieg zamachu na arcybiskupa.

W lipcu 1998 roku Kościół anglikański odsłonił posąg Romero przy zachodnich drzwiach Westminster Abbey w Londynie jako część monumentu upamiętniającego 10 męczenników XX wieku. Kościół anglikański wyznaczył także w swym kalendarzu liturgicznym datę 24 marca jako dzień, w którym wspominać będzie Oscara Romero.

Proces Beatyfikacyjny[edytuj | edytuj kod]

W 10. rocznicę jego zabójstwa jego następca wystąpił z wnioskiem o rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego Romero. Po przeanalizowaniu jego życia, pracy i pism archidiecezja w 1997 roku przekazała wyniki watykańskiej Kongregacji ds. Beatyfikacji i Kanonizacji.

W 2013 papież Franciszek postanowił wznowić proces beatyfikacyjny arcybiskupa Oscara Romero[3]. Specjalny trybunał zbadał życie i wszystkie rękopisy arcybiskupa (homilie, pisma i listy osobiste), przesłuchał świadków, którzy znali arcybiskupa w czasie jego posługi biskupiej w San Salvador. Materiały te znajdują się obecnie w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Bada ona m.in. czy hierarcha został zamordowany "in odium fidei" (z nienawiści do wiary - byłby wtedy męczennikiem), czy z przyczyn czysto politycznych. Jeśli jego śmierć zostanie uznana za męczeństwo, do beatyfikacji nie byłby potrzebny udokumentowany cud za jego wstawiennictwem.[4].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]


Poprzednik
Luis Chávez y González
Template-Metropolitan Archbishop.svg Arcybiskup San Salwadoru
1977-1980
Template-Metropolitan Archbishop.svg Następca
Arturo Rivera Damas SDB