Pożar w hali Stoczni Gdańskiej

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Pożar w hali Stoczni Gdańskiej
Pożar w hali Stoczni Gdańskiej
Państwo  Polska
Miejsce Gdańsk Młyniska
Rodzaj katastrofy pożar
Data 24 listopada 1994
Godzina ok. 21:00
Ofiary śmiertelne 7 osób
Ranni ok. 300 osób
brak współrzędnych

Pożar w hali Stoczni Gdańskiejpożar, który miał miejsce 24 listopada 1994 podczas koncertu w Hali Stoczni Gdańskiej w Gdańsku. W wyniku obrażeń śmierć poniosło 7 osób.

Przebieg[edytuj | edytuj kod]

24 listopada 1994 roku w Hali widowiskowej przy ul. Jana z Kolna odbywała się impreza muzyczna - koncert zespołu Golden Life, a później miała zostać wyemitowana bezpośrednia transmisja z rozdania nagród MTV. Na koncert przyszło około 2000 osób - głównie młodzi ludzie (13-20 lat). W godzinę po zejściu muzyków Golden Life ze sceny (ok. godz 20:50) zauważono ogień na drewnianej trybunie w głębi sali. Początkowo nikt się nie przejął zjawiskiem - myślano, że jest to efekt świetlny uświetniający koncert. Ochrona próbowała zdusić ogień w zarodku - jednak bezskutecznie. Bardzo szybko ogień zaczął się rozprzestrzeniać, zajęła się kurtyna i pożar sięgnął sufitu. Gdy zgasło światło, wybuchła panika. Wszyscy rzucili się do jedynego znanego im wyjścia z hali - głównego wyjścia, które nie było w pełni drożne. Właśnie w tym korytarzu rozegrały się najbardziej dramatyczne sceny. Ludzie przewracali się o siebie nawzajem i byli parzeni gorącym powietrzem. Wśród śmiertelnych ofiar pożaru były dwie osoby: 13-letnia Dominika Powszuk stratowana przez uciekający tłum oraz operator telewizji Sky Orunia Wojciech Klawinowski, który wrócił do płonącej hali, by wynieść z niej sprzęt telewizyjny. W wyniku ciężkich obrażeń zmarło w szpitalach kolejnych 5 osób, w tym dwóch ochroniarzy, którzy wcześniej wynosili z płonącej hali nieprzytomne osoby. Rannych zostało około 300 osób, najciężej poparzeni zostali przewiezieni do Specjalistycznego Szpitala Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Przyczyny[edytuj | edytuj kod]

Przyczyną powstania pożaru było podpalenie, sprawcy do dziś nie ustalono. Na ławie oskarżonych zasiedli organizatorzy imprezy, którym zarzuca się niezapewnienie drożnych wyjść ewakuacyjnych oraz ominięcie podstawowych zasad zabezpieczeń przeciwpożarowych.

W hołdzie ofiarom tragedii zespół Golden Life nagrał utwór pod tytułem 24.11.94. Przed miejscem, gdzie kiedyś stała hala, ustawiono pomnik, składający się z dwóch kolumn i metalowej belki, na której znajduje się fragment tego utworu - "Życie choć piękne tak kruche jest".

Wyrok[edytuj | edytuj kod]

Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 8 czerwca 2010 roku[1] skazał ówczesnego kierownika hali stoczniowej Ryszarda Gackiego[2] na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby lat 4.

Uniewinnił trzech:

  • Jan Sażalski - były komendant stoczniowej straży pożarnej
  • Tomasz Tarnowski i Jarosław Klik - organizatorzy imprezy z Agencji FM.

Pozostałe osoby:

  • Robert Studzienny - przewodniczący składu sędziowskiego
  • Krzysztof Prochowski - prokurator.

Przypisy

  1. fakty.interia.pl RMF24
  2. sąd zgodził się na podawanie nazwisk oskarżonych

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]