Pogrom w Jassach

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Pogrom w Jassach – masakra 13 266 Żydów w Jassach w północno-wschodniej Rumunii w dniach od 27 do 29 czerwca 1941.

Preludium[edytuj | edytuj kod]

Rumunia między 1939 a 1944 była sojusznikiem Niemiec. Rumuńskie władze były antysemickie. W samym tylko okresie między 1941 a 1942 wydano 32 ustawy, 31 dekretów i 17 rozporządzeń o antysemickim charakterze.

W czerwcu 1941 roku krążyły plotki, podtrzymywane przez państwową prasę, że koło Jass wylądowali radzieccy spadochroniarze, a miejscowi Żydzi im pomagają. Tydzień przed samym pogromem domy oznakowano krzyżami, jeśli mieszkańcy byli chrześcijanami, a żydowskim mężczyznom kazano kopać groby. Rumuńscy żołnierze zaczęli przeszukiwać domy, celem "szukania dowodów".

Masakra[edytuj | edytuj kod]

Rozstrzelani na ulicy Żydzi (29.06.1941)

27 czerwca 1941 Ion Antonescu zadzwonił do dowódcy garnizonu w Jassach płk Constantine Lupu, aby ten "oczyścił Jassy z ludności żydowskiej". Tego samego dnia władze oficjalne oskarżyły Żydów o sabotaż. Do miasta skierowano oddziały wojska i policji, którym powiedziano, że Żydzi zaatakowali żołnierzy.

Wtedy rozpoczęła się masakra. Żołnierze i policjanci masowo zabijali Żydów. Oprócz funkcjonariuszy w pogromie uczestniczyli miejscowi mieszkańcy. Byli najczęściej robotnicy, rzemieślnicy, sympatycy ruchów antysemickich, a także studenci, emeryci i weterani wojenni. W początkowej fazie zginęło co najmniej 8000 osób. Ponad 5 tys. zostało aresztowanych i siłą zaprowadzonych na dworzec kolejowy. Ofiary były bite, upokarzane i ograbione ze swoich rzeczy. Funkcjonariusze strzelali do tych, którzy nie nadążali za tłumem. Gdy już ofiary dotarły do dworca, zostały wepchnięte do dwóch pociągów, często po 100 osób w jednym wagonie. Pociągi przez osiem dni jechały po kraju. Ofiary umierały z głodu, pragnienia i uduszenia, ponieważ żandarmi nadzorujący transport nie pozwalali Żydom napić się i nie pozwalali osobom postronnym na dostarczenie wody. Z drugiej strony niektórzy oferowali wodę za horrendalnie wysokie ceny, a żołnierze rumuńscy i niemieccy rzucali kamieniami w więźniów.

Według oficjalnych danych zginęło 13 266 osób, a według organizacji żydowskich śmierć poniosło ok. 15 tys. osób.

W ogniu walki i brutalności zdarzały się przypadki heroizmu. Do nich niewątpliwie należy Viorica Agarici. Była szefową Rumuńskiego Czerwonego Krzyża mieście Roman. 2 lipca 1941 usłyszała wołanie o pomoc ludzi podróżujących pociągami z Jass. Wykorzystując swoją pozycję poprosiła o zgodę na dostarczenie wody i pożywienia dla pasażerów i otrzymała ją.

Osądzenie sprawców[edytuj | edytuj kod]

Po wojnie Rumuński Trybunał Ludowy ukarał sprawców rzezi. Przed sądem stanęło 57 oskarżonych. 23 z nich zostało skazanych na dożywocie i 100 milionów lejów grzywny. Kolejnych 12 zostało skazanych na 20 lat ciężkich robót. 7 kolejnych zostało skazanych na 25 lat ciężkich robót. Kolejni zostali skazani na 20 lat więzienia i 15 lat ciężkich robót. Jeden oskarżony został skazany na 5 lat więzienia. Kilku zostało uniewinnionych.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]