Prawo rynków

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Sformułowanie pierwszego prawa rynków przypisywane jest Jean-Baptiste Say, francuskiemu ekonomiście. Stąd też często dla uproszczenia nazywane jest Prawem Saya.

Zarówno Say, jak i dwaj pozostali wielcy ekonomiści klasyczni - James Mill i David Ricardo, dowodzili, że na rynku istnieje dostateczny zasób siły nabywczej, aby opróżnić rynek z dóbr po zadowalających cenach. W ten sposób stali w opozycji wobec malthusiańskiego przekonania o możliwym niedopasowaniu nadprodukcji na rynku.

U podstaw Prawa Rynków Saya leży założenie, że produkcja pociąga za sobą wynagrodzenie za pracę, kapitał i ziemię. Dodatkowo, Say traktuje każdą pracę za produkcyjną (w przeciwieństwie do Adama Smitha), stąd każda przynosi dochód jej wykonawcy. Człowiek u Saya jest niewolnikiem konsumpcji i zawsze będzie wolał nabyć więcej, niż mniej. Nigdy nie ma dosyć dóbr. Wszelkie formy oszczędzania nie są oznakami tezauryzacji, a jedynie odroczeniem momentu konsumpcji w czasie i w końcu zostaną spożytkowane.

Say twierdzi, że w całej gospodarce, w świetle powyższych założeń, nie może wystąpić nierównowaga. Wszelkie niedopasowania i drobne kryzysy nadprodukcji możliwe są tylko w pojedynczych sektorach i mają charakter przejściowy, krótkookresowy. W długim okresie jednak zapewnione jest pełne wykorzystanie zasobów.

Skąd to przekonanie o możliwościach oczyszczających rynku? Say dowodził, że oszczędzanie ma na celu przyszłą konsumpcję. Idąc tym tropem możemy zrozumieć, że poprzez odroczoną w czasie konsumpcję spodziewamy się większych zasobów pieniądza w przyszłości. Czyli - inwestujemy. Każda decyzja o oszczędzaniu jest zatem swego rodzaju inwestowaniem, a więcej powrotem środka płatniczego na rynek, co umożliwia zakup dóbr. W ten sposób każda potencjalna siła nabywcza wraca na rynek.

Prawo Rynków nadaje się idealnie do wyjaśniania mechanizmów rynkowych, w szczególności Wielkiego Kryzysu w USA pod koniec 20. XX wieku i w latach 30.

W latach 1921-1929 podaż pieniądza w USA wzrosła ok. 60% wskutek decyzji Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych. Przyrost pieniądza bez pokrycia w produkcji dawał złudzenie bogactwa. Innymi słowy ludziom, którzy otrzymywali pusty pieniądz wydawało się, że ich produkcja jest więcej warta i że za ten pieniądz mogą otrzymać więcej produktów wytwarzanych przez innych. Skutkiem tego był nienaturalny wzrost konsumpcji i spadek realnych oszczędności. Po stronie przedsiębiorstw pojawiła się z kolei fala nieracjonalnych inwestycji opartych na rachunku ekonomicznym zniekształconym przez obecność pustego pieniądza.

Okres "Wielkiego kryzysu" stanowił powrót do równowagi między konsumpcją a gromadzeniem oszczędności.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Literatura[edytuj | edytuj kod]