Racetrack Playa

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Racetrack Playa
Racetrack Playa widziane z kosmosu.
Racetrack Playa widziane z kosmosu.
Państwo  Stany Zjednoczone
Stan  Kalifornia
Lokalizacja Dolina Śmierci
Powierzchnia 7 km²
Wymiary 4,5 × 2 km
Długość linii brzegowej 12km
Wysokość lustra 1130 m n.p.m.
Wyspy The Grandstand
Rodzaj jeziora jezioro endoreiczne
Położenie na mapie Kalifornii
Mapa lokalizacyjna Kalifornii
Racetrack Playa
Racetrack Playa
Położenie na mapie Stanów Zjednoczonych
Mapa lokalizacyjna Stanów Zjednoczonych
Racetrack Playa
Racetrack Playa
Ziemia 36°40′52,68″N 117°33′45,72″W/36,681300 -117,562700Na mapach: 36°40′52,68″N 117°33′45,72″W/36,681300 -117,562700
Commons Multimedia w Wikimedia Commons
Wędrujące kamienie Racetrack Playa
Wędrujący kamień Racetrack Playa

Racetrack Playa (ang. racetrack: "tor wyścigowy" + hiszp.: playa: "plaża"; w terminologii amerykańskiej playa to "dno wyschniętego jeziora"), wyschnięte, słone jezioro na terenie Parku Narodowego Dolina Śmierci w hrabstwie Inyo stanu Kalifornia.

Położone na wysokości 1130 m n.p.m. pomiędzy górami Cottonwood na wschodzie i pasmem Last Chance Range na zachodzie. Długie na ok. 4,5 km i szerokie na ok. 2 km wzdłuż osi wschód-zachód. Słynie z "wędrujących kamieni", których drogi nikt nie był naocznym świadkiem.

Podczas pory deszczowej, woda spływa z pobliskich zboczy, tworząc na krótki czas płytkie jezioro lub cienką warstwę błota. Roczna suma opadów 75-100 mm, zimą warstewka lodu może mieć grubość 25-65 mm. Wysychając, ziemia kurczy się i pęka. Jest zaskakująco płaskie. Różnica poziomu między północnym a południowym krańcem wynosi ok. 4 cm.

Wędrujące kamienie[edytuj | edytuj kod]

Najwięcej wędrujących kamieni znajduje się ok. 260 metrów od wysokiego stoku z dolomitu (także ze skał magmowych i sjenitu) na południowym krańcu jeziora. Zjawisko nigdy nie zostało sfilmowane. Podobne, choć mniej zachwycające, można znaleźć na pobliskich jeziorach. Ślady mogą być długości dziesiątek, a nawet setek stóp, szerokie na 8-30 cm i głębokości nie mniej niż 25 mm. Zmiany zauważane są tylko co dwa, trzy lub cztery lata. Kamienie czasem przewracają się, zmieniając nieco kształt ścieżki.

W 1948 geologowie Jim McAllister i Allen Agnew przeprowadzili gruntowne badania. Naukowcy National Park Service opublikowali swe wyniki w magazynie Life z wieloma fotografiami. Dolina Śmierci należy nie tylko do najsuchszych, ale też do najbardziej wietrznych miejsc na świecie. Wąskie wąwozy mogą wzmacniać siłę wiatru, a pionowe ściany dać efekt wiatru odbitego. Jeśli w tym czasie, dno jeziora jest błotniste, kamienie nie powinny mieć problemów z poruszaniem się. W 1955, geolog George M. Stanley opublikował pracę sugerującą, że niektóre głazy są zbyt ciężkie. Zwolennicy teorii utrzymują, że może pomagać im lód.

W maju 1968 Bob Sharp i Dwight Carey rozpoczęli próby monitorowania zjawiska. Dwadzieścia pięć lat później trzydzieści kamieni ze świeżymi śladami zostało oznaczonych etykietkami, a ich położenie oflagowane. Każde z nich otrzymało imię i zapisano zmiany położenia w czasie siedmiu lat. Sharp i Carey także są zwolennikami teorii o wietrze, błocie i lodzie. By ją sprawdzić, ogrodzono wybrane kamienie. Zagroda szerokości ok. 1,7 m ułożona dookoła 7,5 cm kamienia ważące ok. 0,5 kg. Wzdłuż szlaku kamienia umieszczono siedem segmentów metalowych prętów co 64-76 cm. Jeśli lód lub wiatr jest przyczyną, druty powinny zwolnić lub zniekształcić spacer. W żadnym przypadku tak się nie stało. Kamień ledwo trafił w pręty, kiedy ruszył się o 8,5 cm w kierunku północno-zachodnim pierwszej zimy. Dwa cięższe kamienie umieszczono w jednej zagrodzie. Ruszyły pięć lat później w tym samym kierunku, ale jego towarzysz nie drgnął tymczasem po pierwszej kontroli. To wskazywało, że jeśli lód jest jedną z przyczyn, to nie ma wielkiego znaczenia.

Początkowo dziesięć z dwudziestu pięciu wyznaczonych kamieni ruszyło pierwszej zimy z Mary Ann (kamień A - niektórzy naukowcy nadają im imiona żeńskie) przemierzając ok. 64,5 metrów. Podczas dwóch następnych, monitorowanych zim także zaobserwowano to zjawisko. Nigdy w porze letniej. Każdej zimy, przynajmniej kilka. 6,5 cm Nancy (kamień H) była najmniejszym z nich. Poruszyła się o ok. 262 metrów i była to najdłuższa łączna odległość. Najdłuższy, pojedynczy spacer wyniósł ok. 201 metrów. Największy z kamieni ważył 36 kg.

Karen (kamień J) jest dwudziestym dziewiątym z kamieni kategorii 48-51 cm. Wagę oceniono na ok. 320 kg. Nie ruszył się nigdy, podczas badań. Za nim znajdował się długi szlak, powstały prawdopodobnie podczas upadku z pobliskich wzgórz. Jednakże zniknął przed majem 1994, prawdopodobnie zimą 1992/1993. Byłoby to bardzo trudne do wykonania dla ludzi, a ewentualna ciężarówka lub inny pojazd, musiałby pozostawić ślady.

Profesor John Reid przyprowadził sześciu doktorantów z Hampshire College i Uniwersytetu Massachusetts w 1995. Stwierdzili, że w wąskich dolinach wiatr jest ściśnięty, a przez to wzmocniony. Niektóre twory geologiczne spowalniają go. Tym sposobem wiatry blisko powierzchni jeziora mogą osiągać 145 km/h zimą. Uważa się, że o połowę niższa siła wystarczy, by poruszyć wiele kamieni.

W roku 2013 naukowcom udało się bezpośrednio zaobserwować „wędrówkę kamieni” i odkryć w jakich warunkach zjawisko to występuje. Eksperyment rozpoczął się w 2011 roku, naukowcy wyposażyli wówczas kilkanaście kamieni w prezyzyjne odbiorniki GPS i ustawili w dolinie automatyczną stację meteorologiczną rejestrującą warunki atmosferyczne. Zjawisko wystąpiło 21 grudnia 2013 roku, przypadkowo naukowcy byli wówczas w dolinie i mogli szczegółowo obserwować jego przebieg[1]. Do zajścia zjawiska, jak się okazało, konieczny jest rzadka kombinacja warunków:

  • dno doliny musi być pokryte warstwą wody głęboką na kilka centymetrów, tak aby możliwe było utworzenie się pływającej warstwy lodu, ale aby woda nie zakrywała całkowicie kamieni;
  • w mroźną noc na powierzchni musi wytworzyć się warstwa lodu o odpowiedniej grubości: zbyt cienki nie będzie dość wytrzymały, zbyt gruby spowoduje miejscami zamarznięcie zbiornika do dna;
  • za dnia słońce musi ogrzać lód tak, by pękł on tworząc duże pływające po powierzchni wody płaty.

W takich warunkach nawet stosunkowo słaby wiatr wystarczy, by wprawić w ruch płaty lodu, a te będą popychać ze sobą kamienie. Kamienie poruszają się stosunkowo powoli, z prędkością kilku metrów na minutę. Autorzy pracy podają, że ruch ten jest trudny do zaobserwowania gołym okiem, ze względu na brak stałych punktów odniesienia. Jest więc możliwe, że turyści byli już wcześniej świadkami wędrówki, ale jej po prostu nie zauważyli.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Richard D. Norris, James M. Norris, Ralph D. Lorenz, Jib Ray, Brian Jackson. Sliding Rocks on Racetrack Playa, Death Valley National Park: First Observation of Rocks in Motion. „PLOS one”. 9, 2014-08-27. doi:10.1371/journal.pone.0105948 (ang.).