Redyk

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Owce w koszarze na wiosennym redyku w Korbielowie, 2008

Redyk – uroczyste wyjście pasterzy ze stadami owiec na wypas na górskich halach (redyk wiosenny) a także ich powrót z wypasu (redyk jesienny)[1].

Redyk jesienny zwany jest gwarowo uosod, co wywodzi się od słowa uosadzić (ôsadzić), osadzić owce z powrotem do poszczególnych gospodarstw. Istnieje również teoria, że wywodzi się ono od słowa uozchod (ôzchod), czyli rozchód, rozejście się owiec pojedynczych gazdōwek (gospodarstw)[potrzebne źródło]. Mógł w tym słowie zajść całkowity zanik w wymowie ch, które w gwarze podhalańskiej w tego typu pozycjach wymawialne jest jako słabo słyszalnie h (tzw. dźwięczne h), podobnie, jak w słowie schować, które po góralsku wymawiane jest jak sować[potrzebne źródło].

Pobyt na hali rozpoczyna się w dzień św. Wojciecha (23 kwietnia), kończy zaś w dzień św. Michała Archanioła (29 września).

Ten sposób wypasu owiec jest reliktem panującego niegdyś powszechnie w Karpatach rolnictwa transhumancyjnego.

Obrzędowość[edytuj | edytuj kod]

Wyjściu i dotarciu bacy, juhasów i owiec na górskie hale towarzyszą zawsze tradycyjne obrzędy, np.:

  • zapalenie watry (świętego ognia) w pasterskiej bacówce;
  • mieszanie: na polanie stawiana (wbijana) jest mojkajodłowa gałąź (tuż obok niej żelazny kołek mający symbolizować siłę i zdrowie obecnych na hali), wokoło której kierdel zaganiany jest trzykrotnie. Celem tego jest zespolenie owiec – zazwyczaj pochodzących od różnych gospodarzy – w jedną gromadę, co zapobiega oddalaniu się i ucieczkom pojedynczych zwierząt. Rola bacy to pociągnąć stado za sobą, a ułatwia mu posypywanie stada solą z trzymanej przy boku grudziarki. Juhasi z pomocą psów, gwizdania i okrzyków podrywają stado, które w ślad za bacą zaczyna krążyć wokół wbitej gałęzi. Uwaga juhasów jest skierowana na owce, gdyż żadna z nich nie może wypaść poza zatoczony krąg. Wierzono bowiem, iż ile owiec wypadnie poza krąg tyle zginie w nadchodzącym sezonie (zostaną zagryzione przez dzikie zwierzęta, zgubią się – odłączą się od stada);
  • modlitwa: baca wchodzi w środek stada, on i juhasi klękają na oba kolana, i wzywa do modlitwy przybyłych gospodarzy oraz otaczających go gości. Odmawiane jest „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” za szczęście i pomyślność pięciomiesięcznej gospodarki szałaśniczej;
  • liczenie: odbywa się przy wpuszczaniu owiec do koszaru – ważne do rozliczenia się z gospodarzami, którzy oddali swe zwierzęta pod opiekę bacy. Liczenie odbywa się do dziesiątki, za każde dziesięć owiec, juhasi (liczy kilku z nich by uniknąć pomyłki) odcinają jedną rysę na desce wyjętej z koszaru.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Mieczysław Szymczak: Słownik języka polskiego. T. III. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1981.