Santiago Muñez

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Santiago Muñez – fikcyjny piłkarz z trylogii filmowej zapoczątkowanej filmem Gol! z 2005. Gra go Kuno Becker.

Biografia[edytuj | edytuj kod]

W wieku dziesięciu lat ucieka wraz z rodziną nielegalnie do USA przez dziurę w siatce. Zabiera ze sobą tylko jedną rzecz – piłkę.

Mieszka w Los Angeles wraz z babcią, ojcem i młodszym bratem. Nie porzuca piłki. Trenuje w amatorskim zespole. Podczas jednego z meczów wypatruje go były piłkarz Newcastle United Glen Foy. Proponuje mu testy w Newcastle. Meksykanin się zgadza, ale jedyną przeszkodą jest ojciec. W tajemnicy przed nim, babcia Santiago daje mu szkaplerz, pieniądze i bilet lotniczy. Gdy Santiago dociera na miejsce zatrzymuje się u Foya. Podczas testów pada deszcz. Santiago co chwile się przewraca. Trener nie jest z niego zadowolony. Jednak dowiedziawszy się, że Santiago jest z Meksyku i nie jest przyzwyczajony do gry w złych warunkach, postanawia dać mu jeszcze jedną szansę. Podczas badań lekarskich zataja, że jest chory na astmę. Początkowo gra w rezerwach. Do końca sezonu pozostało 3 mecze, a Newcastle nie ma zapewnionego startu w Lidze Mistrzów. Muñez dostaje numer 26. Mecz z Chelsea Londyn Santiago ogląda z trybun. W następnym meczu, z Fulham, Santiago wchodzi z ławki rezerwowych. Po solowej akcji wywalcza rzut karny, który wykorzystuje Gavin Harris. Kilka dni później, w wyniku zawału serca, umiera ojciec Santiago. Chłopak musi wylecieć do Los Angeles na jego pogrzeb. Gdy czeka na samolot, przypomina sobie słowa ojca, gdy podczas ucieczki do USA, Santiago gubi piłkę. Zaraz po tym idzie na trening drużyny. W ostatnim meczu sezonu, z Liverpoolem, przy wyniku 2:2 Santiago strzela zwycięską bramkę z rzutu wolnego w ostatniej akcji meczu.

Po zdobyciu doświadczenia w Newcastle United, Santiago i Gavin Harris przechodzą do Realu Madryt. Muñez gra tam z numerem 30, Harris z 29. Po fantastycznych występach, w których wchodził z ławki rezerwowych pierwszy raz zagrał w podstawowym składzie, ale w tym meczu dostał czerwoną kartkę za brutalny faul. Podczas zabawy piłką z Gavinem Harrisem Santi doznaje kontuzji i nie gra przez dłuższy okres. Po powrocie gra w 2 meczu w półfinale Ligi Mistrzów z Olympique Lyon, zdobywając bramkę i ustalając wynik na 2:0. W finale Ligi Mistrzów z Arsenalem Londyn, zdobył bramkę wyrównującą na 2:2 po bramce Gavina Harrisa (wynik ustalił na 3:2 David Beckham).