Seks pozamałżeński

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Seks pozamałżeński – zaangażowanie osoby, będącej w związku małżeńskim, w aktywność seksualną z osobą spoza tego małżeństwa.

Wstęp[edytuj | edytuj kod]

Istotną cechą (definicyjną) małżeństwastosunki seksualne. Nie znaczy to jednak, że małżeństwo jest jedyną instytucją społeczną regulującą życie płciowe.

Stosunek do przedmałżeńskiego życia płciowego jest na ogół różny, co nie oznacza, że wszędzie większy rygoryzm obowiązuje kobiety, jak to ma miejsce w społeczeństwie europejskim. W większości społeczeństw, zwłaszcza tych ekonomicznie i strukturalnie prostych, występują – najczęściej akceptowane – przedmałżeńskie i pozamałżeńskie stosunki seksualne. W społeczeństwach tych do życia płciowego przywiązuje się na ogół stosunkowo mniejszą wagę niż w kulturze europejskiej; mniej jest związanych z nim zakazów i nakazów.

Małżeństwo może zakładać, że narzeczona ma być dziewicą lub nie; w drugim przypadku, czyli wtedy, gdy nie musi być dziewicą, najczęściej nie może mieć dziecka lub może a nawet dobrze by miała. Dziś najniżej na świecie dziewictwo cenią Szwedzi. W niektórych społecznościach warunkiem zawarcia małżeństwa jest brak dziewictwa (np. u Masajów z Aryki pierwszą noc po zaślubinach spędzał z panną młodą swat, co jest wariantem znanego prawa pierwszej nocy). Niekiedy zdarza się, że na małżonki mogą być preferowane kobiety, które już urodziły dziecko - mężczyzna ma wtedy pewność, że jest to kobieta płodna i radząca sobie z macierzyństwem (zwyczaje takie panują np. fińskim plemieniu Wotiaków).

W społeczeństwach patriarchalnych zwykle szczególny nacisk kładzie się na seksualną czystość kobiety przed ślubem i jej wierność małżeńską. W społeczeństwach matrylinearnych natomiast nie przywiązuje się tak wielkiego znaczenia do przedmałżeńskiej czystości seksualnej kobiet, ale mężczyzn również nie ogranicza się w tym zakresie. Innymi słowy rygoryzm wobec przyszłych żon jest więc na ogół większy w społeczeństwach patrylinearnych niż w matrylinearnych, w których kobieta w zasadzie nie jest potępiana za zdradę małżeńską.

Kobiety wykazują całkiem naturalną skłonność do rozwiązłości o tyle o ile nie zostaną przed tym powstrzymane przez mężczyzn (ojców, ewentualnie braci a następnie mężów), co w skrajnych przypadkach skutkuje zabójstwami honorowymi. Za powyższymi skłonnościami przemiawia nie tylko budowa i funkcjonowanie męskich genitaliów (zob. kontekst biologiczny) ale i różne przejawy kultury (przykładowo w w okresie średniowiecza mężczyźni otaczali kultem Maryję Dziewicę podsuwając ją za wzór kobietom jednak kobiety w tym czasie czciły i otaczały kultem przede wszystkim Marię Magdalenę[1], która uchodziła niemal za symbol nierządu i cudzołóstwa[2]- zob. też. Chrystus i cudzołożnica). Istotnie mężczyźni chętnie stanowią prawa, które ograniczają swobodę seksualną mężczyzn (w domyśle innych mężczyzn) i swobodę kobiet, które użyczają swoich wdzięków mężczyznom (w domyśle innym mężczyznom) choć ci sami męscy prawodawcy wcale nie zamierzają tych praw przestrzegać[3][4]. Efektem takiej dwulicowości jest powszechna rozbieżność oficjalnych artykulacji i przyjętych praktyk.

Mężczyźni nigdy nie mogą być pewni swojego ojcostwa – w kulturze patriarchalnej gdzie istnieje silna rywalizacja o kobiety zawsze istnieje ryzyko, że geny danego mężczyzny zostaną wykluczone z dalszej reprodukcji dlatego mężczyznom potrzebna jest agresja, potrzebne są też represje, które powstrzymywały innych mężczyzn przed seksualnym dostępem do kobiet, którymi zawładnęli lub chcieliby zawładnąć na wyłączność. Natomiast kobiety zawsze mogą być pewne swojego macierzyństwa a to kto stanie się biologicznym ojcem ich dzieci, jeśli nie ma w tym względzie presji społecznej[5], stanowi z punktu widzenia kobiety sprawę drugorzędną. Kobietom do osiągnięcia sukcesu reprodukcyjnego do niczego nie przydaje się więc agresja[6], nie przydają się też do niczego ograniczenia swobody seksualnej. Anglojęzyczny slogan make love not war (kochaj się i nie wojuj) dość dobrze oddaje takie podejście. Faktycznie w znanych kulturach matrylinearnych, a w szczególności matrocentrycznych gdzie to zasadniczo kobiety zajmują się opieką nad dziećmi, nie przywiązuje się wagi do biologicznego ojcostwa i panują bardzo swobodne obyczaje seksualne. Analogii można doszukać się również w naturze – porównując dwa najbliżej spokrewnione z ludźmi gatunki: szympansa pospolitego i bonobo. O ile wśród szympansów zwyczajnych panują stosunki patriarchalne i samce odznaczają się znaczną dozą agresji o tyle u szympansa bonobo panuje matriarchat a wszelka agresja jest bardzo szybko udaremniana czemu służą właśnie zachowania seksualne. Warto też zwrócić uwagę na kraje skandynawskie (takie jak na przykład Szwecja) gdzie udział kobiet w życiu politycznym (w wybieralnych organach politycznych takich jak parlament kobiety stanowią często do 50%), społecznym i religijnym (dopuszcza się na przykład kapłaństwo kobiet[7]) jest najwyższy. Kraje skandynawskie od lat uchodzą za kraje o największej (przynajmniej w kręgu kultury europejskiej) swobodzie życia seksualnego[8]. Znamienne też, że jednocześnie są to kraje, które unikały w XX wieku, przynajmniej tam gdzie to było możliwe, uczestnictwa w konfliktach zbrojnych (w szczególności Szwecji udało się zachować neutralność zarówno podczas pierwszej jak i drugiej wojny światowej).

Źródeł represji seksualności, wychodzenia poza monogamię czy społecznie usankcjonowane związki można doszukać się w kulturze patriarchalnej, która najpełniej wyraża się poprzez religie patriarchalne (takie jak judaizm, chrześcijaństwo czy islam). Błędem byłoby jednak przypisywanie tych represji samym religiom gdyż wynikają one u źródeł z zasad życia społecznego, które dopiero wtórnie są asymilowane przez religie i w drodze reifikacji uzyskują status niepodważalnych, sakralnych dogmatów a tym samym ulegają ugruntowaniu i kształtują następnie kodeksy moralne przekazywane wiernym. Wierni natomiast praktykują je często bez uświadomienia sobie ich źródła ani pierwotnego sensu uznając je za oczywistość. Przykładowo w kulturach, w których instytucja małżeństwa pełni ważną funkcję w zawieraniu aliansów pomiędzy grupami krewniaczymi ojcowie i bracia dokładają wszelkich starań aby kobieta "przekazana" przyszłemu mężowi z innej grupy spełniała jego oczekiwania, które mają też odzwierciedlenie w szerszych oczekiwaniach społecznych. Przyszły mąż i jego rodzina oczekuje, że jego przyszła żona będzie dziewicą i pozostanie mu wierna seksualnie gdyż tylko to zapewnia jemu pewność ojcostwa i wyklucza, że nie przyjmie kobiety obarczonej "kukułczym jajem" (skutkiem czego musiałby wychowywać nie swoje dziecko). Kobieta, która nie spełnia tych wymogów staje się w takiej "wymianie małżeńskiej" swego rodzaju wadliwym, oszukanym "towarem" a taki "towar" musi zostać odrzucony. Kobieta wydawana za mąż w takich okolicznościach, jeśli nie zachowa dziewictwa rujnuje więc możliwość przeprowadzenia wymiany pomiędzy szerszymi grupami krewniaczymi - rodzinami, tym samym torpedując całe życie społeczne takich grup. Stąd też zwyczaj zabójstw honorowych, gdy ojcowie lub bracia z rodziny kobiety usuwają "nieprzydatny towar", który przynosi "hańbę" ich rodzinie. W ten sposób rodzina odzyskuje honor a wykonawca zabójstwa zyskuje status rodzinnego bohatera. Ponieważ wszystko odbywa się w kulturze patrialchalnej znaczenie mają więc tu tylko mężczyźni (ojcowie, bracia, przyszły mąż i mężczyźni z jego grupy krewniaczej) a nie kobiety. To oni decydują za kogo wydać kobietę za mąż i dopuszczają się ewentualnych przymuszeń by uzyskać oczekiwane skutki. Zabójstwa honorowe są skrajnym ale też i najbardziej jaskrawym przejawem represji seksualności jaka występuje w kulturach patriarchalnych. Zabójstw takich najczęściej dopuszczają się wyznawcy islamu i, znacznie jednak rzadziej, chrześcijaństwa[9].

Do wyłączności i pełnej wierności żony zobowiązane są więc w kulturze patriarchalnej, zwłaszcza gdy panuje silna religia patriarchalna czyli ukształtowana i zdominowana przez mężczyzn. Było tak więc w Atenach okresu klasycznego (ale poza Atenami już nie tak ściśle), w Europie od średniowiecza do połowy XX wieku. Było i nadal tak jest w krajach arabskich (zob. obyczajowość związana z małżeństwem). W małżeństwach i kulturach tzw. patriarchalnych, tj. w takich, w których mężczyźni mają prawa i przywileje a kobiety niewielkie, mężczyźni często używają agresji wobec żon i potajemnych kochanków[10]. W skrajnych przypadkach mąż próbuje zabić żonę, kochanka lub oboje. Kobieta była i bywa dziś ostro karana, nawet zabijana za posiadanie kochanka, niekiedy tylko za podejrzenie, że go ma. W takich sytuacjach przeciętne kobiety nie ryzykują, by praktykować otwartość małżeństwa.

Ponadto postulat nierozerwalności raz zawartego małżeństwa i połączony z nim wymóg całkowitej wierności seksualnej próbują wprowadzić niektóre ortodoksyjne odłamy religijne: Katolicy, Kwakrowie, Amisze, Mormoni, członkowie sekty Moona i inni.

Kultura euroamerykańska była przez wieki kształtowana przez judochrześcijanski model życia seksualnego, który z czasem zasymilował zasady życia w społecznościach patriarchalnych (choć w początkowym okresie swojego istnienia chrześcijaństwo było religią bardzo mocno sfeminizowaną[11][12]). W kontekście różnych kultur, szczególnie poza dużymi systemami cywilizacyjno-kulturowymi, model taki jawi się jednak bardziej jako patologia niż coś powszechnego. Znany amerykański antropolog George Murdock ustalił, że kultura euroamerykańska ma w sobie niemal totalne tabu wobec cudzołóstwa[13] - zakaz wszelkich kontaktów seksualnych poza relacją małżeńską. Podkreśla on, że kultura zachodnia jest „mocno dziwaczna” pod tym względem. Z dostępnych danych wynika, że całkowity zakaz relacji seksualnych poza małżeństwem występuje u maksymalnie 5 procent społeczeństw na świecie. Niektóre pozamałżeńskie związki seksualne stanowią pewien rodzaj instytucji, tak jak na przykład ofiarowywanie żony gościowi, przyjacielowi lub bratu w celu jednorazowego lub dłuższego współżycia. Istnieją też mniej zinstytucjonalizowane formy swobody seksualnej.

Seks przed- i pozamałżeński w kodeksach moralnych wybranych religii[edytuj | edytuj kod]

Hinduizm[edytuj | edytuj kod]

W obrębie hinduizmu odnajdujemy ideały kobiecego dziewictwa, z tym że w praktyce dotyczą one przede wszystkim młodych niezamężnych kobiet. Epickie dzieła hinduistyczne ukazują często ich czystość seksualną jako cnotę. Ale według tradycyjnej hinduistycznej nauki również mężczyzna wchodzący w fazę dorosłości powinien zachowywać przez jakiś czas wstrzemięźliwość seksualną. Wzorowe postępowanie hindusa to takie, gdy zarówno na początku dorosłego życia, jak i w jego ostatnim okresie zachowuje on wstrzemięźliwość seksualną.

Judaizm[edytuj | edytuj kod]

W Biblii żydowskiej nie znajdujemy ściśle określonego zakazu seksu przedmałżeńskiego. Natomiast istotne znaczenie mają płeć osoby i jej status cywilny wyznaczające, do jakiego stopnia seks przedmałżeński jest dozwolony albo zabroniony. Mężczyznom zakazuje się jedynie seksu z kobietami zaręczonymi albo zamężnymi, współżycie z pozostałymi jest dozwolone. Nawet zakaz gwałtu odnosi się tylko do kobiet zaręczonych albo zamężnych. Jeśli jakiś mężczyzna zostanie przyłapany z dziewicą niezaślubioną innemu mężczyźnie był zobowiązany zapłacić jej ojcu a następnie się z nią ożenić. Niezamężna kobieta stanowiła własność ojca, to właśnie jemu należało się odszkodowanie. Jeśli po zawarciu małżeństwa okazywało się, że kobieta (zaręczona ze swym przyszłym mężem) miała stosunki seksualne z innymi mężczyznami, skazywano ją na śmierć.

Owe starotestamentowe żydowskie reguły określające stosunki heteroseksualne, z czasem uległy zmianie. Powołując się na zwyczaj posiadania nałożnic, o których można znaleźć wzmianki w Biblii żydowskiej, wielu średniowiecznych rabinów uważało, że stały i wierny seksualny związek z inną kobietą jest zgodny z prawem żydowskim; najważniejsze było nie oddawać się zachowaniom promiskuitywnym. Podstawowe zastrzeżenie polegało oczywiście na tym, że kobieta żyjąca w takim związku musiała być niezamężna, natomiast status cywilny mężczyzny nie miał znaczenia. Jednak uznanie tego typu związków nigdy nie znalazło szerokiego poparcia w obrębie średniowiecznego judaizmu. Było raczej tak, że w praktyce zakaz seksu przedmałżeńskiego w odniesieniu do kobiet nadal podtrzymywano, a w dodatku (podobnie jak w chrześcijaństwie) pojawiła się wyraźna tendencja do upatrywania męskiego seksu przedmałżeńskiego za coś sprzecznego z prawem żydowskim.

Obecnie różnice w poglądach między żydami są ogromne. Natomiast ultraortodoksyjni żydzi nadal zachowują dawne restrykcje – na przykład w Jerozolimie niezamężna dziewczyna spacerująca po ulicy z obcym mężczyzną jest narażona na napaść ze strony ultraortodoksów.

Chrześcijaństwo[edytuj | edytuj kod]

Chrześcijanie cały czas wychodzą z założenia, że człowiek nie powinien uprawiać seksu pozamałżeńskiego. Najlepiej byłoby w ogóle nie współżyć seksualnie, ale – jak podkreślał święty Pawełmałżeństwo to dobre rozwiązanie dla tych, którzy nie potrafią zachować wstrzemięźliwości seksualnej. Natomiast wszelki seks mający miejsce poza łożem małżeńskim jest nieakceptowany i ani rozpustnicy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli (…) nie odziedziczą królestwa Bożego.

Mimo, że chrześcijańska zasada zakazu seksu przedmałżeńskiego dotyczy obydwu płci, łatwo zauważyć, że w praktyce wyznawcy na ogół kierują się bardziej tradycyjnym przekonaniem, wedle którego kobieca niewinność jest o wiele ważniejsza niż męska. Wzorzec ten utrzymuje się do dziś, czego przykładem są bale dziewic, reprezentujące ową seksualną dysproporcję – nikt nie organizuje analogicznych balów z udziałem chłopców.

Współcześnie zasady narzucane przez chrześcijaństwo ulegają złagodzeniu. Zmiana widoczna jest na przykład u schyłku XX wieku w katolickiej Irlandii: zliberalizowaniu prawodawstwa towarzyszy zrewolucjonizowanie postaw. Równocześnie owe duże zmiany są jasno widoczne na tle poziomu aktywności religijnej. W 1974 roku 71 procent Irlandczyków uważało, że seks przedmałżeński to coś złego, w 1994 roku liczba ta spadła do 32 procent. W innych krajach chrześcijańskich przepisy zakazujące seksu przedmałżeńskiego zostały zniesione, kiedy zmieniły się opinie ludności na ten temat.

Wiele organizacji i wspólnot chrześcijańskich nadal uważa konkubinat za grzech, ponieważ reprezentuje on nieformalne zinstytucjonalizowanie pozamałżeńskiego seksu. W Norwegii tak zwany paragraf regulujący kwestię konkubinatu został odwołany dopiero w 1972 roku. Paragraf ten głosił: ten kto pomimo ostrzeżeń prokuratury wciąż żyje w nieprzyzwoitym i obrazę budzącym związku z osobą płci przeciwnej, powinien zostać ukarany grzywną albo karą pozbawienia wolności do trzech miesięcy. Wspólne zamieszkiwanie heteroseksualnej pary, która nie tworzyła małżeństwa było po prostu zabronione. I choć w tekście nie znajdowało się żadne wyraźne uzasadnienie odsyłające do religii, było zupełnie jasne, że podstawę tego prawa stanowiły chrześcijańskie zasady moralne.

Bardzo wielu chrześcijan nadal podkreśla, że seks przedmałżeński jest niezgody z nauką Kościoła. Obecnie tylko nieliczni starają się nakłonić rządy państw do zabronienia stosunków przedmałżeńskich, jednakże wielu podejmuje próby wykorzystywania prawa właśnie w tym celu, chociażby poprzez ataki skierowane przeciwko edukacji seksualnej w szkołach. W szczególności w Stanach Zjednoczonych kładzie się duży nacisk na abstinence only, czyli nauczanie abstynencji, w miejsce bardziej uniwersalnej edukacji seksualnej. Tylko w 2006 roku chrześcijańsko-konserwatywne władze Waszyngtonu przeznaczyły 200 milionów dolarów właśnie na ten cel. Nieomal tyle samo funduszy na podobny cel przekazały pozostałe stany Ameryki. Statystyki pokazują, że być może udaje się w ten sposób zmienić poglądy części młodzieży, ale co się tyczy praktycznego postępowania – osiąga się to w bardzo niewielkim stopniu. Młodzież nie uprawia mniej seksu – nierzadko dzieje się wręcz przeciwnie. Poza tym staje się mniej skłonna do używania zabezpieczeń, przez co naraża się na zakażenie chorobami wenerycznymi i nieplanowane ciąże.

Islam[edytuj | edytuj kod]

Islam podobnie jak chrześcijaństwo, jest z założenia nastawiony negatywnie do seksu przedmałżeńskiego. Jednakże pomiędzy Koranem a późniejszą tradycją nie ma absolutnej zgody co do sankcji obowiązujących za ten typ seksu.

Pomimo zakazów istniała w islamie duża tolerancja w odniesieniu do męskich poczynań przedmałżeńskich i pozamałżeńskich. Z powodu surowych restrykcji nakładanych na seksualność niezamężnych młodych kobiet obcowanie z prostytutką jest dla mężczyzn, pochodzących z krajów konserwatywnych, pierwszym w życiu doświadczeniem seksualnym, podobnie jak to miało miejsce w wielu krajach chrześcijańskich, gdzie niegdyś było to praktyką znacznie bardziej rozpowszechnioną niż dziś.

Wiele krajów muzułmańskich, takich jak Afganistan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Iran, Arabia Saudyjska i Sudan, nadal utrzymuje prawny zakaz seksu przedmałżeńskiego. To, że inne państwa islamskie przyzwalają na współżycie przedmałżeńskie nie oznacza wcale, że władze jako takie, obierając za punkt wyjścia światopogląd muzułmański, postrzegają to zjawisko jako bezproblemowe. Inaczej ma się to w przypadku niektórych konserwatywnych muzułmanów, którzy w celu ograniczenia seksu poza małżeństwem chcieliby użyć przepisów prawnych w sposób bardziej pośredni, na przykład poprzez ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych i edukacji seksualnej w szkołach.

Młodzież płci męskiej może w dużym stopniu robić to, na co ma ochotę, nawet z niemuzułmańskimi kobietami przynależącymi do świata zachodniego, natomiast kobiety spotykają się z surowymi sankcjami. Ta sama rodzina może nawoływać synów do aktywności seksualnej, nawet z prostytutkami, podczas gdy od córek nieustannie oczekuje się zachowania dziewictwa aż do zamążpójścia. Dziewictwo kobiety często stanowi absolutny wymóg, natomiast bycie prawiczkiem brane jest nierzadko za oznakę braku męskości. To głównie kobiety a nie mężczyźni są uśmiercane przez własne rodziny w wyniku zabójstwa honorowego. Wspólnym mianownikiem honorowych zabójstw jest leżąca u ich podstawy potrzeba kontrolowania kobiecej seksualności.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Robert Fossier: Ludzie średniowiecza. Kraków: Wydawnictwo WAM, 2009, s. 87-88. Cytat: Nie wiemy, co kobiety myślały o mężczyznach, ponieważ pozostawały nieme (…) Nie mamy jednak trudności z wywnioskowaniem tego (…) kobiety myślały i działały dokładnie na odwrót. Ich przeciwwagę widać bardzo wyraźnie (…) na łonie rodziny, w łożu, w "kobiecych parlamentach", tzn. przy źródle, w pralni, młynie, na cmentarzu gdzie mężczyźni wolą się nie zbliżać, a także w typowych dla kobiet kultach i pielgrzymkach. Czciły Marię Magdalenę, nawróconą jawnogrzesznicę, antytezę Maryi, kult trochę zalatujący siarką. Mężczyźni pokładali nadzieję w Maryi – Matce, Żonie, Dziewicy, poświęconej lub nie. Kobieta patronkę pocieszycielkę znalazła w Marii Magdalenie.
  2. Kazimierz Imieliński: Manowce seksu. Prostytucja. Łódź: Wydawnictwo Res Polona, 1990, s. 68. Cytat: Przykładem znaczenia przebaczenia w chrześcijaństwie jest legenda o Marii-Magdalenie, heterze z Galilei, nawróconej grzesznicy. Jej historia oraz stosunek do niej Jezusa jest oznaką nowego systemu wartości, w którym – między innymi – upadła kobieta może uzyskać w niebie korzystniejszą pozycję niż bogaty mężczyzna. Chrystus powiedział Magdalenie: "będzie ci przebaczone, albowiem wiele ukochałaś". Magdalena – była prostytutka – jest potem pierwszym świadkiem zmartwychwstania Chrystusa.
  3. Michael P. Ghiglieri: Ciemna strona człowieka. W poszukiwaniu źródeł męskiej agresji. Warszawa: Wydawnictwo CiS, Wydawnictwo WAB, 2001, s. 75. Cytat: Lata badań ujawniły, że mężczyźni w swojej strategii zdobywania partnerek koncentrują się na trzech priorytetach: po pierwsze, zostać jedynym partnerem jednej lub więcej kobiet; po drugie ustrzec te kobiety przed innymi mężczyznami; i po trzecie, próbować zdobyć jeszcze więcej kobiet. Nic dziwnego więc, że dwa z Dziesięciorga Przykazań Księgi Wyjścia zabraniają mężczyznom kraść kopulacje u kobiet, które do nich „nie należą”: „Nie będziesz cudzołożył” i „Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego” (napisali to, rzecz jasna, hebrajscy mężczyźni, a nie kobiety).
  4. Robert Wright: Moralne zwierzę. Dlaczego jesteśmy tacy, a nie inni: Psychologia ewolucyjna a życie codzienne. Warszawa: Prószyński i S-ka, 2003, s. 137-138. Cytat: Zatrzymajmy się przy podwójnej moralności w kwestiach seksu. Wyjaśnienie jakie nasuwa teoria Darwina, brzmi tak, że mężczyźni zostali zaprojektowani, by z jednej strony prowadzić bujne życie seksualne, z drugiej zaś by degradować moralnie kobiety folgujące sobie pod tym względem („ladacznice”) – nawet gdy ci sami mężczyźni zachęcają te kobiety do swobody seksualnej. To jak ten podwójny standard funkcjonuje w naszym życiu, oddaje stopień, w jakim mężczyźni kształtują kodeks moralny. Ta typowo męska ocena znajduje naturalne wsparcie w innych środowiskach (…).
  5. Natalie Angier: Kobieta geografia intymna. Warszawa: Prószyński i S-ka, 2002, s. 391. Cytat: Ewopsychole szarpią nas to tu, to tam, aż do skręcenia karku. Z jednej strony twierdzą kobiety odznaczają się słabszym popędem płciowym niż mężczyźni. Z drugiej wmawiają nam, że dychotomia święta-dziwka stanowi uniwersalny stereotyp. W każdej kulturze zarówno mężczyźni, jak i kobiety ulegają tendencji, by oceniać kobiety albo jako przyzwoite, albo jako puszczalskie. Przyzwoitym należy się szacunek; puszczalskie kończą zamknięte w piwnicy ze statusem o parę stopni niższym od kozy. Kobieta nie może sypiać z kim chce, nie ryzykując jednocześnie straszliwego odwetu, utraty opinii, perspektyw, życia.
  6. Iwona Smolka Poraniona pamięć (recenzja książki Wojna nie ma w sobie nic z kobiety - Swietłana Aleksijewicz) (pol.). [dostęp 2012-01-21].  Cytat: kobiety (…) Dostrzegają to, czego nie widzą mężczyźni. Ich wrażliwość jest inna, inaczej pracują zmysły. Mężczyźni, a przecież o wszystkich wojnach opowiadali tylko mężczyźni, relacjonują przebieg bitwy. Kobieta dostrzega coś innego. „Od razu po ataku lepiej nie patrzeć na twarze, to jakieś całkiem inne twarze, nie takie jak zazwyczaj mają ludzie. Oni sami nie mogą na siebie podnieść oczu. (…) Wydaje się, że wszyscy są trochę nienormalni, pojawia się w nich nawet coś bestialskiego. Lepiej tego nie widzieć (...)
  7. Georges Duby, Philippe Ariès (red.): Historia życia prywatnego, Tom 5: Od pierwszej wojny światowej do naszych czasów.. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, 1999, 2006, s. 669-671. Cytat: Mało kto wie, że szwedzki Kościół jest kościołem państwowym, a luteranizm religią państwową. (Dla porównania nie jest tak w przypadku Włoch!) Od roku 1523, wraz z narastaniem reformacji, Kościół zaczął funkcjonować jako instytucja powiązana z aparatem państwowym. (…) dopiero od 1860 r. Szwedzi mogli występować z Kościoła. Aby to uczynić musieli wszakże wstąpić do innej chrześcijańskiej wspólnoty. (…) Szwecja pozostaje więc oficjalnie jednym z najbardziej chrześcijańskich i zsekularyzowanych państw. Kościół znajduje się w rękach państwa, które powołuje biskupów oraz część duchowieństwa, decyduje o ich pensjach, pobiera podatki religijne. (…) Od 1958 r. szwedzki Kościół uznaje kapłaństwo kobiet. Chociaż dzisiaj jest ich już około 450 pełniących funkcje pastora, w dalszym ciągu częste są sprzeciwy wobec tej sytuacji, usankcjonowanej przecież prawem.
  8. Kazimierz Imieliński: Sekrety seksu. Warszawa: Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, 1990, s. 80-85. Cytat: Największe zmiany w stosunkach między kobietą a mężczyzną oraz w obyczajach seksualnych zaszły w krajach skandynawskich, a przede wszystkim w Szwecji. Szwecja jest również jednym z krajów, w których przemiany te zostały zapoczątkowane, po czym rozszerzyły się na całą Europę, a nawet Ameryką Północną. (…) Szwecja jest krajem, który uważa się obecnie za najbardziej postępowy w dziedzinie stosunków między kobietami i mężczyznami. Społeczeństwo szwedzkie ma specyficzne podejście do spraw seksualnych i moralności w ogóle. (…) W wielu jeszcze krajach, zwłaszcza Europy zachodniej, seks uważa się za sferę życia grzeszną i nieprzyzwoitą, natomiast w Szwecji jest ona szczęściem i tematem nauki w szkołach. Przyszłe matki, nawet jeśli nie posiadają mężów lub są uczennicami szkół, otaczane są szacunkiem i opieką. Pozamałżeńskie stosunki seksualne nie muszą być powodem do rozwodu. Odrazy nie budzi pokazywanie scen seksualnych, lecz wulgarność, chamstwo, zakłócanie spokoju na ulicach oraz wszelkie nieprawidłowości w kontaktach międzyludzkich. (…) Szwedki w stosunku do kobiet zachodniej Europy wcale nie są bardziej niemoralne, są natomiast bardziej uczciwe. Wiele z nich stwierdza, że nie potrzebuje męża dla zaspokojenia potrzeb seksualnych. Partnerów seksualnych wyszukują sobie same i wcale przy tym nie czują się bardziej osamotnione niż wiele kobiet zamężnych zachodniej Europy. Przeciwnie, stwierdzają, że kobiety zazdroszczą im, ponieważ są wolne.(…) Natomiast to co przyczynia się do rozgłosu Szwedek, jako kobiet nie posiadających zahamowań seksualnych, to ich inicjatywa seksualna.
  9. Dag Øistein Endsjø: Seks a religia. Od balu dziewic po święty seks homoseksualny. Warszawa: Wydawnictwo Czarna Owca, 2011, s. 93. Cytat: Byłoby całkowitym błędem kojarzenie honorowego zabójstwa wyłącznie z islamem – wiele chrześcijanek na Bliskim Wschodzie zostało pozbawionych życia z tego samego powodu.
  10. Natalie Angier: Kobieta geografia intymna. Warszawa: Prószyński i S-ka, 2002, s. 391-392. Cytat: I tak kobiety, które podobno mają mniejszy popęd płciowy niż mężczyźni, powszechnie karze się za wszelkie oznaki skłonności wręcz przeciwnych – za to, że nie słuchają swych „naturalnych” inklinacji ku stłumionemu libido. (…) Ale popęd kobiet, choć rzekomo słaby, nie jest jeszcze dostatecznie słaby. (…) Szczątki kobiecej niewierności są dostatecznie duże, by uzasadnić infibulację, odosobnienie, zamykanie w klasztorze. Mężczyźni mają z natury silniejszy popęd płciowy – a jednak to wszystkie prawa, zwyczaje, kary, hańba, zakazy, mistyka i antymistyka wymierzone są z całą furią hominidów w ów rzekomo niemrawy, senny, bierny byt – kobiece libido. Skąd więc mamy wiedzieć, co jest dla nas naturalne, kiedy wszelkie nasze pragnienia żądzy, wolności, muzyki naszych ciał uważa się za sprzeczne z naturą? (…) „W obliczu przytłaczających dowodów, iż kobiety systematycznie bije się za cudzołóstwo i swobodę seksualną, przypisywanie stosunkowo małego zainteresowania seksem wyłącznie ich biologicznej naturze wydaje się przedwczesne – pisze Barbara Smuts. – Skoro kobieca seksualność w porównaniu z męską jest umiarkowana, dlaczego mężczyźni na całym świecie posuwają się do tak drastycznych środków by ją opanować i ograniczyć?”.
  11. Maria Ciechomska: Od matriarchatu do feminizmu. Poznań: Wyd. Brama, 1996, s. 38-39. Cytat: Chrześcijaństwo pierwotnie głosiło równość wszystkich ludzi w tym równość płci...w pierwszym okresie swego istnienia chrześcijaństwo było do tego stopnia sfeminizowane, że jego przeciwnicy nazywali je pogardliwie religią kobiet. W początkowym okresie kobiety prowadziły działalność apostolską i kierowały gminami… Wraz z umacnianiem się chrześcijaństwa instytucjonalnego wszystko uległo daleko idącym zmianom.
  12. Kaari Utrio: Córki Ewy. Historia kobiety europejskiej. Warszawa: Wydawnictwo 69, 1998, s. 26. Cytat: W społecznościach gnostyków kobiety zajmowały się działalnością na równi z mężczyznami… Chrześcijanie wyznający gnozę mianowali kobiety kapłankami, a nawet biskupami. Kobiety bywały prorokiniami i zakładały własne ugrupowania, którym przewodziły. Przed rokiem 200 kobieta zamilkła w prawowiernych gminach. Posady księży i biskupów zostały oddane w męskie ręce.
  13. Saskia Hoft, Markus Goldberger: Oficjalne kochanki, oficjalni kochankowie. O relacjach pozamałżeńskich w różnych kulturach. Olsztyn: Wydawnictwo Adiaphora, 2006, s. 305-306. Cytat: Murdoch ma na myśli oficjalną kulturę USA i Europy. Jednak nie uwzględnia on, że w tej kulturze są też stare, między innymi pogańskie, zwyczaje szanujące ludzką wolność w sferze seksualnej, ze mimo zakazów i nacisków ze strony państwa i kościoła wielu ludzi nie poddało się i próbuje praktykować życie pozamałżeńskie (…) Rozumiemy jednak Murdocha, który pisał swoją książkę w latach 40. XX wieku, kiedy w USA panował w aspekcie seksualnym niemal terror instytucji państwowych i religijnych. O wolność zaczęli walczyć i praktykować ją bitnicy i hipisi począwszy od lat 50. XX wieku. W latach 60. rozpoczęła się „Rewolucja seksualna” , która została stłumiona w USA w latach 80. Była to rewolucja połowiczna (…)Dziś więc Murdock użyłby zamiast sformułowania „niemal totalne tabu” – silne tabu”.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]