Solarium

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
715px-Sunbedoff large.jpg
Solarium beax.jpg

Solarium – punkt usługowy udostępniający odpłatnie urządzenia do opalania się, za pomocą promieni UV. Solarium jest to urządzenie elektryczne, zbudowane z lamp UV (nisko bądź wysokociśnieniowych), które emitują dawkę promieniowania podobną do tej jaką wytwarza słońce (głownie UV-A i UV-B oraz światło widzialne). Regulacja prawna takiej usługi zgodnie z prawem europejskim zawarta jest w dyrektywie LVD (Low Voltage Device). Po kilku seansach pozwala uzyskać opaleniznę, która jest reakcją ochronną skóry na promieniowanie. Zwykle czas opalania na solarium wynosi od kilku do kilkunastu minut i zależy od indywidualnych predyspozycji użytkownika (m. in. od fototypu skóry). Opalenizna uzyskana na solarium stała się modna pod koniec XX wieku[potrzebne źródło].

Efekt opalenizny pojawi się dopiero po kilku seansach, a efektem jednorazowej, zbyt długiej wizyty jest oparzenie (rumień, zaczerwienienie i brak efektu brązowej skóry na drugi dzień). Promieniowanie UVA przyśpiesza procesy starzenia skóry.

Normy[edytuj | edytuj kod]

Dnia 01.04.2009 w krajach Unii Europejskiej weszła w życie zmiana do technicznej normy zharmonizowanej EN 60335-2-27 do dyrektywy niskonapięciowej LVD 2006/95/WE, regulująca promieniowanie w lampach solaryjnych, montowanych w nowych urządzeniach. Rumień zawarty w zakresie 280-400 nm nie może przekraczać 0,3 W/m kwadratowy i równy jest rumieniowi Słońca o 12.00 w południe na równiku, przy bezchmurnym niebie, na wysokości 0 m n.p.m. Wyznacznikiem jest współczynnik SEF (Sun Erythma Factor) gdzie przyjmuje się przy takiej radiacji poziom SEF = 1. Ww. norma nie dotyczy urządzeń używanych, które stanowią 95% rynku (wyprodukowanych przed 01.04.2009). Ponieważ nie można zmienić prawa technicznego "wstecz" – w krajach Europy Zachodniej urzędy odpowiedzialne za zdrowie i ochronę konsumentów zmieniają prawo dotyczące ochrony zdrowia tak, aby poziom naświetlania lamp solaryjnych w każdym funkcjonującym łóżku solaryjnym nie przekraczał poziomu 0,3 W/m kwadratowy.

Historia solarium[edytuj | edytuj kod]

Niemiecki naukowiec Jorg Wolff w latach 1970. jako pierwszy skonstruował urządzenie służące do naświetlania promieniami UV-A. Pierwsze solarium wyglądało mało profesjonalnie i dzisiaj kojarzyć się może bardziej z solarium domowym. Nie miało ono jednak służyć opalaniu lecz leczeniu i zapobieganiu chorobom wynikającym z niedoborów witaminy D. W kilka lat później, wiedząc już o tym, jak ważna jest rola światła słonecznego i zawartego w nim promieni ultrafioletowych i posiadając techniczne możliwości w postaci lampy do solarium, skonstruowano urządzenia, które opuściły placówki naukowe oraz gabinety światłoterapii. Znalazły one nowe miejsce w salonach solarium, dostępnych dla wszystkich bez skierowania i recepty. Moda na opaleniznę przyczyniła się do szybkiego rozwoju nowej branży.

Kwestie zdrowotne[edytuj | edytuj kod]

Z użyciem solarium wiąże się większe ryzyko niektórych chorób skóry, m.in. czerniaka złośliwego[1]. Ze względu na otrzymanie dużego natężenia w krótkim czasie otrzymujemy 20 -krotnie większa dawkę promieniowania[2] niż ma to miejsce w przypadku naturalnego powolnego opalania[3]. Skóra przeciętnego Europejczyka nie jest przystosowana do pochłaniania tak dużych ilości promieni UV, co do czasu uzyskania odpowiedniego stopnia trwałej opalenizny jest nie do uniknięcia[4]. Widoczne jest to u Australijczyków gdzie ze względu na nieprzystosowanie do klimatu notuje się najwięcej zachorowań na raka skóry niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie[5]. Większość zachorowań obejmuje przedstawicieli potomków Europejczyków.

Wykazano, że użycie solarium nie powoduje wzrostu stężenia endorfin we krwi[6].

W Niemczech solarium – ze względu na swoją szkodliwość – zostało zakazane dla niepełnoletnich na równi z alkoholem i papierosami[7]. Spowodowane było to opublikowaniem raportu, w którym zachorowalność Niemców na raka skóry wzrosła do 170 tys. rocznie (dla porównania w Polsce jest to 10 tys.). Ryzyko zachorowania jakie niesie korzystanie z niego jest większe od popularnych używek. Spowodowane jest to tym, że zachorowanie na raka u osób przed 30 rokiem życia, korzystających z solarium wzrasta o 75%. Polska Unia Onkologii podkreśliła, że promieniowanie przyjmowane podczas opalania kumuluje się i dlatego im więcej promieni jest przyjmowanych tym większe jest ryzyko zachorowania[8]. Widoczne jest to w wysokiej zachorowalności w krajach zachodnich gdzie solaria są popularne od kilku dziesięcioleci i niższej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Inne negatywne efekty opalania to przyśpieszenie procesu starzenia się skóry[9]. Odpowiedzialne jest za to głównie promieniowanie UVA, które wpływa na bezpośrednią pigmentację skóry. Mniej odczuwalne i dużo rzadsze jest obciążanie układu krwionośnego. Po 40 minutach spędzonych w solarium (w ciągu 5 sesji po 8 minut) stwierdzono ubytek szarych komórek w mózgu porównywalny do tego jaki ma miejsce u maratończyka po biegu na pełnym dystansie. Dzieje się to, wskutek przegrzania się organizmu i jest to proces naturalny.[10] Lampy solaryjne po wyeksploatowaniu (>1000 godzin pracy) wytwarzają więcej ciepła niż w czasie ich poprawnego użytkowania[potrzebne źródło]. Moc lampy wydalana jest wtedy przez ciepło, a nie promieniowanie i odczuwać to można w postaci zaczerwienień i oparzeń, bez uzyskania późniejszego efektu opalenizny. W takich wypadkach występuje możliwość poparzenia przy przebywaniu przez teoretycznie bezpieczny okres.

W 2009 Międzynarodowa Agencja Badania Raka zakwalifikowała użycie solarium do grupy czynników rakotwórczych najwyższego ryzyka[11].

Przedłużanie czasu kąpieli słonecznych i zwiększanie częstotliwości wizyt może doprowadzić do tanoreksji.

W regionach świata ze zmniejszoną ekspozycją na promieniowanie słoneczne (np. obszar okołobiegunowy) lekarze zapisują wizyty w solarium w formie profilaktyki[potrzebne źródło]. Skuteczność tych działań nie jest do końca umotywowana, gdyż ludność tubylcza obszarów okołobiegunowych, od wieków obchodziła się bez solariów. Część naukowców uważa, że do zdrowej egzystencji nie są niezbędne olbrzymie dawki witaminy D i promieni UV. Kontrowersyjny był przykład Eskimosów gdyż początkowo naukowcy przypuszczali, że niezbędne minerały uzyskują oni uzupełniając swoją dietę rybami. Jednak badania prowadzone nad ludami Syberii w latach 60 i 70 XX w. zupełnie wykluczyły ten pogląd i zmusiły do zrewidowania wcześniejszych twierdzeń. Współcześnie w najbardziej rozwiniętych krajach skandynawskich ogranicza się dostęp do solariów, gdyż ich zabójcza szkodliwość w ciągu kilkudziesięciu lat użytkowania została dokładnie zbadana. W Brazylii, gdzie wygląd jest niezwykle ważny, a co za tym idzie ogromne rzesze ludności korzystały z tego systemu poprawy wyglądu, solaria zostały zupełnie zakazane[12].

Przypisy

  1. Paolo U. Giacomoni, Biophysical and Physiological Effects of Solar Radiation on Human Skin, Cambridge 2007 str. 34
  2. Paolo U. Giacomoni, Biophysical and Physiological Effects of Solar Radiation on Human Skin, Cambridge 2007 str. 48
  3. Paolo U. Giacomoni, Biophysical and Physiological Effects of Solar Radiation on Human Skin, Cambridge 2007 str. 49
  4. Paolo U. Giacomoni, Biophysical and Physiological Effects of Solar Radiation on Human Skin, Cambridge 2007 str. 142
  5. Paolo U. Giacomoni, Biophysical and Physiological Effects of Solar Radiation on Human Skin, Cambridge 2007 str. 185
  6. T. Gambichler, A. Bader, M. Vojvodic, A. Avermaete i inni. Plasma levels of opioid peptides after sunbed exposures.. „Br J Dermatol”. 147 (6), s. 1207-11, Dec 2002. PMID 12452872. 
  7. Niebezpieczne solaria www.radiozet.pl
  8. Metro, s.4, dr. Janusz Meder, (2009, 30 lipca)
  9. Y. Houdas i E.F.J. Ring, Human Body Temperature: Its Measurement and Regulation, str.94-98 i 105-122
  10. Y. Houdas i E.F.J. Ring, Human Body Temperature: Its Measurement and Regulation 175-177
  11. F. El Ghissassi, R. Baan, K. Straif, Y. Grosse i inni. A review of human carcinogens--part D: radiation.. „Lancet Oncol”. 10 (8), s. 751-2, Aug 2009. PMID 19655431. 
  12. Solarium będzie zakazane! www.wspolczesna.pl [dostęp 2011-02-21]