Tabloid

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Winieta międzywojennej polskiej bulwarówki
Wikiquote-logo.svg
Zobacz w Wikicytatach kolekcję cytatów
Tabloid

Tabloid (z ang. tabloid), bulwarówka – typ gazety, przeważnie dziennika. Także specjalny format edycyjny (37-40 cm x 27-30 cm).

Początkowo termin Tabloid™ oznaczał silną, skondensowaną tabletkę. Później nazwą tą zaczęto nazywać specyficzny rodzaj pisma w formacie nieco mniejszym od rozmiarów tradycyjnych gazet, dzięki czemu po rozłożeniu można łatwiej je czytać w zatłoczonym tramwaju, w poczekalni u lekarza i w innych miejscach, gdzie znajduje się wokół dużo ludzi. Początki tego rodzaju wydawnictw sięgają XIX-wiecznej tzw. penny press. W Europie pierwsze tabloidy pojawiły się na Wyspach Brytyjskich, gdzie zyskały ogromną popularność.

W Polsce międzywojennej stosowanymi niekiedy określeniami na tego rodzaju wydawnictwa było „prasa czerwona” albo wręcz „czerwoniaki”, przy czym nie miało to w żadnym razie konotacji politycznej, tylko było nawiązaniem do koloru winiet oraz stosowanych w tych gazetach środków ekspresji, przyciągających czytelników tej prasy, w postaci dużych, krzykliwych tytułów (co bardziej sensacyjnych informacji) drukowanych czerwoną farbą[1][2]. Wśród międzywojennych „czerwoniaków” były m.in. warszawskie gazety: Dobry Wieczór, Kurier Czerwony (oba te tytuły połączyły się w 1932 w gazetę Dobry Wieczór! Kurier Czerwony), Dzień Dobry i Express Poranny, których redakcje mieściły się od 1929 roku w przebudowanej fabryce dywanów przy ul. Polnej u zbiegu z Marszałkowską (obok kamienicy Kacperskich przy placu Unii Lubelskiej)[3]. Budynek ten, podczas adaptacji na cele redakcyjne w latach 1927–1929[4], uzyskał jaskrawoczerwoną ceramiczną okładzinę portalu, której kolor nawiązywał również do tego popularnego określenia.

Bulwarówki skierowane są do szerokich rzesz mało wykształconej ludności, dlatego też zawarte w nich informacje często przesycone są tanią sensacją – tytuły artykułów są populistyczne i dosadne. Dzięki łatwo przyswajalnemu językowi i stosunkowo niskiej cenie trafiają przede wszystkim do mało wymagających czytelników. Odwołują się one do emocji, prowokują, nierzadko przekraczają normy dziennikarskie. Zdarza się, że opisują fikcyjne historie. Zawierają dużo zdjęć, a mało tekstu. Ilustracje często przedstawiają szokujące sceny, nierzadko przesycone są erotyką. W bulwarówkach zazwyczaj dużo uwagi poświęca się tematyce sportowej. Częstym atrybutem jest łatwa krzyżówka lub konkurs (np. zdrapka).

Tabloidy nie są mediami opiniotwórczymi, gdyż nie reprezentują własnego zdania, lecz powielają opinie większości swoich czytelników. Gazety te bardzo chętnie potępiają pedofilów, wobec których opinia publiczna jest nastawiona negatywnie. W Polsce nie poruszają jednak tematyki na przykład aborcji lub PRL, gdyż zdania na te tematy są w społeczeństwie podzielone. Bulwarówki nie omawiają zagadnień naukowych czy polityki międzynarodowej w kontekście innym niż skandalu, gdyż mogłoby to okazać się zbyt nudne dla czytelników nastawionych na tanią sensację.

W Polsce czasami używa się w odniesieniu do takich pism pejoratywnych określeń, jak „brukowiec”, czy „rewolwerówka”. Wyraz „tabloid” raczej nie ma negatywnych konotacji, według językoznawców dodaje on nawet dostojności. Jest to rodzaj zamierzonej aprecjacji językowej, czyli dowartościowania za pomocą nazwy obcego pochodzenia, czegoś, co powszechnie uznawane jest za obiekt kontrowersji, a nawet drwin.

W Polsce dużą popularność zdobyły Fakt (od 2003) i Super Express, w Niemczech Bild, zaś w Wielkiej Brytanii The Sun i Daily Mirror. Oprócz płatnych bulwarówek dużą popularność zyskały te bezpłatne, rozdawane w miejscach publicznych (np. na przystankach autobusowych).

Ostrą krytykę gazet tego typu (konkretnie niemieckiego Bilda) przedstawił Heinrich Böll w swojej powieści Utracona cześć Katarzyny Blum.

Przypisy