Terence Davies

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Terence Davies
Data i miejsce urodzenia 10 listopada 1945 r.
Liverpool
Zawód reżyser, scenarzysta
Lata aktywności od 1976 r.
Strona internetowa

Terence Davies (ur. 10 listopada 1945 w Liverpoolu) – brytyjski reżyser debiutujący w 1976 r. Posługuje się skromną i realistyczną stylistyką filmową. Jest twórcą autorskich filmów nawiązujących do osobistych przeżyć oraz adaptacji prozy amerykańskiej. Davies jest też autorem scenariuszy wszystkich reżyserowanych przez siebie filmów.

Filmy Daviesa w Polsce[edytuj | edytuj kod]

W 2008 r. we Wrocławiu podczas festiwalu Era Nowe Horyzonty odbyła się retrospektywa ośmiu filmów Terence'a Daviesa, która cieszyła się dużą uwagą krytyków i popularnością widzów. Dopełnieniem przeglądu było wydanie z tej okazji książki Michała Oleszczyka pt. Gorycz wygnania, kino Terence'a Daviesa, a sam reżyser był gościem festiwalu[1].

Filmografia[edytuj | edytuj kod]

Nagrody i nominacje[edytuj | edytuj kod]

Davies to dzisiaj jeden z najbardziej cenionych i innowacyjnych filmowców w europejskim kinie, autor niezwykle autorskich i osobistych dzieł, pionier na drodze poszukiwania nowych rozwiązań języka filmowego, który mieściłyby się pomiędzy fikcją, autobiografizmem i dokumentaryzmem, gdzie nacisk położony zostaje na muzykę.

— Z uzasadnienia nagrody przyznanej na 56. Festiwalu Filmowym w San Sebastian[3]

Terence Davies otrzymał 12 nagród filmowych 14 nominacji:[4]

Opinie krytyków[edytuj | edytuj kod]

Ten brytyjski reżyser (...) zrealizował zaledwie trzy średnie metraże i pięć filmów pełnometrażowych, jednak stworzył jeden z najbardziej spójnych i wyjątkowych wizerunków filmowych w dziejach kina. Nazywany jest "Proustem kina" – cała jego twórczość jest obsesyjnie autobiograficzna, zanurzona we wspomnieniach, skupiona na rekonstrukcji ulotnych, ledwie zapamiętanych chwil z przeszłości (nucona przez matkę piosenka, odgłosy padającego w nocy deszczu, prószący śnieg, msze w kościele, wizyty w kinie...). Daviesa fascynuje przede wszystkim fenomen pamięci i właśnie w kinie odnajduje on język, za pomocą którego potrafi dotrzeć do własnej przeszłości. (...)
Niezwykłość dokonania Daviesa na tle innych filmów autobiograficznych polega na tym, że jedynym filtrem, jaki posłużył mu do selekcji materiału, jest wrażliwość głównego bohatera. Jest mnóstwo tematów – nazwijmy je ogólnie – społeczno-historycznych, które Davies mógł poruszyć w swoich filmach (...). Nie zrobił tego jednak , skupiając się tylko i wyłącznie na wrażliwości głównego bohatera. Co więcej, wyłączył on tę wrażliwość (w pokaźnym stopniu) z wrażliwości zbiorowej ludzi go otaczających. Jeśli przypomnimy sobie "Amarcord" Felliniego – archetypiczny film o pamięci własnej reżysera – dostrzeżemy, że życie zbiorowe było tam ważniejsze od indywidualnego; film nie miał jednego bohatera, a najbardziej liczyły się chwile wspólnych zabaw, wygłupów i wydarzeń ważnych dla całego miasteczka. Tymczasem bohater Daviesa – Robert Tucker, Bud Davies – jest zawsze izolowany, także poprzez samo kadrowanie, często otaczające go wyraźną ramą bądź oddzielające go od świata za pomocą krat.
Davies opowiada swoją pamięć, ale także pamięć bliskich – pamięć od nich przejętą, zawłaszczoną. Nie mógł być świadkiem niemieckich nalotów na Liverpool, które widzimy w Dalekich głosach, martwych naturach. Mimo to postrzega je jak część własnych wspomnień. Jak powiedział w jednym z wywiadów: Moje rodzeństwo tak dużo opowiadało mi o swojej przeszłości, że ich wspomnienia stały się w końcu moimi. (...)
Homoseksualizm Daviesowskiego bohatera jest dlań źródłem udręki. Kolizja własnych pragnień z katolickim wychowaniem – wpojonym na dodatek przez ukochaną matkę – jest jak cierń wbity na trwałe w ciało, drażniący przy próbie jakiegokolwiek ruchu czy zmiany. Ten cierń pojawia się w momencie, kiedy mały Bud Davies wygląda przez okno w "Kresie długiego dnia" i wpatruje się w umięśnionego murarza. Kiedy ten ostatni do niego mruga, mały Bud – by użyć słów Daviesa – już wie, że nic nie będzie odtąd takie samo. Odtąd będzie inny; wykluczony; wygnany.
Relacja homoseksualna nie jest u Daviesa azylem umożliwiającym (choćby chwilowe) zawieszenie wykluczenia. Homoerotyzm "Trylogii..." nie jest inkluzywny: także i on powtarza matrycę wygnania, która zawłaszcza całość egzystencji bohatera.

Michał Oleszczyk, "Gorycz wygnania, kino Terence'a Daviesa"

Cała twórczość angielskiego reżysera to niekończący się autobiograficzny film, który jest próbą odbudowania utraconej integralności "ja", które wypadło z czasu. Ten proces wymaga powrotu do przeszłości, bo tylko ją – przekonuje Davies – tak naprawdę mamy. Wszystko inne jest znikome (teraźniejszość nam ucieka, przyszłość jest nieprzewidywalna). Człowiek zwracający się do czasu minionego próbuje spojrzeć na niego z dystansem po to, by w jakiś sposób odzyskać akceptację samego siebie. I odzyskać niejako przyszłość.

Jakub Socha, "Popamiętanie. Trylogia Terence'a Daviesa"[5]

Publikacje[edytuj | edytuj kod]

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Kacper Wróblewski Daviesa przypadki, serwis KulturaOnline.pl, dostęp 2008-08-29
  2. Według innego tłumaczenia: Odległe głosy, martwe natury
  3. Cytowane za notatką Terence Davies nagrodzony, serwis Interia.pl, dostęp 2008-08-29
  4. Lista nagród za derwisem IMDb.com, dostęp 2008-08-29
  5. Jakub Socha Popamiętanie. Trylogia Terence'a Daviesa, serwis filmowy portalu Gazeta.pl, dostęp 2008-08-29

Literatura[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]