USS Harder (SS-257)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
USS Harder (SS-257)
USS Harder (SS-257)
Klasa okręt podwodny
Typ Gato
Historia
Stocznia Electric Boat
Wodowanie 19 sierpnia 1942
 US Navy
Wejście do służby 2 grudnia 1942
Los okrętu zatopiony 24 sierpnia 1944
Dane taktyczno-techniczne
Wyporność
• na powierzchni
• w zanurzeniu

1526 ton standardowych
2424 ton standardowych
Długość 95,02 metra
Szerokość 8,31 metra
Zanurzenie testowe 91 metrów (300 stóp)
Rodzaj kadłuba dwukadłubowy
Prędkość
• na powierzchni
• w zanurzeniu

20,25 węzła
8,75 węzła
Zasięg 11 000 Mm @ 10 węzłów (pow.)
96 Mm @ 2 węzły (zan.)
Załoga 6 oficerów
54 podoficerów i marynarzy
Napęd
4 silniki Diesla H.O.R. 5400 shp, 4 silniki elektryczne 2700 shp
Wyrzutnie torpedowe 10 x 533 mm (6 dziób, 4 rufowa)
Uzbrojenie
24 torpedy Mk. XIV i Mk. 18, 1 działo 127 mm
1 x plot. 40 mm, 2 x plot. 20 mm
Commons Multimedia w Wikimedia Commons

USS Harder (SS-257)amerykański okręt podwodny typu Gato, pierwszego masowo produkowanego wojennego typu amerykańskich okrętów podwodnych. Jeden z najsłynniejszych amerykańskich okrętów podwodnych II wojny światowej.

Zaprojektowany w konstrukcji częściowo dwukadłubowej, uzbrojony był w 24 torpedy Mark XIV i Mark 18 wystrzeliwane z sześciu wyrzutni torpedowych na dziobie oraz czterech wyrzutni rufowych. Układ napędowy tych okrętów stanowiły cztery generatory elektryczne Diesla o mocy 5400 shp oraz cztery silniki elektryczne o mocy 2700 shp, napędzające dwa wały napędowe ze śrubami. Maszynownia okrętu podzielona była za pomocą wodoszczelnej grodzi, zaś kadłub ostał wzmocniony w celu zwiększenia testowej (konstrukcyjnej) głębokości zanurzenia okrętu do 300 stóp (91 metrów) względem przedwojennego standardu wynoszącego 250 stóp.

Uczestnicząc w wojnie podwodnej podczas wojny na Pacyfiku, USS "Harder" (SS-257) przeprowadził sześć patroli bojowych podczas których zatopił szesnaście jednostek japońskich. Piąty patrol okrętu na Morzu Celebes, przyniósł największy sukces jednostki w postaci zatopienia czterech japońskich niszczycieli w ciągu czterech dni, strategicznie zaś negatywnie wpłynął na japońskie plany admirała Jisaburō Ozawy związane z bitwą na Morzy Filipińskim.

Okręt został zatopiony bombami głębinowymi przez japońskie jednostki nawodne 24 sierpnia 1944 roku, podczas szóstego patrolu koło Pangasinan na Filipinach. USS "Harder" (SS-257) został odznaczony Presidential Unit Citation i sześcioma gwiazdami Battle Star, zaś jego dowódca, otrzymał pośmiertnie Medal Honoru - najwyższe amerykańskie odznaczenie wojskowe.

Samuel Dealey[edytuj | edytuj kod]

Cdr Samuel David Dealey (komandor porucznik) urodził się 13 września 1906 roku w prominentnej rodzinie teksańskiej. W 1925 roku wstąpił do akademii marynarki wojennej w Annapolis. Z powodu słabych wyników w nauce z zakresu matematyki i chemii, zmuszony został do opuszczenia uczelni, do której jednak powrócił już rok później, i ukończył w 1930 roku[1].

Przed objęciem dowództwa swojego finalnego okrętu, Samuel Dealey pełnił służbę na kilku jednostkach, zaczynając od pancernika USS "Nevada" (BB-36), motywowany jednak perspektywą spędzania większej ilości czasu z rodziną oraz zwiększenia poborów, w 1934 roku złożył wniosek o wstąpienie do szkoły okrętów podwodnych w New London. Po jej ukończeniu, został skierowany na Hawaje, gdzie służył na kilku okrętach podwodnych. 5 kwietnia 1940 roku zameldował się jako zastępca dowódcy niszczyciela USS "Reuben James" (DD-245), który 31 października 1941 roku - kilka miesięcy po opuszczeniu jednostki przez Dealey'a, został pierwszym zatopionym w II wojnie światowej okrętem amerykańskim[1]

Wiosną 1941 roku, Samuel Dealey objął dowództwo swojego pierwszego okrętu podwodnego - USS S-20 (SS-125), który operując z New London uczestniczył w testach i szkoleniach u wybrzeży Nowej Anglii[1]. W lipcu 1942 roku Samuel Dealey został przeniesiony jako przyszły dowódca okrętu (PCO – Prospective Commanding Officer) na nowy budowany w stoczni Electric Boat w Groton okręt podwodny USS "Harder" (SS-257). Jeszcze przed wybuchem wojny jednak, Dealey rozważał rozbrat z karierą w marynarce i powrót do Teksasu, którą choć była bez skazy, uważał za nijaką[1]. Co gorsza, w związku z jego koneksjami rodzinnymi, niektórzy widzieli w nim nawet dyletanta. Także jego przydział na "Hardera", był w dużej mierze rezultatem niedostatecznej liczby dowódców okrętów podwodnych raczej, niż jego osobistych zalet[2].

Dealey dużą cześć swoich późniejszych sukcesów - jak sam twierdził - zawdzięczał swoim oficerom, Frankowi Lynchowi i Samuelowi Loganowi. "Z tymi dwoma ludźmi napędzającymi mnie przez cały czas, nie pozostawało nic innego jak tylko działać[1]." Obaj byli jednymi z tych członków załogi, którzy służyli na "Harderze" od jego przyjęcia do służby. Ważący 90 kilogramów Frank Curtis Lynch grał w drużynie futbolowej marynarki amerykańskiej. Jego potężna postura zaskarbiła mu przezwisko "Tiny" (malutki). W okresie budowy okrętu, Lynch brał udział w rekrutacji wielu członków załogi. Podczas dwóch pierwszych patroli "Hardera", służył jako oficer zanurzenia. Dealey z uznaniem wyrażał się o jego zimnym profesjonalizmie podczas ciężkiego ataku bombami głębinowym w trakcie drugiego patrolu[1]. Począwszy od trzeciego patrolu, Lynch pełnił funkcje zastępcy dowódcy okrętu, po opuszczeniu tego stanowiska przez Jacka Maurera. Na pokładzie okrętu dal się poznać jako niezwykle inteligentny i pracowity oficer, wielu tez wróżyło mu znakomita karierę w marynarce, ze stanowiskiem szefa operacji morskich włącznie[1].

Zupełnie inna osobowość prezentował Samuel Logan, który był sztywny choć nie pozbawiony poczucia humoru. Logan był przede wszystkim jednak znakomitym matematykiem. W 1942 roku ukończył akademie marynarki z pierwszą lokatą na roku, i pod pokladem "Hardera" kompensował braki w tej dziedzinie u Dealeya[1]. Po ukończeniu akademii, Logan skończył z pierwsza lokata także szkołę okrętów podwodnych. Ponieważ ukończenie szkoły z takim wynikiem zapewniało możliwość dowolnego wyboru przydziału służbowego, Logan wybrał przydział na nowo budowany USS "Harder", gdzie z uwagi na jego zdolności matematyczne otrzymał krytyczną funkcję operatora Torpedo Data Computer, która była zwykle zarezerwowana dla bardziej doświadczonych oficerów[1]. Zdaniem byłego oficera okrętów podwodnych, później historyka marynarki Edwarda Beacha, dobry ekspert w obsłudze TDC warty był równowartości swojej wagi w zlocie, a Logan szybko zaskarbił sobie opinie najlepszego specjalisty w tym zakresie w całej flocie[1].

Dealey, Lynch i Logan, tworzyli razem znakomicie współdziałający zespół, który dysponował wszelkimi umiejętnościami oraz instynktem niezbędnymi do prowadzenia z sukcesem podwodnych działań bojowych, byli także w stanie utrzymywać na wysokim poziomie morale całej załogi[1].

Pearl Harbor[edytuj | edytuj kod]

Załoga "Hardera" rozpoczęła swój trening w estuarium Long Island Sound. Okręt cumował w tym czasie około 6,5 kilometra w górę rzeki Thames, wypływając z niej musiał przepłynąć pod mostami kolejowymi i drogowymi łączącymi New London z Groton w Connecticut. Mosty zwodzone pod którymi przepływały okręty, powinny być podnoszone na czas ich przejścia - jednak okręty podwodne najczęściej zanurzały się jedynie nieco przechodząc pod nimi. W grudniu 1942 roku jednak, taka operacja nie powiodła się w przypadku "Hardera". Gdy okręt miał przejść pod jednym z takich mostów, do przedziału maszynowego okrętu dostała się woda i jednostka zaczęła tonąć. Co gorsza woda wyłączyła silniki oraz wywołała zwarcia w przedziale manewrowym. Zanim jednak "Harder" zatonął całkowicie, załoga zdążyła wydmuchać wodę z głównych zbiorników balastowych, co uratowało okręt[3].

W niedzielę 26 kwietnia 1943 roku "Harder" rozpoczął swoją podróż na Pacyfik wychodząc z New London, przez Kanał Panamski do Honolulu na Hawajach. Tydzień jednak po opuszczeniu Connecticut, gdy okręt przechodził przez Karaiby, obserwatorzy na mostku okrętu dostrzegli patrolujący samolot bombowy Consolidated PBY Catalina w odległości 4,5 kilometra. Obsada mostka dawała pilotom maszyny sygnały świetlne za pomocą lampy Aldisa, jednak mimo że okręt przechodził wyznaczonym "bezpiecznym korytarzem", samolot odpowiedział ogniem z broni maszynowej, jego załoga wzięła bowiem światła lampy sygnałowej za błyski oddawanych w jej kierunku strzałów[3]. Mimo natychmiastowego zanurzenia awaryjnego okrętu Catalina zdołała zrzucić bombę na tyle blisko okrętu, że eksplozja wstrząsnęła "Harderem". Na szczęście dla okrętu druga zrzucona bomba eksplodowała w większej odległości. Przypadki ognia bratobójczego nie należały bynajmniej do rzadkości. W wyniku jednego z nich, 12 października 1943 roku operujący z Guantanamo na Kubie PBM Mariner być może zatopił USS "Dorado" (SS-248)[3]. Bombardowania przez własne samoloty nie uniknęły także USS "Grayling", "Tuna", "Gudgeon", "Albacore" i wiele innych amerykańskich okrętów podwodnych[3]. Ostatecznie jednak, 23 maja 1943 roku "Harder" bezpiecznie zawinął do bazy Pearl Harbor, gdzie został przywitany przez dowódcę całości sił podwodnych Floty Pacyfiku admirała Charlesa Lockwooda, w towarzystwie miejscowych dygnitarzy i orkiestry wojskowej[3].

Pierwszy patrol[edytuj | edytuj kod]

Następne kilka dni okręt spędził w suchym doku ARD-1, gdzie poddano polerowaniu jego śruby, dno zabezpieczono przy użyciu węży ciśnieniowych, kadłub zaś pomalowano. Resztę czasu załoga spędziła na ćwiczeniach, w których skład wchodziły m.in. symulowane ataki w zanurzeniu oraz odpalanie torped ćwiczebnych. Ostatecznie 7 czerwca 1943 roku, dwa tygodnie po przybyciu do Pearl Harbor, "Harder" wyszedł na swój pierwszy patrol wojenny. Okręt nawodny eskortował jednostkę Dealeya aż do świtu, po czym pożegnał się z nim tradycyjnym sygnałem "Powodzenia i udanego polowania"[3].

Swój pierwszy sprawdzian bojowy USS "Harder" (SS-257) miał odbyć na wodach japońskich, u wybrzeżu Honsiu. 21 czerwca 1943 roku na wschód od Daiozaki, okręt Dealeya storpedował i uszkodził "Kyoei Maru Nr 3" o pojemności 1189 BRT[4]. Dwa dni później podobny los spotkał transportowiec wodnosamolotów "Sagara Maru" o pojemności 7 189 BRT, gdy z czterech wystrzelonych w jego kierunku torped jedna trafiła statek i uszkodziła go, a japońska załoga w celu ratowania jednostki wyrzuciła go na brzeg, gdzie 4 lipca został dobity dwoma torpedami przez USS "Pompano" (SS-181)[3].

22 czerwca miał jednak miejsce wypadek, który mógł skończyć się tragicznie dla załogi okrętu. 21 czerwca "Harder" zbliżył się do Honsiu na tak niewielką odległość, że jak opisał to Dealey, załoga okrętu czuła sugestywny zapach kamfory i drzew eukaliptusowych[3]. Po zaatakowaniu tego dnia zespołu dwóch statków, we wczesnych godzinach rannych 22 czerwca okręt został zaatakowany bombami głębinowymi, skutkiem czego musiał osiąść na dnie. Gdy jednak po zakończeniu bombardowania załoga usiłowała podnieść okręt, okazało się że "Harder" utknął w mulistym podłożu. Po wydmuchaniu zbiorników bezpieczeństwa i wyrównawczych okręt co prawda ruszył z miejsca, natychmiast jednak osiadł następnej półce skalnej na głębokości 350 stóp (106 metrów). Szczęściem dla jednostki, załodze i tym razem udało się ostatecznie podnieść okręt i "Harder" umknął z pułapki. Dealey pozostał na wodach przybrzeżnych Japonii jeszcze kilka dni, a 30 czerwca wziął kurs na Midway, celem uzupełnienia tam paliwa przed dalszym rejsem do Pearl Harbor. Gdy miesiąc po wyruszeniu z Hawajów okręt powrócił na Oʻahu, podobnie jak poprzednim razem przywitała go orkiestra. Pierwszy patrol okrętu zakończył się uznaniem "Harderowi" zatopienia trzech frachtowców oraz uszkodzenia czterech innych statków, co było na tyle imponującym osiągnięciem, że Samuel Dealey został odznaczony Navy Cross - drugim najwyższym odznaczeniem bojowym marynarki. Na ocenę tego patrolu wpłynął fakt, że "Harder" rozpoczął go z relatywnie niedoświadczoną załogą. Ocenę tę skorygował jednak późniejszy raport JANAC, rygorystycznie wymagający dokumentacji na wszystkie zgłaszane zatopienia, który zredukował rezultaty patrolu z trzech zatopionych statków do zaledwie jednego o wyporności 7 000 ton[3].

Drugi patrol[edytuj | edytuj kod]

24 sierpnia "Harder" opuścił Naval Station Pearl Harbor udając się na swój drugi patrol. Wbrew życzeniu Dealeya lecz zgodnie z polityką US Navy wymieniona została jedna czwarta członków załogi. W związku ze wzrostem zapotrzebowania marynarki na nowe okręty podwodne, wszystkie już operujące jednostki dużą ilość czasu musiały poświęcać na szkolenie załóg mogących obejmować nowo budowane jednostki. Gdy 8 października "Harder powrócił z tego patrolu, zaliczono mu zatopienie czterech japońskich jednostek, w tym tankowca, które na liście rangi celów marynarki znajdowały się zaraz za lotniskowcami i pancernikami. 23 września 1943 roku Dealey zatopił tankowiec "Daishin Maru" (5 878 ton). W przypadku tego patrolu, JANAC nie tylko potwierdził zatopienie wszystkich czterech statków, lecz także dodał do listy jego sukcesów jeden dodatkowy statek. Wśród jednostek zatopionych znalazł się m.in. zniszczony 22 września 3 217-tonowy "Kowa Maru", który w marcu tego samego roku został ciężko uszkodzony przez słynnego "Musha" Mortona na "Wahoo". "Wahoo" zdołał trafić "Kowa Maru" jedną torpedą, lecz uszkodzony statek przetrwał i został wkrótce naprawiony[3].

Jeszcze przed powrotem z patrolu, Dealey otrzymał radiową wiadomość o awansie na pełny stopień komandorski, po powrocie zaś admirał Lockwood oficjalnie udekorował go przyznanym za pierwszy patrol krzyżem Navy Cross.

Trzeci patrol[edytuj | edytuj kod]

Przed trzecim patrolem okręt opuścił dotychczasowy zastępca dowódcy "Hardera" Jack Maurer, który objął swój własny okręt USS "Pargo" (SS-264), zaś na jego miejsce zastępcą został Frank Lynch, przesunięty z pozycji III oficera. Zgodnie z niektórymi źródłami, przed wyjściem na trzeci patrol Dealey specjalni poprosił o przydzielenie "Hardera" do jednej z Grup Skoordynowanego Ataku[3]. W południe 30 paździenika 1943 roku "Harder" wyszedł więc na trzeci patrol w składzie grupy złożonej z USS "Cero", "Shad" i "Grayback", które wyszły na ten patrol już trzy dni wcześniej z Midway, kierując się na Morze Wschodniochińskie[3]. Admirał Lockwood sprzeciwiał się początkowo taktyce wilczych stad, zwanych w Ameryce "grupami ataku". Zaadaptowanie tej taktyki do potrzeb amerykańskich wymusiła dopiero zmiana taktyki przez Japonię, która zaczęła wysyłać swoje statki w lepiej chronionych konwojach. Amerykańskie wilcze stada różniły się jednak od niemieckich nie tylko liczbą uczestniczących w nich okrętów, lecz także sposobem ich organizacji. Niemiecki grupy uderzeniowe liczyły często nawet kilkanaście okrętów którymi admirał Karl Dönitz zarządzał centralnie z lądu, podczas gdy amerykańskie wilcze stada były znacznie mniejsze - liczyły zaledwie po kilka okrętów, zaś każda grupa miała swojego własnego koordynatora na pokładzie jednego z okrętów, zwykle w osobie dowódcy dywizjonu. Oba sposoby zarządzania miały swoje wady i zalety. Niemieckie centralne kierowanie i związana z tym intensywna wymiana radiowa było często powodem rozszyfrowywania niemieckich zamiarów choć umożliwiało lepsza koordynację. Amerykańskie zarządzanie niezależne od lądu było bezpieczniejsze dla okrętów, jednak rodziło trudności komunikacyjne[3].

Te trudności komunikacyjne spowodowały, ze po powrocie z trzeciego patrolu Dealey był rozczarowany ta taktyką. Grupa zatopiła wprawdzie siedem japońskich statków, jednak przez większą cześć patrolu "Harder" działał niezależnie. Podobne odczucia mieli dowódcy pozostałych okrętów grupy[3]. W ostatecznym rezultacie, podczas gdy zarówno koordynator grupy "Hardera" komandor Freddy Warder jak i Dealey narzekali na problemy komunikacji między okrętami, admirał Lockwood skrytykował sposób dowodzenia "Harderem" za "brak partycypacji w którymkolwiek ze skoordynowanych ataków"[3]. Rzeczywiście, gdy 19 listopada Dealey znalazł się między trzema japońskimi frachtowcami w eskorcie trzech niszczycieli, bez większych rozterek taktycznych - nie czekając na pozostałych członków stada - w ciągu 5 minut wystrzelił 10 torped do trzech rożnych celów, zatapiając w efekcie dwa frachtowce[3]. Dealey powiadomił wprawdzie pozostałe okręty o wykryciu konwoju, jednak ze zniekształconej przekazu dowódcy "Snooka" i "Pargo" nie byli w stanie odczytać pozycji "Hardera", co uczyniło wiadomość bezużyteczną. Po wyczerpaniu swoich torped "Harder" opuścił stado i udał się w drogę powrotną, zaś niezadowolony dowódca "Snooka" Chuck Triebel zanotował "Nie mam pojęcia do kogo on strzelał, kiedy i gdzie"[3]. Za trzeci patrol "Harder" miał uznane zatopienie czterech japońskich statków i trawlera. Po wojnie JANAC potwierdził zatopienie podczas trzeciego patrolu trzech statków o łącznej pojemności 15 273 ton.

Gdy "Harder" powrócił 30 października do Pearl Harbor, spadła na niego wiadomość o braku powrotu z patrolu "Musha" Mortona i jego USS "Wahoo", która stanowiła szok dla załogi Dealeya. 9 listopada "Wahoo" został oficjalnie uznany za "opóźniony, przypuszczalnie zatopiony"[3][a]. Trzy pierwsze patrole "Wahoo" pod dowództwem Mortona uczyniły z niego prawdziwą gwiazdę w amerykańskiej flocie podwodnej. Morton zgodnie uznawany był za najbardziej agresywnego dowódcę, zaś po jego stracie, admirał Lockwood oświadczył, że nigdy nie wierzył że Japończycy będą wystarczająco sprytni aby go dosięgnąć[3].

5 grudnia "Harder wypłynął do San Francisco na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, gdzie załoga mogła spędzić dłuższy czas ze swoimi rodzinami, okręt zaś został poddany remontowi w stoczni Mare Island[3].

Najwspanialszy patrol wojny[edytuj | edytuj kod]

Jak pokazał bieg wypadków, piąty patrol USS "Harder", miał się okazać patrolem szczególnym nie tylko dla okrętu, ale i całej amerykańskiej floty podwodnej. Komandor Sam Dealey otrzymał rozkaz udania się w rejon Tawi-Tawi w południowo-zachodniej części Filipin[5], zaś na pokładzie okrętu zameldował się Murray Tichenor, oficer operacyjny admirała Ralpha Christie, dla którego był to pierwszy patrol bojowy. Obok rutynowych rozkazów bojowych, "Harder" otrzymał polecenie podjęcia australijskiej grupy bojowej sił specjalnych z brzegu północnego Borneo, którą bez powodzenie usiłowało już podjąć wcześniej kilka innych okrętów podwodnych[6].

Minatsuki i Wakatsuki[edytuj | edytuj kod]

Większość japońskiej żeglugi w kierunku południowym do roponośnych terenów Borneo na Tarakan i Balikpapan odbywała się przez przejście Sibutu, głęboki kanał o szerokości 18 mil morskich, oddzielający Borneo od Archipelagu Sulu. W dniu w którym w europejskiej Normandii rozpoczęła się największa operacja desantowa w historii, na dalekowschodnich wodach przejścia Sibutu USS "Harder" za pomocą radaru wykrył japoński konwój. Dostrzeżony zespół trzech tankowców i dwóch niszczycieli plunął z Tawi-Tawi kursem na Balikpapan. W celu przechwycenia konwoju, "Harder" zwiekszył prędkość do 19 węzłów na powierzchni. Komandor Dealey postanowił zastosować podręcznikową taktykę polegającą na wyprzedzeniu konwoju na powierzchni, a następnie ataku w zanurzeniu[7].

Niszczyciel "Minatsuki"

6 czerwca o godzinie 9:25 wieczorem, jeden z niszczycieli wykrył przy pełni księżyca amerykański okręt podwodny z odległości około 10 000 metrów. Japoński okręt zwrócił się w kierunku okrętu Dealeya, płynąc ku niemu z pełną prędkością. "Harder" obrócił się rufą w kierunku japońskiej jednostki i zwiększył prędkość do maksymalnej, w nadziei że zniechęci to niszczyciel. Ten jednak wciąż zbliżał się do amerykańskiego okrętu kierując się wzdłuż pozostawianego przez okręt podwodny luminescencyjnego przy świetle księżyca kilwatera. Według Samuela Dealeya ślad torowy "Hardera" w tym momencie, wyglądał "jak szeroka aleja o pięciomilowej długości za okrętem"[7]. Jego zdaniem, fosforescencja śladu torowego umożliwiała tej nocy czytanie gazety, toteż japoński niszczyciel szybko znalazł właściwy kierunek i zmniejszył odległość do amerykańskiego okrętu do 7 500 metrów. Przy dźwięku alarmu bojowego okręt podwodny zanurzył się, komandor Dealey zaś który jako ostatni zszedł z mostka, wydał rozkaz natychmiastowego zwrotu w lewo z całkowitym wychyleniem steru oraz przygotowania rufowych wyrzutni do odpalenia torped. Okręt zwolnił do prędkości 3 węzłów, co miało zredukować ślad pozostawiany na powierzchni przez peryskop oraz zmniejszyć odległość do japońskiego niszczyciela. W ciągu mniej niż czterech minut, japoński okręt zbliżył się na odległość 1000 metrów, komandor Dealey wydał zaś rozkaz odpalenia z pięciosekundowym interwałem trzech torped z wyrzutni rufowych. Obserwując ślad torped na powierzchni, dowódca zauważył że pierwsza z nich minęła niszczyciel przed jednostką, krótko jednak po opuszczeniu wyrzutni przez trzecią torpedę, druga z nich trafiła w dziób okrętu. Propagująca fala uderzeniowa eksplozji wstrząsnęła znajdującym się w stosunkowo niewielkiej odległości "Harderem", wkrótce potem trzecia z torped trafiła pod śródokręciem niszczyciela, przełamując stępkę okrętu. Komandor Dealey miał możliwość obserwacji tonącego okrętu. W miarę podnoszenia się w górę rufy niszczyciela, zgromadzone tam i przygotowane do ataku bomby głębinowe, zaczęły staczać się po pokładzie, eksplodując następnie pod okrętem[7][5]. W ciągu kilku minut "Minatsuki" zniknął pod wodą. Japoński okręt wszedł do służby w 1927 roku jako Nr 28, w listopadzie 1941 roku otrzymał jednak swoją ostateczną nazwę. "Minatsuki" był częścią floty inwazyjnej na Jawę Zachodnią, która na początku 1942 roku zatopiła m.in. krążowniki USS "Houston" (CA-30) oraz HMAS "Perth". W 1943 roku okręt wziął udział w bitwach pod Kolombangarą i w Zatoce Cesarzowej Augusty. Podczas wojny okręt wykonywał przeważnie zadania eskortowe dla transportowców wojska[7].

W ciągu kilku minut od ataku, "Harder" wypłynął na powierzchnię kilkaset metrów od niszczyciela, gdzie cześć załogi miała możliwość oglądania agonii japońskiego okrętu, zanim szczątki jednostki pogrążyły się w wodach oceanu. Okręt popłynął przez miejsce zatopienia japońskiej jednostki, gdzie dostrzeżono jedynie płonącą sygnałową boję ratunkową i dużą plamę oleju. Jak wynika ze sporządzonego po zakończeniu patrolu raportu, nie dostrzeżono żadnych rozbitków[7][b].

Samuel Dealey podjął decyzję o pościgu za resztą konwoju, kiedy jednak okręt wynurzył się, okrętowy radar wychwycił echo kolejnego niszczyciela, który znajdował się w odległości około 1200 metrów, z dużą szybkością płynąc wprost w kierunku okrętu podwodnego. Okazał się nim być drugi okręt eskorty konwoju - "Wakatsuki". "Wakatsuki" był jednostką znacznie większą od "Minatsuki", nowszą i lepiej uzbrojoną. Zbudowany w Nagasaki niszczyciel typu Akizuki, został przyjęty do służby 31 maja 1943 roku. Jako przedstawiciel swojego typu, był dłuższy i cięższy od innych japońskich niszczycieli, podczas całej zaś wojny, amerykańskie okręty podwodne zatopiły jedynie jeden okręt tego typu[7]. W czasie gdy niszczyciel zbliżał się do amerykańskiego okrętu, księżyc skrył się za chmurami, co utrudniło Dealeyowi odczyt danych z peryskopu. Gdy jednak okręt zbliżył się na odległość około 1150 metrów, o godzinie 22:42 Dealey wydał rozkaz wystrzelenia sześciu torped z dziobowych wyrzutni torpedowych, po czym rozkazał głębokie zanurzenie i przejście okrętu w tryb cichego marszu. W takim stanie okrętu, klimatyzacja była wyłączona co powodowało temperatura wnętrza szybko podnosiła się, zmuszając członków załogi do ściągania swoich ubrań, niemal każdy też członek załogi miał przewieszony za szyję ręcznik, służący do wycierania potu z ciała. W okręcie zamknięte były toalety, ponieważ wydmuchnięcie ich zbiorników ścieków spowodowałoby burzę bąbli na powierzchni oceanu. Swoje potrzeby fizjologiczne, ludzie zamknięci wewnątrz pokładu musieli załatwiać do specjalnych puszek. Także woda pitna pozbawiona chłodzenia w wyłączonych lodówkach, stała się ciepła i niesmaczna[7].

Niszczyciel "Wakatsuki"

Operator sonaru wychwycił ping sonaru aktywnego zbliżającego się niszczyciela w odległości 300 stóp (92 metrów), po chwili pierwsza seria pięciu bomb głębinowych eksplodowała przed amerykańskim okrętem. Dla dużej liczby nowych i niedoświadczonych członków załogi, rozpoczęte bombardowanie było doświadczeniem nowego rodzaju terroru. Annały wszystkich flot podwodnych świata, pełne są przykładów załamywania się psychiki doświadczonych członków załóg, a nawet dowódców okrętów pod wpływem skoncentrowanego ataku głębinowego. Znaczącym jest jednak fakt, że przypadki paniki wśród załóg były stosunkowo rzadkie. Wielu marynarzy, odczuwało największy strach przed okazaniem strachu - większość więc była skoncentrowana na wykonywaniu swoje pracy, w oczekiwaniu na zakończenie ataku. Gdy to nastąpiło, w marynarce amerykańskiej załogi mogły liczyć na - jak to określano - "depth-charge medicine" (lekarstwo na bombardowanie głębinowe) w postaci kieliszka whiskey. Amerykańskie okręty miały zawsze mały zapas alkoholu specjalnie na takie okazje[7]. W międzyczasie jednak, niedoświadczona część załogi "Hardera" pod wpływem stresu zaczęła popełniać błędy, mogące doprowadzić do zagłady jednostki. Jeden z 20 nowych członków załogi, odbywających swój pierwszy w życiu patrol bojowy, kontrolował kąt nachylenia okrętu i popełnił śmiertelny błąd. Gdy wskaźnik wychylenia rufowych sterów głębokości zatrzymał się, był przekonany że uszkodzenia elektrycznego systemu kontroli tych sterów. W rzeczywistości zaś, wskaźnik został standardowo wyłączony, w celu oszczędzania energii podczas cichego pływania. Widząc jednak nieruchomy wskaźnik, operator sterów głębokości zaczął operować sterami ręcznie, ściągając w ten sposób okręt w dół. Wkrótce okręt podwodny osiągnął głębokość 100 metrów, a jego stery głębokości wciąż były maksymalnie wychylone na zanurzanie. Gdy w okręcie uświadomiono sobie sytuację, oficer zanurzenia przeniósł całą załogę na rufę celem podniesienia w górę dziobu okrętu. Ostatecznie okręt wyrównał trym, jednak nastąpiło to już poniżej wyznaczonej metodami matematycznymi testowej (konstrukcyjnej) głębokości zanurzenia[7].

Wyrównanie poziomu okrętu nie oznaczało jednak końca kłopotów. Podczas ostrego schodzenia okrętu pod katem w dół, jedna z elektrycznych torped Mk. 18 przesunęła się w wyrzutni, zwalniając zatrzask uruchamiający jej silnik. Przeraźliwy pisk pracującego bez wody napędu elektrycznego, nie był bynajmniej rzadkim zjawiskiem w okrętach podwodnych, toteż zyskał sobie w marynarce amerykańskiej miano "hot run"[7]. Załoga zmuszona była znieść hałas aż do wyczerpania się energii torpedy, w międzyczasie okręt ostawił się tyłem w jednej linii z atakującym niszczycielem, celem zmniejszenia przekroju akustycznego (skutecznej powierzchni odbicia, ang. Sonar Cross Section – SCS), dla sonaru aktywnego japońskiego niszczyciela. Intensywnie tez szukano w wodzie termoklin, za pomocą najnowszego wynalazku batytermografu. Wkrótce też załoga znalazła warstwę zimniejszej wody na głębokości miedzy 45, a 85 metrów, co umożliwiło skrycie się pod nią w celu zakłócenia i zmiany kierunku propagacji fali akustycznej[7].

Japoński atak głębinowy trwał jednak do północy. W tym czasie temperatura wewnątrz pozbawionego klimatyzacji okrętu wzrosła do 130 stopni Fahrenheita (54 °C). Wzrost temperatury wraz ze wzrostem ciśnienia, spowodował iż ustało nawilżanie oczu członków załogi, a każdy oddech był przykrym doświadczeniem[7]. USS "Harder" wynurzył się na powierzchnię 35 minut po północy i mimo braku pewności co do dokładnej pozycji okrętu, obrał kurs na przejście Sibutu. O 6:00 rano, obserwator na pomoście dostrzegł maszt na horyzoncie i okręt zanurzył się. Podczas obserwacji celu za pomocą peryskopu, okręt uderzył w zanurzoną rafę. Wkrótce załoga stwierdziła że trafiła na małą wyspę w wodzie. Dzięki wydmuchaniu zbiorników balastowych, załoga zdołała zmniejszyć ciężar i zwiększyć wyporność okrętu, co umożliwiło zejście jednostki z rafy, bez odniesienia uszkodzeń.

Atak na Hayanami[edytuj | edytuj kod]

Po zejściu z rafy, Dealey skierował swój okręt z powrotem kup przejściu Sibutu. 7 lipca o godzinie 11:43 rano, z okrętu dostrzeżono kolejny niszczyciel, w odległości około 4 000 jardów (3 600 metrów). Z pokładu japońskiego okrętu dostrzeżono wkrótce jednak peryskop w odległości 3000 jardów i niszczyciel ruszył do ataku w kierunku okrętu podwodnego. Początkowo okręt zidentyfikowano w "Harderze" jako jednostkę typu Fubuki, jednak był to niszczyciel "Hayanami" typu Yūgumo[8]. Budowane od 1941 roku okręty tego typu o długości niemal 120 metrów, posiadały uzbrojenie przeciwpodwodne w postaci 36 bomb głębinowych wyrzucanych z czterech wyrzutni. Zdolne były przy tym do rozwinięcia prędkości 35 węzłów. "Hayanami" rzeczywiście zbliżał się do "Hardera" z alarmującą prędkością. Dealey wydał rozkaz przygotowania przednich wyrzutni torpedowych, patrząc przez peryskop na nadpływający zygzakami niszczyciel. Obserwujący atak w centrali bojowej członek grupy Python major Bill Jinkins opowiadał później że Dealey miał "nerwy ze stali", spokojnym głosem informując o szybko zmniejszającym się dystansie miedzy dwoma okrętami[8]. Dowódca "Hardera" pozwolił japońskiej jednostce podpłynąć na odległość zaledwie 650 jardów (590 metrów), po czym wykrzyczał rozkaz odpalenia trzech torped z pięciosekundowym interwałem[5][8].

Niszczyciel "Hayanami"

Dealey spokojnie obserwował później ich tor w kierunku celu. 15 sekund po odpaleniu pierwszej torpedy fala uderzeniowa eksplozji wstrząsnęła "Harderem". Pocisk uderzył w śródokręcie niszczyciela, chwile później druga torpeda eksplodowała na burcie rufy okrętu. Trzeci pocisk minął się z celem, jednak był już zbędny[8][c]. "Hayanami" wciąż jeszcze jednak płynął siłą rozpędu, co zmusiło "Hardera" do szybkiego zwrotu w prawo, aby uniknąć staranowania. Gdy japoński okręt znajdował się w odległości zaledwie 300 jardów (270 metrów), "Harderem" wstrząsnęła bardzo silna eksplozja magazynów amunicji "Hayanami" i minutę po eksplozji pierwszej torpedy oraz 9 minutach od momentu wykrycia japońskiego okrętu niszczyciel zatonął rufą[5] pociągając za sobą 208 członków załogi, w tym dowódcę dywizjony kapitana Oritę Tsuneo i komandora Shimizu Itsurou. Niszczyciel "Urakaze zdołał uratować zaledwie 45 rozbitków[8]. Ostatnie chwile okrętu były obserwowane przez peryskop przez Franka Lyncha, kapitana Tichnora i samego komandora Dealeya[8].

Wkrótce potem operator sonaru "Hardera" wykrył dźwięki szybko obracającej się śruby po sterburcie okrętu podwodnego, a na arenie ataku pojawił się okręt siostrzany "Hayanami" - "Urakaze"[8]. Podobnie jak "Hayanami", również "Urakaze" był weteranem Pearl Harbor, uczestniczył w bombardowaniu Darwin, zaś w marcu 1944 roku uczestniczył w ataku na USS "Tunny" (SS-282)[8]. W czasie ataku "Hardera" na "Hayanami" eskortował Drugą Grupę Zaopatrzniową z Tawi-Tawi do Guimarras. Po szybkim zaznajomieniu sie z sytuacja za pomoca peryskopy, Dealey wydał rozkaz zanurzenia na głębokość 300 stóp (90 metrów), zaś okręt rozpoczął prace w trybie cichego biegu. Grodzie wodoszczelne zostały pozamykane, a wszystkie maszyny zostały wyłączone. Wkrótce nad okrętem eksplodowało pięć pierwszych bomb głębinowych, w tak bliskiej odległości że spaliły się żarówki w okręcie. W okręt uderzyła fala uderzeniowa która zepchnęła "Hardera" w dół o kolejne 100 stóp. W ciągu najbliższych dwóch godzin, japoński niszczyciel zaatakował okręt podwodny 17 bombami[5]. Dealey pozostał w zanurzeniu przez 4 godziny, dzięki zastosowaniu nowoczesnego dopiero co zainstalowanego sonaru JP udało mu się wymanewrować niszczyciel. Wkrótce po 3 po południu, "Harder" powrócił na głębokość peryskopową i znalazł następne dwa niszczyciele, które jednak zdołały odpłynąć. O godzinie 5:30 Dealey wykrył osiem kolejnych niszczycieli w szyku torowym. Czując jednak że wyczerpał już swój limit szczęścia, Dealey podjął decyzję o wycofaniu się[5].

Atak na Tanikaze[edytuj | edytuj kod]

9 czerwca wieczorem w pobliżu przesmyku Sibutu, "Harder" wykrył niszczyciel w odległości 13 000 jardów (11 900 metrów), toteż zanurzył się na głębokość radarową (mniejszą od głębokości peryskopowej) celem podejścia na odległość skutecznego strzału, a załoga bez alarmu dźwiękowego otrzymała rozkaz zajęcia stanowisk bojowych[9]. Po wysunięciu peryskopu Dealey wykrył drugi niszczyciel. "Harder" zwiększył więc zanurzenie do głębokości peryskopowej i rozpoczął zbliżanie do nieprzyjacielskich okrętów. Dwadzieścia minut później, zachodząc jeden na drugi, oba japońskie okręty przepływały przed okrętem Dealeya, który skomentował sytuację słowami "dokładnie jak doktor przepisał"[9]. Z odległości 1000 jardów (914 metrów) "Harder" odpalił salwę czterech torped z wyrzutni dziobowych. Dealej obserwował przez peryskop, jak pierwsza torpeda przepłynęła przed dziobem jednego z niszczycieli, druga i trzecia natomiast trafiły dokładnie w jego śródokręcie. Eksplozje spowodowały że nadbudówka okrętu "złożyła się" w sobie, komin zaś wyleciał w powietrze[9]. Siła eksplozji była tak duża, że zdołała zachwiać znajdującym się w odległości kilkuset metrów "Harderem".

Niszczyciel "Tanikaze"

"Harder" wykonał tymczasem ostry zwrot w prawo w celu uniknięcia kolizji z wrakiem, a także w celu przygotowania do ataku na drugi z niszczycieli. 30 sekund później jednak, druga jednostka znalazła się tuż za rufą płonącego niszczyciela. W tym czasie czwarta z wystrzelonych torped prawdopodobnie minęła drugi niszczyciel i uderzyła w pierwszy z nich. Po jaskrawym błysku eksplozji, "Harder" doznał ponownego wstrząsu, co nasunęło Dealeyowi podejrzenie, że trafiony został magazyn amunicji okrętu. Załoga "Hardera" była przekonana, że czwarta z torped trafiła drugi japoński niszczyciel, jednakże powojenne badania japońskich dokumentów nie odnalazły w nich śladu utraty drugiego niszczyciela 9 czerwca w pobliżu Tawi-Tawi[5]. W późniejszym czasie okazało się że zatopionym niszczycielem był ukończony w 1941 roku "Tanikaze", który swój wkład w wojnę z Ameryką rozpoczął biorąc udział w ataku na Pearl Harbor, zaś w lutym 1942 roku uczestniczył w ataku na Darwin, ostatnio natomiast eskortował konwoje z Sajpanu do Tawi-Tawi. Uzbrojony był m.in. w 36 bomb głębinowych wyrzucanych z czterech wyrzutni[9]. Wkrótce po amerykańskim ataku, z Tawi-Tawi został wysłany niszczyciel "Urakaze", którego zadaniem było ratowanie rozbitków z zatopionej jednostki. "Urakaze" zdołał uratować 126 członków załogi "Tanikaze", w tym jego dowódcę kmdr. Ikedę Shunsaku, który jednak zmarł dwa dni później na skutek odniesionych ran. W wodzie umarło 114 członków załogi zatopionego niszczyciela.

Bitwa na Morzu Filipińskim[edytuj | edytuj kod]

W tym samym czasie siły japońskie przygotowały próbę wzmocnienia oddziałów japońskich oblężonych na wyspie Biak w Indonezji u wybrzeży Nowej Gwinei. Dwa krążowniki i sześć niszczycieli przyjęły w Sorong na pokład żołnierzy, z zadaniem dostarczenia ich do Biak. Japoński zespół został jednak szybko wykryty przez amerykański samolot, który zatopił niszczyciel "Harusame" oraz uszkodził trzy inne. Atak ten poprzedził atak krążowników i niszczycieli VII Floty admirała Thomasa Kinkaida wspierających amerykańskie lądowanie w Biak. Ta potyczka o mniejszej skali zmusiła dowództwo japońskie do tymczasowego wycofania swojej floty do portów, wkrótce jednak podjęło kolejna próbę, tym razem z wykorzystaniem sił składających się z ogromnych pancerników "Yamato" oraz "Musashi", pięciu krążowników i siedmiu niszczycieli, z planem wysadzenia wojsk i walki o Biak[5]. Japońskie okręty liniowe wyszły z Tawi-Tawi wieczorem 10 czerwca.

Około 5 po południu tego dnia, obydwa największe japońskie okręty zostały wykryte przez patrolującego w pobliżu Tawi-Tawi "Hardera". Gdy jednak Dealey manewrował w celu przygotowania pozycji do ataku, japoński pilot dostrzegł peryskop "Hardera" i zrzucił do wody bombę dymną, zaś jeden z niszczycieli z prędkością 37 węzłów ruszył do ataku na amerykański okręt[10]. Dealey pozwolił podpłynąć japońskiej jednostce na odległość 1200 jardów[d], po czym wystrzelił trzy torpedy down-the-throat w dziób niszczyciela i zwiększył głębokość zanurzenia[5]. Dowódca wraz ze swoją załogą byli przekonani, że przynajmniej dwie torpedy trafiły celu, wszyscy bowiem słyszeli eksplozje znacznie głośniejsze od detonacji bomb głębinowych. Gdy "Harder" przekraczał głębokość 80 stóp, Dealey zapisał[5]:

Piekło się załamało. To nie było od ich bomb głębinowych - które gdyby zostały zrzucone, ten raport nie zostałby skończony - ale ogłuszająca seria narastających grzmotów, które wydawały sie mieszać jeden z drugim. Czy to jego kotły, czy też magazyny amunicji, bądź wszystko razem, eksplodowało i całe szczęście że eksplozje okrętów skierowane są w górę, a nie w dół.

W samym "Harderze" wywołane eksplozjami wstrząsy strąciły całą załogę z nóg na podłogę[10]. Po zejściu okrętu na głębokość 120 metrów, "Harder" rozpoczął manewry w celu uniknięcia eskorty oraz startujących z lądu samolotów. Siły japońskie rozpoczęły jednak gwałtowny kontratak za pomocą 20 do 30 bomb głębinowych[10], który zmusił amerykański okręt do pozostawania w zanurzeniu aż do zmroku. Samuel Dealey opisał później ten atak z 10 czerwca 1944 roku, jako "najbardziej niekomfortowe pięć minut jakie przeżył do tej pory", podczas któregokolwiek z pięciu dotychczasowych patroli[10]. Wkrótce jednak załodze okrętu udało się odnaleźć warstwę cieplejszej wody na głębokości 200 stóp (60 metrów), która zakrzywiła wiązki akustyczne pozwalające Japończykom ustalać odległość do amerykańskiego okrętu. Po tym ataku Dealey był pełen uznania dla okrętu, który otrzymał potężne uderzenia, lecz odniósł jedynie niewielkie uszkodzenia.

Wprawdzie załoga pod pokładem "Hardera" była przekonana że udało się jej zatopić kolejny japoński niszczyciel, jednak powojenne badania nie odnalazły dowodów na zatopienie tego wieczora japońskiego niszczyciela w pobliżu Tawi-Tawi[5]. Być może więc odgłosy eksplozji słyszane w "Harderze" pochodziły od wybuchów bomb lotniczych lub głębinowych. W swoim raporcie jednak, dowódca "Hardera" zapiał, że torpedy płynęły perfekcyjnie po wyznaczonym przez TDC kursie i "cel bezsprzecznie eksplodował nad naszym okrętem"[10]. Powojenne badania JANAC wykazały że celem "Hardera" był niszczyciel "Okinami".

Pod osłoną ciemności Dealey wynurzył swój okręt i wysłał do Fremantle raport o wyjściu "Yamato" i "Musashi", które odpłynęły w kierunku Bacan nie niepokojone więcej przez amerykańskie okręty podwodne.

Pancerniki Yamato" i "Musashi".

"Harder" pozostał w pobliżu Tawi-Tawi przez jeszcze jeden dzień, obserwując kotwicowisko i raportując o dostrzeżonych jednostkach. Wieczorem 12 czerwca admirał Christie rozkazał okrętowi patrolować w kierunku północnym wzdłuż archipelagu Sulu. Płynąc na północ, "Harder" spotkał się z USS "Haddo" (SS-255), po czym kontynuował rejs w kierunku Zamboanga, następnie skierował się do Davao, w końcu z powrotem na południe przez przesmyk Moluki do Darwin[5].

Gdy "Harder" dotarł do Australii, admirał Christie był zachwycony. W trakcie tego patrolu, okręt uzyskał łącznie 16 kontaktów z okrętami i 18 kontaktów z samolotami nieprzyjaciela[11]. Admirał uznał "Harderowi" zatopienie pięciu niszczycieli, zaś w swojej formalnej ocenie patrolu uznał go za "epokowy" i "wspaniały"[5]. Udana ewakuacja członków komanda Python, cenne informacje o japońskich okrętach liniowych i ostatecznie pięć zatopionych niszczycieli przeciwnika - wszystko to spowodowało, że dowódca australijskiej części amerykańskiej floty podwodnej, uznał piąty patrol "Hardera" "najwspanialszym patrolem wojny[12][e]." Razem z zatopieniem niszczyciela "Ikazuchi" podczas poprzedniego patrolu w pobliżu Woleai, Samuel Dealey miał uznane zatopienie sześciu niszczycieli, dzięki czemu zyskał sobie przydomek "The Destroyer Killer" (Zabójcy Niszczycieli)[5].

Działania "Hardera", podobnie jak i innych amerykańskich okrętów podwodnych, w pobliżu Tawi-Tawi w okresie bezpośrednio poprzedzającym oraz w trakcie bitwy na Morzu Filipińskim, drogo kosztowały admirała Ozawę i jego plan A-Go, anihilacji amerykańskiej Floty Pacyfiku. Amerykańskie jednostki raportowały o niemal każdym ruchu okrętów jego floty - od Singapuru do Tawi-Tawi, operacje na zewnątrz Taw-Tawi, a także plan Kon wobec Biat, wszystkie były obserwowane i raportowane. Co gorsza, aktywność amerykańskich okrętów w pobliżu Tawi-Tawi, zwłaszcza zaś "Hardera", uniemożliwiła japońskiemu dowództwu przeprowadzanie treningów i szkolenia niedoświadczonych pilotów pokładowych przed nadchodzącą bitwą powietrzno-morską[5][11]. Gdy bowiem 14 maja USS "Bonefish" (SS-223) zatopił niszczyciel "Inazuma", a następnie "Harder" przypuścił przypuścił dewastujący atak na "Minatsuki", "Hayanami" i "Tanikaze", japońskie dowództwo zrozumiało że znajdujące się pod osłoną Tawi-Tawi lotniskowce, są zbyt narażone na atak amerykańskich jednostek podwodnych[11]. Niektórzy autorzy badający działalność "Hardera" przeciwstawiają się z jednej strony pojawiającym się twierdzeniom innych jakoby to "Harder" w pojedynkę spowodował niezdecydowanie i niepewność admirała Ozawy w dniach poprzedzających bitwę na Morzu Filipińskim, przyznają jednak z drugiej strony, iż Japończycy uważali że w pobliżu Tawi-Tawi działa duża grupa amerykańskich okrętów podwodnych oraz że udało im się zatopić kilka z nich, a oba te błędne japońskie założenia zostały spowodowane działalnością "Hardera" w pojedynkę[11].

Polowanie na statek niklowy[edytuj | edytuj kod]

Po zakończeniu bitwy na Morzu Filipińskim, w czasie gdy toczyła się jeszcze bitwa o Saipan, admirał Ralph Christie zdecydował wysłać na na ponowny trzytygodniowy patrol USS "Guitarro" (SS-363) w celu przechwycenia japońskiego statku, który raz na miesiąc przewoził nikiel z Pomalaa w Zatoce Bone. Był on jedynym źródłem zaopatrzenia Japonii w ten surowiec[13]. 21 czerwca 1944 roku Christie osobiście poleciał w tym celu do Darwin, aby wbrew stanowisku admirała Lockwooda, osobiście wziąć udział w tym patrolu. Na miejscu powziął jednak informację, że "Guitarro" ma problemy techniczne z silnikami, które wymagają natychmiastowej naprawy we Fremantle. Tego samego dnia do Darwin zawinął powracający ze swojego epickiego 5 patrolu USS "Harder". Christie polecił więc Dealeyowi przygotować "Hardera" do natychmiastowego ponownego wyjścia w morze, na patrol oznaczony nieoficjalnie "5B"[f], który załoga okrętu przyjęła chłodno i z zawodem[13]. Po krótkim choć bardzo wyczerpującym piątym patrolu, załoga "Hardera" miała nadzieję wypocząć w Perth, niestety "Harder" wpłynął po drodze do Darwin, w związku z czym to na nim spoczęło zadania natychmiastowego wyjścia w kolejny patrol, wraz z admirałem na pokładzie.

W drodze do Zatoki Bone, "Harder" otrzymał wiadomość z Ultry, że uszkodzony w bitwie na Morzu Filipińskim krążownik oraz dwa niszczyciele eskorty przetną jego trasę w pobliżu cieśniny Salajar na południe od Celebes. Dealey zajął więc pozycję oddaloną o 5 mil na wschód od cieśniny. 27 czerwca rano, spodziewając się japońskiego zespołu, Dealey zanurzył swój okręt, wkrótce potem - dokładnie zgodnie z informacjami Ultry, o 7:30 - wykonujący w okręcie obowiązki młodszego oficera adm. Christie dostrzegł przez peryskop japoński krążownik w odległości około 9 000 jardów (8 200 metrów), nieco na innym niż spodziewany kursie. Mimo wydania rozkazu zmiany pozycji z maksymalną prędkością osiągalną przez okręt prędkością[g], "Harder" nie był w stanie zbliżyć się do japońskiego okrętu na odległość mniejszą niż 5 600 jardów. Zespół przeciwnika zniknął z widoku amerykańskiego okrętu, według niektórych relacji adm. Christie zapytał Dealeya: Dlaczego nie pokazałeś im swojego kiosku, aby zwabić niszczyciele na siebie i zatopić je? Nieco później, Dealey zapytał prywatnie admirała, czy ten poważnie pytał o zwabianie niszczycieli. Odpowiadając, admirał - który miał niezachwianą wiarę w Dealeya - stwierdził: Sam, to Ty jesteś zabójcą niszczycieli. Christie wyjaśniał później na lądzie - to nie była ani krytyka, ani sugestia... Biorąc pod uwagę to co myśleliśmy o Samie i "Harderze", ryzyko nie było wielkie[h][13].

Po niepowodzeniu operacji przeciw japońskiemu krążownikowi, załoga okrętu powróciła do głównego zadania w postaci polowania na japoński statek przewożący nikiel. Według relacji admirała Christie, z pokładu "Hardera" mógł zaobserwować oświetlony japoński statek podczas nocnego załadunku w porcie, jednak z powodu oddzielającego go od "Hardera" falochronu, amerykański okręt podwodny był bezsilny. Dealey postanowił wobec tego opuścić rejon płynąc w kierunku cieśniny Salajar i czekać aż japońska jednostka wypłynie. ok 7:15 rano 30 czerwca, z peryskopu "Hardera" dostrzeżono statek płynący przez cieśninę w kierunku wschodnim wraz z małym trawlerem rybackim. Dealey i Christie doszli do wspólnego wniosku, że jednostka jest zbyt mała aby poświęcać jej torpedy, warto jednak zaatakować ją przy pomocy działa. Gdy jednak okręt wynurzył się i zbliżał do statku z prędkością 17 węzłów, obserwator na mostku dostrzegł nieprzyjacielski samolot, co zmusiło okręt podwodny do zanurzenia. Po wynurzeniu po upływie 27 minut, Dealey dostrzegł tym razem dwie jednostki. Mniejsza z nich okazała się być małym okrętem eskortowym, druga zaś ich głównym celem - "Nickel Ship", obie płynęły w kierunku zachodnim. Na niebie ponownie jednak pojawiły się dwa samoloty, które dostrzegły "Hardera" i zwróciły się w jego kierunku. Dealye zanurzył swój okręt, wkrótce zaś samoloty zrzuciły trzy bomby. Niespodziewanie członkowie z załogi z przedniej części okrętu zgłosili że po pokładzie przetacza się jakiś ciężki przedmiot. Spowodowało to nerwową atmosferę w okręcie, wywołaną obawą iż jest to jedna ze zrzucony przez japońskie samoloty bomb, która nie eksplodowała. Po serii jednak zarządzonych gwałtownych manewrów okrętu z pełną prędkością, odgłosy przetaczania ustały[13]. Do akcji przeciw amerykańskiemu okrętowi włączył się tymczasem okręt eskortowy, zrzucone jednak przez niego bomby głębinowe eksplodowały w bezpiecznej odległości. Dealey nie postrzegał tego jednak jako rzeczywisty atak, lecz jako próbę uniemożliwiania mu ataku na jednostkę niklową. Taktyka ta okazała się na tyle skuteczna, że eskortowiec i samoloty utrzymywały "Hardera" w zanurzeniu przez cały dzień, gdy tymczasem statek niklowy oddalił się. Dealey był wściekły na samego siebie, uznał bowiem że "Harder" mógł z łatwością wymanewrować małego eskortowca i przystąpić do ataku na swój cel. Jak napisał później Christie, był to jeden z bardzo rzadkich przypadków, kiedy Dealey dał się zrobić w durnia[13]. Po niepowodzeniu obu ataków wynikłych z informacji uzyskanych z Ultry, "Harder" odpłynął do Darwin. W nocy 1 lipca, gdy "Harder" płynął na powierzchni, niebo rozświetliło się niespodziewanie jak za dnia. Oficer obserwujący na mostku wydał rozkaz natychmiastowego zanurzenia awaryjnego okrętu. Okazało się że należąca do australijskich sił powietrznych Consolidated Catalina uchwyciła amerykański okręt podwodny na radarze i zrzuciła na niego flarę magnezową, w celu upewnienia się co do tożsamości swojego celu. Szczęściem australijski samolot nie zrzucił na "Hardera" bomby, jednak ponownie wściekły Sam Dealey utrzymywał okręt w zanurzeniu przez następne cztery godziny[13]. Pozostała część podróży przebiegła bez incydentów, i 3 lipca 1944 roku USS "Harder" ostatecznie zakończył swój przedłużony piąty patrol w Darwin.

Christie i Lockwood[edytuj | edytuj kod]

Wojaż admirała Christie z "Harderem" miał swoje konsekwencje o charakterze politycznym i personalnym w dowództwie amerykańskiej floty podwodnej. Dowodzący częścią sił podwodnych które operowały z Australii admirał Christie, nie pozostawał w dobrych stosunkach z dowodzącym z Pearl Harbor całością amerykańskiej floty podwodnej Floty Pacyfiku admirałem Charlesem Lockwoodem. W rzeczywistości, w chwili powrotu "Hardera" z piątego patrolu

Admirał Ralph Christie

Christie i Lockwood nie rozmawiali ze sobą twarzą w twarz już od 16 miesięcy[13]. Po raz ostatni admirałowie spotkali się w lutym 1943 roku w Pearl Harbor, gdy adm. Lockwood przyleciał z Fremantle aby zastąpić poległego w katastrofie lotniczej admirała Boba Englisha, adm. Christie zaś był w drodze do Fremantle aby zastąpić tam Lockwooda. Obu admirałów dzieliło wiele kwestii ze spojrzeniem na problem nie działających torped na czele. Idea ich spotkania wyszła od dowódcy Floty Pacyfiku admirała Chestera Nimitza, który wierzył że dzięki temu spotkaniu "dwie drogi do Tokio" mogą się połączyć[13].

Po krótkotrwałych targach dotyczących miejsca spotkania, osiągnięto kompromis ustalając iż spotkanie odbędzie się w australijskim Brisbane. Podczas gdy admirał Christie przebywał na patrolu z "Harderem", jego sztab przygotowywał szczegóły spotkania do którego doszło 5 lipca 1944 roku. Konferencja zajmowała się sprawami technicznymi, rejonami wymiany okrętów w tym przejmowania dowództwa nad okrętami przechodzącymi z Australii na Hawaje i w odwrotnym kierunku, rotacja okrętów przechodzącymi remonty, częstotliwościami radiowymi, odznaczeniami bojowymi, częściami zamiennymi oraz oficerami i innymi członkami floty podwodnej[13]. Zakończyła się jednak zgrzytem spowodowanym róznicami w poczuciu humoru obu admirałów. Pewne zbliżenie możliwe było dzięki ostatniemu znakomitemu patrolowi USS "Harder", jednak niektórzy członkowie sztabu admirała Lockwooda uważali że rejs Christiego podczas patrolu 5B był chwytem reklamowym, który niepotrzebnie nadwyrężył Dealeya i jego załogę. Sam Christie uważał że admirał Lockwood ze swoim sztabem jest nieco zazdrosny, gdyż on sam odbył już dwa krótkie patrole, podczas gdy admirał Charles Lockwood na skutek zakazu bezpośrednio od adm. Nimitza nie miał dotąd takiej możliwości[13]. Udział admirała Christie w patrolu 5B, znalazł swoje dalsze reperkusje w krytyce admirała ze strony Lockwooda dwa miesiące później.

Ostatni patrol[edytuj | edytuj kod]

Już w trakcie powrotu "Hardera" z patrolu 5B, admirał Christie zaproponował Dealeyowi prywatną wizytę w rezydencji admirała w Bend of the Road niedaleko Fremantle, gdzie Samuel Dealy miałby się zastanowić nad dalszymi poczynaniami[13]. Admirał chciał bowiem odesłać Dealeya do Ameryki, gdzie miałby odbyć urlop po czym przejąć jeden z nowo budowanych okrętów podwodnych. W Bend of the Road Christie uległ jednak Dealeyowi, który chciał aby Frank Lynch odpoczął po powrocie z patrolu 5B zanim obejmie dowództwo "Hardera". Wraz z nim z pokładu"Hardera" zejść miało 18 członków załogi. Zmęczony po patrolu Lynch, musiałby więc nie tylko dźwigać stres dowodzenia swoim pierwszym w karierze okrętem, lecz także szkolić nowych, niedoświadczonych załogantów. Samuel Dealey zaproponował więc admirałowi, że podczas gdy on osobiście poprowadzi okręt na 6 patrol, Frank Lunch będzie mógł odpocząć w Perth, a po zakończeniu patrolu przekaże Lynchowi dowództwo i sam uda się na urlop. Admirał Christie, który miał słabość do swojego najlepszego dowódcy, uległ jego prośbie.

Dla samego Dealeya szósty patrol miał być szczególny. Nie tylko po raz pierwszy miał poprowadzić "Hardera" bez wsparcia Franka Lyncha, po raz pierwszy też kierować miał "grupą skoordynowanego ataku". W skład wilczego stada, obok "Hardera", wchodzić miały także USS "Hake" (SS-256) pod dowództwem Lt.Cdr. Franka Haylora oraz dowodzony przez Lt.Cdr. Chestera "Chet" Nimitza, Juniora USS "Haddo" (SS-255)[i]. Wszystkie trzy okręty były prawdziwymi bliźniakami - spoczywały nawet obok siebie na pochylaniach budującej je stoczni Electric Boat, daty zaś ukończenia pierwszego i ostatniego z nich dzieliły zaledwie dwa miesiące.

W maju 1944 roku, więcej amerykańskich okrętów podwodnych zostało przydzielonych do "wilczych stad", niż prowadziło samotne patrole. Wzrost znaczenia znanych w oficjalnej nomenklaturze jako grupy skoordynowanych poszukiwań i ataków (Coordinated Search and Attack Groups) "wilczych stad", związany był ze zmianą japońskiej taktyki. Początkowo dowództwo japońskie zakładało że amerykańskie okręty podwodne, zgodnie z istotą koncepcji fleet submarines, skupią się na atakowaniu okrętów, jednak niezwykle ciężkie straty zadane japońskiej flocie handlowej przez amerykańskie jednostki podwodne, zmusiły Japonię do zastosowania środków zaradczych. W sierpniu 1943 roku, dowództwo japońskie wydało rozkaz, zgodnie z którym każdy statek transportowy musiał być eskortowany. Od listopada tego samego roku, Japonia rozpoczęła implementację systemu konwojów, wstrzymując ruch statków, w celu zbierania ich we wspólnie podróżujące grupy[14]. Konwoje nie liczyły wprawdzie zwykle więcej niż sześć do ośmiu statków, jednak stanowiło to większą liczbę niż możliwa do zwalczania przez samotny okręt podwodny. Konwoje zwykle rozpraszały się po pierwszym ataku torpedowym, utrudniając tym samym pojedynczemu okrętowi podwodnemu maksymalizację zadawanych przeciwnikowi strat. Zgrupowanie statków w konwoje, oznaczało także konieczność radzenia sobie z większymi siłami przeznaczonych do działań przecipodwodnych okrętów eskorty.

Dowódcy amerykańscy - admirałowie Lockwood w Pearl Harbor i Christie we Fremantle - w grupach skoordynowanego ataku upatrywali więc sposobu na objęcie atakiem większego obszaru oraz na niedopuszczenie do koncentracji japońskich jednostek eskorty na jednym okręcie. Admirał Christie wysłał pierwsze prawidłowe amerykańskie wilcze stado z Fremantle, w czerwcu 1944 roku. Między lipcem tego roku, a końcem wojny, blisko połowa patroli przeprowadzanych z Fremantle oraz z Pearl Harbor, była częścią "wilczych stad"[14].

Mimo nie najlepszych wrażeń wyniesionych z pierwszego działania "Hardera" w ramach wilczego stada, perspektywa udziału w kolejnym w charakterze koordynatora, przypadła do gustu Samuelowi Dealeyowi. Zwłaszcza iż w międzyczasie znacząco zmieniła się sytuacja amerykańskich "wilczych stad". W połowie 1944 roku na okrętach podwodnych rozpoczęto instalować działające na falach UKF radiotelefony, które pokonać miały istniejące poprzednio bariery komunikacyjne[14].

Wilcze stado[edytuj | edytuj kod]

5 sierpnia 1944 roku o pierwszej po południu "Harder" odbił od nabrzeża we Fremantle. Obserwujący ten moment Frank Lynch napisał później: "nigdy wcześniej nie czułem się tak przybity, jak wówczas gdy patrzyłem na znikający okręt, który od swojego przyjęcia do służby, nie ruszył się beze mnie nawet o stopę. Czułem się jakbym był uwięziony na bezludnej wyspie[14]." Bez Lyncha, na pokładzie "Hardera" opuściło Fremantle jedenastu żołnierzy którzy byli członkami jego załogi od momentu wejścia okrętu do służby. Wśród nich byli Samuel Dealey i Samuel Logan, którzy zastąpił Lyncha na stanowisku zastępcy dowódcy okrętu. Dodatkowo, z okrętem wypłynęło 11 kolejnych członków załogi, którzy odbyli z nim wszystkie patrole oprócz pierwszego. Członkami załogi w szóstym rejsie, było z drugiej strony 17 osób, którzy wypłynęli po raz pierwszy z "Harderem", w tym 12 osób dla których był to pierwszy patrol bojowy w ogóle.

Konwój HI-71[edytuj | edytuj kod]

"Harder" Dealey'a i Hake" Haylora opuściły Fremantle 5 sierpnia, "Hado" zaś pod dowództwem Nimitza wypłynął trzy dni później. Wszystkie okręty miały się spotkać razem niedaleko Zatoki Subic na zachodnim wybrzeżu Luzonu, po czym miały się skoncentrować na żegludze na południe od Cieśniny Luzon. Krótko przed wypłynięciem trzech okrętów z Australii, patrolujący na południowy zachód od Borneo USS "Ray" (SS-271) pod dowództwem Billa Kinsella, otrzymał zakodowaną informację z Ultry o dużym konwoju zmierzającym w kierunku północnym, z zadaniem przechwycenia go[15]. "Ray" który miał za sobą intensywny patrol, odpalił dotąd 22 torpedy, którymi zaatakował jeden tankowiec "Janbi Maru" o pojemności 5 250 ton, zanim zdołał zatopić trudny z reguły do zatopienia zbiornikowiec. Amerykański okręt podwodny miał więc pod pokładem jedynie cztery torpedy, co zmusiło go do wezwania pomocy. W międzyczasie śledził konwój do zachodniego wybrzeża Boreno, minął wejście do Cieśniny Balabac docierając na północ od Mindoro, gdzie obserwował konwój w Zatoce Paluan. Pierwsi na wezwanie odpowiedzieli dowódcy "Hardera" i "Hado", którzy dołączyli do "Raya" wieczorem 20 sierpnia.Wkrótce dołączył też jednak USS "Guitarro" (SS-363) pod dowództwem Enrique Haskinsa oraz USS "Raton" (SS-270) dowodzony przez Mike'a Shea. Grupa pięciu okrętów podwodnych oczekiwała na konwój znajdujący się wewnątrz portu, tymczasem Samuel Dealey kierujący działaniem stada, rozmieszczał jednostki szykując grupę do ataku.

Konwój pojawił się o 5:45 następnego ranka. W najdogodniejszej pozycji do ataku znalazł się "Ray", który wystrzelił swoje ostatnie cztery torpedy w kierunku transportowca "Taketayo Maru" o pojemności 7 000 ton, który trafiony natychmiast zatonął. "Ray" tymczasem, który pozbył się swoich ostatnich torped, zwiększył głębokość i wycofał się ze stada, obierając kurs na Fremantle. Atak okrętu dowodzonego przez Kinsella, wywołał gwałtowny kontratak ze strony eskorty konwoju. Jak relacjonował dowodzący "Hado" Chester Nimitz[15]:

Ze wszystkich stron nastąpił atak bombami głębinowymi, który trwał nieprzerwanie do godziny 6:16. Nigdy nie słyszałem takiego łoskotu, ani też nigdy nie wierzyłem że cała japońska flota jest w stanie zrzucić w takim tempie tak wiele ładunków głębinowych... Zmuszony byłem krzyczeć aby mnie słyszano w centrali "Haddo".

Kiedy "Ray" zatopił swój statek, inne jednostki skręciły, przez co ustawiły się doskonale dla strzału "Haddo", który wystrzelił 6 torped z wyrzutni dziobowych, zatapiając dwa duże transportowce "Kinryo Maru" (4 400 ton) oraz "Norfolk Maru" (6 600 ton). Do ataku przystąpił też "Guitarro" który zatopił mierzący 4 400 ton pojemności transportowiec "Naniva Maru". Zarówno jednak Dealey'owi na "Harderze" jak i Shea na "Ratonie" nie udało się osiągnąć dobrych pozycji do ataku. Po zakończeniu tej akcji, "Guitarro" i "Raton" opuściły wilcze stado Dealey'a i popłynęły na południe na Morze Sulu.

Niszczyciel "Asakaze"

Dealey i Nimitz popłynęli natomiast na północ ku wejściu do Zatoki Manilskiej, dokąd przybyli 21 sierpnia. Krótko po północy, uchwycili małe echo radarowe. Nimitz wysłał na „Hardera” wiadomość że cele są prawdopodobnie zbyt małe aby opłacało się nimi zajmować. Opinii tej nie podzielił jednak Dealey – cele stanowiły trzy 900-tonowe fregaty z eskorty konwoju HI-71. Dowódca „Hardera” zarządził więc atak. Około godziny 4 nad ranem „Harder” wystrzelił z wyrzutni dziobowych salwę dwóch torped, które zatrzymały fregatyMatsuwa” i „Hiburi”, "Hado" zatrzymał natomiast trzecią korwetę "Sado". Obrzasku "Harder" ponownie zaatakował "Matsuwę" zatapiając ją, "Hado" zaś ponownie wystrzelił do "Sado" i zatopił ją, nie trafił jednak w "Hiburi", wobec czego swój atak na ten okręt ponowił Dealey i ostatecznie go zatopił[15]. Obydwa okręty popłynęły później dalej na północ wzdłuż wybrzeża Luzonu, mając w planie spotkanie z trzecim okrętem paku USS "Hake", który nie wziął dotąd udziału w akcji. Tej samej nocy "Hado" uchwycił na radarze niszczyciel i rozpoczął atak. Z japońskiego okrętu dostrzeżono jednak jednostkę przeciwnika a kontratak zmusił Nimitza do wystrzelenia czterech torped równolegle, wprost w dziób jednostki cesarskiej, toteż wystrzelone pociski kolejno minęły się z celem. Nad ranem "Hado" natknął się na eskortowany przez inny niszczyciel tankowiec, a cztery wystrzelone o godzinie 7:00 torpedy urwały dziób niszczyciela "Asakaze"[15]. W rakach przedziałów torpedowych "Hado" znajdowała się już jedynie jedna torpeda, która wystrzelona w celu dobicia niszczyciela, skręciła w lewo i minęła się z celem. O 8:30 Nimitz wysłał pilną wiadomość do wszystkich amerykańskich okrętów podwodnych w pobliżu, z opisem sytuacji i wezwaniem do pomocy. Nimitz uchwycił też wiadomość radiową z trafionego niszczyciela, wkrótce potem na arenę działań przypłynęły dwa trałowce i kolejny niszczyciel, które rozpoczęły holowanie trafionej jednostki do zatoki Dasol. Około godziny 7 wieczorem "Hado" wysłał kolejną wiadomość, na którą odpowiedziały tym razem "Hake" i "Harder"[14]

Ostatni atak[edytuj | edytuj kod]

O 10:30 wieczorem "Hado" spotkał się w morzu z "Harderem". Podczas spotkania Nimitz przekazał Dealeyowi szczegółową relację z zajścia, oraz z tego że jak sądził Nimitz, uszkodzony Asakaze został odholowany. Do tego czasu, Nimitz otrzymał rozkaz udania się do wysuniętej amerykańskiej bazy w Mios Woendi na wyspie Biak w Nowej Gwinei w celu pobrania nowego zapasu torped. Wkrótce więc "Hado" opuścił stado. Baza ta z okrętem-bazą okrętów podwodnych znajdowała się ponad 1000 mil morskich od miejsca zdarzenia, wciąż jednak bliżej niż Fremantle czy Darwin, toteż rejs do niej zajął Nimitzowi cały tydzień[14].

Pod nieobecność "Hado", 23 sierpnia "Harder" i "Hake" spotkały się w morzu. Za pomocą megafonu dowódcy planowali ostateczne unicestwienie uszkodzonego przez "Hado" niszczyciela. Plan zakładał że ostateczny akt jego zatopienia przypadnie następnego ranka w udziale "Hake'owi", podczas gdy "Harder" miał pilnować wejścia do zatoki. Żaden z umawiających się dowódców - Dealeu i Frank Haylor - nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, że po pierwsze niszczyciel "Asakaze" zatonął podczas holowania 20 mil od przylądka Bolinao, po drugie zaś - że jego dowódca przed opuszczeniem okrętu wraz załogą i przejściem na pokład tankowca "Niyo Maru", wezwał pomoc w postaci patrolowca Nr 102 oraz eskortowca CD-22[16].

Okręt patrolowy nr 102, ex- USS "Stewart" (DD-224).

24 sierpnia o godzinie 4:53 rano "Hake" zanurzył się w okolicy Caiman Point, "Harder" znajdował się w tym czasie około 4 kilometrów na południe. O 5:32 Haylor wykrył sonarem szum śrub pochodzący od dwóch jednostek nawodnych - niszczyciela i trawlera. Błędnie jednak zidentyfikowano niszczyciel jako tajlandzki Phra Ruang. W rzeczywistości był to patrolowiec Nr 102 - były amerykański niszczyciel typu Clemson USS "Stewart" (DD-224), zdobyty przez Japończyków w 1942 roku w suchym doku w Surabaji, gdzie przebywał w celu naprawy uszkodzeń odniesionych podczas bitwy w cieśninie Badung[16]. Naprawiony przez Japończyków, w 1943 roku został włączony w skład japońskiej floty jako okręt patrolowy pod numerem 102[17].

Gdy jednak "Hake" przygotowywał się do ataku, jednostka zrobiła zwrot i skierowała się z powrotem do wnętrza zatoki. Tymczasem trawler kontynuował przeszukiwanie obszaru przy pomocy swojego sonaru aktywnego, Haylor natomiast uznał że aktualna sytuacja taktyczna nie jest korzystna. "Hake" przerwał więc atak i rozpoczął manewrowanie w celu uniknięcia ataku japońskiego okrętu[15]. Wypierający 650 ton CD-22 był relatywnie nowym okrętem ukończonym w lipcu 1942 roku. Mimo że japoński kręt został początkowo oznaczony jako trawler, jego wyposażenie przeciwminowe zostało zdjęte w 1944 roku, a jego zasięk został dwukrotnie zwiększony do 4000 mil morskich. Uzbrojony w 36 bomb głębinowych okręt stanowił efektywny oręż eskortowy[16]. Po ataku "Hado" na "Asakaze", wraz z Nr 102 okręt wyszedł z Cavite w Zatoce Manilskiej w celu zwalczania amerykańskich okrętów w rejonie ich aktualnych operacji.

O godzinie 6:47 zaobserwowano nad powierzchnią peryskop "Hardera", około 700 metrów przed dziobem "Hake'a". Wkrótce po godzinie 7 rano, "Hake" wykrył szum śrub w okolicy okrętu Dealeja, który znajdował się między "Hake'm", a okrętem nawodnym[18]. Załoga okrętu była przekonana że japoński okręt wykrył jednocześnie dwa zanurzone amerykańskie okręty podwodne[16][15]. Wedle niektórych jednak opinii, Dealey celowo wszedł między "Hake'a" a nieprzyjacielski okręt, aby zwrócić na siebie uwagę japońskiego dowódcy - chroniąc w ten sposób swojego towarzysza. Dealey jako dowódca wilczego stada mógł czuć się odpowiedzialny za los towarzyszącego mu okrętu, gdyż to jego osobiste rozkazy spowodowały że "Hake" znalazł się w tym miejscu[18]. Dealey był rzeczywiście zdolny do aktu samo poświęcenia jakim były jego manewry. Należy jednak zauważyć, że japońska jednostka była małym okrętem przeciwpodwodnym, Dealey natomiast kilkakrotnie już dotąd wychodził zwycięsko z pojedynków ze znacznie silniejszymi przeciwnikami. Z dwóch amerykańskich okrętów podwodnych, to załoga "Hardera" była bardziej doświadczona i lepiej wytrenowana, okręt zaś lepiej wyposażony do stawienia czoła temu konkretnemu przeciwnikowi[18].

Jakiekolwiek były motywy Dealey,a, "Harder" manewrował między dwoma wrogimi jednostkami, w rezultacie czego japoński dowódca obrał ten okręt za swój cel, nie zaś "Hake'a". W "Hake'u" wyraźnie słyszalny był silny nieprzerwany sygnał pochodzący z odbijających się od kadłuba wiązek akustycznych japońskiego sonaru. Według późniejszego raportu, dowodzący "Hake'm" Frank Haylor domyślał się, że japoński dowódca wykrył obie zanurzone jednostki i nie mógł zdecydować się którą z nich zaatakować. Spodziewał się bowiem dotąd jednego wrogiego okrętu podwodnego, gdy tymczasem musiał mieć wyraźne echo akustyczne dwóch jednostek. Haylor dostrzegł przez peryskop okręt w odległości około 2000 metrów, zwiększył więc głębokość zanurzenia własnej jednostki i wydał rozkaz przejścia okrętu w tryb cichego pływania. Według późniejszej opinii admirała Lockwooda, gdy "Hake" dostrzegł peryskop "Hardera", Dealey wyrównywał właśnie okręt w celu oddania strzałów down-the-throat w kierunku nacierającego trawlera. Mimo że w "Hake'u" nie słyszano żadnych odgłosów strzelania torpedowego, japońskie raporty stwierdzają że "Harder" wystrzelił 3 torpedy w kierunku CD-22 wciąż obserwując go za pomocą peryskopu, co było standardową taktyką Dealeya dzięki której zatopił wcześniej dwa niszczyciele[16]. Tym razem jednak torpedy "Hardera" płynąc w prosto w dziób japońskiej jednostki, nie trafiły w płynący w jednej linii z nimi okręt nawodny o bardzo wąskim przekroju poprzecznym. Dwie torpedy minęły CD-22 po jego lewej stronie, trzecia zaś po jego sterburcie[19]. Zgodnie z japońskim raportem, po uchyleniu się od torped CD-22 utrzymywał kontakt z "Harderem" za pomocą swojego sonaru Typu 3, dopłynął nad pozycję "Hardera" i ze swoich wyrzutni typu 94DC, zrzucił serię 15 bomb głębinowych, z których każda ustawiona była na eksplozję na większej głębokości od bomby ją poprzedzającej. Według tego raportu, piąta salwa zatopiła USS "Harder" wraz całą załogą[19]. Z pokładu japońskiego okrętu dostrzeżono na powierzchni dużą ilość oleju napędowego, kawałków drewna, korka oraz innych szczątków.

O godzinie 7:28 w "Hake'u" usłyszano serię eksplozji, z których żadna nie mogła zagrozić okrętowi. "Hake" jednak pozostał w zanurzeniu przez cały dzień, wynurzył się dopiero o godzinie 20:10 i zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami podjął próbę kontaktu z "Harderem". Próba ta okazała się jednak bezowocna. Po bezskutecznych usiłowaniach nawiązania kontaktu przez następne 14 dni, Haylor nabrał podejrzeń że "Harder" został zatopiony atakiem trałowca rankiem 24 sierpnia[15]. 10 września "Hake" spotkał się w morzu z powracającym z bazy po uzupełnieniu zapasów "Hado" Chestera Nimitza. Haylor żywił nadzieję, że być może "Harder" odniósł uszkodzenia i nie mogąc nawiązać łączności został zmuszony do powrotu do Fremantle, zaś powracający stamtąd Nimitz, przekaże mu wiadomość o dotarciu Dealeya do Australii. Po przeprowadzonej jednak za pomocą megafonów rozmowie, obaj dowódcy doszli do wniosku że okręt Dealeya należy uznać za stracony. Haylor przekazał więc do Fremantle wiadomość o utracie SS-257[15].

Spekulacje dotyczące zatopienia okrętu[edytuj | edytuj kod]

Zatopienie szanowanego "niezniszczalnego zabójcy niszczycieli" wywołało głęboki szok w całej amerykańskiej flocie podwodnej[15], któremu dorównywał jedynie szok po wcześniejszej śmierci "Musha" Mortona na "Wahoo"[20], a w obcych marynarkach Davida Wanklyna na brytyjskim "Upholderze" i Günthera Priena na niemieckim U-47[21]. Dealeya otaczał bowiem nimb niezwyciężoności, który zaskarbił sobie swoimi atakami na japońskie niszczyciele. Szesnastoma zatopionymi jednostkami nieprzyjaciela o łącznej pojemności 54 000 ton, w tym czterech niszczycieli i dwóch fregat[15]. Wydawało się że każdy w amerykańskiej flocie podwodnej ma własną teorię o tym jak japońskiej flocie udało się zatopić "Hardera", zwłaszcza po raporcie "Hake'a" według którego okręt Dealeya został zatopiony przez skromny trawler. Przeciwnie do do początkowych raportów na temat unicestwienia "Hardera", niektóre późniejsze wypowiedzi sugerują że "Harder" musiał stawić czoła większym siłom niż samotny CD-22[22]. Według niektórych opinii, na arenie wydarzeń pojawił się japoński samolot, który nie tylko oznaczył pozycję amerykańskiej jednostki za pomocy boi dymnych, lecz także zrzucił ładunki głębinowe w bezpośredniej bliskości okrętu[23]. Według tej teorii, z peryskopem utkwionym w zbliżającym się okręcie nawodnym, przygotowujący się do ataku "Harder" z łatwością mógł przeoczyć nadlatujący samolot. Wprawdzie możliwe jest usłyszenie nisko przelatującego samolotu w znajdującym się na głębokości peryskopowej okręcie podwodnym, załoga "Hardera" mogła być zmylona kakofonią dźwięków[23].

Utrata "Hardera" spowodowała lawinę krytyki pod adresem admirała Christie, który nie tylko pozwolił Dealeyowi na odbycie szóstego patrolu, ale też przedłużył bardzo wyczerpujący dla załogi okrętu piąty patrol. Wielu krytyków admirała zwracało uwagę, że po piątym patrolu wyraźnie widoczne były objawy fizycznego i psychicznego zmęczenia Samuela Dealeya, co więcej zdawał sobie z tego sprawę sam admirał Christie. Po piątym patrolu admirał chciał pierwotnie odesłać Dealeya na kontynent, gdzie miałby odbyć urlop po czym przejąć jeden z nowo budowanych okrętów podwodnych. Christie uległ jednak naciskowi Dealeya, który chciał aby Frank Lynch odpoczął zanim obejmie dowództwo "Hardera" po jego powrocie z szóstego patrolu.

Medal Honoru[edytuj | edytuj kod]

Po powrocie z 5 patrolu, "za nadzwyczajny heroizm w walce"[24] na południowo-zachodnim Pacyfiku między 6, a 10 lipca 1944 roku, generał McArthur przyznał Samuelowi Dealeyowi Distinguished Service Cross - najwyższe odznaczenie armii amerykańskiej, ustępujące rangą jedynie Medalowi Honoru Kongresu. Sympatyzujący z Dealeyem admirał Christie, czynił jednak wysiłki aby dowódca USS "Harder" za swój piąty patrol mógł otrzymać sam Medal Honoru. Po zmianie na stanowisku dowódcy Siódmej Floty w listopadzie 1943 roku, w której wiceadmirał Thomas Kinkaid zastąpił wiceadmirała Artura Carpendera, idea przyznania Samuelowi Dealeyowi Medalu Honoru napotkała na poważne trudności.

Medal Honoru US Navy

Dowódca floty generała MacArthura, adm. Kinkaid był przeciwnikiem przyznawania odznaczeń armii członkom marynarki wojennej, dodatkowo zaś, wpływ na jego stanowisko miału osobiste animozje miedzy nim, a adm. Christie. Kinkaid zaopiniował negatywnie wniosek o Kongresowy Medal Honoru dla Dealeya, uzasadniając to faktem iż dowódca SS-257 otrzymał już odznaczenie z armii za ten sam 5 patrol. Reagując na sprzeciw Kinkaida wobec odznaczenia Dealeya, Christie zwrócił się z prośba do generała MacArthura o rozważenie możliwości wycofania Distinguished Service Cross dla poległego dowódcy USS "Harder", aby ten mógł otrzymać odznaczenie kongresu. Sprawa medalu dla Dealeya była kolejną sprawą pogłębiającą animozje między admirałami Christie i Kinkaidem, które doprowadziły do pozbawienia admirała Christie dowództwa 30 grudnia 1944 roku i odesłania go do Waszyngtonu[25]. Tam jednak Christie przestał być podwładnym admirała Kinkaida, i był w stanie promować sprawę medalu, korzystając ze wsparcia w tej mierze ze strony generała MacArthura. 12 marca 1945 roku, w specjalnym liście gen. MacArthur poinformował Christie ze wysłał dokumenty niezbędne do przyznania Dealeyowi Medalu Honoru wraz z odpowiednią rekomendacją, dodając ze "jeśli Dealey nie zasługuje na Medal Honoru, to nikt nie zasługuje[26]" General zaznaczył także, ze jest gotów wycofać Distinguished Service Cross armii, jeśli to odznaczenie miałoby stać na przeszkodzie uznaniu zasług Dealeya przez marynarkę i przyznaniu mu wyższego odznaczenia.

W 1945 roku, na ręce żony Edwiny[25], Samuel Dealey otrzymał pośmiertnie Medal Honoru[27]:

Za wyróżniającą się waleczność i nieustraszoność, z narażeniem życia ponad i poza obowiązki dowódcy USS "Harder",
podczas piątego patrolu wojennego na wodach kontrolowanych przez Japonię [...]

USS "Harder" (SS-568) typu typu Tang w 1968 roku.

Samuel Dealey został czwartym marynarzem floty podwodnej podczas II wojny światowej wyróżnionym Kongresowym Medalem Honoru[26]. Odznaczenie to zostało mu przyznane przede wszystkim dzięki naciskom admirała Christie[15]. Był jednak jednym z łącznie zaledwie siedmiu w amerykańskiej flocie podwodnej, którzy je otrzymali. Między nimi został tym, który zatopił największy japoński tonaż, jednym też z trzech którzy otrzymali to wyróżnienie pośmiertnie. Dlatego w uznaniu jego heroizmu, obok Medalu Honoru Dealey otrzymał także Silver Star oraz Navy Cross z trzema Gold Star[28]. Do dziś uznawany jest za jednego z bohaterów United States Submarine Force, a jego imieniem zostało nazwanych wiele miejsc w Stanach Zjednoczonych, w tym w bazach amerykańskiej floty podwodnej. Jakby na przekór jego mianu "zabójcy niszczycieli", nazwiskiem Dealeya ochrzczono amerykański niszczyciel eskortowy USS "Dealey" (DE-1006), okręt wiodący całego typu niszczycieli o tej właśnie nazwie. Sam "Harder" został natomiast upamiętniony w nazwie USS "Harder" (SS-568) typu Tang, składającego się z okrętów nazwanych nazwami najbardziej zasłużonych amerykańskich okrętów podwodnych, które zostały zatopione podczas II wojny światowej.

Zestawienie patroli bojowych[edytuj | edytuj kod]

Patrole
Patrol Dowodca Wyjście Data Czas Zgłoszone JANAC Powrót
1. Samuel Dealey Pearl Harbor 6 / 43 33 3 / 15 400 1 / 7 000 Pearl Harbor
2. Pearl Harbor 8 / 43 46 4 / 25 300 5 / 15 272 Pearl Harbor
3. Pearl Harbor 10 / 43 31 5 / 24 800 3 / 15 273 Pearl Harbor
4. Pearl Harbor 3 / 44 47 2 / 5 300 2 / 9 000 Fremantle
5. Fremantle 5 / 44 45 5 / 8 500 3 / 6 500 Fremantle
6. Fremantle 8 / 44 1-½ / 3 200 2 / 1 760 zatopiony 8 / 23 / 44


Zestawienie zatopień potwierdzonych przez JANAC
Data Nazwa jednostki Klasa Tonaż Pozycja Skutek
23.06.1943 Sagara Maru ex-tender 7 189 33-45N, 138-10E zatopiony
09.09.1943 Koyo Maru transportowy 3 010 35-20N, 140-40E zatopiony
11.09.1943 Yoko Maru transportowy 1 050 33-50N, 139-33E zatopiony
19.09.1943 Kachisan Maru transportowy 814 33-30N, 135-40E zatopiony
23.09.1943 Kowa Maru transportowy 4 520 34-15N, 137-00E zatopiony
23.09.1943 Daishin Maru tankowiec 5 878 34-15N, 137-00E zatopiony
19.11.1943 Udo Maru transportowy 3 936 22-27N, 147-15E zatopiony
19.11.1943 Hokko Maru transportowy 5 385 22-27N, 147-15E zatopiony
20.11.1943 Nikko Maru transportowy 5 949 22-47N, 147-20E zatopiony
13.04.1944 Ikazuchi niszczyciel 1 950 10-13N, 143-51E zatopiony
17.04.1944 Matsue Maru transportowy 7 061 9-22N, 142-18E zatopiony
06.06.1944 Minatsuki niszczyciel 1 500 4-05N, 119-30E zatopiony
07.06.1944 Hayanami niszczyciel 2 100 4-43N, 120-03E zatopiony
09.06.1944 Tanikaze niszczyciel 1 900 5-42N, 120-41E zatopiony
22.08.1944 Matsuwa fregata 860 14-15N, 120-05E zatopiony
22.08.1944 Hiburi fregata 900 14-15N, 120-05E zatopiony
16 jednostek 54 002 ton

Uwagi

  1. "overdue, presumed lost"
  2. W rzeczywistości niszczyciel "Wakatsuki" odnalazł i podjął później z wody 45 rozbitków z "Minatsuki", którzy zdołali przeżyć eksplozje, wyczerpanie, oraz unurzanie w oleju[7].
  3. Clay Blair podaje w Silent Victory, że również trzecia wystrzelona przez "Hardera" torpeda trafiła "Hayanami" i eksplodowała[5].
  4. 1600 jardów wg niektórych źródeł[10].
  5. The most brilliant patrol of the war[12].
  6. Pierwsza część patrolu zaczęła w związku z tym nosić numer 5A[13].
  7. flank speed
  8. - Why didn't you expose your conning tower and lure the destroyers in and sink them?
    - Admiral, were you seriuos about luring them in?
    - Well, Sam, you're the Destroyer Killer[13].
  9. Chester William Nimitz Jr., był synem dowodzącego Flotą Pacyfiku admirała Chestera Nimitza

Przypisy

  1. 1,00 1,01 1,02 1,03 1,04 1,05 1,06 1,07 1,08 1,09 1,10 Michael Sturma: Death at a distance, s. 18-24
  2. Keith Wheeler: War under the Pacific, s. 77
  3. 3,00 3,01 3,02 3,03 3,04 3,05 3,06 3,07 3,08 3,09 3,10 3,11 3,12 3,13 3,14 3,15 3,16 3,17 3,18 3,19 Michael Sturma: Death at a distance, s. 25-41
  4. Harder (SS-257) (ang.). uboat.net. [dostęp 2014-07-23].
  5. 5,00 5,01 5,02 5,03 5,04 5,05 5,06 5,07 5,08 5,09 5,10 5,11 5,12 5,13 5,14 5,15 Clay Blair: Silent victory, s. 637-639
  6. Clay Blair: Silent victory, s. 637-641
  7. 7,00 7,01 7,02 7,03 7,04 7,05 7,06 7,07 7,08 7,09 7,10 7,11 7,12 Michael Sturma: Death at a distance, s. 94-100
  8. 8,0 8,1 8,2 8,3 8,4 8,5 8,6 8,7 Michael Sturma: Death at a distance, s. 101-104
  9. 9,0 9,1 9,2 9,3 Michael Sturma: Death at a distance, s. 113-117
  10. 10,0 10,1 10,2 10,3 10,4 10,5 Michael Sturma: Death at a distance, s. 118-123
  11. 11,0 11,1 11,2 11,3 Michael Sturma: Death at a distance, s. 124-132
  12. 12,0 12,1 Michael Sturma: Death at a distance, s. 1-2
  13. 13,00 13,01 13,02 13,03 13,04 13,05 13,06 13,07 13,08 13,09 13,10 13,11 13,12 Clay Blair: Silent victory, s. 669-674
  14. 14,0 14,1 14,2 14,3 14,4 14,5 Michael Sturma: Death at a distance, s. 161-170
  15. 15,00 15,01 15,02 15,03 15,04 15,05 15,06 15,07 15,08 15,09 15,10 Clay Blair: Silent victory, s. 716-721
  16. 16,0 16,1 16,2 16,3 16,4 Michael Sturma: Death at a distance, s. 171-180
  17. Michael Sturma: Death at a distance, s. 9-10
  18. 18,0 18,1 18,2 Edward L. Beach: Submarine!, s. 112-114
  19. 19,0 19,1 IJN Escort CD-22: Tabular Record of Movement (ang.). combinedfleet.com. [dostęp 2014-07-19].
  20. Peter Padfield: War beneath the sea, s. 411-415
  21. Peter Padfield: War beneath the sea, s. 353
  22. Błąd w przypisach: Błąd w składni elementu <ref>. Brak tekstu w przypisie o nazwie Deat-LastAtak
    BŁĄD PRZYPISÓW
  23. 23,0 23,1 Edwin P. Hoyt: Submarines At War, s. 274
  24. Michael Sturma: Death at a distance, s. 149-159
  25. 25,0 25,1 Edward C. Whitman: Submarine Hero - Samuel David Dealey (ang.). ussnautilus.org. [dostęp 2014-06-01].
  26. 26,0 26,1 Michael Sturma: Death at a distance, s. 180-186
  27. Samuel D. Dealey (ang.). W: World War II Medal of Honor Recipients [on-line]. [dostęp 2014-06-01].
  28. Edward C. Whitman: Submarine Hero - Samuel David Dealey (ang.). ussnautilus.org. [dostęp 2014-07-20].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

Książki

  • Edward L. Beach: Submarine!. Annapolis: Naval Institute Press, 2003. ISBN 978-1-59114-058-0.
  • Clay Blair: Silent victory: the U.S. submarine war against Japan. Annapolis: Naval Institute Press, 2001. ISBN 1-55750-217-X.
  • Paul E. Fontenoy: Submarines: An Illustrated History of Their Impact (Weapons and Warfare). ABC-CLIO, marzec 2007, s. 250. ISBN 1-8510-9563-2.
  • Norman Friedman: U.S. Submarines through 1945: An Illustrated Design History. Annapolis: Naval Institute Press, 1995. ISBN 978-1-55750-263-6.
  • Robert Gardiner (red.): Conway's All the World Fighting Ships 1922-1946. Londyn: Conway Maritime Press Ltd., 1980, s. 144. ISBN 0-85177-146-7. (ang.)
  • John R. Galvin, Frank Allnutt: Salvation For A Doomed Zoomie. Allnutt Publishing, 1983. ISBN 0811703142.
  • Peter Padfield: War beneath the sea: submarine conflict during World War II. New York: John Wiley, 1996. ISBN 0-471-14624-2.
  • Norman. Polmar: The American submarine. Annapolis, Md.: Nautical Aviation Pub. Co. of America, 1981. ISBN 0-933852-14-2.
  • Robert Cecil Stern: The hunter hunted: Submarine versus submarine: encounters from World War I to the present. Annapolis, Md.: Naval Institute Press, 2007. ISBN 1-59114-379-9.
  • Michael Sturma: Death at a distance: the loss of the legendary USS Harder. Annapolis, Md.: Naval Institute Press, 2006. ISBN 1-59114-845-6.
  • Keith Wheeler: War under the Pacific. Alexandria: Time-Life Books, 1980. ISBN 080943377X.
  • Edwin P. Hoyt: Submarines At War. Jove, 1992. ISBN 0515107581.

Czasopisma

  • Cdr. John D. Alden, USN (ret.). U.S. Submarine Mining Successes During World War II. „The Submarine Review”, Październik 2007. Naval Submarine League. 

Opracowania Online