Warszawianka 1831 roku

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy pieśni z 1831. Zobacz też: Warszawianka.
Refren na plakacie z okresu wojny polsko-bolszewickiej

Warszawianka 1831 roku” (fr. La Varsovienne) – polska pieśń patriotyczna, hymniczna, zaczynająca się od słów Il est levé voici le jour sanglant....

Historia pieśni[edytuj | edytuj kod]

Pieśń została napisana w języku francuskim przez narodowego poetę Francji Casimira François Delavigne'a pod wpływem wydarzeń powstania listopadowego. Zawiera pewne nawiązania stylistyczne do Marsylianki np. Do broni, bracia dziś! (w Warszawiance: Polonais, à la baïonnette), Bo nadszedł chwały naszej dzień! (w Warszawiance: Oto dziś dzień krwi i chwały). Autorem najbardziej znanego polskiego przekładu był poeta i historyk Karol Sienkiewicz, brat dziadka Henryka Sienkiewicza. Muzykę skomponował Karol Kurpiński. Tekst został opublikowany w marcu 1831 roku w warszawskim czasopiśmie Polak Sumienny. Prapremiera pieśni miała miejsce 5 kwietnia 1831 roku w Teatrze Narodowym w wolnej od Rosjan Warszawie, orkiestrą dyrygował sam kompozytor. Pieśń od początku cieszyła się wielką popularnością. Upamiętnił ją Stanisław Wyspiański w dramacie Warszawianka. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku była jedną z kandydatek do miana hymnu państwowego. W okresie międzywojennym takty Warszawianki stały się sygnałem programu drugiego Polskiego Radia. W 60. rocznicę wybuchu Powstania warszawskiego utwór został zarejestrowany przez zespół Dzieci z Brodą na płycie Czuwaj Wiaro!. Obecnie towarzyszy uroczystościom wojskowym, gdzie podczas defilad odgrywana jest przez Orkiestry Reprezentacyjne Wojska Polskiego.

Ukryte znaczenia poszczególnych zwrotek[edytuj | edytuj kod]

Pierwsza zwrotka pieśni nawiązuje do francuskiej rewolucji lipcowej (tęcza jest tu symbolem trójkolorowej flagi rewolucyjnej wówczas Francji) i wspólnoty walki o swobodę ludów Europy.

Druga zwrotka nawiązuje do kampanii bałkańskiej Rosji w 1829, którą z powstaniem listopadowym łączyła osoba dowódcy wojsk rosyjskich obu kampanii - Iwana Dybicza Zabałkańskiego. Nawiązuje też do faktu, że w armii Imperium Rosyjskiego służyły oddziały kozackie, znane z barbarzyństwa i mściwości.

W zwrotce trzeciej widać nawiązanie do pamiętnych zwycięskich wypraw Polaków - na Moskwę na początku XVII wieku oraz razem z wojskami napoleońskimi do Włoch i Egiptu.

W czwartej zwrotce słychać wyraźne przypomnienie rzezi Pragi, przeprowadzonej przez wojska rosyjskie w listopadzie 1794 roku, w kontekście propagandy carskiej z 1830 mówiącej o miłosierdziu władz rosyjskich.

Piąta zawiera aluzję do częstego w XIX wieku zwyczaju polskiego, gdy kobiety dawały pierścień swym mężczyznom z błogosławieństwem, gdy ci szli na bój podczas powstań, ślubując zwycięstwo lub śmierć.

W szóstej następuje wyliczenie zaledwie kilku spośród wielu bitew, w których Polacy brali udział pod zwierzchnictwem Napoleona I Bonapartego, jak również wyrzut wobec narodu francuskiego, który za polską wierność sprzed zaledwie kilkunastu lat nie odwdzięczył się zbrojnym ani nawet stricte politycznym wsparciem powstańców listopadowych.

Siódma upamiętnia wszystkich poległych za Polskę poza jej granicami, wyraża też determinację powstańczą, aby nawet przegrana walka z potęgą cara nie pozostała daremną.

Ósma zwrotka po prostu zagrzewa do walki zbrojnej z nieprzyjacielem.

Tekst[edytuj | edytuj kod]

Wersja francuska Wersja polska
Il s'est levé, voici le jour sanglant; Oto dziś dzień krwi i chwały,
Qu'il soit pour nous le jour de délivrance! Oby dniem wskrzeszenia był!
Dans son essor, voyez notre aigle blanc W tęczę Franków Orzeł Biały
Les yeux fixés sur l'arc-en-ciel de France Patrząc, lot swój w niebo wzbił.
Au soleil de juillet, dont l'éclat fut si beau, Słońcem lipca podniecany,
Il a repris son vol, il fend les airs, il crie: Woła do nas z górnych stron:
«Pour ma noble patrie, „Powstań, Polsko, skrusz kajdany,
Liberté, ton soleil ou la nuit du tombeau!» Dziś twój tryumf albo zgon!”

Polonais, à la baïonnette! Hej, kto Polak, na bagnety!
C'est le cri par nous adopté; Żyj, swobodo, Polsko, żyj!
Qu'en roulant le tambour répète: Takim hasłem cnej podniety,
A la baïonnette! Trąbo nasza, wrogom grzmij!
Vive la liberté! Trąbo nasza, wrogom grzmij!

Guerre ! A cheval, cosaques des déserts! „Na koń!” – woła Kozak mściwy,
Sabrons, dit-il, la Pologne rebelle: „Karać bunty polskich rot!
Point de balkans, ses champs nous sont ouvert ; Bez Bałkanów są ich niwy,
C'est le galop qu'il faut passer sur elle. Wszystko jeden zgniecie lot”.
Halte ! n'avancez pas ! Ses balkans sont nos corps; Stój! Za Bałkan pierś ta stanie,
La terre où nous marchons ne porte que des braves, Car wasz marzy płonny łup!
rejette les esclaves Z wrogów naszych nie zostanie
Et de ses ennemis ne garde que les morts Na tej ziemi, chyba trup.

Polonais, à la baïonnette! Hej, kto Polak, na bagnety!

Pour toi, Pologne, ils combattront, tes fils, Droga Polsko, dzieci Twoje
Plus fortunés qu'au temps où la victoire Dziś szczęśliwszych doszły chwil,
Mêlait leurs cendres aux sables de Memphis Od tych sławnych, gdy ich boje
Où le Kremlin s'écroula sous leur gloire: Wieńczył Kremlin, Tybr i Nil.
Des Alpes au Thabor, de l'Ebre au Pont-Euxin, Lat dwadzieścia nasze męże
Ils sont tombés, vingt ans, sur la rive étrangère. Los po obcych ziemiach siał,
Cette fois, ô ma mère! Dziś, o Matko, kto polęże,
Ceux qui mourront pour toi, dormiront sur ton sein. Na Twem łonie będzie spał.

Polonais, à la baïonnette! Hej, kto Polak, na bagnety!

Viens Kosciusko, que ton bras frappe au coeur Wstań Kościuszko! Ugodź serca,
Cet ennemi qui parle de clémence; Co litością mamić śmią.
En avait-il quand son sabre vainqueur Znałże litość ów morderca,
Noyait Praga dans un massacre immense? Który Pragę zalał krwią?
Tout son sang va payer le sang qu'il prodigua, Niechaj krew tę krwią dziś spłaci,
cette terre en a soif, qu'elle en soit arrosée; Niech nią zrosi grunt, zły gość!
Faisons, sous sa rosée, Laur męczeński naszych braci
Reverdir le laurier des martyrs de Praga. Bujniej będzie po niej rość.

Allons, guerriers, un généreux effort! Tocz, Polaku, bój zacięty,
Nous les vaincrons; nos femmes les défient. Ulec musi dumny car.
O mon pays, montre au géant du nord Pokaż jemu pierścień święty,
Le saint anneau qu'elles te sacrifient. Nieulękłych Polek dar.
Que par notre victoire il soit ensanglanté; Niech to godło ślubów drogich
Marche, et fais triompher au millieu des batailles Wrogom naszym wróży grób,
L'anneau des fiançailles, Niech krwią zlane w bojach srogich
Qui t'unit pour toujours avec la liberté. Nasz z Wolnością świadczy ślub.

Polonais, à la baïonnette! Hej, kto Polak, na bagnety!

A nous, Français! Les balles d'Iéna O Francuzi! Czyż bez ceny
Sur ma poitrine ont inscrit mes services; Rany nasze dla was są?
A Marengo, le fer la sillonna; Spod Marengo, Wagram, Jeny,
De Champ-Aubert comptez les cicatrices. Drezna, Lipska, Waterloo…
Vaincre et mourir ensemble autrefois fut si doux! Świat was zdradzał, my dotrwali,
Nous étions sous Paris… Pour de vieux frères d'armes Śmierć czy tryumf – my, gdzie wy!
N'aurez-vous que des larmes? Bracia, my wam krew dawali,
Frères, s'était du sang que nous versions pour vous! Dziś wy dla nas nic – prócz łzy!

Polonais, à la baïonnette ! Hej, kto Polak, na bagnety!

O vous, du moins, dont le sang glorieux Wy przynajmniej, coście legli
S'est, dans l'exil, répandu comme l'onde, W obcych krajach za kraj swój,
Pour nous bénir, mânes victorieux, Bracia nasi, z grobów zbiegli,
Relevez-vous de tous les points du monde! Błogosławcie bratni bój!
Qu'il soit vainqueur, ce peuple; ou martyr comme vous, Lub zwyciężym – lub gotowi
Sous le bras du géant, qu'en mourant il retarde, Z trupów naszych tamę wznieść,
Qu'il tombe à l'avant-garde, By krok spóźnić olbrzymowi,
Pour couvrir de son corps la liberté de tous. Co chce światu pęta nieść.

Polonais, à la baïonnette! Hej, kto Polak, na bagnety!

Sonnez, clairons! Polonais, à ton rang! Grzmijcie bębny, ryczcie działa,
Suis sous le feu ton aigle qui s'élance. Dalej! dzieci w gęsty szyk!
La liberté bat la charge en courant, Wiedzie hufce Wolność, chwała,
Et la victoire est au bout de ta lance. Tryumf błyska w ostrzu pik.
Victoire à l'étendard que l'exil ombragea Leć nasz Orle w górnym pędzie,
Des lauriers d'Austerlitz, des palmes d'Idumée! Sławie, Polsce, światu służ!
Pologne bien-amée, Kto przeżyje wolnym będzie,
Qui vivra sera libre, et qui meurt l'est déjà! Kto umiera – wolnym już!

Polonais, à la baïonnette! Hej, kto Polak, na bagnety!
C'est le cri par nous adopté; Żyj, swobodo, Polsko, żyj!
Qu'en roulant le tambour répète: Takim hasłem cnej podniety,
A la baïonnette ! Trąbo nasza, wrogom grzmij!


Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]