Warszawianka 1905

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Warszawianka 1905 – polska pieśń socjalistyczna powstała w 1879 roku. Napisał ją Wacław Święcicki podczas odsiadywania wyroku za działalność socjalistyczną w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej. Za mury więzienne przekazał tekst w postaci oryginalnego grypsu, kropkując odpowiednie litery w Panu Tadeuszu. Pierwszy raz tekst został wydrukowany 15 września 1883 roku w pierwszym numerze pisma „Proletariat”. Na ulicach zaśpiewano ją po raz pierwszy poza gronem socjalistów w marcu 1885 roku czasie demonstracji ulicznej w Warszawie. Pieśń swą nazwę zyskała podczas manifestacji pierwszomajowej 1905 roku, kiedy to stała się hymnem demonstrujących robotników.

„Warszawianka 1905” znana jest również pod hiszpańskojęzyczną nazwą „A las barricadas”, w wersji, która zyskała sławę podczas wojny domowej w Hiszpanii w latach 1936-1939, gdzie stała się hymnem anarchosyndykalistycznego związku pracy CNT.

Temat pieśni został zacytowany przez Edwarda Elgara w preludium symfonicznym "Polonia".

Utwory pochodne[edytuj | edytuj kod]

W roku 1909, w związku z nasilającym się ruchem socjalistycznym łódzkich robotników, na melodię i w oparciu o tekst „Warszawianki 1905” napisana została „Łodzianka”. Autor tekstu nieznany.

Dwadzieścia lat wcześniej, podczas – odbywającego się w Paryżu 14 lipca 1889 – Międzynarodowego Kongresu Socjalistycznego, powstał hymn Święta Pracy, zatytułowany „Na Dzień 1 Maja”.

Podobnie, jak „Łodzianka”, wykorzystywał on melodię „Warszawianki...”. Jednak, w przeciwieństwie do utworu pierwotnego, zwrotki pieśni „Na Dzień 1 Maja” zostały skrócone do czterech wersów.

Śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę,
Choć burza wrogich żywiołów wyje,
Choć nas dziś gnębią siły ponure,
Chociaż niepewne jutro niczyje.
O, bo to sztandar całej ludzkości,
To hasło święte, pieśń zmartwychwstania,
To tryumf pracy, sprawiedliwości,
To zorza wszystkich ludów zbratania!

Naprzód Warszawo!
Na walkę krwawą,
Świętą a prawą!
Marsz, marsz, Warszawo!

Dziś, gdy roboczy lud ginie z głodu,
Zbrodnią w rozkoszy tonąć jak w błocie,
I hańba temu, kto z nas za młodu,
Lęka się stanąć choć na szafocie!
O, nie bez śladu każdy z tych skona,
Co życie sprawie oddają w darze,
Bo nasz zwycięski śpiew ich imiona
Milionom ludzi ku czci przekaże!

Naprzód Warszawo!
Na walkę krwawą,
Świętą a prawą!
Marsz, marsz, Warszawo!

Hurra! Zerwijmy z carów korony,
Gdy ludy dotąd chodzą w cierniowej,
I w krwi zatopmy nadgniłe trony,
Spurpurowiałe we krwi ludowej!
Ha! Zemsta straszna dzisiejszym katom,
Co wysysają życie z milionów.
Ha! Zemsta carom i plutokratom,
A przyjdzie żniwo przyszłości plonów!


Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]