Wiksa
| Ten artykuł należy dopracować zgodnie z zaleceniami edycyjnymi: poprawić styl – powinien mieć encyklopedyczną formę. Dokładniejsze informacje o tym, co należy poprawić, być może znajdują się na stronie dyskusji tego artykułu. Po wyeliminowaniu niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
Wiksa (wixa, vixa) – termin określający zjawisko istniejące w dużych polskich klubach mniej więcej w latach 1998-2006.
Spis treści |
[edytuj] Definicja
Wiksa jako zjawisko jest połączeniem zachodnioeuropejskich zwyczajów obserwowanych na wielkich imprezach typu Parada Miłości z elementami angielskiego stupid house. Bawiący przebierali się za robotników, roboty, kosmitów, malowali ciała czy zakładali maski chirurgiczne, odblaskowe i fluorescencyjnych stroje. Przede wszystkim używali takich akcesoriów jak gwizdki, świecące w UV rękawiczki, glowsticki, mrugające bransoletki. Przez wzgląd na intensywność świateł i muzyki, sporą popularnością cieszyły się także niedrogie narkotyki pobudzające – extasy oraz amfetamina.
Charakterystycznym elementem imprez typu wiksa są różnego rodzaju okrzyki, takie jak „jazda!”, „lecimy!”, „ruszamy!”, „w górę!” czy inne – najczęściej używane z efektem pogłosu. W różnych regionach Polski funkcjonują także inne określenia wiksy jak: jazda, rurka czy belka. O ile geneza tego pierwszego jest podobna, to dwa pozostałe określenia odnoszą się do muzyki kojarzonej z wiksą i charakterystycznego „rurowatego” metalicznego basu obecnego w co drugiej ósemce pomiędzy beatami. Zjawisko to zwane jest też niekiedy „manieczkami” (od nazwy wsi, gdzie znajduje się jeden z najpopularniejszych polskich klubów z muzyką klubową – Klub Ekwador Manieczki).
[edytuj] Historia
Imprezy „wiksiarskie” odbywały się głównie w dużych klubach na przedmieściach lub na wsiach w okolicach dużych miast, przy udziale kilku tysięcy bawiących się. Znane są również przypadki, gdzie kluby z owym zjawiskiem mieściły się w centrach miast. Imprezie przewodził dyskdżokej motywując tłum okrzykami do zabawy. Pierwszym polskim promotorem tego typu zabawy był DJ Kris, rezydent wielkopolskiego Klubu Ekwador Manieczki koło Poznania. Złoty wiek i szczytowa popularność nurtu przypada na lata 2000-2003. Muzyka grana na imprezach „wiksiarskich” to nieskomplikowane połączenie hard houseu i hands up!'u (dancecore'u) nazwane stupid house. Inne nazwy tego gatunku, to klubb i club house. Za pionierów tego gatunku uznaje się zespół Klubbheads, który wypromował charakterystyczne brzmienie i układ linii basu nagraniem „Turn Up The Bass” z roku 2000.
W niektórych klubach (np. w Warszawie) od początku nie występowały okrzyki, a muzyka była gatunku techno. W takich miejscach częściej stosowano przebrania, maski i intensywnie święcące gadżety.
Od około 2003 roku ten gatunek muzyki zaczął być sukcesywnie zmieniany. Część klubów zaczęła przechodzić do gatunku electro house. Nieliczne kluby zastąpiły stupid house transem. Jednak pozostałe elementy zjawiska nie uległy zmianie do około 2006 roku.
Przełomowy okazał się rok 2006. Wówczas na imprezie Sunrise Festival ostatecznie zabroniono używania gadżetów związanych ze zjawiskiem wiksy.
[edytuj] Etymologia nazwy
Słowo wiksa (pierwotnie pisane vixa, wulgaryzm zaczerpnięty z języka niemieckiego, Wixer – onanista) wywodzi się z okrzyków wznoszonych przez dyskdżokejów oraz uczestników imprez. O ile „wiksa” w gradacji uczestników imprez oznacza maksymalną zabawę, następnym określeniem jest luta albo czopa – oznaczające chwilową, mocniejszą wiksę. Ostatnim z gradacji określeniem jest huta lub dżumaga oznaczające zbyt mocną wiksę, najczęściej wiążące się ze zbyt mocną (techniczną) muzyką nie niosącą już przyjemności z zabawy.
[edytuj] Popularność dziś
Wiksa powoli zanika, choć nadal ma wielu zwolenników. W wyniku dużej nagonki i fali stron internetowych szydzących z tego typu zabawy, wielu DJ-ów porzuciło ten gatunek muzyki klubowej, a część jej fanów zaczęło interesować się innymi stylami.
Do dziś ostały się jedynie okrzyki z efektem pogłosu w niektórych klubach. Słowo „jazda!” nabrało negatywnego wydźwięku i obecnie jest używane sporadycznie. Zasadniczo nie stosuje się również okrzyków o podtekście seksualnym i narkotykowym.
[edytuj] Próba oceny
Krytycy zjawiska zarzucają patologiczne zachowanie, przesycenie narkotykami, seksem oraz alkoholem. Do krytyków należą głownie środowiska związane z holenderską sceną trance. Twierdzą, iż zachowania zjawiska wiksy nie godzą podczas występów światowych gwiazd muzyki klubowej, a zjawisko wiksy nie jest częścią kultury klubowej, lecz tylko polskim „wytworem”. Sety DJ-ów z gatunku wiksy uważają za mało ambitne. Zjawisko wiksy jest utożsamiane przez nich z kulturą wiejską.
Zwolennicy twierdzą, iż każdy ma prawo bawić się „na swój sposób”. Do zwolenników należą osoby chcące zachować oryginalny charakter polskiej sceny klubowej, który jest połączeniem zjawisk niemieckich i holenderskich. Ponadto twierdzą, iż gdyby nie zjawisko wiksy, polska scena klubowa nie rozkwitłaby – polscy DJ-e i producenci nie rozwinęli by się, a pierwsze ewenty w Polsce miały podłoże w zjawisku wiksy.
Podsumowując ocenę Jacek Surdyk w publikacji z 2004 (Wiedza i Życie) napisał: „rękawiczki dla niektórych to symbol czystości i wejścia do raju, natomiast gwizdy to jeden wspólny język ogrodu Eden”.
[edytuj] Główni przedstawiciele[1]
DJ-e i producenci z Polski: DJ Hazel, Max Farenthide.
[edytuj] Linki zewnętrzne
- Jazdaaa!!! Jazdaaa!!!, Roman COMPOD Majewski, ftb.pl
- Zjawisko wixy, Magdalena Gabińska, TopDJ.pl
- Życie zaczyna się w klubie, Wprost nr 1/2/2009 (1357)
- reportaż pt. Miłość do płyty winylowej, 2002
Przypisy
- ↑ Tylko artyści posiadający artykuł na Wikipedii.