Wilm Hosenfeld

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Wilm Hosenfeld
Wilhelm Hosenfeld
Hauptmann
Data i miejsce urodzenia 2 maja 1895
Mackenzell
Data i miejsce śmierci 13 sierpnia 1952
Stalingrad
Przebieg służby
Lata służby 1939-1945
Siły zbrojne Wehrmacht
Główne wojny i bitwy II wojna światowa - kampania wrześniowa, Powstanie Warszawskie
Odznaczenia
Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski

Wilm Hosenfeld właśc. Wilhelm Hosenfeld (ur. 2 maja 1895 w Mackenzell, zm. 13 sierpnia 1952 pod Stalingradem) – kapitan Wehrmachtu, który stał się znany po ocaleniu od śmierci polskiego pianisty i kompozytora Władysława Szpilmana w czasie II wojny światowej. Pomagał również wielu Polakom i polskim Żydom w czasie okupacji.

Biografia[edytuj | edytuj kod]

Kamienica przy al. Niepodległości 223 w Warszawie, gdzie w 1944 Hosenfeld spotkał ukrywającego się Władysława Szpilmana
Tablica pamiątkowa na budynku

Wilm Hosenfeld podczas I wojny światowej walczył w piechocie niemieckiej i był kilkakrotnie ranny. W okresie międzywojennym pracował jako wiejski nauczyciel w Hesji, miał pięcioro dzieci. Hosenfeld był wierzącym katolikiem, a także członkiem NSDAP i SA.

Po wybuchu II wojny światowej został zmobilizowany i odbywał w wojsku służbę tyłową. Od końca września 1939 pełnił w stopniu sierżanta funkcję komendanta oficerskiego obozu jenieckiego w Pabianicach. Następnie od grudnia 1939 do czerwca 1940 służył w Węgrowie, gdzie pisał listy i pamiętniki pełne przenikliwych i trafnych spostrzeżeń na temat Polaków i Żydów. Bardzo celnie opisywał w nich sytuacje w Polsce, lokalne problemy i kłopoty ludności. Krytykował w swoich zapiskach komunizm i nazizm, jako bliźniacze zbrodnicze totalitaryzmy. Pisał o swojej miłości do całej rodziny i mocnej wierze w Boga, która dawała mu siły do bycia dobrym człowiekiem w tamtych trudnych czasach. W listach do swojej żony Hosenfeld nie krył wstydu za okropieństwa wyrządzane przez swoich rodaków, starając się pomóc wielu Polakom, w tym ks. Antoniemu Cieciorowi. Wydając osąd postępowania Niemców, kapitan Hosenfeld pisze:

Quote-alpha.png
Trzeba zadać sobie pytanie, jak mogło do tego dojść, że w naszym narodzie mamy taką zwyrodniałą szumowinę. Czy ze szpitali psychiatrycznych wypuszczono kryminalistów i chorych umysłowo, którzy funkcjonują jak wściekłe psy? Niestety nie, to są ludzie, którzy w naszym państwie zajmują wysokie stanowiska[1].

W pobliskim Sokołowie Podlaskim obserwował deportacje Polaków z terenów włączonych do Rzeszy, próbując pomagać wysiedlanym osobom. Od czerwca 1940 stacjonował w Warszawie, jako oficer przy warszawskiej komendzie Wehrmachtu (660. batalion wartowniczy), zarządzając obiektami sportowymi i organizując zawody i ćwiczenia dla Niemców. Jednocześnie uczył się języka polskiego i pomagał Polakom, dostarczając fałszywe dokumenty i zatrudniając przy prowadzonych przez siebie obiektach sportowych; w ten sposób uratował wiele osób, w tym i Żydów. Swój warszawski dziennik, w którym na bieżąco przedstawiał zagładę Żydów i akty terroru przeciwko Polakom z powodu niebezpiecznych treści nosił zawsze przy sobie i wysłał do domu w sierpniu 1944 w paczce z bielizną. Podczas powstania warszawskiego służył m.in. w niemieckim kontrwywiadzie, zajmując się przesłuchiwaniem cywilów, polskich powstańców i żołnierzy radzieckich wziętych do niewoli. Władysława Szpilmana spotkał jesienią 1944, natrafiając na niego w kryjówce przy al. Niepodległości 223. Przez dłuższy czas dostarczał mu żywności, a potem umożliwił ucieczkę.

Wilm Hosenfeld dostał się do niewoli radzieckiej 17 stycznia 1945 pod Błoniem. Został umieszczony w obozie przejściowym, potem wywieziony do Mińska. Oficerowie radzieccy, w przekonaniu że pracował w wywiadzie, torturami usiłowali wydobyć z niego informacje. W 1946 r. udało mu się potajemnie wysłać kartkę z listą osób, którym pomógł podczas wojny, także z nazwiskiem Szpilmana. Hosenfeldowi wytoczono proces i skazano na karę śmierci za rzekome zbrodnie wojenne, choć ocaleni przez niego ludzie usiłowali świadczyć za nim. Punktami oskarżenia była służba w obozach jenieckich w 1939 i "działalność antyradziecka" podczas powstania warszawskiego. Po amnestii wyrok został zmieniony na 25 lat obozu pracy, jednak ciężkie warunki pobytu spowodowały wylew i paraliż, a potem śmierć.

W sierpniu 1989 syn Helmut (ur. 1923) dzięki Czerwonemu Krzyżowi zdołał ustalić dokładne miejsce pochówku ojca.

Upamiętnienie[edytuj | edytuj kod]

W 2007 prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Hosenfelda Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski[2].

Postać Hosenfelda została spopularyzowana dzięki wspomnieniom Władysława Szpilmana, "Pianista", sfilmowanym następnie przez Romana Polańskiego. O pamięć dla Wilma Hosenfelda walczy też syn Władysława Szpilmana, Andrzej, który przez lata starał się, by jerozolimski Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu, Yad Vashem, przyznał mu miano Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. O przyznaniu Hosenfeldowi tego tytułu Instytut Yad Vashem poinformował oficjalnie 16 lutego 2009.

4 grudnia 2011 na fasadzie domu przy al.Niepodległości 223 została odsłonięta tablica w językach polskim i angielskim upamiętniająca Władysława Szpilmana oraz pomoc, jaką otrzymał on tutaj od Wilma Hosenfelda. W ceremonii odsłonięcia tablicy uczestniczyli m.in. córka Hosenfelda, Jorinde Hosenfeld- Krejci, oraz Andrzej Szpilman[3].

Przypisy

  1. Elżbieta Szmigielska-Jezierska. Sprawiedliwy z Wehrmachtu. „Nasza służba”. Nr 17 (388), 1-15 października 2010. Warszawa: Ordynariat Polowy Wojska Polskiego (pol.). 
  2. M.P. z 2008 r. Nr 4, poz. 74 - pkt. 49, jako Hosenfeld Wilhelm
  3. Tablica przypomni ocalenie Szpilmana (pol.). [dostęp 8 czerwca 2012].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Wilm Hosenfeld: "Staram się ratować każdego". Życie niemieckiego oficera w listach i dziennikach. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Rytm, 2007, s. 993. ISBN 9788373992771.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]