Wojna uprzedzająca

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Wojna uprzedzająca – (ang. preemptive war) jest powszechnie uznawana jako uprzedzające użycie siły w celu uzyskania strategicznej przewagi w zbliżającej się wojnie (rzekomo nieuniknionej) zanim zagrożenie się zmaterializuje, lub też jako próba odparcia lub udaremnienia ataku lub inwazji. Jest to także wojna, która uprzedzająco „łamie pokój”.

Do zrozumienia zagadnienia niezbędne jest odwołanie się do pojęcia „wojny sprawiedliwej”, która istniała już w starożytności i obecnie posiada podobne zasady[1]:

  1. Wojna ma „sprawiedliwe” przyczyny (jus ad bellum) – obrona przed agresją – dla odparcia zagrożenia, a nie realizacji interesów; wszczęcie wojny może nastąpić przez upoważniony organ itd.;
  2. Wojna jest „sprawiedliwie” prowadzona (jus in bello) – ponoszenia odpowiedzialności za swoje czyny, w tym niestosowanie zakazanych broni (typu chemicznej, biologicznej itp.), rozróżniania osób biorących udział w walce w tym ludności cywilnej; niedokonywanie zbrodni wojennych, godne traktowanie jeńców itd.
  3. Wojna „sprawiedliwie” się kończy (jus post bellum) – nietraktowanie warunków pokoju jako instrumentu zemsty, właściwej kompensacji strat, przywrócenie normalnego życia i demilitaryzacji itd.

Na tej podstawie została zbudowana teoria akademicka oraz próba praktycznego wyjaśnienia czym jest wojna uprzedzająca.

W zmieniającym się świecie wojna uprzedzająca jest często mylona z wojną prewencyjną. Różnica polega na tym, że wojnę prewencyjną rozpoczyna się po to, aby zapobiec i zniszczyć potencjalne zagrożenie ze strony domniemanego wroga, którego atak nie musi nastąpić w bliskim czasie lub też wiadomo, że jest planowany. Wojna uprzedzająca ma miejsce tuż przed oczekiwanym atakiem wroga[2]. Większość współczesnych akademistów stawia na równi wojnę uprzedzającą z agresją twierdząc, że jest ona nielegalna[3]. Zaangażowanie w wojnę uprzedzającą niesie za sobą lżejsze piętno niż wojna prewencyjna[4]. Rozpoczęcie konfliktu zbrojnego w myśl: ten, kto pierwszy „złamie zasady pokoju” podczas gdy „atak zbrojny” jeszcze nie nastąpił, nie jest dozwolone przez Kartę Narodów Zjednoczonych (zobacz „Legalność” poniżej) chyba, że jest usankcjonowane zezwoleniem Rady Bezpieczeństwa ONZ w ramach działań egzekucyjnych (niektórzy autorzy twierdzą, że domniemany przeciwnik pierwszy okazuje się być potwierdzającym przygotowania do prawdopodobnego przyszłego ataku. Mimo, że jeszcze nie zaatakował, w rzeczywistości „rozpoczął atak”. Niemniej jednak taka opinia nie została uwzględniona przez ONZ)[5][6].

Zamiar ataku[edytuj | edytuj kod]

Intencją ataku uprzedzającego jest uzyskanie przewagi i zaszkodzenie wrogowi w momencie jego minimalnej ochrony, na przykład podczas transportu lub mobilizacji. Jednak według koncepcji wojny uprzedzającej można rozpocząć wojnę twierdząc, że naród zostanie wkrótce zaatakowany i musiałby się bronić. Koncepcja jest kontrowersyjna, ponieważ może być z łatwością nadużywana i wykorzystywana jako usprawiedliwienie do rozpoczęcia wojny o wątpliwym podłożu. Z punktu widzenia historycznego, jak zwraca uwagę Roman Kuźniar, motywy te często były pretekstem do ingerowania w politykę państw, do których siły interwencyjne zostały skierowane[7].

Legalność[edytuj | edytuj kod]

U podstaw zrozumienia przyczyny wojny uprzedzającej a także uznania jej legalności leży także dyskusja mająca na celu próbę zdefiniowania agresji jako usprawiedliwienia rozpoczęcia wojny. Rozpatruje się tutaj głównie dyskurs między atakiem na cudze terytorium jako powodem podjęcia działań obronnych versus „interwencją humanitarną”[8]. Jako definicję określającą zasady interwencji humanitarnej można zastosować definicję S. D. Murphy'ego „Humanitarna interwencja jest groźbą lub użyciem siły przez państwo, grupę państw, organizację międzynarodową przeciwko innemu państwu głównie w celu ochrony jego obywateli przed masowymi naruszeniami uznanych międzynarodowo praw człowieka”[9]. Podając za Jerzym Zajadło istota problemu:[...] obraca się ciągle w zamkniętym kręgu pozornie nierozwiązywalnego konfliktu pomiędzy formalną legalnością i moralną legitymizacją[10]. Dobrym przykładem kłopotów ze zdefiniowaniem tego zjawiska jest ujęcie zaproponowane przez Simon’a Caney’a. „Interwencja jest dokonanym przez stronę zewnętrzną lub strony zewnętrzne przymuszającym działaniem w sferze jurysdykcji państwa suwerennego lub, ogólnie rzecz biorąc, niezależnej wspólnoty politycznej, podjęte po części lub wyłącznie w celu ochrony interesów członków tej wspólnoty[11]”. Aktualnie obowiązujący artykuł 2, Sekcji 4 Karty Narodów Zjednoczonych jest uznawany jako „jus cogens” (prawo bezwzględnie obowiązujące) i nakazuje wszystkim członkom ONZ powstrzymanie się od realizacji „groźby” lub „użycia siły” przeciwko integralności terytorialnej lub niezawisłości politycznej któregokolwiek państwa. Niemniej jednak, w nowoczesnym ujęciu Karty Narodów Zjednoczonych, w artykule 51 istnieje wyrażenie „zbrojna napaść nastąpi"[12], która wyraźnie stawia rozgraniczenie pomiędzy uzasadnionym prawnie a nielegalnym użyciem siły militarnej[13]. W związku z tym przyjmuje się założenie, że jeśli atak zbrojny jeszcze nie nastąpił, to nie ma automatycznego usprawiedliwienia dla uprzedzającej "samoobrony", która miałaby zostać podjęta „legalnie" w ramach Karty Narodów Zjednoczonych. Aby akt samoobrony mógł zostać prawnie uzasadniony, muszą zostać spełnione dwa warunki, które są powszechnie uważane jako niezbędne do jego uzasadnienia. Pierwszym warunkiem jest to, że dokonujący aktu samoobrony musi mieć przekonanie, że zagrożenie jest realne, a nie (zaledwie) postrzegane. Drugim warunkiem jest to, że siła używana w samoobronie musi być proporcjonalna do szkody, którą sprawca jest potencjalnie zagrożony. Gdy dochodzi do sytuacji, w której atak zbrojny jest traktowany jako samoobrona, zwykle zawęża on realistyczne możliwości ominięcie go na rzecz środków pokojowych, takich jak negocjacje, wycofanie się lub odwołanie do wyższych instancji (takich jak np. ONZ)[14].

Przypisy

  1. za Wojciech Kostecki, Strach i potęga. Bezpieczeństwo międzynarodowe w XXI wieku, POLTEX, Warszawa 2012, s.38
  2. Beres, Louis Rene (1991-1992), On Assassination as Anticipatory Self-Defense: The Case of Israel 20, Hofstra L. Rev., s. 321
  3. Shue, Henry and Rhodin, David (2007). Preemption: Military Action and Moral Justification. Oxford University Press. s. 116
  4. Shue, Henry and Rhodin, David (2007). Preemption: Military Action and Moral Justification. Oxford University Press. s. 118
  5. "The Implications of Preemptive and Preventive War Doctrines: a Reconsideration". 2007. Retrieved 2010-12-02. A US Army sponsored discussion of various justifications for preemptive, preventive and 'precautionary' war.
  6. "Adoption of Policy of Pre-emption Could Result in Proliferation of Uniliteral, Lawless Use of Force: By Kofi Annan". 2003. Retrieved 2010-12-02.Kofi Annan discusses his unwillingness to accept proposed new changes in UN policy towards the use of preemptive force, and why.
  7. Roman Kuźniar, Prawa człowieka : prawo, instytucje, stosunki międzynarodowe, Warszawa 2004, s. 308
  8. za Wojciech Kostecki, Strach i potęga. Bezpieczeństwo międzynarodowe w XXI wieku, POLTEX, Warszawa 2012, s. 39
  9. A. Jórasz, Interwencja humanitarna – (po)mocna dłoń Zachodu?, [Internet]: http://www.psz.pl/tekst-13776/Anna-Jorasz-Interwencja-humanitarna-pomocna-dlon-Zachodu, dostęp z dnia: 7.01.2011
  10. J. Zajadło, Humanitarna interwencja a prawo humanitarne: obowiązek działania cum diligentia maxima, (w:) Wybrane aktualne problemy międzynarodowego prawa humanitarnego, (red.) M. Lubiszewski, T. Jasudowicz, R. Fordoński, Olsztyn 2005, s. 66
  11. S. Caney, Interwencja humanitarna a suwerenność państwowa, (w:) Etyka wojny, (red.)T. Żuradzki, T. Kuniński, Warszawa 2009, s. 221
  12. http://www.un.org/en/documents/charter/chapter7.shtml/, dostęp z dnia 8.06.2013
  13. George, and Jens Ohlin, Defending humanity, New York: Oxford University Press, 2008.
  14. David, and Henry Shue, Preemption: Military Action and Moral Justification, New York: Oxford University Press, 2007.