Wybuch gazu w Rotundzie PKO w Warszawie

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Eksplozja gazu w Rotundzie PKO w Warszawie
Rotunda PKO po wybuchu
Rotunda PKO po wybuchu
Kraj  Polska
Miejsce Warszawa
Rodzaj katastrofy eksplozja gazu
Data 15 lutego 1979
Godzina 12:37
Ofiary śmiertelne 49 osób
Ranni 77 (oficjalnie), 135 (szacunki)
"Tło mapy lokalizacyjnej, z zaznaczonymi granicami"
"miejsce katastrofy"
miejsce katastrofy
Na mapach: 52°00′00″N 21°00′44.43″E / 52.230463888889, 21.012341666667
Rotunda PKO. Zdjęcie wykonano w 2006 roku.
Tablica pamiątkowa

Wybuch gazu w Rotundzie PKO w Warszawie miał miejsce 15 lutego 1979 roku o godzinie 12:37. Budynek stoi w centrum Warszawy u zbiegu ulicy Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich (rondo Dmowskiego). Przyczyną zdarzenia - dziś nieraz podważaną - był wybuch gazu.

Spis treści

[edytuj] Katastrofa

Do eksplozji doszło na dwadzieścia minut przed końcem pierwszej zmiany, gdy w banku znajdowało się około 170 pracowników i trzystu klientów. W momencie wybuchu cały gmach uniósł się nagle, niczym - jak relacjonowali świadkowie zdarzenia - "bańka mydlana", po czym "pękł" - z przeszklonych ścian, na ulice runęły tafle szkła, wewnątrz zaś do podziemi archiwum zapadły się wszystkie kondygnacje budynku. Uszkodzone zostały także sąsiednie wieżowce centrum.

Gmach Rotundy został zniszczony w siedemdziesięciu procentach. W katastrofie 49 osób poniosło śmierć, a 135 zostało rannych - oficjalne dane mówią o 77 hospitalizowanych. Ostatnią ranną wydobyto z ruin w trzy godziny po tragedii. Grupa dwóch tysięcy robotników przeszukiwała ruiny jeszcze w tydzień po katastrofie.

[edytuj] Przyczyny katastrofy

Po kilkunastu latach - w czasie kręcenia dokumentalnej serii "Czarny Serial" autorzy dotarli do robotnika, który był prawdopodobnym sprawcą tragedii, w czasie prac konserwacyjnych zbyt silnie dokręcił śrubę kryzy mocującej zawór gazu.

W wyniku skurczu termicznego, wywołanego niską temperaturą, zbyt mocnego dokręcenia kryzy oraz ruchów podłoża (wywołanych komunikacją nadziemną i podziemną linią średnicową PKP, oddaloną od miejsca katastrofy o 8 m) doszło do pęknięcia kopuły zaworu i powstania 77-centymetrowej szczeliny.

1979 rok nazywany był rokiem zimy stulecia ze względu na duże opady śniegu, a następnie bardzo niskie temperatury. Pokrywa śniegu uniemożliwiła wydostanie się gazu na powierzchnię a niska temperatura spowodowała wykroplenie się substancji zapachowej, ostrzegającej o ulatniającym się gazie.

W wyniku zbiegu okoliczności pozbawiony znacznika zapachowego gaz przedostał się do równolegle ułożonej, 12-otworowej obudowy przewodów instalacji telekomunikacyjnej a stamtąd do wnętrza budynku.

Wybuch mogło zainicjować zwarcie w instalacji elektrycznej (sama Rotunda instalacji gazowej nie miała).

[edytuj] Ciekawostki

  • Po zmianie ustroju w kraju ze względu na brak cenzury prasa zaczęła dokładnie opisywać wybuch w Rotundzie. Warszawscy dziennikarze (m.in. z redakcji "Polska the Times") stwierdzili, że już kilka tygodni przed wybuchem władze banku zignorowały skargi pracowników na awarię klimatyzacji oraz wentylacji Rotundy a także na niepokojący zaduch i smród. Znaleziono raporty prokuratury z lat 70. gdzie napisano, iż gdyby wszyscy łącznie ze służbami miejskimi oraz kierownictwem banku działali zgodnie z prawem a także wykonali na czas wszystkie swoje obowiązki to prawdopodobnie można było uniknąć katastrofy. Prawdopodobną przyczyną wybuchu były zaniedbania.
  • Domniemanemu sprawcy nie przedstawiono nigdy zarzutów. Obecnie przebywa na emeryturze, mieszka w podwarszawskiej miejscowości.
  • Wybuch gazu nie miał związku z instalacją budynku, który nie był podłączony do gazu.
  • To wydarzenie i pamięć ofiar wybuchu obecnie upamiętnia tablica z północnej strony budynku.Obecnie trwają plany postawienia nowego pomnika.
  • Ponieważ w ustalenia prokuratury dotyczące przyczyn wybuchu trudno było uwierzyć, powstała wersja o podłożeniu bomby, podobnie uważano, że liczba ofiar została zaniżona dla potrzeb ONZ[1][2][3].
  • Po wybuchu powstała seria dowcipów z nim związanych: "Nigdy złotówka nie stała tak wysoko", "Co słychać, kiedy ulatnia się gaz? Tik, tak. Tik, tak.". "Nie mów Edziu, że to gaz, bo wybuchnie jeszcze raz". "Gierek przegrał pierwszą rundę, rozwalili mu rotundę". "Przyczyną wybuchu nie był gaz, to eksplodował przeładowany sejf Jaroszewicza".

[edytuj] Zobacz też

Przypisy

  1. www.warszawa.pl » Informacje
  2. W kwestii ONZ błąd w przekazach wziął się zapewne z obiegowego w tym czasie żartu, że gdyby ofiar było 50 a nie 49, to do zbadania przyczyn potrzebna byłaby komisja międzynarodowa.
  3. Tygodnik Przegląd

[edytuj] Linki zewnętrzne

Osobiste
Przestrzenie nazw
Warianty
Działania
Nawigacja
Dla czytelników
Dla wikipedystów
Drukuj lub eksportuj
Narzędzia
W innych językach