114 Eskadra Myśliwska

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
114 Eskadra Myśliwska
Ilustracja
Godło eskadry
Historia
Państwo  II Rzeczpospolita
Sformowanie 1933
Rozformowanie wrzesień 1939
Działania zbrojne
II wojna światowa: kampania wrześniowa
Organizacja
Dyslokacja Kraków Balice
we wrześniu 1939
Warszawa Okęcie
Poniatów
Radzików
Radawiec
Młynów
Jabłonna-Majątek
Łuszczów
Młynów
Petlikowce
Rodzaj sił zbrojnych Wojsko[a]
Rodzaj wojsk Lotnictwo
Podległość IV/1 dywizjon myśliwski

114 eskadra myśliwska (114 em) – pododdział lotnictwa myśliwskiego Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.

Eskadra została sformowana w 1933 na lotnisku Okęcie. Wchodziła w skład IV/1 dywizjonu myśliwskiego z 1 pułku lotniczego. W kampanii wrześniowej walczyła w składzie Brygady Pościgowej.

Godło eskadry: „Jaskółka” w kolorze ciemno-granatowym na tle równobocznego, jasnoniebieskiego trójkąta ze srebrną obwódką[1][2][3].

Działania eskadry we wrześniu 1939[edytuj | edytuj kod]

1 września wszyscy piloci eskadry postawieni zostali w stan alarmu. Około 7.00 wystartowały dwa klucze pod dowództwem kpt. Freya. Trzeci klucz dowodzony przez oficera taktycznego IV/1 dywizjonu – por. Aleksandra Gabszewicza wystartował z opóźnieniem[4][b]. To właśnie najpóźniej startujący klucz odnotował pierwsze zwycięstwo powietrzne[5]. Tak wspomina ten fakt por. Gabszewicz[6]:

Quote-alpha.png
Ciągniemy na północ wciąż wyżej i wyżej. Cienka warstwa mgły jest już poniżej nas. Nagłe przed sobą o jakieś 500 metrów wyżej dostrzegam lecących w przeciwnym kierunku pięć samolotów. Na płatach - czarne krzyże. Widzę je po raz pierwszy. Zadzieram „Jedenastkę” i ciągnę w górę w kierunku tych „krzyży". Moi boczni odpadają – nie wytrzymują tak małej prędkości przy wznoszeniu... Pęd do walki jest przemożny. Odkładam w myśli poprawkę i naciskam spust. Wiązka pocisków idzie w kierunku szkopów. Jednak w tym momencie moja maszyna zadrżała i zwaliła się w korkociąg. Oddaję drążek sterowy i przeciwwagę nogą korkociąg zahamowany. Znowu zadzieram nos maszyny do góry, aby odrobić wysokość. Lecz znowu za wcześnie i po raz drugi jestem w korkociągu. Wyprowadzam, a po chwili Niewiara jest jut przy mnie. „Naszych” 5 bombowców jest niedaleko. Rozpoznaję – Heinkle 111.Lecimy w kierunku Warszawy. W dole Modlin. Dołącza trzecia Jaskółka to Boguś. Choć powoli, ale zbliżamy się do Heinkli. Jeszcze trochę bliżej. Otwieram ogień, ale i po moich skrzydłach przebiegały iskierki. To on także strzelał Boguś odłącza się. Poszedł w prawo i przybliża się do drugiego Niemca. Ciekawe widowisko – smugi moich pocisków dochodzą Heinkla i uderzając dają silniejszą iskrę, a potem gasną. Widzę dużo tych ogników. Wydaje się, że to wszystko dzieje się bardzo powoli. Ale to tylko złudzenie, bo przecież mam jeszcze amunicję. Nagle z lewego silnika bombowca trysnął gwałtowny płomień i dym. Samolot pozostaje w tyle za innymi. Z postrzelonej maszyny lecą w dół bomby. Pilot skręca w lewo i do ziemi. Leci tak wolno, że już bez trudu go doganiam. Strzelec niemiecki wciąż się broni. Naraz milknie. Doganiam Heinkla i widzę, że lufa karabinu maszynowego na ogonie sterczy nieruchomo w górę. Widzę strzelca – głowa oparta o prawą burtę. Niewiara jest przy mnie, on też atakuje i od czasu do czasu posyła serię pocisków. Niemiec skręca o 180° i leci ku północy, widocznie ma nadzieję dojść do Prus Wschodnich. Zniżamy lot, trzymając się wciąż postrzelonego bombowca, choć już od paru sekund zabrakło nam amunicji. Wreszcie lecimy tuż nad drzewami. Przed nami wyłania się jakaś polana i Niemiec podchodzi do lądowania wprost z kursu. W ostatniej chwili, będąc już na wysokości około dwóch metrów, zawadza lewym skrzydłem o drzewo... Kurzawa i dym znaczą miejsce upadku...

Po południu eskadra startowała w niepełnym składzie. Pod Modlinem zestrzelono Dorniera i Heinkla. Pozostałe bombowce zrzuciły bomby na okoliczne pola[7]. W walkach IV/1 dywizjon myśliwski także poniósł straty. Został zestrzelony między innymi oficer taktyczny, wcześniej wieloletni pilot 114 eskadry, por. Aleksander Gabszewicz[8]. 2 września Niemcy nie przyjmowali walki. Dzięki przewadze prędkości, operując na wysokim pułapie, przedzierali się nad stolicę[9]. Zrzucono bomby na Okęcie. Po południu ppor. Szalewicz z plut. Kiedrzyńskim i kpr. Niewiarą osłaniali ewakuację samolotów PLL „LOT” oraz Instytutu Technicznego Lotnictwa. Powrócili zestrzeleni ppor. Szmejl i st. szer. Olewiński[10]. 3 września nie odnotowano sukcesów powietrznych. Podczas startu pchor. Stoga rozbił swoją P-11[11]. O świcie 4 września eskadra przegrupowała się na lotnisko Radzików. Dla personelu przygotowano kwatery w starym młynie i spichlerzu, bez szyb, łóżek, na wiązkach słomy. Rano nastąpiły kolejne starty przeciw formacjom bombowców osłanianych przez liczne myśliwce. Nie powrócił z patrolu zestrzelony i ranny w starciu z wrogiem por. Szałowski. Ulokowany w szpitalu polowym dostał się do niewoli. Funkcję zastępcy dowódcy eskadry objął ppor. pil. Tadeusz Sawicz[10].

W południe 5 września kpt. Frey z kpr. kpr. Bieleckim i Niewiarą oraz ppor. Sawicz z ppor. Szalewiczem i st. szer. Dąbrowskim, w rejonie BabicePyry zaatakowali zgrupowanie około 15 Ju-87 ochranianym przez Messerschmitty 110. Do walki włączył się też klucz ppor. Strzembosza. W wyniku walk dwa Ju-87 rozbiły się zestrzelone. Polscy myśliwcy wrócili bez strat do Radzikowa[10].

6 września jeszcze przed południem dwukrotnie startowali piloci eskadry. Klucz kpt. Freya zaatakował grupę Dornierów 17, które w efekcie ostrzeliwań trójki polskich myśliwców wyrzuciły ładunek na przedpolu stolicy. Jeden Do-17 dymiąc zawrócił osłaniany przez pozostałe załogi[10]. W tym czasie plut. Kiedrzyński rozpoznawał kierunki z Warszawy na Łódź, Tomaszów, Kielce. Niemcy byli już pod Łodzią[11]. O 15.00 nastąpił start na nietypowe dla zadań brygady „wymiatanie” w obszarze Kutno-Uniejów-Koło-Konin. Eskadra wystawiła dwa klucze. Dowódca eskadry kpt. Frey leciał z kpr. Bieleckim i kpr. Niewiarą, a por. Sawicz z ppor. Szmejlem i pchor. Stogą. Starcie nastąpiło już koło Łowicza. Niemieckie bombowce nie doleciały do Warszawy zrzuciły bomby na okoliczne pola. Osiem zniszczonych samolotów Luftwaffe zostało zestrzelonych w trójkącie Koło–Łowicz–Łęczyca. Z 114 eskadry nie powrócili: pchor. Roman Stoga i kpr. Andrzej Niewiara. Ten ostatni dołączył do jednostki w Młynowie. Zwycięstwo nad Heinklem 111 odniósł ppor. Szmejl [12]. Wieczorem dowódca eskadry otrzymał rozkaz niezwłocznego przesunięcia jednostki na lubelski węzeł lotniskowy. Przemieszczenie rzutu kołowego odbyło się w dwóch etapach: najpierw do Otwocka, gdzie zmagazynowano mniej potrzebny sprzęt, a następnie do Lublina[13]. 7 września samoloty odleciały początkowo na lądowisko w Bełżycach, ale ze względu na brak naturalnego maskowania, eskadra przeniosła się na lądowisko Radawiec Duży. Tu wystąpiły kłopoty z zakwaterowaniem. Właściciel majątku odmówił przekazania wojsku kwater. Zdecydowana postawa dowódcy dywizjonu sprawiła, że oficerów ulokowano w pałacu, a pozostały personel w budynkach gospodarczych. W kolejnych dwóch dniach, z powodu braku paliwa i sieci dozorowania, loty ograniczono do minimum. Jedynie ppor. Szalewicz podczas patrolu zestrzelił Ju-86 nad Firlejem w pobliżu jeziora[13].

Wieczorem 10 września rzut powietrzny odleciał na lotnisko Młynów koło Łucka. Odjechał wtedy też rzut kołowy. Dowodził nim kpt. Kowalczyk. W dniu następnym wykonano 2 loty łącznikowe do Lidy i Pińska. Rankiem 12 września eskadra wróciła pod Lublin na lotnisko Łęczna. Kompania lotniskowa, mająca obsługiwać dywizjony warszawskie oraz bazujący w pobliżu dywizjon krakowski, nie dotarła. Samoloty eskadry uzupełniono zapasami III/2 dywizjonu myśliwskiego. Późnym wieczorem padł rozkaz świadczący o braku koordynacji działań, powrotu do Młynowa. By wykonać zadanie, piloci uzupełnili zbiorniki benzyną samochodową[13].

Rano 13 września odleciało do Młynowa 5 samolotów eskadry. Na lotnisku pozostały trzy niesprawne P.11. Na naprawę oczekiwali ppor. Szumowski, pchor. Mierzwa, kpr. Bielecki i st. szer. Dąbrowski. Do Młynowa dolecieli tylko piloci Szumowski i Mierzwa, kpr. Bielecki dostał się do niewoli, a st. szer. Dąbrowski został zestrzelony w rejonie Włodzimierza Wołyńskiego i trafił do szpitala w Brześciu[14].

14 września dowódca eskadry otrzymał rozkaz by wysłać trzy samoloty: do Warszawy z rozkazem dla gen. dyw. Juliusza Rómmla, w rejon na wschód od Lwowa, by odszukać sztab gen. Kazimierza Sosnkowskiego, oraz na rozpoznanie rejonu Rawa RuskaŹółkiew. Z rozkazem do gen. Rómmla poleciał ppor. Sawicz. Tak wspomina ten lot[15]:

Quote-alpha.png
Po otrzymaniu koperty z rozkazami [...] wystartowałem. Niemcy strzelali do mnie po drodze, ale niecelnie. Widoczność była słaba i nie chcąc zabłądzić, wylądowałem na jakimś polu niedaleko Warszawy. Skacząc po nierównościach usiadłem na polu i zacząłem się rozglądać, by od kogoś dowiedzieć się jak wygląda sytuacja frontowa i z której strony powinienem dolatywać do miasta, by nie zostać zestrzelonym przy lądowaniu. Po paru minutach podbiegł do mnie jakiś zdenerwowany rolnik. «Niech pan zaraz ucieka, bo miejscowość jest zajęta przez Niemców» [...] Natychmiast wystartowałem i w chwilę później przelatywałem nad kolumną maszerujących Niemców. Widocznie nie przypuszczali, że nad nimi przelatuje polski samolot, bo do mnie nie strzelali. Nadlatując nad Warszawę przesłoniętą dymami, nie miałem pojęcia gdzie są linie polskiej obrony, a gdzie linie niemieckie. Leciałem cały czas lotem koszącym, by nie dać swoim i wrogom czasu na namierzanie się na mnie i skuteczny ogień. Sam nie wiem dlaczego balem się lecieć nad Okęciem. Nadleciawszy nad Mokotów, zobaczyłem całą masę rowów przecinających pole. Lotnisko było pocięte rowami i pełne lejów po bombach, ale udało mi się szczęśliwie wylądować. Jeszcze nie zdążyłem wyjść z maszyny, gdy Niemcy zaczęli do mnie strzelać. Z pomocą nadbiegających ludzi odciągnąłem samolot ze strefy obstrzału i schowałem się za zburzonym budynkiem. Podbiegli do mnie nasi żołnierze i po wylegitymowaniu zawieziono mnie do kwatery gen. Rómmla przy ulicy Rakowieckiej. W schronie oprócz gen. Rómmla był płk pil. Iżycki i kilku wyższych oficerów. Po przeczytaniu przywiezionego przeze mnie rozkazu, gen. Rómmel zwołał naradę, a mnie kazano odejść. [...] Upłynęło kilka godzin, gdy zawezwano mnie. Była już noc. Zameldowałem się u gen. Rómmla, otrzymałem odpowiedź celem doręczenia jej Marszałkowi Śmigłemu [...] Po uzupełnieniu paliwa i rozpoznaniu miejsca startu zapuściliśmy silnik. Stojący przy mnie oficer oznajmił, że nikt nie poleci ze mną [...] dałem pełen gaz, poderwałem maszynę i poszedłem do góry[...] Przelatując przez Wisłę minąłem klucz niemieckich bombowców [...] Na peryferiach płonącego miasta toczyły się walki [...] Ostrzeliwany z ziemi, wziąłem kurs na południe i gnałem całą mocą rozdygotanego z wysiłku silnika. Przesłonięta dymami i luną pożarów bohaterska Warszawa zniknęła na horyzoncie [...] Pismo gen. Rómmla doręczyłem Marszałkowi Śmigłemu w Rumunii z dużym opóźnieniem, bo miejsce jego pobytu było otoczone tajemnicą.

15 września eskadra przegrupowała się na lotnisko Litiatyn, ale już następnego dnia rano odleciała do Petlikowic[16]. W wyniku reorganizacji Brygady Pościgowej 114 eskadra myśliwska weszła w skład dywizjonu warszawskiego. Rano 17 września pchor. Miksa rozpoznawał ruchy wojsk na południowo–wschodniej rubieży Polski. Przed południem nierozpoznane samoloty, prawdopodobnie sowieckie, bombardowały rejon lotniska. Po południu 4 samoloty 114 eskadry myśliwskiej odleciały do Rumunii. Rzut kołowy przekroczył granicę 18 września[17].

114 esk mysl.png
Bilans walk[17][16]
Piloci eskadry zestrzelili 8, a uszkodzili 2 samoloty.

Straty eskadry:

zaginieni: pchor. Roman Stoga
niewola: por. Jerzy Szałowski, kpr. Czesław Bielecki
ranni: por. Gabszewicz, st. szer. Benedykt Dąbrowski i st. szer. Stefan Olewiński

Samoloty:

stan – 8 P-11c i 4 P-11a (w tym 2 dowództwa dywizjonu), uzupełnienie – 0, zniszczone – 8, ewakuacja – 4.
Zwycięstwa pilotów 114 eskadry
Data Stopień, imię i nazwisko Zestrzelenie
1 września kpt.pil. Juliusz Frey 1 He 111
kpr.pil. Andrzej Niewiara 1/2 He-111[9]
5 września kpt.pil. Juliusz Frey 1/2 Hs 123
kpr.pil. Czesław Bielecki 1 Ju 87
st.szer. Benedykt Dąbrowski
6 września kpt.pil. Juliusz Frey 1 Do 17 – uszkodzony
ppor.pil. Tadeusz Szumowski
pchor.pil. Wróblewski
8 września ppor. pil. Marian Szalewicz 1 Ju-86[12]
9 września ppor. pil. Marian Szalewicz 1 Ju-86

Obsada personalna eskadry[edytuj | edytuj kod]

Obsada personalna we wrześniu 1939[18][19]
Stanowisko Stopień, imię i nazwisko
dowódca eskadry kpt. pil. Juliusz Frey
zastępca dowódcy por. pil. Jerzy Szałowski
oficer techniczny ppor. techn. Bolesław Heybowicz
szef mechaników st. majster wojsk. Marian Janusz[9]
szef administracyjny st. sierż. Kazimierz Wroński
piloci ppor. pil. Tadeusz Sawicz[c]
ppor. Marian Szalewicz
ppor. Stanisław Szmejl
ppor. Tadeusz Szumowski
pchor. Bogusław Mierzwa
pchor. Włodzimierz Miksa
pchor. Roman Stoga
pchor. Andrzej Wróblewski
plut. Władysław Kiedrzyński
kpr. Czesław Bielecki
kpr. Andrzej Niewiara
st. szer. Benedykt Dąbrowski
st. szer. Józef Kędziora
st. szer. Stefan Olewiński
st. szer. Jerzy Zieliński

Samoloty eskadry[edytuj | edytuj kod]

We wrześniu 1939 eskadra dysponowała 4 samolotami PZL P.11a i 6 samolotami PZL P.11c.

Uwagi[edytuj | edytuj kod]

  1. Ustawa z dnia 9 kwietnia 1938 roku o powszechnym obowiązku obrony (Dz.U. z 1938 r. nr 25, poz. 220). W skład Sił Zbrojnych II RP wchodziły wojska lądowe nazywane ówcześnie wojskiem i Marynarka Wojenna. Wojsko składało się z jednostek organizacyjnych wojska stałego i jednostek organizacyjnych Obrony Narodowej, a także jednostek organizacyjnych Korpusu Ochrony Pogranicza.
  2. W tym samym czasie dowódca klucza ppor. Sawicz poleciał na lotnisko Okęcie, by przyprowadzić 123 eskadrę myśliwską[4].
  3. Od 5 września zastępca dowódcy eskadry.

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Pawlak 1991 ↓, s. 49.
  2. Pawlak 1989 ↓, s. 85.
  3. Kowalski 1981 ↓, s. 117 i 128.
  4. a b Pawlak 1991 ↓, s. 51.
  5. Pawlak 1991 ↓, s. 52.
  6. Pawlak 1991 ↓, s. 53-54.
  7. Pawlak 1991 ↓, s. 54.
  8. Pawlak 1991 ↓, s. 55.
  9. a b c Pawlak 1982 ↓, s. 37.
  10. a b c d Pawlak 1991 ↓, s. 56.
  11. a b Pawlak 1982 ↓, s. 38.
  12. a b Pawlak 1982 ↓, s. 39.
  13. a b c Pawlak 1991 ↓, s. 57.
  14. Pawlak 1991 ↓, s. 58.
  15. Pawlak 1991 ↓, s. 58-59.
  16. a b Pawlak 1982 ↓, s. 40.
  17. a b Pawlak 1991 ↓, s. 60.
  18. Pawlak 1982 ↓, s. 36-37.
  19. Pawlak 1991 ↓, s. 50-51.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Izydor Koliński: Regularne jednostki ludowego Wojska Polskiego (lotnictwo). Formowanie, działania bojowe, organizacja i uzbrojenie, metryki jednostek lotniczych. Krótki informator historyczny o Wojsku Polskim w latach II wojny światowej. Cz. 9. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1978.
  • Tomasz Kowalski: Godło i barwa w lotnictwie polskim 1918–1939. Toruń: Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, 1981. ISBN 8320601455.
  • Jerzy Pawlak: Polskie eskadry w latach 1918-1939. Warszawa: Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, 1989. ISBN 83-206-0760-4.
  • Jerzy Pawlak: Polskie eskadry w wojnie obronnej 1939. Warszawa: Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, 1982. ISBN 83-206-0281-5.
  • Jerzy Pawlak: Polskie eskadry w wojnie obronnej 1939. Warszawa: Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, 1991. ISBN 83-206-0795-7.
  • Polskie Siły Powietrzne w II wojnie światowej. Lotnictwo wojskowe 1939. [dostęp 2019-08-24].